Cytaty, Ogólna

Nie omawialiśmy gwarancji… The West will never, ever be broken

 Bardzo udana prowokacja jednego z amerykańskich mediów neoliberalnych w Polsce na konferencji prasowej obu prezydentów. Pan Donald Trump powiedział wprost, że nie omawiali gwarancji obecności wojsk amerykańskich w Polsce, co więcej – wyraźnie zaznaczył, że nie byli do tego umocowani w rozmowach. Chodzi zapewne o przygotowanie dyplomatyczne do takich rozmów, które musi być poprzedzone odpowiednimi negocjacjami prowadzonymi w sposób formalny. Skoro tego nie było w agendzie tego spotkania, to znaczy również że polska dyplomacja tego nie prowadziła w sposób formalny w ostatnich miesiącach. Czyli w skrócie – odwaliliśmy pic na wodzie i fanfaronadę? Na to wygląda, chociaż i tak generalnie nie umniejsza to wielkiego sukcesu pana Prezydenta Dudy, jakim jest sam fakt obecności pana Trumpa z rodziną w Polsce i wypowiedzi w kontekście art. 5 Traktatu (The United States has demonstrated not merely with words but with its actions that we stand firmly behind Article 5, the mutual defense commitment). To nie oznacza, że Amerykanie będą utrzymywać u nas wojsko, jednak ich lider powiedział wprost, że uznaje zobowiązania obronne swojego imperium. TO JEST WIELKIM I NIEZAPRZECZALNYM SUKCESEM PANA PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY – to on do tego doprowadził.  Jednak pamiętajmy, że obracamy się tylko w warstwie retoryki.

W generalnym ujęciu wizyta pana Trumpa sprowadza się do sprzedawania broni, gazu i poklepał nas po ramieniu. Jednak to i tak wiele, dobrze że w ogóle chcą z nami handlować, przecież mogliby nałożyć embargo, a zamiast przylatywać Air Force One, mogliby przylatywać bombowcami. Więc w tym sensie i na tym poziomie rozważań należy postrzegać ten sukces. 

Przemówienie pana Prezydenta było bardzo historyczne i niezwykle emocjonalne. Powiedział kilka szczegółów dotyczących dramatu Powstania Warszawskiego, dokonał historycznego podsumowania naszej historii, dokonał pięknej alegorii barykady na Alejach Jerozolimskich do obrony cywilizacji zachodniej (The West will never, ever be broken. Our values will prevail, our people will thrive, and our civilization will triumph). Mówił o wartościach (The fundamental question of our time is whether the West has the will to survive. … Do we have the confidence in our values to defend them at any cost? Do we have enough respect for our citizens to protect our borders? Do we have the desire and the courage to preserve our civilization in the face of those who would subvert and destroy it?) Jednak zapomniał dodać, że koniec tego wielkiego zrywu i dramatycznego poświęcenia, był bardziej niż dramatyczny. Dobre jednak i to, trzeba się cieszyć, że nie pomylił Powstania w Getcie z Powstaniem Warszawskim, nie mówiąc już o tzw. „Polskich obozach”. To naprawdę wiele, zwłaszcza w porównaniu z jego wychwalanym przez naszą opozycję poprzednikiem. To przemówienie mogło się spodobać Polakom,  było bardzo symboliczne – na pewno zaciekawi tych, którzy je wysłuchali. Wiele na tym zyskaliśmy, ale równolegle to wielki dramat, że Prezydent USA mówi u nas o martyrologii. To pokazuje realny stan naszych relacji, w których co prawda kupujemy od Amerykanów nowoczesną broń, jednak w praktyce – nie znaczymy dla nic nic więcej, poza relacją handlu i wymiany.

Niestety to przemówienie poza Polską jest co najwyżej “egzotyczne”. Nikt o nim nie będzie pamiętał już dzisiaj. W najpopularniejszych agregatorach wiadomości internetowych w USA, relacja z Polski była na 2-gim miejscu. To bardzo wysoko.

Wychodzi więc na to, że realia są nawet brutalniejsze, niż się spodziewaliśmy w naszych czarnych wizjach. Co ciekawe media neoliberalne, głównie zagraniczne – prawie w pełni powielają nasze obawy związane z koncepcją międzymorza. Czy to się nam podoba, czy nie – Zachód odbiera to jako osłabianie pozycji Unii Europejskiej, dodatkowo bez lewarowania się potencjałem Ukrainy. Ten ostatni aspekt pokazuje jak pokraczna jest ta koncepcja. Niezaproszenie pana Poroszenki, jakkolwiek słuszne, albowiem nie ma sensu afirmować tego polityka – w kontekście koncepcji międzymorza jest jej wykastrowaniem i poronieniem, zanim w ogóle się zrodziła. W praktyce więc można mówić tylko o działaniach PR, ze strony polskiej dyplomacji. Niby chcieliby międzymorza, ale wiedzą, że ono nie ma sensu i tak na prawdę go nie ma, bo bez Ukrainy w ogóle nie ma żadnego potencjału i sensu innego niż słynne EWG-bis i NATO-bis. Jakie to żałosne, że po dwudziestu latach, wracamy do tej koncepcji pana Lecha Wałęsy – ówczesnego Prezydenta RP. Zwłaszcza jak sobie uświadomimy, że robimy to sami, na własne życzenie i to ma być szczyt naszych możliwości strategicznych – oto nasze aspiracje, w odpowiedzi na wypychanie nas z Unii Europejskiej przez Francję i Niemcy. Zmienimy status z nieoficjalnej półkolonii na peryferiach Unii, na kandydata na półkolonię – poza granicami Unii właściwej, rozumianej jako synonim Zachodu.

