Soft Power

Odbierzmy Rosji też Igrzyska Olimpijskie!

 Odbierzmy Rosji też Igrzyska Olimpijskie! Jeżeli państwa zachodnie chcą odebrać Federacji Rosyjskiej prawo do organizacji piłkarskich mistrzostw świata, to dlaczego nie odebrać Rosji także Igrzysk Olimpijskich?
To nie ma znaczenia, że już jest po igrzyskach. To się w ogóle nie liczy, bo tu chodzi o moralne, prawne, polityczne i gospodarcze upokorzenie Federacji Rosyjskiej. Zupełnie śmiało można na Zachodzie uchwalić, żeby odebrać Rosji, jako sukcesorce ZSRR pamiętną olimpiadę w Moskwie z 1980 roku (XXII letnie Igrzyska Olimpijskie 19 lipca – 3 sierpnia 1980 roku). Powód się znajdzie – np. nie przestrzeganie przepisów drogowych Ukrainy na „okupowanym” Krymie. Jeżeli tego mało, to również odbierzmy Rosji Igrzyska Olimpijskie z Sochi z 2014 roku! No, bo dlaczego nie? Zawsze można to uzasadnić w dowolny sposób np. potrzebą ochrony praw motyli na Krymie (oczywiście „okupowanym”) lub w jakikolwiek inny sposób.
Śmieszne? Wcale nie! Okazuje się, że nawet tak oderwane od rzeczywistości pomysły też można zrealizować, jeżeli ma się tylko większość w formalnie niezależnych międzynarodowych strukturach, a trudno jest jej nie mieć, jeżeli jej działaczy albo się już wsadziło do więzień albo właśnie planuje się wsadzić. Przecież wszyscy członkowie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego nie uciekną do Rosji lub Chin jak Edward Snowden. Mają rodziny, poza tym to przeważnie dojrzałe osoby w kwiecie wieku. Nie można, bowiem wykluczyć pomysłu – unieważnienia wyników obu Igrzysk, bo przecież to było w Rosji, więc bardzo łatwo można powiedzieć w mediach, że to na pewno opierało się na kłamstwie, korupcji, zastraszaniu i igrzyska działy się w atmosferze śmierci. Przecież międzynarodowa opinia publiczna wszystko połknie, jeżeli tylko będziemy jej to stale powtarzać, – w czym problem?
A w ogóle to Jurij Gagarin był Amerykaninem! To, też możemy uchwalić, nawet przez ONZ! W tym właśnie kontekście należy rozpatrywać zachodnie pohukiwania o tym, że Rosja rzekomo skorumpowała niektórych decydentów z FIFA i rzekomo bezprawnie otrzymała przyznane mistrzostwa. Nie jest to nic innego jak jeden z wielu parszywych, kłamliwych i sfabrykowanych na życzenie zarzutów przeciwko Rosji, z tą różnicą, że Zachód do sankcji, które znamy z gospodarki i polityki, dodał element sankcji emocjonalnych. Ponieważ udowodnienie takiej tezy oznaczałoby, że Rosja jest państwem posługującym się przestępstwem w działalności publicznej. Kwestie strat gospodarczych związanych z inwestycjami, jakie Federacja na siebie przyjęła, to odrębna sprawa, jednak tutaj najbardziej bolesne byłyby straty emocjonalne. W tym kontekście, że na taką niesprawiedliwość, władze Federacji musiałyby adekwatnie zareagować, a w warunkach ciągłej presji na Rosję byłoby to bardzo trudne, bez sprowokowania jakiejś trudnej do wyobrażenia sobie sytuacji.
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że od ponad roku Federacja Rosyjska jest pod atakiem soft power państw zachodnich. Te wszystkie działania prowadzą do pogorszenia rosyjskiego wizerunku, w sposób tak skoncentrowany, jak to nie działo się nawet za czasów ZSRR, które po prostu jeden z amerykańskich prezydentów nazywał „imperium zła”.
W ostatnich latach, kiedy to na Zachodzie jest kryzys wywołany problemami zachodniej gospodarki i filozofii życia społeczno-gospodarczego, prawdopodobnie wszystkim bardzo brakuje możliwości swobodnego okradania Rosji z jej bogactw, do którego wszyscy przez lata się przyzwyczaili. Od czasu rządów pana Władimira Putina, Rosja nie jest już „post sowiecką przestrzenią”, której zasoby w zamian za kilka używanych samochodów i błyskotek dla kobiet można było za bezcen grabić, czy to po prostu „handlując” z „tubylcami”, czy też zaszczycając ich możliwością przejęcia za bezcen, części ich własności w procesie prywatyzacji, na rzecz transformacji.
Wiadomo, że kwestie wizerunkowe są dla wszelkich państw bardzo ważne. Rosja w zasadzie nigdy nie miała dobrej prasy na Zachodzie. Na pewno będą tutaj dalsze straty, a ze względu na skandal z FIFA i jego dalsze nakręcanie, należy się tutaj spodziewać najgorszego scenariusza, zwłaszcza że chętni padlinożercy na organizację zastępczą mistrzostw już są, już zdążyli się zgłosić!
Zachód jednak nie pojmuje, że w ostatecznym rozrachunku to zwróci się przeciwko niemu, albowiem jak raz się wzruszy model, który funkcjonował do tej pory niezależnie i był rzeczywistą ostoją wspólnoty międzynarodowej, to jutro – niezadowoleni, mogą się wydzielić. Wówczas, rzeczywiście możemy mieć do czynienia z odrębnymi Igrzyskami, mistrzostwami i innego rodzaju współpracą w podzielonym na nowo świecie – można to osiągnąć prostą drogą, oszukując Rosję, odbierając jej prawo do organizacji autoryzowanych mistrzostw świata w piłkę nożną.
Niestety, państwo wolne, suwerenne i naprawdę niezależne, jakim jest Rosja, nie ma łatwo i musi się liczyć z próbami zniewolenia, upokorzenia i okradzenia na każdym kroku. Rosja ma wszystko, może sobie pozwolić na samodzielność, a jej społeczeństwo opiera się na wartościach moralnych, które są odpowiednią tarczą przeciwko kłamliwemu soft power oszczerców Rosji. Nadejdzie jeszcze dzień, kiedy Zachód będzie się prosił Rosję o współpracę. Wówczas właśnie takie kwestie jak ta, w istocie czysto wizerunkowa i przez to emocjonalna, mogą przesądzić o rosyjskiej niechęci.

