Polityka

Pan Jarosław Kaczyński oczywiście znowu ma rację!

 Pan Jarosław Kaczyński oczywiście znowu ma rację! Podstawą jakiegokolwiek myślenia o kompromisie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego musi być Konstytucja, ponieważ Rzeczpospolita jest państwem prawa. Pan Kaczyński był łaskaw nawet tę zasadę zdefiniować negatywnie tj. powiedział w Polskim Radiu, że jeżeli ktoś odrzuca przestrzeganie Konstytucji, to kompromis jest niemożliwy.

To wielkie i ważne słowa pana Jarosława Kaczyńskiego, w których także odniósł się on do słów pana Grzegorza Schetyny, który wyraźnie powiedział, że nie ma potrzeby organizować tzw. Majdanu w Warszawie. Takie deklaracje obu ważnych polityków cieszą, zwłaszcza deklaracje pana Kaczyńskiego, który chciałby, żeby Platforma Obywatelska przestała być opozycją totalną – mówił już o tym wiele razy, widać że to jest dla niego bardzo ważne, albowiem doskonale rozumie wysoką skuteczność przyjętej przez PO strategii, będącej lustrzaną kopią Jego wcześniejszej strategii jak partia pana Kaczyńskiego była w opozycji.

Cieszy również postawa Platformy Obywatelskiej, silnie opartej na strukturach Europejskiej Partii Ludowej. Jej nowy przewodniczący jest jedną z niewielu osób, których pan Kaczyński chociaż bierze pod uwagę, jeżeli chodzi o rozmowy polityczne. To już bardzo wiele jeżeli chodzi o nasze realia, proszę pamiętać, że na dzień dzisiejszy pan Kaczyński jest absolutnym dominatorem – nie mającym sobie odpowiednika na opozycji. Wiadomo, że aby rozmowy w ogóle były możliwe i w ogóle miały jakikolwiek sens, strony muszą się chociaż minimalnie traktować po partnersku. W tym przypadku ponownie widać, że PiS i PO potrzebują siebie nawzajem, ponieważ jest im o wiele lepiej we własnym towarzystwie niż przy konieczności uwzględniania innych graczy, których przy wejściu w układ bipolarnej „kohabitacji” są w stanie wyeliminować, po prostu wypchnąć ze sceny politycznej, a na pewno zmarginalizować. Taki układ bardzo opłaca się obu wielkim partiom, przy czym może także zyskać i trzecia siła, jako potrzebny koalicjant. Innymi słowy mówimy o wariancie niemieckim z FDP u władzy przez lata. U nas to także jest możliwe, a naturalny kandydat, tylko musi uporządkować swój elektorat na wsi.

Jeżeli popatrzymy na retorykę polityczną Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, uderza podobieństwo. Te dwie partie, te dwa wielkie środowiska polityczne – znakomicie się uzupełniają, chociaż kreują się na przeciwieństwa. Najlepiej o zbieżności ideologicznej świadczy ilość transferów z odchodzącej PO do wchodzącego PiS-u. W tym symptomatyczny jest przypadek szczególny – pana Jarosława Gowina, który co prawda założył własną partię, ale to tylko jeszcze lepiej o nim świadczy. Jeżeli ludzie o takim potencjale jak właśnie pan Gowin, potrafili przejść dosłownie suchą nogą z jednego rządu, gdzie silnie podcinano mu skrzydła, do drugiego rządu, gdzie też nie bardzo może ich rozwinąć, ale taki jest układ – to pomiędzy partiami nie ma rzeczy niemożliwych. Nie muszą one polegać także na dyfuzji ludzi, wiadomo że to nie o to chodzi. Chociaż nie ma co ukrywać, że w przypadku skrajnym, możliwe jest przejęcie jednej partii przez drugą lub wręcz połączenie. Ponieważ pomiędzy tymi ludźmi nie ma istotnych sprzeczności.

Być może to tym gorsze przesłanie dla naszej sceny politycznej, ale naprawdę tak jest – te dwie partie są subsydiarne i nawzajem przemienne. Ich kadry myślą taką samą logiką, również chodzą do Kościoła, również przywiązują wagę do tradycji itd. Wiadomo, że jedni mniejszą, inni większą, jedni są totalnymi hipokrytami, inni mistrzami cynizmu – tylko, że to wszystko, jest absolutnie normalne w polityce. Nie ma się czemu dziwić, ani robić wyrzutów, że ktoś nie dotrzymał obietnic, zmienia barwy, albo po prostu kłamie – to jest tak normalne, jak to że rano wstaje słońce – dodajmy na wschodzie!

Sam fakt dania sygnału o możliwości kompromisu przez pana Kaczyńskiego jest wydarzeniem najwyższej wagi, co prawda pan prezes dość nieelegancko i chyba za bardzo jednoznacznie wypowiada się o panu przewodniczącym Rzeplińskim. Jednakże zawsze musi ktoś być kozłem ofiarnym, przy czym politycy muszą pamiętać, że i kozioł ma żołądek i musi zjeść.

Wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby udało się sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego wyprostować i jednoznacznie ustalić jego zasady funkcjonowania – do których odsyła Konstytucja. Będzie to wymagało względnie szerokiego kompromisu, ale czy Polska nie jest jego warta?

6 komentarzy

  1. no wielka Kaczka się ukorzyła, ale to może być podstęp. On zrobi wszystko dla pełni władzy rozumie że przestrzelił i potrzebuje kupić troche pokoju – tak żeby zagipsować i już… potem znowu będzie sobą

  2. Kolejny powód na pogorszenie stosunków z USA i Niemcami , dziennikarze określają Prezesa Człowiek z kotem. A jak Orban postawi na Rosję ,Samotny człowiek z kotem!

  3. “TK” JEST POTRZEBNY W POLSCE JAK W PEWNEJ CZĘŚCI CIAŁA GWÓZDZ…
    PODOBNIE PREZYDENT,IPN I WIELE INNYCH POWOŁANYCH INSTYTUCJI W POLSCE TYLKO PO TO BY ZAPEWNIĆ STOŁKI SWOIM ZA WYSOKIE APANAŻE DRENUJĄCE I TAK PUSTE KIESZENIE POLSKIEGO PODATNIKA…

  4. Aby PO nie była opozycją totalną to trzeba przyśpieszyć proces rozliczania tych wszystkich nygusów, złodziei i kombinatorów a jest za co. Jak się paru posadzi to się pozostali uspokoją a co najmniej doprowadzić do zwrotu niesłusznie pobranych kwot. Myślę, że Rząd nie w pełni wykorzystuje w tej materii sytuację i nie w pełni informuje o tych nadużyciach społeczeństwo. Jak poinformowali o nadużyciach w ARIMIE to się od razu uspokoił szef PSL i nie szumi jak w piosence.

  5. Nic nie opuszczą, bo w ich mniemaniu – to ONI (PiS) – mają rację.

    Uważają, że te kilka mandatów poselskich daje im Boskie Uprawnienia i monopol na ustalanie co jest CZARNE a co BIAŁE.

    Smutne sprawy w smutnym okresie Postu.

    Ale jako WSPÓLNOTA musimy przez to przejść i nie dać się podzielić ani poszczuć jedni na drugich.

    Czy ktoś to jeszcze pamięta: JEDNI DRUGICH BRZEMIONA NOŚCIE, czy coś w tym stylu …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.