Panowie Orban, Morawiecki i Salvini czyli renesans Europy? (cz.2)

graf. red.

To mądrze i dobrze, że nasza partia rządząca chce zewrzeć szeregi i zrobić sojusz z innymi z Europy. Tak powinien się zachowywać każdy gracz, zwłaszcza gracz stojący na gorszej, wręcz przegranej pozycji. Ponieważ w ten sposób będzie mogła licytować więcej, a nawet próbować rozgrywać. Jak będzie wyglądało rozdanie kart już mniej więcej wiadomo, chodzi jednak o to, żeby grać wyżej. W tym kontekście pomysł na obłożenie starań politycznych warstewką ideologii jest jak najbardziej słuszny i to dobre działanie w sensie operacyjnym i taktycznym, strategicznie nasza partia rządząca nie ma innego wyboru. Podobnie jak pan Orban, w tym sensie że nikt nie będzie chciał z nimi współpracować przy nowym rozdaniu i prawie na pewno zostaną pominięci. Włosi to już inna liga, w tym sensie, że na ich przynajmniej – przychylnej neutralności – bardzo będzie zależeć i Paryżowi i Berlinowi i to bez najmniejszego znaczenia, kto będzie w Rzymie rządził.

Na uwagę zasługuje bardzo smutne zachowanie się pana Donalda Tuska, staramy się nie wartościować bezpośrednio zachowań ludzkich, jednak w tym przypadku to określenie, to niezbędne minimum – jak najbardziej uzasadnione. Pan Tusk napisał na jednym ze swoich kont w mediach społecznościowych: „Rosja mobilizuje siły wokół Ukrainy. USA ogłaszają stan zagrożenia w Europie. Morawiecki w Budapeszcie organizuje z Orbanem i Salvinim proputinowski blok polityczny. To nie jest prima aprilis.” [Źródło: 1.04.2021r. Twitter @donaldtusk]. Mamy tutaj połączenie rusofobii zawsze modnej ze szczytami hipokryzji, jakże charakterystycznej dla sytych europejskich elit. To przerażające, że ta jadowicie-rusofobiczna narracja jest bezkrytycznie powielana w naszych mendiach (tu nie ma błędu). Do tego w sposób zupełnie oddarty z kontekstu, a to już jest brak szacunku do czytelników. Nie będziemy tego komentować, jednak nadzwyczajnie ciekawy jest moment w którym Amerykanie ogłosili stan zagrożenia w Europie i że nasze władze, jak również władze innych krajów „NA TO” nic!

Reasumując, widać że działania polityczne władz Polski nie podobają się przywódcy polskiej opozycji, chociaż nie słyszeliśmy żeby ten sam pan Donald Tusk jednoznacznie wypowiedział się przeciwko współpracy z tą „znienawidzoną” Rosją innych państw europejskich. To takie podwójne standardy, coś normalnego w naszych realiach politycznych, klasyka politycznej hipokryzji, którą znamy – przez lata byliśmy jej poddani.

Gra o podział wpływów w Unii Europejskiej właśnie wchodzi w fazę rozgrywki. Przed nami wybory w Niemczech, które zadecydują o tym, czy pani Merkel będzie mogła namaścić swojego następcę. Będzie to najważniejsze wydarzenie polityczne w Europie i jedno z niosących największe konsekwencje dla współczesnego świata. To od Niemiec zależy bowiem kształt Unii Europejskiej, a także jej polityka wobec USA, Rosji i Chin. To smutne, że nasz kraj ma do wyboru prowadzenie polityki – od ciągłego robienia „łaski” Amerykanom, poprzez bycie wasalem Niemiec, a na straszeniu fikcją poddaństwa wobec Rosji kończąc. Do póki nie wydobędziemy się z tego typu myślenia, które kształtuje naszą politykę – to nie ma o czym mówić, faktycznie lepiej zająć się palemkami i pisankami, historią i czymkolwiek. Ponieważ polityki z takiej perspektywy międzymorza robić nie można. Co zresztą pięknie uwypuklił pan Salvini, który w jednej z ostatnich wypowiedzi zwrócił uwagę na znaczenie Polski w NATO jako tamy dla „rosyjskich ambicji”. Lepszego podsumowania tego klinczu w jaki sami się wprowadziliśmy nie można sobie wyobrazić.

Oczywiście można sobie wyobrazić scenariusz, żeby Polska siedziała cicho. Tylko, czy to o co chodzi, żeby siedzieć cicho jak ktoś wchodzi nam na głowę? Zachód nie bez powodu odpalił kwestię obyczajową i próbuje nam narzucić normy, których większość naszego społeczeństwa nie uznaje i nie jest gotowa nawet tolerować. Dlaczego więc nie mielibyśmy próbować grać, tak jak pozwala na to przeciwnik, boisko i sędziowie?

Można powiedzieć wiele złego o obecnie rządzących Polską, przykładowo problem szczepień pokazał jak ekstremalnie są nieudolni i jak nie potrafią sobie poradzić np. ze szczepieniem osób bardziej narażonych na ryzyko śmierci po zarażeniu Covid-19, od osób mniej narażonych. Jednak jeżeli podejmują grę, to niech grają, bo lepiej jest być pionkiem, ale biorącym udział w grze, niż podawać bidony z napojami. Może to drugie jest lepiej płatne i nie ma ryzyka kontuzji, jednak mówimy o różnych płaszczyznach odniesienia i o to tutaj się rozchodzi.

23 komentarze do “Panowie Orban, Morawiecki i Salvini czyli renesans Europy? (cz.2)

  • 13 kwietnia 2021 o 05:39
    Permalink

    Dalej dobry artykuł.

