Oskarżanie Rosji o zwiększanie chaosu w Syrii to klasyczna mowa nienawiści

Screen Минобороны России. Воздушные удары по объектам террористической группировки ИГИЛ

Jeszcze Rosjanie nie zaczęli nic robić w Syrii, poza stabilizowaniem swojego bezpośredniego otoczenia przez unieszkodliwienie rozpoznanych baz terrorystów, a już podniósł się jazgot. To wręcz niesamowite ilu obrońców na Zachodzie mają terroryści niszczący Syrię od lat! Co ciekawe, jest to niesłychanie wybiórcza obrona, albowiem jeżeli na terrorystów spadają bomby z zachodnich samolotów – to jest bardzo dobrze. Wówczas słyszymy w mediach, że lotnictwo koalicji dokonało kolejnej operacji antyterrorystycznej unieszkodliwiając np. obozy islamistów itd. Jak natomiast Rosjanie dokonali kilku pierwszych nalotów, na skalę o wiele mniejszą niż lotnictwo zachodnie – dosłownie w jeden dzień, to natychmiast w zachodniej prasie i na portalach internetowych pojawiły się informacje o tym, jaki to wielki chaos wprowadza rosyjskie lotnictwo i co więcej – ilu nowych uchodźców przybędzie do Europy, w wyniku rosyjskiej interwencji.

To niesamowite, z jaką nienawiścią i z jakim cynicznym sprzeciwem spotykają się rosyjskie działania na rzecz stabilizacji i pokoju w Syrii, czynione dodajmy za zgodą i na prośbę legalnego wobec normatywów ONZ rządu w Damaszku! Rosjanie jeszcze przecież tak naprawdę niczego nie zrobili – zbombardowali kilka celów, które mieli dobrze rozpoznane, a skala nienawiści, prawdziwej mowy nienawiści, jaka ich za to spotkała jest tak porażająca, że nakazuje zapytać się, – po której stronie w tym konflikcie są te plujące na Rosję media? Co więcej, czy ci ludzie wiedzą i rozumieją, że tak naprawdę działają na rzecz i w interesie działających w Syrii terrorystów, którzy niszczą ten kraj i zabijają tam ludzi?

Prawdopodobnie, jako jeden z medialnych „obrońców terroryzmu” w Syrii objawił się – premier Ukrainy pan Arsenij Jaceniuk, który w jednej z wypowiedzi dał do zrozumienia, że wysłanie rosyjskich wojsk gdziekolwiek za granicę jest krokiem ku zniszczeniu światowego systemu bezpieczeństwa. Amerykanie otrzymali od Rosjan i współpracujących z nimi Irakijczyków dokładne informacje o planach działania rosyjskiego lotnictwa z prośbą, żeby się nie pojawiali w pobliżu, jednak w odpowiedzi pojawił się buńczuczny wpis w jednym z serwisów społecznościowych oraz pan John Kerry powiedział coś o tym, czego sobie nie życzy odnośnie Syrii, tylko nie wiadomo, na jakim mandacie to powiedział, tego nikt nie wie. Bo jeżeli nie reprezentuje syryjskiego rządu, to kogo reprezentuje i w czyim imieniu się wypowiada? Przecież wiadomo, że szkoleni przez Amerykanów bojownicy – albo zmieniają przynależność do organizacji walczących w Syrii, albo oddają terrorystom otrzymaną od Amerykanów broń. Operacje wojskowe USA w Syrii to jedna wielka porażka i prawdziwe generowanie chaosu, poprzez wspieranie od lat ludzi, o których nie można powiedzieć, żeby reprezentowali w Syrii kogokolwiek poza samymi sobą!

Tymczasem Rosja stale wyciąga do Zachodu pomocną dłoń i przejrzyście gra w otwarte karty – szef MSZ Federacji Rosyjskiej pan Siergiej Ławrow powiedział na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, że Rosja jest gotowa współpracować z koalicją państw w tym z USA, które z powietrza atakują cele tzw. państwa islamskiego w Syrii, w celu walki z ugrupowaniami terrorystycznymi.

Co więcej – znany jest już mniej więcej powód przyśpieszenia rosyjskiego zaangażowania na rzecz stabilizacji sytuacji w Syrii i Iraku. Pan Ławrow dał o tym do zrozumienia – mówiąc, że tzw. państwo islamskie dysponuje elementami broni masowego rażenia. Jest to niebezpieczeństwo dla świata, któremu Rosja próbuje się przeciwstawić, chroniąc świat – jak zawsze, jako ostatnia instancja ratunku dla naszej cywilizacji.

