Nowa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

graf.red.

Pisałem już wielokrotnie, że nadszedł czas nowelizacji polskiej Konstytucji, bowiem aktualna wersja ustawy zasadniczej nie spełnia oczekiwań polskiego suwerena i po prostu “przeżyła się”. Nowa Konstytucja winna być dostosowana do czasów współczesnych i umożliwić Państwu Polskiemu przejście z fazy semidemokracji do rzeczywistej i funkcjonalnej demokracji.

Nie jestem jedynym, który jest tego zdania. Wyrazem dojrzewającej potrzeby zmiany polskiej ustawy zasadniczej są pojawiające się z różnych stron projekty nowej Konstytucji RP.

Chylę czoła przed autorami tych projektów, bowiem wiem, że to ogromna praca. Jednocześnie nie jestem do tych projektów przekonany – są one formułowane z punktu widzenia określonej grupy społecznej lub politycznej i po prostu niekompletne i często tendencyjne.

Czytałem kilka takich projektów – niestety w każdym czegoś brakuje albo zawierają zapisy, które nie powinny być zawarte w przyszłej Konstytucji. W tych projektach można znaleźć dosłownie wszystko, a z drugiej strony brakuje niekiedy rudymentarnych zapisów. Na przykład w jednym projekcie zabrakło nawet historycznej nazwy Polskiego Państwa: Rzeczpospolita itp.

Nowy projekt Konstytucji RP winien mieć szerokie poparcie społeczne. Wiemy, że ustawa zasadnicza to nie kartka na zakupy (choć również nad kartką na zakupy trzeba się pochylić i zastanowić).

Zakład Kultury Politycznej i Badan nad Demokracją Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie oraz ruch społeczno-polityczny JOW zainicjowali organizację ogólnopolskiej konferencji na temat nowelizacji Konstytucji RP w marcu 2021.

Marcowy termin nie jest przypadkiem – ma symboliczny charakter. 17 marca 2021 roku przypada setna rocznica uchwalenia Konstytucji Marcowej.

Coraz więcej organizacji , ruchów społeczno-politycznych i innych instytucji wyraża ogromne zainteresowanie ideą przeprowadzenia tej konferencji, która ma być i będzie początkiem szerokiej debaty na temat nowelizacji Konstytucji RP.

Istotne jest, jak w znowelizowanej ustawie zasadniczej powinien zostać ukonstytuowany wpływ obywateli na proces decyzyjny w państwie polskim? I tu otwiera się szansa na wprowadzenie do konstytucji zapisów dotyczących wiążącego referendum, jako decyzyjnej formy wyrażania woli obywateli i kontroli społecznej oraz praktyki inicjatywy obywatelskiej i weta obywatelskiego – generujących referendum.

Debata konstytucyjna nie będzie krótka, ponieważ powinna uwzględnić szeroką paletę propozycji, idei i rozwiązań prawnych od “lewa do prawa”.

Ale tak ma być – debata powinna być szeroka i kompletna, wiadomo bowiem, ze “co nagle to po diable”. Dobra ustawa zasadnicza to kompleksowy i ważny dokument o charakterze ogólnospołecznym i przede wszystkim narodowym. Siłą rzeczy, projekt przyszłej Konstytucji nie może być sformułowany tylko przez jedną partie polityczną lub jakieś ugrupowanie społeczne, nie wspominając już o projekcie jednoosobowego autorstwa. Konstytucja musi uwzględniać sprawy całego państwa i wszystkich obywateli. Poza tym, nowa Konstytucja, usprawniająca państwo i zapewniająca pomyślność obywatelom, powinna służyć przyszłości.

Projekt konstytucyjny powinien być na tyle dobry, aby miał szanse na akceptację społeczną w referendum konstytucyjnym, które stanowiłoby zakończenie procesu kreacji nowej ustawy zasadniczej.

Z tego powodu debata konstytucyjna jest konieczna i pożądana. Natomiast konferencja marcowa powinna być również szansą dla zaprezentowania już istniejących projektów i przedstawienia punktów widzenia ich autorów.

Już teraz zapraszam wszystkie ugrupowania, organizacje i osoby prywatne do zastanowienia się nad udziałem w konferencji marcowej i w debacie pokonferencyjnej. Konkretna data i dodatkowe informacje nt. konferencji podane zostaną początkiem 2021 roku.

Prof. Mirosław Matyja

17 thoughts on “Nowa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

  • 2 grudnia 2020 o 05:09
    Permalink

    Wyraz “konstytucja” piszemy małą literą. Wyjątek stanowi tu rzeczownik jako wyraz wielkiego szacunku wobec niego, ale chcąc zmian, przecież Pan jej nie szanuje.

