Polityka

Paweł Kukiz – największy wróg zjednoczonego systemu?

 Chcecie państwo wylansować swoją osobę w ogólnokrajowych mediach głównego nurtu? Śmiało, nie ma żadnego problemu, czas antenowy większości nadawców, jak również pierwsze strony periodyków i „top-y” stron internetowych stoją dla państwa otworem. Nie musicie mieć państwo jakichś szczególnych osiągnięć osobistych, nie musicie nawet mieć żadnych radykalnych poglądów, nawet wasz stosunek do tak „strategicznych” spraw jak „invitro” nikogo tutaj nie zainteresuje. Wystarczy natomiast, jeżeli będziecie państwo negatywnie się wypowiadać o panu Pawle Kukizie, czy też będziecie krytykować i negatywnie oceniać jego wielką ideę. Więcej nie potrzeba, już wygraliście – już jesteście w dominującej części mediów obecnych dzisiaj w Polsce, możecie celebrytować, czy też raczej “hejtować” do woli.

Pan Paweł Kukiz, jeszcze tak naprawdę nie zrobił niczego, a już stał się największym wrogiem zjednoczonego systemu w naszym kraju. W mniejszy lub większy sposób krytykują go dzisiaj przedstawiciele wszystkich najważniejszych i także, tych mniej ważnych czynników politycznych. Liczni publicyści powoli wchodzą na wyższe obroty w wyrażaniu systemowego „NIE”, dla zmiany, jaką zaproponował, czy też, jaką wyraża swoją osobą pana Kukiz. Lada dzień będziemy świadkami spazmatycznych orgii niektórych publicystów, w niektórych mediach, którzy zrobią sobie z pana Kukiza tarczę strzelniczą. Nikt nie będzie go bronił, o czym my w ogóle mówimy, nawet nikt nie przedstawi jego przesłania w sposób obiektywny.

Wszystko było mniej więcej do przewidzenia, w tym znaczeniu, że trochę trwało poważne opracowanie profilu socjologicznego i psychologicznego samego pana Kukiza, jak również całego typoszeregu jego słuchaczy, czy też osób wyrażających wobec niego poparcie polityczne. Dzisiaj te profile już są, a prawdopodobnie osoby, które podejmują decyzje w istotnych dla funkcjonowania systemu medialnej napaści w Polsce, właśnie się przez nie przegryzają. Być może, a wiele na to wskazuje, stosunkowo szybko będą dostosowywać swoje strategie do maksymalnego wywołania efektu skupienia uwagi lub jej rozproszenia na wybranych segmentach przekazu werbalnego i niewerbalnego pana Kukiza. W konsekwencji wyzwoli się u jego zwolenników cały szereg nowych znaków zapytania, a reszta elektoratu od razu będzie stymulowana wobec pana Kukiza negatywnie. To już się dzieje, mamy pokaz całego szeregu działań i wyrażania całego szeregu opinii, które mają sprowokować pana Kukiza, do reakcji, które będą przeciwko niemu wykorzystane.

Uwaga – w istocie nie ma już znaczenia, co pan Kukiz zrobi lub czego nie zrobi, nie da się bowiem obronić wobec skoordynowanej strategii napadu medialnego ze strony obrońców, rzeczników i beneficjentów systemu. To nie jest możliwe, wszystko co można w takiej sytuacji zrobić, to próbować przetrwać – zachowując tyle wizerunku ile się tylko da. Na dorabianie „gęby”, szufladkowanie, pozycjonowanie i wykluczenie – nie da rady. Komunikaty masowe zgodnie z prawami wielkich liczb zawsze trafiają w różnym stopniu do różnych grup adresatów. Zawsze „robią efekt”, oczywiście różny dla różnych grup i segmentów, ale to działa. Działa od czasów rzymskich, sprawdzało się w średniowieczu, stymulowało totalitaryzmy, a dzisiaj służy demokracji, trzymać biedniejszych w ryzach. W dojrzalszych systemach ma to kształt bardziej finezyjny, a mniej dojrzałych jest bliżej do prostego walenia cepem, kłamstw, insynuacji, manipulacji itd.

Pan Kukiz wyraźnie zaskoczył system, w tej chwili będzie się na nim koncentrowała cała siła, która potem będzie atakowała pana Dudę, bo jak wiadomo już będzie miał pod górkę, „salon” go nie zaakceptował i go nie zaakceptuje. Jednak dzisiaj większym i realnym zagrożeniem jest pan Kukiz i na nim nastąpi skupienie, co zarazem będzie bardzo dobrym poligonem doświadczalnym wobec przyszłego starcia w przećwiczonych już przed laty i rozwijanych przez ostatnią dekadę schematach. Pana Dudy nie powstrzymano, ale Kukiza jeszcze można, o ile w pierwszym przypadku, system był zaskoczony i sobie nie poradził, to w przypadku pana Kukiza – nie będzie już błędów, mechanizm zadziała.

Warto obserwować te procesy, to co już się dzieje wokoło pana Kukiza jest jak do tej pory największym testem dla naszej demokracji od czasów haniebnego potraktowania nieżyjącego pana Andrzeja Leppera.

