Soft Power

Nowe szczyty rusofobii

 Zbliżający się tzw. szczyt państw grupy G7 w dniach 7-8 czerwca br., w Niemczech już przeszedł do historii. W zasadzie mógłby się nie odbywać w ogóle. Nie dziwią protesty antyglobalistów i innych ruchów społecznych buntujących się przeciwko faszyzacji ustroju społeczno-ekonomicznego państw zachodu (tutaj).

To, co powiedział premier Kanady pan Stephen Harper w wywiadzie dla jednej z agencji prasowych na temat niedopuszczania Rosji do obrad G7 dopóki rządzi nią pan Władimir Putin, to ksenofobia w czystej postaci, jawna nienawiść skierowana względem jednego człowieka, uderzenie w samo centrum rosyjskiego państwa, prawdopodobnie motywowane zazdrością a w istocie złe emocje po prostu podłe. Można zrozumieć, że Kanada nie życzy sobie spotykać się z Rosją na snobistycznych spotkaniach bogatych krajów Zachodu, które uzurpują sobie prawo do dyktowania światu warunków współpracy gospodarczej i politycznej, ale świat się tak bardzo zmienił, że o wiele ważniejsze dla niego od dąsów pana Harpera są rzezie fok i innych zwierząt morskich na które co roku pozwala jego rząd na dalekiej północy swojego kraju, niż to co premier Kanady myśli o Prezydencie Federacji Rosyjskiej.

Również niepokojące informacje dobiegają z Waszyngtonu, rzekomo pan Barack Obama ma optować za utrzymaniem jedności państw, które nałożyły na Rosję sankcje, bez wprowadzania kolejnych, bo o to byłoby już bardzo trudno. Jest to zarazem dobry jak i zły sygnał, ponieważ z jednej strony to bardzo dobrze, że Amerykanie mają świadomość, że Europa ma dość sankcji i uważa je za szkodliwe przede wszystkim dla siebie samej, ale zarazem niepokojące jest dążenie do utrzymania stworzonego w ten sposób status quo – prawdziwego szczytu hipokryzji.

Najbardziej mogą być z efektów tego szczytu który się jeszcze nie odbył zadowolone Chiny, ponieważ każdy dzień zachodnich niesprawiedliwych i bezprawnych sankcji gospodarczych wobec Rosji, przesuwa ją bliżej Chin.

Jeżeli więc ten szczyt ma służyć dla ratowania amerykańskiej wizji kreowania nienawiści do Rosji w państwach zachodnich, to naprawdę lepiej żeby się nie odbył, ponieważ to nie Ameryka traci miliardy Euro i dziesiątki tysięcy miejsc pracy na samookłamywaniu się co do Rosji, tylko cierpi Europa. Problemów nie ubywa, wręcz przeciwnie – Rosjanie zupełnie na poważnie przymierzają się do swojej wersji wojny handlowej z Unią Europejską, albowiem nawet ich cierpliwość w końcu się skończy. To chyba może zrozumieć każdy z inteligencją nawet pantofelka, że byłoby mu niekomfortowo być tak traktowanym jak dzisiaj jest traktowana Rosja.

W istocie jednak ten szczyt nie ma żadnego znaczenia i lepiej jakby się skończył zanim się rozpocznie, albowiem może być to ostatni szczyt Zachodu w takim kształcie, jaki obecnie znamy. Chodzi o to, że podziały co do stosunków do Rosji są już tak wyraźne i jednoznaczne, że nie da się ich przekłamać. W Niemczech już jedynie rząd pani Merkel optuje za sankcjami, podnosząc argumenty niezrozumiałe dla niemieckiego przemysłu, który wie i czuje, że jest rugowany z Rosji przez Chińczyków, dla których może być w tej chwili co najwyżej podwykonawcą w wielu kontraktach, które Niemcy mieli po prostu zaklepane. Podobnie Włosi, nie ukrywają że brak normalnych relacji z Rosją, jest tą kroplą goryczy dla ich gospodarki, która powoduje, że jest gorzej, zamiast być lepiej, gdyż Rosja była znakomitym rynkiem dla wielu gałęzi włoskiej produkcji jak również miejscem inwestycji. O obawach mniejszych krajów, nieobecnych na „szczycie”, jak Cypr, czy Grecja nie ma nawet co wspominać. Wszyscy tracą na nałożonych sankcjach, nie ma kraju, który by na nich zyskiwał, a gospodarka rosyjska w zasadzie się już uodporniła po okresie dostosowawczym. Oczywiście nastąpią tam jeszcze dalsze perturbacje, ponieważ rynek olbrzymiego kraju odcięto od globalizacji w wymiarze finansowym praktycznie z dnia na dzień. Jednak, to nie będą zdarzenia, których Naród rosyjski nie mógłby przezwyciężyć.