    Zauważmy, że te ugrupowania, które przejęły władzę na Węgrzech w Polsce i we Włoszech – głoszą wyższość SUWERENA nad obowiązującym prawem (konstytucje!) i zasadami liberalnej demokracji.

    Najdalej poszedł pan Orban, mając większość w parlamencie i już pozmieniał niektóre zapisy konstytucji.

    Teraz te ugrupowania usiłują połączyć się ideowo.

    Chcą zmian, co w Polsce skutkuje dalszym dzieleniem społeczeństwa i narastającym chaosem w sprawowaniu władzy.

    Chcą zmian, powtarzając stare zasady obowiązujące w krajach OBOZU DEMOKRACJI LUDOWEJ, że to ma być dyktatura pracujących, a obecnie – system dobry dla wyznawców DOBREJ ZMIANY.

    Nie dla wszystkich, tylko dla tej LEPSZEJ CZĘŚCI społeczeństwa – bo ta gorsza jest tam GDZIE STAŁO ZOMO i ona ma mieć po prostu gorzej.

    Nie liczą się kwalifikacje moralne ani merytoryczne – liczy się WIERNOŚĆ zasadom nowych ideologii, gdzie najważniejsza jest walka z wpływami zachodniego luzactwa, pełnego aborcji, eutanazji i LGBT.

    To są inne światy.

    Tak jak w PRL-u była inna sprawiedliwość dla robotników niż prywatnej inicjatywy, tak i teraz ma decydować wola SUWERENA, wyrażana przez kilka osób z elit PiS-owskich.

    Nie liczą się zasady równowagi, przepisy konstytucji czy paragrafy kodeksów – liczy się WOLA SUWERENA, co podkreślił w swoim sejmowym wystąpieniu przed laty ojciec obecnego premiera.

    I dlatego zmieniają co się da, szczególnie w zakresie STOSOWANIA tych zasad, tak żeby mogli rządzić.

    A to spotkanie w Budapeszcie ma wzmocnić takie praktyki w oparciu o TWORZONY FRONT międzynarodowy.

    Tylko że to się nie uda, reszta świata jest gdzie indziej i dąży do czego innego.

    Chodzi o przestrzeganie zasad prawa jednostki do nieskrępowanego rozwoju, z lekkimi korektami głównie w życiu gospodarczym – bo neoliberalizm się nie sprawdza – co widać, słychać i czuć.

    Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 08:29
    Permalink

    Czy aby za p. Salvini nie stoi ta sama dyspozytura który kręci wspomnianym duetem? I wcale nie mam na myśli sugestii ‘wytrawnego asa politycznego” za jakiego chciałby uchodzić niejaki D.T.

    Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 08:36
    Permalink

    Tym czasem sytuacja zewnętrzna wokół Unii robi się niebezpieczna. Okazało się że Bidenowi tak bardzo zależy na odcięciu Unii od Rosji i Chin, że zaczyna Europę straszyć wojną. Na dzisiaj sugerowany przez USA scenariusz jest taki: Na ich polecenie Ukraińcy dokonają rzezi Rosjan zamieszkałych w prowincjach wcielonych przez Chruszczowa do Ukraińskiej Republiki Radzieckiej. Jest rzeczą naturalną, że w takiej sytuacji państwo rosyjskie stanie w ich obronie, co wywoła regularną wojnę rosyjsko-ukraińską. Wówczas miłująca pokój Polska udzieli wojskowego wsparcia Ukrainie. Rzecz stanie się ryzykowna, bo w przypadku eskalacji do wojny wciągnięci zostaną europejscy członkowie NATO. Trudno jednak na dzisiaj orzec, czy jest to amerykański blef mający tylko zatrzymać dokończenie bałtyckiego gazociągu, czy rzeczywisty plan zmierzający do tego by nuklearne bomby wybuchały nad miastami europejskimi a nie amerykańskimi. Przy prognozowaniu dalszych losów UE, należy brać pod uwagę również działania słabnącego supermocarstwa. Dla niego współpraca euro-azjatycka była by ciosem ostatecznym, więc determinacja może być wielka.

    Odpowiedz
    • 13 kwietnia 2021 o 17:46
      Permalink

      @ Pozorovatel

      Wojny na Donbasie nie będzie.
      Nasz nowy strategiczny sojusznik oraz najbliższy sąsiad ze wschodu mocno starali się, aby wywołać wojenkę. Podkreślę, mysleli o wojence. Tyle, że główny przeciwnik w tej wojence, nasz były strategiczny sojusznik wykalkulował sobie, że jeżeli ma być wojna, to dla niego korzystniej będzie, jeżeli będzie to wielka wojna.
      Wtedy okazało się, że sponsorzy konfliktu nie są na taki wielki konflikt przygotowani.
      Oprócz wielu nieprzyjemnych konsekwencji dużej wojny, z którymi wszyscy musieliby się zmierzyć, również pojawiłby się problem uchodźców. Z powodu stagnacji gospodarczej, Europa Zachodnia nie jest przygotowana na ich przyjęcie. Część uchodźców znalazłaby tymczasowe schronienie po sąsiedzku, ale większość wolałaby znaleźć schronienie w państwach zamorskich.
      Suma summarum kolejny pomysł ekipy śpiącego prezydenta okazał się niewypałem.

      Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 08:58
    Permalink

    Tusk to kiepski piłkarz, który jak widać lubi strzelać często do własnej bramki.

