O czym dyskutują kandydaci?

graf.red.

O czym dyskutują kandydaci? W zasadzie to nie wiadomo. Debata, jaka miała miejsce w tzw. telewizji publicznej, była skonstruowana w sposób najdelikatniej mówiąc – mający znamiona tendencyjności. Nie było dyskusji pomiędzy kandydatami, wygłaszali swoje komunikaty, w których mniej lub bardziej akcentowali wybrane kwestie ze swoich programów i słowa innych mówców. Po obejrzeniu tej niby debaty można odnieść wrażenie, że elity mają społeczeństwo za osoby o ograniczonej percepcji. Może myśleli, że się nie zorientujemy?

Kandydaci przemieszczają się po Polsce w swoich autobusach lub mniejszych pojazdach, odwiedzając kolejne miejscowości. Składają publiczne obietnice, co więcej – profilują je lokalnie, jak również robią wrzutki generalne. Kampania oscylowała wokół tematów zaogniających uwagę opinii publicznej na kwestie obyczajowe, ale to zaszło już chyba za daleko, nawet dla najbardziej zatwardziałych zwolenników jak najlepszej zmiany. Padło wiele niepotrzebnych słów, które nie przynoszą chwały tym, którzy je wypowiedzieli, obrażono wielu ludzi, którzy mają powody czuć się dotknięci, obrażeni a w pewnym kontekście wykluczeni poza nawias życia społecznego.

Oczywiście LGBT to był jeden wielki temat zastępczy, który wrzucono do mediów, żeby grillować temat, na rzecz konsolidacji własnego elektoratu przez dobrą zmianę. Odzew środowisk neoliberalnych i lewicowych był umiarkowany, albowiem w porę uświadomiono sobie, że nic nie będzie większym wsparciem dla ubiegającego się o reelekcję, niż konsolidacja jego środowiska przerażonego rzekomą seksualizacją dzieci itp.

Kampania pana Andrzeja Dudy jest kalką tego, co już pięć lat temu. Jednak brakuje im dynamiki i rozmachu. Przede wszystkim zaś, wówczas to była kampania negatywna – krytykująca pana Komorowskiego i cały obóz od zielonej wyspy, ciepłej wody w kranach i ośmiorniczek. Działania negatywne w polityce są bardzo łatwe, proste i o wiele bardziej skuteczne w swojej efektywności skutkowania, niż działania pozytywne. Po prostu krytyka i mówienie, że ktoś coś zepsuł lub czegoś nie zrobił jest banalne. Natomiast wykazanie się, że się coś pozytywnego, dobrego i potrzebnego zrobiło – jest trudne samo w sobie.

Nie da się natomiast zrozumieć, dlaczego opozycja z panem Trzaskowskim włącznie, nie powiela strategii i taktyki pana Dudy z jego poprzedniej – zakończonej sukcesem – kampanii wyborczej? Wystarczy krytykować, mówić źle, podawać argumenty i tworzyć wrażenie jednej wielkiej tragedii z dykty zaklejonej taśmą, po prostu inna wersja narracji o „Polsce w ruinie” i wszystko zacznie się składać w jedną opowieść. Dlaczego to nie następuje?

Pana Rafał Trzaskowski podjął próbę czegoś, co można określić jako forma „dialogu wiecowego” z panem Andrzejem Dudą. Skończyło się chyba jakimś pozwem w trybie wyborczym o sprostowanie, który zdaje się został oddalony – w istocie to nie ma znaczenia. Chodzi o to, że dialog pomiędzy „głównymi” kandydatami nie istnieje. Mówią „na siebie” a nie do siebie.

Jest szansa, że debata odbędzie się przed drugą turą. Pamiętamy słynną debatę panów Kwaśniewskiego i Wałęsy, a wcześniej debaty z udziałem pana Tymińskiego. Debata w demokracji sterowanej medialnie może bardzo wiele zmienić, zwłaszcza że różnica pomiędzy wiodącymi kandydatami będzie minimalna, wręcz prawie na pewno w granicach błędu.

Byłoby miło, jakby panowie zamiast krzyczeć na siebie na swoich konwencjach – spotkali się na kawie i sobie porozmawiali, przecież ludzie widzą ten spór i jego temperatura przenosi się na stosunki międzyludzkie, nawet w podzielonych politycznie rodzinach. W interesie państwa jest wyeliminowanie nienawiści z kampanii wyborczej.

