Wojskowość

Obrona Cywilna jest koniecznością!

 Dramat humanitarny w Syrii, pokazuje jak łatwo może upaść współczesne państwo, jak banalnie można przegnać z domów znaczną część jego populacji i jak banalnie spowodować samonapędzający się dramat, w którym ludzie napędzani strachem i lekiem o własne życie podejmują decyzję o ucieczce – byle przed siebie.

Niestety to co dzisiaj dzieje się w Syrii jutro może dotyczyć Polski, w tym znaczeniu, że przy granicy z Polską może powstać konflikt, z którego dotkną nas skutki katastrofy humanitarnej, albo w skrajnie negatywnym scenariuszu – podobny dramat może czekać nas, jeżeli tylko polskojęzyczny rząd popełni jakiś błąd z którego nie będzie w stanie się wycofać.

Sposobem na obronę społeczeństwa – w okresie kryzysu państwa, jak również sposobem na jego samoorganizację w sposób gwarantujący zachowanie prawa, porządku i bezpieczeństwa jest Obrona Cywilna. Zgodnie z obowiązującą definicją ustawową: „obrona cywilna ma na celu ochronę ludności, zakładów pracy i urządzeń użyteczności publicznej, dóbr kultury, ratowanie i udzielanie pomocy poszkodowanym w czasie wojny oraz współdziałanie w zwalczaniu klęsk żywiołowych i zagrożeń środowiska oraz usuwaniu ich skutków.” W skrócie chodzi o to, żeby zarządzać społeczeństwem i utrzymać jego strukturę w trakcie wojny pod kontrolą, czyniąc ją możliwie nie wrażliwą na oddziaływanie wojny.

W naszym kraju mamy bardzo dobrze zorganizowany szkielet Obrony Cywilnej, gotowy system prawny umożliwiający jej działanie w warunkach wojny lub stanu klęski żywiołowej, jednakże nie mamy prawie w ogóle świadomości potrzeby inwestowania w tą dziedzinę spraw państwowych. Obrona Cywilna musi stać się normalną pozycją budżetową – a nawet pionem administracji rządowej i administracji samorządowej w terenie. Na Obronę Cywilną trzeba standardowo co roku przeznaczać realnie istniejące, rzeczywiste pieniądze – ponieważ bez tego nie jest możliwy zakup i magazynowanie: żywności, urządzeń do zaopatrzenia w wodę, mediów grzewczych, środków opatrunkowych i medykamentów, środków ochrony przeciwgazowej, budowa schronów dla ludzi i inwentarza, finansowanie środków ewakuacyjno-ratunkowych i inne – niezbędne kwestie.

Nasze państwo to wszystko zaniedbało, traktując zadania z zakresu Obrony Cywilnej jako Sci-Fi. Magazyny Obrony Cywilnej jeżeli w ogóle są, służą generalnie do tego żeby coś w nich parkowało, a następnie są sprzedawane bo stoją na pożądanych gruntach. Zakupy dla potrzeb Obrony Cywilnej to też fikcja, w Polsce nie mamy 38 milionów masek gazowych, a o maskach gazowych dla dzieci czy niemowląt to w razie zagrożenia będziecie mogli się państwo modlić do Najświętszej Marii Panny, może wam zyszczy lub spuści. Jeżeli coś jest – to worki do wypełniania piaskiem, ale tutaj ilości i stany także szału raczej nie robią – czego dowiodły powodzie.

Same struktury Obrony Cywilnej są na papierze, niby sztaby działają – zadania są rozdzielone, są wodzowie, ale w ogóle nie ma Indian! Jeżeli władza spróbowałaby zrobić ćwiczenia Obrony Cywilnej i zmobilizować zakłady pracy z danego rejonu oraz np. zebrać samochody terenowe – to powstaną zaraz pytania – kto zrekompensuje straty za „przestój” albo jakim prawem odbiera się komuś jego samochód i co będzie ze szkodami? Na ofiarność społeczeństwa nie ma co liczyć, Polacy nie są idiotami – wolą się zbuntować niż ustąpić brzuchatym misiom, którzy nie wiadomo czego chcą. Problem polega na tym, że w przypadku zagrożenia, ci ludzie będą mieli broń i będą mieli prawo przy jej pomocy wymuszać posłuszeństwo – co spowoduje po prostu wojnę domową na zapleczu, ponieważ to społeczeństwo nie ma zamiaru nikogo się słuchać w niczym.

Obecna Obrona Cywilna nie obroni nas przed chaosem. W przypadku kryzysu humanitarnego nie jesteśmy w stanie ani przyjąć dużej fali uchodźców z sąsiedniego kraju – no bo co z nimi zrobić? Ani nie jesteśmy w stanie sami sobie zapewnić przetrwania, ponieważ prawie nie ma żadnych zapasów nigdzie. Można liczyć jedynie na to co się zarekwiruje w handlu i następnie będzie rozdzielać. To wszystko, w praktyce dramat będzie totalny bo w razie zanieczyszczenia oczyszczalni ścieków lub przerwy w zasilaniu energią elektryczną – miasta będą pozbawione wody, proszę wskazać oczyszczalnie i wodociągi posiadające autonomiczne zasilanie awaryjne umożliwiające funkcjonowanie głównych obiektów! Może jakieś poniemieckie? Ewentualnie gdzieś, gdzie ktoś pomyślał o rezerwach – natomiast dla większości Polaków wojna będzie oznaczać chaos, brak żywności, prądu i wody. Bez dobrze przygotowanej Obrony Cywilnej, na którą generalnie powinniśmy przekazywać co najmniej około 3-7% dochodów budżetowych w ogóle nie ma co myśleć o przetrwaniu.

One Comment

  1. inicjator_wzrostu

    Kiedyś były jeszcze maski pgaz dla koni i krów.
    Czy autor o tym zapomniał?
    Są jeszcze plakaty i podręczniki z lat 60-tych …
    Ale od kiedy za sprawy OC odpowiada Państwowa Straż Pożarna, nie MON – to wszystko upada.
    Zarządzanie kryzysowe jest przez nich rozumiane jako usuwanie skutków większej kolizji drogowej, katastrofę hali targowej albo większy pożar.
    Oni nie ogarniają większej skali, do czego są przygotowani wojskowi.
    No i mamy to co jest, czyli nie mamy OC w RP.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

19 − four =