Wojskowość

Nowy samolot wielozadaniowy dla Polski? (cz.1)

F-18_at_Yokota_Base_0001 CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=334967

Nowy samolot wielozadaniowy dla Polski rozpalił na chwile umysły polityków, przeleciał lotem błyskawicy przez media mainstreamowe – nic tak ładnie nie wygląda jak nowe, lśniące maszyny, najlepiej jeszcze renderowane komputerowo. Szkoda, że była potrzebna do uruchomienia tego procesu percepcyjno-decyzyjnego kolejna katastrofa doskonałego samolotu Mig-29. Niestety nie da się utrzymywać konstrukcji przez 30 lat, bez kontaktu ze wsparciem producenta. Części zamienne nie da się w pełni zastąpić zamiennikami. Wielka szkoda tych wspaniałych samolotów, jednak ich czas przeminął i to wiadomo co najmniej od 10 lat.

Podobny problem jest z Su-22, to doskonałe samoloty, niestety już nie nadające się do użycia na polu walki w warunkach konfliktu pełnoekranowego. Dobrze, że nadal użytkujemy te maszyny, jednak trzeba je wszystkie zastąpić konstrukcjami, w których przypadku mamy pewność wsparcia producenta i swobodny dostęp do części zamiennych. Lotnictwo rządzi się swoimi prawami. Nie ma żartów, bo chodzi o życie i o zdolność bojową. Trzeba o tym pamiętać, nie można udawać, że możemy klepać stary poradziecki sprzęt przez 50 lat! Gdybyśmy mieli dostęp do części z Federacji Rosyjskiej, to miałoby sens w znaczeniu technologicznym, jednak politycznie jest to – z naszej winy niemożliwe. Jeszcze kilka lat temu, prasa branżowa była pełna reklam rosyjskich producentów i dostawców, oferujących części i pełne wsparcie dla naszych konstrukcji latających.

Pan Mariusz Błaszczak Minister Obrony Narodowej mówił o najnowszych możliwych samolotach dla Polski, oczywiście produkcji USA i typu F-35. To doskonały samolot, zastępujący w linii pod względem koncepcji użytkowania samoloty F-16. Ma większe możliwości, ale ma też dwie wady. To jeszcze nie jest konstrukcja dopracowana oraz jest co najmniej dwa razy (lub dwa i pół raza) droższy od F-16 branego z taśmy produkcyjnej.

Bezwzględnie zaleta F-35 jest to, że to będzie konstrukcja rozwijana przez kolejne 40 lat. Dlatego pomysł na zakup tak zaawansowanej maszyny jest bardzo dobry. Jednak trzeba pamiętać o relacji koszt-efekt. Jeżeli za np. 10 mld USD można kupić np. 100 samolotów F-16 lub 50 samolotów F-35, to trzeba się dobrze zastanowić nad wyborem. Ponieważ w przypadku tych maszyn elektronika używana do walki i systemy, mogą być analogiczne. F-16 jako platforma przenoszenia elektroniki bojowej i efektorów – jest bardzo dobry, sprawdzony i mamy już pewne doświadczenie w jego użytkowaniu. Te samoloty będą nam służyć na równi z nowszymi konstrukcjami, bo nie kupimy maszyn pionowego startu i lądowania, które byłyby rewolucyjne pod względem użycia. Więc jeżeli mamy mieć maszyny potrzebujące długich pasów startowych, to lepiej jest mieć ich więcej, niż mniej. Ponieważ więcej maszyn to większe prawdopodobieństwo ich przeżycia.

Warto zastanowić się nad innymi scenariuszami. Przede wszystkim potrzebujemy maszyny dwusilnikowej, ponieważ takie samoloty mają większe możliwości działania nad rozległym terytorium przeciwnika oraz nad akwenami wodnymi. Ich eksploatacja jest nieco inna, wymaga większych kosztów, jednak rekompensują to większymi możliwościami taktycznymi. W tym w zakresie przenoszonego uzbrojenia i przeżywalności. Dwa silniki to zawsze większe bezpieczeństwo, bo jak jeden przestanie działać – to jest jeszcze drugi. Samoloty projektuje się tak, żeby ciąg jaki im pozostanie, pozwalał na powrót do bazy. To ma kolosalne znaczenie dla psychiki pilota i całej filozofii użycia lotnictwa bojowego.