Wszyscy przeciwnicy pana Kukiza, niech się dobrze zastanowią, – kto przyjdzie po nim? Społeczeństwo stale krzywdzone i trzymane przy pomocy pejcza za mordę, cyklicznie wydaje z siebie trybuna ludowego, który tak jak niegdyś wspomniany pan Lepper, wcześniej pan Wałęsa a obecnie pan Kukiz próbuje dobrać się do systemu od tej strony, która jest w danym momencie najsłabsza. Jeżeli jednak system zrobi z panem Kukizem to, co zrobił z panem Lepperem już na początku jego politycznej aktywności (uznanie za oszołoma, szkalowanie, odebranie kompetencji itd.), to pewnego dnia nadejdzie taki ktoś, kto nie będzie próbował zmieniać systemu zgodnie z jego regułami. Niestety, żyjemy bowiem w systemie opresyjnym, którego cechą charakterystyczną jest to, że raczej nie da się, a na pewno nie da się w całości, zmienić jego mechaniki jeżeli podejmujący próbę, chcą działać zgodnie z wyznaczonymi przez niego zasadami. Właśnie, dlatego pan Kukiz przywiązuje taką wagę do JOW-ów, jako sposobu na przełamanie tej mechaniki. Można tylko żałować, że nie dodał do tego postulatu dwóch innych, o których często można było przeczytać na naszych łamach (broń masowego rażenia dla Polski oraz swobodny dostęp do broni dla obywateli). Wówczas rzeczywiście przełamałby kanony myślenia o naszym współczesnym państwie, zwłaszcza w kontekście jego bezpieczeństwa jak również rzeczywiście zaproponował obywatelom upodmiotowienie i zmianę położenia z niewolnika smaganego biczem, na osobę posiadającą godność, dumę i własne poglądy, a co najważniejsze zdolną do ich obrony. Ewentualnie po prostu miałby np. niewyjaśniony wypadek samochodowy, albo jego dzieci uległyby np. zbiorowemu zatruciu jogurtem lub czymkolwiek. Tymczasem obserwujmy i trzymajmy kciuki za pana Kukiza, chociaż mamy świadomość, że nie proponuje on czegoś przełomowego, a jedynie nowe podejście, bez wskazania, „co potem”. To budzi obawy i to będzie przeciwko panu Kukizowi wykorzystane.

Nie da się pokonać tego systemu zgodnie z jego zasadami, to nie jest możliwe z samej istoty jego wewnętrznej logiki i mechaniki funkcjonowania. Tylko rewolucja może rozsadzić jego struktury. Rewolucja potrzebuje idei, a tą dzisiaj może być tylko socjalizm. Niestety system o tym doskonale wie od lat i postarał się o takie znienawidzenie tego pojęcia w naszym przeważnie konserwatywno-zaściankowym społeczeństwie, że jego wywołanie w warstwie ideowej, czy też nawet samego nazewnictwa – może być nawet karane! Natomiast, nie ma żadnych przeszkód w tworzeniu fundamentalnie socjalno-roszczeniowych programów politycznych, w istocie czerpiących łyżkami koparek z idei socjalistycznej, jeżeli nie używa się słowa klucza (odruch Pawłowa), nie ma problemu. Nazywasz rzeczy po imieniu – używając właściwego pojęcia, mówiąc ludziom prawdę, to skazujesz się w tych warunkach tu i teraz na wykluczenie i ostracyzm. Pan Kukiz mógłby to wziąć pod uwagę, co umożliwiłoby mu wziąć poprawkę na całokształt.

10 komentarzy

  1. Kajetan Olbrycht

    Jest dokładnie tak jak napisano w tym artykule. Kukiz powinien to uważnie przeczytać

  2. W Ufie obrady BRICKS który rozwali proamerykański ład ekonomiczny,Arabia Saudyjska inwestuje w Rosji.Media milczą,zajmują się invitro,Grecją,Kukizem.A nas próbuje szmacić w komentarzach fm.blok.onetpl,który niema nic do powiedzenia w Onecie.Pytanie do niego.Co myślisz o tak zwanej aneksji Krymu/? I wszystko jasne!

  3. Dlaczego niby Pan Kukiz nagle miałby zacząć myśleć? Iluminacja?

    • Dzień Dobry
      Na całe szczęście Paweł procesy myślowe ma w najlepszym porządku i nie przejmuje się tandetną propagandą w rodzaju przypinania gęby jakie to można zaobserwować w codziennych wydaniach wiadomość. To że ludzie głupi w to wierzą… cóż, któż by się przejmował opinią ludzi głupich.
      Strach tedy blady pada na brylujących głupotą polityków bo wbrew fałszywej tezie z tych których znamy wybranych będzie może z 10 procent a pozostała część mając na uwadze wyborców prędzej wystatuje pod własnym szyldem niźli szyldem chlewa partia jakąśtam zwanego.
      Propaganda jest pełna niedopowiedzeń, manipulacji i sofizmatów w rodzaju jak w starym dowcipie “jak masz rybki to jesteś pe..ał”
      Pozdrawiam

      • Wszystkie mainstreamowe media podjęły zmasowany atak na Kukiza. Czego się boją? Jeżeli Kukiz jest takim oszołomem, chamem i pijakiem to chyba lepiej milczeć o Nim? Dlaczego nie ma dnia bez napaści na Kukiza? Ja tak sobie myślę, że stanowi bardzo, ale to bardzo realne zagrożenie, że JEDNAK wejdzie do Parlamentu z grupą posłów i zacznie tam ogłaszać swoją REALNĄ strategię: w gospodarce, sądownictwie, podatkach.
        I jest sprytny – nie odkrywa się. Poczekajmy, zobaczymy!

      • Dzień Dobry. Po jaką cholerę pan do mnie piszesz bo to ani na temat ani z sensem a na kopie politycznych ździr to ja macham ręką i wzruszam ramionami. Pozdrawiam

  4. Państwa BRICS między innymi CHiny,INDIE,Brazylia,uznały Krym za część Rosji,Czy Donek i nasi politykierzy wprowadzą sankcje?

  5. Państwa BRICS/Chiny,Indie,Brazylia,itd/uznały Krym za część Rosji.Czy amerykańskie pieski wprowadzą sankcje???

  6. Czytaj anglojęzyczną prasę,dotyczącą UFY,anie polskie wypociny pod dyktando Wujka Sama.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.