Polityka

Opozycja pomiędzy czyli plebiscyt

graf. red.

Opozycja pomiędzy jednym, a drugim problemem. Pierwszy problem jakoś udało się nie zakończyć totalna porażką i “jest” Senat. Drugi problem będzie trudniejszy, bo to taki Senat do kwadratu.

Wybory większościowe do Senatu to 100 lokalnych plebiscytów. Wybiera się lokalnie najlepszego kandydata. Wybory prezydenckie to JEDEN WIELKI PLEBISCYT, który będzie na terenie całego kraju. Jak na razie opozycja zdaje się tego nie rozumieć. Najlepszym dowodem na to jest to, jak wyglądała kampania wyborcza, czy może raczej jak nie wyglądała. To pierwszy przypadek w historii nowożytnej, żeby ludzie podający się za świadomych rzeczywistości, w blasku fleszy – nie podjęli się nawet wyartykułowania swojego programu wyborczego. Nie mówimy o wodotryskach, tylko o pokazaniu, że mają “jakiś”, a nawet “jakikolwiek” pomysł na nasz kraj, którym chcą rządzić. Samo mówienie o tym, że trzeba od władzy odsunąć rządzących, to już za mało – i widać to, po wyborach do Sejmu.

Sytuacja wygląda w ten sposób, że pan Andrzej Duda w praktyce już prowadzi kampanię wyborczą. Cała machina polityczno-propagandowa, jest ukierunkowana na jego osobę i proces, który jest do przeprowadzenia. Można tylko gratulować organizacji, zdecydowania i dobrze przygotowanej strategii- to wszystko to dzieło pana prezesa osobiście.

Tymczasem na opozycji? Jest ciekawie, a robi się jeszcze ciekawiej. W Sejmie pojawiło się wiele nowych osób, których osobowości polityczne się dopiero kształtują. Co więcej już widać, że np. na tzw. lewicy już mamy kilka konfliktów personalnych i ten stan tylko będzie się nasilał. Zaraz będą dwie lub może i trzy partie lewicowe w Sejmie.

Koalicja Obywatelska jest w sytuacji dwugłowego węża, który zjada własny ogon. Nie da się mieć dwóch ośrodków kierowania, to nie jest możliwe jak nagroda (ogon) jest jedną! To nie możliwe. Pan Schetyna pomimo całej medialnej nieudolności, będącej w części wynikiem działania mediów, doskonale wie o co chodzi w tej grze. Co więcej doskonale pamięta, co jego “koalicjantki” zrobiły panu Petru. Mając takie zaplecze i całą gamę innych agresywnych liderów jest w sytuacji, w której nie może grać na zewnątrz. Ponieważ cokolwiek by chciał najpierw musi rozegrać wewnątrz.

Trzeba to zrozumieć, bo to poważna sprawa jest. Otóż zanim pan Schetyna zagra o cokolwiek z pan prezesem, musi to odpowiednio ustawić wewnętrznie. Nawet nie na zasadzie negocjacji, tylko bardziej takiego manewrowania, żeby mu się żadna osoba za bardzo nie wysunęła. Jak się jedną wysunie, to runie cały układ figur. Pan prezes gra w szachy, a pan Schetyna w warcaby. To olbrzymia różnica.

Jak w takich warunkach ustalić kwestię najważniejszą i to jeszcze w ten sposób, żeby to było z porozumienia, a nie z emocji? Chodzi o kandydata, bo pan Duda może wygrać w pierwszej turze i plan wygodny dla “prezydenckich tenorów”, wedle którego chcieliby wystartować i potem poprzeć tego, który wejdzie do drugiej tury jest bardzo ryzykowny. W istocie jest on dla opozycji ryzykowny podwójnie. Najpierw bo rezygnując. Jednego kandydata w pierwszej turze ryzykują wygraną pana Dudy na dzień dobry, a po drugie bo występując w kilku przeciwko jego osobie tylko zmobilizują zwolenników dobrej zmiany. Poza tym nie mogą się nie pokłócić przy okazji.