W tej części świata są trzy możliwości funkcjonowania państw: w Unii Europejskiej,  w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, albo w ciemnej dziurze, czyli przestrzeni kontrolowanej przez oligarchów, bandytów, mafię i wymuszenia, a której znakiem charakterystycznym są odgłosy serii z broni maszynowej po zmroku. Nie ma innej przestrzeni, nie ma innych schematów funkcjonowania. Nie jesteśmy Szwajcarią, sąsiedzi nie są dla nas zabezpieczeniem. Co więcej, z tego regionu nie ma swobody wydostania się na świat, bez ryzyka konfrontacji z jedną z okolicznych potęg w razie konfliktu lub w razie chaosu, który może zawsze się pojawić. Ponieważ nie możemy zagwarantować sobie swobody żeglugi, przejazdu lub przelotu – ani dla ludzi, ani dla wojsk, ani dla towarów – musimy się liczyć z ograniczeniami, jakie mogą się pojawić w czasie kryzysu. Już wiemy, że nie omawiano amerykańskich gwarancji, dlatego wszelkie nadzieje na lewarowanie się w międzymorzu amerykańskim potencjałem to fikcja i pozoranctwo, niestety – nieudolne. Kilka baterii Patriot, to na pewno wielkie wzmocnienie naszego potencjału, jednak to mało na skalę naszych zagrożeń. Cieszmy, się że padły słowa o artykule 5, jednak pamiętajmy, że o gwarancjach panowie nie rozmawiali. Pytanie dziennikarza amerykańskiej telewizji w Polsce było nieprecyzyjne, odpowiedź pana Prezydenta również była nieprecyzyjna, jednak wyczerpująca pytanie.

W przemówieniu pana Trumpa padła pewna oferta dla pana Władimira Putina – Prezydenta Federacji Rosyjskiej, która skoncentrowała się na oczekiwaniu, że Rosja zmieni swoje rzekomo destabilizujące zachowanie ( … cease its destabilizing activities in Ukraine). To trochę dziwne postawienie sprawy, jednak dobrze, że z Warszawy nie padły żadne pogróżki wobec Moskwy i twierdzenie, że Rosja rzekomo miałaby prowadzić z Ukrainą wojnę. Również powstrzymał się od oskarżeń w przedmiocie rzekomej rosyjskiej ingerencji w jego wybór (I think it was Russia, but I think it was probably other people and/or countries, and I see nothing wrong with that statement. (…) Nobody really knows. Nobody really knows for sure). Aspekt rosyjski był racjonalny jak na amerykańską retorykę ostatnich lat. 

Sytuacja zaskakująco szybko zaczęła przypominać tą z 1938 roku. Jest to przerażające, zwłaszcza to z jaką prędkością i w wyniku jakich wyzwalaczy zmieniła się sytuacja. PRAKTYCZNIE W CIĄGU DWÓCH LAT runął cały euroatlantycki porządek, który jeszcze trzy lata temu był niepodważalnym aksjomatem. Nikt nie kwestionował czegoś takiego jak amerykańska rola na świecie, o wolnym rynku i globalizacji można było mówić tylko w superlatywach, a finansowanie długiem uważano za hołd w stronę rynków finansowych. Wystarczył amerykański kryzys, wywołany przez chytrych bankierów, dwie przegrane wojny USA (Irak, Afganistan) i wajcha koła historii obróciła się na bieg wsteczny (jak uważają niektórzy). Do tego doszło kilka wykwitów zmierzającej amerykańskiej potęgi jak wojna domowa na Ukrainie, czy też po prostu nielegalne działania państw zachodnioeuropejskich w Libii. Wystarczył wybór jednego polityka, który usiłuje zmienić wykładnie zachodniego paradygmatu wartości, spór o pieniądze – energię, w konsekwencji mamy upadek Zachodu w ogóle, który nie jest w stanie wydobyć się z problemów powodowanych kwestiami wewnętrznymi. Te z kolei wynikają głównie z niezdecydowania, braku rozsądnej polityki – ponieważ Zachód napędza się wartościami, które są puste, jak mówią niektórzy „lewackie”. Chociaż nie lubimy tego określenia, bo jest ono po prostu naiwne, to jednak najlepiej pasuje i przemawia w kontekście odniesienia. Skutki obserwujemy na ekranach naszych telewizorów, za rok może dwa – będziemy widzieć na regałach naszych sklepów… Co w sumie i tak jest lepszym rozwiązaniem, niż sytuacja na Zachodzie, gdzie „skutki” już stoją prawie na każdym rogu i okupują centra miast…

No, ale panowie nie omawiali gwarancji, chociaż pan Prezydent potwierdził zobowiązania obronne – jak to interpretować w istocie nie wiadomo. Może chodzi o to, co mówił również w kontekście pieniędzy? Więcej państw NATO po jego wezwaniach ma płacić więcej – Polska jest w klubie tych państw, które płacą. Pamiętajmy jednak, że art. 5 Traktatu nie oznacza automatyzacji pomocy. 