    Niestety jesteśmy w strefie zgniotu pomiędzy interesami zachodniego liberalizmu dążącego do federalizacji Europy i podporządkowania państw Europy środkowo-wschodniej, czyli dawnych demoludów, całkowitej władzy oligarchii zachodniej – a prawicowo-kościelnymi planami wprowadzenia dyktatur. Narodowe interesy są tylko tłem dla prawicy rządzącej, im chodzi o zainstalowanie władzy religijnej i utrwalenie swoich rządów w oparciu respirator ekonomiczny. Klasyczne odtworzenie interesów dawnego “jaśnie państwa” z narodem jako służącym i poddanym woli panów i plebanów.

    Jednym słowem normalny naród Polski jest pomiędzy młotem a kowadłem i kosztem tego narodu prawicowi fanatycy oraz liberałowie wykuwają swoje interesy. Dopóki lud się nie zorganizuje w obronie interesów narodowych, chłopskich i robotniczych w nową partię na wzór powojennej PPR i nie przejmie władzy, będzie rozgrywany w interesie nowego i starego “jaśnie państwa” oraz zachodniego imperializmu.

    Tak naprawdę naród w swej masie nie chce zgniłych zachodnich pseudo-wartości liberalnych podlanych hipokryzją, ale też nie chce prawicowej ciemnoty i powrotu do średniowiecza. Powstaje więc pytanie, czy nie ma w Polsce siły politycznej, która postawiłaby tamę jednym i drugim? Czy jedynym ratunkiem na zachowanie i tak już ograniczonej suwerenności Polski oraz normalności w stosunkach międzyludzkich – są prawicowe dyktatury niszczące potencjał intelektualny narodu? Czas dać odpór zachodniej kulturze głupoty oraz ich zgniłemu liberalizmowi z pozycji lewicy laickiej i społecznej. Z pozycji prawdziwego socjalizmu. Wtedy przestanie nam także zagrażać prawicowo-kościelna dyktatura rozkładająca kraj i niszcząca naród od wewnątrz.

    Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 10:33
    Permalink

    Te spotkania dwóch polityków rządzących, których znaczenie w UE nie jest największe, z trzecim politykiem, który nie rządzi, ale szuka swojego miejsca w mediach, by o nim nie zapomniano, mają wyłącznie znaczenie propagandowe, w głównej mierze na użytek lokalny.
    Co do wpisu D.Tuska, to świadczy on o toczącej się walce o względy hegemona. Hegemon obecnie nie znosi Rosji, więc trzeba na nią pluć i głośno krzyczeć, aby przebić w tym aktualnie rządzących.

    Były premier zapewne świetnie pamięta, jak łaska (a przynajmniej życzliwa neutralność) hegemona przed kilku laty się skończyła.
    Jego “wspólnik”, były prezydent, który nie miał z kim przegrać, jednak przegrał wybory. Miarka się przebrała, gdy pojechał na spotkanie ministrów spraw zagranicznych dotyczącego nowego “jedwabnego szlaku” (było mu po drodze do Japonii, na wcześniej ustaloną wizytę). Chińczycy, jak się o tym dowiedzieli (w ostatniej chwili), zgotowali mu iście królewskie powitanie.

    Niestety, biedak nie przewidział wielkich możliwości propagandowych (i nie tylko) hegemona. Dobra passa się odwróciła, bo w mediach oficjalnych i w internecie naraz znalazły się powody do kpin z wielu spraw. To odnosiło się również do całej ekipy partyjnej (oraz sojuszników), którzy naraz stali się bohaterami “taśm prawdy” i wielu innych wpadek. Po prostu, hegemon postanowił wymienić “garnitur rządzący” i tak zrobił.

    Stało się jasne, kto decyduje, kto ma tu rządzić. Więc trzeba tylko zaciekle walczyć o przychylność hegemona, wszelkimi sposobami (np. dostrzegając “proputinowski blok polityczny”), z nadzieją, że te wysiłki zostaną dostrzeżone. Trzeba się płaszczyć, obiecywać co tylko się da (zakupy uzbrojenia, LNG, elektrowni atomowej,…), aby tylko “długie ręce” hegemona wsparły (albo chociaż pozostały neutralne) starających się o władzę. Sprawa jest jasna: to hegemon a nie suweren, wskazuje właściwe i godne przejęcia władzy ręce w tym od trzech dziesięcioleci suwerennym i niezależnym od nikogo kraju.

    Nasi zachodni sąsiedzi też ostatnio “podskakują”, bo nie uważają, że co dobre dla hegemona, to również dobre dla nich. Zbyt samodzielnie liczą, co dobre dla siebie i dla całej UE, a to błąd. Ale i tam niedługo będą wybory (jak niedawno u niego samego), i hegemon zadba, aby “wolna prasa” (i inne media) zdekonspirowała tych “nieudaczników”, którym tylko przekręty w głowie.

    Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 10:42
    Permalink

    Dlatego też nie chodzę na wybory, bo nie ma na kogo głosować.

    Dawno temu wydawało się, że SLD może być “mniejszym złem”, ale z jakiś niejasnych powodów sami się wykończyli, w czym zresztą pomogły im media.

    Rządząca obecnie partia, abstrahując od głoszonej ideologii, jest o tyle bardziej niebezpieczna, że faktycznie może nas wciągnąć w wojnę z Rosją. W wojnę zupełnie nie w naszym interesie, ale w razie “W” to my najbardziej oberwiemy bo jesteśmy dla Zachodu buforem i strefą zgniotu.

