Publicznie komunikowana odmowa przyjścia na zaprzysiężenie Prezydenta Polski – lansowanie się

fot. red.

Publicznie komunikowana odmowa przyjścia na zaprzysiężenie Prezydenta Polski, jeżeli dostało się zaproszenie jest lansowaniem się, a w istocie – jeżeli jest aktywna, to jest czynem godnym pogardy. Tutaj trzeba być zasadniczym i nie można pozwalać sobie na relatywizację rzeczywistości. Jest jedno państwo polskie, jest jeden Prezydent – wybory się odbyły, zostały uznane za ważne, jeżeli ktokolwiek je podważa, to podważa istnienie państwa. Uwaga – nie ma znaczenia, czy ma rację, czy nie ma! Liczy się to, że państwo to continuum – do swojego wsparcia potrzebuje ciągłości instytucji. Jednym z elementów tych instytucji jest Prezydent, jako naczelny organ kierownictwa państwowego.

Zaprzysiężenie Prezydenta w Parlamencie, to istotny akt celebry państwowej, bezwzględnie kończący proces wyborczy. To moment triumfu, który można porównać do zakończenia wolnej elekcji Króla Polski. Chodzi dokładnie o to samo, oto wybieramy sobie przywódcę, jak się nazywa w obecnej formule ustrojowej, to już jest sprawa wtórna. Proszę sobie przypomnieć, czym kończyło się nieuznawanie wyboru w okresie I Rzeczypospolitej, czy dzisiaj ktoś chce iść w ślady ówczesnych konfederacji i się przeciwstawiać? Bo w istocie do tego się sprowadza decyzja o nieuznawaniu wyniku wyborów.

Organa państwowe w ramach swojego zwyczajowego działania zapraszają na uroczystości państwowe – z tzw. klucza – byłych Prezydentów, premierów i pomniejszych polityków. Chodzi w tym o to, że ustępujący, w tym byli przedstawiciele władzy, uznają nowego przywódcę w momencie jego zaprzysiężenia. Tyle i tylko tyle, o to właśnie chodzi – o sam fakt uznania państwa w osobie rządzącego nim Prezydenta (przynajmniej teoretycznie).

Jedynym uzasadnieniem nie hańbiącym odmawiającego dla nie przychodzenia – na tak ważną uroczystość, jest choroba lub lęk przed zarażaniem się koronawirusem. Takie decyzje, nawet bez podawania do publicznej wiadomości powodów, dla których dana osoba nie przyjdzie na zaprzysiężenie – należy uszanować. Może ktoś jest chory, a nie chce o tym informować i nie naraża innych? Może ktoś po prostu się boi wszelkich zgromadzeń, a jak wiadomo sale sejmowe, w tym sala posiedzeń – są doskonale klimatyzowane. Co stanowi dodatkowe ryzyko zarażenia się.

To bezwzględnie są powody, które należy uszanować – i to bez komentarza, bo takie mamy czasy. Oczywiście osoba odmawiająca, może odpowiedzieć na zaproszenie pisemnie, odnosząc się do wyboru np. poprzez formalne gratulacje i podziękowanie za zaproszenie, to zwyczajowe sposoby odmowy np. pójścia na ślub itp., powszechnie przyjęte w naszym społeczeństwie.

Jesteśmy jednak świadkami jakiejś niesamowitej sytuacji, w której dochodzi do lansowania się osób odmawiających przyjścia na zaproszenie, poprzez wyżalanie się psychoterapeutyczne mediom. Jest to naprawdę niesamowite, bo robią to osoby ze świecznika, które przez lata uznawaliśmy za pragmatyczne np. jeden z byłych premierów! Mówienie o braku zgody, mówienie o własnych stanach emocjonalnych, czy też wręcz odczuciach estetycznych związanych z osobą pana Andrzeja Dudy – to nie tylko brak smaku, pragmatyzmu i poczucia czasu, miejsca i kontekstu, to przede wszystkim brak zdrowego rozsądku. Ponieważ zdrowy rozsądek nakazuje co najmniej milczeć. Jeżeli się dostało zaproszenie na uroczystość, na którą się nie ma zamiaru wybrać, czy będziemy o tym trąbić w mediach – jątrząc politycznie i lansując swoją osobę poprzez zrównywanie się z podmiotem ww. uroczystości? Młodzież nazywa to „lansowaniem się”.

Państwo i jego ciągłość, to o wiele, naprawdę o wiele więcej, niż urażona wynikiem wyborów duma nawet byłego Prezydenta lub premiera, czy dużej części warszawskiej elity. Po raz kolejny w tym procederze orgii politycznej, realizowanej kosztem naszego państwa – szokująca jest rola niektórych mendiów (tu nie ma błędu). Oto mamy narrację o wielkim oszustwie, nieuczciwych wyborach, przewartościowaniu wsparcia czynników publicznych dla zwycięskiego kandydata itd. Tymczasem zarówno Państwowa Komisja Wyborcza, jak i Sąd Najwyższy – nie stwierdziły nieprawidłowości, które miałyby znaczenie dla wyników wyborów. Mamy i na to odpowiedź, oto jest pełna gotowość do podważania kompetencji tych organów itd.

Jeżeli pójdziemy w to wszystko, to jest tylko jeden problem w pewnym momencie ludzie, nie tylko nie będą chcieli nosić maseczek. W końcu zaczną kwestionować potrzebę płacenia podatków, słuchania się Policjanta, czy może – szerszym frontem – uznawać wyroki sądowe i decyzje Prokuratorów. Co wówczas? Scenariusz uliczny? Anarchia? Wojna domowa? Komu na tym zależy?

