Polityka

Pan Robert Biedroń = PROBLEM opozycji = SUKCES dobrej zmiany (cz.2)

graf. red.

Syntetyczna analiza szkieletu programowego „Wiosny”, czyli “umowy” pana Roberta Biedronia – elementy szczegółowe propozycji programowych.

Samo wystąpienie pana Roberta Biedronia nie zachwyciło, było poprawne jednak nic poza tym, że było poprawne nie można o nim powiedzieć. Uwaga, to nie jest zarzut w jakikolwiek sposób negatywny, wręcz przeciwnie – na tle dużej części naszych polityków pan Robert Biedroń retorycznie wypada doskonale i to dużo ponad przeciętną. Jednak najbardziej dla nas liczy się to, co i o czym mówi, a nie tylko to w jaki sposób. Chociaż jak wiadomo od czasów rzymskich, często ten drugi parametr jest ważniejszy. Dzisiaj dochodzi do tego jeszcze filtr mediów, bo polityk może być nieudolnym paranoikiem, a jego przemówienia można przedstawić w sposób kreujący lidera.

Pan Biedroń jest kreowany marketingowo w sposób wybitnie przemyślany, w tym wizerunku nie ma przypadkowości. Jest przy tym naturalny, mówi krótkimi zdaniami i na temat. W sensie materiału politycznego, to produkt który będzie z czasem zbliżał się do ideału.

Jednak nie wyraża, niczego nowego, tylko mówi nieco inaczej o tych samych sprawach, które już znamy i przez które jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy.

Sam pomysł, żeby być wiosną, świeżością, którą się wniesie do polityki, to triumf formy nad treścią. Znamy tego typu retorykę z propozycji wielu nowych produktów politycznych, które zawsze twierdzą, że są czymś nowym, nowatorskim, nową propozycją – w istocie i z definicji lepszą, zastępującą to, co było do tej pory.

„Umowa Biedronia”, to zlepek różnych haseł, istotnie ukierunkowanych na szereg problemów systemowych i istotnych medialnie w życiu społecznym i politycznym. Dobrze to wszystko dobrano i zestawiono, jednak w istocie to jest populizm.

Co to znaczy, że pan Biedroń zagwarantuje dostęp do lekarza specjalisty w ciągu jednego miesiąca? Krótka konsultacja ze znajomym lekarzem zderza „gadanie” z realiami. One są brutalne. Nie da się pokonać matematyki, a ją wyznacza ilość pacjentów w kolejce, dostępność czasowa lekarzy i zdolności finansowania wizyt przez NFZ. Wprowadzenie mechanizmu, w którym NFZ miałby płacić ceny standardowe, na wolnym rynku – na zasadzie wymuszenia pieniędzy idących za pacjentem, zrodzi tak wysublimowane patologie w praktyce, że lepiej sobie tego nie wyobrażać. System opieki zdrowotnej nie jest idyllicznym tworem napędzanym przez Judymowych idealistów! Tam się bezwzględnie liczy kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Oczywiście wprowadzenie elementu konkurencji do systemu jest słuszne i potrzebne, jednak nie może być tak, że np. zabieg na poziomie wojewódzkiej poradni specjalistycznej, będzie się równał zabiegowi pana doktora z tejże przychodni, ale wykonywany u niego w przychodni prywatnej! Zdaje się duża część środowiska po prostu nie miałaby nic przeciwko temu, żeby móc przyjmować pacjentów, których nie przyjęła w godzinach pracy na państwowym etacie, móc przyjąć w prywatnym gabinecie. Gratulować pomysłu! Czysty neoliberalizm! Bogatsi, silniejsi, bardziej znaczący mogą więcej.

