Polityka

Nigdy jeszcze USA nie upadły tak nisko na kolana przed Rosją jak teraz

 To, co się dzieje za wielką wodą jest fascynujące. Takiej kampanii wyborczej Ameryka jeszcze nie widziała, pomieszanie taniego populizmu z kwestiami wzniosłymi, grzebanie w brudach, abstrakcyjne sojusze, poparcie wyborcze dla kandydatów rozdzierające nie tylko kraj, ale także ich własne partie polityczne.

Jednym z bardzo interesujących wątków są ślady korespondencji elektronicznej pani Clinton, która piastując ważne stanowisko państwowe – Sekretarza Stanu, najdelikatniej mówiąc, bardzo elastycznie podchodziła do problemu rozgraniczenia poczty tajnej od zwykłej. To bardzo poważna sprawa, ponieważ tajną pocztę dyplomatyczną, wszystkie kraje traktują bardzo serio. W praktyce dla użytkownika końcowego jej interface nieco różni się od typowej poczty webowej, chociażby dlatego ponieważ ilość zabezpieczeń, jaka tam jest stosowana chociażby do autoryzacji powoduje, że wysłanie emaila, ot tak po prostu – spontanicznie jest o wiele trudniejsze, niż ze zwykłej komórki, czy banalne w przypadku komputera. Być może starsza już pani, nie chciała się uczyć obsługi nowego systemu i wybrała, to co miała skonfigurowane bezpośrednio. Błąd jest faktem, wiele z jej korespondencji przedostało się do domeny publicznej. Oczywiście nie wiadomo, co jest prawdziwe, a co jest już tylko i wyłącznie sprytną grą, tych którzy w takich sprawach widzą możliwości. Znaczna część korespondencji została przez panią Clinton utajniona i nie przekazała jej śledczym, chodzi o około 33 tys., emaili, które pani Clinton uznała za prywatne i rzekomo skasowała ze swojego prywatnego serwera. Uwaga – miała do tego pełne prawo, jako właścicielka serwera, po prostu tak zarządza swoimi danymi, jednakże w Internecie NIC NIE GINIE.

Sytuację wykorzystuje wizerunkowo pan Donald Trump, który w swoich wypowiedziach, wyraźnie zaznaczył, że jeżeli rosyjscy hakerzy przejęli te dane, tj. 33 tys., emaili, to On ma nadzieję, że je upublicznią. W jednej z wypowiedzi na konferencji prasowej oraz w mediach społecznościowych wypowiedział się w sposób jednoznaczny z życzeniem adresowanym do rosyjskich hakerów. Nie wskazywał oczywiście na państwo rosyjskie, tylko na grupy ludzi zajmujących się komputerami. Po jego wypowiedzi zrobił się rwetes, wielu Amerykanów i jeszcze więcej sojuszników Ameryki jest w szoku. Sam pan Barack Obama sugerował, że możliwe jest to, że Rosja próbuje wpłynąć na wynik wyborów w USA poprzez działania hakerów, jak również wyraźnie wskazał, że pan Władimir Putin woli Donalda Trumpa jako rządzącego w USA.

Amerykańskie tajne służby twierdzą, że niejaki Guccifer 2.0 – pod tym pseudonimem kryje się haker lub grupa hakerów, to agent rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Rzeczywiście taka osoba lub grupa osób publikuje wiele niesłychanie interesujących materiałów dotyczących szczegółów kuchni wyborczej Partii Demokratycznej i nie tylko. Jednakże twierdzenie, jakoby miała za tymi działaniami stać Federacja Rosyjska, bo pliki były formatowane na komputerze z rosyjskim systemem znaków i inne tego typu fantasmagorie, to tylko wyraz słabości amerykańskich służb specjalnych. Tymczasem sytuacja jest wybitnie skompromitowana, albowiem amerykański establishment w walce o władze poniżył się i padł na kolana przed nie zidentyfikowanymi rosyjskimi internautami! To jest coś niesamowitego, że informatykom z Rosji wystarczyła własna broń Ameryki, żeby ją pokonać. Przecież Internet ma rodowód wojskowy, powstał po to, żeby wojsko mogło się komunikować – nawet w wypadku świata post-apokaliptycznego.

