Paweł Kukiz niech sobie uświadomi że to on wygrał dla pana Andrzeja Dudy prezydenturę!

GRAF. RED.Pan Paweł Kukiz, który pomimo szczerych intencji i rzeczywistej, wręcz nie skalanej partyjniactwem naturalności – prawdopodobnie coraz bardziej się gubi w naszej polityce. Jego kolejne wypowiedzi dotyczące różnych tematów są często bardzo trudne do zrozumienia i przełożenia z „kukizmu” na język debaty publicznej. Najciekawsze są jego wypowiedzi odnoszące się do przyszłości, gdzie zaczyna zupełnie realnie przedstawiać do tej pory nierealne scenariusze. Wiele osób boi się, że jest możliwa koalicja sił pana Kukiza z prawicą w nowym Sejmie. Wskazuje na to silnie prawicowy, wręcz nacjonalistyczno-narodowy element w kadrach skupionych w niektórych ujawnionych już okręgach przez pana Kukiza, jak również jego liczne wypowiedzi, czy też demonstracyjne wręcz lansowanie haseł narodowych np. na ubraniu.

Również ciekawie pan Kukiz mówi na temat ewentualnej przyszłości rządów prawicy, którym nie wróży trwałości, jednak niestety nie jest w tym wiarygodny, ponieważ zapomina, albo nie chce pamiętać, ewentualnie nie rozumie, że to on wygrał dla pana Andrzeja Dudy prezydenturę! To jego wyborcy przeważyli, czy to nie idąc do wyborów, czy to głosując bezpośrednio na pana Dudę. To sprawił pan Kukiz i jego narastający wyborczy fenomen z około 20% poparciem w szczytowym momencie kampanii, że dzisiaj prezydentem naszego państwa nie jest pan Komorowski, tylko właśnie pan Duda. Więc właśnie z tego względu, pan Kukiz mógłby wykazywać nieco pokory, jeżeli chodzi o twierdzenia przyszłe i niepewne, albowiem czy mu się to podoba czy nie, jego sama obecność w polityce służy do lewarowania opozycji, tj. osoba tak antyestablishmentowa jak pan Kukiz, w każdym swoim wyrazie – jest bliższa do tych, którzy oficjalnie krytykują rządzących i tworzy dla nich wspólną przestrzeń niż gdzieś indziej, a alternatywy rozsądnej w postaci np. nieskalanej rządami lewicy brak.

Jeżeli pan Kukiz na serio wybiera się do parlamentu, a wszystko na to wskazuje, w tym nominacje na regionalne 1-ki kilku znanych osób, to powinien sobie uświadomić, że jeżeli nie zrobi wyniku zajmującego co najmniej połowę i jeden głos w Sejmie, to każdy inny jego wynik jest wzmocnieniem prawicy dążącej do władzy. Z tego prostego powodu, ponieważ elektorat prawicy prącej do władzy na pana Kukiza nie zagłosuje, natomiast tradycyjny elektorat rządzącego establishmentu upatruje w nim szansy na „kogoś nowego”. Czym oczywiście powoduje rozbicie establishmentu, a to przy naszej ordynacji premiującej dobre wyniki jest zabójcze w tym znaczeniu, że liczy się głównie tylko i wyłącznie kwestia zdolności koalicyjnej i wielkich liczb. W tym sensie pan Kukiz powinien się zblokować w wyborach z tymi, którzy nie są prawicą prącą do władzy, ale tego nie zrobi, bo nikt rozsądny nie wiązałby się wizerunkowo odpowiedzialną za klęskę. Wszelkie inne działania ze strony pana Kukiza to działania – MIMOWOLNIE – na rachunek prawicy prącej do władzy. To wynika z arytmetyki stosowane w Polsce podziału głosów. Nie da się tego oszukać, ani przekłamać. Jeżeli chce się mieć dobry wynik, trzeba iść jednak blokiem. Oznacza to konieczność współdziałania z innymi partiami, zwłaszcza w zakresie udostępniania jedynek dla koalicjantów.

Trzeba przyznać, że to stosunkowo trudna sytuacja, ale każdy a prawo startować. Nie można tego odmówić ani panu Kukizowi, ani innemu znanemu muzykowi, czy też przysłowiowemu panu Józkowi spod budki z piwem. Musimy się pogodzić z tym, że demokracja po prostu ma pewne wady, nad których skutkami nie jesteśmy w stanie całkiem zapanować. W każdym razie, wraz z wejściem do gry pana Kukiza i jego ludzi, skończy się w Polsce układ postokrągłostołowy, który rządził Polską na zmianę przez ostatnie lata. Może jeszcze pod warunkiem, że jego obecność w Polityce okaże się stała.

Wnioski? Chyba nie są potrzebne żadne wnioski, ponieważ sytuacja w jakiej jesteśmy jest jasna, schematyczna i zrozumiała chyba dla każdego, po prostu klarowna – nie można jej nie rozumieć. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że nadal nikt nie wpadł na pomysł wielkiego wspólnego frontu i jego zjednoczenia – przeciwko nadchodzącej prawicy. To nie jest problem jednak, bo jednoczyć się, tj., prowadzić rozmowy zjednoczeniowe i podpisywać deklaracje o współpracy można także i w opozycji, siedząc sobie spokojnie w miejscu odosobnienia – możemy być pewni, że wielu z dzisiaj rządzących jak również z krytyków prawicy będzie miało takie możliwości, o tego to na pewno już nam w kraju nie zabraknie!