Rzym jak już zaczął upadać, to poszedł w rozkład bardzo szybko. To samo dzieje się na dekadenckim Zachodzie, chociaż nazywanie ateistycznych i inno-kulturowych krajów w Europie Zachodniej krajami zachodnimi to mocna przesada.

35 komentarzy

  1. To pierwszy zachodni polityk, który nie myli powstania w getcie z warszawskim…

  2. Doskonale zrównoważona ocena.
    Gratulacje dla Autora.

  3. Przemówienie Trumpa w kontekście Ukrainy i Rosji było wstepem do dzisiejszego spotkania z Putinem. Wczoraj sprzedał nam gaz, dzisiaj sprzeda technologię Rosjanom….

    • A jutro sprzeda sznur…i nie ma znaczenia że “pojutrze” odmieniać
      będą w kontekście osoby, w czasie przeszłym…. handełe…

      @Realista. To prawda. “Słowiańska” żona jakby nieco “pomylona”. 🙁

  4. “… na Zachodzie, gdzie „skutki” już stoją prawie na każdym rogu i okupują centra miast…”
    Ale…mogę zapytać o co chodzi? Mieszkam na “Zachodzie”, a dokładniej w Anglii, i nie żyje mi się gorzej niż kilka lat temu. Oprócz Brexitu, którego konsekwencje już odczuwamy, nie widzę innych problemów (oprócz tych oczywistych-bieda, korupcja, bezrobocie itd ale to problemy dotykające zarówno Wschód i Zachód). Zawsze ciekawi mnie o co chodzi polskim mediom, kiedy mówią ob”upadającym zachodzie” i “upadających wartościach”. Nie widzę by zachód upadał, by Anglia upadała.
    Wiem, że Anglia ma swoje problemy- między innymi te związane z Brexitem. Ale autor tekstu mówi o “Zachodzie”,czyli o całej Europie zachodniej. Jednak cała Europa zachodnia nie zagłosowała za wyjściem z unii, w takim razie nie ma tych problemów, które ma Anglia. W takim razie chodzi o co innego. Tylko o co?
    Ludzie na Zachodzie nadal siebie szanują, nadal żyją normalnie, nadal rozwijają się, podróżują, wiele zakłada rodziny. Wiele z nich nadal jest chrześcijanami. Jednocześnie żyją z ludźmi o innej kulturze, innych religiach i inną tożsamością etniczną. I nie, nie wszyscy z tych “innych” zachowują się tak jak opisują je media. Znam osoby z różnych kulturów, o różnej tożsamości etnicznej i są to osoby uczciwe, szczere, pracowite. Nie mnie jest oceniać ich religię i tradycje.
    Media uwielbiają szukać kozła ofiarnego na wszystkie problemy społeczeństwa. Dlatego wybierają mniejszości- etniczne, religijne, seksualne. Grupy, które są bezbronne i zwykle nie mające głosu (voiceless). Oskarżają osoby czarnoskóre o przestępczość i agresją, ignorując fakt że osoby białe też nie są cnotliwe. Konsekwencją jest to, że teraz w państwach monoetnicznych (Polska, Japonia…) obywatele boją się “innych”, boją się “obcych”, których szansy poznania tak naprawdę nigdy nie mieli (jedynie przez media).
    Czy Europa wschodnia, czy Polska jest wzorem dobrych wartości? Przecież w Polsce też są przestępcy, agresywne grupy, no-go zones (np Praga Północ w Warszawie) i przemoc. Sporo ludzi ginie w wypadkach samochodowych. Wiem, ponieważ często jeżdżę do Polski, słucham rodziny i znajomych.
    W Polsce też są olbrzymie problemy wewnętrzne- niestabilność ekonomiczna i kompletnie podzielone społeczeństwo. Nie jest dobrze, nie na tyle by podawać nas jako wzór do naśladowaniach.
    Mówi się o chrześcijańskie…jednak czy nie szacunek, tolerancja i miłość do bliźniego to nie są główne wartości chrześcijańskie? Jeśli tak to dlaczego Polska zamyka się na innych, odmawia pomocy osobom z krajów objętych wojną? Dlaczego ci sami Polacy co narzekają na “upadające chrześcijańskie wartości” sami się do nich nie stosują?

    • La la,po kilka krotnym pobycie ,co prawda turystycznym w Irlandii i najczęściej na morzu ,mam podobne spostrzeżenia. Zło tkwi w ludziach i politycy to wykorzystują. A atmosferę w Irlandzkich pubach mogę porównać z okresem PRLu gdzie ludzie byli życzliwi i na swój sposób szczęśliwi, widząc stabilizację i skromne ale zawsze stabilne jutro!To se ne vrati

    • Wejdź do metra i wysiądź na stacji w bananowej dzielnicy potem idz 15 minut zaglebij sie w uliczki. Zobaczysc co to znaczy zimny pot na plecach. Zwłaszcza jak jesteś kobieta.

