Polityka

Pan Cameron, wspólny rynek i zasiłki na polskie dzieci w Polsce

 Faktem jest, że brytyjski system opieki socjalnej to był raj. Jednakże do póki korzystali z niego zachodni Europejczycy pracujący w Wielkiej Brytanii oraz osoby o innej orientacji kulturowej niż europejska, wobec których negatywna opinia o rzekomych przywilejach byłaby nazwana natychmiast rasizmem – to nie było problemu. Rząd w Londynie grzecznie wypłacał po około 20 funtów na dziecko i nie było kłopotu. Natomiast jak pojawili się Polacy, korzystający z dobrodziejstw wspólnego rynku – przepływu kapitału, pracy i dóbr – to już jest problem, to nie chcą im płacić i jeżdżą po naszych rodakach jak po łysej kobyle, ponieważ są biali i przeważnie są Katolikami, a to już najwyraźniej panu Cameronowi i jego rodakom przeszkadza.

Może czas najwyższy, żeby Komisja Europejska przyjrzała się zatem zasadności swobody przepływu kapitału z londyńskiego City na rynki poszczególnych krajów europejskich? Dlaczego nie? Przecież jeżeli łamiemy swobodę pracy, to złammy też swobodę przepływu kapitałów. Potem towarów i pewna znana brytyjska firma posiadająca setki supermarketów w całej Europie nagle zbudzi się z ręką w nocniku.

Podpisując Traktat zgodziliśmy się na warunki i trzeba ich przestrzegać, gdyby rząd brytyjski np. uzależnił wypłatę na dzieci od pojawienia się dziecka w brytyjskiej jednostce kontroli – raz w tygodniu, to nie miałby problemu. Natomiast jeżeli decyduje się na załatwianie sprawy metodami rasistowskimi i w sposób dla Polaków poniżający – MUSI odczuć z całą siłą zemstę Komisji Europejskiej.

Przecież naprawdę jeżeli się Brytyjczykom nie podoba w Unii, droga wolna – pożegnajmy się z nimi i traktujmy dokładnie tak jak Ukrainę – przyjaźnie, z otwarciem, ale po partnersku, a nie po bratersku jak powinny się traktować kraje Unii. Szybciutko by się okazało, że kapitał z City nie może już swobodnie spekulować na kontynencie, że centrum finansowe z Londynu przenosi się do Frankfurtu i Paryża, z korzyściami dla takich miejsc jak Warszawa, czy Wilno! Oj bardzo szybko wyspiarze szukaliby sposobu, że to jednak nie o to im chodziło.

A w tym samym dniu, kiedy się ten nieszczęsny kraj rozpadnie – należy przyjąć Szkocję, jako niepodległy kraj do Unii Europejskiej, tak żeby Szkoci nie cierpieli z powodu głupoty premiera swoich południowych ciemiężycieli.

Nie można być w Unii jedną nogą, a Wielka Brytania i tak miała swój słynny rabat, niech się oni wreszcie na coś zdecydują, albowiem Londyn jest tak naprawdę największym hamulcowym unijnej integracji w duchu federalizmu europejskiego i budowy wspólnego europejskiego super-państwa.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i obserwowanie jej dalszego rozwoju – byłoby bardzo ciekawym doświadczeniem, pokazującym jak bardzo opłaca się być w Unii. Jednakże Komisja Europejska nie może mieć litości, żadnych przywilejów – traktujmy Wielką Brytanię jak obcy kraj! Żadnego swobodnego przekraczania granicy, natychmiastowe nałożenie ceł, pozwolenie na pobyt do 90 dni bez wizy itd. Pełne konsekwencje „brexit-u” bardzo szybko byłyby łatwo odczuwalne. Jeżeli natomiast okazałoby się, że Wielka Brytania, bez euro-idiotyzmów i całej nieszczęsnej biurokracji brukselskiej rozwija się szybciej i bardziej efektywnie, to znaczy że musimy zmienić instytucje w taki sposób, aby wyeliminować wady systemu. Być może rzeczywiście „brexit” może okazać się testem dla Unii, ale to i tak musielibyśmy obserwować przez co najmniej 10 lat. Czy stać nas na takie eksperymenty na żywym organizmie?

