Soft Power

Państwo to My, Oni i Ci trzeci!

 Państwo, Wspólnota to My, ale to także Oni, czyli osoby o innym światopoglądzie, wyznający inną religię, może mający inny kolor skóry, inne pochodzenie itd. Dominujący wyróżnik, inny od hetero-polskiej-jedynie-słusznej-normy i wzorca polskości. Jednakże to jeszcze nie wszystko, w takim państwie jak nasze są także Ci trzeci, tj., osoby które podobnie jak My – różnicują otoczenia na: My i Oni, jednakże wykluczają automatem z kategorii tych „Onych” pewne grupy ludzi, determinowane w ich umysłach jakimś specyficznym, najczęściej dogmatycznym wyróżnikiem.

Niestety, żyjemy w państwie gdzie dominująca – nawet w sondażach wyborczych – siła opozycyjna, opiera swoją retorykę na dzieleniu społeczeństwa wedle tych trzech kategorii, przy czym – Ci trzeci to w najlepszym wypadku pożyteczni głupcy, a w rzeczywistości tacy sami wrogowie jak Oni, ewentualnie może nawet i gorsi, ponieważ to przez nich Oni teraz rządzą. Jest to retoryka jednoznacznej nienawiści i selekcji, albowiem oficjalne czynniki tej partii pozwalają sobie na różnicowanie Polaków niczym dokonujący selekcji na rampie – ci którzy stoją tam, gdzie nie powinni stać są wedle nich wrogami. To załatwia sprawę – naszycie łatki, nadanie epitetu, proste, banalne i skuteczne – wrogami są Oni i Ci trzeci, władza ma należeć do Nas!

Oni mogą dodatkowo w pakiecie szczęścia od nowej władzy liczyć jeszcze na rozliczenie! Wszystko oczywiście na ich własny koszt no i Tych trzecich, to Oni i Ci trzeci mają płacić podatki, to ich fundamentalny obowiązek patriotyczny wobec państwa. W zasadzie tylko po to żyją żeby płacić, albowiem nie ma żadnego innego uzasadnienia dla ich mizernego losu. Wiadomo – My, albo Oni, stosunek dominacji, podporządkowania, zawłaszczenia – to prawdziwe przekleństwo polskiej w istocie prymitywnie feudalnej polityki.

W istocie bowiem czym się różni nasza dzisiejsza polityka (i stan państwa) z ostatnich lat istnienia I Rzeczpospolitej? Każdy, w każdym upatruje wroga i zdrajcy, Rosja znowu odgrywa – słuchając niektórych – kluczową rolę w rozgrywaniu zakulisowych gier, wrogością moglibyśmy obdzielić kilka kolejnych pokoleń, a wszystko o tak nie ma sensu, albowiem jesteśmy zbyt słabi, żeby zagwarantować sobie byt. Nie potrafimy zapewnić sobie szacunku nawet u sojuszników! Natomiast – uważani przez nas za wrogów, śmieją się z nas z politowaniem, no bo jak można brać na poważnie kraj, który ujawnia własnych szpiegów? Sam, bez przymusu?

Problem polega jednak na tym, że współczesne państwo, aby efektywnie funkcjonować musi być inkluzywne i na tyle tolerancyjne dla wszystkich rodzajów wyróżników, żeby ich desygnatom chciało się zachowywać wobec niego lojalnie.

Nie da się bowiem lojalności zadekretować. Można ją na jakiś czas, w określonych warunkach i w pewnym zakresie – kupić. Można ją próbować wymusić – jednakże do tego potrzebny jest zamordyzm, a do zamordyzmu potrzeba już co najmniej kilku lojalnych, bo się można rano obudzić kilka metrów pod ziemią i co wtedy?

Nasze społeczeństwo – egalitarne jak nigdy wcześniej, przez cały okres transformacji – zatraca tą wspaniałą cechę, owszem jej wykładnikiem był wspólny poziom biedy, jednakże pierwszy raz w historii, chyba od czasów plemienia Polan – Polacy byli w miarę równi, nie było wśród nas najbardziej parszywego wyróżnika, który zgubił nasze państwo – tych słynnych Panów! Wszyscy byliśmy biedni i mogliśmy zacząć budować nową rzeczywistość mniej więcej z tego samego poziomu.

Tymczasem wyszło jak wyszło, społeczeństwo – selektywnie uczone historii, dało się nabrać niektórym na narodową śpiewkę, banały i głupoty podlane narodowo-religijnym sosem, o zabarwieniu odwiecznej historycznej krzywdy. Z tego wyłonił się obraz państwa, w którym elita może jak przez wieki – dominując – rządzić nad większością, za bardzo małą cenę, albowiem nie musi już dbać nawet o dobrą opiekę zdrowotną.

