Polityka

Pamiętajmy o istocie demokracji

 Pamiętajmy o istocie demokracji – jest nią m.in. amortyzowanie sporów publicznych, poprzez przeniesienie ich na poziom dialogu, pomiędzy reprezentantami agregatów określonych poglądów politycznych, na sprawy publiczne. W uproszczeniu – władza demokratyczna ma tą olbrzymią zaletę, że dzięki systemowi przedstawicielskiemu amortyzuje spory, emocje i wszelkie problemy związane z ucieraniem się poglądów politycznych na sprawy publiczne, na poziomie przedstawicieli wybranych przez ludzi. Od poziomu intelektualnego i obycia tych ludzi oraz oczywiście od ich profesjonalizmu zależy generalny sukces demokracji. Chodzi o to, że spór – konflikt toczy się w zamkniętym kręgu przedstawicieli, którzy są w stanie – przynajmniej teoretycznie i formalnie rozmawiać ze sobą za pomocą argumentów merytorycznych. Mówimy o rozwiązaniu modelowym, bo rzeczywistość może się znacząco różnić od założeń, co możemy obecnie obserwować w naszym kraju.

Obecny spór polityczny w naszym kraju jest tak naprawdę jałowy. Nie wiadomo dlaczego rządzący dali się sprowokować i zareagowali jak naiwne dzieci, doprowadzając do kwestionowania prawomocności uchwalenia budżetu! Chociaż mają większość w Sejmie, co podkreślają przy każdej okazji. Opozycja, która nie musi być lojalna wobec rządzący, musi jednak być lojalna wobec państwa. Okupowanie, czy jak kto woli – oczekiwanie na powrót pana Marszałka, na sali sejmowej przez Posłów opozycji, już powinno się zakończyć. Nie ma powodu, dla którego ta obecność tam (neutralny termin) trwa. Chociaż należy przyjąć, że Poseł MUSI MIEĆ PRAWO przebywać w sali sejmowej zawsze kiedy chce. Nawet w czasie jej sprząta lub remontu – jeżeli tylko to ma pomóc w sprawowaniu mandatu. Chodzi o to, że nie można NICZYM ograniczać wolności Posłów i swobody sprawowania mandatu. Ich wolność jest fundamentem wolności nas wszystkich, wymaga ona jeszcze większej ochrony i jeszcze większych gwarancji. Jedyną granicą jest tutaj warcholstwo.

Płacimy straszną cenę za bylejakość elit, której źródłem jest wodzowski sposób doboru kandydatów na listy partyjne w wyborach powszechnych. Liderzy nie promują ludzi inteligentniejszych od siebie, jeżeli tylko im zagrażają. Jeżeli już się decydują na wariant oceny jakościowej kapitału ludzkiego, to dla pognębienia swojej własnej antypatii. W ten sposób zawsze do Sejmu przechodzą jakieś miernoty. W momencie jak na nich zaczyna opierać się – być albo nie być – to zaczynają rosnąć im skrzydła i mniemanie o własnych osobach. Skutki widać kolejny rok w Sejmie (i niestety nie tylko).

Jeżeli rządzący państwem politycy, nie potrafią wykorzystać podstawowej funkcji Sejmu, jaką jest uporządkowane prowadzenie dyskusji politycznej – mając w nim większość, to znaczy że są generalnie nie udolni. Nie nadają się do rządzenia tak bardzo, jak to się im wydaje. Opozycja natomiast w znacznej części jest skompromitowana tym, jak rządziła przez ostanie lata. Powoduje to poważne problemy w doborze politycznym, albowiem jak ci ludzie mają dyskutować merytorycznie o czymkolwiek? Stworzyli sobie swój mikroświat, w którym – w większości – są świetnie opłacanymi fachowcami od jałowego podnoszenia rąk. Kiedy je podnosić, dostają wytyczne z klubów. Szeregowy Poseł jak chce, w ogóle nie musi śledzić tego, co się dzieje na sali sejmowej. Może zdać się na swoich liderów i otrzymywane instrukcje. Nie ma obowiązku aktywnego sprawowania mandatu. Gorzej jest na komisjach sejmowych, ponieważ tam zdarza się, że trzeba jednoznacznie się w jakiejś sprawie wypowiedzieć, jeżeli nie ma się opinii ekspertów i stanowiska klubu – bywa różnie.