Uwaga, ta władza jest taka jaka jest, szału nie robi – z panem Prezydentem Andrzejem Dudą na czele. Jednak, to jest jedyna władza jaką mamy, co więcej, to jest jedyna władza jaką mamy w jedynym państwie, które mamy. Właśnie dlatego, jesteśmy winni jej posłuszeństwo, bo szanujemy państwo – nawet prawie w pełni nie zgadzając się z tymi wszystkimi ludźmi, odnośnie ich decyzji politycznych. Mimo wszystko państwo jako byt – jest dobrem najwyższym i niech nim pozostanie! Elity mamy żałosne nie pierwszy raz, państwo musi wypracować odporność, pozwalającą na trwanie, pomimo tego, co się z nami robi.

28 thoughts on “Publicznie komunikowana odmowa przyjścia na zaprzysiężenie Prezydenta Polski – lansowanie się

  • 4 sierpnia 2020 o 08:42
    Permalink

    Zgadzam się ze stwierdzeniem, że jest jedna Polska i kropka. Kto nie uznaje Prezydenta ten jest zdrajcą. A co się powinno zrobić ze zdrajcami chyba każdy rozumie.

    Odpowiedz
    • 4 sierpnia 2020 o 10:50
      Permalink

      @WPK, wiem, że aż was ponosi aby podpalać stosy. Taka już Wasza ideologia i tradycja…

      Szanowny autor chyba trochę przesadził z tą “polską władzą” w kraju, którym faktycznie rządzi ambasada hegemona, a Polska robi na kolanach za Protektorat.

      A odnośnie Komorowskiego, to na własne życzenie popełnił polityczne samobójstwo, podpisując podniesienie wieku emerytalnego w okresie, gdzie nie było pracy nawet 50-latków, a teraz się napina jak guma w majtkach zakonnicy. A więc czy się pojawi na zaprzysiężeniu czy nie, to nie powinno interesować nawet psa z kulawą nogą…

      Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 09:30
    Permalink

    Polska i Wolska……

    Niestety, pojmowanie demokracji przez demokratów, jest bardzo słabiutkie.
    Kargul z Pawlakiem potrafili sie dogadać.
    Poststyropian, nie.

    Duda nie jest z mojej bajki.
    Ale, deprecjonując jego wybór, utrwala się społeczne podziały.

    Odpowiedz
    • 4 sierpnia 2020 o 14:35
      Permalink

      Jak to ktoś powiedział; demokracja jest dobra ale dla tych, którzy mają co najmniej 6-cyfrowe konta. A odnośnie społecznych podziałów, to właśnie PAD bardzo dużo zrobił, aby te podziały w społeczeństwie były jak największe.

      Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 10:02
    Permalink

    Sprawa jest prosta … o zasięgu globalnym, lewicowo-liberalne ciemne siły zła (“ćma”) w swoim szale kontestują demokratyczny wybór(y) na które to tak chętnie powołują się, i nic ponad to – rzecz “dzieje się”, bądź działo się będzie
    nie tylko w Polsce, również:
    – na BiałejRusi,
    – w USA
    – W Rosji.
    Pozostańmy z nadzieją iż lewicowa “ćma” polegnie w starciu z siłami Dobra, Patriotami, Zachowawczymi Konserwatystami – zwycięży ostatecznie TO co jest PRAWE….

    “Jeżeli pójdziemy w to wszystko, to jest tylko jeden problem w pewnym momencie ludzie, nie tylko nie będą chcieli nosić maseczek.”
    Widzę TU zbieżność polityczną obozu rządzącego z “kontestatorami” oficjalnej sceny politycznej, rządzącym TEŻ zależy by upokorzyć ostatecznie Polaków w imię przy-dumanego przez światową, globalną MAFIĘ “chorego (ś)wirusa” – wstęp do tzw. NWO. To tylko kwestia dobrej woli i długości bata generała “Szumoskiego” ze służb ..medycznych, jeśli rozkaże że z np. z dniem tzw. cudu nad Wisłą” chodzimy na czworakach i obowiązkowo w kagańcu, 98% polactwa TO kupi – BO,
    TO będzie dla ‘naszego dobra”, tak z’interptetują rozporządzenia junty medycznej sqrv*e mendia , czyli codzienny pas transmisyjny od twórców medycznego stanu wojennego do poliniactwa .

    Trzydzieści lat minęło jak jeden dzień. Widok zachodzącego czerwonego słońca na tle pojmanego przez czarne obce chmury polskiego nieba, winien wzbudzać grozę i zaciekawienie. Niestety uwaga mieszkańców tego pseudopaństwa z kartonu, tego politycznego parabytu niczym bezrozumne zombie, skierowana jest na ekrany dużych płaskich telewizorów, skąd czujna władza najemna efektywnie hipnotyzuje i ogłupia naród, utrzymując go w stanie biologicznej wegetacji w pełnej nieświadomości.

    Aktorzy władzy najemnej mają pewne cechy wspólne:
    – biegle mówią po polsku
    – mistrzowsko kłamią z pełną powagą
    – kradną i grabią z czystym “sumieniem” szyderczo się uśmiechając
    – współpracują ze sobą, grając przeciwko nam

    Konsekwencją tych działań jest skolonizowanie Polski przez obcy agresywny kapitał, Polak zaś stał się synonimem taniego, głupiego i posłusznego niewolnika w kraju jak i poza jego granicami. Wygląda na to, że dzieła ostatecznego upodlenia dokona “kagańcowy” reżim, którego mógłby pozazdrościć sam wujek… Lenin -( zmieniłem wujka). Rezydent Duda pochylając się nad trumną Polski szepnie po swojemu: “po-lin” (tu spoczniesz).

