Opowiadanie bajek a realia garnka za 41 mld zł (cz.2)

graf. red.

Patrząc na problem z perspektywy państwa, trzeba zapytać czy te prawie 10 mld Euro, moglibyśmy wydać lepiej? Przykładowo duża elektrownia jądrowa o mocy na poziomie 4500 MW, to koszt około 70-80 mld zł.

Oznacza to, że w zamian za dwa lata programu 500 + moglibyśmy sobie zbudować elektrownię jądrową. Nasz kraj do rozwoju potrzebuje 4-6 takich elektrowni, dostarczających bardzo dużo, stosunkowo taniego prądu. Zmieniłoby to wszystko, w tym przede wszystkim stan jakości powietrza, uwolnionego od spalania gigantycznych ilości węgla. Zmieniłby się nasz poziom odniesienia strategicznego. Wiele byłoby możliwe, w tym znaczeniu, że nie byłoby bariery z podażą energii i zderzenia się z olbrzymimi kosztami emisji.

Czy w tym kraju jest siła polityczna, która zaproponuję budowę 5 elektrowni jądrowych o mocy 4500 MW każda, w ciągu 10 lat, w zamian za 500+? Uwaga, realia są takie, że elektrownie buduje się w 7 – lat – to szybki, a nawet bardzo szybki czas. Więc zaczynając bo roku budowę jednej elektrowni, mielibyśmy jeszcze pieniądze na modernizację i rozwój sieci przesyłowej.  To jest realne i możliwe, wymaga jednak decyzji politycznych opartych na strategii, a nie na polityce ad hoc, ukierunkowanej na kolejne 4 lata…

Znajdą się odważni? Czy naszych polityków stać tylko na opowiadanie bajek? Uwaga, nie zostało nam wiele czasu, ze względu na skutki neoliberalnego ludobójstwa w okresie transformacji gospodarczej i politycznej, nie mamy dzieci. To powoduje, że za jakieś 7-12 lat, koszty utrzymania emerytur i rent będą szokujące.

To nie będzie tak, jak po upadku wielkiego przemysłu PRL, że zwolnią się moce energetyczne i to, co wcześniej zużywały wielkie piece i silniki w zakładach przemysłowych – przejęły gospodarstwa domowe. Zapotrzebowanie całej gospodarki i całego społeczeństwa na energię elektryczną (i nie tylko) będzie stale wzrastać. Dzisiaj już nie można sobie wyobrazić funkcjonowania bez energii elektrycznej, urządzeń przybywa! Moc zasilająca jest niezbędna wszędzie, dosłownie napędza naszą cywilizację.

Pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych na pewno jest przyszłością i należy – bezwzględnie wspierać te koncepcje, jakkolwiek kosztowne, to trzeba pamiętać, że rozwój każdej technologii kosztuje zarówno w wymiarze czasu jak i pieniędzy.

Zanim jednak będziemy w stanie dokonać takiej transformacji jakiej właśnie dokonują Niemcy, musimy mieć zabezpieczoną dużą moc dla naszej gospodarki. Zapewniając stabilne źródła względnie taniej energii, wyślemy bardzo ważny sygnał gospodarce – zapraszamy poważny biznes i poważną produkcję. Na wielki szacunek zasługuje jeden z przedsiębiorców, który ma pomysł na budowę własnej elektrowni jądrowej, opartej o bardzo specyficzną amerykańsko-japońską technologię. Jest to przykład, jak sektor prywatny potrzebuje źródeł energii. Poważna produkcja po prostu potrzebuje źródeł mocy, bez nich nie ma co nawet marzyć o reindustrializacji itp. TO KWESTIA STRATEGICZNA, MAJĄCA WYMIAR BEZPOŚREDNIEGO ZNACZENIA DLA KAŻDEGO W NASZYM KRAJU.

Dopiero jak przejdziemy przez etap taniej energii z masowych źródeł, nie związanych z emisją szkodliwych substancji, to wówczas będziemy gotowi i będzie nas stać na rozwój energetyki odnawialnej na masową skalę. Oczywiście i należy to robić wcześniej, jednak musimy mieć świadomość, że przy obecnym poziomie rozwoju technologii generowania energii ze źródeł odnawialnych, nie ma szans na zastępowalność 1:1.