W powyższym kontekście mamy kilka możliwości do rozważenia. Przede wszystkim maszyny amerykańskie jak F-18 oraz wielkie marzenie naszych pilotów – F-15. Oba samoloty są doskonałe, mają nieco inną specyfikę, jednak każdy z nich byłby dla nas rewolucją w zakresie możliwości walki powietrznej i rażenia terytorium przeciwnika.

F-18 to odpowiednik F-16, przygotowany oryginalnie dla Marynarki Wojennej USA jako samolot pokładowy. Jego najnowsze wersje są szczytem możliwości techniki lotniczej oraz ultra wysublimowanym pokazem możliwości współczesnej zachodniej elektroniki. Zakup 100 takich samolotów miałby istotne znaczenie strategiczne, optymalnie rozlokowane, bez żałowania na paliwo do szkolenia pilotów – byłyby w stanie pokonać KAŻDEGO przeciwnika, który chciałby wlecieć w naszą przestrzeń powietrzną. No przynajmniej w pierwszym i może drugim dniu walki. To i tak o wiele więcej, niż jedynie przez pierwsze 3 godziny konfliktu, jak zdolności bojowe naszego lotnictwa są szacowane obecnie.

Co ciekawe rozważano nowe konstrukcje, jednak w przypadku akurat tej maszyny (F-18), jest dość duży rynek maszyn wtórnych. Kanada, Finlandia, Szwajcaria i oczywiście USA – to kraje posiadające duże ilości tego typu samolotów. Zakup na początek nawet 24 maszyn używanych, byłby dla nas bardzo dużym wzmocnieniem. Zwłaszcza jakby to były maszyny zdolne do użycia – po przeniesieniu z linii, do linii. Lepsza możliwa do ogarnięcia logistycznego „proteza” na 10 lat, niż dalsze klepanie łopatek od silników Suchoj-ów i MiG-ów…

Zapraszamy pojutrze na część 2-gą felietonu.

19 komentarzy

  1. No to sobie te łopatki do turbin poradzieckich Migów – poklepiemy.

    Po prostu budżet nie jest z gumy, a i obietnice przedwyborczych wypłat są do realizacji.

    Ciekawe, co będzie po wyborach jesiennych.

    Większy chaos i ściąganie podwyższonego do 27% VAT, czy dalsze “luzowanie finansowe”?

    A zamiast Fortu Trump, może “rotacyjnie” bazujący na Zalewie Wiślanym Lotniskowiec US NAvy?

    Mają ich chyba jedenaście uderzeniowych i kilkanaście desantowych …

    Skoro się przekopuje Mierzeję Wiślaną, to po coś się to w końcu robi.

    Wystarczy tylko wykopać głębszy “planowany” tor wodny do Elbląga, na jakieś 15 metrów oraz go poszerzyć- i będzie “bezpieczniej?

    Będzie się działo.

    Jak to w Nadwiślańskim Macondo bywa.

    Amen.

  2. F – 35
    Zachwyty nad F-35 są co najmniej nieuzasadnione, delikatnie mówiąc. Samolot posiada liczne wady i usterki które rzekomo są eliminowane, ale już kosztuje po 200 mln dolarów za sztukę… Słabe uzbrojenie i żałosna zwrotność czynią go łatwym celem, oczywiście tzw. stealth technologia ma mu dawać przewagę, ale tylko w teorii lub w grze komputerowej… Stealth to nie jest czapka niewidka, albo niewidzialna peleryna: W czerwcu 2008 roku została przeprowadzona symulacja walki powietrznej w której uczestniczył Su-35 przeciwko mieszanej flocie amerykańskich myśliwców – F-22, F/A-18 Super Hornet oraz F-35 który, co ciekawe, „oberwał” bardziej od reszty. Gra wojenna została przeprowadzona w Hickam Field – bazie Sił Powietrznych USA znajdującej się na Hawajach. Świadkami tego zdarzenia było co najmniej czterech przedstawicieli australijskich Air Force oraz członek wojskowego wywiadu Australii Defence Intelligence Organisation (DIO). Członek parlamentu australijskiego Dennis Jensen poinformował, że wie z anonimowego źródła, z dostępem do wyników testów finalnych F-35, że ten został pobity przez Super Flanker w ściśle tajnej symulacji. Su-35 zmienia zasady walki powietrznej, sprowadzając bardzo drogie zachodnie myśliwce do roli glinianych krążków wyrzucanych z maszyny podczas praktykowania strzelectwa.

