Polityka

Obniżenie wieku emerytalnego i jego zróżnicowanie pod względem płci jest niesprawiedliwe

 Obniżenie wieku emerytalnego i jego zróżnicowanie pod względem płci – dla kobiet ustanawiając próg przejścia na świadczenie emerytalne na 60 lat a dla mężczyzn na 65 lat – jest niesprawiedliwe. Uwaga – głównie dla kobiet! Potwierdzają to w zasadzie wszystkie dostępne symulacje, być może nie będzie tak źle jak twierdzą niektórzy politycy, że stopa zastąpienia ostatniego świadczenia uzyskiwanego z dochodów z pracy dla kobiety będzie niższa w wysokości pierwszej emerytury o 70%, ale w matematyce cudów nie ma. Obliczenie przyszłej przeciętnej emerytury to kwestia czystej matematyki i założeń statystycznych jakie podstawimy do wzorów. Dostępne symulacje są szokujące i deprymujące, a dla ludzi mających dzisiaj 30-kilka lat lub mniej po prostu upadlające. Jest o tym bardzo wiele dostępnych informacji – dla każdego i za darmo, można sobie poszukać.

Kobiety jednak są zagrożone szczególnie, głównie dlatego ponieważ ich przeciętna wydajność mierzona dostępnością w czasie pracy jest niższa w okresie ich kariery, niż ten sam miernik zastosowany dla mężczyzny. No nie da się oszukać natury, jak ktoś jest bogaty to może go stać na opiekunkę dla małego dziecka – ale jak malucha zostawić z obcą osobą? Z tym jest poważny problem w naszej kulturze! O wiele lepiej zostawić z babcią – jeżeli babcia jest? Tutaj właśnie dotykamy powodu, dla którego rzeczywiście lepiej byłoby, gdyby kobiety mogły – podkreślmy – mogły, bo przecież zakładamy zgodnie z deklaracjami pani premier, że będzie to dobrowolność przejść wcześniej na emeryturę. To ma sens, ponieważ nie ma co ukrywać, ale kobiety odgrywają w naszym modelu społeczno-gospodarczym nazwijmy to „tradycyjną rolę”, będącą połączeniem matki, żony, kochanki, kucharki, sprzątaczki i wieloródki – do tego jeszcze pracują!

Więc rzeczywiście jakby miały nieco lżej od systemu, to byłoby bardziej sprawiedliwie społecznie. Jednak na przeszkodzie staje nam gender – równość – i dlatego nie ma mowy o tym, żeby traktować kobiety jak niepełnosprawne. Jeżeli ma być równość, to ona powinna opierać się o realia modelu społeczno-gospodarczego i przeciętną życia kobiet i mężczyzn. Jeżeli popatrzymy na statystyki, to kobiety nie tylko żyją dłużej, ale przeciętnie „mają się” zdrowotnie i sprawnościowo lepiej od mężczyzn w zaawansowanym wieku, ponieważ biologia (jak ktoś chce to oczywiście że w działaniu z inicjacji Boga), tak ukształtowała ich naturę że są bardziej odporne i wytrzymałe na zużycie, chociaż bywa różnie.

Dzisiaj o wypłacie świadczeń emerytalnych decyduje to, jak długo się pracowało i ile się płaciło składek. Przeliczenia w ZUS preferują osoby, które pracowały dłużej, a prawdopodobnie będą żyły krócej. Te mają generalnie wyższe przeciętnie emerytury (pod warunkiem spełnienia stażu pracy itd.). Kobiety natomiast żyją przeważnie dłużej od mężczyzn, dlatego we wzorze na wypłatę świadczeń – przeciętną długość życia podaje się im jako dłuższą wedle oczekiwań na emeryturze, a zatem także że pobiorą więcej świadczeń. Dlatego wypłaca im się mniej świadczenia, żeby starczyło na dłużej. Jeżeli obniżymy im próg wejścia w świadczenie emerytalne – to jeszcze bardziej wydłużymy przeciętny okres wypłaty świadczenia, na co płatnik jeszcze bardziej zmniejszy przeciętne świadczenie. Nie da się tego oszukać, bo nie ma pieniędzy i ich nie będzie, głównie dlatego bo demografia jest nieubłagalna – nie da się nagle wyczarować brakujących około 5 mln ludzi w roku 2030/2040. Czyli dochodzi nam jeszcze jeden aspekt – wpłaty składek od pracujących będą mniejsze.