9 komentarzy

  1. przerażające

    Obawiam się że to na pewno mocno wkurzy Rosjan

  2. W poniżaniu Rosjan zajmujemy czołowe miejsce,dla niektórych jest to szczególny powód do dumy,a zasiłek pielęgnacyjny dalej 154zł, dla dziecka i osoby dorosłej,i 2 mln w kolejce na zmywak w UE.

    • Odnośnie “…W poniżaniu Rosjan zajmujemy czołowe miejsce…”
      Muszę wtrącić że wpadamy w retorykę “my poniżamy”… A w odpowiedzi mamy coraz częściej na rosyjskojęzycznych portalach “Polacy to czy tamto…”
      Niestety to nie “my Polacy” to robimy ale rząd który jest tak samo antyrosyjski jak i antypolski!

      Nie dajmy się szufladkować taj jak to próbują robić polskojęzyczne media bo dzięki temu oni osiągają swój cel!

      Stale podkreślajmy że “zdecydowana mniejszość obywateli Polski <<< z podkreśleniem i domysłem że prawdopodobnie nie są to Polacy! – jest antyrosyjska!"

  3. UE sie rozpadnie.
    Bicie piany,jesli US zarzadzi to zabiora prawo Rosji do organizowania mundialu.
    Big Brother czuwa.
    yes must to be.
    US is the best.
    Another country…
    Never mind…

  4. Szanowny Kodłuchu! Czy wszyscy Niemcy, Ukraińcy to faszyści??? W opinii Rosjan jak wiesz zajmujemy zaszczytne 4 miejsce największych rusofobów,a tam nikt nie mówi o mniejszość i większości.Pozdrawiam.

    • Toteż osoby rozsądne nie odnoszą się wrogo do żadnego narodu, bo w każdym są różni ludzie. I małe sprostowanie – to nie Polacy zajmują owo 4 miejsce, tylko Polska jako państwo, czyli rząd. Warto podkreślić, że jedynie co czwarty obywatel popiera jego antyrosyjską politykę, a co drugi jest jej przeciwnikiem (reszta nie ma zdania).

  5. Danusiu! Gdyby tylko rząd był rusofobiczny,to pies ich drapał,ale czym się różni od nich tzw opozycja,Jarek,Olek,Włodek C,i czołowe gwiazdy polskiej a może i nie polskiej publicystyki,tzw artyści TCCCCCCCC, CCCCC,A system edukacji,nauka pseudo historii,Kościół,to nie rusofobia????

    SZANOWNY PANIE PRZYPOMINAM – NIE PODAJEMY NAZW MEDIÓW, KTÓRE SPRAWIAJĄ NASZYM CZYTELNIKOM PRZYKROŚĆ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  6. yes is true.
    life is life.
    Rusofobia to temat
    zastepczy..

  7. W Polsce niemal każdy rusofob deklaruje się jako wielbiciel kultury rosyjskiej, który w każdej wolnej chwili słucha Czajkowskiego, czyta Tołstoja, zajadając się przy tym czarnomorskim kawiorem. Bardzo często idzie to w parze z orientacją prozachodnią. Red. Jan Engelgard pisał o takiej postawie w następujący sposób: „Mówią oni – Rosja tak, ale liberalna i demokratyczna, «zapadnicka». Inna Rosja jest dla nich czarnosecinna i szowinistyczna, i taką należy ostro zwalczać” („Wirus rusofobii – szkice polemiczne”, Warszawa 2010).

    Naczelnym reprezentantem tak zarysowanego poglądu jest w Polsce Adam Michnik, który deklaruje się niemal od początku swej publicznej działalności jako wielbiciel Rosji, jej kultury, historii i ludzi. Ideałem autora „Rozmów w cytadeli” jest jednakże Rosja, której nie ma, a która, jeśli kiedykolwiek by powstała, …to przestałaby Rosją być. Rosja demokratyczna, europejska (jednakże nie w wydaniu Piotra Wielkiego), urządzona na modłę zachodnią jest mrzonką, niebezpieczną utopią, która wprowadzona w życie doprowadziłaby do destabilizacji politycznej na niespotykaną dotąd skalę.

    Mickiewicz, Michnik, Rosja.

    http://www.mysl-polska.pl/504

    Polecam również uwadze:

    Jak Polska szkoli banderowców.

    Bezdroża polskiej polityki zagranicznej (3)

    Nowa ideologia zła (5) autor,Abp.Stanisław Wielgus (tak, tak “ten sam”).

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.