    • zły porucznik

      Nie było w 2008 r. żadnej tajnej symulacji walk F-35 z Su-35. To zwykły humbug spłodzony przez australijską prasę i inspirowany przez tamtejszy rząd, w celu wywarcia nacisku na USA na sprzedaż Raptora. Symulację miał przeprowadzić RAND – ten publicznie się od tego odciął:
      https://www.rand.org/news/press/2008/09/25.html
      Manewrowość F-35 jest porównywalna do wysokomanewrowych samolotów generacji 4+. Testy AOA wykazały, że jest w stanie osiągnąć kąty natarcia 110st., tyle co Eurofighter. Norweski pilot, mjr Morten “Dolby” Hanche, ocenia manewrowość F-35 na wyższą niż F-16, przede wszystkim dzięki szybkiej reakcji pedałów kierunku. Zachwycony właściwościami lotnymi F-35 jest Andy Edgell z RAF, pilot, który latał wcześniej na niezwykle manewrowych Harrierach (wywiad dla Air&Space). Nie ma to jednak zresztą większego znaczenia, bo walki manewrowe to przeszłość. Ostatnia miała miejsce w Iraku w 1991 r., i skończyła się zwycięstwem F-15 nad MiG-29. Olbrzymia przewaga F-35 to przede wszystkim niespotykana wcześniej świadomość sytuacyjna. Podkreślają to min. piloci F-35 w udzielonych wywiadach magazynowi Air$Space.
      Nikt nie twierdzi, że stealth to niewidzialność. Po angielsku tzn. podstępem, ukradkiem i taka też jest filozofia budowy takich samolotów. Ostatnie zdanie @jerzyjj to kaliber propagandy dużo wiekszy niż to co serwuje sputnik news.

  3. Szaleńcze i kosztowne wizje Autora. Z kim to przyjdzie walczyć przez te pierwsze pół godziny, do zniknięcia Polski z mapy globu? Czy nie lepiej przeznaczyć tych pieniędzy dla nauczycieli, pielęgniarek i lekarzy.

    • krolowa bona

      @Wojciech “ujal”…..

      Prezentacja takich” dazen” zaczyna byc wysoce kosztowna /emocjonalnie i ideowo oraz scisle materialnie/ bezpardonowa groteska w obliczu realnej sytuacji politycznej i geograficznej Polski….

      Po wsze czasy z uwagi na wysoce brzemienne doswiadczenia historyczne Polska winna byc absolutnie politycznie i militarnie neutralna i czynic wzmozone starania gospodarcze,oswiatowe,naukowe i kulturalne a nie stosowac ciagle “duszenie” sluzby zdrowia “, osob niepelnosprawnych ( o grozo ! ) i nie wiadomo za co w oslej lawce siedzacych nauczycieli jest niedopuszczalne i oslabia kraj oraz wzmaga rozbicie spoleczne oraz ciagle zaostrzajacy sie antagonizm klasowy i dla np. seniorow, niepelnosprawnych, personelu medycznego czy wspomnianych trzymanych “za morde” nauczycieli ( jedne z najnizszych zarobkow w UE ) staje sie zwyklym darwinizmem spolecznym, by w takich warunkach moc zyc trzeba slabszych jeszcze badziej przyciskac a nawet zmiazdzyc, finansujac jedniczesnie wujka za watpliwy w skutecznym dzialaniu i natychmiast rdzewiejacy sprzet, ktory wrecz w oka mgnieniu staje sie zlomem a Polska wysypiskiem smieci dla chytrych koncernow arsenalu wojennego zacierajacych rece na kazda transakcje, chocby chodzilo by to wylacznie o sprzedawanie przyslowiowych “gruszek na wierzbie”….

      Nawet mysle sobie czyzby to nie jakis prymoaprilisowy zart zaserwowany 3 dni wczesniej…..