    Coraz więcej ludzi orientuje się, co się dzieje. Realnym jest zagrożenie, na wypadek zmaterializowania się prawdziwego oddolnego ruchu oporu, że powtórzy się sytuacja jaka miała miejsce przed ’89 rokiem, kiedy na czele pochodu władze PRL podstawiły swojego “mesjasza” z wąsem, który to poprowadził lud do “wolności”, jaką możemy się dziś rozkoszować.

    System jest tak skonstruowany, aby w “wolnych wyborach” do władzy nie dostał się nikt niepożądany, zaś sama “demokracja” ma za zadanie odgórnie dzielić ludzi, aby tak skłóconymi łatwiej rządzić. Zjednoczony naród mówiący jednym głosem byłby ich najgorszym koszmarem.

    “Wolne Wybory” (1989 – 2020): Pandemia Kłamstwa https://www.youtube.com/watch?v=-gThCgXb6zY

    “Śmiech przez łzy, czyli “Młodzi gniewni” 2020.pl jako najnowszy produkt rewolucji neomarksistowskiej. Zatracone dzieci nowoczesnej, postępowej lewicy – “Everybody frytki, pomarańcze” https://www.youtube.com/watch?v=Yo2kpqAR7bs&t=7s

    Śmiać się czy płakać?! . !?. …oto jest pytanie…

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 10:32
    Permalink

    Szału nie robi to delikatne niedopowiedzenie….

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 10:46
    Permalink

    Lans.

    I to wszystko.

    Żałosne to jest.

    Autor ma rację w 100%.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 10:52
    Permalink

    Nie ma zgody. Wszyscy mądrzy i odpowiedzialni powinni zignorować inaugurację. Wybory były zmanipulowane przez zmasowaną propagandę reżimowych mediów i przez kościół. “Wybrana” przez prezesa postać nigdy nie zasługuje na bycie prezydentem, ani osobowość, ani autorytet, ani samodzielność, ani obiektywizm i lekceważenie konstytucji. To cechy, które dyskwalifikują. Wybrany w ten sposób prezydent jest nieszczęściem tego państwa na długie lata.

    Odpowiedz
    • 4 sierpnia 2020 o 13:10
      Permalink

      @Wojciech. “Wybrana” przez prezesa postać nigdy nie zasługuje na bycie prezydentem, …”

      Ejże?!

      Nawet gdy jest TO zdecydowana WOLA uczestników “świenta demo(no)kracji” ?!

      A gdyby wybrano (odpukać!!!!) kontrkandydata? I byłby eksponowany analogicznie ostracyzm , z jakiego klucza “pieliby oświeceni i postępowi”? Wiem nie byłoby ‘problema”…tak jak nie będzie ‘problema” pośród postępowców gdy w Białorusi zwycięży “jakiś demokrata i liberał”, w USA
      przegra Trump, a w Rosji – WW Putin. Niedoczekanie! 🙂

      Opanuj człowieku emocje…

      Ps. Na stolcu też widziałbym inną osobę (Żółtka, Piotrowskiego) od biedy – Bosaka…

      Niech się dzieje wola….Suwerena , z nią się zawsze zgadzać trzeba. Mówi TO panu coś?
      I jeszcze jedna uwaga – gdzie ja naszych opozycjonistów (malkontentów) – pozycjonuję, analogicznie do:
      – Rosji – liberasty i komunisty.

      – USA – neomarksistowska (frankfurcka) trockistowska lewicowa hołota.

      – Polska – kodomity (tam już jest wszystko- od lewactwa, ‘różnych” komunistów aż po zboczeńców…)

      Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 12:13
    Permalink

    A niby dlaczego ktoś ma pójść, jeżeli tego człowieka nie popiera, ogólnie mówiąc bo nie ma za co. Demokracja ma to, że mam prawo wyboru.

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 12:35
    Permalink

    Obserwator Pisowski . pe el – tak sobie zmieńcie nazwę! Płatni Zdrajcy Pachołki PiS!

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 16:37
    Permalink

    Osobiście, wolałbym oświeconą dyktaturę, prospołeczna monopartię, w ostatecznosci, monarchię.

    Ale skoro optowano za demokracją, to badźmy konsekwentni.

    Kontestujecie wybór człowieka, czy system który do tego doprowadził?
    Demokracja to PAKIET, raczej niepodzielny, częściej falandyzowany.
    I doskonale nadający się do manipulacji.
    I sterowania przez siły zewnętrzne.
    Dlatego jest demokracja wspierana interwencjami zbrojnymi, sankcjami, miliardami zasilającymi różne NGO mające ją propagować, głosem mediów zachodnich i zależnych od sponsorów.

    Pan Duda jest be?
    Ktokolwiek byłby na jego miejscu, i tak miałby niewielkie pole manewru.
    Znacznie większe mieli Gierek, czy Jaruzelski.
    Obecnie karty rozdaja pan Daniels i pani Mosbacher- w tych ważnych dla Polski sprawach.
    Pilnować żyrandola może każdy…….

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 17:44
    Permalink

    Obowiązkiem obywatela jest przestrzegać prawa. Prawa pisanego. Niepisane prawo obowiązuje tych co to nic innego nie mają do roboty tylko mącić i mieszać. Nie zgadzam się z „artykółowcem”, każdy ma prawo manifestować swe niezadowolenie w granicach prawa.

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 19:40
    Permalink

    Pan redaktor coraz bardziej drepta po ścieżkach pisowskich.

    Ale ten artykuł jest naciąganiem rzeczywistości pod swoje upodobania polityczne. Bez względu na to czy Pana, panie redaktorze, zastraszają, czy wsadzają na chama na portal pański Matyję i faceta który hołubi bandytów wyklętych i pisze tu tandetne wierszyki, za które w Polsce prawej dostałby z 10 lat.