    Chciałem w dalszym komentarzu napisać o tępym heblu, którym można najwyżej narobić szkód (zwłaszcza, gdy stolarz kieruje się emocjami), ale… chrzanić to. Jak będziecie ją zmieniać, to ja w tym czasie poszukam jakiegoś domku w Czechach. Tak na wszelki wypadek.

    Legiony toooooooo żołnierska nuuuta,
    Legiony toooooooo ofiarny stos,
    Legiony toooooooo żołnierska buuuta,
    Legiony toooooooo! straceńców los.

    Myyyyyyyy, Pierwsz …

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 05:10
    Permalink

    Dobre i mocne propozycje.

    Szczególnie, że stoi za nimi “Zakład Kultury Politycznej i Badan nad Demokracją Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie”.

    No i wspiera te pomysły “ruch społeczno-polityczny JOW”.

    Będzie się działo.

    Np. w Pcimiu, już myślą nad założeniem Filii Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie.

    A wiadomo kto tam jeszcze niedawno był Wójtem.

    Teraz to Potężny Pan Prezes Nad Polską Naftą i Gazem (częściowo jeszcze “ruskim”).

    Amen.

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 08:48
    Permalink

    Interesująca problematyka, ale to nie jest czas na zmianę konstytucji.

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 09:16
    Permalink

    Obecnie jest nam potrzebna przemiana moralna i egalitarna polityków oraz samego ludu, bo jeżeli jej nie będzie to każda propozycja Konstytucji będzie zrypana i utworzona w interesie jednej grupy społecznej.

    A już na pewno jakiś nic nie znaczący uniwersytet na obczyźnie nie będzie nam miejscowym Polakom ustawiał Konstytucji.

    Ponadto z wypowiedzi profesora bije hipokryzja, bo z jednej strony słusznie krytykuje istniejące projekty i rozprawia, że Konstytucja ma uwzględniać interesy całego narodu, a nie jednej grupy społecznej, czy politycznej a a drugiej strony proponuje JOW-y, czyli ukryte interesy burżuazji, która dzięki JOW-om mogłaby przejąć realną władzę w Polsce. A może leży to w interesie obcego kapitału, dlatego uniwersytet na obczyźnie się tym zajmuje? Wiadomo przecież jakie są powiązania kapitałowe między nową polską burżuazją a zachodnią i są to ponadnarodowe interesy kapitału, mające głęboko w poważaniu dobrostan społeczny i samych zwykłych Polaków.

    Już sobie wyobrażam ten projekt, który będzie zapewne uwzględniał tylko interesy Kościoła i burżuazji, zaś reszta będzie pozorowana. To ja już wolę wrócić do Konstytucji PRL z 1952 roku, bo to ona nadała Polakom najwięcej uprawnień, których wtedy nie znały Konstytucje państw zachodnich, a polski robotnik i chłop zyskali wreszcie podmiotowość.

    A więc co na to inteligencja z Kuźnicy? Może czas poświęcić jakieś “Zdanie” na ten temat, ale z perspektywy interesów ludu, a nie kapitału.

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 09:32
    Permalink

    Przykro to pisac, ale panu to juz całkie hhhhh z tym Zakładem Kultury Politycznej i Badan nad Demokracją Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie oraz ruchem społeczno-politycznym JOW zainicjowali organizację ogólnopolskiej konferencji na temat nowelizacji Konstytucji RP w marcu 2021. Znów nam obcy będa mieszać w Konstytucji, Polak to zawsze był ……

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 13:29
    Permalink

    Panie prof. Matyja, a na podstawie jakiego prawa “Zakład Kultury Politycznej i Badan nad Demokracją Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie oraz ruch społeczno-polityczny JOW” roszczą sobie prawo do zmiany, czy nowego definiowania Konstytucji Polakom ?

    – mam nadzieję, że odpowie mi Pan na to pytanie wyczerpująco…

    Odpowiedz
    • 2 grudnia 2020 o 18:17
      Permalink

      @Dojrzały
      W pełni się z Panem zgadzam, bo nic mnie tak nie irytuje, jak to, że emigracja próbuje nam urządzać Polskę. Niech się ten “Zakład Kultury Politycznej…” zajmie poprawianiem brytyjskiej konstytucji [jeżeli taką mają], a od naszego kraju “trzy” w bok. I do tego jeszcze te “JOW-y”, które ewidentnie mają posłużyć temu, aby tylko najbogatsi [ci którzy posłuchali ówczesnego premiera, że pierwszy milion należy ukraść?] mieli w naszym kraju władzę.

