Religia i państwo

Czy odwołać lub ograniczyć Światowe Dni Młodzieży?

 Zbliżają się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, jest to wielkie wydarzenie masowe – dotyczące co najmniej około dwóch milionów młodych ludzi z całego świata oraz trudnej do wyobrażenia ilości młodzieży polskiej. Być może więcej niż dwa miliony ludzi przybędie do Krakowa spotkać się z Papieżem Franciszkiem.

Trzeba mieć świadomość, że uderzenie w to wydarzenie to marzenie chyba każdego inno-kulturowego terrorysty. To cel idealny – wielokulturowy, chrześcijański, z Papieżem w roli głównej – zabicie przy tej okazji jak największej ilości ludzi jest na pewno w orbicie zainteresowań terrorystów. Nie można również lekceważyć innych zagrożeń, ale te są najgroźniejsze.

Proszę pamiętać, że oni już są w Europie, tak jak byli w Belgii – ci sami ludzie, którzy zaatakowali Brukselę, czy Paryż mogli bez żadnej kontroli po prostu przyjechać do Krakowa. Co będzie w sytuacji, jak pod Kraków będzie zmierzał milionowy tłum ludzi? Co prawda przeważnie to grupy zorganizowane – pilnujące się wzajemnie, jednakże mówimy o skali dwóch lub trzech milionów ludzi – nawet jakby każdy miał elektroniczny chip, a warunkiem wejścia byłoby przebywanie w grupie zorganizowanej po wcześniejszym potwierdzeniu obecności w systemie elektronicznym skanującym nawet siatkówkę – nie mamy gwarancji, że wśród tych ludzi nie będzie morderców.

Póki co, w Polsce nie ma Komendanta Głównego Policji, za bezpieczeństwo w kraju odpowiada powszechnie krytykowany minister spraw wewnętrznych, jawnie nieradzący sobie z prostymi kwestiami personalnymi i innymi zagadnieniami. Niestety w strukturach Policji są za to ruchy kadrowe, które niektórzy kwalifikują już jako czystki chyba już na wszystkich ważniejszych szczeblach, podobno wyrzuca się fachowców i są sygnały że promuje się ludzi po linii politycznej. O których kompetencji można powiedzieć mniej więcej tyle, co to nowym szefostwie najbardziej elitarnej służby specjalnej w Polsce, w kontekście pewnej “opony”.

Pozostałe służby specjalne również mają właśnie audyt, którym kieruje człowiek ułaskawiony przez prezydenta – za jeszcze niestwierdzone prawomocnie przewinienie. Trudno jest wyobrazić sobie atmosferę tam panującą, jednakże czy od ludzi walczących codziennie o utrzymanie etatów można wymagać jakiegoś nadzwyczajnego zaangażowania? Przecież jak przyjdą nowi, to będzie ich problem. Już naprawdę nie będzie się dało zwalić, tak jak w przypadku „opony”, na poprzedników z epoki pana Tuska, bo nawet konie pozabijane przez partyjnych aparatczyków nie będą się z tego śmiać. Niestety bowiem to naprawdę nie jest śmieszne.

W ministerstwie obrony narodowej jest chyba jeszcze trudniej, tutaj niestety można opierać się tylko na przekazach szeptanych, a ponieważ nie wypada powielać plotek – nie będziemy o tym pisać. Liczy się natomiast to, co widać gołym okiem – również dzieją się tam ruchy kadrowe, przeprowadzane z iście aptekarską dokładnością. Można mieć wrażenie, że celem tego resortu jest bardziej tropienie przeciwników wiary w „zamach w smoleńskiego” niż kwestie obronności państwa.

Na czele tego wszystkiego stoi pan prezes sami państwo wiecie który, odpowiedzialny za to, że dobra zmiana w 3 miesiące zrobiła z naszego kraju „chorego człowieka Europy”. Oczywiście ten pan zapewne uważa inaczej, że to kondominium i gorszy sort itd. Jednakże nawet apel o spokój społeczny do końca wizyty Papieża, nie zda się na nic, jeżeli obraża się miliony ludzi, a ten pan niestety to zrobił – obraził Polaków, po jego wypowiedziach wiele osób czuje się obrażonych.  To mniej więcej tyle, jeżeli chodzi o kwestie formalne.