6 thoughts on “Paweł Kukiz niech sobie uświadomi że to on wygrał dla pana Andrzeja Dudy prezydenturę!

  • 29 sierpnia 2015 o 08:40
    Permalink

    Polityki nie należy mylić ze show-biznesem.
    Poza oburzeniem trzeba mieć program,

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 o 11:13
    Permalink

    Kukiz się skończył, skompromitował się listami oszołomów

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 o 17:46
    Permalink

    Kiedyś Leper pomógł Kaczyńskiemu
    , teraz Kukiz Dudzie. Jak skończył Leper pamiętamy.

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 o 18:33
    Permalink

    “on wygrał dla”… BO, tak właśnie miało być. Dywagacje
    w temacie, to tylko zasłona dymna, “theatrum” – dla gawiedzi.

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 o 19:49
    Permalink

    Obecny prezydent składając przysięgę zakończył “..tak mi dopomóż Bóg”. Dotychczas wszyscy prezydenci kończący tymi słowy przysięgę byli tylko przez jedną kadencję, miejmy zatem nadzieję, że tym razem też tak będzie Amen.

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 o 21:13
    Permalink

    Dobry Wieczór.
    Trochę to wszystko naciągane. Jeśli uwzględnić wszystkie czynniki i teorie w tym i teorie gier czy teorię chaosu to wszystko się przyczyniło włącznie z suszą i słońcem które ustawia hormonalnie organizmy w stan wysokiego rozemocjonowania. Paweł na tę cechę że jest istotą świadomą i pewnie zdaje sobie sprawę że był jednym z prądów że stało się jak stało. I co z tego? Może teraz w formie “winy” miejmy pretensje i mówmy że parę milionów Polaków powinno sobie uświadomić że “wygrali” dla Andrzeja Dudy Prezydenturę? A może jednak przyjmiemy że wybory BEZPOŚREDNIE na JEDEN MANDAT to ESENCJA DEMOKRACJI? Cóż…
    Trudno to nazwać dywagacją na dziedziną polityki bo z mojego punktu widzenia nie ma to nic wspólnego z Polityką. Jeśli chodzi o politykę wewnętrzną to tematem ważnym jest system emerytalny. Mamy (w teorii) mieć referendum w tym temacie bo to temat niezwykle ważny i dla Narodu i dla Ojczyzny. Jakoś nie zauważyłem tematów w tej materii. W miejsce tego mamy kto tam kogo co i dlaczego i dlaczego smyrał i z kim się rozwiódł. Prawie jak w brukowcu, jakiś “pudelek”.
    A że już ruszyłem temat “emerytur” to może ktoś się pokusi o artykuł bo ja mimo najszczerszych chęci siły nie mam. Tym bardziej że uważam to za ważniejszy wir niż Paweł, wir dzięki któremu dzisiaj jest Prezydent Andrzej Duda a nie Andrzej Duda, ten co był drugi. W końcu To Prezydent w kampanii mówił o przywróceniu wieku emerytalnego. Ba. Jakieś 70% (minimum) ludzi w każdym badaniu chce dokładnie tego.
    I garść faktów. Mówią nam że Polacy dłużej żyją. No niezupełnie jest to prawda. Statystyczna długość życia wszystkich Polaków faktycznie poszybowała. Tyle że nie z powodu długości życia a z powodu drastycznego spadku dzietności i wzrostu umieralności pośród ludzi w wieku średnim oraz młodszych.
    Mówią nam że odkładamy na emerytury albo ci rzekomo uczciwsi że składamy się na obecnych emerytów. To pierwsze to kłamstwo, to drugie jako półprawda logicznie jest kłamstwem. NA NIC SIĘ NIE SKŁADAMY! Wszystko co jest nam “odcinane” od tego co zarobimy idzie do jednego garnka który nazywa się budżet Państwa. Garnka który jest pod kontrolą niewielkiej grupy ludzi będących poza kontrolą. Kontrolą Narodu, Suwerena. Podać ustawę w której stwierdzono że nie musimy o wszystkich wiedzieć?
    Paweł Kukiz i Andrzej Duda mało mnie interesują. Ten drugi trochę bardzie bo w końcu to Prezydent i trochę naobiecywał. Czasem bez sensu. Jedna rzecz jednak była prawdziwa i warto przytoczyć: “Jeśli mówią Wam że się nie da, nie wierzcie im. To jest możliwe”. Po mojemu: Jeśli prawo przeszkadza w realizacji celu, trzeba zmienić prawo a nie cel.
    Paweł to idealista. Niepoprawny idealista. Ale ma cel. Wbrew pozorom cel który może zmienić wszystko. Andrzej jakiś cel ma choć mam coraz mniej pewności jaki oczywiście nie licząc tego że chce być Prezydentem całą kadencję. “Wspólnotę” trudno nazwać celem bo jego wpływ na to jest żaden. Na to mamy wpływ tylko My, Naród. Każdy z Nas indywidualnie.
    Rozważamy tu relacje między “zakapiorami” którzy “biją się o stołki” wynosząc ich do rangi bóg wie jakich geniuszy. Tyle że realna władza nie pochodzi od “Boga” czy od jakiś tam elektoratów. Prawdziwa władza pochodzi od Narodu. I ostatecznie Andrzej Duda od Narodu ją dostał.
    A co do realizacji władzy to może tak cytat z filmy “Psy” (Olo na wysypisku): “Jak dorośniesz to zrozumiesz że polityka to nie jest dziennik telewizyjny, polityka to jesteśmy my, tu, na tym wysypisku śmieci”.
    Pozdrawiam
    Dobrej Nocy

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.