W naszym interesie jest maksymalne rozdmuchanie tej sprawy i zrobienie z niej wielkiej europejskiej afery, pokazującej jak bardzo rząd pana Camerona pozwala sobie na poniżanie a nawet prześladowanie Polaków. Nie można zostawić rodaków w osamotnieniu, tutaj polska dyplomacja musi się włączyć, jednakże absolutnie nie dotykać samego meritum sprawy, albowiem ono tak naprawdę nie ma znaczenia, liczy się za to zasada – wolność przepływu pracy. Do Polski wolno przypływa i odpływa brytyjski kapitał, a do Wielkiej Brytanii przypływa praca z Polski. Cameron musi zrozumieć, że to jest cena współpracy – na tej wymianie jednak, tak naprawdę bardziej zyskują Brytyjczycy, a kwoty wydawane z ich budżetu na polskie dzieci to absolutne grosze. Chociaż znając zdolności naszych rodaków do kombinowania, na pewno ma tam miejsce szereg nadużyć, więc trzeba też dopomóc władzom brytyjskim w ewentualnym weryfikowaniu danych, żeby uniknąć niepotrzebnych komplikacji dla naszych rodaków.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

34 komentarze

  1. “Szybciutko by się okazało, że kapitał z City nie może już swobodnie spekulować na kontynencie, że centrum finansowe z Londynu przenosi się do Frankfurtu i Paryża, z korzyściami dla takich miejsc jak Warszawa, czy Wilno! Oj bardzo szybko wyspiarze szukaliby sposobu, że to jednak nie o to im chodziło.”

    Wolnego! Od niemal niepamiętnych czasów Londyńskie City i nowojorska Wall Street są miejscami, gdzie zmienia właścicieli w sumie około 75% globalnych instrumentów współwłasności i niemal 90% globalnych instrumentów dłużnych (rynek trzy razy większy od rynku udziałów).

    Co do reszty w sumie się zgadzam, ale Polacy też są nieco sobie winni wędkując w brytyjskich miejskich stawach za karpiami i nie przestrzegając tamtejszych norm obyczajowych.

    Tak się składa, że mam wielu brytyjskich przyjaciół tak w Kanadzie jak w Wielkiej Brytanii, a mój najstarszy syn pracuje od paru lat w Coventry jako matematyk-programista systemów komputerowych w branży samochodowej i bardziej woli tam mieszkać i pracować, niż w Niemczech lub Polsce, gdzie mamy duże mieszkanie własnościowe w centrum polskiego przemysłu miedziowego. Językami polskim i niemieckim posługuje się tak samo dobrze, jak angielskim i twierdzi, że to własnie Anglia jest najbardziej tolerancyjnym państwem europejskim.

    System brytyjski jest niedoskonały i krypto-rasistowski, ale nie da się tego zmienić z dnia na dzień, bo jest to kraj bardzo konserwatywny. Nikt jednak do tej pory nie wymyślił lepszego systemu rządów, niż Brytyjczycy i tylko Niemcy mogą z nimi konkurować pod tym względem. Wielka Brytania też się cieszy największą w Europie wolnością środków masowego przekazu.

  2. @observer48 – z prawdziwą przyjemnością czytam pańskie komentarze. Uzupełniają i ukazują problemy poruszane przez “krakauera” z innej perspektywy, inspirują do dalszych studiów, poszukiwania danych i źródeł informacji.
    I uczymy się.

    • @senior:
      Mamy tutaj do czynienia z cenzurą. Pięć razy próbowałem się z Panem podzielić swoimi spostrzeżeniami m.in. na temat tego czasopisma i jakoś redakcji zabrakło odwagi na opublikowanie moich uwag. Cóż, jaki pan, taki kram.