Oczywiście istnieją dwie możliwości, co najmniej dwie. Po pierwsze rzeczywiście, ktoś w Rosji mógł zdobyć określone informacje dotyczące amerykańskiej kampanii wyborczej i pani Clinton oraz jej fundacji i innych działań. Ewentualnie, ze względu na jawną obiektywność pana Trumpa i otwartość na Rosję, ktoś chciał wystraszyć amerykańskich wyborców, rzekomym zaangażowaniem rosyjskiego państwa poprzez służby specjalne w amerykańską kampanię polityczną. Oba przypadki są dla Stanów Zjednoczonych trudne i jeżeli zostałyby udowodnione związki domniemanych hakerów z Federacją Rosyjską, to może później rzutować na stosunki obu mocarstw.

Proszę sobie jednak wyobrazić sytuację, że pan Andrzej Duda w trakcie kampanii wyborczej, apeluje do „rosyjskich hakerów” o ujawnienie tajnej korespondencji sztabu wyborczego i samego pana Bronisława Komorowskiego. Nie trzeba być wybitnym analitykiem, żeby zrozumieć, jakie skutki taki apel miałby w Polsce, o ile w ogóle byłby możliwy. Tymczasem w USA, które żyją sprawami Wikileaks i kolejnymi ciekawymi informacjami od pana Edwarda Snowdena, który znalazł azyl w Rosji – to może się składać w jakąś spójną całość. Zwłaszcza, że amerykańskie strachy i lęki przed Rosją (tzw. Sowietami) nie przeminęły wraz z zimną wojną.

Już sama sytuacja gry politycznej o jedną z najważniejszych stawek politycznych na świecie, w której dopuszcza się uprawdopodobnienie domniemania, żeby konkurencyjne mocarstwo mogło rozgrywać sytuacje wewnętrzną poprzez banalną publikację emaili, które każdy wywiad potrafi sfabrykować włącznie ze stylem semantyki języka używanego przez dorozumianych nadawców – to DOWÓD NA ABSOLUTNĄ NIEDOJRZAŁOŚĆ TYCH LUDZI. Nie wprowadza się bowiem takich elementów do gry, albowiem bez względu na to, co będzie opublikowane, dla części elektoratu, który wierzy lub nie ufa, informacje jakie się ukażą, nawet jak będą 1000 razy dementowane, będą nasieniem, które wyda swoje kiełki przy innej okazji.

Większego błędu Amerykanie nie mogli popełnić, w zasadzie podarowali rozstrzygnięcie w swoich wyborach prezydenckich na czerwonej i miękkiej poduszce pod progi Kremla, prosząc się wręcz o to, żeby pan Władimir Putin został dorozumianym rozstrzygającym.

Czy USA mogą upaść jeszcze bardziej? Jeżeli tak, a to jest prawdopodobne to może niech od razu odeślą walizkę z kodami startowymi do rakiet międzykontynentalnych na Kreml, chodzi przecież o zabezpieczenie dostępu do ich broni jądrowej, zanim w tym kraju pojawi się chaos. Ponieważ wszyscy zapomnieli, że tu Rosja – NIE MA ŻADNEGO INTERESU, ŻEBY MIESZAĆ, ponieważ z perspektywy Rosji im silniejsze Stany Zjednoczone, tym lepiej, albowiem USA nie są i nie będą nigdy dla Rosji realnym zagrożeniem. Chyba wszyscy zapomnieli o tym, że na Stany Zjednoczone czyha pewien smok, który ma bardzo wielu, wybitnych i nieskończenie zdolnych hakerów. Tylko niektórzy komentatorzy polityczni w USA wskazują na realne chińskie zagrożenie, słusznie twierdząc, że Rosja nie ma interesu w osłabianiu USA, ponieważ w średniej i długiej perspektywie czasowej – jest oczywistym, że dojdzie do konfliktu USA i Chin. Zwycięstwo którejkolwiek ze stron nie jest na rękę Rosji, natomiast wzajemne osłabienie się tych globalnych rywali, da Rosji pozycję porównywalną do tej, jaką ZSRR miał po pokonaniu hitlerowskich Niemiec. Rosja zawsze może być bowiem doskonałym aliantem, a przy tym kierownictwie państwowym – to po czyjej stronie się opowie, może wybrać sobie sama. Geopolityczne perspektywy dla Rosji, jeżeli tylko utrzyma jedność i jakość kierownictwa państwowego są w zasadzie nieograniczone. Za sto lat, nikt nie będzie wiedział kim był pan Obama, czy pan Trump, nie mówiąc nawet o pani Clinton. Natomiast nazwisko pana Władimira Putina będzie synonimem skuteczności w polityce dla kilku pokoleń.