Przed nami plebiscyt. Szkoda tylko, że rządzący skazują nas na osobę pana Dudy, albowiem po ich stronie jest co najmniej kilku kandydatów, którzy dorastają i pasują do formatu politycznego prezydentury. Wybór pana Dudy jest najdelikatniej mówiąc trudny, bo tutaj potrzebna jest ocena dokonań. Tych BRAKUJE.

Dlatego na prawicy robi się miejsce dla kandydata narodowego, który swoją osobą stanowiłby realną alternatywę polityczną dla całego społeczeństwa. Tylko czy te środowiska byłyby w stanie przedstawić realną alternatywę dla pana Dudy? Oczywiście mówimy o pierwszej turze.

Co będzie już mniej więcej widać, wszyscy na PiS, wszyscy przeciwko panu Dudzie. Na pierwszej linii sporu: LGBT, gender, przerywanie ciąży, sądy, itd. Jeżeli, nie ujawnią się kolejne skandal w rodzaju wysokiego urzędnika podnajmującego kamienice na działalność nazwijmy to około hotelową, to być może powinno się im udać.

Istotnym czynnikiem w tych wszystkich procesach są media. To od nich zależy co ludzie mają w głowach. Niestety tutaj nie ma co liczyć na obiektywizm. Proszę zwrócić uwagę, co widać na przykładzie relacjonowania działań pana Prezydenta, że mamy do czynienia z szeregiem przemilczeń i niedomówień. Nie można tego dłużej tolerować. To nie o to w tym wszystkim chodzi. Tak nie powinno wyglądać życiu publiczne w kraju demokratycznym.

Jeżeli nie szanujemy się sami, co najmniej w odniesieniu do FORMY wzajemnych interakcji, już pomijając treść… to chyba, nikt nie oczekuje, że inni będą nas brać na poważnie, nie mówiąc już o szacunku? Forma bardzo wiele daje i ma szczególne znaczenie w życiu publicznym, bo forma jest wstępem do treści – przez treść do formy… Czekajmy więc na plebiscyt. Głosowanie w którym będziemy mieli pana Dudę i innego pana lub może panią? Będzie głosowaniem trudnym.

7 komentarzy

  1. Doskonałe!

    Zwłaszcza porównanie: “Pan prezes gra w szachy, a pan Schetyna w warcaby”.

    No i ten Duda?

    Który, bo ja sam znam kilku.

    Macondo nad Wisłą się umacnia.

    Płace w Policji wzrosły i dalej będą coraz wyższe …

    Amen.

  2. Maurycy Wiśnowski

    Biedron rozwali opozycje

  3. Wielka Polska Katolicka

    Mało kto rozumie pana przeintelektualizowane wywody…

    • Przeciwnie… To trudna tematyka wyłożona jak krowie na rowie

      SZANOWNI PAŃSTWO MAMY JAKIEŚ KŁOPOTY Z KOMENTARZAMI, PROBLEMY SERWERA MOGĄ TRWAĆ DO RANA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  4. Po prostu taki mamy klimat. Cała ta lokajska elita polityczna jedzie już na oparach intelektu, bo niedługo młode pokolenia zaczną się burzyć, gdyż wiara w liberalizm i widmo dobrobytu zaczyna pryskać, jak bańka mydlana. Oszustwo tysiąclecia się powoli wyczerpuje i jak czar kapitalizmu pryśnie, to nie wiem kto to wszystko pozbiera do kupy skoro mamy taki mierny stan elit od prawa do lewa. W Polsce drugiego Putina raczej nie będzie, niestety. Zresztą gdyby nawet kandydat się znalazł to musiałby mieć odpowiednie zaplecze w służbach i gospodarce, a tu wszystko sprzedane i rozwalone. A zachodni właściciele kapitału w Polsce nie pozwolą na odbudowę struktur suwerenności państwa w skolonizowanym gospodarczo i kulturowo kraju.

  5. Tekst jest trudny w tym sensie, że zmusza do myślenia i wycina się na percepcji odbiorcy. Ci co boją się czytać pana k., doskonale wiedzą, że już myślą tak jak on… ot cała siła tego portalu

  6. Nie myślę w każdym przypadku jak Krakauer , jednak cenię inteligencję głównego Autora. Mając przeciwne zdanie też się uczę.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.