Polityka

No, cóż… rządzi superwizor?

rgbstock.com Autor: COBRASoft (Sigurd Decroos)

Bywa! Różnie bywa proszę Państwa! Czasami dzieję się odwrotnie niż byśmy chcieli, co wówczas? Nie przyjmować nowej rzeczywistości do wiadomości? Czy też spiąć się i z uporem wyjść na nowe pozycje? Ile razy można przegrywać? Generalnie to wszystko nie ma znaczenia, bo przegrana się nie liczy. W polityce liczy się tylko i wyłącznie zwycięstwo. W naszym kraju społeczeństwo opowiedziało się za Prawem i Sprawiedliwością – to ta partia będzie teraz rządzić naszym krajem, jak wszystko wskazuje – samodzielnie. Można tylko gratulować wyniku, to wielki sukces całego obozu – i można dodać A TERAZ POCZEKAMY NA REALIZACJĘ OBIETNIC. Jednak to byłoby samobójstwo, albowiem na tym polega nasz tragizm, że lepiej byłoby dla państwa, gdyby zwycięska partia nie realizowała swoich zapowiedzi. Wyszło, jak wyszło – niektórzy mówią, że wyszło „szydło” z worka.

Pierwszy raz od czasów rządów PZPR w naszym kraju będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której jedna partia ma pełnie władzy w kraju. Prezydent oraz Parlament to bardzo, ale to naprawdę bardzo wiele. To oznacza przede wszystkim wielką odpowiedzialność. Oczywiście nowa władza będzie mogła się przez jakiś okres czasu zasłaniać stanem państwa odziedziczonym po starej władzy, jednak w praktyce od jutra – Naród przekieruje narzekanie pod szyld PiS-u i koalicjantów. Nadzieje wyborców są bardzo duże, ludzie – w tym przede wszystkim środowiska wiejskie, którym PiS zawdzięcza zwycięstwo uwierzyły w cześć socjalną ich programu. O ile dobrze można sięgnąć pamięcią, pan Kaczyński mówił coś o bilionie, czy też bilionie i czterystu miliardach środków łącznie na inwestycje. Mówił o mieszkaniach, mówił o 500 zł dla każdego drugiego dziecka, mówił i obniżeniu i zdywersyfikowaniu wieku emerytalnego. To wszystko będzie bardzo dużo kosztować.

Oto jest prawdziwy wynik Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, oto jak społeczeństwo oceniło osiem lat władzy tej koalicji. To powinno dać nam wszystkim do myślenia, zwłaszcza w postaci nowych partii, które jak wszystko na to wskazuje wejdą do Parlamentu. Przywództwo pani Kopacz okazało się porażką, koncepcją ściągania ludzi z partii przeciwnej okazała się błędna – nic nie pokona siły logotypu w naszej rzeczywistości politycznej. Jeżeli partia która rządziła przez osiem lat, w tym ze swoim prezydentem – potrafiła przegrać wszystko, bo i prezydenta i własną władzę, to taka partia wymaga głębokiego resetu. W zasadzie zbudowania od nowa, a to dużo więcej niż skasowanie lidera. Ponieważ ludzie tej partii przeważnie rządzą w samorządach, będziemy mieli teraz opozycję władzy samorządowej do władzy rządowej – to źle wróży państwu.

Czy pani Szydło sobie poradzi na stanowisku Prezesa Rady Ministrów, to się zobaczy, przy czym ta pani ma bardzo dobrą renomę, jako organizator. To samo w sobie to już znakomita rekomendacja. Szkoda tylko, że w jednej z debat ta pani spozycjonowała Rosję, jako przeciwnika. Nominacje na poszczególne resorty będą bardzo ciekawe. Chodzi przede wszystkim o gospodarkę i o sytuację międzynarodową, w tym przede wszystkim naszą pozycję w Unii Europejskiej. Miejmy nadzieję, że wystarczy już tylko jeden niezłomny, więcej takich nie trzeba – jednak patrząc na ławę z kadrami, nie można być optymistą. Grozi nam powrót do sprawowania władzy w kluczowych punktach przez osoby nie tylko niekompetentne, ale może się zdarzyć, że przede wszystkim nazwijmy to „myślące inaczej”.