O merytorykę już się nie upominamy, zrobili to i pan Biedroń i pan Kosiniak-Kamysz, wyzywający pana Trzaskowskiego „na solo” (pan Kosiniak-Kamysz), czy pytający się o program (pan Biedroń, pan Hołownia). To naprawdę symptomatyczne dla naszej sceny politycznej, że nie trzeba mieć żadnego programu, żeby kandydować w wyborach np. prezydenckich. Niech to posłuży za najlepszy komentarz, nie nasz – ale od innych kandydatów…

21 myśli na temat “O czym dyskutują kandydaci?

  • 23 czerwca 2020 o 05:19
    Permalink

    Autor słusznie pyta o programy kandydatów.

    Nie ma tych programów.

    Wygłaszane są banały.

    Jedynie u kandydata Waldemara Witkowskiego zauważyłem jakieś jądro programowe i rozsądek, ale On jest z niszowej Unii Pracy, to nikt tego nie zauważy.

    Po prostu trwa plebiscyt dwóch głównych kandydatów z PiS i PO, czyli dwóch głównych Plemion walczących ze sobą od lat.

    Przy czym o ile plemię PiS ma za sobą machinę aparatu państwowego, to plemię PO jakby nie wierzy w swój przekaz do społeczeństwa.

    Stąd papuga i pies pana Trzaskowskiego w jego spocie wyborczym.

    Dlatego zdecyduje ZDYSCYPLINOWANY elektorat silniejszego plemienia, no i druga tura.

    Wówczas będzie się działo.

    Bo Nadwiślańskie i Banasiowe Macondo trwa w najlepsze.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2020 o 07:48
      Permalink

      Witaj Włodku, (przypominam sobie że “byłeś kiedyś z małej bukwy”?),Nic to, spojrzałem na zajawkę i postanowiłem że ujmę – O NICZYM, jednak ubiegłeś mnie… a i tak ująłem,mimo to nic nie zmieniło się w moim postrzeganiu kandydatów na najważniejszy urząd w państwie, czemu dałem wyraz parę dni temu.
      Stanisław Żółtek, który w programie Telewizji Polskiej zasłynął sugestią o “menelowym plus”. Były europoseł i obecny prezes UPR, w trakcie debaty kandydatów na urząd Prezydenta RP cieszył się największą popularnością wśród zapytań internautów wpisywanych w wyszukiwarkę Google. Nie znaczy to jednak, że zainteresowanie wyborców przełoży się na ich poparcie w dniu głosowania. Póki co Andrzej Duda może spać spokojnie zwłaszcza, że o reelekcję obecnego prezydenta upomniał się “wielki brat” zza oceanu. Informacje te podaje m.in. tygodnik “Wprost”, którego redakcja dotarła do jednego ze sztabowców Andrzeja Dudy. Owy informator miał zdradzić, że Kancelaria Prezydenta RP od miesięcy zabiegała o wizytę w Waszyngtonie, ale na finiszu kampanii wyborczej sam Donald Trump miał zaproponować przyjazd polskiej głowy państwa. Doradcy republikanów mieli bowiem sugerować, że przegrana Dudy będzie oznaczać utratę strefy wpływów USA nad Bałtykiem, dlatego w przeddzień głosowania w Polsce wszystkie media będą pokazywać obu prezydentów wymieniających życzliwości i ochoczo ściskających wzajemnie dłonie. Wizyta w Ameryce Północnej daje również prezydentowi Polski znakomity argument, aby nie brać udziału w pozostałych debatach organizowanych przez redakcje niezależne od rządu. Przegrana Andrzeja Dudy byłaby niepowetowaną stratą dla PiSu, a raczej stratą oznaczającą niekończące się weta dla obecnej polityki rządu, dlatego decyzja o udziale w jedynej debacie, gdzie pytania zostaną sformułowane pod urzędującego prezydenta, zapadła wiele miesięcy temu. Przez ten czas politycy Prawa i Sprawiedliwości prześcigali się też w deklaracjach o tym, co rząd może jeszcze obiecać Polakom, jeśli Andrzej Duda pozostanie na drugą kadencję. I tu wracamy do słynnego już “menelowego plus”, które Stanisław Żółtek sklasyfikował jako jedną z wielu opcji kupienia głosów wyborców. Czy powstanie zatem rządowy projekt rozwożenia darmowego alkoholu? To na razie trudno oszacować, choć przy obecnym tempie rozdawnictwa i wzrostu podatków, niczego nie można wykluczyć. Co zatem nas czeka w ostatnich dniach kampanii wyborczej? O tym już dziś w “Komentarzu Koniecznym”. Na program zaprasza Piotr Korczarowski i Kamil Klimczak.
      Menelowe plus żółtego barona” – Komentarz Konieczny!
      https://www.youtube.com/watch?v=JONDDNAdwWc
      Jeśli pytasz czy przysłuchiwałem się debacie w “zombi-jaszcziku” odpowiadam – nie, nie zaliczyłem jeszcze “komentarza Koniecznego”… co muszę nadrobić! 🙂

