Paradygmat rozwoju

Nord Stream 2 – nowy rozdział w globalnym przekładańcu (2)

graf. red.

Czy da się wyjść z sytuacji z zachowaniem twarzy?

Będzie to trudne dla wszystkich stron, ponieważ Rosjanie i Niemcy nie mają innego wyboru, jak tylko dokończyć inwestycję. Co więcej z informacji przekazywanych przez stronę rosyjską, nie ma mowy o wstrzymaniu prac. Będą one kontynuowane, bez względu na to, jak chcą im zaszkodzić Amerykanie.

Z naszego punktu widzenia, najważniejszym jest uświadomienie sobie, że dla Amerykanów, to czy ten gazociąg powstanie, czy nie ma znaczenie tylko handlowe. Dlatego wycofają się z sankcji, jak tylko dostaną odpowiedni okup. Być może chodzi tylko o gaz, może także o inne koncesje handlowe, na których administracji pana Trumpa bardzo zależy? Tego nie jesteśmy w stanie dzisiaj ocenić, ale widać że oni umieją wykorzystywać politykę dla własnych celów gospodarczych.

Realnie bowiem ta sytuacja nikomu nie pasuje. Poza Warszawą, która nie rozumie konsekwencji i Kijowem, dla którego to jest na rękę, ponieważ pomimo deklarowanej wojny z Rosją – nikt tam nie ma niczego przeciw transferowaniu rosyjskiego gazu! Zachód traci na czasie, Rosja traci pieniądze, a gigantyczne złoża na północy czekają na eksploatację. W konsekwencji wszystko będzie kosztowało więcej, bo nie ma frajerów ani po jednym, ani drugim końcu gazociągu.

Zachodni politycy muszą poświęcić nieco czasu i energii na uświadomienie swoim wyborcom, jak niesłychanie ważne są kontakty z Federacją Rosyjską i jak fundamentalne dla unijnej gospodarki są dostawy rosyjskiej energii.

Jest czymś oczywistym, że w wyniku sankcji amerykańskich, Europa powinna nałożyć swoje sankcje na firmy amerykańskie. Skoro nie było problemu z nakładaniem sankcji na produkty pochodzące z Izraela, tylko dlatego bo uprawiają je niektóre Kibuce, to również nie powinno być problemów w zahamowaniu dostaw amerykańskiej modyfikowanej genetycznie żywności.

Nasza chata jest tym razem w samym centrum kłopotów

Nasz kraj ma fantastyczną okazję, żeby pokazać, jak jest pewnym, zaufanym i niesłychanie tanim – pośrednikiem w tranzycie. Otóż bowiem, nie ma już co marzyć o ułożeniu gazociągu przez Polskę i Białoruś – chociaż jak wiadomo to najlepsza trasa. Jednak, po tym jak przestaniemy kupować rosyjski gaz, pojawią się bardzo duże możliwości transferu gazu na Zachód, bo my go nie będziemy wykorzystywać. Wymaga to oczywiście pewnych inwestycji, jednak jest możliwe bez żadnego obciążenia i ryzyka strategicznego. Chyba, że stać nas na sytuację, w której importujemy maksymalnie drogi gaz z Norwegii, nieskończenie drogi i drożejący z USA oraz wspieramy państwo oskarżane o wspieranie terroryzmu – kupując gaz w Zatoce Perskiej, a równolegle – pozwolimy sprawnej infrastrukturze sobie rdzewieć?

Proszę nie mieć złudzeń, tutaj nie będzie żadnego pozytywnego rozwiązania. Nikt takiego nie oczekuje w Warszawie. Nas interesuje konfrontacja i maksymalizacja chaosu, uniemożliwiającego swobodę współpracy niemiecko(europejsko)-rosyjskiej. Chociaż uwaga – tylko na tym tracimy i to podwójnie i w każdym scenariuszu. Po pierwsze tracimy to, co mogliśmy zarabiać na tranzycie, gdyby gazociągi szły przez Polskę. Po drugie tracimy na ogólnym wzroście kosztów, wynikającym z podrożenia energii w Europie. Droższa energia dla niemieckiej gospodarki, oznacza że będą szukać oszczędności. Jest chyba jasnym do zrozumienia, że będą ich szukać wszędzie tam, gdzie decydują.