    Odpowiedz
    • 13 kwietnia 2021 o 13:18
      Permalink

      @Niechodzący …. “……….w czym zresztą pomogły im media. Poniekąd. Non-stop lewicowo-liberalne przekaźniki dezinfo.
      “Dawno temu wydawało się, że SLD może być “mniejszym złem””. Dokładnie. Też tak myślałem zwłaszcza po ‘pamiętnym jesiennym” expose premiera L. Millera. Dziś, z perspektywy czau patrzę inaczej, wiem że już w drugiej połowie 80’ ubiegłego wieku oni grali w innej drużynie. Koniunkturaliści, no może za chwalebnymi paru wyjątkami … zresztą ‘chwalebni” zostali zaorani przez euroliberalnych
      post-komunistów. 🙂 komuniści siłą bezwładu kojarzyli się elektoratowi ze starymi porządkami. Błąd!
      jak to mawiają Czesi?
      To se ne vrati?
      MARYLA RODOWICZ – TO SE NE VRATI – 1997 https://www.youtube.com/watch?v=r5gSfGlR4pE

      “… ale w razie “W” to my najbardziej oberwiemy…” Nic nowego, czy inaczej było w planach ‘za PRLu”? 🙂

      Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 13:07
    Permalink

    Nie wróżę przyszłości temu czemuś, chyba, że Polska raptem zmieni front o 180 st. co jest raczej niemożliwe. Dlaczego? Bo nie ma Europy bez Rosji, jej zasobów i możliwości . Polska jak dotąd jest psem łańcuchowym USA p-ko Rosji. Parę dni temu pokrzepiał upadające państwo o rozbójniczej banderowskiej przeszłości ( i teraźniejszości ) min. Rau .

    Orban to mistrz polityki , Salvini, nawet przy władzy będzie miał kłopoty z USA , bo mają tam ok. 70 baz na innych (!) niż my warunkach. Włosi byli sojusznikami Hitlera .

    Natomiast Morawiecki to Pinokio, Nawet jak zmieni gwałtownie linię to nie widzę (!) zaplecza politycznego dla takiej Europy (z Rosją) w Polsce . Słabnięcia rusofobii nie widzę . Wspomniany Rau i sprzed 2 dni Smoleńsk.
    Sorry, ale prawica (część) wyje jak szakale, a niejaki prof.(?)Krasnodębski tak się zapalił, do macierewiczowych bzdur, że chce nowych sankcji p-ko Rosji . Nikt zresztą szaleńca Antoniego nie usunął , nawet nie chciał . Mówię o partii rządzącej .

    Zważcie, że rusofobia rozciąga się od GW do GP(tfu) . A SLD to obecnie wydmuszka. Chyba, że Braun z JKM , ale to raczej żart !

    Ciemność widzę , ciemność – jak dotąd .

    Odpowiedz
  • 13 kwietnia 2021 o 13:17
    Permalink

    Swoją drogą byłyby “jaja” – JKM jako prezydent. Ale jak USA może co do wieku to czemu nie my. Jurność ci u naszego większa a zmiana polityczna podobna. Wybory zawsze można sfałszować .

    Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 08:58
    Permalink

    Krzyku, obejrzałem. Ma sens. Tym bardziej, że niejaki Casey , potem szef CIA był w stałym kontakcie z JPII. Popatrz jednak SMUTNO na ilość odsłon – 575 ! To kropla w morzu tego co dają zawzięcie antypeerolwskie i rusofobiczne media “patriotyczne” .

    Odpowiedz
    • 14 kwietnia 2021 o 13:30
      Permalink

      @fly.
      A “Miecław” dalej będzie dął w trąby jakoby “Solidarność” opanowana była przez prawaków i jaśniepaństwo,
      Związek zawodowy był ruchem/partią polityczną opanowany od góry przez “różnych komunistów i takich’że lewaków” ), to oni nadawali ton, to oni ‘ siedzieli przy “tym meblu” po obu stronach, a nawet trojca!

      Cecha charakterystyczna, lewicy i “różnych” komunistów nienawiść do ZSRR i prawdziwie narodowej Polski Ludowej.

      “Popatrz jednak SMUTNO na ilość odsłon – 575 !”

      W uzupełnieniu: https://marucha.wordpress.com/2021/04/13/lewica-i-wspolny-mianownik-boleslawa-piaseckiego-i-zolnierzy-wykletych/

      Ps. KAŻDA lewica (marksiści) ma wyjeb*e pod sufitem …

      Odsłuchaj co w temacie ma do powiedzenia “Nestor” – СССР 2.0 – путь раба zwróć uwagę na ilość kom. lajki liczbę wyświetleń… https://www.youtube.com/watch?v=87-AznnE144&t=1553s

      Как изменить отношение к СССР за 7 минут? https://www.youtube.com/watch?v=SbTWd3Yuxf8&t=82s

      Dumać panowie – dumać wyrzucić z głowy marksistowskie brednie … już (chyba?!) można. Śmiało! 🙂

      Na pewno znasz rosyjski w stopniu pozwalającym na jakieś zrozumienie przesłania, jeśli wystąpi
      problem, poproś drugą połowę o wyłożenie sensu (co Nestor zamierza tobie przekazać) ! 🙂
      Dodam że TO pokrywa się z moim oglądem, podobnie jak w przypadku dokumentu metropolity:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Tichon_(Szewkunow)

      Odpowiedz
      • 14 kwietnia 2021 o 17:09
        Permalink

        @krzyk58
        Piszesz: “A “Miecław” dalej będzie dął w trąby jakoby “Solidarność” opanowana była przez prawaków i jaśniepaństwo, …”
        – oczywiście bo oni byli kierowniczą siłą tej formacji sterującą masy za pomocą pożytecznych idiotów niby lewicowych i tych prawicowo-kościelnych. Siedzieli na tylnym fotelu i szeptali co trzeba robić, za nimi były oczywiście wiadome zachodnie służby. To oni wracali następnie po emigracji z zachodu i obejmowali stanowiska, odzyskiwali majątki razem z tą ich V kolumną w kraju. Oczywiście zdrajcy z “komuny” też się uwłaszczyli korzystając z okazji i przyzwolenia “jaśnie państwa”, bo bez tego trudniej byłoby “jaśnie państwu” znaleźć poparcie i wpływ na bieg transformacji, trudniej lub wręcz niemożliwe byłoby odzyskanie pałaców przez sądy.