      Odpowiedz
      • 23 czerwca 2020 o 09:39
        Permalink

        Niestety krzyku,ja w swoich decyzjach jak obrońcy Twierdzy Brzeskiej.Do końca ale czytam w tym i Twoje komentarze.

        Odpowiedz
        • 23 czerwca 2020 o 17:17
          Permalink

          No witaj @wlodku, może już czas na aktywność. No ile będę sam tu orał? 🙂
          Brakuje tu twoich sensownych komentarzy.
          Pozdrawiam

          A CZEMU PANA WŁODKA BRAKUJE? WEB JÓZ.

          Odpowiedz
          • 23 czerwca 2020 o 21:19
            Permalink

            @WEB. JÓZ.

            Bo Wlodek miał trafne i inspirujące komentarze, mimo że krótkie to takie w punkt. Jak pan widzi tu wystarczyło jedno słowo “O niczym” i już wszystko wiadomo. A ja biedny się produkuję za dużo z kolei, taka moja przypadłość. 🙂
            No i pomagał mi @krzyka58 prostować. 🙂 To jest też dobry argument.
            Niech pan go jakoś zachęci do powrotu na forum, nigdy mądrych głosów nie jest za dużo.
            Pozdrawiam

            ALE DLACZEGO ODSZEDŁ ? NIE ROZUMIEM? WEB. JÓZ.

          • 23 czerwca 2020 o 22:47
            Permalink

            I ja Mieclawie pozdrawiam cię serdecznie.Dajesz sobie radę, udostępniam ciekawsze artykułu na dostępnych mediach w tym i Twoje komentarze.Znani naukowcy i publicyści Nikołow,Satanowski,Michiejew, Gulczyński pozytywnie się wyrażają.A ja nie zmieniam zdanie i na łamach O.P milczę.Pozdro.

  • 23 czerwca 2020 o 08:18
    Permalink

    Kampania przypomina pyskówki przekupek z podmiejskiego targu, czyli który któremu bardziej dowali. Lecz jest to nic nowego – nihil novi sub sole. Tak jak w Rzymie BC potrzeba chleba i igrzysk – ponad dwa tysiące lat i ten sam mechanizm, a wszystko napędzane przez tzw. mass media. Przykre. Źle to świadczy o Polakach.

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 08:53
    Permalink

    Nie ma żadnej dyskusji bo nie ma mediów w pełni tego słowa znaczeniu, nawet media się podzieliły na obozy i plują na siebie jadem lub strzelają pozwami. Aczkolwiek pamiętamy akcję platformianego ABW, które po prostu zrobiło nalot na Wprost…

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 09:01
    Permalink

    Ależ wydaje się, że Robert Biedroń wreszcie zrobił z Lewicą coś sensownego w tej kampanii wyborczej. To wielki powrót lewicy na właściwe jej miejsce, miejmy tylko nadzieję, że to już będzie stała praktyka i zobaczymy ich świętujących 22 lipca Manifest PKWN. Jeżeli tego nie zrobią tzn. że nadal ściemniają, a czas obronić to co pozostało po PRL i poderwać te masy ludowe do odbudowy wartości lewicy społecznej. Czas zatrzymać degenerację Polski i Polaków przez kapitalizm i Kościół.