Zarządzanie państwem musi mieć charakter długofalowy. Bezwzględnie inwestowanie w dzieci jest słuszne i potrzebne. W przypadku naszego państwa ma ono znaczenie strategiczne i generalne. Jednak ponieważ zaniedbaliśmy ostatnie 30 lat, nie będąc w stanie zrobić praktycznie nic na rzecz rozbudowy posiadanego potencjału energetycznego, musimy się pogodzić z uznaniem energetyki za najwyższy priorytet. Ponieważ bez energii, nie jest możliwe funkcjonowanie społeczeństwa.

Dodatkowym powodem dla którego trzeba się śpieszyć z budową energetyki jądrowej jest problem z klimatem. W momencie, gdy spełnią się prognozy i dojdzie do przyśpieszenia zmian klimatycznych. Ceny energii jeszcze bardziej wzrosną, w zasadzie ceny wszystkiego wzrosną znacząco, jednak będzie problem z pozyskiwaniem energii – a moce wytwórcze produkujące nowe reaktory, będą wykorzystywane na potrzeby tych, którzy będą w stanie więcej zapłacić.

Morał z tego wszystkiego jest taki, że jak nie będzie prądu, to nie będzie co włożyć do garnka, a wówczas zostanie nam tylko opowiadanie bajek…

13 myśli na temat “Opowiadanie bajek a realia garnka za 41 mld zł (cz.2)

  • 19 stycznia 2020 o 08:07
    Permalink

    zgadzam się z komentarzem również w tej części pierwszej, 500 plus jest olbrzymim zmarnowaniem potenvjału i moglibyśmy mieć za to pieniądze elektrownię jądrową która jest o wiele bardziej potrzebna niż finansowanie patologii piwa z żabki lub klasie średniej wakacji na Krecie

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2020 o 08:40
    Permalink

    Nie zgadzam się na elektrownie jądrowe w Nadwiślańskiej Banasiowej Republice Macondo, ze stolicą w Taplarach (okolice miejscowości Królowy Most).

    Po pierwsze – nie mamy wody do chłodzenia bloków energetycznych.

    Po drugie – nie mamy paliwa i technologii do budowy elektrowni jądrowych.

    Uzależnimy się na 100 lat od dostawców paliwa i technologii – koniec z marzeniem o suwerenności i wstawaniu z kolan.

    350 – 400 mld złotych w ciągu 12-15 lat – to nas zahamuje na kolejne 200 lat, przy 100 000 bezrobotnych górnikach!

    Na to oni się nie zgodzą, zaczną palić opony już w okolicach Radomia i rejonu Centralnego Portu Lotniczego Baranów – nie dojeżdżając do Warszawy.

    Poza tym nasz kraj stepowieje i w miejscach gdzie mogłyby powstać elektrownie jądrowe – nie ma wystarczającej ilości wody do chłodzenia bloków.

    Koszty importu wody mogą bardzo podrożyć całe przedsięwzięcie.

    Co robić?

    Oszczędzać prąd już dziś, palić świece woskowe (hodowla pszczół!), zimą siedzieć w mieszkaniach w paltach, nie korzystać z samochodów i kolei.

    Poruszać się drogami wodnymi, spływać Wisłą i używać wioseł.

    Wykorzystać siłę mięśni marnotrawioną w siłowniach – na wytwarzanie energii elektrycznej dla szkół, szpitali i Kościołów – oraz Sejmu, ale już nie Senatu …

    Reszta obywateli niech chodzi spać z kurami, zlikwidować wszelkie telewizje i radia – bo tam tylko sieją zgorszenie i uprawiają szkodliwą
    propagandę, mająca swoje źródła w LGBT, gender, cykliźmie i ekologizmie i innym lewactwie.

    Chociaż rowery i riksze bym pozostawił, a transport towarów oparł o trakcję konną – to bardzo ekologiczne.

    Oczywiście – nie od razu – to musiałoby trochę potrwać – taki powrót do przeszłości.

    Poza tym skróciłbym obowiązujące wykształcenie.

    Po co nam tyle niepotrzebnej wiedzy?

    Weźmy setki tysięcy magistrów politologii lub nauki o bezpieczeństwie z setek powiatowych uniwersytetów.