        To była najprawdziwsza prawica siedząca i działająca od lat pod skrzydłami Kościoła dominującego. Zresztą każdego katolika który identyfikuje się z Kościołem dominującym i jego polityką należy uznać za prawicowca. Wniosek z tego, że to prawica katolicka zniszczyła PRL, bo to katolicy masowo głosowali 4 czerwca 1989 roku na ekipę zdrajców nieświadomi tego co ich czeka, ale na złość partii bo każdy nosił tam jakieś urazy, bo partia na to czy tamto nie pozwalała i myśleć kazała, a to oświecenie wprowadzała, likwidowała analfabetyzm itd. Z tych co znam z mojego ówczesnego rejonu to najbardziej wierzący katolicy sterowani kropidłem wszyscy jak jeden mąż głosowali na zdrajców i jeszcze to oficjalnie podkreślali w drodze do Kościoła i z Kościoła. Idąc na wybory tamtego dnia po południu, akurat całe towarzystwo (kilkanaście rodzin) wracało z sumy (południowej mszy świętej) no i mnie oraz żonę niedwuznacznie zaczepiali słownymi pyskówkami, prześmiewkami, nawet jedna moja dość bliska rodzina: “co, już wasz koniec”, “zamiast liści będą wisieć komuniści, nie boisz się…” itp. itd.

        Wtedy utraciłem motywację i wiarę w sens socjalizmu, o komunizmie nie wspominając. Bo dla kogo tu społecznie pracować, o kogo dbać i dla kogo walczyć we wspólnym interesie? O ludzi specjalnej troski, chciwych i niewiernych? Potem kilku z tych szydzących kajało się przede mną za błędy, gdy już potracili pracę i rynek zaczął ich weryfikować. Jeden niby kolega się powiesił ze “szczęścia” jakie sobie wywalczył, inni poumierali już na zawały, wylewy itd. teraz odpadł jeden na covida. Wszyscy pluli na Polskę Ludową i partię, która dała im godne życie, takie jakiego ich rodzice i dziadkowie nigdy w II RP nie zaznali. Tacy ludzie skarlali moralnie nie są jednak winni swojej sytuacji i tego jak postrzegają rzeczywistość, bo w nich inteligencji trudno byłoby się doszukać. Większość społeczeństwa jest podatna na propagandę i ulega oszustwu, zwłaszcza gdy mają mózgi otumanione religią.
        https://ciekawostkihistoryczne.pl/2013/11/13/przedwojenna-wies-siedlisko-zbrodni-i-patologii/
        Przeczytaj sobie w aktualnym Przeglądzie nr 16/2021 artykuł: “Polska wieś przed wojną”. Czy na wsiach młode pokolenia katolików zdają sobie w ogóle sprawę co im dała “komuna”? A co im zabrał obecnie Kościół”

        To Kościół jako instytucja z klerem na czele służącym wtedy obcy interesom i dawnemu “jaśnie państwu” (zawsze dla dawnych kułaków i państwa, były lepsze dary spod lady na plebanii), z czym moja ciotka ta święta nie mogła się pogodzić, że dla niej nigdy nie starczyło tych lepszych rzeczy, a zawsze pilnowała dostaw darów, i zawsze dla niej nie było. No ale ona córką służącej na folwarku tylko była, jej lepsze rzeczy się nie należały. 🙂
        Opisałem ci samo ówczesne życie przy małej wiejskiej parafii, gdzie spędziłem dzieciństwo. W skali kraju działo się to samo. Kościół pomagał wszystkim dysydentom, na zasadzie wróg mojego wroga, nie ważne, że pseudo- lewicowo-liberalny, jest moim przyjacielem.
        https://wolnemedia.net/wojna-a-pokoj-czyli-krotka-analiza-pewnej-debaty/
        https://wolnemedia.net/pakt-watykan-soros-czyli-o-kosciele-katolickim-i-rewolucji-komunistycznej/

        Wykorzystali brak socjalistycznej przemiany moralnej oraz naiwność robotników i chłopów, a także rzesze post-szlacheckiej pseudo-lewicowej inteligencji bez inteligencji w roli pożytecznych idiotów.
        Masz tu przykłady:
        “Karol Modzelewski, profesor historii, ale i autor pomysłu na nazwę Solidarność, wieloletni więzień polityczny w PRL, napisał jasno we wspomnieniach: „Gdybym wiedział, że cała ta walka jest o to, żeby w Polsce był kapitalizm – nie siedziałbym w więzieniu ani godziny”. Tak, oczywiście, oprawa sierpniowych i innych protestów miała mnóstwo dekoracji kościelno-dewocyjnych. Ale to nie czyniło z tej rewolucji jeszcze prawicowego zamachu stanu”. Źródło: Faktura za Solidarność, Przegląd nr 7/2019, s. 29.
        Oczywiście, że nie czyniło to jeszcze prawicowego zamachu stanu, bo on jest realizowany stopniowo, tak aby się Polacy nie zorientowali, że w pewnym momencie znajdą się w prawicowo-kościelnej dyktaturze. Teraz właśnie kobiety biorą szybko zimny prysznic robiąc rachunek sumienia, dlaczego były tak wyrozumiałe dla Kościoła przez ostatnie 40 lat co najmniej i nie zrobiły nic, aby nie pozwolić tej hydrze na rozpanoszenie się na politycznych salonach.