  3. Słuszne propozycje, tylko to nie my możemy czymś zaszantażować Brytoli. Całą nadzieja w Szkotach …

    • “Słuszne propozycje, tylko to nie my możemy czymś zaszantażować Brytoli. Całą nadzieja w Szkotach …”

      Nie zacierałbym rąk z radości na konto przyszłych wyników referendum w Szkocji, które odbędzie się 14 listopada br. Jeśli Szkoci nawet się opowiedzą za odłączeniem od Zjednoczonego Królestwa, niewiele się na Wyspach Brytyjskich zmieni i rozstania będzie najprawdopodobniej niezauważalne dla większości Szkotów czy Anglików.

      Co do zasiłków na dzieci, z tego co wiem, Minister Sikorski ostro się sprzeciwił praktykom brytyjskim i oficjalnie skrytykował w swojej nocie do Premiera Camerona wszelkie brytyjskie próby ich pozbawienia polskich rodzin mieszkających i pracujących na Wyspach. Rząd Camerona jest również bardzo ostro krytykowany przez samych Brytyjczyków, choć z zupełnie innych, niż zasiłki dla polskich rodzin powodów.

  4. Z przymrużeniem oka czytam wpisy Polska z oddali, a ja żyję w kraju, oto Polska właśnie.

    • Czasami trzeba ruszyć dupę i wyjechać z kraju by spojrzeć nań z dystansu, z oddali…
      A nie tylko mrużyć oczy z rozpaczy.

    • W tej chwili rozmawiam z kolegą z Polski, który był u mnie na stażu jako technik jeszcze za komuny. Jego córka i synowie pracują w różnych krajach Unii i władają tylko polskim i angielskim. Błędem Polaków jest zaniedbywanie nauki angielskiego, który jest globalanym językiem technologi i biznesu.

      Jego synowie pracują jako inżynierowie w Szwecji i Finlandii, a córka jako instruktorka snowboarding w Norwegii. Ja też mieszkałem i pracowałem jako inżynier w Bundesrepublik w drugiej połowie lat 1980. nie mówiąc po niemiecku.

      Żadne z nas nie zna lokalnych języków, bo cała Unia mówi i pisze po angielsku. Im prędzej to Polacy zrozumieją, tym mniej nieuzasadnionych narzekań będziemy słyszeć i czytać. Biznes to biznes i nie ma co wywalać otwartych drzwi. Świat nie zacznie z dnia na dzień mówić po polsku, chińsku, czy rosyjsku i musimy to zaakceptoewać.

      • …a dzieci, ich dzieci będa władać biegle tylko angielskim, wszak to europejczycy, a nie jacyś przśni POLACY,to brzmi tak zaściankowo. I może o to “idzie”, to są tzw. nowipolacy. Tu nie ma żadnego powodu do dumy. I w dodatku to propagowanie “państwowości europejskiej”, z niesławnym Radkiem w roli głównego komisara .Język angielski NAWET w większości “landów” starej unii, jest słabo “rozpoznawalny, no może za wyjatkiem “pewnych elyt kosmopolitycznych,” dawniej mówiono :internacjonalistycznych.

  5. … nędzne smutasy, leniwe umysłowo, całe w pretensjach, że inni lepsi bo języka obcego się nauczyli…
    To polskie piekło zawiści… i byle kutas królem.

    • Jak zwykle, nie zauwazasz, lub też”nie chcesz”, tego co jest i powinno być niezmienne, choćby…co nam jakas Europa – Polska, ponad wszystko.

