Panowie Donald, Rafał i Borys czeka na was pan Szymon i pan Jarosław

fot red. AO

Panowie Donald, Rafał i Borys czeka na was pan Szymon i pan Jarosław. To jakby szanowni panowie nie zauważyli, że w polityce nie powinno się koncentrować na własnej kanapie. Oczywiście można zrobić sobie fajne ciepełko i wybierać się do różnych frakcji na tej samej kanapie, jednak to nie o to chodzi. Zwłaszcza jak konkurencja dopominająca się o ten sam elektorat, którą reprezentuje pan Szymon – rośnie w siłę, a przeciwnik polityczny w postaci pana Jarosława – nie wybacza żadnych błędów.

Sytuacja w Platformie Obywatelskiej jest zabawowa, to towarzystwo zapomniało chyba o co chodzi nie tylko w polityce, ale przede wszystkim w życiu, w naszym kraju. Panowie bawią się już w trójkę, a przecież od czasów starożytnego Rzymu wiadomo, że żadne triumwiraty się nie sprawdzają, bo nie mogą się sprawdzić. Taka jest natura ludzka. Zresztą, jak panowie Rafał i Borys nie znają historii, to mogą sobie obejrzeć powtórki w internecie jak Platformę Obywatelską zakładało tzw. trzech tenorów. No trójkąty się nie sprawdzają w polityce, chyba że są symetryczne, a tutaj żadnej symetrii nie ma i być nie może.

W sumie to jest żałosny chichot historii, albowiem pan Tusk jest sam ofiarą swojej polityki kadrowej, jak również „sukcesów” pana Grzegorza Schetyny. Odchodząc nie zostawił następcy, który nadawałby się na „twarz”, co więcej który byłby w stanie cokolwiek politycznie wyrazić, a nie tylko w sposób technokratyczny. Przypadek pana Budki w polityce jest tragiczny, z tego względu bo źle wypada przed kamerą, która go po prostu nie lubi. Szkoda, bo do przewodzenia partią, nawet w okresie interregnum powinno się wybierać ludzi, którzy przyciągają innych ludzi, a nie w najlepszym wypadku czynią ich obojętnymi.

Jednak czy to nie o to chodziło panu Tuskowi, jak odchodził na euro-salony, żeby w międzyczasie nic mu tutaj nie wyrosło? Czy to nie był jego cel? Nie ważne, czy bezpośredni – tego się nie da udowodnić, czy pośredni – ważne, że tak po prostu wyszło. Platforma Obywatelska od czasów pana Tuska, nie wykształciła i nie wykrystalizowała żadnego lidera, dosłownie nikogo. Pan Trzaskowski już miał problem w czasie kampanii wyborczej, gdyby nie ograniczenia wynikające z niejasnej komunikacji i potrzeby liczenia się z panem Budką, prawdopodobnie zostałby naszym Prezydentem. A teraz jeszcze przed ciasną klatką stanął stary lew i sygnalizuje, że chciałby wrócić na swoje ulubione miejsce.

Gdyby jeszcze mieli co dzielić, to być może można byłoby się porozumieć. W znaczeniu – pan Tusk na Prezydenta, pan Trzaskowski na premiera, a pan Budka np. na Ministra Spraw Wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych. Jednak ci szanowni panowie nie mają takiego komfortu, a co za tym idzie – środowiska polityczne, które się za nimi kryją, również nie mają szerokiej perspektywy. Pan Szymon Hołownia i pan Jarosław Kaczyński swoje wezmą, ale to właśnie pan Szymon wydaje się być większą konkurencją, bo o ten sam elektorat, a to musi rodzić i oznaczać problem. Ewentualnie trzeba się porozumieć i iść razem do wyborów, wówczas ma się zysk z bycia koalicją. Wówczas jednak, nie będzie miejsca dla trzech panów z Platformy, bo przecież pan Szymon w takim układzie nie zadowoli się tylko rządową limuzyną, a jak widać – ma już sporo ludzi wokoło siebie, którzy nie przyszli do niego bo lubią żółty kolor logotypu.