      Odpowiedz
    • 2 grudnia 2020 o 18:19
      Permalink

      @Dojrzały (2 grudnia 2020 o 13:29)
      A czy to ważne kto opracuje dobrą konstytucję?
      Przecież żadna z konstytucji opracowanych przez nas samych “nie zdała egzaminu”, a wspomniana przez Miecława konstytucja z 1952 miała ramy zgodne z ustaleniami ówczesnego hegemona.
      Może jednak byłoby lepiej, gdyby dobra konstytucja była opracowana przez kogokolwiek, niż miałaby być byle jaka, ale za to opracowana przez miejscowych nieudaczników, zmanipulowanych lub nawiedzonych.

      Odpowiedz
      • 2 grudnia 2020 o 21:26
        Permalink

        konstytucja nie ma żadnego szacunku ze strony Pis oraz żadnego praktycznego znaczenia. Pamiętam PiSiorów z 2006 roku: uważają (i słusznie) że najważniejsze są ustawy. A ja dodam – nawet nie, bo np jakie było umocowanie i działanie złodziejskiej komisji, co dała majątki kościołowi? Prawo nie funkcjonuje w tym kraju, naczelnik więzienia to prawo, wszelka egzekutywa to prawo. Sugerowanie konieczności zmiany konstytucji to zachęta do beznadziejnej, nikomu niepotrzebnej roboty, bo przecież ten naród nie jest żadnym suwerenem. Wyjście z założenia o “suwerenie” to śmieszny postulat nazwania zająca drapieżnikiem. Obecna konstytucja a i poprzednia nie były wykonywane i jak dotąd żaden obywatel nie może się na nią powołać.

        Odpowiedz
      • 2 grudnia 2020 o 21:44
        Permalink

        @Ali

        No a w jakich ramach miała być napisana Konstytucja z 1952 roku, jak nie socjalistycznych, a doświadczenia w tworzeniu tego systemu miał na świecie ten jeden jedyny kraj, który wyzwolił polski lud z feudalizmu, nazywany niesłusznie hegemonem. Przyjaciela który uratował ci doopę przed nazistowską totalną eksterminacją i chcącego pomóc ci w odbudowie kraju nie można nazywać hegemonem. Lud to zaakceptował i ziemię z reformy rolnej podarowaną przez komunistów oraz miejsca pracy w budowanych i znacjonalizowanych fabrykach przyjął, mimo, że to podobno było “kradzione” ze względu na świętą własność prywatną błogosławioną przez Kościół – więc dlaczego miałby nowych ram Konstytucji nie przyjąć, skoro ona gwarantowała temu ludowi daleko większy postęp i ochronę niż ta marcowa z 1921 roku?
        Do tej Konstytucji wprowadzono wiele praw zasadniczych nieznanych dotąd w krajach zachodnich, co było niezwykłym postępem cywilizacyjnym.
        A więc ta Konstytucja spełniała twoje kryterium i nie była tylko “opracowana przez miejscowych nieudaczników, zmanipulowanych lub nawiedzonych”. 🙂
        Miejscowe “jaśnie państwo” było zbyt chciwe i ciemne, aby stworzyć nowoczesną Konstytucję więc ktoś musiał wzorce narzucić. Ale zasadniczo projekt powstał dzięki polskim naukowcom. 🙂

        A lud i tak nie miał o tym zielonego pojęcia bo dopiero wychodził z analfabetyzmu, zaś “jaśnie państwu” włos się na głowie jeżył i oczy przecierali ze zdumienia jak to możliwe? Tym bardziej, że ten lud po kierownictwem światłej i najinteligentniejszej lewicowej szlachty i inteligencji zaczynał robić takie projekty i budować coś czego ich oczy nie widziały a umysły wąskie nie potrafiły sobie wyobrazić, żeby w szczerym polu miasto nowoczesne wybudować, miasto któremu nie dorastają do pięt aktualne projekty deweloperskie. O hutach i kopalniach, elektrowniach i stoczniach nie wspominając. 🙂