      • @sukienka Ale gdzie? W Warszawie? W Londynie? W Belfaście? Ponieważ wszędzie są “bananowe dzielnice” i “ciemne uliczki” z tzw patologią. W te drugie boję się wchodzić i w Polsce i w Anglii i gdziekolwiek jestem

    • Mieszka,(@La la) a wie że nic nie wie, https://www.youtube.com/watch?v=TyeqpAOpaSA
      Ps. Prawda wynikająca z przynależności politycznej nie ma tu zastosowania, zło ma imię i “inną” twarz. Taka jest prawda.

      Włodku, jak zwykle idealizujesz.

      Przegląd ważnych tematów……….

      https://forumemjot.wordpress.com/

      • Naprawdę? Pokazujesz mi wideo najdurniejszej organizacji w całej Wielkiej Brytanii? Britain First to fanatycy nacjonaliści, ich jedynym celem jest by społeczeństwo było białe i brytyjskie. Gdyby nie muzułmanie to Britain First atakowałaby polskich imigrantów i z polaków robiła kozłów ofiarnych

        • krolowa bona

          @la la….niestety komentator @krzyk58 nie moze lub nie chce rozumiec rozmaitych socjoligicznych fenomenow i z zawzietym uporem na swoje tezy wynajduje rozne ilustracje i cytaty, co to nawet nie sa godne rzutu oka i wrecz “wsadza” reakcje i doklafne zwroty jezykowe, ktore sa natychmiast podhwytywane i stosowane przeciw Polakom na tzw.”zachodzie” min.w W.Brytanii, w Niemczech, we Francji i gdzie inndziej, walkujemy tu ten temat prawie codziennie przy czym min. komentator@Mieclaw, @Lech i inni odwalaja charytatywna robote w uswiadamianiu i resocjalizacji @krzyk58, jednak komentator @krzyk58 jak prawdziwy kreacjonista nie moze opusic swoich pozycji…jest przeciw wszystkiemu a nawet przeciw sobie samemu, kreacjonisci ( prosze szukac wyznawcow jreacjonizmu w Usa i np.w Brazylii, gdzie ta orientacja sie wykrastylizowala i jest obserwowana przez sluzby panstwowe, gdyz w swoim radykalizmue np.zabijaja lekarzy i personel medyczny, ktory leczy ludzi , ludzi dotknietyvh chorobami dokrewnymi..cos okropnego…nowy rodzaj ku-klux-klanu , do tego niszcza struktury panstwowe isa swiecie przekonani, ze wszystkiemu winni sa zydzi….takie glupity bez cuenia dowodow ale za.to 200 % spisku i zmowy…..) wywod @ la la to takie pierwsze uniwersytety uswiadamiajace dla wielu rodakow..niestety…

      • @La la. “ich jedynym celem jest by
        społeczeństwo było białe i brytyjskie.” Czy to nie jest słuszny cel? Moim zdaniem – tak!
        Twoim zdaniem przeciwnicy multi-kulti to durnie? Myślę,
        ze “najciemniej jest pod latarnią” 🙂
        https://www.youtube.com/watch?v=U_bTVcloxRo

        • Tak, masz rację słuszny- tak uznali naziści i wiemy jak to się skończyło dla Polaków.
          @królowa bona masz absolutną rację. Nie wiem co to za typ tego krzyku ale napewno nie jestem to osoba grzesząca inteligencją, a tym bardziej jakąkolwiek tolerancją czy uprzejmością. Z drugiej strony, myślę że to też kwestia stylu życia. Jeśli dana osoba nie podróżuje, nie wyjeżdża ze swojej miejscowości to niestety nie pozna innych kultur,religii i ludzi inaczej niż poprzez media ?.

          • Szanowna @La la, być może w Twoim “układzie współrzędnych” pojęcie “inteligencja” oznacza coś innego. Jednak chciałbym przypomnieć, że to pojęcie zostało wprowadzone do obrotu w 1868 roku przez rosyjską publicystykę.
            Najbardziej kompletne wyrażenie tego pojęcia przekazywane jest rosyjskim słowem “СОВЕСТЛИВОСТЬ” (pochodzi od słowa “совесть” – sumienie).
            I niech tak będzie – tolerancja, uprzejmość i inteligencja (intellectus) pozostaje Ci.
            A СОВЕСТЛИВОСТЬ zostawmy dla @Krzyk58.

            Pozdrawiam.

          • P.S.
            Pani zdaniem, w Sylwestrową noc w Kolonii, Niemcy (mężczyźni) pozwalały młodym “uchodźcom” dotykać (autocenzura☺) swoich kobiet z uprzejmości, czy to było przejawem tolerancji w jej najwyższej formie.

  5. Puste słowa i pokłony pątników! A łże media w jednym chórze Sukces bo kupimy Patrioty które za 10 lat do utylizacji,i gaz drogi ale amerykański!PARANOJA!