    Cóż oni potrafią, poza napisaniem CV po polsku …

    Jednym słowem – wstrzymać niepotrzebny nikomu rozwój, bo to Sodoma i Gomora.

    Amen!

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2020 o 09:33
    Permalink

    Za 10 lat to już te elektrownie może nie będą potrzebne? Będzie przecież demograficzny totalny zjazd, bo dzisiejsze pokolenia 40+ wejdą w fazę śmiertelności i to podwyższoną, bo są to pokolenia wychowane na zatrutej chemią żywności i w stresie transformacji. Koszty tego będą ogromne, a zostanie nas po 15-20 latach jakieś ok. 30 mln ze zjazdem w dół. No chyba że kraj zostanie zasilony (przejęty) przez imigrantów, np. z Ukrainy. Ale tam też się powoli kończą ludzkie zasoby a i demoludy wymierają podobnie, pozostają tylko innokulturowi. Po rządach styropianu i okupanta religijnego nic dobrego nas nie może czekać, Polska lokalna się zwija, małe miasteczka wymierają. A oni jeszcze bredzą o suwerenności i chorą politykę histeryczną uprawiają dobijając i dzieląc Polaków.

    Jak wyjść z tej patowej sytuacji? Inwestycja w dzieci i rodziny, które będą żyły w skansenie? Czy w elektrownie jądrowe, które przydadzą się może bardziej zachodnim okupantom, aby skansen był bardziej czysty i bardziej świeże powietrze do wypoczynku nad morzem, w górach i na Mazurach?
    Ale rdzeń polskiego narodu słowiańskiego przetrwa, musimy tylko sobie przypomnieć słowiańskie życie surwiwalowe, bo jak nie będzie energii, to jakoś trzeba przecież ten obiad ugotować.:-)
    W zasadzie czeka nas skansen.

    Odleciałem w tej prognozie? Może trochę? I obym się mylił.

    Odpowiedz
    • 19 stycznia 2020 o 10:30
      Permalink

      “No chyba że kraj zostanie zasilony (przejęty) przez imigrantów, np. z Ukrainy.’
      Co ty bredzisz?
      “ukraince” to też tylko ofiary tych samych co Polacy
      mrocznych (neotrockistowskich) ciemnych
      mocy.
      To ty nie wiesz pod kogo TU idzie (prawie jawna) depopulacja??

      “Odleciałem w tej prognozie? Może trochę?’
      Jak zwykle zresztą… 🙂

      Odpowiedz
      • 19 stycznia 2020 o 23:53
        Permalink

        @krzyk58.

        No jak to, nie chcesz przyjąć starszych braci w wierze? Albo innych zachodnich panów z najbliższej zachodniej granicy? Jako katolik, masz obowiązek, bo tak Watykan nakazuje, a i kardynał Wyszyński listy pokorne podpisywał “Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Przecież prawica ma to do czego dążyła idąc na układ z zachodem i służąc mu w kraju jak ten koń trojański, dla wprowadzenia jedynie słusznego ustroju feudalno-kapitalistycznego. A teraz co, płacz i lament, że zabrakło rozumu? Że kraj i naród upada? Mogliście myśleć, a nie słuchać JP II i się modlić.
        https://demotywatory.pl/4970627/Przekaz-czyli-Nikt-cie-tak
        https://demotywatory.pl/4970702/W-Polsce-ludzie-robia-to-z-wlasnej-woli
        https://demotywatory.pl/4970642/To-pokolenie-jest-stracone

        Dziś już można ocenić, na ile stają się aktualne opinie sprzed prawie dwóch wieków:
        W 1835 roku Zorian Dołęga Chodakowski w swojej rozprawie krytycznie ocenił wpływy chrześcijaństwa na zmianę kultury i natury słowiańskiej: „Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy. Uczęszczał Słowak (tzn. Słowianin) z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabił w wielu stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi”. Źródło: Z. Dołęga Chodakowski, O słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem oraz inne pisma i listy, PWN, Warszawa 1967, s. 19.