        Po drugie – “Przecież żadna z konstytucji opracowanych przez nas samych “nie zdała egzaminu”,” – niestety tu popełniasz błąd logiczny, podobnie jak większość niby prawników o politykach nie wspominając. Każda Konstytucja ma jakieś szczytne cele, ale trzeba je realizować. Jeżeli “elity” i politycy nie przestrzegają zasad Konstytucji i prawa stanowionego to oni nie zdają egzaminu, a nie sama Konstytucja. Nie można mieć pretensji do przepisów prawa, jeżeli ich się nie przestrzega a przede wszystkich brakuje konsekwencji w ich egzekwowaniu. Najcięższy przykład do wyguglania, że bogatego prawo nie obowiązuje:
        “Złamano prawo, ale wojewoda z PiS legalizuje gigantyczny zamek w Puszczy Noteckiej”.
        Gdyby nakazano tym …….(brak mi słów i same wulgaryzmy się cisną) rozebranie tego niby zamku i przywrócenia miejsca do stanu pierwotnego na ich koszt, a ich wszystkie aktywa na poczet tej egzekucji zatrzymano, to następny bogaty prymityw intelektualny dwa razy by się zastanowił, zanim by zniszczył kolejny rezerwat przyrody czy zabytek kultury.
        Wtedy moglibyśmy mówić o przestrzeganiu Konstytucji i egzekwowaniu przepisów prawa wydanych na jej podstawie i w zgodzie z nią.

        Nigdy żadna Konstytucja “nie zda egzaminu” jeżeli matoły i prymitywy społeczne będą ją łamać a potem pod pozorem jej rzekomego nie zdania egzaminu będą tworzyć nową.

        Obecna Konstytucja RP jest bardzo dobra, może tylko kilka przepisów wymagałoby doprecyzowania, np. aby Prezydent nie mógł ułaskawiać więcej swoich kumpli to należałoby dodać, że chodzi o skazanego prawomocnie, bo prawnicy od Prezydenta to jest ciemnota i praktycznie nie potrafią ogarnąć definicji prawniczych instytucji, sformułowań i wykładni prawa. No takim matołom trzeba faktycznie wiele przepisów Konstytucji doprecyzować, aby nie mieli już więcej wątpliwości oraz nie mogli ich łamać “falandyzując” prawo. Kto pamięta słynną “falandyzację” prawa, jako początek niszczenia praworządności w Polsce. Ja wtedy robiłem jakąś podyplomówkę i pamiętam jak się z tego śmiano, ale nikt się nie spodziewał, że po latach do władzy dojdzie PiS i zrobi totalny zamach na praworządność, przy którym dawna “falandyzacja” prawa to był mały pikuś. 🙂

        Z każdą następną Konstytucją będzie to samo – “nie zda egzaminu” bo kapitalizm niszczy wszystko, także prawo i praworządność. To może już lepiej obejść się bez Konstytucji jak Wielka Brytania i tyle. Ustanowić tylko wyższą izbę parlamentu dziedziczną dla “jaśnie państwa”, na wzór Izby Lordów w UK i będzie po kłopocie. To oni będą decydować co wolno ludowi i wtedy żaden profesorek emigracyjny ze szkółki niedzielnej nie odważy się podważać systemu jedynie słusznego. 🙂

        Odpowiedz
      • 3 grudnia 2020 o 12:10
        Permalink

        @Ali
        “A czy to ważne kto opracuje dobrą konstytucję?”…

        No cóż, przyjmując Pana “argumenty”, zadam Panu jedno pytanie, a mianowicie, co Pan rozumie pod terminem “DOBRA KONSTYTUCJA” ?

        “Dobra” dla polskich Obywateli na pewno nie będzie “dobrą” dla ich sąsiadów, a już tym bardziej, dla np. Chińczyków, Amerykanów, czy Izraelitów…
        – czy może chciałby Pan zlecić napisanie takiej np. japończykom, Rosjanom, czy innym Hindusom, czy Arabom ?

        P.s.
        – rozumiem, iż zasady współżycia w Pana domu, ustalają Państwu… sąsiedzi ?

        Odpowiedz
        • 3 grudnia 2020 o 18:46
          Permalink

          @Dojrzały (3 grudnia 2020 o 12:10)
          Cytat: “… co Pan rozumie pod terminem DOBRA KONSTYTUCJA?”
          Odpowiadam: “dobra”, to wolna od konotacji historycznych, a nawet bieżących, bo ukierunkowana na wyzwania przyszłości i tworząca fundament pod docelowy model zależności społecznych i organizacyjnych.

          Kolejny cytat: “Dobra dla polskich Obywateli na pewno nie będzie dobrą dla…” innych.
          Czyżby? To może każdy powiat powinien mieć własną konstytucję, bo w tym powiecie tak byłoby lepiej, a w innym odwrotnie.
          A tak na poważnie: przecież nowa konstytucja nie ma zadowolić wszystkich, bo nic z tego nie wyjdzie. Powinna natomiast wskazywać reguły realizacji wyzwań przyszłości (kilku podstawowych, do ustalenia), zamiast wdawać się w ideologiczne deklaracje.

