Nowe rozwiązania dotyczące pacjentów onkologicznych to krok w dobrym kierunku!

rgbstock.com Autor: Sanja GjeneroNowe rozwiązania dotyczące pacjentów onkologicznych, na nowo organizujące ten system – to od dawna potrzebne i wyczekiwane przez osoby zaangażowane w leczenie chorób onkologicznych, chorych i ich rodziny zmiany. Sejm przyjął: ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw; ustawę o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz niektórych innych ustaw i ustawę o zmianie ustawy o konsultantach w ochronie zdrowia. Szczegóły na stronie ministerstwa zdrowia [tutaj].

Można powiedzieć, że to sukces rządu, pomimo protestów części krajowych autorytetów i części organizacji środowiskowych grupujących chorych – tak, to jest rzeczywiście wielki krok na przód, albowiem wreszcie odważono się powiedzieć wprost, że chory onkologicznie, nie jest zwykłym chorym np. z anginą. Stawką w chorobie onkologicznej jest przecież życie człowieka, a czas bezwzględnym miernikiem, którego dramatycznie brakuje.

Dobrze, bardzo dobrze, wielka chwała panu Arłukowiczowi za tą inicjatywę, ponieważ to, co było dotychczas, a zwłaszcza po praktycznie zlikwidowaniu pewnego ośrodka leczenia chorób nowotworowych w Warszawie – nie kwalifikowało się w ogóle do czegokolwiek, nawet do krytyki.

Co prawda niektóre z pomysłów zostały skrytykowane jak np. szybszy dostęp do lekarzy specjalistów poprzez ograniczenie możliwości wpisu na tylko jedną listę oczekujących, dzięki któremu zniknie problem sztucznego wydłużania kolejek przez dublujące się osoby. Jednakże w istocie jest to przecież doskonały pomysł, albowiem dotychczasowe praktyki chorych, to było po prostu korzystanie ze złego skonstruowania systemu, jeszcze bardziej system komplikujące. Proszę zwrócić uwagę jakie wielkie znaczenie ma ta regulacja dla walki z ewentualną korupcją, która w przypadkach onkologicznych jest wyjątkowo perfidnym (tutaj bardzo brzydkie słowo) i powinna być karana śmiercią (po zmianie stosownych przepisów prawa).

Zgodnie z zamysłem rządu pacjenci onkologiczni zyskają dodatkowo zniesienie limitów w leczeniu onkologicznym – co jest zupełnie nową jakością w leczeniu ilościowym – znikną problemy z przekroczeniami limitów umowy z „narodowym” płatnikiem. Dodatkowo ma zyskać na znaczeniu diagnostyka, a skierowanie pacjenta do profesjonalnego leczenia ma być jeszcze bardziej przyśpieszone i uproszczone. Ciekawostką będzie karta onkologiczna dokument zawierający wszystkie informacje o leczeniu, gwarantujący priorytetowe traktowanie przez placówki medyczne.

Jednakże poza zmianami systemowymi, które sprowadzają się do innego zarządzania procesami – potrzeba jednej prostej rzeczy, o której rząd nie powiedział wprost. Mianowicie nie chodzi tylko i wyłącznie o zwiększenie limitów przyjęć chorych na raka. Istotą procesów leczenia onkologicznego jest z jednej strony zapewnienie personelowi medycznemu dostępu do najnowszych technologii, szkoleń i generalnie wiedzy a z drugiej – sfinansowanie implementowania onkologicznego know how – dla poszczególnych pacjentów. Leczenie wszystkich przypadków raka jednym rodzajem specyfiku nie ma sensu. Co innego to „ziarnica złośliwa”, a co innego rak w mózgu lub w płucach. Oczywiście każdy z typów nowotworu jest przerażającym dramatem, dlatego właśnie DO KAŻDEGO PACJENTA TRZEBA PODCHODZIĆ INDYWIDUALNIE – JEŻELI TRZEBA ANGAŻUJĄC TYLE PIENIĘDZY ILE JEST POTRZEBNE. Rząd powinien znieść limity w przeciętnych kosztach leczenia nowotworów, tak żeby Polacy nie musieli zbierać środków samodzielnie na drogie zachodnie terapie. Wiadomo, że nie jesteśmy tak bogaci jak zachód, jednakże nie mówimy tutaj o milionach przypadków, problem rzadkich odmian nowotworów i różnego rodzaju komplikacji to procent wszystkich przypadków dla całej populacji. Specjaliści powinni ocenić ile może kosztować systemowe wsparcie – wedle najnowszego stanu technologii medycznych i farmaceutyków – a następnie trzeba przeprowadzić odpowiednie negocjacje z firmami dysponującymi lekami i implementować tyle ile jesteśmy w stanie.

Jeżeli będzie taka potrzeba – rząd może na ten cel zwiększyć opodatkowanie osób fizycznych – w tym przypadku z pewnością znalazłoby się poparcie społeczne, gdyż jest to niesłychanie poważna sprawa i ważna zarówno w skali społeczeństwa jak i w hierarchii życia poszczególnych jednostek. Rak naprawdę nie wybiera.

Gratulując panu ministrowi Bartoszowi Arłukowiczowi – należy zachęcać do dalszych zmian w systemie opieki zdrowotnej – jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, szkoda że tak ważny krok zajął tyle czasu, ale lepiej późno niż wcale.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.