Polityka

Palikot, czyli wszystkie ręce na pokład

 To już mój drugi tekst nt. Palikota i wyników jego ruchu, więc pewnie część osób pomyśli, że zaczynam mieć jakąś obsesję na punkcie tej postaci, cóż niech myślą (-: Na początek nie zgadzam się z opiniami, że Palikota można spokojnie zlekceważyć, nie docenienie przeciwnika to jeden z podstawowych błędów w polityce. W wielu innych krajach został już popełniony, więc jest nauczka na przyszłość, ale to jeszcze rozwinę.

Nie mam zamiaru analizować przyczyn, dla których ludzie oddali swoje głosy na RP, nie mam dokładnych danym i odpowiedź zapewne nie jest jednoznaczna. Część to zawiedzeni wyborcy PO i SLD, cześć tzw. sieroty po PRLu (ewidentny efekt wsparcia Jerzego Urbana), trochę młodzieży porwanej hasłami obyczajowej rewolucji, trochę ludzi oddających swoje głosy na Palikota pod hasłem „niech się jaja dzieją w Sejmie” (notabene z podobną argumentacją spotkałem się wśród wyborców Leppera w 2001).

Podczas kampanii starałem się unikać wyborczych informacji, co się skutecznie udało, bo i wiele umknęło mojej uwadze, to, co przeczytałem i zobaczyłem nt. nowego ugrupowania budzi mój najwyższy niepokój. Pierwszą rzeczą jest poparcie, jakiego udzielili panowie Jerzy Urban i Wojciech Jaruzelski. Już sam fakt, że były dyktator i szef jego propagandy wspierają RP powinien uruchomić dzwonki alarmowe. Nie uruchomił, co o mediach głównego nurtu dużo mówi (nie po raz pierwszy z resztą).

Pan Palikot szedł do Sejmu także pod hasłami przyjaznego państwa i ograniczenia biurokracji. Jednak, jakie było jego pierwsze hasło po wyborach? No właśnie „zdjąć krzyż”, co też dużo też mówi, czym on i jego ruch ma się zamiar zajmować. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że ton RP obok samego szefa nadawać będą Pan Poseł Robert Biedroń, tak ciągle ćwiczę okazywanie szacunku nowym przedstawicielom władzy (-:, pani Nowicka, Andrzej Rozenek (felietonista u Urbana), poseł Grodzka (bojowniczka o przywileje dla transseksualistów), Roman Kotliński (były ksiądz, red. nacz. Faktów i Mitów i działacz Racji Polskiej Lewicy).

W wielu krajach Europy tego typu ruchy też pojawiały się na scenie politycznej w latach 70 – tych, najczęściej organizowali je uczestnicy tzw. rewolucji 1968. Też były traktowane jak niegroźne dziwactwa i folklor, tyle, że dziś wiele krajów Europy funkcjonuję na ich modłę (Szwecja, Norwegia, Holandia, Belgia, Francja, Niemcy, w dużej mierze Hiszpania i Dania). Dlatego też powtarzam to, co napisałem na początku nie lekceważmy Palikota, potraktujmy to zagrożenie poważnie.

Palikot to dziś dominujący na europejskiej lewicy nurt. Silnie ateistyczny, forsujący multikulturalizm, posunięty do granic absurdu pacyfizm, rozdający przywileje mniejszościom i dający największym radykałom spośród nich prawo do powiedzenia wszystkiego bez żadnych konsekwencji. Po drugiej stronie barykady mamy ludzi głoszących konieczność powrotu do tradycji chrześcijaństwa (z poszanowaniem praw religijnych i światopoglądowych innych, ale bez narzucania woli mniejszości większości), cywilizacji łacińskiej, silnej armii, czy równości wszystkich a nie przywilejów dla mniejszości.  Na szczęście to stanowisko po woli zyskuje zwolenników, bo z górą 2 dekady dominowała jedna lewicowo – laicka wizja polityki i społeczeństwa. Ta wizja dziś jest wszędzie w mediach, edukacji, nawet część kościołów zgodziła się na kapłaństwo kobiet czy homoseksualistów.