Tutaj zawsze byli jacyś Oni, Ci którzy zginali kark pracując na Panów, Ci którzy płacili na świątynie, Ci którzy szli ginąć straceńczo, Ci którzy pracowali w fabrykach, oraz Ci którzy czerpali z tego morza łez bardzo swego czasu dość cienką, ale mimo wszystko śmietankę. I to o to w tym wszystkim chodzi, żeby nie być Nimi, absolutnie nie Tymi trzecimi, ale Tymi przy korycie!

13 komentarzy

  1. Polska, niestety, to państwo niewolnicze. Z krótką przerwą na PRL gdzie, jak to piszą niektórzy, rządziły chamy.

  2. … a gdzie na świecie są państwa nie “niewolnicze” ?

  3. MY i ONY. Kto tych podzialow nie widzi, tan kiep.
    A niektórzy ten podział uznali za relikt…który przeminął wraz ze wspomnieniami “Onych” – książka T.Torańskiej “Oni”.
    A forma”per, Pan”, używana w zwracaniu sie do ubogiego petenta np. pomocy społecznej,czy w urzędzie zatrudnienia
    brzmi jak ponury żart, i naigriwanie się z człowieka.
    Pan prezydent Najjaśniejszej, Kaczyński, byc może wcale nie pomylił się, a użył w ICH mniemaniu właściwej formy,
    zwracając sie do POLAKA – jak większośc narodu pokrzywdzonego przez system solidarnosciowy – spieprzaj DZIADU.

  4. Tak się dzieje gdy chamstwo wchodzi na salony.Sytuacja ta wytworzyła się po stratach bezpowrotnych spowodowanych wojnami. Po pierwszej światowej pozostała jeszcze część klasy inteligenckiej ,po drugiej światowej niestety dzięki kierowaniu się fałszywymi racjami stanu kwiat młodzieży inteligenckiej został wybity do “białej kośći”,cytat z F.Razumowskiego,np. w powstaniu warszawskim, reszta emigrowała , a jej miejsce zajęła nomenklatura ,która z nic miała dotychczasowe wartości.Ich potomkowie wynieśli takie wychowanie z domu… nie liczcie ,że wymienię jakieś nazwiska, sami znacie tych działaczy.W większości to synowie dorożkarzy,pracowników naukowych uniwersytetu..a tak naprawdę to potomkowie wapniarza z pod Odessy. No więc czegóż od nich oczekiwać. Oni tego nawet nie są w stanie zrozumieć , że tradycja,honor,ojczyzna to wartości najwyższe.

  5. A propos Odessy – “spod” Odessy…
    Jedna z żurawiejek 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich

    Hej dziewczęta, w górę kiecki,
    jedzie ułan jazłowiecki.

    Lance do boju, szable w dłoń
    bolszewika goń, goń, goń!

    Baczność baby, w górę kiecki,
    oto ułan jazłowiecki.

    Lance do boju…

    A “Czternasty” spod Odessy
    przywiózł złota pełne kiesy.

    Lance do boju…

    Sute trzosy, pełne kiesy,
    to ułany spod Odessy.

    Lance do boju…

    Zawadiacko głowę nosi,
    i do szarży sam się prosi.

    Lance do boju…

    Mamałygi pełne niecki,
    zjada ułan jazłowiecki

    Lance do boju…

    Każda matka córkę chowa,
    przed ułanem z miasta Lwowa.

    Lance do boju…

  6. @hr. Tadeusz
    … rozumiem iż waść jest udanym potomkiem szambonurka i stąd te kompleksy…

    • Niestety sysynko ale tak. Mojego przodka dekorował św,Anną sam Mikołaj I, a ty co możesz powiedzieć o swoich?

      • Od gry na “przodki” lepszy jest dupniak zwany salonowcem.
        Współczuję pańskiemu przodkowi – na nic ta śmieszna robota w imię przedłużenia gatunku.

      • 50-parolatek

        No Ok, ale czegoś Pan… Hrabia…, Baron…, może Książę (!?), dokonał “wielkiego”, kto Cię dekorował i… po czym?

      • Nareszcie jakiś sensowny wpis, zatem zwracam się o poradę. Mojego przodka dekorowali Marsjanie. Przyznaję się od razu, że ani ja, ani moja rodzina żadnych zasług nie mamy. Jednak przydało by się trochę kasiory jako odszkodowanie. Już uzasadniam temat: potrzebuję kaski na remont zardzewiałej limuzyny Fiat 126p. Ponadto chcę kupić trochę węgla aby kopcić temu miastu, co to komuna złośliwie wybudowała obok Nowej Huty, to miasto nazywa się jakoś krakow, krakaer, skuba lub wanda co to niemca nie chciała, zresztą nie ważne, jestem chytruską i tak na prawdę chodzi mi o ogrzanie chałupy.

  7. http://www.marucha.wordpress.com/chciałbym dożyc…
    fragment ksiązki będącej “na indeksie.”

  8. Srebrny Krzyż Zasługi za Hutę Katowice wystarczy malkontenci

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.