    • “Brylowanie w i po wielkim swiecie”, nie dla mnie . w początkach 2000-ych, zdecydowanie odrzucilem propozycje pracy w USA, zapewniam Państwa, że propozycja nie dotyczyła pracy w “azbeście”.W podobnym “przedziale czasowym,” do NY wyjedzała córka wraz z zięciem , wykonywali pracę na naprawde niezlych stanowiskach, (rodzice ziecia , na stałe zaludniaja NY).Po około 2 latach powrócili na stale do RP. Na moje pytanie czy “spróbowali by “emigranckiego chlebka”, – odpowiedzieli NIGDY. Pomimo braku “zlych doswiadczeń “zyciowych w “ojczyznie wolności” Tak przy okazji pozdrawiam @sysynka – “dzieci sa zdrowe, i mają sie niezle”. To tak, na ‘marginesie wypowiedzi”. Wszystkim piszacym , ale tez “czytajacym”, -” zdrówka” w AD 2014 ROKU.Krzyk.

    • @senior:
      Już dwukrotnie zostałem na tej stronie ocenzurowany próbując odpowiedzieć na Pańskie komentarze i moje komentarze nie zostały opublikowane, więc nie widzę nawet powodu do częstego odwiedzania tego portalu.

      Tak właściciele jak niektórzy komentatorzy (jest ich zresztą niewielu) nie za bardzo lubią, jeśli ktoś ma inne od nich zdania i, nie daj Bożę, potrafi je jeszcze uzasadnić. Pozdrowienia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!

      • Ilość krzywd jakich pan doznał ze strony naszego – finansowanego jak pan twierdzi przez rosyjską ambasadę – portalu jest zatrważająca.
        Radzę, po wyjściu z domu – jak również we własnym domu, jeżeli ma pan wyjście kuchenne – oglądać się za siebie i mieć zawsze broń w zasięgu ręki – OD DZISIAJ – nigdy nie będzie pan wiedział czy coś panu nie zagraża.
        Długie włochate szpony wyznawców “Obserwatora Politycznego” mogą interweniować w pana mikroświecie! Wie pan – na pewno pan to wie – polon, mogą zaserwować w każdym przydrożnym barze!

        Naprawdę, z czystej sympatii jako do jednego z najbardziej dogłębnie przenikliwych komentatorów serdecznie proszę pomyśleć o regularnym kontakcie z lekarzem psychiatrą – to pomaga, prozac pomaga – uspokaja, a tak na prawdę – chociaż nie mamy na to dowodów – to wedle nas – ostatecznie liczy się tylko spokój i regularne wypróżnianie się! Webmaster Józef

    • @senior:
      This portal might be financed by the Russian embassy in Poland (http://www.rferl.org/content/russia_30_ruble_army_emerges_again/24477703.html)

    • @senior:
      Portal “Obserwatora Politycznego” może być finansowany przez ambasadę Rosji w Warszaawie. Nie mam dowodów, ale wiele poszlak na to wskazuje. (http://www.rferl.org/content/russia_30_ruble_army_emerges_again/24477703.html)

      • Ponieważ kasza w moim garnku jest ciepła, jutro we wschodniej Kanadzie może spaść więcej śniegu! Nie mam na to dowodów, ale są istotne poszlaki w internecie! Webmaster Józef

      • ‘Moja skromna osoba”, przypuszcza, co tam “przypuszcza” jest niemal pewna, że jesteś dobry człowieku ” co najmniej jezeli nie hasbarowcem , to przynajmniej mocno niedoinformowanym czlowiekiem w “problemach polskich”, rzeczywistośc znasz z Tv i gazet, to o wiele za mało ONI kształtuja twój światopogląd .No i proszę przemyslec zalecenia Redakcji, – bo a nuz pomoże ???

      • Ostro, jedziesz Pan “po bandzie”.Mówią “niektórzy”, że w Ameryce Północnej, duża grupa naszych? rodaków? jest “sponsorowana” m.in. przez CIA.To groznie, czy “to” prawda??Pamiętaj “dobry czowieku”, ze “kij ma dwa końce”. ” Kto mieczem…

      • Jeżeli państwo polskie finansuje audycje radiowe i programy telewizyjne transmitowane do Białorusi to jest wszystko w porządku, natomiast (założenie czysto hipotetyczne) jeżeli Ambasada Rosyjska finansuje kogokolwiek to już jest źle, wracamy do przysłowia “Jak Kali ukraść komuś krowę to dobrze, jak Kalemu ktoś ukraść krowę to źle”. Używając podobnej retoryki mogę przypuszczać, że pana wpisy są też sponsorowane, dowodów nie ma, ale….