  6. Ciągle jednak nad rozumowaniem Autora, w wielu miejscach słusznych ciąży wizja zagrożenia i wojny z Rosją. Taką wizja ciąży nad USA i niestety nad Polską nie uświadamiając ludziom groźbą zagłady całego globu i życia na nim. W tej sytuacji twierdzenie, że wizyta tego złego człowieka w Warszawie była ” WIELKIM I NIEZAPRZECZALNYM SUKCESEM PANA PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY. ” Jakie Duda znany powszechnie w Polsce jako Adrian może mieć jakiekolwiek sukcesy? Jest to niemożliwe. A pan Trump jako przykłady obrony zachodniej cywilizacji powinien wymienić Afganistan, Irak, Syrię, Jemen, Libię, Ukrainę i wcześniej Wietnam lub Chile. Około 600 zamachów na Fidela i zamordowanie Allende, Saddama i Kadafiego.

    • krolowa bona

      @Wojciech….”ujal”, mi to juz czasem i mowe odbiera, by te szraszliwe fakty i fenomeny polityczne opisac.. wujek zza wody tak sie rozwinal, ze juz staje obok i sam sie opusuje w osobie 3-ciej…nosil wilk razy kilka i poniesi raz wilka…tzn, jak go” poniosa” to razem z calym swiatem w pyle radioaktywnym…

  7. Warto wysłuchać tych wykładów w kontekście zmieniającego się układu sił w Europie i na świecie:
    Wykład mec. Jacka Bartosiaka “15 lat Polski w NATO”
    https://www.youtube.com/watch?v=s7oavBoWrus

    Mec. Jacek Bartosiak o sytuacji Polski w obliczu wojny na Ukrainie (Stow. KoLiber – 18.09.2014)
    https://www.youtube.com/watch?v=QVpSi2r9Rn4

    Jacek Bartosiak o siłach zbrojnych 27 05 2015
    https://www.youtube.com/watch?v=Fz7iOGCNEHc

    Chaos może być szansą dla Polski – Jacek Bartosiak
    https://www.youtube.com/watch?v=HkoxG2G6HDk

    Ukraina pionek na europejskiej szachownicy – Jacek Bartosiak
    https://www.youtube.com/watch?v=tG6vZirI6LQ

  8. Wyrzucając medialną narrację, cała wizyta to dokładnie jak napisałem w innym komentarzu, symbol. Nic więcej i nic mniej. Przypinanie do tego łatek typu “US to, US tamto” czy “sukces” jest jedynie narracją “dla gawiedzi”. To miałoby sens gdyby ta wizyta była celem. Nie była nim. Była narzędziem do dość enigmatycznego celu. Geopolityka.
    O ile “hurra” narracje jest irytująca jak trwa zbyt długo to narracja “obsceniczna” nie trzyma się kupy (chociaż śmierdzi nie mniej niż wymieniona).
    Dwa elementy w tym wszystkim były istotne. O obu napisałem. Ważna jest silna i suwerenna Polska. Ważna jest również Wspólnota, tu w projekcie obecnie nazwanym “trój morzem”. Istotne są również szczegóły które umykają: mimo narracji lokalnej w narracji globalne wsparcie dostał projekt w konfiguracji bez uczestnika projektu “międzymorskiego”, który to uczestnik upiera się zostać w kulcie niejakiego Bandery w miejsce afirmacji Pokoju w grupie historycznie bliskiej kulturowo. Medialna narracja jednak jest a ludzi którzy miast ziemię czynić sobie poddaną, poddają się beletrystycznej narracji.
    Mimo że więcej istotnych wyznaczników wizyty nie ma, to miała ona swoje znaczenie i może bardziej byłoby ono podkreślone gdyby nie kilka grup bijących się o prymat w pasożytnictwie które stworzyły wokół całości taki teatr że coraz więcej obywateli skłania się do żądania zwrotu za bilety kwot niebagatelnych i nie wiedzieć czemu rosnących z czasem o procent taki że nawet kredyty systemu bankowego w Polsce wydają się niezwykle przyjazne.
    Bo jeśli Naród jest suwerenem to dlaczego w medialnym zgiełku ten że naród twierdzi że ci “wybrani” rządzą Nim a nie ZARZĄDZAJĄ DLA NIEGO?
    I to nie jest chyba wyłącznie problem Polski bo gdzie nie spojrzysz to narracja jest ta sama.
    Mówienie więc o wolności czy suwerenności musi się zacząć od tego że każdy człowiek musi chcieć być wolnym, nie zaś chcieć by ktoś nim rządził i to właściwie bez żadnej możliwości kontroli.

  9. Zbigniewie, proza życia, Upadlina nie jest członkiem UE a Trzy Morza chcą na “projekt” kasę z tej instytucji ,nie mówiąc o tym że Upadlina to “czarna dziura” bez finansowego DNA!Pozdro

  10. wieczorynka

    @ La la, wpisując się na tym portalu od niedawna masz zwyczaj obrażania innych komentatorów a to nieładnie. Każdy z komentatorów wyraża swoje poglądy i to jest zaletą OP. Mam zwyczaj czytania na różnych stronach w sieci co dzieje się w krajach Europy, Azji, Afryki oraz obu Ameryk, porównuję teksty i staram się wyciągać w miarę neutralne wnioski. Skoro tak wiele tolerancji jest w Wielkiej Brytanii to skąd w Tobie tyle niechęci do tych co mają inne zdanie?