    Ja np uważam za bandytę także największych dwóch wrogów Kaczyńskiego, jak i całe towarzystwo styropianowe. Nie mam więc tutaj żadnych ograniczeń i nie jestem upolityczniony. Kompletnie więc mam w nosie czy Wałęsa bojkotuje czy kto inny. Odnoszę się do artykułu, który jasno wskazuje na szorowanie butów małemu człowiekowi z sierścią kota na marynarce i brudnymi butami. Co ciekawe, już Panu nie przeszkadza kompletnie kompromitacja, podobnie jak władzy. Widać tu podobieństwo. Strasznie żałuję i niestety pozostaję tu tylko dla komentujących, od których dużo się dowiaduję. Gdyby nie oni, już dawno bym stąd nawiał. Naprawdę żałuję, że to nie oni piszą artykuły.

    NIE NALEŻY ZGADZAĆ SIĘ NA SŁOWA W ARTYKULE, NIE NALEŻY SZANOWAĆ TYCH SŁÓW I ARGUMENTÓW.

    Jako komentujący demonstruję w ten sposób i proszę sobie Panie redaktorze wyobrazić, że właśnie prz****łem pięścią w stół. W dodatku w Pana stół.

    Precz z pisem, precz z głupotą, precz z tandetą, precz z łamaniem Konstytucji, precz z ludźmi małymi!

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 21:56
    Permalink

    Bez przesady Panie Krakauer. Ktoś to zaczął i trudno się dziwić, że ludzie podejmują takie decyzje. Takie są konsekwencje rządów prawicy, która podzieliła Polaków a rządzi tylko dlatego, że 1/3 Polaków olała wybory. W prawdziwej demokracji nie mieliby szans i musieliby szukać kompromisu, wtedy trudniej byłoby im podzielić naród. A tak w tej kulawej demokracji i braku odpowiedzialności za państwo ok. połowy Polaków, którzy olewają wybory, PiS swoją polityką histeryczną czcząc wyklętych i kolaborantów faszystowskich napluli w twarz ok. 80% polskiego ludu, który został po wojnie wyzwolony z feudalizmu. Dlatego ja z ludu nigdy bym na takie zaprzysiężenie nie poszedł, gdybym był politykiem i dostał zaproszenie. Nie może być zgody na łamanie prawa i brak poszanowania dla ofiar “jaśnie pańskiej” wojny domowej. Taka forma protestu jest jedyną możliwą w tej chwili, aby pokazać brak zgody na łamanie standardów człowieczeństwa i prawa, na fałszowanie historii. Niech widzą brak akceptacji społecznej dla swojej polityki.

    A teraz kto to zaczął? Nie wiem jak było wcześniej, ale prezes nie poszedł, podobnie jak inni politycy PiS-u na zaprzysiężenie Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Oczywiście pomijam moje krytyczne nastawienie do Komorowskiego i rządów PO-PSL, jako najgorszych w historii III RP, ale fakty są faktami. Skoro PiS ignoruje standardy kulturowe i dyplomatyczne w tej kwestii, to trudno się dziwić, że opozycja robi to samo kilka lat później, na zasadzie wet za wet.

    Odpowiedz
    • 5 sierpnia 2020 o 07:57
      Permalink

      @Miecław. Napisał. “W prawdziwej demokracji nie mieliby szans …” Oczywiście masz na myśli tzw. demokrację socjalistyczną? To prawda ‘nie mieliby”, BO tamten ustrój (jeśli już mamy czynić analogie) miał tyle wspólnego z demokracją co “oba krzesła”, to w salonie i te – elektryczne.Dodam że jak słyszę słowo – demokracja, prawaczłowiecze itp. nowomowę, odruchowo szukam tego czegoś co nosi się zwykle w kaburze, albo “na szelkach”.
      Przychylam się do życzenia @wmw – “4 sierpnia 2020 o 16:37” …

      Odpowiedz
      • 5 sierpnia 2020 o 20:27
        Permalink

        @krzyk58

        Tytułem uzupełnienia dodam więc, skoro jeszcze dotąd nie zrozumiałeś czym jest prawdziwa demokracja. Jest to demokracja bezpośrednia zakładająca również odpowiedni poziom intelektualny społeczności, bo tylko w takiej i na odpowiednio wyższym poziomie można mówić o zrozumieniu zasad demokracji i obowiązku społecznego czynnego udziału w głosowaniu. To także demokracja, która wymaga uzyskania mandatu większości uprawnionych do głosowania. Wtedy można dopiero mówić o wygranych faktycznie wyborach i uzyskaniu mandatu większościowego do rządzenia. Obecnie mamy cyklicznie rządy mniejszości i udawaną sterowaną medialnie demokrację, a w zasadzie mafijną i feudalną, gdzie “ojciec chrzestny” odpowiedniej partii namaści posłusznych sobie kandydatów na których nieświadomy i sterowany kropidłem lub smartfonem lud głosuje.
        Gdy 1/3 uprawnionych nie idzie na wybory głosować, reszta głosuje na mniejsze zło lub na tego kto więcej daje profitów, bądź dobrze oczernia przeciwników, nie można wtedy mówić o prawdziwej demokracji.
        W takiej demokracji światłe i dobrze wykształcone osoby, niezależne, nie mają szans, a nawet chęci bycia podnóżkiem i popychadłem jakiegoś tam prymitywa intelektualnego robiącego za “ojca chrzestnego” partii. Niestety większość partii na zachodzie i u nas działa na podobnych zasadach.

        Zauważ, że nie dodałem socjalistycznej. Bo system gospodarczy wobec demokracji ma wtórne znaczenie. Możemy świetnie prowadzić system wolnorynkowy w demokracji bezpośredniej, ale gdy będzie obowiązkowe głosowanie a lud wyjdzie na wyższy poziom świadomości nie będąc sterowanym kropidłem czy smartfonem i zachodnią kulturą głupoty. Ty poniał? Bo coś cienko z was na tej prawicy z myśleniem.