      • … sami fachowcy od agentury, nawet Warmia Mazury “zmobilizowane” i czujne spieszą z “hasbarą”/explanation…
        Czyżby @observer48 wrzucił granat w pomyje?

    • @senior:
      Jednak nie opublikowali mojej pierwszej odpowiedzi na Pański komentarz. W sumie zabawne.

      Tak na marginesie to mieszkam w zachodniej Kanadzie wśród gór, jezior i blisko Pacyfiku z trzema dużymi i jednym mniejszym ośrodkiem narciarskim w promieniu 70 km on mojego domu.

      • Skala prześladowania pana osoby stopniowo zaczyna przekraczać prześladowanie pierwszych chrześcijan przez Nerona! Webmaster Józef

      • A ja mieszkam “tylko” na południowym Podlasiu, taki tam, “prawie Kaziuk’.Do Brześcia w linii prostej mam…naście km. nie, nie jestem agentem KGB, w “gorodzie” Brześc ostatnim razem byłem w 1994r. za dzadow “demokray i nieudacznika”, taki “ichni solidarnościowiec – niejaki Stanisław Szuszkiewicz. “Kojarzysz “Pan?? Oczywiscie nie bywam w Brześciu nie przez lenistwo, a z winy solidarnościowego polskiego rzadu, który to nie umie i nie potrafi (nie chce)? normalnych kontaktów, i widzi tylko reżim, czekają na białoruskiego Jeltzyna – demokrate ???? Tak pokrótce, od serca i “z duszy”. Po slowiańsku.

      • … patrz pan, kolejny picer, nieproszony rad udziela. Dobrze poinformowana – spec od hasbary − i zadowolona z siebie łajza (co to nie chciała nawet “na azbeście”), arbiter elegantiarum, się znalazła.
        @observer48
        1. Polityka “moderacyjna” właścicieli portalu jest taka jaki kangur, którego nie każdy widział (nie mylić z koniem, którego ponoć każdy widział). A redaktor i nadredaktor kapryśni i bezwzględni.
        2. Propaganda wszechobecna w dzisiejszym świecie, o niespotykanej w dziejach sile oddziaływania, ma różne oblicza choć instrumentarium manipuli klasyczne i dla sprawnych umysłowo rozpoznawalne.
        3. Produkcja “krakauera” choć czasami kontrowersyjna, to inspirująca do własnego krytycznego myślenia i dalszych poszukiwań danych, źródeł informacji i opinii.
        4. O niektórych komentatorach i ich wpisach nie będę się rozwodził − mają prawo do samoośmieszania się na własny rachunek. Przejawy bezwstydnej ignorancji i kołtunerii staram się piętnować, bo nie należy ustępować głupocie.
        5. Zaglądając tu pamiętam o ostrzeżeniu właścicieli portalu: „… zawsze mamy rację!” i robię co lubię.

        • Szanowny Panie
          Bardzo dziękujemy za tą recenzję, oczywiście traktujemy z przymrużeniem oka kwestię “bezwzględności”.
          W świetle najnowszych trendów – nie ma zgody na chamstwo adresowane ze wskazaniem osoby lub grupy, poza tym już proszę nie narzekać – naprawdę puszczamy dużo, w tym słowa czasami niecenzuralne ale tkwiące tak mocno w kontekście, że nie można ich – bez straty skasować.
          Serdecznie pozdrawiam
          Webmaster Józef

  6. @Redakcja
    Wbrew pozorom nie bardzo się przejmuję próbami sarkazmu ze strony żałosnych cenzorów i pozostawiam to ocenie innych dyskutantów. Po prostu brzydzę się cenzurą i cenzorów mam w głębokim … poważaniu.