To wszystko co obserwowaliśmy to teatrzyk, to zajmowanie się polityków, samymi sobą. Na sobotnią Radę Krajową Platformy Obywatelskiej już przygotowano scenariusz, policzono szable i wiadomo co się stanie, a na pewno dlaczego pan Budka ustąpi, no chyba że stanie się jakiś cud? Po ustąpieniu pana Budki (i pani Kopacz), zgodnie ze statutem partię przejmie najstarszy z wiceprzewodniczących, czyli pan Donald Tusk. Później partia będzie się zajmować przeprowadzeniem wyborów przewodniczącego, a pan Donald Tusk będzie miał czas na dzielenie i rządzenie – w celu potwierdzenia swojego przywództwa.

Alternatywą, ale rozciągniętą w czasie jest start pana Trzaskowskiego, który to pośrednio zapowiedział w jednym z wywiadów. Czuje się lojalny wobec pana Budki, ale do czasu, aż ten nie złoży rezygnacji. Jeżeli to się wydarzy, wówczas nie ma powodu, dla którego pan Trzaskowski miałby nie startować.

Niech się dzieje, panowie Szymon i Jarosław czekają…

7 komentarzy do “Panowie Donald, Rafał i Borys czeka na was pan Szymon i pan Jarosław

  • 3 lipca 2021 o 08:31
    Permalink

    Dlaczego Autor zajmuje się TRZECIORZĘDNĄ siłą polityczną?

    Z sentymentu?

    Szkoda na to naszej uwagi i czasu.

    Odpowiedz
  • 3 lipca 2021 o 08:32
    Permalink

    Aby coś ugrać w polityce, to wypada mieć jakiś sensowny program polityczny, bo:
    1. Podniesienie wieku emerytalnego.
    2. Zabranie biednym i dodanie bogatym.
    3. Popieranie propagandy LGBT i Gender.
    Raczej nie wróży szerokiego poparcia w przyszłych wyborach.

    Odpowiedz
  • 3 lipca 2021 o 09:09
    Permalink

    Powrót Tuska dobije platformę, a może wzmocnić PiS, bo ludzie nie zapominają poniżenia i bezwładu rządzenia, wykończenia oświaty i nauki za ich kadencji PO-PSL. Wystarczy, że PiS zagra na starej nucie i pokaże fakty, a władzę ma zapewnioną. Jak rzucą jeszcze na rynek rozwiązanie sprawy frankowiczów i zastosują kolejny respirator ekonomiczny dla najsłabszych to niewiele stracą, ale niewykluczone, że mogą wiele zyskać. Takie są fakty i absolutnie nie wynikają one z mojej oceny rządów PiS, która jest negatywna, bo nikt tak nie zniszczył więzi międzyludzkich i nie podzielił Polaków jak oni. Nikt tak nie zniszczył polityki zagranicznej, jak oni. Nikt dotąd nie sprowadzał obcych okupacyjnych wojsk, tylko oni. Czy Polacy wezmą to pod uwagę podczas wyborów, wątpię, bo liczy się dzień dzisiejszy i kasa na przetrwanie, którą interwencyjnie rzuca PiS.

    Czas na nową siłę, która zmiecie styropian z polityki.

    Odpowiedz
  • 3 lipca 2021 o 09:33
    Permalink

    No dekapitacja pana Borysa jest w trakcie. Ale oni to mądrze rozegrają, liderzy się dogadają tylko zaplecze sobie skacze do oczu.

    Odpowiedz
  • 3 lipca 2021 o 12:42
    Permalink

    Zgroza. 🙂 Jak ci NASI komuniści, eurolewaki i Lewica nienawidzą Władimira Władimirowicza Putina …
    Dlatego, m.in. z uporem (maniaka) powtarzam:Lewica &Komuniści, obecnie z przydomkiem “euro”
    to stan umysłu, zniewolonego umysłu! 🙂 “PiS podobno nie lubi Putina, ale już Kaczyński lubi kolegów i wyznawców Putina. Trochę takie nie wprost, ale jednak Kaczyński też lubi Putina, tylko szuka sposobności, żeby to pokazać i ogłosić. Dobrze (w sumie nie), że te flirty będą maksymalnie do 2023 r.” – napisał Tomasz Trela z Lewicy.” …Przeczytałem na stronie liberalno-lewicowej “gazety”. ONY W.W. Putinem wycierają “sobie giębę”, lewicowe, takie …syny! Nieprawda’ż
    Miecławie? Pluń na to toważystwo (bywa, że niekiedy ‘popełniam ortografię” z rozmysłem!) 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.