W konsekwencji działań Zachodu, Rosja będzie zmuszona zmienić taktykę z miękkiego wyczekiwania na kolejne ataki z Zachodu – na taktykę twardego reagowania. To jest tylko kwestia czasu, ponieważ żaden kraj nie pozwoli się w taki sposób traktować w dłuższej perspektywie, nawet niesłychanie cierpliwa w tym wymiarze Rosja.

10 komentarzy

  1. krolowa bona

    Artykul i analiza b. dobra !
    Zawsze a tym razem krytyka tego komicznego spotkania byla niezwykle zacieta i to z wielorakich powodow:
    1°/ Spotkanie niby poteg gospodarczych bez Chin, Indii, Brazyli a nawet wymieniano Iran ( ok.80% ludzi ponizej 25 roku zycia= olbrzymi potecjal gospodarczy i takiz rynek zbytu ) i pulsujaca rozwojem Turcje toz to “humor i satyra”, tylko by cesarzowa swoja osobe reklamowala !!!
    2°/ Takie koszty i nowy “wellnes” objekt i 22.300 policjantow na 2 dni niewiazacych obrad, chyba nikt juz tego nie akceptuje i. to w polaczeniu z b.b.wysokimi podatkami i daninami zwyklych obywateli … mowiono, ze powinni sie spotkac w Brukseli, juz.tak raz bylo i koszty na uczestnikow rozlozyc !!!
    3°/ Spotkanie bez Rosji, mimo, ze tylko Rosja moze rozwiazac konflikt w Syrii, na Ukrainie, IS, sprawy z Iranem. to dla wielu wprost groteska i to dla osob z partii cesarzowej !!! Np. pan ex-bawarski minusterprezydent, obecnie urzednik UE uchodzacy za extra konserwatyste ofizjalnie w programie TV “ZDF”- “MAYBRITT ILLNER” (polityczny talkshow) w czwartek 04.06!2015 nie mogl sie przestac obruszac, ze Rosji i Putina nie ma na tym G-7 , przrciez to bez sensu !!! to samo Oskar Lafontaine obecny w studio. i inni , wogole nie mowiac o przedstawicielach niemieckiego przrmyslu, handlu i rzemiosla “przecie lepiej jest rozmawiac z Rosja i Putinem niz o nim podczas jego nieobecnisci “…
    Tylko cesarzowa nie chce by Rosja i Putin byl obecny …kazal jej wujek za oceanu, czytalam, doslownie “ze ona sie cieszy, ze moze siedziec w jelicie grubym Usa ” ( w gazecie “Die Welt ” ) , oj jej czas sie konczy, bo przemysl, handel i rzemioslo niemueckie nie lubi takich zabaw bez sensu …

  2. “W konsekwencji działań Zachodu, Rosja będzie zmuszona zmienić taktykę z miękkiego wyczekiwania na kolejne ataki z Zachodu – na taktykę twardego reagowania”.

    Moim (skromnym) zdaniem ta sytuacja gdy za wszystkie zło świata tego obwiniany jest “ruski Wania” trwa zdecydowanie za długo…
    Taka “pewna nieśmiałość i niezdecydowanie”, rodzi u furiata
    poczucie pełnienia misji “cywilizacyjnej” (dla dobra
    ludzkości). KRÓTKO:

    Dążenie za wszelką cenę do ugodowości,stania się członkiem
    “wspólnej rodziny” odbierane jest u furiata jako OZNAKI SŁABOŚCI.Zacytuję znane ludowe powiedzenie:
    “na pochyłe drzewo, nawet koza wskoczy”…

    • Witam! 🙂
      A “moim (skromnym) zdaniem” jeżeli chodzi o podsumowanie Autora że “W konsekwencji działań Zachodu, Rosja będzie zmuszona zmienić taktykę z miękkiego wyczekiwania na kolejne ataki z Zachodu – na taktykę twardego reagowania” – jest to proroctwo bez pokrycia…

      Rosja do tej pory nie reagowała i NIE MA POTRZEBY reagować na cokolwiek, na sankcje gospodarcze, na jakieś “niezapraszanie” na te różne “konwentykle”…

      Pozwolę sobie zacytować @Magię z Adnovum która zacytowała Pana Ławrowa:

      Zdaje się, że Hamburgerownia nie oglądała dokładnie wywiadu ministra Ławrowa dla Bloomberg TV, jakiego udzielił 3 dni temu.
      Na pytanie dziennikarza: „Do you think sanctions will be extended?’
      Ławrow odpowiedział: ‘We don’t think about sanctions’.

