Polityka

Noworosja wyrażająca naturalne dążenia ludności regionu to nie jest „Ukraina Wschodnia”

 Noworosja, czyli Ługańska i Doniecka – Republiki Ludowe (tworzące Federacyjną Republikę Noworosji), to wyraz naturalnego dążenia ludności regionu do wolności rozumianej jako składowa Rosyjskiego Świata, którego element zagłębie Donbaskie z przyległościami stanowiło od początków uznawanej przez nas historii pisanej. Nie ma dla tego obszaru innej alternatywy niż rosyjskość, albowiem to terytorium stanowi część wielkiego dziedzictwa Świętej Rusi, a ludzie na nim zamieszkujący to w większości autochtoniczna i scalona z nią napływowa ludność rosyjska.

Donbas został włączony w skład Ukraińskiej SSR w okresie industrializacji ZSRR, z powodów ideologicznych. Chodziło o zmianę proporcji klasowych i stworzenie zalążku klasy robotniczej na przeważająco rolniczej, a zatem wedle ówczesnej terminologii – chłopskiej Ukrainie. Oczywiście uniwersalizm ideologiczny ZSRR wykluczał problemy narodowościowe, stąd nigdy przynależność tego terytorium do Ukrainy nie była z przyczyn np. narodowościowych zakwestionowana. Jednakże uległo to zmianie wraz z gwałtowną eksplozją ukraińskiego nacjonalizmu, który w swojej istocie jest w znacznej mierze wynikiem działań austro-węgierskiej administracji okupacyjnej, która w okresie po Wiośnie ludów (1848) zrobiła co mogła dla pobudzenia świadomości narodowościowej i klasowej ludności ukraińskiej, tak żeby mieć równowagę dla ludności polskiej i żydowskiej na okupowanym terytorium Królestwa Polskiego, w celu swobody rozgrywania waśni klasowych i narodowościowych. Jak również chodziło o pozbawienie wpływów rosyjskiego Prawosławia na etnicznie ruską ludność Ukrainy, której świadomość narodowa w najniższych warstwach dopiero się krystalizowała. Austriacy zakładali długofalowe myślenie skierowane przeciwko państwu rosyjskiemu, jako głównemu konkurentowi do serc i dusz ludności autochtonicznie słowiańskiej. Było to dla austro-węgierskich okupantów bardzo wygodne narzędzie, które dało o sobie wielokrotnie znać w licznych rozgrywkach i działaniach na rzecz umacniania swojej władzy. Wywiad austro-węgierski był tak silny, że współpraca z nim była tematem powszechnego milczenia w odrodzonym państwie polskim po 1918 roku, do tego stopnia, że jeden z wysokich dowódców wojskowych, który groził ujawnieniem szczegółów mogących postawić ówczesne kierownictwo państwa w innym niż spiżowym świetle – zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach i nigdy nie natrafiono nawet na ślad jego osoby. Jednakże im bardziej na Wschód, im bliżej do Prawosławia i im więcej wśród ludności było jego wyznawców, tym wpływy Austriaków, czy też bogatej spolonizowanej ruskiej arystokracji malały. Nie można negować ukształtowania się na Siczy żywiołu kozackiego, który wykazywał większość cech odrębności narodowej. Jednakże to Kozacy sami potwierdzili w 1648 roku oczywistą przynależność cywilizacyjno-polityczną do Świętej Rusi. Nie byłoby takiego poparcia dla działań Bohdana Chmielnickiego, jeżeli nie byłyby to decyzje pasujące do przekonań i wpisujące się w świadomość ludzi ówczesnej epoki.

Właśnie to starali się Austriacy za wszelką cenę zmienić, stymulując kształtowanie się ukraińskiej odrębności w znaczeniu podmiotowym. Straszną efemerydą ukraińskich dążeń narodowościowych i państwotwórczych była współpraca dominującego nurtu ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego z faszystowskimi Niemcami w czynie wojennym III Rzeszy Niemieckiej oraz w zagładzie Żydów i prześladowaniu i eksterminacji ludności polskiej z powodów narodowościowych oraz jeńców radzieckich, głównie z powodów ideologicznych. Niestety państwo ukraińskie nie rozliczyło się z ciemnymi kartami własnej historii, a wręcz pozwolono na afirmację najciemniejszych akcentów w obecnym marketingowym kształtowaniu nowej para-ukraińskiej tożsamości narodowościowej.

Faszyści nie są Ukraińcami, to obraza dla ukraińskiej ziemi przynależnej historycznie i kulturowo do Świętej Rusi, a nie kształtowanie osobnego narodowego bytu. Pod wieloma względami eksperyment jaki obecnie ma miejsce na Ukrainie bardzo w niektórych kluczowych aspektach przypomina to, co jest realizowane w Iraku i Syrii pod hasłem tzw., państwa islamskiego. Warto zwrócić uwagę, że w obu przypadkach odwołano się do wyższego stadium „kolorowej rewolucji”, jaką jest coś, co możemy ze względów ideologicznych określić jako „rewolucja brunatna”. I na Ukrainie i w Lewancie mamy do czynienia z radykalizacją głównego nurtu państwotwórczego, z tą różnicą że w pierwszym przypadku jako wypełniacz ideologiczny zastosowano zlepioną papkę narodowościową z zafałszowaną reinterpretacją historii podlaną w niektórych miejscach sosem faszystowskim a w drugim przypadku mamy wykorzystaną przekłamaną ideologię religijną. Możliwe do zaobserwowania generalne schematy są takie same. Różnią się wykonawcy i szczegóły, liczy się natomiast cel – radykalna zmiana dokonywana pod kontrolą.