Minimalna emerytura w kwocie 1600 zł? A dlaczego nie 16000 zł? No dobrze, może chociaż z 2500 zł? To byłaby kwota, która pozwoliłaby wegetującym na około 900 Złotowych rentach i emeryturach, na samodzielne utrzymywanie się w warunkach nawet miejskich. Oczywiście, że osoby starsze zasługują na szczęśliwe i godne życie! Pan Biedroń ma rację i bezwzględnie należy go popierać, tylko powstaje szereg pytań, które są znane w kwestii emerytalnej od lat. Tutaj nie ma czego komentować, to słuszny postulat i potrzebny – na pewno ważny kierunek działań dla rządzących. Jednak z czego? Kto ma za to zapłacić? Szanowni Państwo, przy całym szacunku dla każdego, ale jeżeli ktokolwiek myśli, że nasz rząd ma jakąś magiczną skrzyneczkę, a której po prostu wyjmuje banknoty z podobiznami naszych czcigodnych królów, ten najdelikatniej mówiąc, żyje w nieco innej rzeczywistości.

Jawne wynagrodzenia? Niby dlaczego wynagrodzenia urzędników mają być jawne? Co z zasadą równego traktowania obywateli? Urzędnicy i tak są obłożeni szeregiem obostrzeń i wymogów, dlaczego ich zarobki mają być jawne? W naszych realiach to jest podwójnie niebezpieczne. Ponieważ dla tych bogatych, to niebezpieczeństwo, bo wystawia ich na widok przestępców. Dla tych biedniejszych, może być po prostu hańbiące. Chyba, że zrobimy tak, że wszystkie zarobki należy podawać do publicznej wiadomości, a formularze PIT będą jawne w Internecie?

Odejście od węgla do 2035 roku? Pan Robert Biedroń zapowiedział zamknięcie wszystkich kopalń węgla do 2035 roku. Czy węgla brunatnego, którego wydobycie jest opłacalne, a pokłady są nawet jak na nasze potrzeby prawie nieograniczone w perspektywie średniookresowej – także? Walka ze smogiem to ważny postulat i należy go popierać, zwłaszcza jeżeli mielibyśmy rozwijać sektor energetyki odnawialnej. Jednak mamy dzisiaj 2019 rok, w 16 lat NIE MA FIZYCZNEJ, ANI TEORETYCZNEJ ANI NAWET BAJKOWO-ZMYŚLONEJ możliwości rezygnacji z używania węgla w energetyce. Oczywiście można pozamykać kopalnie, tylko wówczas węgiel dla elektrowni trzeba będzie skądś kupić. Być może to i dobry pomysł na otwarcie zaawansowanego partnerstwa z naszymi rosyjskimi przyjaciółmi? Na pewno warto o tym pomyśleć, ponieważ wydobycie węgla u nas jest coraz trudniejsze i coraz bardziej kosztowne. Jednak mówimy jeżeli już tylko o węglu kamiennym. No chyba, że zdarzy się cud i pan Biedroń wybuduje 10 elektrowni jądrowych dużej mocy w 16 lat? To byłby cud na miarę rozmnożenia ryb i wina…

Propozycje polityczne powinny być racjonalne, ta odnośnie węgla jest dla pana Biedronia kompromitująca, ponieważ w ogóle nie odnosi się do realiów. Nie ma w naszym kraju takich pieniędzy, jak również nie ma takich możliwości wykonawczych, żeby w tak krótkim czasie zastąpić energetykę węglową – za pomocą energetyki alternatywnej, w tym jądrowej i odnawialnej. Chyba, że pojawi się jakiś przełom technologiczny? Cudów nie ma, jak zamkniemy kopalnie, będziemy skazani na import węgla, a to miałoby TOTALNE konsekwencje geopolityczne i spowodowałoby dla nas niesamowite konsekwencje.

W kolejnej części dokończymy pozostałe kwestie z „Umowy Biedronia”, a w piątej – ostatniej odniesiemy się do niesłychanie interesujących pomysłów w kontekście relacji państwa z pewnym Kościołem.

11 komentarzy

  1. Ładnie opisane FANTAZJE Pana Biedronia.

