Ekonomia

Odrodzenie światowego handlu może być krótkotrwałe, ponieważ nasila się protekcjonizm – ostrzega Euler Hermes

 

Protekcjonizm handlowy, finansowa „bałkanizacja” (rozdrobnienie) i geopolityka stopniowo dokonują regionalizacji przepływów kapitału, a tym samym zwiększają koszty finansowania handlu

Koniec interwencji banków centralnych wkrótce ujawni ten rosnący protekcjonizm finansowy

 

WARSZAWA — GRUDZIEŃ 2017: Wzrost światowej wymiany handlowej w 2017 i 2018 r będzie prawdopodobnie o połowę mniejszy niż przed kryzysem: rosnący protekcjonizm finansowy i handlowy w połączeniu ze wzrostem stóp procentowych oraz niepokojącym kierunkiem rozwoju geopolityki prowadzą do wzrostu kosztów handlu.  Jest to jedno z głównych ustaleń Działu Badań Ekonomicznych Euler Hermes w trzecim wydaniu Globalnej Prognozy dla Handlu – Global Trade Outlook, zatytułowanej „Gra o Handel: Niepokonany, Nieugięty, Niezłamany” (oryg. „Game of Trade: Unbowed, Unbent, Unbroken”). Położono w niej nacisk zwłaszcza na 8 kluczowych obecnie rynków – USA, Meksyk, Chiny, Japonię, Niemcy, Francję, Wielką Brytanię i Włochy.

W latach 2003-2007 wzrost wolumenu światowego handlu wynosił średnio +8%, a wzrost jego wartości wynosił średnio +16%. Euler Hermes spodziewa się wzrostu wolumenu światowej wymiany handlowej w 2017 roku o +4,3% i o +3,9% w 2018 roku. Pod względem wartości przewidujemy jego wzrost o odpowiednio + 7,5% w 2017 r. i + 6,3% w 2018 r.

Protekcjonizm, finansowanie handlu i geopolityka hamują wzrost światowego handlu

Po pierwsze, liczba środków protekcjonistycznych jest wysoka i stale rośnie: oczekujemy wprowadzenia w tym roku łącznie ponad 400 nowych środków o tym charakterze (nieco tylko mniej niż w 2016 r.). Niektóre kraje, takie jak USA, zaczęły szybko zwiększać liczbę barier: do listopada 2017 r. odnotowaliśmy 87 nowych takich regulacji, więcej niż w całym 2016 r. (84) i 2015 r. (86). Działania te były silnie ukierunkowane na dwie gospodarki: Chiny (20%) i Kanadę (18%), co oznacza wzrost odpowiednio z 10% i 12% w 2016 roku. Taka tendencja jest szczególnie ważna w kontekście znaczenia Stanów Zjednoczonych jako końcowego konsumenta towarów: kraj ten odpowiada za 30% światowej konsumpcji prywatnej.

Druga przeszkoda w dalszym rozwoju światowej wymiany handlowej wiąże się z wciąż trudnym dostępem do finansowania wynikającym z utrzymującej się „bałkanizacji” (rozdrobnienia i spolaryzowania) przepływów finansowych. Zaciągnięte na świecie transgraniczne kredyty bankowe zmniejszyły się w II kw. 2017 r. o -0,2% r/r z powodu asymetryczności regulacji. Nietolerancja i wyodrębnienie ryzyka przez duże banki w USA, w połączeniu z asymetrycznymi, niejednolitymi regulacjami finansowymi (wymogi kapitałowe) i kontrolami kapitału (na rynkach wschodzących) składają się na wyjaśnienie podstaw naszej prognozy rozczarowującego wzrostu wolumenu wymiany handlowej. Euler Hermes znalazł lukę w finansowaniu handlu w wysokości około 1,5 bln. USD w tym roku, zgodnie także z ostatnimi szacunkami Azjatyckiego Banku Rozwoju (ADB – Asian Development Bank), a nastawiona na stymulowanie rozwoju polityka w rozwiniętych gospodarkach (i w efekcie tzw. wojny podatkowe) może również dodatkowo ściągnąć kapitał z rynków wschodzących.

Po trzecie, kwestie geopolityczne pozostają kluczowym czynnikiem determinującym zmiany w strukturze handlu. Panujące w Europie napięcie w relacjach z Rosją i trudne do osiągnięcia porozumienie w sprawie umowy przejściowej poprzedzającej Brexit stanowią poważne zagrożenie dla perspektyw handlowych. Na Bliskim Wschodzie wspomniane narastające napięcia globalne uzupełniają i tak już trudną sytuację w regionie. Wreszcie, podwyższone ryzyko na półwyspie koreańskim angażuje kluczowych czempionów światowej wymiany handlowej (Chiny, Korea Południowa, Japonia i Stany Zjednoczone).

Protekcjonizm finansowy jest największym zagrożeniem dla handlu światowego“, stwierdza Ludovic Subran, główny ekonomista Euler Hermes. Ostrzega on dalej : „Zdyscyplinowane wsparcie ze strony rządów dla inwestycji długoterminowych i dla rewolucji cyfrowej, a także duża ilość widocznych w bilansach firm środków pieniężnych może nie wystarczyć, aby zrównoważyć ten niepokojący trend“.

W tym kontekście oczekiwana normalizacja polityki pieniężnej przez banki centralne może wpłynąć na dostępność twardej waluty, a tym samym podnieść koszty finansowania handlu na całym świecie.

