Społeczeństwo

O meandrach wyróżnika płci i seksualności w życiu społecznym

 Ideologia tęczowej flagi opiera się na postulatach równouprawnienia rzekomo prześladowanych środowisk różnych mniejszości seksualnych. Założenia postulatów tych grup społecznych sprowadzają się do uznania i zrównania w prawach mniejszości z głównym heteroseksualnym nurtem. W ten sposób toczy się główna oś sporu, sterowana przez środowiska mniejszości, albowiem istota zagadnienia leży w ogóle gdzie indziej a mianowicie w samym wykładniku fundamentów do prowadzenia takiej dyskusji – wyróżniku. Opieranie prawa do dyskusji publicznej na sposobie uprawiania seksu lub płci jest w swojej istocie prymitywne, albowiem jest wynikiem absolutnego uproszczenia odrzucającego dorobek, co najmniej 3000 lat rozwoju zachodniej cywilizacji.

Można postawić tezę, że osoby podnoszące taki wyróżnik są w istocie prymitywne i ograniczone, albowiem nie potrafili wyjść ponad swoją seksualność lub oglądanie świata z perspektywy płci. Jednostki podlegające zwykłemu procesowi socjalizacji potrafiły przesunąć te kwestie na drugi lub trzeci plan, tak czyni dominująca większość społeczeństwa – nazywająca się „normalnymi”. Oni się nie poddali swojej seksualności lub jakiejś formie narzekania na swoją płeć – eksponując to, jako wyróżnik na planie pierwszym – i teraz dobudowują do tego całą ideologię albo tęczy albo gender. Podczas gdy w istocie jest to bardziej narcyzm i samolubność, albowiem to są środowiska, dla których seksualność czy też płeć zdeterminowała całe życie i postrzeganie rzeczywistości. To samo w sobie musi prowadzić do samoograniczenia i prymitywności. Jak oceniamy heteroseksualnych mężczyzn, dla których głównym celem w życiu jest kopulacja? A jak i dlaczego o wiele gorzej oceniamy tego typu kobiety? Jednakże społeczeństwo daje im spokój i takich ludzi a nie ich zachowania akceptuje, ponieważ nie robią z tego zagadnienia, ani nie każą się wielbić tylko z tego powodu, że mają bujniejsze współżycie niż inni.

Doszliśmy już do etapu, w którym nazwanie rzeczy po imieniu lub odmówienie prawa do udziału w życiu publicznym grupom opierającym swój paradygmat na błędnym wyróżniku jest uznawane za np. „mowę nienawiści”, lub mniejszy lub większy przejaw prześladowania. To w dominującej części wyklucza możliwość prowadzenia dyskusji, ponieważ nie ma tutaj równowagi stron, zwłaszcza, gdy strona rzekomo prześladowana sama prześladuje i stawia pod ścianą każdego, kto odważy się odmówić jej prawa do wysłuchania. Stąd też lekceważenie tych ruchów i ich ideologii staje się trudne, albowiem stanowi dla nich w istocie dodatkowe paliwo napędzające powiększający się radykalizm.

Takie stawianie spraw jest niebezpieczne, albowiem dochodzi do budowy równoległej rzeczywistości przez osoby ze środowisk różnych mniejszości, które zamykają się w swoich strukturach uznając otoczenie za wrogą i nieakceptowaną rzeczywistość. W efekcie dochodzi do rozkładu rodzin, alienowania jednostek w życiu społecznym, w ostateczności do rozpadu społeczeństwa. W praktyce to wszystko przynosi odwrócony skutek, zamiast zbliżać mniejszości do społeczeństwa i umożliwiać im funkcjonowanie na zasadach 100% uprawnienia dochodzi do zastąpienia celu przez środek do jego osiągnięcia i tysiące ludzi zanurzają się w pustej ideologii zamiast żyć pełnią życia. Jednakże ludzie zawsze lubili się poświęcać w momencie, gdy czuli się potrzebni. Podobnie jest tutaj, przegrana sprawa ma wielu wyznawców, którzy swoją gorliwością napędzają jej trwanie. Niestety to zwykła piramida, albowiem ta ideologia nie oferuje żadnych rozwiązań na żadne z prawdziwych pytań, które stały się podstawą dla jej powstania.

Należy odrzucić wszystko, co prowadzi człowieka do błędu, co nie daje rozwiązania i odpowiedzi na żadne pytania. To nie znaczy, że np. homoseksualiści mają milczeć i nie wolno im zabierać głosu w dotyczących ich sprawach społecznych. Wręcz przeciwnie, powinni to robić jak najczęściej albowiem mają do tego pełne prawo, jednakże nigdy nie powinni domagać się przywilejów tylko, dlatego bo przeprowadzają czynności seksualne w specyficzny sposób. Meandry różnych –izmów są czymś nieokiełznanym, nie ma potrzeby wypuszczać dżina z butelki.

Wnioski? Chyba nie są potrzebne, albowiem każdy może mieć w tych sprawach wyrobiony pogląd i nie należy nikomu nic narzucać.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.