Pamiętajmy o ciszy wyborczej poza tym i tak nie ma na kogo głosować

Jak wiadomo obowiązuje nas wszystkich „cisza wyborcza, która rozpoczyna się 24 godziny przed dniem głosowania, tj. 24 października 2015 r. od godz. 0.00 i trwa do zakończenia głosowania, tj. do godz. 21.00 w dniu 25 października 2015 r., jeżeli żadna z obwodowych komisji wyborczych, w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, nie podejmie uchwały o przedłużeniu głosowania. Zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych. W trakcie trwania ciszy wyborczej zabronione jest także podawanie do publicznej wiadomości wyników przedwyborczych badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych i wyników wyborów oraz wyników sondaży wyborczych przeprowadzanych w dniu głosowania.” [Na podst. PKW tutaj].

Przykładowo wyborcy w Warszawie, w wyborach do Sejmu będą mieli przed sobą ofertę 16 komitetów wyborczych, na których będzie 370 nazwisk kandydatów [info PKW tutaj]. Można tam znaleźć podstawowe informacje o każdej osobie kandydującej w tym przypadku, akurat w interesującym nas miejscu.

Można powiedzieć, że wyborcy w Warszawie to i tak szczęśliwcy, ponieważ po pierwsze nie mają spadochroniarzy na pierwszych miejscach, a po drugie w ogóle mają rozpoznawalne nazwiska, ludzi z pierwszych stron gazet, często wieloletnich zasłużonych działaczy samorządowych i partyjnych. Jest i kogo i czego pozazdrościć jeżeli chodzi o samo spektrum głosowania, warto dodać że kandydaci walczą o 20 mandatów, ale do ich wyniku wlicza się jeszcze ilość głosów uzyskanych za granicą państwa. Podobnie nie najgorzej jest w tzw. obwarzanku – okręg 20 składający się z powiatów: grodziski, legionowski, nowodworski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, warszawski zachodni, wołomiński. O 12 miejsc rywalizuje tam 194 kandydatów. Szczegóły dotyczące całego kraju można zobaczyć na stronie PKW [tutaj].

Jeżeli nie znamy kandydatów, możemy się kierować programem i tutaj niestety zaczynają się schody, ponieważ generalnie, to nie wiadomo jakie są programy poszczególnych partii. Nawet jeżeli poznamy jakieś szczegóły programowe, to i tak one natychmiast, podlegają logice opluwania emocjami. Czyli inne partie polityczne i inni publicyści natychmiast skupiają się na czymś innym niż warstwa merytoryczna przekazu, chodzi o to, żeby było bardziej kolorowo, wesoło i dynamicznie. Przykładowo po debacie telewizyjnej pani Kopacz z panią Szydło, największe wrażenie zrobiło zachowanie się grupy sztabowców i zwolenników PiS, którzy przyszli na debatę. Proszę się zastanowić, jakaś to musiała być debata iście porywająca, „merytoryczna”, jeżeli w zasadzie wszystko pozytywnego co można o niej powiedzieć, to to co miało miejsce po jej zakończeniu!

Jeżeli więc sami nie wiemy co zrobić, to pokierujmy się głosem swojego Kościoła? Przecież większość instytucji religijnych w jakimś stopniu – mniejszym lub większym zajmuje się nauką społeczną. Powinny więc być dostępne jakieś wskazania, oczywiście nie chodzi nam o prymitywne mówienie, na kogo głosować, tylko o wskazania moralne! One są przecież nie tylko dopuszczalne, ale wręcz wskazane i pożądane! Powstaje pytanie, dlaczego ich nie ma, zwłaszcza że w trakcie kampanii padało cały szereg różnych pytań, czy to moralnych, czy to wprost pod Adresem?

Jeżeli więc nie da się kierować przy wyborze, ani sympatycznymi fizis kandydatów, ani listami poszczególnych komitetów, ani programami, jak również nie wskazaniami moralnymi jakiegoś Kościoła, to trzeba przyznać że jesteśmy w trudnej sytuacji jako wyborcy. Pozostaje nam metoda na chybił trafił? Jednak chyba nikt świadomy z naszych czytelników nie popełniłby takiego aktu desperacji? Jednak naprawdę nie wiadomo na kogo z tych ludzi głosować!