Globalny handel stracił w latach 2014-2016 blisko 3 bln USD. Przewidujemy, że trend ten uległ odwróceniu już w 2017 roku, a w 2018 r. powinniśmy odzyskać utracone wspomniane 3 bln USD, ale tylko pod warunkiem, gdy narastający protekcjonizm spotka się z odpowiednio zdecydowaną reakcją“- wyjaśnia Mahamoud Islam, starszy ekonomista w Euler Hermes i główny autor raportu.

9 komentarzy

  1. Bo to jest ochrona przed globalizacją, tzn.wpływami ponadnarodowych koncernów i banków na “tańsze i gładsze” przepływy dóbr, usług i pieniędzy.

    Gdybyśmy poszli dalej w rozwoju molocha globalnego kapitalizmu, to byłby jeden wielki i anonimowy właściciel WSZYSTKIEGO.

    Koszty wymiany dóbr, usług i przepływów finansowych – byłyby niewielkie, lub żadne.

    Tylko co z gospodarkami państw i co ludźmi, którzy żyją w tych państwach ?

    Mogliby się tylko temu przyglądać, bez wpływu na swoje losy.

    Odpowiedzialność za życie społeczeństw (koszty i ew. straty) byłaby PAŃSTWOWA, a zyski – DALEJ PRYWATNE,

    Dlatego to budzenie się państw w obronie przed potężnym ponadpaństwowym kapitalizmem jest słuszne, chociaż już chyba zbyt późne.

    Autor raportu Euler Hermes, pan Mahomoud Islam mówi o stratach w światowym handlu.

    Lecz zapomniał dodać, że strata jednej strony w biznesie – to zysk kogoś innego (innych).

    Ziemi nie zaludniają jeszcze same tabelki z wykresami w Excelu.

    Mieszka na niej również 7,2 mld ludzi …

    Amen.

    • @Inicjator….do poczynionej przez komentatora analizy przylaczam sie w calej rozciaglosci i tez uwazam,ze to ochrona przed globalizacja i niewinne budzenie sie panstw …..
      Co mysli komentator i inni o tzw.bezbankowej walucie internetowej “bitcom” jako ochronie przed banksterka i globalizacja…..?
      Czy “bitcom” nie nasladuje jednak realnej gospodarki i globalizacji ?
      Jak komentator lub inni do tematu moga dorzucic swoje uwagi to bardzo prosze o to !!! A co np.moglby w tej kwestii zaprezentowac @Zbigniew ……. czy warto idee “bitcom” upowszechniac by wylamac sie z globalizacji czy wtedy “bitcom” nie stanie sie sam globalny ?

  2. neoliberalne złodziejstwo ogarnęło cały świat. Ostatnią nadzieje jest Rosja i Chiny!

    • @Eurypides…..tak,caly swiat jak w epidemii zostal opanowany przez neoliberana wscieklizne,ktora nie leczona prowadzi do zgonu …….wszyscy zreszta o tym wiedza….

  3. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY

    Globalizacja to najbardziej zakłamane oszustwo jakie mozna było wymyslec, to najnowsze stadium imperializmu – zła, kolonializmu i wyzysku. Jednak kapitalistyczne świnie się przejechały, Chińczycy okazali się lepsi…. mądrzejsci i bardzje pracowici…

    • @WALDEMAR SPOD…..komentator “ujal….globalizacja to najnowsze stadium imperializmu-zla itd….nalezy sie jednak obawiac,ze i ta forma moze “przejsc” w jeszcze inna wyrafinowana odmiane,przecuez “ludzkosc sie rozwija…”

    • @WALDEMAR SPOD…..komentator “ujal….globalizacja to najnowsze stadium imperializmu-zla itd….nalezy sie jednak obawiac,ze i ta forma moze “przejsc” w jeszcze inna wyrafinowana odmiane,przecuez “ludzkosc sie rozwija…”

  4. No tak, jakieś biuro założone przez bakterie,które zinfekowały jakiś organizm,na chwilę przed śmiercią tego organizmu, wydaja komunikat na temat swoich perspektyw dalszego rozwoju, zupełnie nie uwzględniając faktu bardzo prawdopodobnej śmierci swojego żywiciela. Co około 15 lat, na Ziemii przybywa miliard ludzi, a np. taki Egipt będący właściwie państwem w dolinie Nilu otoczonej przez pustynię zamieszkuje już 100 mln ludzi a przyrost naturalny przekracza grubo 1 %. moim zdaniem ludzkość dotarla do kresu swojego rozwoju,do muru, dalsze wydarzenia są mało przewidywalne.

    • @leming…mysle i kombinuje podobnie….przeludnenie swiata jest jego kresem,jest jego zaglada ,globalizacja jako nowa forma czy tam odmiana kolonializmu doprowadza wszystkie problemy do stanu wrzenia…brak wody,brak pozywienia,brak pracy dla wszystkich,konczace sie zloza naturalne i co za tym idzie konczace sie mozliwosci dla systemu produkcyjnego,ktory definiowal “rozwoj” i organizowal panstwa i spoleczenstwa oraz niby ich “zamoznosc”….wszyscy wiedza,ze musi byc odwrot od terazniejszych regul i prawidel, lecz wszyscy milcza lub gadaja bzdury np.by rodzilo sie wiecej dzieci…by produkowac jeszcze wiecej….sprzecznosc goni sprzecznosc i nawet zmieniajacy sie klimat,wszystko jedno czy samoistnie sie zmieniajacy z natury rzeczy samej czy z uwagi na ludzki wplyw na niego nie wplywa na odwrot od modelu produkcji i konsumpcji….moze ktos wie jak powinna sie ludzkosc zachowac wobec takich wyzwan ? Jak ktos wie,niech tu na forum OP napisze….

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.