Chyba tylko jedynym plusem tego, czego możemy się spodziewać, będzie usztywnienie linii rządu wobec szaleńczych pomysłów zasiedleńczych, jakie dochodzą do nas z Berlina. Poza tym, no cóż… Trzeba się będzie pogodzić z pewnymi okolicznościami i odrobiną zmiany retoryki, na nieco bardziej jedynie słuszną. Przy czym na pewno chyba jednak lepiej, że będą rządzić samodzielnie, ponieważ będziemy mieli do czynienia z bardzo jednoznacznym zdefiniowaniem odpowiedzialności. Prawo i Sprawiedliwość chciało władzy, to ją ma, a my mamy oczekiwania.

Czy bać się takiego stanu rzeczy? W istocie przecież nic się nie zmieniło, to nowa-stara władza, to nadal ci sami ludzie, druga strona tego samego medalu. Wychodząc z tych założeń, nie można oczekiwać cudów, ani jakichś nadzwyczajnych wygibasów. Jeżeli tylko nie popsują, to już będzie bardzo wiele, a trzeba zauważyć, że np. w kwestii polityki zagranicznej – nasza pozycja międzynarodowa jest zdegradowana.

Zobaczymy, czy mniejsze partie w ostatecznym rozliczeniu mandatów nie odbiorą Prawu i Sprawiedliwości bezwzględnej większości, wszystko jest możliwe – jak się przeliczą końcówki dzielnika. W każdej sytuacji, jest to wielkie zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości oraz partii koalicyjnych, władza należy teraz do nich, oni odpowiadają za państwo, zobaczymy, co osiągną i co uda się im zrobić na rzecz poprawy stanu spraw państwowych.

Ciekawi tylko sytuacja pana Jarosława Kaczyńskiego, który generalnie będzie kimś na kształt Naczelnika Państwa, z Prezydentem i Premierem – w pełni uznającymi jego autorytet. Niestety jest patologią naszej demokracji to, że możliwa jest taka sytuacja, w której superwizor będzie elementem nadrzędnym nad konstytucyjnymi organami władzy państwowej. Jeżeli ktoś z Państwa jeszcze nie zrozumiał, proszę spróbować podstawić pod słowo „superwizja” – słowo „autorytaryzm”. Właściwie „funkcjonalny autorytaryzm”, to znaczy taka rzeczywistość, w której jak w teatrze lalek będzie się działo na scenie, a za kulisami, będzie się działo jeszcze ciekawiej.

Gdyby liczba głosów po wejściu małych partii spadła po stronie PiS do poniżej 230 mandatów, to i tak nie zmieni sytuacji, albowiem w tym Sejmie PiS znajdzie koalicjanta od ręki. Jeżeli zsumuje się głosy prawicy i ludowców, to możliwe jest sięgnięcie po większość konstytucyjną i możemy być pewni, że to właśnie o nią najbardziej chodzi panu Kaczyńskiemu.

Przeraża to, że ludzi, którzy woleli ośmiorniczki, zastąpią ludzie, którzy prawdopodobnie myślą, żeby uczynić nasz kraj potężnym. O ile, bowiem przy wcinaniu przez nieudolną władzę ośmiorniczek dało się jakoś – mizernie i biednie, ale jednak żyć. To przy werblach marszowych i peanach na rzecz jedynie słusznej i jedynie prawdziwej, wręcz namaszczonej władzy – możemy być zmuszeni do maszerowania po mszy. Głupia sprawa, jeżeli się nie ma ani na mszę, ani na maszerowanie ochoty…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu: tutaj

16 komentarzy

  1. Joachim Brudziński

    Ciesze się, że mój ulubiony autor potrafi tak trafnie podsumować nową-starą rzeczywistość

  2. Świetny opis Krakauera!Stało się zgodnie z logiką wydarzeń.Czy będzie lepiej,wątpię!Daje im 2 lata.

  3. No cóż, teraz przed PiS-em wielkie zadanie. Wyciągnąć z pozostałych ugrupowań jeszcze 45 “szabli” aby uzyskać większość konstytucyjną. Dopiero to pozwoli Kaczyńskiemu i Macierewiczowi wyzwolić się z konstytucyjnych więzów. No i oczywiście “zmodernizować” konstytucję i ordynację wyborczą tak aby zapewnić samodzielne rządy na 5 kadencji. Po nich nie będzie już czym rządzić. No chyba że zdobędą się w swoim szaleństwie na sprowokowanie wybuchu III wojny światowej. Wtedy sprawy potoczą się dużo szybciej.