Nigdy jeszcze USA nie upadły tak nisko na kolana przed Rosją jak teraz. To jest niesamowite, jak również to, że media mainstreamowe milczą – nabierają wody w usta, pokazują albo Papieża – jak akurat w Polsce, albo słoniki i wakacje i inne głupoty jak przeważnie na Zachodzie. Wraz z kolejnymi słowami pana Trumpa, obnaża się cała słabość i hipokryzja Ameryki, jako domku z trudno powiedzieć czego. Oni chcą przewodzić światu? Oni uważają się za wiodącą demokrację? To są wydarzenia niesamowite. Dzisiaj, gdyby stosowne czynniki w Federacji Rosyjskiej lub innym posiadającym wiarygodność kraju tego chciały, to zwykłą publikacją dowolnie spreparowanych treści, mogliby istotnie wpłynąć na proces wyborczy w USA. Wiele o tym kraju można było do tej pory powiedzieć wskazując jego słabości np. na tle społecznym, czy ekonomicznym. Jednak takiego obrotu sprawy – nikt się nie spodziewał, to jest coś niesłychanego. Co będzie dalej? Może banknot 1000 USD z panem Władimirem Putinem?

17 komentarzy

  1. Polskojęzyczni rządzący naszym krajem muszą sobie uświadomić, że na świecie dojdzie wymiany politycznych elit.
    Zwycięzcą całej serii wyborów prezydenckich i parlamentarnych do jakich niebawem dojdzie będzie… W W P. Wybory wygrają przedstawiciele prawicy, którzy już mają świetne kontakty z Kremlem albo robią wszystko by takie kontakty ustanowić…

  2. Widać gdzie są profesjonalne służby, gdzie duże pieniądze na nie wydawane – procentują.

    Liczy się skuteczność.

    Czy my się kiedyś tego nauczymy?

    • Moim zdaniem odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa. Nigdy – przy tych politykach. Niezależnie czy są z prawa, lewa, czy ze środka.

  3. Trzaskowski Sebastian

    Media głównego nurtu o tym piszą w kontekście jakiegoś drobnego incydentu wstydzą się przyznać jaki to ma charakter a wygląda dokładnie tak jak autor pisze

  4. Oj co to będzie co to będzie jeśli wygra Donald? A wczoraj Prezesunio nobilitował p.Merkel na nową kadencję twierdząc że to najlepszy wybór dla Polski,co on pił,lub co jarał.Mykoła co myślisz chyba nie zagryzał?

    • krolowa bona

      @wlodek
      O tym fenomenie reinkarnacji / przepotworzeniu / prezesa i jego ” romansie” z Merkel wspominal niejaki @abracadabra, ale komentator @wlodek zamiast posluchacco w trawie piszczy to sie tylko oburza, ……..a tu przed nami rozne, rozmaite niespodziewajki……jeszcze nie jednemu oko zbieleje…..

  5. Wrzucę łyżkę dziegciu do (rosyjskiej)”beczki miodu”…

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/28/co-sie-dzieje-w-rosji-28-07-2016/#comments

    • Drogi krzyku,po pierwsze Kudrin nie jest ministrem finansów,jest tylko Doradcą! decyzje podejmuje Putin,a jak wiesz decyzje są skuteczne!Daje im się wygadać a on i tak zrobi swoje.Od pewnego czasu podobną sytuację obserwuję na łamach O.P,z niesmakiem czytam komentarze abry ,potem następują nasze polemiki,a za jakiś czas jednoznaczny głos Krakauera.dzisiejsze artykuły dotyczące polskiej polityki zagranicznej i sytuacji światowego żandarma USA potwierdzają naszą pozycję, a szaman swoje bzdury dalej głosi.Chyba jednak prowokator nie liczący się z większością O.P,ale skoro płaci niech dalej plecie bzdury!

      • Najgorsze jest to że czytają nas Rosjanie,i to ludzie znający teksty Krakauera i je cenią, 3 razy pytano mnie Kto takoj abracadabra i kogo priedsawljajet?Szto mnie skazat?Nie normalnych u nas chwatajet!Kak i u was.Ale dlaczego chce doprowadzić do wojny z Chińczykami?Tego nie znaju,po prostu nie normalny.Krzyku,pomóż bo nienormalnoscią wszystkiego nie wytłumaczyż.