Gdyby jakaś zewnętrzna siła np. Federacja Rosyjska rzeczywiście chciała podzielenia państwa ukraińskiego, to prawdopodobnie doszłoby do proklamowania “Ukrainy Wschodniej” z panem Wiktorem Janukowyczem jako jej rzeczywistym i legalnym prezydentem, którego nie trzeba było nawet powoływać, ponieważ nim po prostu był. W znaczeniu – jedynej prawdziwej Ukrainy, a nie jej rewolucyjnej uzurpacji. Jednakże jego władza z przyczyn faktycznych ograniczałaby się jedynie do tej części kraju, której administracja byłaby mu lojalna. Z pewnością taki Twór byłby czymś zupełnie innym – odrębną legalnością, z podmiotowością międzynarodową, której nie trzeba byłoby uznawać, gdyż legalne organy władzy Ukrainy po prostu rezydowałyby na wschodzie kraju wolnym od pożogi rewolucyjnej, która opanowała centrum i Zachód państwa. W takim układzie mielibyśmy do czynienia z zupełnie innym stanem faktycznym w istocie analogicznym do scenariusza koreańskiego, wietnamskiego, czy też nawet pod pewnymi względami chyba najbardziej chińskiego.

 Jednakże powyższy scenariusz nie nastąpił, a przecież nie było po temu żadnych przeszkód. Z tego powodu uprawnionym jest wnioskowanie o endogenicznym charakterze noworosyjskich tworów państwowych, będących odpowiedzią autochtonicznej ludności na rozpad ukraińskiej przestrzeni państwowej po obaleniu legalnych władz i przeprowadzeniu łamiącego Konstytucję zamachu stanu wynikającego z uzurpacji władzy przez grupę oligarchów.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że nikt na Zachodzie nikt nie podejmuje zagadnienia – dlaczego powołano dwie republiki? Właśnie to jest jeden z argumentów potwierdzających endogeniczność tych tworów państwowych, wskazujący na ich pochodzenie z woli lokalnej ludności. Chodzi o to, że charakter i tradycje rejonu Ługańska, nieco się różnią od rejonu Doniecka. Widać to m.in. w heraldyce obu Republik, jak również w tradycji oby tych rejonów. Można to porównać – oczywiście w wielkim uproszczeniu – do różnic pomiędzy Śląskiem, a Zagłębiem. Chyba bardziej obrazowo, nie da się tego przedstawić polskiemu czytelnikowi.

Jednakże nie jest dla nikogo tajemnicą, że Noworosja jako ziemie historycznie przynależące do Cesarstwa Rosyjskiego ciągną się aż po Odessę, do dzisiaj pomimo setek lat historii widać to na każdej mapie językowej Ukrainy. Tym oczywistym faktom nie da się zaprzeczyć, nie sposób ich również wymazać, wszystko co było można zrobić, to zastraszyć miłującą pokój ludność autochtoniczną takimi wydarzeniami jak spontaniczne ludobójstwo dokonane przez prawdopodobnie sterowany tłum w Odessie 2 maja 2015 roku, które jest jednym z przykładów największych cywilnych bestialstw i zezwierzęcenia od końca II Wojny Światowej w Europie. Ohydność tej potwornej zbrodni jest tak przerażająca, że nie mogła nie podziałać na psychikę ludzi, którzy od małego najbardziej bali się zawsze wojny, o której okrucieństwach słyszeli od rodziców lub dziadków, jeżeli oczywiście mieli szczęście ich mieć po II Wojnie Światowej, gdy w ZSRR było bardzo wiele sierot wojennych.

W powyższym kontekście ukraińską pacyfikację Noworosji przeprowadzoną pod cynicznym szyldem tzw. operacji antyterrorystycznej należy traktować jako nic innego, ale jako próbę rozszerzenia wpływów kijowskiej rewolucji w wojnie domowej z autochtoniczną ludnością, która w wyniku doznanych upokorzeń i cierpień zdecydowała się na stworzenie alternatywnej państwowości, wyrażającej jej prawa, dążenia i wartości – przeciwstawne wobec ukraińskiej ideologii nacjonalistycznej, głęboko czerpiącej w niektórych miejscach z dziedzictwa ukraińskiej współpracy z faszystowskimi Niemcami w okresie II-giej Wojny Światowej.

Należy bacznie przyglądać się dalszej ewolucji wydarzeń na Ukrainie, trwanie tego państwa w obecnym kształcie nadal nie jest przesądzone, co jest przerażające albowiem jakikolwiek scenariusz kontynuowania wojny domowej na jej terytorium może dotyczyć nas bezpośrednio w negatywnym scenariuszu rozwoju wypadków. Właśnie dlatego powinniśmy uwzględniać retorykę drugiej strony i jej wrażliwość, żeby właściwie rozumieć zachodzące tam procesy.