        Masz tu cytat, w którym znajdziesz różnicę między demokracją socjalistyczną a mafijno-kapitalistyczną i medialną:
        „Co utraciliśmy dzięki „Solidarności”
        Co zatem utraciliśmy w Polsce, akceptując nadmuchany jak przysłowiowy BALON Z LUDZKĄ GŁUPOTĄ etos Solidarności[iii]? To najlepiej dostrzegają osoby dobrze za czasów socjalistycznych wykształcone, którym przyszło przez kolejne dekady mieszkać na Zachodzie, a w szczególności w Ameryce Północnej. Na przykład pan Lech Biegalski z Kanady, po mym artykule „Grunwald/Tannenberg – czyje to było zwycięstwo?”[iv] przesłał mi następujący e-list:
        “Historia, za każdym razem potwierdza, że władza kapitalistów prowadzi do wyzysku i ucisku. Zaś władza sjonistów szybko zmieniłaby świat w globalną Gazę. Muszę przyznać, że po 26 latach życia na Zachodzie z sentymentem wspominam moją młodość w socjalistycznej Polsce. Było biednie, ale w wielu dziedzinach życia, było lepiej. Ludzie mieli dostęp do kultury i rekreacji, do dobrej i darmowej edukacji, do służby zdrowia, sanatoriów, wczasów pracowniczych, itd. Nikt nie ważył się wyprzedawać dobra narodowego i własności społecznej. Nie wolno było krytykować partii – na zachodzie można ale nikt nie słucha, więc nie ma różnicy. Wybieraliśmy z list ustalanych przez partię, ale na Zachodzie też normalny człowiek się nie przebije – tylko bogatych stać na kampanię wyborczą lub tych, którzy są finansowani przez bogate grupy interesów, którym po wyborach muszą służyć. Znów, praktycznie nie ma różnicy. I ludzie byli jacyś bardziej normalni, przyjaźni, mieli czas na prywatne życie, na wakacje z rodziną, na rozrywkę. Na Zachodzie każdy goni za pieniądzem, nikt nie ma czasu, ludzie konkurują między sobą zamiast współpracować. Ludzie żyją po to by pracować zamiast pracować po to żeby żyć.

        Komentując przytoczoną na portalu http://www.zaprasza.net opinię dra Skonki z Wrocławia o kłamstwach na temat „Solidarności”, częsty korespondent tej witryny, maskujący się jako „tłumacz” napisał 2010-07-28 „Współczuję dzisiejszej młodzieży. To prawda że w ówczesnym ustroju wszelka kariera wymagała kolaboracji z władzą. Jednak prawdą jest że i bez tej kolaboracji można było zdobyć porządne wykształcenie mające wartość na całym świecie, a nie gówniany doktorat z nauk społecznych. Młodzi ludzie uczyli się głównie potrzebnych w życiu przedmiotów ścisłych i technicznych. System oświaty uchodził za jeden z najlepszych na świecie. Społeczna służba zdrowia zapewniała podstawową opiekę medyczną. Organy ścigania były aż za sprawne… A teraz? Powszechny regres”. Itd.

        Otóż o tym regresie, który się zamanifestował natychmiast po „wybuchu” I-szej Solidarności, już w 1981 roku mówił mi w Maisons-Laffitte pod Paryżem redaktor Jerzy Giedroyć, oceniając sytuację w Polsce na podstawie artykułów jakie masowo zaczął otrzymywać do publikacji w „Kulturze”. „Toż to przecież teksty produkowane przez kompletne miernoty” wtedy odeń usłyszałem. I te Solidarnościowe miernoty, przez następnych lat trzydzieści dołożyły wszelkich starań aby przebudować nasz kraj na obraz i podobieństwo Pana Świata w postaci USA. (Ten ogólnoświatowy trend do ujednolicenia konsumpcyjnej kultury nosi zresztą nazwę „Amerykanizmu, czwartej wielkiej religii Zachodu”; apostołem tej wywodzącej się ze Starego Testamentu „nowo-religii T-P-D” jest specjalista nauk komputerowych David Gelernter, którego już w 1993 roku usiłował zabić pro-ekologiczny unabomber polskiego pochodzenia, zdolny matematyk Ted Kaczynski.)

        Do powyższych wypowiedzi osób bardziej i mniej znanych dodam mą własna opinię, którą miałem już wyrobioną pod koniec roku 1969, kiedy to po rocznym pobycie w Danii, gdzie pracowałem jako asystent w Instytucie Geofizyki Uniwersytetu Kopenhaskiego, pojawiłem się jako stypendysta na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Wtedy to, patrząc na zachowanie się tak zwanych „przeciętnych Amerykanów”, kompletnie podporządkowanych w swych poczynaniach bóstwu Mamon, w wieku zaledwie 27 lat zrozumiałem dlaczego konieczna była Wielka Rewolucja Październikowa, rewolucja która „oczyściła” z własności szczególnie tych „kułaków”, którzy w kolekcjonowaniu bogactw mieli najmniej hamulców… (Podobną opinię usłyszałem w 30 lat później w Belgradzie z ust znanego radzieckiego dysydenta, znanego logika Aleksandra Zinowiewa, który nie dość że stwierdził, że Rewolucja Bolszewicka była konieczna, to jeszcze pozytywnie ocenił rolę w niej Jewrei, bez których znacznego udziału ta Rewolucja Antykapitalistyczna byłaby niemożliwa do zrealizowania.)”
        http://markglogg.eu/?p=69

        Odpowiedz
        • 5 sierpnia 2020 o 21:49
          Permalink

          @Miecław. ‘skoro jeszcze dotąd nie zrozumiałeś czym jest prawdziwa demokracja.” Abstrahuję już od uwag Arystotelesa, który podsumował ów stan jako najgorszy z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami.
          Nuu, poniał. Ba, po więcej (rozszerzona wiedza) odsyłam do dywagacji doktora Jana Przybyła na kanał YT “Naargumenty” nawet ujęte w rysie historycznym.