    “Biedroń uczcił pamięć bojowników rewolucji 1905 r. I wyliczył niespełnione obietnice Dudy”

    “Ważny gest w kontrze do narzucanej przez prawicę polityki historycznej uczynił dziś Robert Biedroń, kandydat Lewicy w wyborach prezydenckich. W Łodzi polityk uczcił pamięć uczestników rewolucji 1905 r.”
    https://strajk.eu/biedron-uczcil-pamiec-bojownikow-rewolucji-1905-r-i-wyliczyl-niespelnione-obietnice-dudy/

    Trochę późno się w SLD Czarzasty obudził, ale zobaczymy co będzie dalej.
    Moje gratulacje panie Biedroń.

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2020 o 16:27
      Permalink

      Panie Miecławie
      Jeżeli przyjąć, że lewicowość polega na obronie ludzi pracy najemnej i pilnowaniu sprawiedliwego podziału dochodu narodowego, to ani p. Biedroń, ani SLD nie mają i nigdy nie mieli nic wspólnego z lewicą. Dodam jeszcze, że gdyby SLD była chociaż w 20% lewicowa, to by do dziś rządzili tym krajem. Lewicowa to jest Unia Pracy i PPS [jeżeli jeszcze istnieje].

      Odpowiedz
      • 23 czerwca 2020 o 21:12
        Permalink

        @Niechodzący na wybory

        Oczywiście mam tego świadomość. Ale może zawrócą z burżuazyjnej drogi i odnajdą swoje prawdziwe lewicowe powołanie?
        Pomarzyć dobra rzecz. 🙂

        Jakieś sygnały się pojawiają, czego dowodem może być ta uroczystość, dawniej nie do pomyślenia. Jakieś tam skromne tezy programowe też się pojawiają. Dlatego czekam co pokażą już wkrótce po wyborach, czyli 22 lipca. Wtedy się przekonamy, gdzie im bliżej. Wiadomo, że Czarzasty przekombinował tym razem z kandydaturą Roberta Biedronia, więc to będzie dobry sprawdzian dla obu w przyszłości. Po 22 lipca albo będziemy ich rugać, albo pochwalimy na zachętę do dalszego działania.
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 24 czerwca 2020 o 08:05
          Permalink

          Ależ, Miecławie ony (lewica) nie zagubili rewolucyjnej czujności, po prostu nabrali w żagle innego, zachodniego wiatru (niektórzy towarzyszy, po owym 56′, jeszcze w końcówce 50′!) i tak już dryfują z ‘Manifestem z Ventotene w okolice Frankfurtu”.
          Pamiętaj że takim samym wrogiem jak kapitalizm dla “owej lewicy”, zawsze był, a już po XX Zjeździe KC KPZR obowiązkowo – ZSRR, Stalin, no i w zasadzie “każda Rosja” wyjątek stanowi komuna trockistowska, no ale TU Stalin (wieczny odpoczynek racz mu dać Panie…) stanął na wysokości zadania w 29’ wieńcząc dzieło “Mercaderem”… 😉

          Ps. Czerwone Gitary – Ciągle pada https://www.youtube.com/watch?v=r1CM68Z3z0A

          Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 09:11
    Permalink

    A ja wam polecam pójść do pewnej instytucji w niedzielę, dodam która niedawno była zamknięta – no i utrzymuje się z darowizn, często zbieranych do koszyczków wiklinowych na kijach lub worków … Wówczas usłyszycie przekaz dominującego i jedynie słusznego kandydata…

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 10:40
    Permalink

    Ekonomista o kandydatach: https://independenttrader.pl/wybory-prezydenckie-2020-czyli-wojna-polsko-polska.html
    Fragment.
    “Jeśli zaś chodzi o ostateczny wynik – naszym zdaniem największe szanse na wyborcze zwycięstwo ma Rafał Trzaskowski. Niestety jego postać bardzo przypomina Emmanuela Macrona, który zamiast wolności daje Francuzom jeszcze więcej zamordyzmu. Ogółem ten naród wygląda na jeden z vvvvv w Europie – od kilkunastu lat wybierając prezydentów, mających tych samych mocodawców. Każdy z nich wprowadza coraz wyższe podatki, by rozdawać pieniądze nierobom. Każdy z nich stawia na wzrost inwigilacji. Efekt jest taki, że rdzenni Francuzi w większości nadal muszą bardzo ciężko pracować, obserwując jednocześnie jak piękny i bezpieczny kraj zaczyna przypominać afrykańskie getta. Wszystko w imię chorej poprawności politycznej.”