Jeżeli wybierzemy jedną z dwóch głównych opcji, to możemy mieć potem do siebie pretensje, że albo poparliśmy zgubę państwa w jedną, albo w drugą stronę. Mniejsze opcje, to również ryzyko, albowiem nie wiadomo jak ci ludzie, zwłaszcza z nowych partii będą się zachowywać w Sejmie. Problem z Lewicą jest taki, że ona wcale nie jest zjednoczona, a np. w Krakowie na miejscu 1 jest osoba, na którą nie można głosować, jeżeli ma się szacunek do krytyki literackiej i nie tylko. Cóż więc zrobić?

Kiedyś zalecaliśmy głosowanie na osobę, której powierzyłoby się klucze do własnego mieszkania na podstawie własnego osądu. Jednak to były wybory imienne, głosowaliśmy na konkretnego kandydata i po sprawie. Tutaj jednak nasz głos przelicza się na listę i w zasadzie to, komu udzieliliśmy poparcie ma znaczenie wtórne. Dlatego, nawet jeżeli wyrażamy zaufanie do kogoś, to wcale nie mamy gwarancji, że głosowanie na niego będzie miało interesujące nas przełożenie.

Sprawa jest trudna, w zasadzie nawet o wiele bardziej trudna niż się spodziewaliśmy. Niestety nie da się głosować po prostu na kogoś uczciwego. Trudno, jednak do wyborów TRZEBA KONIECZNIE IŚĆ – pamiętając o zachowaniu ciszy wyborczej, o której napisaliśmy na podstawie informacji PKW na samym początku.

9 thoughts on “Pamiętajmy o ciszy wyborczej poza tym i tak nie ma na kogo głosować

  • 21 października 2015 o 05:56
    Permalink

    Kukiz!!! Kukiz Forever!!!

    Odpowiedz
  • 21 października 2015 o 06:38
    Permalink

    Głosuję na Zjednoczoną lewicę – Miller i Palikot mnie przekonują 🙂

    Odpowiedz
  • 21 października 2015 o 07:54
    Permalink

    Jakie społeczeństwo tacy politycy! Debaty jedna wielka CHUCPA.

    Odpowiedz
  • 21 października 2015 o 13:41
    Permalink

    Ta…. ci co pójdą na wybory to osły i lemingi omamione błahostkami z tego politycznego badziewia. Reszta, ta co nie pójdzie na wybory to Mózgi brzydzące się tą miałkością, czekające na Mesjasza który oczyści tą stajnię. Czekacie na Godota, a życie płynie dalej swoim nurtem. nawet Archanioł was by nie zadowolił, gdyby przypadkiem wystartował w tych wyborach.Naprawę można zrobić tylko stopniowo, pamiętajcie że Konstytucję 3-go Maja uchwalili ci, wychowani na bagnie saskich czasów. Chcielibyście jasnych programów co i kiedy, ale tego nie da się zrobić, nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłych wydarzeń i swoich reakcji na te wydarzenia. Czarne Łabędzie są niespodzianką.Ja wierzę że ramą tych działań będą ogólne, przedstawione nam zasady jakimi będą się kierować politycy. np. jak ktoś mówi że w sprawie islamskich uchodźców będzie się kierował nadrzędną zasada bezpieczeństwa zwykłych obywateli to tak będzie. Cyfra nie ma nic do rzeczy, tylko ta zasada.

    Odpowiedz
  • 21 października 2015 o 15:46
    Permalink

    Bądźmy zatem cicho i głosujmy jak nam podpowiadają nasze osobiste poglądy i interesy.

    Odpowiedz
  • 26 października 2015 o 03:32
    Permalink

    Bylo na kogo glosowac .Tylko PIS ,reszta se kupy nie Trzyma

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.