    • @wieczorynka Jest granica między wyrażeniem własnego zdania a mową nienawiści.
      Tam gdzie mieszkam nie ma tolerancji dla nietolerancji. Nie postrzega się ludzi jako problematycznych czy gorszych dlatego, że są innej narodowości czy religii.
      Ja też wyrażam swoje zdanie.
      Wiesz, nie potrafię zaakceptować osób, które nawołują do “wybielenia” narodu i wypędzeniu z niego mniejszości etnicznych etnicznych, religijnych itd. Dla mnie to jest rasizm, a ja rasizm zawsze kojarzyłam z marginesem społecznym, patologią czy wielbicieli fałszywych teorii.
      Odpowiadając na Twoje pytanie- w Wielkiej Brytanii szanujemy odmienne zdania o ile nie zacierają się one o mowę nienawiści. Ona jest potępiana.

      • Jeśli “La la” ni mo FIJOŁA – to kto mo fijoła? 🙂

      • @La la. Wszystko pięknie wygląda w teorii. W praktyce już nie jest tak wesoło, bowiem gdzieś muszą być granice tolerancji, również dla multi-kulti i wszelkich destrukcyjnych zachowań, które niszczą kultury narodowe. Twoje wzniosłe hasła tolerancji są wyrazem wdrukowanej wam na zachodzie poprawności politycznej, od której zachód gnije i niszczy własną kulturę. Fakty są takie, że szacunek do innych kultur wymaga wzajemności. Jeżeli jej nie ma, budzą się demony i dopóki się to nie zmieni, wielu komentatorów będzie używało bezpośrednich i dosadnych sformułowań, jak m.in. @krzyk58, co nie oznacza jeszcze, że musi być rasistą. Nie można nazywać kogoś rasistą, kto broni własnej kultury przed jej zanikiem i zniszczeniem, jeżeli antagonista, najeźdźca nie szanuje tej kultury i zaczyna narzucać swoje prawa. Ja z @krzyk58 się cały czas spieram, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy, że on jest mało inteligentny. Nerwowy i ekspresyjny, o tak:-) Już sam fakt przypisania mu takiego poziomu, świadczy o tym, że stosujesz tzw, ostracyzm społeczny, czyli nie tolerujesz innego zdania bo wychowana jesteś w kulturze poprawności politycznej. Oczywiście tzw. ostracyzm społeczny nie jest taki zły, bo daje nam sygnały, czy jesteśmy akceptowani w danej kulturze, czy nie. To o czym piszesz że nie ma tolerancji dla nietolerancji, jako filozofii życia to jest błąd logiczny myślenia, a bezwzględna tolerancja to utopia, więc sami w ten sposób jesteście nietolerancyjni. Przekonasz się, że tzw. zachód potrafi być nietolerancyjny i rasistowski, gdy będzie to zagrażać podstawom jego istnienia.Gdyby nie wymuszona na zachodzie siłą służb i prawem poprawność polityczna, już dawno by się tam nieźle gotowało. Oczywiście nie macie tam wyjścia i musicie tą poprawność polityczną wymuszać siłą bo już innego wyjścia nie ma, inaczej czeka was piekło na ziemi. Polska chce zachować swoją kulturę stricte narodową stąd opór przed przyjęciem jakiekolwiek większej imigracji i mamy do tego prawo, jesteśmy u siebie. Skoro odpowiada ci Londyn i multi-kulti żyj w nim, ale nie narzucaj nam jak mamy żyć i nie zarzucaj Polakom rasizmu. Może my jednak wolimy sok z brzozy niż coca colę lub takie jedzenie: https://wolnemedia.net/algierczyk-dodawal-fekalia-do-jedzenia/

        • Proszę bardzo. Żyj sobie jak chcesz, nadal manipulowany przez media, że “zachód gnije”. Jednak z tego co wiem to osoby ze wschodu wyjeżdżają masowo. Tak jak ja wyjechałam.
          Być może różnica między wschodem a zachodem stała się już taka głęboka, że nie potrafimy się zrozumieć.
          Jednak źle się czuję, będąc jednym z milionów polskich imigrantów a jednocześnie wiedząc, że kraj z którego pochodzi nie chce przyjąć nikogo do siebie, bo boi się że utraci swoją monoetnicznosć.
          Dlaczego zakładasz że toleruję agresywne zachowania? Nie znoszę ich u imigrantów czy tubylców. Jednak media wolą zrzucać winę na imigrantów, na mniejszości. Też doświadczyłam rasizm, oskarżenia że “psuję system” (tam gdzie mieszkam) i jestem jednym z tych “bydlaków słowian”. Moja znajoma, którą uważałam za przyjaciółkę za moimi plecami mówiła innym, że nienawidzi Polaków.
          Nienawidzę takiego zachowania, takiej postawy i dlatego przykro mi się robi kiedy ktoś zaczyna mówić o utrzymaniu swojego kraju jednolitym narodowo i etnicznie. Ponieważ wiem, że wiele imigrantów ciężko pracuje by mieć lepsze życie.
          P.S @krzyk58 w sumie to trudno mnie nazwać patriotką skoro wyjechałam z własnego kraju, nie?