Być może za 100 lat będą istnieli jeszcze jacyś historycy piszący w języku polskim i odgrzebią nasz wielki znak zapytania dla realizowanej przez Warszawę polityki klina, ponieważ jakby ktoś nie zauważył – oto będziemy aktorem w wyzwaniu rzuconym narodom od Lizbony do Władywostoku z uwzględnieniem interesów i Rosji i Niemiec i uwaga – Chin. Oni wszyscy chcieliby po prostu współpracować, bez amerykańskich nacisków i płacenia haraczu w Dolarach. ZADAJMY PO RAZ KOLEJNY PYTANIE – CO DAJE NAM PRAWO DO PRZECIWSTAWIANIA SIĘ TEMU, SKĄD NIEMCY CZERPIĄ LUB GDZIE ROSJA TŁOCZY SWÓJ GAZ? Czy nasi politycy przedstawili nam możliwe i prawdopodobnie koszty bycia klinem? Czy nasi politycy przynajmniej przygotowali symulację możliwych zdarzeń, jakie można przewidzieć na zasadzie prostej predykcji? Czy Naród rozumie z jakim ryzykiem jest związana taka polityka? Może proste stwierdzenia pana Prezydenta Macrona o NATO pomogą w rozumieniu sytuacji? Może zapytajmy inaczej – co musi się wydarzyć, żebyśmy zrozumieli jak wielkim ryzykiem jest bycie przeszkodą dla bliskich potęg, przy mglistym i egzotycznym sojuszu z potęgą, która z tym regionem nie graniczy?

Co dalej?

Gazociąg będzie ułożony. W ostateczności zrobią to Rosjanie, przejmując potrzebne technologie. Jeżeli coś się nie uda, to wszyscy poniesiemy koszty środowiskowe amerykańskiego mieszania się w sprawy europejskie. Przy czym nie można się dziwić, że już od dawna zainteresowani przygotowywali się na ten scenariusz. Dlatego w praktyce sankcje okażą się bezskuteczne i czysto bezsensowne. Pozostaną po nich nowe wersje odniesień, szokujące dla relacji euro-atlantyckich. Niemcy będą antycypować możliwe amerykańskie sankcje na przyszłość. Oznacza to, że ten kraj będzie prowadził politykę – sprzeczną z polityką Stanów Zjednoczonych. Jest chyba zrozumiałym dla każdego, że prędzej czy później, będzie to oznaczać konfrontację.

Musimy się przygotować na sytuację, w której dążące do siebie Europa i Rosja, będą współdziałać przeciwko amerykańskiej presji. Sojusz tutaj jest czymś naturalnym i normalnym, tak jak to, że świeci słońce. Amerykanie potrzebują i Europy i Rosji, żeby przeciwstawić się Chinom, a to oznacza że to, co się w tej chwili dzieje, to jedynie amerykańska gra na podbicie stawki w grze. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.

9 komentarzy

  1. Puste rurociągi z Rosji, biegnące jak na razie przez Polskę to szansa dla zmniejszenia stepowienia kraju, tylko należy nimi IMPORTOWAĆ wodę z Rosji.

    O ile znam relacje, to się nie uda.

    Zaraz po upływie terminu obowiązującego kontraktu – rurociągi zostaną poddane PRZEGLĄDOM i REMONTOM.

    Tak jak ten ropociąg z Rosji do Możejek, w kilka dni po tym, jak tamtejszą rafinerię zakupił polski Orlen.

    Przecież Rosjanie mają komu sprzedawać swoje surowce energetyczne, a taki “kłopotliwy” dla nich klient, jak Banasiowa Republika Nadwiślańskiego Macondo – to PIKUŚ!

    Kogo obchodzą rdzewiejące rurociągi – nawet jeśli nie popłynie nimi woda do stepowiejącej Polski?

    No i Amen.

    A artykuł bardzo dobry – bo krótki.

    Sama prawda bez owijania w bawełnę.

    Może NS2 uratuje obietnica rozliczeń dostarczanego do Niemiec gazu w Dolarach?

    Przecież pierwsza dostawa skroplonego gazu do Gazoportu w Świnoujściu
    zawierała uzupełnienie gazem rosyjskim, bo amerykańskiego nie starczyło akurat w momencie ważnej PIERWSZEJ dostawy …

    Może się też tak stać, bo to w końcu są BIZNESY, że gazowce będą dostarczały TROCHĘ amerykańskiego gazu do punktu tłoczenia w Rosji i mimo podrożenia dostaw i rozliczania ich w Dolarach – wszyscy zachowają TWARZ – co nie jest bez znaczenia.

    My to w Nadwiślańskim Macondo zrozumiemy, bo to u nas, jeszcze w czasach PRL-u istniał przecież IMPORT WEWNĘTRZNY i Pewex-y ..