        Ta prawica @krzyku58 o której myślisz, że jest prawicą niczym się nie różni od PiS i innych, też mają ukrzyżowane umysły i nie są w stanie wyjść poza schematy katolickie w myśleniu o Polsce bez rzekomej cywilizacji łacińskiej tak zabójczej dla naszej narodowej kultury. Niewiele brakowało, abyśmy w średniowieczu stali się masą niewolników papieskich mówiących tylko po łacinie. Watykan popełnił jedne błąd, że niewolników pozbawił edukacji traktując zamienionych wolnych kmieci słowiańskich, jak bydło robocze w postaci chłopów pańszczyźnianych. No i w sumie dzięki tym analfabetom przetrwał język polski i jaka taka kultura słowiańska z naleciałościami chrześcijańskimi. Było jeszcze trochę patriotycznej szlachty, która jaka klasa rządząca walczyła o polskość języka urzędowego, prawniczego i kościelnego, ale minęło kilka wieków tej walki z różnymi skutkami i dopiero ostatecznie udało się w II RP odzyskać w pełni polskość państwa polskiego, a po II wojnie światowej odzyskać państwo dla narodu, dzięki radykalnej lewicy. Gdyby to zależało od Kościoła, nadal naród byłby niewolnikiem w posiadaniu obcego kapitału, co też ten Kościół wywalczył dla swoich owieczek w III RP, kolaborując przeciwko PRL.

        Teraz natomiast możemy nie przetrwać, gdy kulturowy i ekonomiczny imperializm zachodni uczni z nas skansen.

        W zasadzie chyba tylko Małachowski zdobył się na szczere słowa o byciu pożytecznym idiotą:
        O to słowa ALEKSANDRA MAŁACHOWSKIEGO:
        „Cokolwiek mamy na swoje usprawiedliwienie, to jedno musimy mieć – odwagę powiedzieć publicznie, głośno i wyraźnie: oszukaliśmy naród. Taka refleksja zaświtała mi w głowie, gdy patrzyłem przez kilka kolejnych dni na pokazywane przez telewizję obrazy pracowniczych pochodów, maszerujących pod sztandarami „Solidarności” w proteście przeciwko skutkom łajdackiej prywatyzacji lub też postępującej likwidacji zakładów pracy, co dla nowych dziesiątków tysięcy polskich rodzin oznacza wstąpienie do swoistego piekła biedy i poniżenia bezrobociem. Bezrobocie bowiem to nie tylko kłopoty z utrzymaniem rodziny, ale także – a może przede wszystkim – wieka katastrofa życiowych aspiracji. Bezrobotny staje się zarazem kimś niepotrzebnym.
        Wyklinaliśmy komunę i obiecywaliśmy ludziom znaczną i szybką poprawę egzystencji. Nigdy to się nie sprawdziło. Miliony doznały pogorszenia losu.
        Miałem, nie wiem, czy tyle szczęścia, czy rozumu, że bardzo szybko dostrzegłem złe strony prowadzonej transformacji. Zacząłem głosić hasło sprzeciwu wobec „reformy przez ruinę”. W otoczeniu neofitów, wyznawców liberalnej dogi przekształceniowej patrzono na mnie krzywo, nieraz wręcz wrogo, ale to mnie nie usprawiedliwiało. Należało już wtedy, gdy dostrzegłem tę rujnującą kraj cechę nadchodzącego upadku, zacząć czynnie protestować. Jak? Choćby położyć się na schodach w sejmie i zacząć głodówkę, a może w jakiś inny skuteczny sposób zacząć gromadzić wokół siebie szeregi protestujących. Wszak byłem wpierw posłem, potem nawet wicemarszałkiem. Niestety, bałem się.
        Wysprzedano w obce ręce duży spadek po PRL, wprowadzono mocno kaleki kapitalizm, zrujnowano spółdzielczość, zlikwidowano setki, jeśli nie tysiące państwowych zakładów pracy, zafundowano Polsce wielomilionową armię bezrobotnych i nędzę w setkach tysięcy rodzin. Nie takie były oczekiwania sierpniowe rodzącej się „Solidarności”, nie dla takich rozwiązań niepodległościowa rewolucja robotnicza obdarzyła nas zaufaniem i powierzyła nam władzę. Polsce potrzebna była własna, oparta na zdrowym rozsądku, koncepcja zmiany ustrojowej i gospodarczej. Przejmując władzę staliśmy się odpowiedzialni za los Polski, który – co uparcie powtarzam – dla setek tysięcy polskich rodzin okazał się zgubny, choć co innego obiecywaliśmy ludziom. Nie da się ukryć: oszukaliśmy naród! Na tym naszym oszukańczym działaniu zbijają teraz kapitał wyborczy groźni dla przyszłości kraju, cyniczni, polityczni cwaniacy, lansujący populistyczne obietnice, warte tyle samo, ile nasze osiągnięcia w upowszechnianiu biedy.”
        http://okres-prl.blog.onet.pl/2013/11/30/oszukalismy-narod-panowie-z-solidarnosci-kiedy-i-wy-przeprosicie-narod-polski/
        Niestety onet chyba zamknął blogi, bo link nie działa. Cenzura systemowa, aby Polacy nie znali prawdy.

