Opozycja się sama rozegrała a zdjęcia pana Petru i faktury pana Kijowskiego to nie przypadki

graf. red.Opozycja się sama rozegrała na proteście w Sejmie. Doszło do realnego podziału pomiędzy Nowoczesną a Platformą Obywatelską. Pierwsza partia została skompromitowana przez ujawnienie zdjęcia jej lidera z jedną z koleżanek Posłów. Wyszło na to, że protest rotacyjny w Sejmie, można przerywać fajną wycieczką do Portugalii. Platforma Obywatelska zachowała się w sposób ortodoksyjny – żadnych rozmów z ludźmi, z którymi rozmowy nie mają żadnego sensu. Trzeba przyznać, że to konsekwentna strategia opozycji totalnej, której obecnie rządzący odmawiali legitymacji do sprawowania władzy. Z tego punktu widzenia, jest to bez wątpienia strategia konsekwentna. Jednak Polska na niej traci, jednakże czego można wymagać od opozycji?

O ile w przypadku pana Petru nikt nie zadawał pytań na temat tego, kto zrobił to zdjęcie z „wpatrzoną” koleżanką, co można jeszcze zrozumieć przy ogólnym otępieniu znacznej części naszych mediów. To jednak w przypadku bohatera ostatnich dni – pana Mateusza Kijowskiego, jest po prostu czymś niesamowitym, jak podłożono mu świnię, później ją publicznie wypasiono i w tej chwili jest doglądana przez lokalnych Brutusów, pod czujnym i przychylnym okiem rządzących. Jest tylko kwestią dni, kiedy to nasza dzielna Prokuratura zajmie się „sprawą pana K.”, ponieważ dokładnie taka jest logika tego typu procesów.

Niestety obie sprawy i ta fotograficzna i ta z fakturami pokazują, że działalność polityczna w naszym kraju może napotykać na nazwijmy to „bariery”, które pojawiają się dokładnie w tym momencie, w którym powinny się pojawić z perspektywy beneficjów politycznych dla rządzących. To oczywiście może być przypadek, no ale żeby od razu seria dwóch przypadków? Przeciwko dwóm liderom partii i ruchu opozycyjnego? Widocznie tak u nas bywa, że przypadki się zdarzają, a my szukamy dziury w całym. Oczywiście zupełnie niepotrzebnie, bo jeszcze nam się jakiś przypadek przydarzy, oczywiście przypadkowo. Wiadomo – przypadki chodzą po ludziach!

Jednakże te przypadki świadczą jednoznacznie o tym, że komuś jest bardzo gorąco pod siedzeniem, ponieważ żadne ze zdarzeń w naszej bieżącej polityce nie powoduje, żeby opłacało się odpalać takie „przypadki”. Przecież, ani opozycja, ani komentatorzy nie są tak naiwni, żeby się nie zorientować, że oto dzieje się i to co się dzieje ma swojego reżysera oraz beneficjenta.

Jeżeli popatrzymy na wydarzenia ostatniego miesiąca poprzez pryzmat uzysków i strat politycznych, bezwzględnie mamy do czynienia z triumfem rządzących. Przegłosowali sobie sami budżet, pokazali że się nie cofną przed obstrukcją parlamentarną. Opozycja najpierw usiłowała zachować jedność, jednak to co jest możliwe na poziomie zwykłych Posłów, wspólnie marznących w sali obrad Sejmu, jest o wiele trudniejsze na poziomie liderów. Był jeszcze do tego manewr rządzących pod hasłem – lidera opozycji i jego uprawnień, trzeba przyznać doskonały. Ponieważ rzeczywiście liderzy dwóch największych partii, z których jedna po prostu kanibalizuje na drugiej, zaczęli się tak zachowywać, że medialny obraz ich retoryki, dokładnie wpisywał się w kategorie wyścigu po miano lidera opozycji. Żałosne! Jak to jest możliwe, że dorośli ludzie, w tym tak doświadczeni politycznie – dali się w tak prosty sposób rozprowadzić? Co prawda jeżeli chodzi o manipulowanie faktami, to zawsze najlepiej sprawdzają się najprostsze chwyty.