          “Gdy 1/3 uprawnionych nie idzie na wybory głosować, reszta głosuje na mniejsze zło lub na tego kto więcej daje profitów, bądź dobrze oczernia przeciwników, nie można wtedy mówić o prawdziwej demokracji.”
          Co proponujesz? Doprowadzanie opornych pod (lufami karabinów) konwojem, do urny? Mało!
          Głosowanie na jedynie słuszną partię?

          “Muszę przyznać, że po 26 latach życia na Zachodzie z sentymentem wspominam moją młodość w socjalistycznej Polsce.”
          TO, takie proste, – był piękny i młody (kiedyś, w Polsce Ludowyj – tak jak i MY wszyscy(?)) dziś ma kasiorę, ale jest starym
          obleśnym dziadem – stad NOSTALGIA za czymś bezpowrotnie utraconym, BO dziś w Kanadzie
          nawet ‘za miłość” musi płacić.. stąd te rozterki, i cierpienia “Werterowskie’

          ..P. prof. Głogoczowski, zna się na skałkach i wspinaczkach, TO człowiek Zachodu.
          Aleksander Zinowjew, a,aaa to już inna bajka, kiedyś już cytowałem obszerne fragmenty twórczości…długa droga (w skrócie) od dysydenta do stalinowca przed smiercią… podobnie jak Sołżenicyn!! 🙂
          “Stronę -zaprasza.net” znam doskonale od ładny lat, kiedyś próbowałem propagować na forum OP – co skończyło się ‘delikatnym klapsem” ze strony WEB. JÓZEFA, czytam, acz nie pod wszystkimi notkami mógłbym postawić parafkę…
          A’propos…a wy Miecławie czytali np. “Kwiaty Galilei’? A? http://zaprasza.net/a.php?article_id=31015 🙂

          A czy wy wiecie(Miecławie) że dziś kolejna rocznica (!!!)… zapraszam na kanał YT – CEPolska rozmówcy p. Piskorski, i kolejny program gość, p. Olszański. Rekomenduję – Olszańskiego, mówi ‘soczyście”…

          Odpowiedz
          • 6 sierpnia 2020 o 09:23
            Permalink

            @krzyk58

            Ty nadal nic nie kumasz, czy trollujesz, czyli rżniesz wariata?
            Napisałem o demokracji prawdziwej jako o stanie postulowanym, można by rzec utopijnym, a ty nawet to podważasz, te szczytne idee, bo pragniesz powrotu feudalno-kościelnych rządów. Na szczęście to już przeszłość, do tamtych systemów powrotu nie ma, bo dziedzictwo rewolucji francuskiej i październikowej oraz kulturowej trwale odbiło się na kulturze społecznej i prawnej.

            Nawet jeżeli przeciętny człowiek swoich obecnych praw nie kojarzy i nie wywodzi od tych rewolucji oraz oświecenia, to mimo wszystko nie będzie chciał żyć pod batem pana i plebana. Fakt, że obecnie kapitalizm sprowadził ludzi do stanu ekonomicznego zniewolenia, takiego para-feudalizmu, ale w stosunku do czasów średniowiecznych i rządów monarchii, czy Kościoła, jest to skok cywilizacyjny i niezwykły postęp ewolucyjny umysłu człowieka. Nawet para-religijna dyktaturka pisu nie sprowadzi już w Polsce ludzi do stanu sprzed oświecenia, chyba, mam nadzieję, bo to by znaczyło, że ludzie w ogóle nie zasługiwali na poświęcenie naszych przodków w walce o wolność od pana i plebana.

            A pro po jeszcze prawdziwej demokracji to sprawa jest prosta. Jej poziom zależy od kultury społecznej i umysłowej ludu oraz systemu gospodarczego. Inaczej jej poziom wygląda w krajach kapitalistycznych, a inaczej w socjalistycznych czy komunistycznych. Nigdzie nie ma jednak tej prawdziwej zakładanej w ideale demokracji, ze względu na czynnik ludzki. Poziom demokracji zależy od kultury społecznej i stanu intelektualnego jednostek. Żadne administracyjne rozwiązania nie uczynią demokracji oraz żadnego systemu idealnym bez odpowiedniej przemiany moralnej ludzi. Tą przemianę moralną mogliśmy powoli obserwować w PRL, ale proces został zatrzymany w połowie lat 70-tych i zaczęła się degradacja i degeneracja demokracji socjalistycznej, a obecnie transformacja w demokrację kapitalistyczną zatrzymała rozwój intelektualny społeczeństwa, kultura zachodu dominuje, a na to nakłada się jeszcze destrukcyjne oddziaływanie okupacyjnej religii. A więc czeka nas być może nawet wielowiekowa stagnacja kulturowa, jaka miała miejsce po wprowadzeniu rządów opartych na religii przez Mieszka I i zniszczeniu dawnej kultury słowiańskiej.

            Obecnie jest nadal ta sama różnica między demokracjami a dyktaturami:
            „W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić” – Bertrand Russel.

            Z dwojga złego wolę żyć w demokracji, gdzie głupcy mają prawo głosu, niż w dyktaturze gdzie głupcom wolno rządzić. A takie były w większości monarchie feudalno-kościelne w średniowieczu, starożytności. Takie są również obecne dyktatury zachodniego kapitału. Dlatego oświecona demokracja socjalistyczna mimo swoich ludzkich błędów dawała lepsze rezultaty tworzenia systemu tzw. dobrostanu społecznego niż obecna demokracja medialna i kapitalistyczna.
            Także prof. Głogoczowski ma rację, no ale wy na prawicy to czego podważyć nie możecie, to prymitywnie obśmiewacie, że stary, że wypaczone wizje.
            Popatrz teraz na stan polskiej kultury i gospodarki, jakie są efekty polityki styropianu i Kościoła. Grozi nam katastrofa, ale wy się nie zatrzymacie w swojej paranoi, aż stracicie wszystko jak szlachta w I RP.

