Polityka

Obóz polityczny prawicy – koalicja czy połączenie?

 Przejmowanie prawicowych parlamentarzystów z innych partii jest dla prawicy jako żywiołu politycznego o wiele lepsze niż tworzenie obozu politycznego. Wynika to z samej logiki procesów, w przypadku przyjmowania nowych parlamentarzystów do największej partii prawicowej, wszyscy którzy przychodzą, robią to z dobrodziejstwem inwentarza – przychodzą na określone role. Natomiast jeżeli doszłoby do tworzenia szerszego obozu politycznego, to wówczas jest problem natury czysto politycznej, czyli w tym przypadku przede wszystkim przywództwa! To przywództwo polityczne decyduje o spoistości prawicy, a jak kończą się polityczne mariaże „przystawek” przy Prawie i Sprawiedliwości, mamy pewien rys historyczny, który powinien pozwalać nam wyrobić sobie pogląd. Oczywiście nie można przekładać sytuacji z poprzedniego rządu PiS, na sytuację przyszłą na zasadzie 1:1, jednak z relacji liderów ówczesnych „przystawek”, wynika że głównymi problemami były problemy personalne pomiędzy nimi a liderem, który potrafił być przykładowo niedostępny. Na tego typu relacje należy brać gruby filtr subiektywizmu, ale faktem jest że osoba pana Jarosława Kaczyńskiego jest absolutną dominantą na naszej scenie politycznej, w tym oczywiście po jej prawej stronie. Trudno jest sobie wyobrazić sytuację, w której ktokolwiek mógłby z nim jak równy z równym dyskutować o sprawach państwa, chociaż dwie partie koalicyjne mają zdaje się 15 Posłów i to one przesądzają o dominacji prawicy w Sejmie.

Normalnie ceną za koalicję, czyli ceną za władze są stanowiska i odpuszczenie pewnych kwestii, zgodnie z umową koalicyjną. Jednak w tej sytuacji w jakiej obecnie jest pan Kaczyński, trudno sobie wyobrazić, żeby chciał dzielić się władzą. To byłoby nielogiczne, zwłaszcza jeżeli może wprowadzić do własnej formacji politycznej silny zastrzyk ideowo nastawionych ludzi, będących reprezentantami silnych ruchów prawicowych, wręcz pod pewnymi względami nacjonalistycznych, którzy weszli do Sejmu z list firmowanych przez pana Pawła Kukiza. Jest tam kilka osób do dobrania, które mogą przydać się nie tylko do podnoszenia ręki, ale w ogóle silnie wzmocnić Prawo i Sprawiedliwość jako organizację na prawicy.

Z perspektywy prawicy rozdrobnienie nie ma żadnego sensu. Istnienie małych partyjek i ruchów, to cały czas popełnianie błędów z czasów Porozumienia Centrum, kiedy to mieliśmy do czynienia z małymi partiami kanapowymi, które – co już wiadomo z poruczenia służb specjalnych – wzajemnie się rozgrywały, nie wykazując zdolności do zjednoczenia. Dalsze istnienie takich tworów jak „Polska Razem Jarosława Gowina”, „Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro”, to nic innego jak utrzymywanie wehikułów politycznych, które zagospodarowują nisze, głównie po to żeby ich liderzy mieli tytuł do występowania jako koalicjanci. Jeżeli popatrzymy na sprawę z ich perspektywy, to się im opłacało. Jednak z perspektywy całego obozu zjednoczonej prawicy oddanie np. ministerstwa w zamian za 15 mandatów – to jest bardzo dużo, ponieważ trzeba „nakarmić” szereg działaczy. Poza tym istnienie na prawicy alternatywy dla głównego nurtu w ogóle powinno być tematem tabu, ponieważ w istocie koncepcje programowe tych partii są takie same, chociaż bardzo pozytywnie wyróżnia się partia pana Jarosława Gowina, gdzie można się z jego poglądami nie zgadzać, jednak nie można zaprzeczyć, że sprawę przemyślał i ustawił w taki sposób, że jest bardzo rzeczowo ukształtowana. Można powiedzieć, że Polska Razem – jako partia pana Gowina, to bardzo dojrzała propozycja polityczna.

Jeżeli do powyższych partii, dodamy jeszcze istnienie całego szeregu różnych innych organizacji politycznych, których kongres niedawno pokazał ich siłę, a prawdopodobnie najbliższy marsz w Warszawie tą siłę jeszcze mocniej wyrazi. To trzeba się już dzisiaj zastanowić nad tym, jaka ma być przyszłość prawicy w Polsce. To znaczy już dzisiaj potrzebna jest wizja, prawicy za pięć lat, jak należy przypuszczać trzeba będzie oddać władzę! Takie planowanie ma jedną kolosalną przewagę nad pójściem na żywioł, już dzisiaj mniej więcej będzie wiadomo, kto przejmie władze. Oczywiście najlepiej jest zaprogramować zmianę pokoleniową, tak żeby wszystko szło naturalnymi torami. To można zrobić dzisiaj, w zasadzie większość decyzji jest w rękach pana Kaczyńskiego, w zależności od tego jak ustawi i rozegra sprawy dzisiaj – może wyglądać nasza scena polityczna przez kolejne lata. W zasadzie przez aktywność kolejnego, wchodzącego obecnie pokolenia.

Miejmy nadzieję, że to wszystko tylko z pożytkiem dla Polski…

7 komentarzy

  1. HUCPA!!!

  2. Dziękując za felieton, postuluję by Autor (szanowny i szanowany) raczył kiedyś “pochylić się” nad tematem “lewica” / “prawica”. Bo jest u nas ogromne pomieszanie pojęć! Partia “PiS” nie jest żadną “prawicą” a czysto marksistowsko-narodową, żeby nie powiedzieć “narodowo-socjalistyczną” partią!

    Przecież “lewica” za czasów rządów SLD była bardziej “kapitalistyczna” i “liberalna” niż cała tzw. “prawica” razem wzięta!

  3. Pan Prezes połknie przystawki jak małe rybki am am i po kłopocie 🙂

  4. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Anihilacja 🙂

  5. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY

    W Cieszynie nacjonaliści są silni, to osobny byt polityczny. Nawet jak wejdą do PIS to będzie jak OBCY III

  6. Nie sądzę by prawicowi posłowie zechcieliby zostać przy PIS.
    Chyba, że dla forsy, ale to już nie prawica tylko nędza 🙂
    Znam kilku działaczy PIS, w tym posłów
    I doprawdy….większych prezesowskich dupowłazów nie spotkałam nawet w PZPR!
    Faceci absolutnie wyzbyci jakichkolwiek poglądów, w rozmowie z nimi nijak nie mozna dopatrzeć się jakiejkolwiek wizji państwa,polityki zagranicznej itp…itd…
    Partia z panem prezesem skazana jest na porażkę
    Z tej prostej przyczyny
    – jest prezes, długo, długo nic…. i ściana.
    Tyle są warci.
    Natura pomoże.

    • Tez mnie to przeraza, gdyz odnioslam podobnych doswiadczen z poslami, jak @Honorata …nie wiadomo co bedzie …
      Ale czy inne ugrupowania sa lepsze ?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.