Kobiety w tym modelu, nawet jak pracowały uczciwie całe życie i „szybko” wychowywały dzieci (jakkolwiek idiotycznie to brzmi to taka jest istota systemu) – będą poszkodowane w naszym modelu, w którym płatnik opiera świadczenie na jego przewidywanej przeciętnej długości. Z tego względu rząd powinien POPIERAĆ aktywność zawodową kobiet – jak najbardziej jak się tylko da. Przy czym wiemy, że w obecnym modeli ludobójczego neoliberalnego kapitalizmu nie da się pogodzić efektywnego macierzyństwa (w przeciętnej populacji) z realizowaniem się zawodowym pań. Z jednej strony należy zrobić wszystko, żeby kobiety chciały jak najdłużej pracować, ale z drugiej – warto pomyśleć o takim skonstruowaniu systemu, żeby zachęcać je do macierzyństwa.

W tym kontekście sensownym byłby model, w którym kobieta mogłaby przejść na emeryturę w wieku 60 lat, pod warunkiem że urodziła co najmniej dwójkę dzieci w Polsce. To byłby rzeczywisty bodziec, który powodowałby, że młodym kobietom opłacałoby się „siedzieć z brzuchem w domu”, licząc w zamian na to, że będą miały uprawnienie do wcześniejszego świadczenia. Zawsze musi być coś za coś, nie może być przywilejów w zamian za nic. W tym kontekście – nie byłoby możliwości skutecznego podniesienia zarzutu ze strony genderowych feministek, że np. kobiety mają prawo pracować ile chcą i tworzenie systemu zachęt to skazywanie kobiet na pełnienie klasycznej-tradycyjnej roli w naszym społeczeństwie. To byłoby niemożliwe, ponieważ urodzenie drugiego dziecka w Polsce, byłoby po prostu zawarciem umowy z rządem Rzeczpospolitej – a przecież nie ma w tym nic złego, że rząd promując macierzyństwo – stwarza dla kobiet przywilej prawa wcześniejszego przejścia na emeryturę.

Jeżeli chodzi o podstawy systemu, to musimy mieć świadomość że na starość jest bardzo trudno o pracę i pracodawcy różnie odnoszą się do doświadczonych pracowników. Byłoby humanitarnie, żeby osoby pracujące fizycznie (w tym oczywiście rolnicy), miały prawo przejść na emeryturę – chociażby częściową – odpowiednio wcześniej, bez informowania o tym pracodawcy. Chodzi o to, żeby każdy kto chce mógł pracować ile jest w stanie, a nikt nie mógł go dyskryminować ze względu na wiek. Zarazem, żeby starsze osoby miały prawo co najmniej do częściowych świadczeń. Taka elastyczność na pewno dałaby więcej pewności co do bezpieczeństwa socjalnego społeczeństwu. Wiek dojrzały rządzi się swoimi prawami, trzeba o tym pamiętać i dla państwa – troska o naszych seniorów musi być jednym z najważniejszych zadań publicznych. Kwestia płci ma w przyjęciu takiego rozwiązania znaczenie wtórne i dokładnie tak należy ją traktować. Zamiast myśleć o walce z gender – bo w istocie do tego sprowadza się zapał rządu z przywróceniem wieku emerytalnego, powinni pomyśleć o takich rozwiązaniach jak np. prawo dla każdego pracującego, posiadającego określony stać pracy, do wzięcia np. rocznego urlopu na podratowanie zdrowia w pełni finansowanego przez ZUS do wysokości pełnego świadczenia – jak trzeba z dodatkowym wsparciem, tak żeby po roku rekonwalescencji ludzie w podeszłym wieku mogli np. pozbyć się otyłości, wypracować jakieś schorzenie itp. Tego typu prawa mają nauczyciele na podstawie Karty nauczyciela – dlaczego nie możemy próbować pomóc całemu społeczeństwu – to zwłaszcza w tym stanie publicznej służby zdrowia jedyny sposób na to, żeby ludzie mieli czas dla siebie i mogli, czy wręcz musieli – się sobą efektywnie zająć. Codzienna rutyna zabija, dobre wczasy, gimnastyka, dieta, nowe środowisko – brak stresów codziennych, może komuś się uda rzucić palenie? Może komuś uda się schudnąć – jeżeli oczywiście tego chce, nie mamy nic przeciwko osobom otyłym! Trzeba myśleć przekrojowo, a nie koncentrować się na starych schematach. Natomiast nie majstrujmy przy emeryturach kobiet, bo to się bardzo źle skończy – nie można promować pseudo reform, które spowodują upośledzenie ekonomiczne naszych pań! Najlepiej byłoby, żeby ludzie – bez względu na płeć – decydowali sami o sobie. Czy państwo mogłoby istnieć, bez wyznaczania wieku emerytalnego?

