Pan Jarosław Kaczyński przejął prowadzenie kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości

Ciekawie znowu się dzieje na opozycyjnej prawicy, otóż pan Jarosław Kaczyński przejął już nieomalże w całości prowadzenie kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Pani Beata Szydło została medialnie „wygaszona”, w tym znaczeniu, że gdzieś w tle się pokazuje, jednak media zwracają uwagę głównie na osobę pana Kaczyńskiego. Co samo w sobie dobitnie oznacza, że nie ma czegoś takiego jak „poziomki” na prawicy i być nie może. Liczy się ten, jako lider, kto ma przewagę autorytetu. Pod tym względem jedyną osobą, która będzie mogła po jakimś czasie konkurować z panem Kaczyńskim jest pan Gowin, cała reszta działaczy i działaczek to inna klasa polityczna.

Pan Kaczyński wyraźnie powiedział wprost, że liczy na samodzielne rządy przez zdobycie większości w obu izbach parlamentu. Na obecną chwilę przy poparciu sondażowym na poziomie 32% może liczyć na około 222 mandaty poselskie, czyli około 9 mniej niż powinien. W Senacie prawie na pewno miałby większość, niewielką, ale miałby. Jeżeli do tej symulacji dodamy ewentualne głosy pana Kukiza z poparciem na poziomie 10% dające mu około 30 mandatów poselskich, to w ten sposób mamy władze w rękach prawicy. Właśnie w tym kontekście należy interpretować słowa pana Kaczyńskiego, prawdopodobnie wolałby rządzić osobiście, niż dzielić się władzą z panem Kukizem. Nie można, więc się dziwić, że pan Kaczyński tak delikatnie wypowiada się o tolerowaniu i szanowaniu opozycji, jej ważnej roli w państwie itd.

Fascynują niektóre słowa pana Kaczyńskiego odnoszące się do naszego modelu społeczno-gospodarczego, wedle niego wspólnota narodowa znajduje swój wyraz w aspektach realnych, jednym z nich jest podział dóbr znajdujący uzasadnienie w normach moralnych, równości wobec prawa itp. To fascynujące i bardzo odważne słowa, w zasadzie nikt z polskich polityków tak nie mówił po 1989 roku. Bardziej słyszeliśmy o niewidzialnej ręce rynku i o tym, że pierwszy milion to trzeba wiadomo co. Dzisiaj po 26 latach od początku transformacji wychodzi na scenę pan Kaczyński i mówi po prostu Gierkiem, bo to jest proszę państwa piękny socjalizm. Nie ważne, jakim przymiotnikiem go poprzedzimy, ale to naprawdę jest socjalizm, w ostateczności jak ktoś woli to Chadecja, która powstała w odpowiedzi na Międzynarodówkę po sławetnych encyklikach.

Co bardzo ważne pan Kaczyński jednoznacznie powiedział, że nie zamierza wyprowadzać Polski z Unii Europejskiej, mówiąc o ludziach, którzy coś takiego twierdzą, że kłamią w żywe oczy. Przy tej okazji stwierdził, że uniknęliśmy różnych chorób, które dręczą tamte społeczeństwa, – co można interpretować bardzo interesująco w kontekście jego kilku ostatnich wypowiedzi np. o błędach w polityce imigracyjnej niektórych krajów Unii Europejskiej.

To wszystko to bardzo mocne i bardzo ważne deklaracje ze strony już prawie najważniejszego politycznie człowieka w Polsce. Zdecydowanie lepiej żeby rządził samodzielnie, jeżeli zrobią dobry wynik, ponieważ nie będzie miał możliwości zrzucić odpowiedzialności za błędy swojego otoczenia na innych – tak, jak stało się to częściowo w przeszłości.