    • zły porucznik

      Myślenie, które było politycznym credo szlachty w XVIII w. Bądźmy neutralni, nie angażujmy się militarnie to nas sąsiedzi zostawią w spokoju. Skończyło się jak wiadomo.
      “Naród, który nie chce karmić swojej armii, będzie karmić cudzą”

      • Odniosę się do tego wpisu jedynie z uwagi na przytoczenie napoleońskiej sentencji: “Naród, który nie chce karmić swojej armii, będzie karmić cudzą”.

        Też się wówczas staraliśmy: kampania włoska, Samosierra, Santo Domingo (Haiti), i płaciliśmy: “sumy bajońskie”.
        A co dostaliśmy? Księstwo Warszawskie (1807 – 1815). A nie było ono przypadkiem wasalne?
        Bezpośrednim władcą Księstwa Warszawskiego był KRÓL Saksonii. Królestwo Saksonii wchodziło w skład Związku Reńskiego, który był protektoratem Cesarstwa Francuskiego. Nie ma co, tyle krwi przelanej żeby taką “wielką” niezależność wywalczyć.

        A teraz w czterech kolejnych akapitach, za:
        http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/957966,Ksiaze-Jozef-Poniatowski-%E2%80%93-polegly-w-Bitwie-Narodow
        przypomnę dzieło naszego “wielkiego” dowódcy i patrioty, księcia Józefa Poniatowskiego:
        1.
        W połowie czerwca 1813 roku poprowadził on wojsko do Saksonii, gdzie miał czas na przygotowanie do kampanii jesiennej. Polacy już wówczas wiedzieli, że trzy mocarstwa rozbiorowe z udziałem Anglii w pierwszej kolejności, jako warunek pokoju z Napoleonem, zażądały zniesienia Księstwa Warszawskiego. Na co Napoleon przystał”.
        2.
        Po całonocnej, ciężkiej walce wewnętrznej, w której dwa razy sięgał po nabity pistolet, by z sobą skończyć, wciąż ważył sobie powtarzane słowa: “Honor, sumienie,…”. Postanowił wreszcie: “Nie, nie opuszczę Napoleona”.
        3.
        Polacy mogli stawiać sobie pytanie: za co mają umierać?
        “Odwagi i starajcie się, aby imię polskie miało mocny dźwięk! Możemy i winniśmy trzymać się hasła, że wszystko raczej utracić można prócz honoru”.
        4.
        Książę Józef Poniatowski zginął, osłaniając odwrót wojsk francuskich. Zbyt wcześnie wysadzony most na Elsterze zablokował mu drogę ucieczki. Postrzelony chciał przeprawić się przez rzekę, ale ponownie przyjął strzały i utonął w nurcie Elstery.

        Cóż, sam poległ za swoją “idee fixe”, ale dlaczego tak bez sensu musiało również polec tysiące Polaków. W jego “idee fixe” nie byli oni wpisani? A może znając dobrze swój naród, wiedział że im więcej bezsensownie przelanej krwi, tym więcej spotka go honorów w przyszłości?

        Po Kongresie Wiedeńskim (1815) dostaliśmy O WIELE WIĘCEJ, pomimo tego że tak dzielnie stawialiśmy się “zwycięskim zaborcom”. Dostaliśmy KRÓLESTWO Polskie w unii personalnej z Rosją, przy czym byliśmy ograniczeni jedynie w zakresie polityki zagranicznej, czyli w zasadzie podobnie jak to było przed rozbiorami. Językiem urzędowym był polski, w wojsku język polski obowiązywał również.
        Ale chcieliśmy więcej, chcieliśmy sami decydować komu oddać władzę (elekcja króla) w zamian za nowe “pacta conventa” z gwarancją indywidualnej wolności szlacheckiej. No to robiliśmy kolejne powstania, a po każdym mieliśmy jeszcze mniej niezależności niż wcześniej. Dziwna ta narodowa mentalność.

        Wracając do przytoczonej sentencji, to nie inaczej jest teraz: staramy się (np. Irak, Afganistan), i bardzo chcemy dużo przepłacać: za uzbrojenie, za LNG, a nawet bardzo pragniemy “cudzą armię karmić”, tj. wziąć na utrzymanie (Fort Trump), bez żadnego wpływu na jej działania.
        W pełni potwierdzam – przytoczona przez Ciebie napoleońska sentencja sprawdza się dziś.