      Oraz przytaczam wypowiedź @xerxes72”

      “Mi szczegolnie w tym wywiadzie spodobala sie odpowiedz Lawrowa na pytanie prowadzacego rozmowe o to co Lawrow doradzilby Grekom w temacie UE ,czy Grecy powinni pozostac w UE czy ja opuscic: `You are contaminated by american philosophy, you always want to tell people what to do`. W jednym zdaniu pan Lawrow zawarl definicje amerykanskiej polityki XIX,XX i XXI wieku.”

      To jest cała kwintesencja “taktyki twardego reagowania” – czyli tłumacząc na nasze: “bawicie się w sankcje? Bawcie się dalej – bo my mamy ważniejsze sprawy na głowie! A jednocześnie my nie każemy ludziom co mają myśleć i robić” – w domyśle: “sami rozumieją o co jest ta cała niebezpieczna zabawa”…

      • Brusku. Głosy które podajesz, są mi znane.
        Niemniej uważam że (nieuchronnie) zbliża się,
        niestety “wielkopomna chwila” gdy Rosja zostanie zmuszona do obrony przez atak.Patrz: 08.08.2008.
        Tym punktem może stać się “Pridniestrowie”, a już
        w kontekście “mianowania” na decydenckie stanowisko
        w Odessie pewnego przestępcy (gruzińskiego), za którym krążą wystawione listy (gończe). 🙂

  3. Cd. W kontekst tekstu Autora i przyznam z pewną taką nieśmiałością, mojego komentarza, świetnie wpisują
    się słowa piosenki Maksyma Troszyna (świetnie zapowiadający się młody człowiek, zamordowany u progu
    niesławnych 90 – ych, w niejasnych okolicznościach).
    Dodam że pomimo upływu ponad dwudziestu pięciu lat słowa nie straciły na aktualności!

    https://www.youtube.com/watch?v=g2fT6AmOcQg

  4. Re @krzyk58 6 czerwca 2015 10:06
    Tobie znane ale innym, w Obserwatorze chyba nie, a warto czasem cos powtórzyć…
    Nie zgadzam się z Tobą że “wskazane by było” aby Rosja przestała nadstawiac biblijny policzek. Tez bym tak chciał, tylko że ci psychopaci z “Faszyngtona” od paru dni wciąż powtarzają odlotowe, nuklearne zapowiedzi a propaganda z każą godziną się z ich strony niezwykle nasila…
    Naprawdę jest niewesoło a my możemy oberwac zdrowo!

  5. Czytam sobie na temat szczytowania G7 na różnych portalach. A z tego szczytowania i tak nic nie wychodzi, cóż zużycie materiału. Mnie natomiast cieszy, że tak zwany demokratyczny Zachód wpada w panikę a to świadczy, że popełni kolejne głupstwa/zabawności w najbliższym czasie działając na własną szkodę. O tym, że dyplomacja Wschodu wygrywa z politykierstwem Zachodu pisałam kilkakrotnie, jednak tym razem też nie mogłam się powstrzymać.

  6. Jeden z rosyjskich “opozycjonistów”, ( z tych ptaszków, co latają po waszyngtonach i brukselah i śpiewają starą piosenkę – КАК НА РУСИ ЖИТЬ ТЯЖЕЛО), powiedział mniej więcej tak, blisko do tekstu: “Protestancki Zachód boi się Rosji Putina, bo nie może zrozumieć logikę jej działań.”
    Ale pięknie. Jelcyna i jego zespół likwidatorów rozumieli bardzo dobrze, a tu nagle ПОНИМАЛКА się popsuła. Trudno, nic na to nie poradzisz.
    Moim zdaniem, z taką agencją reklamową, jak “pan Harper & Co” W.W.P. do 2024 roku Prezydent federacji ROSYJSKIEJ, i to śmiało.

    P.S.
    A ciekawe, czy ktoś jeszcze będzie pamiętać niejakiego pana Harpera w 2024 roku?

    P.S.P.S.
    @krzyk58
    dzięki za link.

  7. Rosja sobie jakoś poradzi.
    Dziwny jest ten zachód i
    odgrywa komedię.
    Nierozumię za co kochamy tych cudownych
    Anglikow i Amerykanów to oni potomkowie podbijali Amerykę i wozili niewolników z Afryki handlowali nimi.
    Szczyt to gra słów i
    puste słowa…

  8. Będzie jeszcze gorzej

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.