Jednakże, czy My takie rządy przetrwamy, jako państwo, jako Naród, jako zbiorowość? Strach przed koncentracją całej władzy po stronie prawicy paraliżuje, zwłaszcza że ci ludzi mogliby dążyć do utrwalenia stanu posiadania przez np. zmianę Konstytucji. To nie jest tajemnica, wielokrotnie zapowiadał to pan Kaczyński, jak również i kilka razy pan Duda oraz inni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. To może budzić znaki zapytania i to może budzić lęki. Nie chodzi o to, czy w Warszawie będą się odbywały demonstracje mniejszości seksualnych, tylko o to, czy nie przesadzimy z akcentowaniem tożsamości, o którą tak intensywnie upomina się pan Kaczyński. Nie ma w tym niczego złego, o tożsamość narodową trzeba dbać, tylko jest pewien mały bezpiecznik, który wszyscy pomijają – działając przeważnie na fali patriotycznego uniesienia. Otóż, bowiem sztuczne pompowanie tożsamości, to zawsze ograniczanie wolności. Te wartości nie idą razem, trzeba o tym pamiętać. Czy chcemy więcej tożsamości, Narodu, wzmacniania państwa, czy też wolimy wolność? Niestety w naszych realiach tak postawiona alternatywa bardzo często oznacza także po prostu anarchię. To smutne, niestety wyjątkowo prawdziwe.

Wnioski są banalne, – jeżeli ufacie państwo panu Kaczyńskiemu i macie zamiar głosować na prawicę, to chyba trzeba głosować na Prawo i Sprawiedliwość. W ten sposób udzielacie wsparcia realnemu bytowi politycznemu, który jest zdolny wziąć odpowiedzialność za państwo. Jeżeli mu mniej ufacie, możecie głosować na inne opcje prawicowe, ale tu już zaczynają się problemy, bo miesiąc po wyborach możecie się w niektórych przypadkach – wstydzić własnego głosu. Jeżeli nie chcecie głosować na prawicę, to macie państwo problem, – bo, na kogo głosować, oto jest pytanie?

5 myśli na temat “Pan Jarosław Kaczyński przejął prowadzenie kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości

  • 18 października 2015 o 09:44
    Permalink

    On dokładnie wie co robi, właśnie mobilizuje własny elektorat

    Odpowiedz
  • 18 października 2015 o 11:24
    Permalink

    Na lewicy pustki i “spadochroniarze/-rki” ze stolicy w szeregu prowincjonalnych okręgach.

    Nie ma lewicy, zostały tylko hasła i szyldy.

    Zatem nie będzie hamulców dla rządzącej prawicy.

    Może być niebezpiecznie.

    Odpowiedz
  • 18 października 2015 o 11:58
    Permalink

    To przemyślana strategia prezesa – już biegną po zwycięstwo

    Odpowiedz
  • 18 października 2015 o 12:47
    Permalink

    JKM nie jest bohaterem z mojej bajki,jednak w tym
    co mówi ma wiele racji …niektóre wypowiedzi
    są celowo zmanipulowane,po to by skompromitować
    i ośmieszyć postać i program “Nowej Prawicy” (?)
    Kaczyński ma(jeszcze) szansę,wejść w buty Gierka, (będzie Orbanem czy “europejczykiem”) natomiast Miller,
    Kwaśniewski i s-ka, “wybitni” neoliberałowie z SLD szansę na poważne istnienie
    utracili jakieś 15-20 lat temu. A tak pięknie zapowiadał się i zapowiadał p.L.Miller w sejmowym
    expose na początku dwutysięcznych, z poparciem > 40%!

    CENZURA WE. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 18 października 2015 o 13:29
      Permalink

      cóż ja już dałem szansę lewicy, właśnie wtedy za millera zagłosowałem za SLD. totalna klapa !!!. teraz dam szansę prezesowi. nie mam innego wyjścia, tak jak zresztą to zasugerował autor tego artykułu. ja się nie boję PiSu bo wiem że jak zamiast rządzić zaczną broić to się posypią jeszcze szybciej niż SLD. bo dużo ludzi poprze prezesa warunkowo, przyjmując pozytywnie jego idee ale potem z uwagą obserwując efekty.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.