        • Masz rację. Cały problem Polaków to kompletny brak wiedzy, także historycznej i pogłębionej refleksji nad skutkami różnych decyzji w imię źle rozumianego honoru z różnymi idee fix na czele. Dlatego potem te proste hasła są tak nośne i Polacy, jak dzieci dają się nimi zwodzić. Nawet jak widać w XXI wieku.
          Najwyższy czas zacząć myśleć rodacy.

        • Wszystko prawda – tylko dlaczego pan używa formy mnogiej? “Ktoś’ , od kilkuset(dwieście z hakiem) lat myśli i mówi w naszym imieniu., na polski kadłub nałożono obcą i wrogą głowę.
          Czy w temacie – ‘zaszły zmiany”? NIE!
          Co (kto) powoduje że nie możemy wypłynąć na szerokie wody (wyjść
          na prostą)?
          Ci sami, którzy mieli baczenie i oko na naszą młódź szlachecką już w Szkole Rycerskiej… masoni i frankiści.
          Po 44′ napłynęli “nowi polacy”…
          Po 89’ spadkobiercy ‘nowych polaków” przejęli ster.
          Prof. Adam Wielomski: Komunizm i marksizm vs. religia w ogóle a katolicyzm w szczególności
          https://www.youtube.com/watch?v=I5u-nfLJE1s

          https://kodluch.wordpress.com/tag/sumy-bajonskie/

          • Wać pan wyjdź wreszcie spod tego baldachimu i zacznij myśleć. To nikt inny jak masoneria w XVIII wieku usiłowała Polskę ratować przed zaborami proponując reformy prawa (Kodeks Zamoyskiego), edukacji (KEN), aby oświecić naród i szlachtę wyrwać spod destrukcyjnego wpływu nauki jezuitów. A wszystko wbrew interesom Kościoła.

            Nikt nam Polakom wrogiej i obcej głowy na kadłub by nie nałożył, gdyby wcześniej nie ukrzyżowano polskich umysłów. Znaj waść prawdziwe źródło i przyczynę nieszczęść Polski i Polaków. Przestań uprawiać tu wrogą Polsce propagandę, bo pozbycie się obcej i wrogiej głowy zamieniasz na ukrzyżowaną. Dosłownie jest to wyjście z deszczu pod rynnę. Tylko oświecenie narodu i powrót do egalitarnych słowiańskich idei i kultury może nas uratować.

            Nawet na KIP i WPS już dawno to zrozumieli, no ale ty ich pomijasz, gdy są to niewygodne fakty dla twojej ukrzyżowanej opcji.
            https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/06/29/katolicyzm-wartoscia-dla-narodu-i-panstwa/
            http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/11/zydowski-kor-i-zydo-katolicki-kosciol-przeciw-polakom/
            http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/czy-celem-polskiej-polityki-zagranicznej-jest-powrot-do-granic-polskich-ustalonych-w-traktacie-wersalskim/
            http://www.eioba.pl/a/35g7/konstytucja-3-maja-a-biskupi-kosciola
            http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,71/q,Kosciol.i.rozbicie.dzielnicowe
            http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,66/q,Obyczaje.kleru
            https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/07/papiestwo-i-narodziny-nienawisci-polsko-rosyjskiej/
            https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/09/23/powstancy-warszawscy-i-niemcy-walczyli-w-imie-boga-watykanskiego/#more-8970
            https://jarek-kefir.org/2013/02/18/zakazana-historia-kosciol-katolicki-a-rozbiory-polski/
            http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/11/prawda-relacjach-polski-z-watykanem-i-jego-wspolpracy-z-hitlerem/

            I na koniec wyguglaj:
            “Krzysztof Pieczyński: Polska nie przetrwa z powodu wiary katolickiej”
            11.11.2018.
            “- Nikt tak nie skłócił i nie osłabił mentalności Polaków jak Kościół katolicki – mówi w rozmowie z Onetem Krzysztof Pieczyński. Aktor zwrócił uwagę m.in. na rolę duchowieństwa w konfederacji targowickiej, która doprowadziła do drugiego rozbioru Polski.
            – Polska nie przetrwa z powodu wiary katolickiej, tylko będzie co raz bardziej skłócona i podzielona, ponieważ Kościół zagarnia sądy, wtrąca się do oświaty. Wszystkie decyzje podejmowane przez rząd są konsultowane z Kościołem – uważa Pieczyński. W jego ocenie duchowni szantażują i straszą polityków.”