W logice działania służb fundamentem ich działania jest ciągłość, przewidywalność i pewność. Żadna tajna struktura nie będzie działała efektywnie, jeżeli jej funkcjonariusze nie będą przekonani, że po pierwsze ktoś ich nie “uwali” dlatego, bo nie odbyli szkolenia ideologicznego, a po drugie że np. z zemsty ich nowi szefowie nie naślą na nich prokuratury. Uwaga mówimy o ludziach, którzy szkolą się przez lata, wypracowują swoje metody pracy, następnie tylko oni dzielą nas od przestępców – tych najbardziej groźnych i wyrafinowanych – terrorystów, morderców. Proszę pamiętać, że terrorysta wcale nie musi być inno-kulturowy. Czy to u nas nie brakuje radykałów? Osób chorych psychicznie? Czy też po prostu idiotów? Nie mówiąc już o radykałach i szaleńcach religijnych i przeciwnych religii? Skala zagrożeń i wachlarz możliwych zdarzeń jest szokujący. Bez właściwych – profesjonalnych służb nie ma o czym mówić, jesteśmy bezbronni.

Jesteśmy w sytuacji, w której możemy narazić ludzi na niebezpieczeństwo a nasz kraj na klęskę wizerunkowo-polityczną, ponieważ ewentualne skutki aktu terroru na pewno silnie uderzą w naszą wiarygodność. Ponieważ jest to bardzo duże i bardzo ważne przedsięwzięcie, a zagrożenie jest o wiele bardziej daleko idące niż wcześniej – należy się zastanowić nad odwołaniem lub ograniczeniem imprezy.

Najlepiej byłoby ograniczyć imprezę do rozmiarów największego obiektu masowego w Krakowie, tak się składa że miasto posiada dwa doskonałe stadiony oraz dwa obiekty kubaturowe – o szczególnych walorach. Dodatkowo sama świątynia, gdzie mają być celebrowane główne uroczystości jest stosunkowo duża pod względem możliwości przyjęcia ludzi. Można wyobrazić sobie – zgromadzenie ludzi tylko w tych obiektach oraz w innych obiektach w Polsce i za granicą, np. na Stadionie Narodowym i zdalne uczestniczenie w uroczystościach. Wówczas można po prostu dokładnie sprawdzić każdego kto wchodzi, jak również sprawdzić same obiekty – to jest rzeczywisty sposób na zabezpieczenie porządku.

Wymagałoby to jednak decyzji państwowo-kościelnych i apelu do wiernych z całego świata, żeby przysłali jedynie co najwyżej grupy reprezentacyjne – wedle wcześniej ściśle określonego klucza – ile osób z którego kraju. Można to sobie wyobrazić, zwłaszcza że jest jeszcze czas na to, żeby to przeprowadzić. Zwłaszcza jeżeli Papież ogłosiłby, że waga duchowa spotkania bezpośredniego i zdalnego jest w obecnej sytuacji taka sama i poprosił wiernych o powstrzymanie się od indywidualnych pielgrzymek.

Odwołanie wydarzenia na pewno byłoby wykorzystane propagandowo przez innych-kulturowo przeciwników Chrześcijaństwa. Dlatego nie powinno się odwoływać tego wielkiego wydarzenia, jednak ze względu na skalę wydarzenia oraz trudne do przewidzenia przygotowania ze strony władz polskich – warto zastanowić się nad ograniczeniem jej przebiegu. To jest możliwe do wykonania. Na pewno wszyscy czuliby się lepiej, wiedząc, że po pierwsze mają gdzie nocować, po drugie mają miejsca zapewnione w obiektach chronionych – na które przecież może przybyć Papież, albowiem jego ochrona nie będzie najmniejszym problemem. W tej sytuacji teoretycznie Ojciec Święty miałby do odwiedzenia np. 5 miejsc skupiających wiernych w Krakowie oraz wieczorem byłby np. przerzucony śmigłowcem lub specjalnym pociągiem do Warszawy – na Stadion Narodowy do innych wiernych. Wówczas byłoby bezpieczniej, na pewno inaczej, ale sytuacja byłaby pod kontrolą. Łącznie w ten sposób moglibyśmy przyjąć około 80 – 100 tys. pielgrzymów (suma ilości miejsc – mniej więcej – na krakowskich obiektach sportowych i kubaturowych oraz na Stadionie Narodowym przy założeniu zapełnienia trybun i płyty głównej stadionów).