          • 6 sierpnia 2020 o 11:55
            Permalink

            “Napisałem o demokracji prawdziwej… no właśnie – napisałeś… tzn. że poruszasz się w świecie utopii i czystej iluzji.
            “W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić” – Bertrand Russel. Uściśliłbym: w demokracji wolno głupcom głosować, tzn. wybierać do zarządzania kolejnych głupców NO, BO na kogo może postawić – głupiec? Przyznasz że brzmi … z całym szacunkiem do osoby prawdziwego
            dyktatora GDZIE obowiązek i odpowiedzialność na ‘jedne plecy”, w tzw. demokracji, “wszystko” np.
            odpowiedzialność (zbiorowa) za… ulega rozmyciu, nie ma winnych.
            Ten cały Russel to jak dla mnie jest – nikim, i niech tak pozostanie. 🙂
            Z dwojga złego wolę żyć w demokracji, gdzie głupcy mają prawo głosu, niż w dyktaturze gdzie głupcom wolno rządzić. Toś-kiep, BO kogo wybierają – głupcy? Ja “tam-wole” na stolcu dyktatora, ewentualnie NAJJAŚNIEJSZEGO PANA….KRULA! 🙂

          • 6 sierpnia 2020 o 19:56
            Permalink

            @krzyk58

            No to współczuję, zwłaszcza że szykuje się dyktatura onych z okupacyjną religią w tle.
            Są głęboko ukryci, więc łatwo Polacy o zniewolonych umysłach dają się nabrać.
            https://wolnemedia.net/na-tropie-dziadka-ojca-dziadka-z-wehrmachtu/
            Teraz widać po jakiej stronie się opowiadasz. 🙂
            Ponownie odsyłam cię już bez cytowania do kolejnych punktów linkowanej pracy Głogoczowskiego:
            5. Krzyż jak symbol Ciemności i Śmierci, przede wszystkim śmierci Rozumu
            6. Co robić z KRZYŻEM HAŃBY SOLIDARNOŚCI na Krakowskim Przedmieściu?
            http://markglogg.eu/?p=69

            A co do mojej demokracji utopijnej, to jest dzięki temu świetny punkt odniesienia. Nie można czegoś co nie jest demokracją prawdziwą nazywać demokracją i legitymizować przez to rządy mniejszości. Każdy logicznie myślący człowiek powinien wreszcie zdawać sobie sprawę w jakim systemie żyje i dążyć do jego doskonalenia, jeżeli nie tzn. że godzi się na niewolnictwo i rządy często mafijnej mniejszości.

            Polecam artykuł z tego tygodnia dot. prawdy o systemie neoliberalnym i kapitalistycznym, jakie głosi Noam Chomski. Pisze o nim Jan Szmyd w Przeglądzie Warto przeczytać, do czego doprowadziły rządy prawicy na świecie od czasów Reagana.

            Właśnie stanąłeś po stronie zła. Bo monarchia i rządy dyktatorskich głupców to zło w czystej postaci. Jak do tego dodasz bezwzględną władzę kapitału i korporacji to wychodzi faszyzm i nazizm. Ameryka płonie właśnie dlatego, że zapanował tam faszystowski reżim korporacyjny, który połamał sobie zęby na komunistycznych Chinach, więc dzieje się i będzie się u nich działo. Chcieli władać światem, a czeka ich powolny upadek kulturowy i gospodarczy, jak imperium Romanum.

          • 7 sierpnia 2020 o 18:45
            Permalink

            Ty (mnie) nie współczuj miłośniku demokracji, a raczej pomyśl o sobie BO ciągle brodzisz w…
            (demokratycznych) odchodach – “nic nie zauważając”…Tak więc, z pozoru bardzo atrakcyjna idea, przy bliższym przyjrzeniu się jej rozwiązaniom, okazuje się być zupełnie czym innym niż się ją przedstawia. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Odnoszę wrażenie, że podobnie może być w przypadku tzw. demokracji bezpośredniej.

            Pod jednym z filmów reklamujących ten wynalazek https://www.youtube.com/watch?v=eRd7rxDweZY, ktoś wstawił taki komentarz:

            „Demokracja bezpośrednia w Szwajcarii to fikcja podczas swirusa Nikt nie pytał społeczeństwa jakie restrykcje zastosować wszystkie decyzję podjął parlament.” 🙂

            Innymi słowy: możecie decydować, ale w sprawach, które my wam poddamy pod głosowanie. Jest weto, inicjatywa obywatelska i nikt w Szwajcarii nie odważył się z tego skorzystać w sprawach tak fundamentalnych, jak prawo do swobodnego przemieszczania się czy prawo do nieingerowania w czyjś organizm (maseczki).

            Demokrację bezpośrednią stręczy nam w linkowanym filmie Jan Kubań. Kubań to rzeka w Rosji. Jak dużo jest u nas nazwisk pochodzących od nazw miast, dni tygodnia, miesięcy. Tu jeszcze dochodzi rzeka i to w Rosji, co może sugerować pochodzenie. Szli do Polski z zachodu, wschodu i południa.