    Czyli wszystko jeszcze jest możliwe.

    Jak na razie to traci twarz Zaoceaniczne Mocarstwo, bo właśnie rozpada się promowany przez nich mit WOLNEGO HANDLU.

  2. . Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej. . Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej.. Głupia sprawa, że cenę za ich politykę mogą zapłacić kraje w Europie Środkowej. PROSZĘ TO POWIELIĆ 1 MLN RAZY!

  3. “Czy nasi politycy przedstawili nam możliwe i prawdopodobnie koszty bycia klinem? ”

    Nie, bo wygląda na to, że to nie są nasi politycy, tylko najemnicy i wykonawcy woli politycznej imperatora. Nie po to imperator kiedyś zapewniał “pomoc logistyczną i finansową” dla “demokratycznej” opozycji w Polsce, aby teraz mogła ona prowadzić własną politykę. Im wcześniej Polacy to zrozumieją tym lepiej, a jak nie zrozumieją, to za sto lat pewnie nie będzie już historyków piszących w języku polskim i zastanawiających się nad poziomem intelektualnym styropianu i kleru, co to postanowili zniszczyć własny kraj i naród w imię “świętej własności prywatnej” i “wolności” bez prawdziwej wolności.

  4. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Naszą rolą jest szkodzenie. Jak na ironię, po wielu latach, jesteśmy współczesną stonką rozgrywek.

    POLSKA…RZECZPOSPOLITA…STONKA

  5. Komentarz właściwie zbyteczny. Autor nie usiłował nawet zawoalować naszej rzeczywistości. Przedstawił fakty jak “krowie na rowie”. Na wiosnę nawet kijanki w polskich stawach zrozumieją dokąd współczesna Liga Morska i Kolonialna nas zaprowadziła. Wkrótce przekonamy się co warte były nasze “Sny o Potędze”.

  6. Szwajcarska firma dostała polecenie spowodowania jak największych strat bo właśnie oświadczyła ze rury zostały zrzucone na dno morza a statki już odpłynęły z Bałtyku. Teraz zaczną się arbitraże o odszkodowania (zgodnie z kontraktem) bo to niemożliwe aby tak cywilizowany kraj jak Szwajcaria mogla zdjąć “szalunki ze świeżo zabetonowanych podpór tak aby most mógł się szybko zawalić”.

  7. Sprawy wcale nie muszą wyglądać tak, jak się to teraz obserwuje, bo zakończenie może być raczej inne.
    Każda ze stron (USA, UE, Rosja) coś jednak musi stracić i zyskać, żeby wyjść z twarzą.
    Dla mnie nie ulega wątpliwości, że NS2 powstanie, bo jest UE (nie tylko RFN) bezwzględnie potrzebny. Jest to tylko kwestią czasu. Bez NS2 może się wysypać (nie od razu) cała polityka klimatyczna UE, a to może, w dalszej kolejności, zmarginalizować znaczenie UE.

    Na razie wygląda tak, że Rosja uznała decyzję sądu arbitrażowego (Arbitration Institute of the Stockholm Chamber of Commerce), i akceptuje zapłatę prawie 3 mld USD (to wraz z odsetkami) na rzecz Ukrainy – chodziło o anulowanie warunku “take or pay” i zrewidowanie formuły cenowej, chociaż zmiany te wcześniej odnosiły się do umów UE-Rosja.
    W kolejnych odsłonach będziemy świadkami amerykańskich korzyści za wycofanie się ze swoich sankcji. Zapewne zapewnią sobie gwarancję dostaw LNG do UE. Tak to mityczny “wolny rynek” nie działa, gdy w grę wchodzą interesy własne silniejszego.
    Póki co, mamy przerwę świąteczno-noworoczną, a potem (w kolejnej odsłonie) okaże się, że wygrali wszyscy. 🙂

  8. A ja zastanawiam się nad czymś innym.Dlaczego Rosja planując tak duże inwestycje w podmorskie rurociągi nie przygotowała sobie narzędzi do układania takich rurociągów,tylko trwoni fundusze i pozwala suto zarabiać zachodnim firmom.Dlaczego w obliczu tych sankcji,o których wiedzieliśmy wcześniej,odpowiednia jednostka nie przypłynęła na Bałtyk tylko sobie stoi w porcie na morzu Ochockim ? To takie rosyjskie,a zdenerwowany Putin pozwolił sobie tylko zaatakować słownie Polskę.Taa… jesteśmy Nadwiślańskim Macondo to czym jest Rosja ? Macondo do kwadratu.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.