Jeżeli politycy nie są w stanie załatwiać spraw publicznych w formule przewidzianej przez demokrację, w ramach prawem przewidzianych struktur – to znaczy, że mamy problem systemowy. Po pierwsze trzeba przejrzeć struktury szukając, co można zrobić, żeby system funkcjonował pełniej. Po drugie – jak zmienić sposób doboru ludzi? Pomysł pana Kukiza na jednomandatowe okręgi wyborcze nie jest bez sensu, ale także nie jest pozbawiony wad. Na tą chwile nie ma innych pomysłów, a należy się obawiać, że dobra zmiana lada moment przypomni sobie o ordynacji wyborczej. Zresztą wystarczy korekta granic okręgów wyborczych i już poprawi się wynik aktualnie rządzących – prawicy. Jeżeli przeprowadzą zjednoczeniowy rebranding, to nawet się im upiecze, a jak to zrobią mądrze – nikt nie będzie mógł się przyczepić. Zobaczymy to kwestia już nieodległej przyszłości, już mają Trybunał, mogą zrobić prawie wszystko.

Bez względu jednak na wszystko, od władzy należy oczekiwać skuteczności – to jest wykładnia istoty demokracji. Po co nam władza, która mając większość nie jest skuteczna? Cały obóz nie może opierać się na jednym prezesie, ponieważ to nie działa – chyba, że zadowalają wszystkich konferencje prasowe na których nie można zadawać pytań, a premier kraju jest dodatkiem, do przemówienia naczelnika państwa! Nie da się zrozumieć, dlaczego pan Kaczyński nie chciał być premierem, naprawdę nie da się tego pojąć. Przecież już samo takie posadowienie istotnie uzdrowiłoby sytuację! Może pan naczelnik miałby problem z przyjęciem nominacji od Prezydenta, którego sam nominował? Nie ma to już znaczenia, stało się źle i system leży. Będzie to materiał do pracy dla historyków.

Politycy muszą być w stanie porozumieć się na tyle, żeby państwo mogło funkcjonować. Obecnie władza mając większość doprowadziła do niepewności w sprawie budżetu. Jest to niesłychane i świadczy o słabości rządzących. Co więcej, zasadne jest pytanie – o to, czy rzeczywiście mają jeszcze większość? Dla porządku spraw powinni to potwierdzić. Rzeczywiście nie jest potrzebne powtarzanie głosowania, wystarczy że rząd ponownie poprosiłby Sejm o pokazanie, że ma większość. Wotum zaufania uzdrowiłoby sytuację i zmusiło opozycję, do stosowania się do regulaminu Sejmu w sposób nie wymagający używania nawet słownej przemocy. Miejmy nadzieję, że to wszystko się uspokoi i wróci do względnej równowagi. Aczkolwiek nie podlega dyskusji, że działania obozu rządzącego prowadzą do erozji dotychczasowego sposobu rozumienia i funkcjonowania państwa. Podlegamy rewolucji, która dzieje się kolejnymi krokami.

16 komentarzy

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    myślę że większość polityków nie myśli kategorią racji stanu jak autor, tylko samo lansowania się właśnie na emocjach kryzysu. Więc w to im graj

  2. Podstawą obecnej rewolucji PO-PiS (poststyropianowej) jest założenie, że jak się ma większość sejmową, to ma się zawsze rację.

    Pan Tusk też tak uważał, tylko delikatniej to wyrażał, mówiąc do swoich antagonistów: to wygrajcie wybory!

    Naczelnik robi to samo, tylko dobitniej, bo mu się spieszy i nie musi się liczyć z opinią kogokolwiek, nawet Watykanu, ma Ojca Dyrektora.

    Te przekonania o posiadaniu RACJI są wdrukowane w mózgi pokolenia żyjącego w PRL-u przekonania, że władza ma zawsze rację, jej przeciwnicy to są wrogowie narodu.

    Nie Partii – narodu

    A racja władzy była bardziej niż słuszna, bo była JEDYNIE SŁUSZNA.

    Do tego styl nabożeństw i sposób przekazu prawd wiary w Kościele Dominującym.

    Tam też wszystko jest ustalone i objawione, a przekazujący w stałej łączności z Absolutem, i to bez pośrednictwa Internetu!

    Naczelnik zdaje się być Naczelnym Kapłanem nowej Narodowej Religii Państwowej, wywodzącym się z PRL, więc o jakim dialogu może tu być mowa?

    Tu obowiązuje jednokierunkowy przekaz.

    Żadnych sprzężeń zwrotnych, więc system jest niesterowalny z definicji, więc jego skuteczność już wychodzi, na razie powoli maleje PKB …

    Bo celem tej poststyropianowej rewolucji jest jeszcze głębszy podział społeczeństwa, żeby wyłonić z niej NAPRAWDĘ PRAWDZIWEGO POLAKA i Katolika.