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 16:43
    Permalink

    Bo opozycia wie , ze wyborca pamieta, ze Polska w ruinie, to nie wersja, ale rezultat rzadow obozu politycznego pana Trzaskowskiego

    autor naisal (…)Nie da się natomiast zrozumieć, dlaczego opozycja z panem Trzaskowskim włącznie, nie powiela strategii i taktyki pana Dudy z jego poprzedniej – zakończonej sukcesem – kampanii wyborczej? Wystarczy krytykować, mówić źle, podawać argumenty i tworzyć wrażenie jednej wielkiej tragedii z dykty zaklejonej taśmą, po prostu inna wersja narracji o „Polsce w ruinie” i wszystko zacznie się składać w jedną opowieść. Dlaczego to nie następuje?

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 22:49
    Permalink

    I ja Mieclawie pozdrawiam cię serdecznie.Dajesz sobie radę, udostępniam ciekawsze artykułu na dostępnych mediach w tym i Twoje komentarze.Znani naukowcy i publicyści Nikołow,Satanowski,Michiejew, Gulczyński pozytywnie się wyrażają.A ja nie zmieniam zdanie i na łamach O.P milczę.Pozdro. ALE CO SIĘ TAKIEGO STAŁO? CZYM PANU ZAWINIONO? PROSZĘ WSKAZAĆ WINNYCH WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 09:02
      Permalink

      @WEB. JÓZ.

      Przypomnę, że Wlodek odszedł z powodu publikowanego na portalu kultu wyklętych, poniżając tym samym ich ofiary w wykonaniu wierszy niejakiego Grzelązki. W 2019 roku już przegiął totalnie bo wiersz był wręcz pochwałą faszyzmu, a nawet uznał bodajże w komentarzu, że radziecka “okupacja” była gorsza od niemieckiej. Podnieśliśmy wtedy protest i ja też miałem zrezygnować, ale dałem jeszcze sobie czas na rok. Na szczęście w tym roku redakcja się opamiętała. Wolność słowa i tolerancja też mają swoje granice. Przeklęci zabili Wlodkowi bliską osobę, mnie też chcieli zabić moich bliskich, więc ja bym się nie urodził. Oczywiście “jaśnie państwo” zapewne teraz żałuje, że ich bohaterowie nie byli na tyle skuteczni, że to pozwoliło na moje urodziny.

      SZANOWNY PANIE, JUŻ SOBIE PRZYPOMINAM TO PRYNCYPIALNE PODEJŚCIE. MY JESTEŚMY ZA WOLNOŚCIĄ SŁOWA W ZNACZENIU POZYTYWNYM, ZNA PAN PRZYSŁOWIE – UGNIJ SIĘ A NIE ZŁAM SIĘ? POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      @wlodek
      No trudno, ale dobrze, że robisz dobrą robotę na innych “frontach”. No i nie wiedziałem, że moje komentarze aż tak są cenione. 🙂 A ja tu tylko @krzykowi58 chciałem utrzeć nosa. 🙂

      Odpowiedz
      • 24 czerwca 2020 o 15:12
        Permalink

        @WEB. JÓZ.

        Rozumiem podejście redakcji i dewizę. USTĄP A ZWYCIĘŻYSZ.
        Ale nie wszyscy są w stanie to znieść. Pozdrawiam

        ROZUMIEM, ŚWIAT NIE JEST BIAŁO-CZARNY. WEB JÓ.

        Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 23:06
    Permalink

    Poddaję pod rozważania kandydata na prezydenta pana Witkowskiego. Może redaktor OP skusiłby się na analizę programu i podejścia tego człowieka?
    a może ktoś z komentatorów zajmie stanowisko, wypowie się o odczuciach wobec niego? Myślę, czy w I turze nie poświęcić mu głosu, w drugiej panu Trzaskowskiemu (wiem wiem, rozrzut potężny).

    Panowie @Inicjator, @Miecław, @awkzim, @włodek, @Pozorovatel, @wmw, @jerzyjj?

    pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.