        Oczywiście taki Michnik nigdy nie przeprosi polskiego narodu za swoją działalność, a ostatnio broni nawet Kościoła jak ostatniego bastionu władzy nad duszami, bo oni wiedzą, że tylko dzięki Kościołowi mają władzę nad Polakami. Zabraknie w Polsce Kościoła skończy się zachodni imperializm i władza “jaśnie państwa”. Słowianie z natury są egalitarni tylko narzucony system zmusza ich do walki o przetrwanie i wzajemnego gryzienia się. Ale wystarczy 0,75 a Polak z Polakiem i Rosjaninem będą jak bratanki.

        Polecam przeczytać w całości:
        “Oto przed nami Michnik-dziaders, ojciec chrzestny tych, co to polską demokrację, nas i nasze dzieci sprzedali chciwym, zdegenerowanym klechom. Ślepy na własne błędy i winy, arogancki, zarozumiały, wiecznie pouczający, wróg dzisiejszej antyklerykalnej rewolucji, odklejony od rzeczywistości, nierozumiejący współczesności, wart najwyżej wzruszenia ramion. Znajduję ledwie pojedyncze wyjątki wśród mnóstwa jakże chętnie i pewnie wypowiadanych potępień. Wielu moich serdecznych przyjaciół i wielu tych, z którymi w ostatnich latach stałem ramię w ramię w czasem niełatwych sytuacjach – wszyscy ci ludzie porządni i czasem przecież mądrzy albo dzisiaj Michnika nazywają tłustym kocurem, co to na III RP dorobił się majątku i wygody, albo skazują go na zapomnienie. Na nieważność. Niektórzy wprawdzie łaskawie i sprawiedliwie „uznają zasługi”, ale odmawiają jakiejkolwiek wagi temu, co Michnik mówi i pisze dzisiaj.”
        https://obywatele.news/nigdy-przenigdy-nie-bedziesz-szedl-z-nami/?fbclid=IwAR1iJjpwgeIbRa-nqHIjKf-QrFFViGB430s_cDdk1T7qD28myj1St8HeYaE

        „Widziałem, jak między ludźmi
        Ten się urządza najtaniej,
        Jak poklask zdobywa i rentę,
        Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.
        Widziałem, jak do Jej kolan –
        Wstręt dotąd serce me czuje –
        Z pokłonem się cisną i radą
        Najpospolitsi szuje”.
        Jan Kasprowicz

        Odpowiedz
      • 14 kwietnia 2021 o 22:02
        Permalink

        Dobawiam 🙂 do odsłuchania События 1937 года. Что тогда произошло на самом деле
        https://www.youtube.com/watch?v=fvvwQuo9XaI
        To że na studiowanie we własnym zakresie tematu poświęciłem parę lat, nie ma znaczenia,
        jest za to satysfakcja …choćby w prostowaniu spornych ścieżek Miecławowych. 🙂
        Twoich – tyz. :0 Czas mi gwałtownie ucieka, a w związku z tym być może jutro coś spłodzę
        odnośnie Piotr(usia) i polecę ‘niezły” dokument, jakżeby inaczej rosyjski. Paka proponuję
        ‘nieco trockizmu” u źródła, w pigułce Walerego zam. nieco wyżej.

        Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 11:45
    Permalink

    Krzyku, jeszcze jedno i najważniejsze! Pomijając oczywisty wpływ USA na rozwój wypadków i hamującą rolę Wyszyńskiego i Glempa ( którego GW gnoiła długo jeszcze) najważniejsza jest tzw. DYNAMIKA ZBRODNI !

    To wiktymologia – ba każda rewolucja jest ZBRODNIĄ p-ko istniejącemu porządkowi !

    Z mojej nieprzebranej skarbnicy , zdradzę – to nie tylko trockiści , loże masońskie itp. Akcja rozwija się SAMA ! Patrz wyżej !

    Np. mamy zamiar negocjować we dworze wysokość czynszu czy pańszczyzny . Nie ważne . Raptem podczas negocjacji – dziedzic na schodach dworu, my niżej ( skąd ja to znam) jakiś bydlak wali dziedzica pałą w łeb . I potem – a może wyruchamy dziedziczkę i dziedzicówny ?
    Akcja się rozwija . Po zgwałceniu kobiet i rabunku dworu zostaje już tylko jego spalenie, aby przybyli kozacy nie zorientowali się kto i co !

    Robotnicy w 1980 poczuli KREW ! Jak rekiny! Masz tego wyraźny dowód zapisany na sklejce ( wszyscy usiłują zapomnieć ) będący jawnym zidioceniem i przejawem postawy “jeść , pić i piniędzy” . Błąd celowy z jakiejś rosyjskiej sztuki . W wielu zakładach w PL szerzyła się potem ta zaraza – chcemy więcej mieć, mniej pracujmy a więcej strajkujmy !

    Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 11:56
    Permalink

    Takiemu rozwojowi wypadków może zapobiec TYLKO ktoś silny i uzbrojony!
    Wódz gromady .
    I wtedy np. ja mówię – pierwszemu który tknie dziedziczkę rozwalę łeb!
    To wszystko oczywiście po wystrzale z fuzji. Wtedy kogoś takiego NIE BYŁO!

    Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 12:13
    Permalink

    Krzyku, jeszcze jedna ciekawostka – w trakcie, ten gość mówi o “niewyjaśnionym zamordowaniu gościa z “S” ursuskiej”. Brednie !
    Już “usunięty o świcie” premier Jan Olszewski zabuczał swoim niskim głosem “to ubecka prowokacja”. Dupa! Okazało się, że ten gość to homoś ( zdarza się w najlepszej rodzinie ) i wzięty z dworca ( główne miejsce polowań ) jakiś młody gnój za cenę d…y zabił i obrabował działacza. Jaja!

    Podobnie dęta sprawa z owych lat – abp. Śliwiński ( bodaj) zaginął w Rosji. Przepadł na 3 dni . W kraju ZDEBILAŁE wrzenie. Ruskie ( KGB ) zabiły nam biskupa, Jezusie !!! WOJNA !!!

    Jak się okazało abp. Śliwiński był nałogowym alkoholikiem i w hotelu przy Szeriemietiewie chlał rosyjską wódkę przez 3 dni. Sam, czy z paniami nie ustalono. Były jednak doniesienia o córach Koryntu !

    Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 16:03
    Permalink

    Skopiowałem z innego forum. Moim zdaniem nic dodać, nic ująć:

    ALE NIE MOŻEMY TAK. POZDRAWIA WEB JÓZ.

    Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 18:46
    Permalink

    Krzyku, miałem polemikę z @Miecławem ws. Słowian, których uważam za .. no takich sobie. Poza tym brak im było silnego wodza, Takiego Piotra Wielkiego jak w Rosji . Może, gdybyśmy mieli prawdziwą monarchię dziedziczną ? Tak mówią historycy.
    Natomiast zgadzam się z @Miec. że nie można mieszać trockistów z kapitałem ( Komisja Trójstronna , Bildeberg czy jak chcesz ) . Zachód dusił nas długami . Oproc. znacznie wzrosło. Balcerowicz był i jest (!) neolibem.
    Zrobił jak chciał . Inni w rządzie nie mieli pojęcia. Możesz oczywiście nadal wiązać Rockefellera z Trockim, ale tak, można wiązać wszystko, ze wszystkim. Nb. jeszcze przed 89 r . Jaruzelskiego godnie przyjął stary Rockefeller . Sądzę jednak , że Generał negocjował umorzenie długu .

    Odpowiedz
  • 14 kwietnia 2021 o 18:58
    Permalink

    Jeszcze, z mojej wiedzy ( bo nie szukam 2 i 3 dna wszędzie) Trocki ( ści) chcieli nieść rewolucję na cały świat. Stalin chciał skupić się na Rosji, więc go zabił . Nie słyszałem też , aby oddawali dobra kapitalistom. Więc … ten, tego.

    Odpowiedz
    • 15 kwietnia 2021 o 08:22
      Permalink

      “fly
      14 kwietnia 2021 o 18:58 ” NO właśnie, STALIN na jakieś 100 lat rozdupcył dymkę globalizmowi. Czy obecnie globalnym komunistom przeszkodzi Putin, jak uczynił TO niegdyś STALIN? Takij wopros …
      A, słyszał o nadaniu przez władze III Rzeszy tytułu “Honorowy Aryjczyk”, tow. “Trockiemu”?
      Więc …ten tego…. na pewno chciałbyś “być i żyć” w koncłagrze pn. Światowa Republika Rad?
      BO, JA siebie tam nie widzę, sądzisz że “byłbyś ponad” że piastowałbyś stanowisko co najmniej obozowego kapo? W jednym z odcinków Świata wg Kiepskich jest doskonała aluzja do omawianej kwestii – globalnej komuny, ów odcinek to “Łonderpoland”. Polecam! Linkowałem kiedyś rosyjski dokument K. Duszenowa nb. w czasach ZSRR oficer-
      podwodniak, w późniejszym okresie bardzo zbliżony do kręgów religijnych (prawosławnych) wnuk Marszałka ZSRR straconego w 37′ z’resztą bardzo ciepło wyrażający się o osobie
      STALINA – tytuł filmu “Rosja z nożem w plecach”, za ów dokument oddający wiernie ducha “tamtych czasów” spędził w 2000-nych kilka lat w łagrze …. gdybyś był tak uprzejmy przybliżyć sobie
      osobę i dokonania Lejby Dawidowicza Bronszteina (Лейба Давидович Бронштейн) … może nie wiązał byś nadziei z nieludzkim systemem.

      Dobrze byłoby gdybyś na początek zapoznał się z życiorysem Piotra.W związku z obchodami w 2012 400-lecia dynastii Romanowych ukazała się seria doskonałych dokumentalnych filmów. Романовы. Все серии подряд с 1 по 4. Полная версия фильма. Документальный Фильм
      https://www.youtube.com/watch?v=h3loJiKGxO8&t=3s Raptem jakieś 3 i pół godz. …

      “Możesz oczywiście nadal wiązać Rockefellera z Trockim” W tym układzie jest to zbyt daleko idące uproszczenie, ale z całą gamą polityków amerykańskich (nieważne republikanie czy demokraci)
      a zwłaszcza tych aktywnych od połowy lat 80′ ubiegłego wieku jak najbardziej! 🙂

      ” Sądzę jednak , że Generał negocjował umorzenie długu .” 🤣 Toś optymista, albo pierwszy lepszy – naiwny (po owocach ich poznacie!). 🙂

      Odpowiedz
  • 8 maja 2021 o 12:40
    Permalink

    “Zachód nie bez powodu odpalił kwestię obyczajową i próbuje nam narzucić normy, których większość naszego społeczeństwa nie uznaje i nie jest gotowa nawet tolerować.”

    Shizofrenik tabletka.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.