    Bo Polak to Katolik.

    PO zgromadziło swoich wiernych w KOD, PiS ma środowisko smoleńskie: miesięcznice, religię smoleńską i GPC – opartą na czarnej religii kultu zmarłych, zamęczonych, pomordowanych – jednym słowem BOHATERSKICH OFIAR, co polegli we wszystkich możliwych klęskach.

    Katastrofa smoleńska to też była klęska.

    Dochodzi państwowy aparat propagandowy i usłużni ludzie w mediach prywatnych, niepolskich w większości zresztą.

    Po prostu wszyscy chcą jakoś żyć.

    Kto w tym przeszkadza?

    Ludzie pamiętający totalną propagandę w PRL-u, bo obecna sytuacja ideologiczna zmierza do tego samego.

    Ci ludzie nie dadzą sobie wcisnąć kitu, bo przeżyli tak wiele zakrętów w ciągu ostatnich 50-ciu lat, że nic ich nie zadziwi.

    Ale najgorsi z tych KOMUNISTÓW i ZŁODZIEI są SB-cy i żołnierze WP.

    Dlatego, bo ich indoktrynowano najmocniej.

    Jak to było skuteczne pokazały wyniki wyborów z 4 czerwca 1989 roku w zamkniętych obwodach wyborczych jednostek wojskowych, o MSW nie wiem.

    Dlatego oni zasługują na powolną UTYLIZACJĘ, co się dokona poprzez obniżenie im świadczeń, w leki są coraz droższe.

    Ekologicznie utylizować staruchów z PRL-u i już wszystkim zrobi się lepiej, a Polska urośnie w siłę!

    Amen.

  3. Inicjatorze, podpisuje się obiema rękami z tym że są jeszcze: rowerzyści, rusofile, LGBT,nie rodzące Polki,ateiści, itp,na których będzie można zwalić winę. Pozdro.

    • PROSZĘ PANA TAKI JĘZYK CIĄGLE W POLSCE JEST NIEDOPUSZCZALNY. MUSIMY UWAŻAĆ. NIECH PAN O TYM PAMIĘTA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  4. Istotą demokracji jest Duda.

  5. Wszystkim tu piszącym, Autorom, Komentatorom, Fundacji, Redakcji OP z Panem J.WEB, na bożonarodzeniowe święta i Nowy 2017 rok , życzę od siebie i mej Rodziny, zdrowia, pogodnych Świąt BN, dostatku, szczęścia, spełnienia marzeń, miłości bliźnich na cały 2017r. i jak najwięcej jeszcze lepszych, kolejnych lat.

    Ponieważ jesteśmy tu w sferze polityki, przesyłam kilka zdań, wbitych w mą pamięć przez Mamę i recytowanych w dzieciństwie, młodości, przy Wigilijnym stole. Niech szczególnie politycy wezmą sobie do serca te świąteczne, i nie tylko oni, przykazania:

    Trochę grzeczności w przyjaciół gronie
    Czasem słów kilka w cudzej obronie

    Trochę szczerości wobec sąsiada
    Trochę pomocy, gdy ktoś upada

    Trochę pochwały komuś za życia
    A także obcych błędów ukrycia

    Nad własnym Ja trochę kontroli
    Trochę współczucia , gdy kogoś boli

    Trochę krwi zimnej w nieszczęścia chwili
    Trochę czci dla tych, co wiek przeżyli

    Trochę mniej wzgardy, dla tych co mali
    I trochę serca, nie samej stali

    Trochę mniej cenić własne cierpienia
    Za to bliźniemu ulżyć brzemienia

    Trochę rozsądku nienawiść gasi
    Trochę ustępstwa dla, dla tych co nasi

    Trochę poświęceń, trochę miłości
    A szczęście w każdy miejscu zagości!

    W naszej demokracji polityk woli nawet stracić twarz niż władzę, zaś demokracja idzie , a nie powinna, iść tak daleko, by w domu, przy stole (szczególnie świątecznym) głosowano nad tym – kto jest Ojcem. gdy w Sylwestra będą Państwo pić szampana i wino, proszę
    pamiętać, że najczystsze, leją Politycy – bez domieszki prawdy.

    Zdrowia, w tym POGODNYCH ŚWIĄT I DOSIEGO ROKU!