            To tylko cząstka tego, co opisano w literaturze skrzętnie zapominanej we wszelkich dyskusjach i lekcjach historii, aby okupacja religijna a z nią system kapitalistyczny i feudalny nadal mógł trwać.

          • @krzyk58.
            Wysłuchałem tego wywiadu z prof. Wielomskim i już nie mam złudzeń. Biedny kraj z takim poziomem intelektualnym prawicy i z jej uzależnieniem od okupacyjnej religii. Chociaż miałem nadzieję, że może się trochę wyleczył z prawicowych ograniczeń intelektualnych, niestety się zawiodłem. Nie będę się rozwodził z krytyką, bo trzeba byłoby napisać elaborat, w którym punkt po punkcie obalałbym te brednie i mity. Może jak kiedyś przejdę na emeryturę to napiszę książkę, nt. złudzeń prawicowego umysłu.:-)
            Ale krótko:
            Po pierwsze – Wielomski i prawica narodowa nie rozumie zupełnie istoty marksizmu, jak i prawdziwego chrześcijaństwa. Poruszają się w temacie jak ślepy we mgle, trafiając od czasu do czasu na właściwe fakty, ale ich nie rozumiejąc.
            Po drugie – popieranie walki kościoła z teologią wyzwolenia, jest wbrew nauce Jezusa, więc to go dyskwalifikuje.
            Po trzecie – pokładanie nadziei w klasie średniej, jako politycznej ostoi zrównoważonych rządów i dobrej gospodarki jest beznadziejnie głupie i z gruntu fałszywe, bo tzw. klasa średnia jest używana w polityce do czego innego, i nie stanowi gwarancji dobrostanu społecznego.
            Jednym słowem przed Wielomskim jeszcze wiele nauki, choć wątpię czy jest w stanie pojąć pewne fakty istoty bytu, życia i polityki. Nie będę jednak ułatwiał wam zadania pisząc o istocie spraw z marksizmem w tle. Aby to pojąć wymagana jest wyższa świadomość, a takowej nie posiadacie na prawicy, jak i na zdegenerowanej obyczajowo lewicy.

          • Znaczit, Wy Miecławie nic nie poniali – tkwicie mentalnie ‘tam gdzie nie ma Polaków”.
            A prof. Wielomski diagnozuje prawilno, także w kontekście KPP i (prawie)
            oceny dorobku Stalina…”za to” m.in. cenię Stalina… już wiesz dlaczego jest
            tak znienawidzony przez komunistów…tych… 🙂 tzw. teologia wyzwolenia,
            w A.P. również prawidłowo zdiagnozowana, tak w ogóle, czepiasz się prof…. :).
            Wskaz mi kogoś kto (zdrowy na ciele i umyśle) wierzy ‘święcie’ w lewacko- marksistowskie brednie? Tak, miedzy Bogiem a prawdą i sam Stalin był wrogo usposobiony wobec tej herezji… 🙂
            Rekomenduję uwadze wątek “bękarty Andropowa” na: https://prawda2.info/viewtopic.php?t=21826
            i w temacie… Какие тайны унёс в мoгилу гeнeрал Бобков. Александр
            Колпакиди https://www.youtube.com/watch?v=H_lEGRtCWBQ&t=1s
            NO, i.. poparcie dramatycznie leci na łeb, na szyję..j. w początkach czerwca tylko cośtam ponad 30%…
            Конец эпохи Путина https://www.youtube.com/watch?v=c7bhELeGQcM&t=1s
            BO, m.in…
            Хабад – обыкновенный фашизм
            https://www.youtube.com/watch?v=dDg40zMGtA0

            https://treborok.wordpress.com/rozwiazanie-nastapi-szybko-jeszcze-za-zycia-putina/?preview=true

            Obserwować warto blog ruskiego brata: https://blagin-anton.livejournal.com/ 🙂

            Masz TU na dokładkę “swoich bolszewików z korzeniamy”- owych rusofobów inteligentnie
            rozpracowuje p. red. M. Maciak – Musisz to wiedzieć(507) Opłacany przez rosyjskich troli Targalski- zdradził plany F-35 🙂
            https://www.youtube.com/watch?v=6oe_NIq8AYE&t=4s