Rosjanie liczą na rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, która zajmie się konkretyzacją zagrożeń dla Bliskiego Wschodu, w tym umożliwi międzynarodową koordynację działań wszelkich sił walczących z terroryzmem w Syrii i Iraku.

Mamy zatem sytuację przedziwną. Turcja w ramach walki z tzw. państwem islamskim – głównie bombarduje Kurdów, którzy walczą z tzw. państwem islamskim rzeczywiście. Amerykanie, państwa południa Zatoki i inne kraje zachodnie bombardują przeważnie na ślepo cele w Iraku i cele w Syrii, bo nie mają pełnego rozeznania, co do sił terrorystów. Poza tym, te państwa wspierają wybrane ugrupowania zbrojne, które nazywają bojownikami o wolność itp., ale które to ugrupowania po prostu zmieniają flagę jak im pasuje lub po prostu przekazują broń i materiały wojenne innym ugrupowaniom terrorystycznym. Rząd w Damaszku broni się przed wszelkiej maści terrorystami i zwalcza wszystkich, jako wrogów, z wyjątkiem Kurdów, z którymi już nie ma bezpośredniej styczności w większości punktów swojego terytorium. Rząd w Bagdadzie walczy w sposób ograniczony, ponosząc wielkie straty, – bo tak Amerykanie i inne państwa wyszkoliły jego armię (wcześniej rozwiązaną i zniszczoną przez Amerykanów). Do rozgrywki weszli Rosjanie, którzy jednoznacznie opowiadają się za pokojem i likwidacją ognisk terroryzmu w regionie, ostrzegając świat przed bronią masowego rażenia w rękach terrorystów z tzw. państwa islamskiego. W zamian za to spotyka ich pełna niechęć i krytyka, chociaż jeszcze nie zdążyli tak naprawdę niczego zrobić! Czy przypadkiem „ktoś” w Syrii nie ma „swoich terrorystów”, których cały czas chroni? Czy przypadkiem „ktoś” nie posługuje się stronami syryjskiej wojny domowej w sposób instrumentalny dla własnych celów?

Scenariusz nienawistnych ataków propagandowych na Rosję zaczyna bliźniaczo przypominać ten, z którym mieliśmy do czynienia podczas najgorętszych dni ukraińskiej wojny domowej, kiedy to niektórym siłom w Kijowie zależało na tym, żeby Federacja Rosyjska dokonała interwencji na terytorium Ukrainy. Ówczesne prowokacje, przekłamania i język nienawiści jakim obrzucano Rosję, Rosjan, a nawet osobiście pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej – to prawdopodobnie gotowe formaty wojny propagandowej, które “demiurg” mający własne interesy tym razem na Bliskim Wschodzie może ponawiać wedle utartych schematów.

Poniżej:  Воздушные удары по объектам террористической группировки ИГИЛ. Źródło: Минобороны России.

16 myśli na temat “Oskarżanie Rosji o zwiększanie chaosu w Syrii to klasyczna mowa nienawiści

  • 1 października 2015 o 06:20
    Permalink

    Zadziwia dokładność zdjęć i stabilizacja obrazu

    Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 07:37
    Permalink

    Witam i dziękując za informacje, dodam że na bieżąco relacjonuję sprawy dziejące się w Syrii w AdNovum, dorzucając wieści napływające do postów z wiadomościami innych osób…
    Prosze zauważyć że ZANIM samoloty rosyjskie wystartowały z lotniska w Latakii – nagle pojawiło się w sieci dziesiątki, jeśli nie setki filmów i zdjęć z datą 30.09.2015 ale jak to od razu wychwylili internauci a potem powtórzono na konferencji prasowej MSZ FR, filmy te i zdjęcia są kopiami lub zbitkmi filmów i zdjęć z roku 2011!