Do tego doszły groźby 10 lat odsiadki dla Posłów blokujących, jest mowa o zmianie Regulaminu Sejmu, tak żeby kary za jego naruszanie były jeszcze bardziej dotkliwe. Co ludzie odbierają w sumie jako coś potrzebnego, ponieważ – i to jest najważniejsze w tym procesie – rządzącym udało się totalnie rozwodnić przekaz opozycji. Problem obecności dziennikarzy w Sejmie przestał istnieć, jest załatwiany na poziomie przepustek, których nie dostają wszyscy, będzie ogrodzenie, będą strefy – i nic się na to nie da poradzić, przy czym wcale nie jest powiedziane, że to nie są potrzebne zmiany.

Wynik sporu jest taki, że opozycja się na siebie obraziła, była mowa o krótkich majtkach i inne banały. Rządzący obronili swoje pozycje – na początku licytowali bardzo wysoko, trochę odpuścili, zyskali zmianę w praktyce tego czego chcieli (dostęp dziennikarzy do Parlamentarzystów) oraz spór na łonie opozycji, pięknie okraszony dwiema „aferami”. Poza tym udało się przez miesiąc zająć świat polityki i media, a w konsekwencji i opinię publiczną NICZYM. To jest także wartość, której rządzący nie mogą nie docenić. Zanim opozycja się pozbiera i w ogóle będzie gotowa do jakiejkolwiek dyskusji merytorycznej, bardzo wiele się wydarzy i będziemy już w przygotowaniu do Wielkiej Nocy! Naprawdę genialne!

Wystarczy teraz ujawnić kolejne smaczki, robić wrzutki i szczuć na siebie nawzajem działaczy opozycyjnych. Jak niewiele trzeba, żeby rządzić tym krajem. Krzyk podniesie się dopiero, jak będzie zmieniana ordynacja wyborcza. Jest pewne, że to będzie miało miejsce. Ciekawe jak to rozegrają – zobaczymy, to będzie bardzo ciekawe.

7 komentarzy do “Opozycja się sama rozegrała a zdjęcia pana Petru i faktury pana Kijowskiego to nie przypadki

  • 16 stycznia 2017 o 09:01
    Permalink

    Liderzy najpierw powinni porozmawiać z Giertychem i przyjaciółmi Lepera a następnie zadrzeć z Kaczyńskim. Niestety, niczego się nie nauczyli.

    Odpowiedz
  • 16 stycznia 2017 o 11:38
    Permalink

    Czyli macie coście chcieli. I tak już pozostanie. A tak na marginesie Dziwisz został honorowym obywatelem Wieliczki. Na której nieużytkach odbył się światowy spęd pozorantów boskich. Teraz te grunta wykupione wcześniej przez kościół i dygnitarzy PiS we Wieliczce zyskały na świętości na cenie. Miasto Kraków ubogaciło te setki hektarów w drogi i wszelką infrastrukturę niebiańską.

    Odpowiedz
  • 16 stycznia 2017 o 16:28
    Permalink

    Może to i lepiej, że nas wcześnie rozczarowali.

    Nie będziemy tracili na nich energii i wiązali z nimi żadnych nadziei.

    O ile ktoś miał złudzenia, to już powinien się ich pozbyć.

    Pozostaje Nam tylko Prezes i Jego Pretorianie.

    To są pewniaki.

    I to jest cenne, że wiadomo jak się zachowają przez najbliższe miesiące.

    Na pewno wywołają mnóstwo kataklizmów, katastrof, zaliczą wiele wpadek i stworzą masę problemów, które będą TWÓRCZO rozwiązywać.

    Tak jak w socjalizmie, który rozwiązywał wywołane przez siebie problemy.

    Zresztą Prezes nie zna innego ustroju, więc mimowolnie do niego nawiązuje.

    Dialog z filmu REJS: lubimy te piosenki, które znamy …

    Odpowiedz
    • 16 stycznia 2017 o 17:41
      Permalink

      “Zresztą Prezes nie zna innego ustroju, więc mimowolnie do niego nawiązuje.”

      Jakieś jaskółki krążą, może to jeszcze nie te właściwe
      ale na bezrybiu – i rak ryba. 🙂

      Dlatego m.in. nastojaszcze czyli,ulepione na obraz i podobieństwo eurokomuny, “nasze” lewactwo robi kupę –
      ogniem – pominąłem właściwe brzmienie tegoż ‘powiedzenia’. :).

      Odpowiedz
  • 16 stycznia 2017 o 17:43
    Permalink

    NIE MOZNA LINKOWAĆ DO TEGO PORTALU WIE PAN KTO JEST WŁAŚCICIELEM? WEB JÓZ.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.