    To jest rzeczywiście czysty populizm, który na tym etapie Go nic nie kosztuje.

    Po prostu produkt marketingowy, jak nowa i rewelacyjna maść na odciski.

    A Nadwiślańskie Macondo trwa i ma się bardzo dobrze.

    Amen.

  2. Mnie to boli

    Powiem tylko tak – 14% Biedronia pochodzi z głosów PO i Nowoczesnej, a nie z niegłosujących, nie mówiąc już o PiS.

  3. Jest tego więcej lecz jak rozumiem opieramy się na publicznym teatrzyku. Nie lekceważyłbym p. Roberta Biedronia bo jest to człowiek inteligentny, a inteligencja wykorzystana przeciw innemu człowiekowi (tu konkretnym grupom) daje “lepsze” efekty niż “debil funkcjonalny” na czele partii “słupa”. “Wiosna” w tym przypadku oznacza segregację i topienie niczym Marzannę “tych co nie są z nami”.
    Osobiście wszystkich “polityków” którzy dzielą ludzi miast wykorzystywać ich najlepsze cechy traktuję z ostrożnością, tak aby samemu nie ulec pokusie podziałów a jednocześnie nie pozwolić im na podziały.
    Całkiem realnie zaś, jak ktoś planuje faktycznie coś zmienić to musi zrozumieć że na obiegowych kłamstwach daleko nie zajedzie a i nie zrobi nic pożytecznego traktując np. takich zwykłych “urzędników” per gorsza grupa. Najpoważniejszym problemem do rozwiązania jest paradoks kompetencyjny. To nie jakaś konkretna grupa stanowi problem. Żadna takiego nie stanowi. Problemem jest system promujący ludzi na stanowiska niezgodnie z ich naturalnymi kompetencjami. I tak prawnicy, lekarze czy naukowcy pozbawieni są zdolności analitycznych choć zapewne byliby świetni w czymś innym. Nauczyciele zupełnie nie posiadają zdolności pedagogicznych. Inżynierom brakuje kreatywności i zdolności manualnych, a tzw “przedstawiciele” na “politycznych” stołkach przejawiają działania antyludzkie (nawet jeśli tylko wobec jakiejś określonej grupy to jednak mają zdolność wobec każdego człowieka). A jeśli chodzi o samych tzw “urzędników” to chorzowska tatuowana balerina wyjaśniła dawno kim jest ktoś kto pracuje za mniej niż 6 tys. Tyle że to nie tyle “praca” co “służba” to raz a za “burdel” i promowanie miernot na stanowiska wyższe oraz spychanie specjalistów niżej, wręcz na miejsca niezwiązane z ich kompetencjami odpowiadają właśnie antyludzkie postacie na “politycznej scenie.
    Czas zapomnieć wszystko i zacząć od nowa ale bez “końca świata” chyba się nie obejdzie. Tak że sobie (dosłownie sobie i dla siebie) p. Biedroń może dowolne farmazony opowiadać (jak zresztą większość medialnie niespełnionych aspirujących do “politycznych” celebrytów) ale jeśli nie pociągnie za sobą KAŻDEGO to będzie kolejną figurą mającą za cel utwardzenie betonu scalającego Naszą – Polaków niemoc.

  4. Typowe polityczne obiecanki. Czego więcej można się było spodziewać?

  5. krolowa bona

    Program Biedronia, wszystkie postulaty jest “napisany” reka UE, ktira musi cos zrobic,by ludzie sie przestali awanturowac i biadolic…z tym weglem, z renta /emerytura dla kazdego, bo masy zaczynaja sie burzyc i trzeba im “zapchac mordy” i “zamydlic oczy”..i lekarzami, ktorych z racji dobrego serca i absolutnej koniecznosci ma sie pozyskac jako repartiantow z Niemiec,a Niemcy glowa federalnego ministra zdrowia pana Jens’a Spahn planuja kontygenty ilosciowe wyjazdow lekarzy zza granice np..ci Niemieccy lekarze i takze pielegniarki powyjedzali sobie masowo glownie do Szwajcarii takze Usa czy Norwegii i tychze chce minister skusic lub “podprowadzic” kontygentami do powrotu do Niemiec, bo tu ich masowo brakuje i juz w przewazajajacej liczbie pracuja w Niemczech polscy lekarze….. “moze byc, ze moze byc…” to co Biedron niby w oderwaniu od rzeczywistosci rysuje na horyzoncie….