Zobaczymy jakie decyzje podejmą władze państwowe. Ryzyka nie można lekceważyć, również jeżeli chodzi o atak na dowolny obiekt w Polsce w tych dniach, kiedy pielgrzymi będą w kraju. Przeprowadzenie tej imprezy wymaga mobilizacji całej struktury państwa i dużo cierpliwości od ludności. Warto pamiętać, że nikt nie pytał się mieszkańców Krakowa i Małopolski, czy życzą sobie tej imprezy. To bardzo ciekawe w realiach ustawodawstwa odnoszącego się do obowiązku konsultacji społecznych prawie wszystkich działań administracji, no ale cóż z tego…

12 komentarzy

  1. Hektor z Lasu

    Błonia są piękne w Krakowie mało kto wie ale tam do końca I w. światowej był tor wyścigów konnych taki prawdziwy konie biegały, robiono zakłady było super prawie jak Wiedeń 🙂
    Pomysł na ograniczenie imprezy do 100 tyś delegatów pielgrzymów i zamknięcie ich na bezpiecznych stadionach jest genialny. Papieża się przewiezie – jednego ochronią. 3 mln – nie ma szans.

  2. Bardzo dobry pomysł z tym ograniczeniem, tylko to wymaga odwagi a czy nasza pani sołtysowa się na to odważy? Czy sama mogłaby podjąć taką decyzję?

  3. Obserwując politykę Polski i Kościoła dostrzegam taką prawidłowość: Papież Franciszek występuje do skrzywdzonych, podbitych i poniżonych z przesłaniem miłości. Podkreśla że chrześcijaństwo a w szczególności kościół katolicki jest ich sojusznikiem i stara się być obrońcą. Natomiast państwo polskie występuje z przesłaniem: będziemy podpalać wasze domy, grabić skarby, mordować wasze dzieci i starców, poniżać waszą religię; bo jesteśmy silni sojuszem z waszym największym wrogiem. Niewiele nam możecie zrobić w odwecie bo właśnie przekształcamy naszą ojczyznę w wielkie więzienie z panoptikonem i uzbrojonymi strażnikami którzy strzelać będą do wszystkiego podejrzanego. Będziemy w nim więzić swoich obywateli , ale i wam ograniczymy możliwości zemsty za doznane od nas krzywdy. Która tendencja zwycięży? Sądzę że środowiska islamskie, przez swój szacunek do Franciszka nie dokonają żadnego wrogiego aktu wobec uczestników krakowskich uroczystości, natomiast nie ma żadnej pewności że takiego aktu nie dokonają ci którym zależy na rozbudzeniu naszego nacjonalizmu i nietolerancji religijnej. Zagrożenie terrorystyczne rodzi także nasza agresja i nietolerancja. To ona spotka się z aktami odwetu w innych miejscach. Mam przy tym obawy, że nasze służby specjalne mogą mieć interes w jakiejś detonacji w metrze czy lotnisku. Będziemy mieli więc tyle zagrożenia terroryzmem ile sobie sami wygenerujemy.