            Masz TU na dokładkę https://3obieg.pl/jeszcze-o-szaniawskim/ jeszcze jedną “laudację’
            bolszewika rusofoba – frankisty, kiedyś członka TPP-R… rozszyfrujesz
            skrót? 🙂 Mało? – To dołożę (do pieca) – dziś +37!
            Zakończę przydługi monolog cytatem z “Listu do Matki Boskiej” ks. Jana
            Twardowskiego, jako że “mamy lipiec” – “…znów najpiękniejszy w Polsce jest lipiec nad wodą
            a piękno jest najbliżej gdy czas się oddala…”
            Tak się kaszle… a Ty ciągle pierdu…pierdu… 🙂
            Amen.

          • @krzyk58. 1 lipca 2019 at 17:10

            Nie to ty nie poniał. Żyjecie mentalnie w systemach burżuazyjno-pańsko-kościelnych, a to już przeszłość do której nie ma powrotu, albo inaczej nie powinno być powrotu, ponieważ za tym idzie niewolnictwo i poniżenie człowieka, razem z całą zarazą tamtego świata. Oznaki takiego systemu niestety już mamy, bo ludzie na prekariacie, żyją jak gdyby w zawieszeniu, nie mogą sobie zaplanować życia, nikt im nie pomoże, kredytu nie udzieli. Pozostaną niektórzy do końca życia najemcami i najemnymi pracobiorcami w nowoczesnym systemie niewolniczym, jaki stworzono dzięki m. in. kościołowi.

            Więc jak wysłuchałem Wielomskiego i prowadzącego (brak słów na temat jego poziomu) o rzekomej trafności encyklik papieskich na temat socjalizmu itd. to nie mam złudzeń. Stąd moja krytyka Wielomskiego, który ostatnio naprawdę mądrze pisał i sam ci go polecałem. Myślałem, że wreszcie coś go oświeciło i porzucił idee feudalne-monarchistyczne, ale się zawiodłem. To tylko stwierdzanie z mojej strony pewnych faktów a nie czepianie się.

            Trafnie ocenił sytuację społeczną i gospodarczą mieszkańców Ameryki Łacińskiej, ale już nie wpadł na to, że jest to wynikiem katolickiej kolonizacji i skutkiem kapitalizmu. Sam więc rozumiesz, że negacja teologii wyzwolenia i popieranie ruchów monarchistycznych, czyli w zasadzie feudalizmu, jest anachronizmem i wynika, albo ze złej woli i koniunkturalizmu albo z braku wiedzy.

            Niestety prawica w Polsce jest ślepa i otumaniona antykomunizmem. Skutki tego dla narodu będą tragiczne, jeżeli nie ograniczymy wpływów okupacyjnej religii i nie wrócimy do realnego socjalizmu z prawdziwie równymi szansami dla wszystkich pod opieką państwa. To już się zaczyna, to zwijanie Polski. Przykład:
            http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04864-Zamykaja-oddzialy-z-powodu-braku-lekarzy.htm
            https://trybuna.info/polska/29550/
            http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/Kolejne-oddzialy-szpitalne-zawieszaja-dzialalnosc.htm

            Oskarżanie żydów o wszystkie nieszczęścia nic tu nie da, bo to Polacy bezmyślnie pozbyli się systemu, który ich chronił i gospodarki, która dawała im godne życie. Proste, nie trzeba było słuchać żydów i zachodnich podżegaczy tylko pracować i dbać o swoją kulturę, myśleć a nie modlić się i wtedy podżegacze mogliby tylko z pianą na ustach się wściekać na rzekomy brak demokracji w Polsce, ale nic nie mogliby poradzić. Tak jak teraz mogą skoczyć Putinowi i Rosji. To wiedza i świadomość ideowa oraz polityczna jest siłą narodu, a nie modlitwy, zwłaszcza do obcego boga.

            Przed Wielomskim jeszcze wiele nauki, no i wstyd dla polskiej nauki, że ma tak nieobiektywnych i stronniczych naukowców.

  4. Samolot F-35 zwany niewidzialnym. A co się stanie jak ktoś nie wie, że jest niewidzialny i zestrzeli ?.

    Czytałam kilka artykułów o wadach tej maszyny, ale cóż jestem baba i nie na wszystkim się znam.