    • Co by nie wymądrzać się,a i skorzystać z przetartej ścieżki – podpinam się pod treść życzeń kierowanych
      przez p.Adama – “Miastu i światu”…

      “Trochę grzeczności w przyjaciół gronie…

      Nad własnym Ja trochę kontroli…

      Trochę rozsądku nienawiść gasi…” – Wynotowane. 🙂

      “Demokracja – demokracją” a ład moralny,musi być, TU
      nie miejsca na kosmopolityczno – lewackie experymenta
      na żywej tkance Narodu…OJCIEC to OJCIEC z wszystkimi
      z tego wynikającymi uprawnieniami a także obowiązkami
      (konsekwencjami) to nie jest jakiś chory,zboczony,
      pomylony(poszkodowany odpadek pewnego zaprogramowanego procesu zmiany
      mentalności i świadomości)kolejny ‘rodzic’ z kolejnym nr.”

      Szczęścia,Zdrowia

      i wszelkiej Pomyślności.

      Pamiętajmy o ‘nieco” dłuższej

      historii Świąt zimowego przesilenia

      od tych uporczywie imputowanych Nam…

      • Jeszcze tylko świąteczna dedykacja, od lat
        nieodłącznie kojarzy mi się ze świętami
        Bożego Narodzenia(tak,tak – nie bójmy się
        otwartego myślenia) – Polska to nie lewacka,
        poprawna(popaprana)Zachodnia Europa. My jesteśmy i na zawsze pozostaniemy częścią Wschodu – Słowiańszczyzny wbrew oczekiwaniom onych z Berlin,Brukseli etc… do rzeczy!’Mechanik” życzy Miłego
        Świątecznego Nastroju… 🙂

        http://w20.wrzuta.pl/audio/4z53maub6DZ/mechanik_-_tak_lubie_swieta

    • Szanowni Państwo Twórcy i Użytkownicy OP.
      W nawiązaniu do przesłanych nam przez @Adama wskazówek i to mową wiązaną, powiedziałbym, że ponadczasowych, pozwalam sobie dołączyć do nich życzenia świąteczno-noworoczne, które otrzymałem od anonimowego zespołu twórczych internautów.
      Myślę, że wzajemnie życzenia te wspaniale się uzupełniają.

      LINK NIE DZIAŁAŁ WEB. JÓZ.

      A od siebie dołączam życzenia wszelakiej pomyślności wszystkim to czytającym.
      Rysa

  6. Большая пресс-конференция Владимира Путина…2016

    (dla wytrwałych) :)Myślę że analitycy, Mark&Bobby

    takiej gratki nie odpuszczą. Miłego…

    https://www.youtube.com/watch?v=ti3FiTPi-0U

  7. Połaczyłen me życiowe Motto zawarte w czułym dwuwierszyku niezdarnie zrymowanym z życzeniami Światecznymi i Noworocznymi.Zyczyłem aby wszyscy byli tacy dla siebie ,choć trochę, ja, ten Pan i ta Pani . Wszyscy wobec siebie! Jeśli ktoś te życzliwe i czułe słowa odbiera ,jako wskazówki,to Mu winszuję i współczuję jednocześnie z prosba pochylenia się trochę, nad dwuwierszem 3-cim i 4-tym.”Trochę” wyraz delikatny i subtelny ,mogł być może jak cała subtelna, zyczliwa pełna nadziei na nasze wspólnie przezywane życie rymowanka ,odebrany jako wskazówka. To , boli gdy ktoś , zyczliwym slowom , nadaje znaczenie pouczania. Mimo to. przepraszam , za te “wskazówki” i choć dalej nie wiem w czym tkwi ma niezręczność- Przepraszam i życzę temu Panu – tego “TROCHE”..jak isobie, aby się w naszym trudnym zyciu , spełniało. Wesołych Świat i DO SIEGO 2017-go Roku , szczególnie dla Pana, że
    w ogóle przeczytał, me Życzenia.

  8. I jeszcze jedno dlaczego Pan ,urazony mylnie tym,że udzieliłem “wskazówek” podparł się poglądami ogółu , używając zwrotu “Nam wskazówek”Pisze Pan od siebie czy w imieniu ogółu?Kto Pana upoważnił do występowania w imieniu wszystkich? Sądzi Pan , że wszyscy muszą myslec tak jak Pan?Dlaczego nie napisał Pan jak należało, gdy się nie ma od ogólu legitymacji , by występować w imieniu wszystkich , poprawnie “Mi”.lub “Mnie”?