17 komentarzy

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Szczerze to dziękuję za ostatnie zdania – dlaczego rząd ma decydować ile ja mam pracować? Kobiety to jakieś zwierzątka czy co?

  2. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl

    Nie rozumiem dlaczego kobiety mają być traktowane znowu jak paprotki – ludzie ciąża to nie jest choroba! Jeżeli Sejm wprowadzi ustawowe upośledzenie kobiet to będzie krok wstecz

    • Wie Pan niby ciaza nie jest choroba, ale organicznie danej osobie odbiera substacje organiczne “wysluge” organow , u wielu z uwagi na przemiany ewolucyjne wywoluje rozmaite choroby .., zawsze rzuca kobiety spolecznie na tyly, gdyz nie miga niektorych zawidow wogole wykonywac lub tylko w pewnym zakresie , do tego macierzynstwo …w tych ustroju, jak widac na zalaczonym obrazku ( demograficzny zastoj ..) z uwagi na brak troski panstwa i funduszy rodzin jest niezwykle ciezki …to nie jest droga uslana kwiatami …
      W rozmaitych opracowaniach uniwersyteckich zaden nezczyzna nie chcial by byc w ciazy i dobrowolnie zgodzic sie na porod …co to takie niedorzecznosci komentator wypisuje…
      Mezczyzni, choc to od bardzo dawna jest mozliwe, jeszcze nim zaistniala tabletka antykoncepcyjna nie godza sie na uzywanie srodkow hormonalych (antykoncepcyjnych) w zapobieganiu niepozadanej ciazy …, bo to szkodzi zdrowiu, moze wywolac nowotwory, puchniecie nog, przyrost wagi, zanik /zmiekczenie koscca , nadmierne owlosienie, ryzyko zawalu serca i mozgu, “nastroje i humory “, wielkie problemy gastryczne , zanik smaku i zapachu …i wiele innych jeszcze dolegliwosci …. Czy komentator czaji troche, ze ciaza i “kobiecy program hormonalny” to zadne tam gry i zabawy na sniegu …..lecz wielka cena , ktora kobiety zmuszone sa ponosic …
      To wcale nie bedzie wstecznictwem uwglednienie specyfiki zycia kobiety w planach emerytalno-rentowych rzadu …do tego kobiety troszca sie o wiele czesciej niz panowie to czynia o cale rodziny , pielegnuja wnuki i osoby chronicznie chore lub w wieku podeszlym …czy tak trudno jest spijrzec prawdzie w oczy …

    • c.d.
      z uwagi na przedstawine przeze mnie fakty, uwazam ,ze zroznicowanie wieku emerytalnego ze wgledu na plec ( co zawsze i we wszystkich krajach bylo ) jest nie tylko wysoko wskazane ale wrecz niezbedne, to dyktuje biologia ( by nie uzyc tu drazliwego w Polsce chic wlasciwego sformulowania naukowego: “to dyktuje genetyka osobowa = gender i z nia zwiazana rola spoleczna ….) i zwiazane z ta biologia specyficzne dla kobiet formy zycia jako nie tylko pracownika ale i “rodzicielka” i matka …
      Tytul feluetonu rozumiem jako intelektualba prowakacje, ktora ma czytelnikow wezwac do zawzietej dyskusji …

  3. Jeśli nie wiesz o co chodzi ,to chodzi o pieniądze! Reforma zaproponowana przez PIS to jedna ściema,strata30% to Wolność pracy do Smierci,a jak będzie zachowywał się pracodawca,szantaż murowany?!