    • … chrześcijaństwo a w szczególności kościół katolicki jest ich sojusznikiem i stara się być obrońcą…
      “Hierarchia kościoła przekona z łatwością „Polaków- Katolików”, do potrzeby kolejnego „chrześcijańskiego” gestu w stosunku do „bliźnich w potrzebie”. Zdradę purpuratów w tej i każdej innej kwestii, można zilustrować parafraza przypowieści o Dobrym Samarytaninie. Jeśli drogą opodal pobitej i ograbionej ofiary (symbolizującej Naród Polski) przechodziłby purpurat, to w odróżnieniu od żydowskiego rabina, przystanąłby przy poszkodowanym, aby uświadomić mu imperatyw bezwarunkowego przebaczenia sprawcom rozboju, pod groźbą wiecznego potępienia, po czym w poczuciu dobrze spełnionego „pasterskiego” obowiązku poniósłby swój tłusty tyłek w dalszą drogę. Na swe nieszczęście naiwni polscy katolicy od lat akceptują pozytyw moralny takiej przypowieści.”

      http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/703047,kto-pierwszy-w-kolejce-do-zaglady-unia-czy-iii-rp

  4. Nie potrzeba niczego odwoływać. Wystarczy pomodlić się o deszcz, a te miliony ugrzęzną w błocie na podmokłych łąkach nadwiślańskich. Bez komunikacji, daleko od świata i jakiegokolwiek schronienia. Ale fanatyzm i głupota przeważy

    • Ale fanatyzm i głupota przeważy…Rozumiem, że wg.pana
      Prezydent Federacji Rosyjskiej jest…aż boję się
      napisać. Drogi Panie przyjmij Pan do wiadomości iż,
      Słowiański Wschód także jugo – Słowianie wyznają zasadę
      która brzmi “bez Boga ni do proga”. Poczytaj pan
      założenia ideowe choćby Republik Ludowych(Nowa Rosja) jest tam symbioza,
      napiszę górnolotnie – komunizmu z eksponowaną wiarą, religijnością.To bardzo dobry prognostyk na przyszłość.
      O Zachodzie nie wspomnę,jaki koń jest – każdy widzi…
      “Doszło do paradoksu. Europa zachodnia, poczynając od Odrodzenia, ceniła przede wszystkim intelekt.
      – I zagnała siebie w ślepy zaułek. Bo wyrzekła się Boga. A człowiek bez Boga jest niczym. W świadomości człowieka odrzucającego Boga przestaje odbijać się wielowymiarowość i piękno świata, stworzonego przez Boga. Wie pani co rodzi taki człowiek? „Czarny kwadrat” Kazimierza Malewicza. Ta słynna praca plastyczna to przecież filozoficzny manifest współczesnej sztuki. Oto wszystko zostało powiedziane. Koniec. Takie jest jego przesłanie”. Jest to fragment
      wywiadu z p.prof. Natalią Narocznicką,linkowany nb.
      bodaj’ze w dniu wczorajszym.

  5. Piszeta ciekawie o manipulacji, ale nie rozumieta ze “papiez” franco to ddddddd, ddddddd i jezuita, poczytajcie co robil w argentynie jeszcze, z jakimi ddddddd kregami tam juz byl zwiazany, z Jezusem ma on tyle wspolnego co kon z Concordem, wy mato£ki…

    https://www.wireclub.com/topics/religion/conversations/VDvffwOnSjPwizFt0

    Bo taki papiez to obraza wobec Jezusa i prawdziwego chrzescijanstwa, ktorego juz zreszta prawie ni ma…

    Papiez franciszek mial/ma mocne zwiazki z FASZYSTOWSKIMI kregami w argentynie !
    Dowody ?

    http://aangirfan.blogspot.fr/2013/03/italian-fascist-pope-francis.html

    Oby w polsce nie zderzy£ sie kiedys dddddddd z polskim katolskim.

    So wake the f… up, poki nie jest za pozno, bo swiat w ktory wierzycie sie wali juz.

    Houk !

  6. Mnie bardziej interesuje, kto zapłaci za Światowe Dni Młodzieży, teoretycznie powinien zapłacić organizator ale jak znam życie zapłaci podatnik.

  7. Popieram pomysł ograniczenia do 100 000 uczestników.

  8. Krzyku,niewątpliwie wiara łączy ludzi,jeśli nie przeradza się w fanatyzm,i nie służy jako narzędzie zniewolenia.Ale najczęściej zasady wiary jedno a życie drugie. Nie zapominajmy że hierarchia może mieć swój interes nie koniecznie tożsamy z interesem wierzących. Pozdro!

  9. Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam to trzy katastrofalne plagi niszczące ludzkość na ziemi.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.