  7. @Redakcja!

    Nie zmienia to faktu, ze jesteście żałosnymi tchórzami i cenzorami. Nawet tygodnik The Economist publikuje wszystkie komentarze natychmiast i bez zastrzeżeń usuwając jedynie te, które są zgłoszone przez innych komentujących jako obraźliwe, rasistowskie lub nie na temat. Nawet w takich przypadkach polityka moderatorów Economista jest bardzo liberalna i wiele pozostawionych komentarzy powinno być usuniętych jako łamiące regulamin tego forum.

  8. … i wiele pozostawionych komentarzy powinno być usunietych jako łamiące regulamin tego forum”. i “ten pan ma czelnosc twierdzic, iz pewna “firma z ul. Mysiej”, ( na szczęscie , to historia)jest mu “obZydliwa”. A jednak “nalecialości” – pozostały.Wszyscy pisza i myślą, tak jak “kaze” Wielki Brat, bo ” kto nie z Mieciem, tego zmieciem”.Taka swoiscie pojęta “forma demokracji”. A pisać i czytać zawsze można, chocby “The Jerusalem Post”, tak na marginesie – ukazuje sie od niedzieli do piątku. Nie pozdrawiam, ciągle zycze więcej pokory, mniej bufonady.

    • Komentarze zostają usunięte z FORUM ECONOMISTA po ich opublikowaniu i wszystkie na nie odpowiedzi wysłane e-mailem do tych, którzy je zamieścili, aby mogli je ponownie opublikować. Jeśli komentarz jest usunięty, jego autor otrzymuje e-mail ze szczegółowym wyjaśnieniem, dlaczego.

      Obserwator Polityczny stosuje cenzurę prewencyjną, czyli nie dopuszcza do publikacji opinii, które się jego “redakcji” (czy raczej lewackiej tubie propagandowej) nie podobają.

      PONIAŁ WANIA?

      • Szanowny Panie
        proszę przesłać do redakcji swoje dane, może pozwiemy pana za kłamstwo którego się pan dopuszcza i rozumiemy że jako człowiek honorowy i praworządny, stawi się pan w sądzie – udowadniając twierdzenia o cenzurze prewencyjnej na naszym portalu, bo dowody już pan ma?
        Wie pan co, ponieważ prezentuje pan tak żałośnie idiotyczną linię trollingu że szkoda na pana czasu, – nawet gardzilibyśmy słowem przepraszam za tak bezczelne kłamstwa od osoby tak marnej reputacji.
        Proszę się liczyć na przyszłość z tym co pan i na czyj temat kłamie. Ma pan ostatnie ostrzeżenie. Nie potrzebujemy tu kłamcy, który obraża innych komentujących. Proszę gdzieś indziej wylewać swoje frustracje. Naprawdę pana Kanada nie robi na nikim wrażenia…
        Webmaster Józef.

      • I “da’ i “niet”.Czyli – co zrobić z tymi, którzy maja poglądy np.’lewicowe”,” narodowe”, może by tak obozy koncentracyjne jako już w II RP drzewiej bywało?Zawsze jakiś piłsudczyk, Kostek – Biernacki zamelduje gotowośc “wypełnienia misji”.

  9. @ senior. O, jutro dziesiąty, tak jakoś skojarzyła mi się wpis z “miesięcznicą” a także z wypowiedziami pani prof. Pawłowicz, są porównywalne. Dodaję zbieżność skojarzeń przypadkowa.

    • @wieczorynka.
      Infantylne brednie ciotki klotki nie przejdą.
      Epatowanie publiki swoimi “skojarzeniami” dobre dla lirycznie usposobionej pretensjonalności.
      #
      Lunarii rediviva nie należy mylić z lunarią annua – judaszowymi srebrnikami.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.