        Natomiast według Witolda Hensela: „Zhańbiony w krwi słowiańskiej krzyż i wszechwładny miecz mają na długo odtąd stać się symbolami „kulturalnej pracy” Niemiec. Pod jej działaniem wyniszczone zostają kolejno poszczególne narody zachodnio-słowiańskie, a granice Niemiec przesuwają się od Sali i Łaby do Odry, Wisły i dalej”. Źródło: W. Hensel, Kłamstwa nauki niemieckiej o Słowianach, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Łódź 1947, s. 2.

        Niestety naród pozbawiony świadomości kulturowej i ideowej, żyjący w religijnym poddaństwie dokonuje takich a nie innych wyborów, więc pretensje może mieć tylko do siebie, że niczego się nauczył w Polsce Ludowej.

        Odpowiedz
        • 20 stycznia 2020 o 08:08
          Permalink

          Bzdura.

          “Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska
          jest Polską, a Polak – Polakiem”.

          I już nigdy nie będzie inaczej….

          Jest tylko jedno ale – KK generalnie odleciał w lewacko –
          modernistyczną retorykę i dlatego praktycznie nauczania
          już nie ma. Są jakieś nieliczne chwalebne wyjątki ostro zwalczane przez lewicowo-neokomunistycznych funkc. KK.
          Co może uzdrowić zgniłego ducha kościelnego kompromisu?
          Odrzucenie politpoprawnych herezji i powrót do
          Tradycji, do Średniowiecza!
          . .. wybacz mi Panie!
          Amen.
          W zamieszczonym niżej roliku masz p. Czerniaka a w tle p. Zakrzewskiego,
          – przykładni katolicy (rzymscy), co wcale nie przeszkadza sięgać głębiej
          w naszą przeszłość przed umowną datę 966 r.
          Hubert Czerniak Na Protescie Przeciwko Cenzurze pod Sejmem – ROTA
          https://www.youtube.com/watch?v=bTTqOO4_ZmI&t=2s

          Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

          Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

          Dla darów Nieba….

          Tęskno mi, Panie…

          *

          Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

          Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

          Bo wszystkim służą…

          Tęskno mi, Panie…

          *

          Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

          Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,

          “Bądź pochwalony!”

          Tęskno mi, Panie…

          *

          Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

          Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

          Równie niewinnej…

          Tęskno mi, Panie…

          *

          Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,

          Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,

          Bez światło-cienia…

          Tęskno mi, Panie…

          *

          Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?

          I tak być musi, choć się tak nie stanie

          Przyjaźni mojéj…

          Tęskno mi, Panie…

          Odpowiedz
  • 19 stycznia 2020 o 11:34
    Permalink

    Pamiętacie o Żarnowcu jak rząd Mazowieckiego to fantastycznie śpię….ł?

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2020 o 15:26
    Permalink

    No dzisiaj pan B,. opowiadał bajki o 1600 dla emeryta i rencisty

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2020 o 16:50
    Permalink

    Andrzej Szcześniak: Nord Streem 2 (Jamał 3) pokazał, że głębia naszego manewru wobec USA jest zerowa
    https://www.youtube.com/watch?v=ihi56XknhWs&t=5s

    Mateusz Piskorski: Antypolskie wystąpienie Putina – jakie były przyczyny i jakie będą tego skutki
    https://www.youtube.com/watch?v=Cfb555FDRdo&t=18s

    Poseł R.Majka, M. Piskorski, J. Tyc: Polska vs Rosja – relacje, historia, teraźniejszość, przyszłość
    https://www.youtube.com/watch?v=H2MFXJU3n38&t=11s

    Prof. Adam Wielomski: 17stycznia1945 r. – czy było to “wyzwolenie” Warszawy czy też zmiana okupanta?
    https://www.youtube.com/watch?v=vvULBXscw6k&t=8s

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2020 o 22:02
    Permalink

    https://marucha.wordpress.com/2020/01/19/lewicowy-patriarchalizm/
    A lewactwo (bezbożna lewica laicka) neokomuniści, liberałowie i złodzieje
    – bez zmian, źle rokują na przyszłość. Bo, Nie widać oznak poprawy… 😁
    Te ciemne, czytaj : czerwone typy, podwieszone od zawsze (Marks i s-ka) pod wielki, ponadnarodowy kapitał jak pijawki tak już mają… no i cecha jakże charakterystyczna – rusofobia!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.