  6. Niech p. Robert Biedroń zainteresuje się ile węgla w tym brunatnego zużywają Niemcy. Ponieważ przeważają zachodnie wiatry zatem nie trudno się domyślić co jest przyczyną smogu w Polsce.

    Następne, gdzie p. Biedroń zatrudni zwolnionych górników, chyba, że u siebie w kancelarii.

    Odnoszę wrażenie, że p. Biedroń naczytał się bajek i stąd takie pomysły.

  7. https://m.demotywatory.pl/4907246

    “Zamknięcie (ukłony dla ‘Włodków”) kopalń rezygnacja z wydobycia węgla do 2035 roku
    (kategoria) – POBOŻNE ŻYCZENIA, chybna sam będzie oczami świecił na ulicach. ” ?

    I cóż my widziem proszę Państwa? Lewacki demagog czystej wody
    usiłuje Nam, ‘na chama – sprzedać cegłę”. Na takie dictum odpowiadam (zwykle) – “bujaj sie frajerze denty…” przypominam sobie i nie tylko że był czas gdy “różne takie”, głównie lewicowej proweniencji typy
    o programie śp. A Leppera mówili populizm, utopia, oszołom..
    W jakich kategoriach oceniać należy”program” oszołoma Biedronia???
    Kudy mu do śp. Leppera? ‘Ten chłopak” mógłby mu co najwyżej buty czyścić!

    I znów kandydat którego głównym sztandarem i znakiem rozpoznawczym jest walka z Kościołem, aborcja, “tolerancja” i tęcza. Program jest lewackim bełkotem mający na celu robić wodę z mózgu, głównie młodym podatnym na socjotechniki (manipulacje,indoktrynacje) rodem z marksistowskiej UE…

    ” … a w piątej – ostatniej odniesiemy się do niesłychanie interesujących pomysłów w kontekście relacji państwa z pewnym Kościołem.”
    Lewacko – trockistowska jazda bez trzymanki, bolszewia pełną
    gębą, niczym w Hiszpanii czy gdziekolwiek na Zachodzie…czyli
    “NIGDZIE”!!

    To wszystko wzięte “Razem” do kupy”, nie jest nawet żałosne, to groźne dla dalszego bytu Polaków, na szczęście Polska, (JESZCZE) to nie Hiszpania, czy inne USA – u Nas komunizm w sferze moralno – obyczajowej, i nie tylko, nie przejdzie…. Amen, i Bogu niech będą dzięki! ?

  8. Argentyńskie feministki atakują modlących się katolików

    https://www.youtube.com/watch?v=MWYksy5jXJo

    ————————————————————————————-

    Ostatnia szansa dla Europy – układ Franco-Churchill

    https://www.youtube.com/watch?v=uUt00qbDFO0&t=1s

  9. Wczesniej uderzono bespośrednio w Batrłomieja M. – czyli pośrednio w byłego mistra obrony – czyli pośrednio w ojca dyreaktora – czyli pośrednio w “pomysł” utworzenia parti pod skrzydłami ojca dyrektora.

  10. Według chińskiego kalendarza dzisiaj rozpoczyna się Rok Świni, jak państwo sądzą komu należy złożyć życzenia ?

    Nie ma to nic wspólnego z artykułem jednak ja chcę być uprzejma i dochować tradycji. Nigdy nie wiadomo być może u nas ten kalendarz też będzie obowiązywał.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.