Jeszcze kilka dni temu myślałem, że ów spór będzie dotyczył Polski za najbliżej kilka lat, obstawiałem 10 lub nawet więcej. Pojawienie się RP sprawiło, że właśnie się on rozpoczyna, tak teraz AD 2011. Patrząc, do czego ów prąd doprowadził wiele krajów w Europie, czyli do karykatury tego, czym kiedyś były. Lub pisząc mocniej za Orianą Fallaci do plugawości, tchórzostwa, schamienia i nieróbstwa, nie mam wątpliwości ową ideologię trzeba powstrzymać. Jeszcze teraz, gdy jest relatywnie słaba. Dlatego też, choć nie jest to partia z do końca z mojej bajki (o czym pisałem)i uważam że potrzebuje poważnej powyborczej refleksji, w obecnej sytuacji wszyscy przeciwnicy lewicowo – laickiej wizji Europy i Polski, powinni poprzeć PIS. Jest to formacja daleka od doskonałości, ale przynajmniej przeciwna tej samo destrukcyjnej żeby nie powiedzieć samobójczej wizji.

7 komentarzy

  1. ideolog się znalazł od 7 boleści …

  2. Czy szanowny Pan/Pani mógłby rozwinąć myśl? Bo tak niejasnej i nieprecyzyjnej trudno komentować.

    pozdrawiam

    • “W wielu kra­jach Europy tego typu ruchy też poja­wiały się na sce­nie poli­tycz­nej w latach 70 – tych, naj­czę­ściej orga­ni­zo­wali je uczest­nicy tzw. rewo­lu­cji 1968. Też były trak­to­wane jak nie­groźne dzi­wac­twa i folk­lor, tyle, że dziś wiele kra­jów Europy funk­cjo­nuję na ich modłę (Szwe­cja, Nor­we­gia, Holan­dia, Bel­gia, Fran­cja, Niemcy, w dużej mie­rze Hisz­pa­nia i Dania). Dla­tego też powta­rzam to, co napi­sa­łem na początku nie lek­ce­ważmy Pali­kota, potrak­tujmy to zagro­że­nie poważnie.” – czyli jesteśmy cofnięci o 40 lat do zachodu ?

      • Tak Pod tym względem ewidentnie jesteśmy i to akurat bardzo dobrze, proszę spojrzeć choćby na demografię krajów Europy. Porównać przyrost naturalny tubylców i imigrantów w choćby Szwecji, Hiszpanii, czy Niemczech.

  3. Wynik wyborów pokazał, ilu ludzi Polska parafialna przyprawia o duszności.
    Jest jeszcze, (niezbyt wiadomo jak liczna w społeczeństwie) grupa do politycznego zagospodarowania:
    tych, przerażonych panującym w naszym kraju ekologicznym paleolitem!

  4. Wynik wyborów pokazał jak wielu ludzi Polska parafialna przyprawia o duszności.
    Do zagospodarowania jest jeszcze inna, niestety, trudna do ilościowego oszacowania grupa, której wspólnym mianownikiem jest wstyd i przerażenie
    panującym u nas ekologicznym paleolitem!

    • No cóż proszę Pana ani się więc obejrzymy a obudzimy się zatem z tym nowym wspaniałym świecie który szykuje nam Palikot. Gdzie równość wszystkich zostanie zastąpiona dyktatem i supremacją mniejszości, demografia się zawali, a budżet będzie drenować 3-4 milionowa grupa przybyszów z daleka o wyraźnie nieeuropejskich rysach twarzy (-;

      Co do ekologizmu to zacytuję pewien tekst, nie mój ale mi się podoba.

      “Gdy już zgaśnie ostatnia żarówka, gdy przestanie działać ostatnia lodówka, gdy zamknięta zostanie ostatnia fabryka, elektrownia i stacja uzdatniania wody, gdy na złom trafi ostatni samochód, gdy wyląduje ostatni samolot, gdy ostatni statek przybije do portu, to stwierdzimy że w lesie jednak mamy przesrane” (-:

      pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.