  4. Panie elegancki Krakauerze pisze Pan o emeryturach i jaka to niesprawiedliwość spotka kobiet, gdy wprowadzony będzie 60 lat pracy dla kobiet. Nie wiem na jakiej podstawie wyciąga te wnioski a rzeczywiście opiera się Pan na symulacjach. Czy Pan spotyka w swoim życiu tylko panie pracujące w biurach, ministerstwach, urzędach w różnej maści zarządach, pytam się Pana czy nigdy Pan nie widział kobiet ciężko pracujących w zakładach produkcyjnych, w rolnictwie harujących od rana do rana,itp., gdzie w wieku już 55 lat są to użyję takiego słowa wraki ludzkie. Te panie nawet nie mają już sił na leczenie. Przecież symulacje można zastosować różne, np. takie , jak przy zarobkach pewnych grup zawodowych.

    • No wlasnie wywod @Mykola popieram w calej rozciaglosci …uzupelniajaco didaje, ze kucharze tzw. wielkich kuchni i kobiety i mezczyzni pracuja w wysokich temperaturach i b.ciezko fizycznie mieszajac ci orawda za pomica roznych urzadzen ale z udzialem sily fizycznej tonami zupy, jarzyny , sosy itd….dalej osoby pracujace na budowie czy to kobiety czy to mezczyzni sa juz od 45 roku zycia wrakami, majac 55 lat jada na prochach kub na wodce, bo sa wrakami miralnymi i fizycznymi nawet w Szwecji, do tego choruja na pylice pluc: pyl z betonu i innych materialow budowlanych, takze niby wszedzie zabroniony azbest (! ), maja “kapput” kregoslup, stopy, kolana i rece, stawy …
      W Niemczech 40 -50 pielegniarka jest fizycznie i duchowo wrakiem ….kregoslup do wyrzucenia, te zgony pacjentow, humory i przestepstwa, ktorymi sa swiadkami ….podobna sytuacja z tzw.pielegniarzami seniorow …jak ktos tam wytrzyma 10 lat to sukces i sam mysi sie leczyc …., od dzwigania pacjentow maja wszystkie kosci i stawy “kaputt”, czesto przepukline i zylaki, ktore pekaja, co zagraza zyciu bez natychmiastowej pomocy…
      Ach ! Piekarze cierpia bardzo na pylice plyc, ktore sa pelne maki, leczenie jest wlasciwe niemozliwe, podobnie jak u budiwlancow, ktorzy maja pyl betoniwy czy azbestowy w plucach ….
      To o czym wspomnialam to tylko fragment z wiekszej calosci …
      Wielkie bezrobocie w cakej UE i wogole na swiecie oznacza tez, ze ci co maja prace pracuja praktycznie nie za 2 ale czesto za 3 -4 osoby, ludzie ci sa zrujnowani i bez psychopharmaka / leki psychotropowe / nie udaje sie I’m zyc, ci co tyle pracuja ( bo musza ) zazywaja syntetycznego narkotyku ChrisMed , i czym juz wiele razy na lamach OP wspominalam ….
      Wlasciwie winno sie pracowac cis 3 dni w tygodniu lub 10 dni muesiecznie, ale tak by wszyscy mieli prace…a nie 25%ludzi q Huszpani i Grecji bez pracy i srodkow do zycia, praktycznie na ulicy …, w Niemczech tak naprawde 12 mln ludzi jest bez pracy …a statystyki sa “zrobione” na mniej …w Polsce z ta emigracja zarobkowa tez cos ok. 6 – 9 mln ….co to za perspektywy i widoki na przyszlosc …..

  5. Jak obniżą wiek, to kobiety bardzo stracą około 40%

    • Musza byc za te 40% starty rekompensaty dla kobiet, bo bez nich dostana nie 2 razy ale 10 razy po “lapach” za to , ze tak dzielnie i przewaznie w wielkim znoju i trudzie wykonuja swoje obiwiazki i do tego zawsze oceniane sa tylko za wyklad …no tak i tak …ale x-inska jest nieladna …. taka oto mamy sprawiedliwosc ….