    Skasował Pan być może innym, możliwość wyrażenia swego poglądu w sposób, wolny być może rózny od Pańskiego. Wywrócił Pan mą nieśmiało wyrazoną nadzieję i zyczenie aby ludzie byli wobec siebie lepsi {którzy zechcą}, zbeszczescił Pan tyle pełnych szlachetności słów , sprowadzając je do zwykłego uzurpatorstwa, które mi Pan przypisał. Do udzielanych “Nam” przeze mnie apodyktycznych “Wskazowek”. Skoro , ten tekst Pan tak odczytał, to niech Pan jego subtelne życzenia “Trochę” realizuje.Nie będę pisał, by jeśli Pan zechce, przeczytał Pan ten tekst ,ze zrozumieniem, bo byłbym pana uraził ,być może. Natomiast jeśli Pan zechce to proszę go przeczytać , raz jeszcze , może “Troche” wywola w Panu zadumy i skłoni do refleksji.Nie lepiej byłoby go czytac z zamkniętymi oczyma, a otwartą duszą??Może wyrok ,byłby łagodniejszy!?

    • Sz.Panie @Adam. Wyjaśniam, że w moim poście brakło słowa “Mamy” bo w zamierzeniu myślowym akapit ten miał brzmieć ….@Adama Mamy wskazówek i to mową wiązaną, ….
      I jeszcze jedno, dlaczego Pan sądzi, że poczułem się urażony?
      Rozbiór logiczny Pańskiej i mojej wypowiedzi, to:
      1)Mama wpajała Panu zasady postępowania w życiu, które Pan
      ujął pięknie w mowie wiązanej. Czym to jest jeśli nie
      wskazówkami na dalszą drogę życia?
      2)w swojej wypowiedzi odniosłem się do tych “wskazówek”
      określając je jako ponadczasowe, a więc semantycznie rzecz
      biorąc są one uniwersalne, czyli dotyczą nie tylko mnie
      jako czytelnika, ale również pozostałych czytelników;
      3)w każdego z nas czytelników czy komentatorów były wpajane
      przez rodziców kanony postępowania i każdy z nas w
      większym czy mniejszym stopniu je realizuje swoim
      postępowaniem, zatem Pana MOTTO życiowe tak pięknie ujęte
      (podkreślam to jeszcze raz) wierszem jest dla mnie
      przypomnieniem głosu Mamy pouczającej niesfornego chłopaka
      nie tylko słowami, ale też czasem przy pomocy pasa.
      Te Jej wskazówki też są dla mnie mottem postępowania;
      4)z wcześniejszych wypowiedzi wywnioskowałem (być może
      mylnie), że jest Pan pedagogiem z zawodu. czy w swoim
      postępowaniu zawodowym kształcąc młodych ludzi nie ujmował
      Pan w metodyce nauczania tych wskazówek? Nie uwierzę w to,
      ponieważ jak sam Pan pisze … Wywrócił Pan mą nieśmiało
      wyrażoną nadzieję i życzenie aby ludzie byli wobec siebie
      lepsi…. czytając Pańskie słowa;
      5)jestem jak wcześniej w swoich komentarzach pisałem
      inżynierem, a więc logikiem matematycznym. Być może
      mój rozbiór logiczny Pana i swojej wypowiedzi może się
      różnić, ale ich “credo” jest wspólne i to jest istotne.
      A tak wracając do swojego postu, chcąc podkreślić wagę Pana wypowiedzi chciałem przekazać wszystkim czytelnikom otrzymane z netu życzenia, które nie tylko, że wzajemnie się uzupełniają, ale także podkreślają, że należy być w życiu optymistą. Panie Adamie proszę naprawdę uwierzyć, że są też dobrzy ludzie i spróbować popatrzeć na nich pod tym kątem.
      Kończąc składam Panu i całej rodzinie serdeczne życzenia zdrowych i spokojnych Świąt i Dosiego Roku. Rysa

  9. Szanowny Panie inżynierze! Jest Pan Przemiłym i mądrym człowiekiem, Cenie Pana za logike i zwięzłość wypowiedzi , połączonej z szacunkiem do mej skromnej osoby . Okazuje Panu niemniejszy szacunek i łączę go z życzeniami Bożonarodzeniowymi , aby te święta przebiegały w serdecznej , przepełnionej miłością rodzinnej atmosferze. Zyczę także Do Siego Roku 2017, aby przebiegał w zdrowiu, dostatku, szczęściu i spełnił Pana najskrytsze marzenia i upływał w szcęściu okalającym cała Pana Rodzińe. Zyczę Panu , aby przede wszystkim, nadchodzący Nowy Rok, był stokroć lepszy , od mijającego!Adam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.