          I ostatni cytat: “… zasady współżycia w Pana domu, ustalają Państwu… sąsiedzi?”.
          W pewnym sensie tak, bo w jakimś stopniu decyduje o tym prawo ustalane przez posłów, którzy (w ramach państwa) są moimi sąsiadami. Nie mogę w domu ustalić dyktatury, ani wprowadzić kultu jednostki, bo przyjdzie policja (a w niej też “sąsiedzi”) i zrobi ze mną porządek. 🙂
          Już od paru wieków nie ma “wolnoć Tomku w swoim domku” – jestem więc jakoby u siebie w domku zniewolony. Może sąsiedzi wymyślą mi lepsze zasady współżycia u mnie w domu, za co byłbym wdzięczny. Nie jestem alfą i omegą, a inni też myślą, niekiedy z lepszym skutkiem. 🙂

          Odpowiedz
          • 3 grudnia 2020 o 21:30
            Permalink

            @Ali
            ” bo ukierunkowana na wyzwania przyszłości i tworząca fundament pod docelowy model zależności społecznych i organizacyjnych”

            Chmmmm…, przynajmniej teoretycznie, to niezależnie od konstytucji, każda była tak tworzona…
            – Swiat i jego otoczenie prędko się zmieniają, oczywiste więc, że pewne rzeczy się dezaktualizują…

            Nie, moim zdaniem, konstytucji nie powinny tworzyć jakiekolwiek “plany rozwoju”, konstytucja powinna jedynie być podwaliną prawną obywateli danej społeczności…
            I powinna być WYRAźNA, tak, żeby nie było tu miejsca na dowolną interpretację…

            A że pewne jej części stały się przestarzałe, czy nieaktualne…?
            No cóż, jak na razie, nadal jesteśmy spójnym Społeczeństwem i tylko od nas zależy, jak ma wyglądać nasza konstytucja w przyszłości…
            – raczej nie “zlecałbym” tworzenia jej “obcym” (przecież przerabialiśmy to już kilkakrotnie w historii !)…

            Istotniejszą sprawą jest chyba, nie “nowa” konstytucja, a RZETELNE JEJ PRZESTRZEGANIE !

  • 2 grudnia 2020 o 16:22
    Permalink

    A co to takigo półdemokracja? a w nowej konstytucji bedzie załoźona jakaźto demokracja? liberalna – taka jak w Belgii – eee!! brrr!!! albo demokracja konzerwatywna – taka jak w Rosji – eee!!! brekeke!! a moźe bedzie demokracja ludowa – jako w Chinach – oooo!!! nieee!! nieładnie!!! To moźe demokracja zastepcza, parlamentarna, czy elitokracja i mediokracja, która sie teraz nasuwa wszedzie!!! Najlepsza konstytucja to… ustanowić niezmienne granice państwowe a potem “Wolność Tomku w swoim domku!”.

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 17:02
    Permalink

    Obawiam się, że wszelkie majstrowanie przy konstytucji odbędzie się na zasadzie umocnienia
    konserwatywno- bogoojczyźniano- klerykalnego nurtu.
    Taki mamy obecnie polityczny klimat.

    Nie ma takiej siły, by stworzyć inny.
    Lewica nie istnieje, ateiści są w mniejszości, racjonaliści zakrzyczani przez oszołomów, ideologów, maniaków i cwaniaków.
    Wszelkie autorytety zostały zniszczone w partyjnych walkach o koryto.

    Siły społeczne?
    Na jakiej bazie miałyby się opierać?
    Korposzczurów zainteresowanym spłatą kredytów i utrzymaniem pracy?

    Czarno to widzę….

    Odpowiedz
  • 2 grudnia 2020 o 17:52
    Permalink

    Do @Dojrzały:

    W dodatku Państwo na Emigracji mimo że nie płaci w Polsce podatków, to bierze udział w polskich wyborach. Takie mamy prawo, a nie wszystkie kraje ich pobytu, dbają o lojalność, tzn. zwalczanie podwójnego obywatelstwa.

    Bo to oznacza podwójną lojalność, co niesie kolizje podatkowe, ubezpieczeniowe oraz zagraża wszystkim, gdyby kraj pobytu emigranta – rozpoczął wobec Polski wrogie działania.

    Wobec powyższego, Polonusi idą dalej: skoro możemy głosować – to mamy wpływ na losy mieszkających w Polsce Polaków, zatem uszczęśliwimy ich NAPRAWĄ (chyba złej?) – Konstytucji.

    Taka Polska przypadłość.

    Dwa w jednym.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.