            Żeby zrozumieć dlaczego w Szwajcarii jest tak, jak jest, to trzeba wiedzieć, że jest to największa na świecie pralnia brudnych pieniędzy. Tak nazwał Szwajcarię w swojej autobiograficznej powieści Wilk z Wall Street…….. https://bb-i.blog/2020/08/07/pomysly/

            Dlaczego Sokrates krytykował demokracje i właściwie miał racje

            https://www.youtube.com/watch?v=Q4P5kLGTnRs
            ——————————————————————————

  • 4 sierpnia 2020 o 22:21
    Permalink

    Jeszcze pamiętam gdy do ordynacji wyborczej wpisano: “Andrzej Lepper nie może kandydować do parlamentu”. Oczywiście “falandyzatorzy” ubrali tę treść w bardziej poetycko brzmiące słowa. Tę zmianę Ordynacji Trybunał Konstytucyjny odrzucił jako niezgodną z konstytucyjną zasadą równości wyborów. Znalazła więc Platforma stosowną większość do haniebnej zmiany Konstytucji, by zamieścić w niej treść: “nikt skrzywdzony przez “styropian” po parlamencie pałętać się nie będzie”. Oczywiście i ta treść znalazła gładką oprawę lingwistyczną. Tu już TK nie miał nic do powiedzenia. Oligarchia PO, z aplauzem PiS-u, psuła państwo przeciwko ludowi. Ostatnio udawała zgorszenia gdy to oligarcha PiS poszła w psuciu dalej, podporządkowując sobie sądy, trybunały i propagandę. Jakież to polskie, jakaż to piękna prywata. Pradziadek aspirującego do oligarchii, zręcznego, byłego ministra spraw wewnętrznych ujął rzecz w następujących słowach: “Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy.” Słowa to rozsądne, idące do dzisiaj w sukurs oligarchicznym ambicjom. Słowa dające odpowiedź pięćsetletnim patriotycznym obawom Mistrza z Czarnolasu wkładającego w usta Ulissesa przerażającą go wizję: “O nierządne królestwo i zginienia bliskie, Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość ma miejsca, ale wszytko złotem kupić trzeba! Jeden to marnotrawca umiał spraktykować, Że jego wszeteczeństwa i łotrowskiej sprawy, Od małych aż do wielkich wszyscy jawnie bronią, Nizacz prawdy nie mając ani końca patrząc, Do którego rzeczy przyjść za ich radą muszą”. W końcu dzisiaj, w odruchu rozpaczy czytam: “Ratujmy choć grówno!” (za Jarrym i Boyem). Czyżbyśmy już nic więcej do uratowanie już nie mieli?

    Odpowiedz
    • 5 sierpnia 2020 o 08:02
      Permalink

      Ależ tak, styropian już nic więcej do uratowania nie ma, poza własnymi ambicjami bycia służącym zachodniej oligarchii, szczególnie jednego hegemona. A konkurencja nie śpi i na wyścigi chcą służyć swoim panom.:-)

      „Amerykanie nie werbują w Polsce agentów. Polscy politycy, biznesmeni sami przychodzą i donoszą” – Vincent V. Severski, były oficer wywiadu. Źródło: Przegląd nr 46/2019, s. 3.

      Czy można więc zbudować suwerenną Polskę w takim intelektualnym śmieciowisku, a do tego z owieczkami sterowanymi kropidłem i młodymi pokoleniami sterowanymi smartfonami z zachodnią kulturą głupoty w tle?

      Odpowiedz
  • 5 sierpnia 2020 o 17:45
    Permalink

    pan Prezydent Andrzej Duda jest taki jaki jest, szału nie robi , ale nie jest gwarantem jedynej władzy, jaką mamy w państwie, które mamy. Państwo, które mamy, takze nie jest jedyne

    autor napisal (…)
    Uwaga, ta władza jest taka jaka jest, szału nie robi – z panem Prezydentem Andrzejem Dudą na czele. Jednak, to jest jedyna władza jaką mamy, co więcej, to jest jedyna władza jaką mamy w jedynym państwie, które mamy.

    Odpowiedz
    • 5 sierpnia 2020 o 22:54
      Permalink

      Odpowiem cytatem z Wyspiańskiego:
      “Miałeś, chamie, złoty róg,
      miałeś, chamie, czapkę z piór:
      czapkę wicher niesie,
      róg huka po lesie,
      ostał ci sie ino sznur,
      ostał ci sie ino sznur.”

      Jeżeli te “22” oznacza wiek, to dodam: Wesele w Bronowicach na przełomie wieków XIX/XX “sfilmował” Wajda na początku lat 70. Nasz znakomity i współczesny W. Smarzowski w swoim “Weselu” z przełomu XX/XXI trafnie ukazał nasze 100 letnie dokonania. Ten sznur jest wciąż, a może nawet bardziej aktualny. Niestety, ale hasło obrony “narodowego grówna” brzmi coraz bardziej fałszywie. Nie poślę na barykady swoich dzieci i wnucząc, by z “honorem” poległy w jego obronie. Piękny wiersz Tuwima “Do prostego człowieka” nabiera dzisiaj świeżych rumieńców.

      Odpowiedz
  • 25 sierpnia 2020 o 00:32
    Permalink

    … lider partii jjjj brał udział w czacie z internautami na jednym z portali społecznościowych. W komentarzach uczestnicy mogli zadawać pytania, na które jjjjj bieżąco odpowiadał.
    „Czy nie uważa pan, że obrażanie wyborców PiS-u blokuje możliwość przekonania ich do siebie?” – zapytał jeden z internautów.
    „Nazywanie idiotów idiotami jest rzeczą głęboką słuszną. Oni się pogrążają, ale może któryś się trzepnie w te głupi łeb i pomyśli: Boże, jak oni zrobili mnie w konia” – odpowiedział jjjjjjj.
    „Jak mówił Makarenko, sowiecki pedagog, to jest czasami trzeźwiące” JEDNAK NIE DOTYCZY jjjjj…TOŁÓW.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.