      • @La la – I tak dla jasności. Masz tu linki do rasizmu w czystej postaci: https://www.youtube.com/watch?v=9MdZKOZwg9I; https://www.youtube.com/watch?v=bZhSXyTro-4. To są zachowania nieakceptowalne i nie powinny być tolerowane.
        A fakt, że w Polsce przeciwko byłemu księdzu skierowano akt oskarżenia ( http://wroclaw.onet.pl/prokuratura-oskarzyla-bylego-ksiedza-o-nawolywanie-do-nienawisci-wobec-zydow-i/6km9tbh ) powinien utwierdzić każdego w przekonaniu, że rasizm jest ścigany i w Polsce nie jest tolerowany, tak samo jak na Zachodzie. Natomiast ochrona własnych interesów kulturowych poprzez krytykę nie powinna być z nim kojarzona, nawet jak jest trochę przejaskrawiona i jednostronna, nieobiektywna, ponieważ każdy z nas postrzega rzeczywistość przez pryzmat własnych doświadczeń, często negatywnych, wiec logiczne, że wszyscy jesteśmy nieobiektywni, kwestia tylko stopnia mylenia się w ocenie faktów.

      • @La la. Niestety twoje traumatyczne doświadczenia nie uzasadniają narzucania multi-kulti innym społecznościom. Mieliśmy bezpieczny kraj PRL, gdzie cudzoziemcy przyjeżdżali i nikt nie słyszał o rasizmie, byli bezpieczni i całkowicie tolerowani przez Polaków. Niektórzy w Polsce założyli rodziny i się z asymilowali. Żyją wśród nas i pracują, są Polakami. Jako Polacy jesteśmy takimi samymi ofiarami polityki globalizacji i wojen gospodarczych prowadzonych przez zachód, jak ci imigranci. Musisz też zrozumieć, dlaczego zostałaś imigrantką, a z twojej wypowiedzi wynika, że musiałaś jak miliony Polaków wyemigrować za pracą. Czyja to wina? Czyja to wina, że imigranci zalewają Europę? Wzajemna pomoc, jak najbardziej, ale pod warunkiem, że kultura i prawo nie zostaną zniszczone i zmienione. Świat powinien być ojczyzną narodów, które powinny chronić własną kulturę i się wzajemnie wspierać gospodarczo a nie wykorzystywać. Wtedy nie byłoby problemu imigracji zagrażającej istnieniu danej kultury. Świat multi-kulti, który gotują nam kapitaliści, zniszczy faktyczną różnorodność kulturową i znacznie nas zuboży, bo po kilku wiekach powstanie już tylko mieszanina multi-kulti bez etniczno-kulturowych korzeni. Nikt nie będzie pamiętał, czy jego przodek był Polakiem, Niemcem, Anglikiem itd. Pytanie, czy chcemy takiego świata? Dla mnie o wiele ciekawszy jest świat i moim zdaniem będzie bezpieczniejszy, jeżeli zachowamy swoje narodowe korzenie i nie będziemy podbijać, ani militarnie, ani kulturowo innych narodów. Smutne, że musiałaś wyjechać. Życzę ci powrotu do ojczyzny i takiego sąsiada patrioty jak @krzyk58. Nerwus, narwaniec, ale krzywdy nie da ci zrobić:-) Pozdrawiam.

        • Przypomina mi się taka historia, kiedy szłam z moją znajomą z Wielkiej Brytanii i rozmawiałyśmy o zwyczajach i tradycjach ?. Rozmowa była długa, ale fragment, który najbardziej zapadł mi w pamięć to ten, w którym powiedziałam: “Was Brytyjczyków pewnie też bawią osoby, które na siłę próbują być brytyjskie i im to nie wychodzi.” Na co ona zastanowiła się po czym odpowiedziała “W gruncie rzeczy to nie wiem już co to znaczy być brytyjskim…”

  11. @La la. Przy każdym pani zdaniu stawiam znak zapytania.
    ………..reasumuję z pewną taką nieśmiałością, aczkolwiek również z ulgą – eurolewaczka. ?
    Utwierdziła mnie pani w przekonaniu wtrętami :
    – o nazistach, lewacy już tak mają (pod sufitem) iż “walczą z faszyzmem”, zwłaszcza tym wyimaginowanym.
    – dzielenie ludzi na swoich” co to rozpoznają się nie tylko po fizjonomii . A przytoczony niżej cytat -TOŻ TO Droga Pani, słowny majstersztyk :
    “nie jestem(?) to osoba grzesząca inteligencją, a tym bardziej jakąkolwiek tolerancją czy uprzejmością. Z drugiej strony, myślę że to też kwestia stylu życia. Jeśli dana osoba nie podróżuje, nie wyjeżdża ze swojej miejscowości to niestety nie pozna innych kultur,religii i ludzi inaczej niż poprzez media. ”
    Jako żywo przypomina mi pani “postępowych ” XVIII piewców
    – cudzoziemszczyzny(francusczyzna) z epoki “oświecenia”. Serdecznie współczuję.
    I jeszcze pod rozwagę mądrość Naszych Sarmatów, otóż: “mówią (do pani) wieki”:

    Cudze chwalicie,

    Swego nie znacie,

    Sami nie wiecie,

    Co posiadacie!