  6. SZ.P.MOIM ZDANIEM KOBIETA MA DOSC ZAJEC W GOSPODARSTWIE DOMOWYM BY MOGŁA JESZCZE PRACOWAC . MĄZ (MOZE TO FIKCJA)WINIEN ZARABIAC TYLE ,ABY Z JEGO PENSJI MOZNA BYŁO GODNIE ZYC .
    KOBIETA ZAS WINNA LEZEC I PACHNIEC.ZAS RODZIC ZARABIAC TYLE ABY ZAPEWNIC REPRODUKCJE ROZSZERZONA . OBOWIAZKAMI DOMOWYMI I WYCHOWYWANIEM DZIECI ZRODZONYCH PRZEZ SILNIEJSZA BIOLOGICZNIE KOBIETE ,POWINNI ZAJMOWAC SIE WSPÓLNIE MAŻ I ZONA ZNAM POWIEDZENIE , ZE MĘZCZYZNA DO 50-GO ROKU ZYCIA CHODZI W KRÓTKICH SPODENKACH . NIECH MU WIEC MAŁZONKA KUPI WSPANIAŁOMYSLNIE ,ZABAWKE W POSTACI SAMOCHODU, ABY MIAL JA CZYM WOZIC DO KOSMETYCZKI I FRYZJERA.

    A PROPOS W OGOLE PRACY KOBIET TO TYM ,KTORE TAK CHETNIE PODEJMUJA SIE PRACY W SŁUZBACH MUNDUROWYCH, PROPONUJE ZATRUDNIC SIE W GORNICTWIE,ALE NIE TYLKO PRZY MECHANICZNEJ PRZEROBCE WEGLA , PRZY PŁUCZCE I W SORTOWNI, ALE TAKZE NA DOLE ,SKORO TAK NIEKTORE ZAGORZAŁE SUFRAZYSTKI PRAGNA ROWNOUPRAWNIENIA.

    A JUZ CAŁKIEM NA POWAZNIE ,TO KOBIETY JESLI MUSZA, TO NIE POWINNY PRACOWAC DŁUZEJ NIZ DO 60-GO ROKU ZYCIA I MIEC PŁATNY 3-Y LETNI URLOP MACIERZYNSKI ,WLICZANY DO STAZU PRACY . A WOSTATNICH 5-CIU LATACH PRACY PANSTWO POWINNO IM PŁACIC PODWÓJNA STAWKE NA ZUS ,ABY WYROWNAC W PRZYSZŁOSCI RÓZNICE W ZAOPATRZENIU EMERYTALNYM ,MIEDZY PANIAMI ,A PANAMI. POZDRAWIAM -ADAM

    • W PRLu – kobieta na traktorze,to wg.”tych” po 89′
      totalny wyzysk, ba, pluniecie w twarz, przez nieludzki,
      wg. “nich” system…natomiast dziś w Polsce
      solidarnościowo – katolickiej kobieta także
      “na traktorze”(podstawić dowolne: żandarm,tramwajarka,tryglodyta etc.) to, a jakże, równouprawnienie,awans…Europa! 🙂

    • Wywod @Adam od slow “a juz calkiem na powaznie…” popieram w calej rozciaglosci …do 60 roku zycia, 3-letni platny urop macierzynski wliczany do starzu pracy i ostatnie 5 lat podwojne stawki na ZUS fundowane przez panstwo …takie rozwiazania propaguje nauka …zapobuega nedzy kobiet na starosc, odciaza srodki pomocy rodzinom”… …czego nikt, zadna partia nie chce sie odwazyc i taka wersje propagowac ….?

  7. Sprawa jest prosta.

    Pozwolić ludziom wybrać.

    Jeśli nie zgłoszą pracodawcy, że chcą odejść na emeryturę według propozycji aktualnie rządzących – to obowiązują ich
    ustalenia 67 Tuska.

    Jeśli zgłoszą – to odchodzą w wieku 65/60.

    Wolny kraj, wolny wybór.

    Tego nie zrobiono z OFE i jak to się skończyło?

  8. Ja proponuję przede wszystkim obniżenie czasu pracy choć wieku emerytalnego też, technicznie świat poszedł zdecydowanie do przodu zatem należy z tego korzystać, i tak:
    – Holendrzy pracują 29 godz/tygodniowo

    – Duńczycy 33 godz/tygodniowo

    – Norwegowie 33 godz/ tygodniowo

    – Niemcy, Szwajcarzy, Belgowie 35/godz tygodniowo

    – Polacy oficjalnie 40/godz tyg. (ponoć mało wydajni)

    Co do pracy kobiet, są panie, które muszą założyć szpilki, zrobić makijaż, włożyć piękną garsonkę i pracować, tym paniom nikt nie broni, choć dla równowagi powinny też posmakować innych zawodów na zasadzie “jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję” .

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.