    • W tym wypadku oceniając ten złom krowopasów ma PANI całkowitą rację. POPIERAM!!!

      Członek parlamentu australijskiego Dennis Jensen poinformował, że wie z anonimowego źródła, z dostępem do wyników testów finalnych F-35 że :
      ,,Su-35 zmienia zasady walki powietrznej, sprowadzając bardzo drogie myśliwce krodo roli glinianych krążków wyrzucanych z maszyny podczas praktykowania strzelectwa.,,

  5. Rozumiem, że z jakiegokolwiek przetargu samoloty rosyjskie odpadają (chińskie też) – to jest sprawa polityczna, nie militarna. Wystarczy popatrzeć na to, co się wyprawia przy okazji zakupu przez Turcję systemu S-400. Taka uroda tych zależności, a my nawet nie aplikujemy do poziomu takiej niezależności jaką ma Turcja. Taka nasza rola.

    Pozostają zatem samoloty zachodnie, nie tylko amerykańskie, lecz również europejskie. Ale zacznijmy od amerykańskich.
    Przed 20 laty Polska starała się początkowo o F-18, ale usłyszała stanowcze NIE oraz wskazanie na F-16. W odróżnieniu od F-16, F-18 to samolot dwusilnikowy. Sądzę, że byłby lepszym rozwiązaniem dla Polski, ale trudno. Dodam, że samolot ten jest oferowany jako myśliwiec (F-18), lub samolot szturmowy (A-18), przez co określany jest często jako F/A-18. Dawniej jako Hornet, a obecnie jako Super Hornet. Zakup F-18 to byłby zakup samolotu pokrewnego do F-16. Czy ma to sens? To zależy od tego, na czym najbardziej zależy siłom powietrznym, a to trudno rozstrzygnąć, bo mam wrażenie, że brakuje jasnej koncepcji, niezależnej od sugestii amerykańskich oraz nacisków politycznych.

    Z kolei F-35 Lightning II to jeszcze nowość i ryzyko. Sam projekt miał ambitne cele, w tym m.in. uniwersalność i niewidzialność. Idea uniwersalności (tj. do wszelkiego przeznaczenia) spowodowała, że pod względem zwrotności (manewrowości) czy szybkości wypada gorzej niż wcześniejsze rozwiązania. Idea niewidzialności też nie wydaje się spełniona, bo postęp w środkach wykrywania jest niezwykle szybki. Ukrywanie uzbrojenia w kadłubie oraz ograniczoność zbiorników (brak zewnętrznych) skutkują mniejszym zasięgiem i udźwigiem uzbrojenia. Pozostaje więc kompleksowe wyposażenie elektroniczne, które wówczas najwięcej decyduje o możliwościach samolotu. Z eksploatacji F-35 wiadomo jedynie, że trwałość użytkowa pierwszych partii jest dość niska (poniżej 30% wartości deklarowanych).

    Ostatnio pojawiają się również oferty na samoloty F-21 (np. dla Indii, wraz z produkcją w Indiach). F-21 to nowsza wersja F-16, uzupełniona o elementy “stealth” z F-22 i F-35.

    Oferta europejska to m.in. Rafale (Dassault), Typhoon (Eurofighter), Gripen (Saab). Osobiście podejrzewam, że nie mają one szans ze względów politycznych, tj. uzależnienia czynników najwyższych od sugestii amerykańskich. Zresztą jak się chce, to zawsze się wynajdzie powód, dla którego samolot nie może być rozpatrywany. Przykładowo: Eurofighter nie jest dostosowany do przenoszenia broni jądrowej. 🙂
    Obecnie RFN i Francja (m.in. Dassault i Airbus) przystępują do opracowania samolotu 6 generacji, następcy Eurofightera i Rafale. Dlatego (wraz z niektórymi innymi państwami) nie kupią F-35.

    Na koniec odsyłam do interesującego, choć krótkiego, artykułu o przyczynach ostatnich katastrof samolotów:
    https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=27592

  6. Mnie to boli

    Proponuje samolot dwupłatowy…

  7. Będzie taka walka z mową nienawiści i antysemityzmem, że aż strach! – Stanisław Michalkiewicz https://www.youtube.com/watch?v=g6fmKsn7Qqs

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.