Z pewnością – i to bezwzględnie – należy przewidzieć zwiększenie pomocy humanitarnej, ale adresowanej bezpośrednio do cierpiącej ludności a nie dla rządu oligarchów w Kijowie, Ci ludzie mają pieniądze, nawet bardzo duże pieniądze. Stać ich na szczodrość jeżeli potrafią się na nią zdobyć.

11 komentarzy

  1. Interesujący punkt widzenia. W rosyjskiej prasie czytałem, że Doniecka republika jest bardziej uporządkowana a ługańska to głównie pospolite ruszenie.

  2. Lenin podarował Noworosję wraz z Odessą ,Stalin podarował Zachodnią wraz z Lwowem,Chruszczow Krym,a teraz UE na czele z Polską dofinansuje neobandere i braci w wierze i oczywiście biednych oligarchów.

  3. “Z pewnością – i to bezwzględnie – należy przewidzieć zwiększenie pomocy humanitarnej”

    Z pewnością – i to bezwzględnie – niech każdy chętny do pomocy pomaga (zarówno Ukraińcom, jak i KOMUKOLWIEK) ze SWOICH WŁASNYCH PIENIĘDZY. A nie gra “dobrego Antka z cudzej torby” (czyli żeby “budżet państwa”, czytaj: PODATNIK przymusowo “pomagał”).

  4. inicjator_wzrostu

    Tam wszystko takie pokręcone jest …

  5. ta “endogeniczność” to też różne grupy oligarchów w DNR i LNR – to dlatego nie mogą się połączyć.
    Co do reszty zgoda

  6. Dziś w Kijowie zabity Oleś Buzyna – utalentowany pisarz i publicysta. Oleś otwarcie występował przeciwko zamachu stanu i przejęciu władzy przez ukr. nazistów.
    Przedwczoraj w Kijowie został zastrzelony Oleg Kałasznikow – organizator kijowskiego ANTY-MAJDANU.
    To POLITYCZNY TERROR.
    Za trzy miesiące na U’krainie odeszli z życia siedem wysokiej rangi członków opozycyjnej Partii Regionów. Władze w Kijowie cynicznie twierdzą, że to samobójstwo. Szczyt cynizmu.

    Czekoladowy król-prezydent obiecał, że
    do 15 maja zostaną zniesione wizy. Bardzo chcę, aby to się stało jak najszybciej, niech Europa otrzyma maksymalną przyjemność.

  7. Prawda ten majdan
    to zamach stanu w kijowie,a junta to junta.
    Ten konflikt bedzie trwac
    dalej,Europa juz jest zmeczona.Rosja ma czas
    i czeka.Donbas i Lugansk Charków,Odessa to nie Ukraina to sztuczny twor
    Stalina REWIZJA granic
    i podzial na dwa panstwa nie ma innej
    drogi.Oligarchowie w Kijowie dostaja kase a wiadomo skad interes sie kreci.Narazie nie ma szans na rozwiazynie konfliktu Kijow bedzie rozkrecal spirale wojnna
    dla nich wojna z Rosją
    jest jedyna opcja
    Czas pokaze,Rosja jest u siebie a US na obcym terenie,nie moga wygrac wojny z Rosja dlatego
    ze tam na Ukrainie mieszka 6,5 mln rosjan
    plus malzenstwa mieszane to daje 10 mln
    nie wygrywa sie wojny
    z taka mniejszoscia.
    Predzej czy pozniej
    te poststalinowskie panstwa albo sie podzieli albo kontynuacja wojny
    domowej i wydaje sie
    ta opcja prawfopodobna
    porykiwania ptawego sektor i inne partie i bojowki faszystowskie
    nie mowily nic miedia
    ze bojownicy o wolnosc
    ukrainy dostali przywileje i pelna rehabilitacja UPA i OUN
    w cieniu wizyty Pana Komorowskiego na ukrainie .

  8. “MORDERCA!” i “FASZYZM NIE PRZEJDZIE!” – tymi hasłami Odessa-mama 10 kwietnia przywitała czekoladowego króla-prezydenta.
    Rzuca się w oczy liczba osób w kolorze czarnym, stojących murem między “panem” i LUDEM, i to nie licząc zwykłej milicji.
    Tak zachowują się tylko władze okupacyjne.

    2 maja
    rocznica tragedii w Доме Профсоюзов. Tego dnia w Odessie specjalnie zaplanowano mecz piłki nożnej, na który przyjadą tysiące ultras z Dniepropietrowska. Rękami BANDER-JUGEND ukr.nazistowski reżim chce stłumić niezadowolenie, jak to było rok temu.

  9. W końcu doczekaliśmy się!
    Na Ukrainie wylądował amerykański desant, żołnierze 173 brygady z bazy USA w Niemczech U. S. Army Garrison Bavaria.
    Demokratyczne spadochroniarze będą uczyć nazistów z batalionu Азов metodzie demokratycznego zniszczenia ludności cywilnej.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.