    A boć nie śliczne,

    Te wioski liczne?

    Ten kraj kochany?

    Bogate łany,

    Bujne ogrody,

    Łączka wesoła,

    A na niej trzody

    Widzisz dokoła.

    Z daleka borek,

    Na górze dworek,

    W koło topole,

    A tam na dole

    Strumyk, jak wstęga

    Ku rzece sięga,

    Tu niskie chatki,

    A przy nich dziatki,

    Hoże, rumiane,

    Jak umalowane.

    Co to za życie!

    O! Takie dziecię,

    Widzieć wam trzeba:

    Z partyką chleba,

    Z ułamkiem sera;

    Tam dusza szczera,

    Pełna prostoty,

    A nie brak cnoty,

    Przy chatce, chatka,

    W pracy czeladka,

    W polu figury,

    W podwórku kury.

    Na oknie kotek,

    Przy płotku płotek,

    I pies przy budzie.

    A co za ludzie!

    Każdy gotowy,

    Sercem i słowy,

    Przyjąć w gościnę,

    Da i pierzynę,

    Sobie odejmie

    A da uprzejmie;

    Gdyś wstąpił w progi,

    Toś już nam drogi.

    Tu zacna matka,

    Uczy pacierza,

    O Bogu prawi,

    Dobro rozszerza.

    Nie jedź po świecie,

    Znajdziesz tu przecie

    Nie zgorszę rzeczy.

    Nikt nie zaprzeczy,

    Że w tym kąciku,

    Cnoty bez liku,

    Uczucia żywe,

    Serca poczciwe. Autor: S.J.
    Tylko czy kosmopolita posiada zdolność do uczuć wyższego rzędu np. PATRIOTYZM -?, nie, no BO…”obywatel świata”. Heh!
    O takich indywiduach prof. Łagowski(dyplomatycznie) pisze…
    ” …aktywiści rewolucji obyczajowej, o których nie można mówić bez chichotów, …

  12. Krzyku i Lala wchodzicie na boisko gdzie nie ma wygranych a tylko przegrani! Nie zapominajcie że jesteście w pierwszej kolejności Człowiekiem! Dla mnie kwestia narodowości, poglądów religijnych to sprawa wtórna i nie powinna przeszkadzać człowieczeństwu.Pozdro dla obu dyskutujacych!

    • Widzimy do czego doprowadziła kontynuowana latami
      zwłaszcza w Europie Zach, “cierpliwa wytrwałość”. My Polacy
      patrzymy tam, na obcy i wrogi dla Nas świat ze zdziwieniem i przerażeniem…. oni (biali) stanowią JUŻ spreparowaną mieszankę
      lewactwa +multi-kulti, czyli Orwell połączony z Matrixem. Scena
      rodzajowa opowiedziana przez Olszańskiego w zalinkowanym wyżej filmiku miejsce wydarzenia
      niemiecki supermarket: kolorowy zachowuje się niczym w buszu,
      Niemcy stoją (karnie ) w kolejce do kasy…”nic nie widzą”( reakcja
      możliwa tylko na rozkaz,jak to “u Niemca’) jeden z “karnie stojących
      nie wytrzymuje – wali z pięści “brudasa w jape”…nie ma zdziwienia
      TO POLAK! Chwała ci Panie że są jeszcze normalni ludzie: czytaj,
      Polacy i jakieś tubylcze pozostałości (normalni) np. “Britain First”.

      @Kamczatka.
      Potwierdza pan prezentowaną kiedyś tezę, iż jak pisałem
      – “z Ruskim wolałbym zgubić драгоценные камни – niż z zapadniakiem znaleźć nowe źródło El Dorado….

  13. Aleksander Jabłonowski ostro o wizycie Donalda Trumpa to teatr wojenny https://www.youtube.com/watch?v=pJCHpJox4qc&t=558s

    Maciej Poręba o wizycie Donalda Trumpa i pikniku militarnym
    https://www.youtube.com/watch?v=G_4nShRD1Vk

  14. Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację z października 1939 roku. Hitler odbiera defiladę w zdobytej Warszawie po czym przemawia do tłumu jej mieszkańców, którzy wiwatują na jego cześć i radują się jak dzieci z jego obietnicy wspólnej walki z nazizmem i świetlanej dla nich przyszłości. Na taki scenariusz nie poważyłby się nawet Orwell…
    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/791710,iii-rp-w-kolejnym-egzotycznym-sojuszu

  15. Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację z października 2039 roku. Chinski general odbiera defiladę w zdobytej Warszawie po czym przemawia do tłumu jej mieszkańców, którzy wiwatują na jego cześć i radują się jak dzieci z jego obietnicy wspólnej walki z usa i świetlanej dla nich przyszłości.Taki scenariusz , mozna sobie wyobrazic bez G.Orwella….!!!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.