    Co istotne – widać jaka jest jakośc zdjęć satelitarnych “made in USA” których do tej pory nie było z Donbasu a jak się coś pojawiło to nic tam nie było…

    Jak ktoś zauwazył i wkleił na AdNovum:
    Ciekawe porównanie zdjęć satelitarnych jakimi próbowano dowieść rzekomej inwazji rosyjskiej na Donbas ze zdjęciami sprzętu wysłanego przez Rosję do Syrii
    https://youtu.be/O4LOp79y_Gw

    Ciekawostka:
    Kilka zdjęć z orbity pokazuje wielkie ilości cięzarówek którymi dojechało zaopatrzenie dla IGIL
    http://vk.com/brusek?w=wall274493429_16704%2Fall
    http://www.vietatoparlare.it/700-camion-di-rifornimenti-ad-isis-visibili-dal-satellite-la-coalizione-tace/
    http://cs629118.vk.me/v629118382/1252b/pfjn2zaY83U.jpg
    http://cs629118.vk.me/v629118382/12532/5dQcuzexQ8U.jpg
    http://cs629118.vk.me/v629118382/12539/6K7fAOOlAa0.jpg

    Mamy do czynienia z ordynarną wojną infomacyjną która dalej trwa.. Bo agonia USA jako hegemona się zaczęła ale przedśmiertne dgrawki mogą nas jeszcze mocno poturbować…

    A ok północy Departament Stanu stwierdził że nie ma żadnych informacji jakoby w nalotach były poszkodowane jakieś osoby cywilne…

    Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 07:38
    Permalink

    Psy szczekają,karawana idzie dalej!!! Amerykanie mistrzami prowokacji,Irak,Libia nic ich nie rusza,jedno biegunowy świat się kończy,ale oczernianie Rosji będzie się nasilać.Tylko dlaczego z takim trudem Polacy nie mogą tego zrozumieć? Chociaż są symptomy poprawy,zwycięstwo będzie drodzy komentatorzy za nami.Wielkie dzięki Krakauerowi i redakcji.

    Odpowiedz
    • 1 października 2015 o 09:43
      Permalink

      @włodek “Chociaż są symptomy poprawy,zwycięstwo będzie drodzy komentatorzy za nami. Wielkie dzięki Krakauerowi i redakcji.”
      Przepraszam bardzo, ale czy chodzi o “zwycięstwo Z NAMI” czy tak jak napisałeś “zwycięsto ZA NAMI”. Życzyłby nam (Polakom) i sobie tego zwycięstwa. Lecz oglądając się wokół tracę nadzieję. Przynajmniej w moim otoczeniu ogromna większość społeczeństwa postrzega Rosję jako wroga! To niebywałe jak wszystkim imponuje “Wuj Sam”. No i dzisiaj od rana zaczął się w programach informacyjnych jazgot. Uciekam od jazgotu tutaj, bo gdy tu zaglądam odnoszę wrażenie, że wkraczam do innego świata. Zaglądam tu bardzo często, bo właśnie ten świat uważam za bezpieczny.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 07:47
    Permalink

    A ja takiej właśnie reakcji Zamorskiego Wielkiego Brata się spodziewałem. Otóż Stany Zjednoczone tworząc Państwo Islamskie miały na celu trwałą destabilizację całego regionu. Destabilizację która będzie ekskulpowała wszelkie poczynania w roponośnych krajach Bliskiego Wschodu. Dzisiaj pojawiło się zagrożenie, że Rosja może doprowadzić do względnej stabilizacji a nawet współpracy pomiędzy żyjącymi tam narodami. I co wtedy? Przecież doprowadzi to do względnego osłabienia oddziaływania judeo-amerykańskiego. Wówczas dla osiągnięcia swoich celów Stany Zjednoczone będą zmuszone wszczynać kosztowne wojny. A przecież nie o to Amerykanom chodziło.

    Odpowiedz
    • 1 października 2015 o 13:20
      Permalink

      Identyfikuje sie z wywodem @Pozorovatel, wspominalam o tym ukladzie rzeczy na tych lamach juz wielokrotnie…
      Jak pewien prof. w “Phoenix TV”, w “Phoenix Runde”/polityczny talk-show/ chcial krotko wtracic, ze po 11 wrzesnia wujek zza wody obrsl z”zemsty” caly Bliski Wschod” , a szczegolnie pate panstw wysoko zdestabilizowac to. bo oficjalnie o tym mowili, to prowadzaca dzennikarz zaraz przerwala temu profesorowi w polowie zdania i smiejsc sie teatralnie rzeka, ze my takich monologow nie potrzebujemy”… takie przedstawienie, wszyscy widzieli, co ze swiatem wujek zza oceanu wyczynia i jako to konsekwencje zpowodowalo. A teraz co dalej ….niekonczace sie exodusy uchodzcow, polacie ziemi w gruzach, bez producji rolniczej, bez produkcji przemyslowrj, stoja w anarchi i wojnie, trup scieli sie gesto….taka apokalipsa…i do tego wujek umywa od wszyskiego rece, Europa ugina sie pod problemami ….

      Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 08:01
    Permalink

    Mnie nie zadziwia, Rosjanie to zawodowcy w każdym segmencie,nie tylko w sztuce dyplomacji. Dodam
    że wg.dawnej polskiej mądrości ludowej korzystniej
    z mądrym – zgubić, niż z głupim – znaleźć.. A wnioski?
    Ciągle aktualne powiedzenie mądry Polak po szkodzie…
    a może nie Polak?

    A co do “retoryki” Zachodu,oni sami poprzez “równoległe(opozycyjne) patrzenie” na wytworzony przez siebie problem z każdą podobną sytuacją
    stają się niewiarygodni – tak postrzegają “tam” nawet “ci przymuleni,demokracjom prawoczłowieczom”.

    Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 08:03
    Permalink

    Linkuję cudną wypowiedź Prezydenta Cartera aczkolwiek treść jest smutna a nawet przerażająca – chociaż to wiemy od dawna…

    Pan Carter stwierdził że od „jego czasów” system się rozpadł, ze to nie demokracja a oligarcha. Zależność od biznesu nie pozwala na kierowanie Stanami. Brak w kraju moralnych i etycznych norm.
    Экс президент США заявил, что вся система страны деградировала
    https://youtu.be/bbnfeX6ASac

    Plus podsumowanie memem takim
    http://cs623620.vk.me/v623620330/49c15/1UbcaMxNPP4.jpg

    Odpowiedz
    • 1 października 2015 o 22:52
      Permalink

      Kodłuch dzięki za link, zajrzałam odpowiada mi mentalnie zatem z pewnością zajrzę po raz kolejny.

      Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 11:38
    Permalink

    Drogi Lechu,pamiętasz słowa które wymawiali Rosjanie w najgorszy dla nich czas w IIwojnie,pobieda budiet za nami,zwycięstwo będzie za nami. Jestem tego pewien,i tobie tego życzę.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 1 października 2015 o 22:41
      Permalink

      @Włodek. Serdecznie dziękuję Ci za wyjaśnienie. Psia kość znam to powiedzenie Rosjan, ale mi nie “spracowało”. Jest bardzo “akuratne” w dzisiejszej sytuacji, wydawać by się mogło beznadziejnej. Da pobieda budiet za nami – i wszystko jasne.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 12:15
    Permalink

    Rosja zwalcza terroryzm, natomiast a zachód “walczy” z terroryzmem – wpierając terroryzm.

    Odpowiedz
  • 1 października 2015 o 15:30
    Permalink

    Jednak Rosjanie zaangażowali się w wojnę.

    Czyli stracili CNOTĘ jedynych sprawiedliwych.

    Po co im to?

    Czy mają scenariusz na zakończenie swojej interwencji?

    A jak okaże się, że po latach będą musieli opuścić Syrię, jak kiedyś Afganistan?

    Syria nie ma lądowej granicy z Rosją.

    Do tego, co o tym sądzi Izrael.

    Coś cicho ze strony Izraela na tę zmianę sytuacji.

    Chyba, że w ramach rewanżu za “zbliżenie z Iranem” – zacieśnią współpracę z Rosją?

    Wszystkie rozdania są możliwe.

    A Zachód jak na razie jest zagubiony.

    Szczególnie Francja …

    Odpowiedz
    • 1 października 2015 o 23:04
      Permalink

      @inicjator – ufam dyplomacji Rosyjskiej. Oni zawsze byli najlepszymi dyplomatami, ale nadal bardzo szybko się uczą zarówno na własnych, jak i cudzych błędach.. Lekcję odrobili bardzo starannie. Tym razem błędu nie popełnią. Długo nie mieszali się czynnie w akcje zbrojne, śląc noty dyplomatyczne i memoranda. Teraz przystąpili do akcji przygotowani, jak mistrz szachowy, na każdą ewentualność. Nic ich nie zaskoczy. Zrobią perfekcyjnie wszystko co zaplanowali i oczekując na rekcje wycofają się na z góry upatrzone pozycje gotowi do dalszego działania. Nie powtórzą błędów z Afganistanu, ani pierestrojki, To są już inni ludzie, inna logika i inne czasy, Rosjanie długo siedzieli spokojnie. Manewry taktyczne i dyplomatyczne mieli skromne, ale korzystne la nich. Teraz bogaci w doświadczenia z dawnych lat nie pozwolą niczego zmarnować.

      Odpowiedz
      • 2 października 2015 o 06:54
        Permalink

        @Lech
        tez tak mysle i mam na osiagniecie tego stanu rzeczy nadzieje
        Pozdrowienia

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.