  4. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Dokładnie tak, to nieco więcej niż sufler – będzie miał władze nad ich umysłami, ale do czasu, ponieważ każda władza psuje człowieka

    • Coś mi się zdaje że to chyba (ogórki) szybko się psują,Pani komentarze jak zwykle są chybione!radzę zdjąc różowe okulary,czasy obecne to twarda rzeczywistośc jak w innych krajach,mądre rządy to liczenie się z opinią narodu!26 lat i co?!zmieniło się w kraju?Pauperyzacja społeczeństwa przekroczyła wszelkie normy!

      • W Niemczech nikt sie z narodem nie liczy, takze np.w Portugalii, w Hiszpani, it’d.nikt sie z narodem nie liczy…nie wiem, gdzie sie z narodem licza …licza sie Wall Street, Agencjami Rantingowi, to tak ale z narodem ? To nie znany mi blizej przypadek …

      • W poniedzialek 26.10’15 we francuskiej TV i raz jeszcze podczas powtorki tego samego programu “28 Minut” (program trws 40 minut, polityczno-spoleczny talk-show od pon. do piatku ) we wt.27.10’15 w “arte”TV mowiono, ze w Szwajcarii i w Polsce doszlo do b.mocnego zwrotu w prawo i ze typowe dla Polski i Szwajcarii jest , ze nie ma w tych panstwach kryzysu i bezrobocia (? ! ), i ,ze gospidarka swietnie w Polsce i Szwajcarii prosperuje i ze Polsce sie znakomicie ” fantastisch” / fantastycznie powodzi ….
        Komu ja mam wierzyc ? Redakcji OP i komentatorom czy publicznym francuskim i niemieckim mediom ?
        A propos, jeszcze nigdy przed tym, nie slyszalam, by Polske pod wzgledem gospodarczym i pod wzgledem zamoznosci porownywano ze Szwajcaria ….moze raczy mi ktos wyjasnic te radosne dzwieki ….a moze, uzywajac slownictwa jednego z komentatorow, ten wspomniany na poczatku przeze mnie program byl “lewacki”, czy “eurokomunistyczny” lub “gender”, czy jakos tak , no, ja sie na tym nie znam ….

      • @krolowa bona -Pyta “Komu ja mam wierzyć ?
        Odpowiadam – należy wierzyć mutacjom “Wolnej Europy” – wszak oni od zawsze posiadają monopol na prawdę i jedynie słuszne racje – ewentualnie sprawdzać i porównywać.
        A swoją drogą jak musi być “katastrofalnie”,
        pewnie nawet pod względem poziomu życia w Niemczech czy we Francji,jeśli wzorem(do naśladowania) staje się Polska.To jeszcze nic,
        dopiero teraz “rozwiniemy skrzydła” – pewnie wkrótce Szwajcarię pozostawimy “gdzieś tam”…
        wyrywając ostro do przodu – “Polak potrafi”.
        🙂

        Ps. A może komuś zależy, by strumień “nowych”
        kolonistów skierować nad Wisłę?

  5. KAZIMIERZ_Z_POZNANIA

    Nie chcieliście Tuska, to wam teraz Jarosław d. wybierze!

  6. NA TYM PORTALU NIE MA ZGODY NA ANTYSEMITYZM, PROSZĘ ZMIENIĆ STYL PISANIA ALBO POSZUKAĆ INNEGO MIEJSCA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  7. Tylko frajerzy czekają na obietnice ,tych ludzi .

  8. Ech, ta tęsknota za czymś co było,co jak pan Krakauer pisze, było zdegradowaniem naszej polityki zagranicznej, co było mizernym i biednym, ale życiem tolerowanym przez pożeraczy ośmiorniczek Naprawdę ?, boicie się spojrzeć do przodu ? Pan w starożytnym Imperium Rzymskim też tolerował swojego niewolnika, ba czasami go nawet kształcił. Słyszałem też że nagłe uzdrowienie inwalidy może mu zaszkodzić a nie pomóc.Wypłynęliśmy na szeroki przestwór oceanu.taką mam nadzieję. nadzieję też daje fakt że pan Krakauer dopatrzył się jednego plusa tej sytuacji, to taka jaskółka na wiosnę…. ?

  9. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Jest jeden plus wygranej przez PiS. Można się spodziewać, że media będą mówiły prawdę. Przypomnijcie sobie “najazdy” na PiS w dawnych latach. Media zacierają ręce i już wymyślają tytuły dla afer:-)

  10. Jeśli już na nic nie ma się ochoty,a zwłaszcza na maszerowanie czy to ‘na Wschód” czy tylko
    “na niby”,po Sumie z pochodniami – zawsze można POSIEDZIEĆ…
    Wedle powiedzenia “winien,nie winien – siedzieć powinien”! 🙁

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.