      • @Wlodek, dot. wpisu 21:15, abracadabra to raczej ktoś kto nie lubi Rosjan i Polaków a jaka nacja nie lubi, wiemy.

        Zmieniam temat i tu wtręt, co to jest obecne państwo Ukraina?, jak sama nazwa wskazuje – powstała na krańcach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na pola i stepy uciekali chłopi gnębieni przez szlachtę jak również osoby mające problemy z ówczesnym prawem zatem nie dziw się niektórym komentarzom.

  6. I teraz chodzi o to aby Rosja nie była idealnym aliantem Polska musi dozbroić armię aby bronić sąsiadów Rosji a raczej odstraszać Rosję przed atakiem na państwa bałtyckie i nie tylko bałtyckie i blokować ją także gospodarczo np. stając się hubem gazowym i naftowym rozprowadzając po regionie surowiec nierosyjski. Wtedy nie będziemy mieć problemu, że Rosja zdobędzie dobrą pozycję negocjacyjną i będzie targowała się z Pekinem i Waszyngtonem kosztem innych. Z drugiej strony otwarty konflikt Pekinu z Waszyngtonem jest niemożliwy. To byłby koniec życia na planecie. To raczej będą szachy typu np. kto komu skradnie wasala. Np. Chiny zdobędą wpływy w Turcji a Ameryka w zamian przekabaci na swoją stronę państwa BRICS. Zresztą to już od dawna ma miejsce. Chińczycy np. zdobyli silne wpływy w Pakistanie a amerykanie w Wietnamie. A tak na marginesie jeżeli rosyjscy hakerzy mają maile Clinton to pewnie Chińczycy maja je także. A znacznie większą kompromitacją Amerykanów było włamanie chińskich hakerów do systemu informatycznego amerykańskich koncernów zbrojeniowych. Dzięki temu Chińczycy uzyskali wiele ciekawych informacji na temat amerykańskiej super broni samolotu F 35. Ciekawe, że kilka lat później Chińczycy pokazali demonstrator swojego samolotu tego typu bardzo podobnego do F 35- J 31.

    • MON cher, zanim staniesz potęgą, hubem etcetera proponuję odstraszać wroga (Rosję) jak to robią aborygeni Australii – za pomocą tańca. To gwarantuje 100% neutralizację – wróg umrze ze śmiechu.
      Aby wzmocnić efekt dodatkowo można jeszcze śpiewać na melodię czastuszki. Powiedzmy tak:

      “С неба звездочка упала
      Прямо милому в штаны.
      Пусть бы все там разорвало –
      Лишь бы не было войны.”

      • krolowa bona

        Hey ! Komentatorze @Kamczatka
        Od ok.3 -4 wyszla na swiatlo dzienne szraszna afera, w australijskch wiezieniavh siedza glownie wlasnie ci rodowici mieszkancy Australii Aboriginos, byli poddaeani w tyvh wiezieniach straszliwym torturom…
        Min.przywiazywano ich kompletnie nago na oddawna nie uzywanych ” krzeslach elekrycznych, zakladano na twarz taki plastykowo-nylonowy “czepek kapielowy” z gumka zeby mieli wrazenie ze sie dusza i pozostawiano na godziny samych, krecono videofilmy z tych meczarni az ktod je wstawil do sieci..premier nic oczywiscie nie wie o tym, ani minister sprawiedliwosci….minister to tylko jakiegos pionka zwolnil a sam sobie siedzi na tronie i rzadzi….okropne rzeczy robia tym Aboriginos i to od zawsze …nawet rozne organizacje praw czlowieka mowily, ze trzeba tym Aboriginos dawac narkotyki dla usmierzenia bolu… . A przeciez nikt o Australii nie mial zlego mniemania choc od dawna trzeba takie miec , rasizm do n-tej potegi….. z tym tancem to troche nie pasuje …..

      • Eratta:.
        Od ok.3 – 4 dni wyszla na swiatlo dzienne straszna afera……

  7. To bardzo ważny tekst!

  8. Wladyk nic nie będzie, janki są jankami a Prezydent Putin musi być Putinem a Rosja musi być Rosją. Ja natomiast mam kilka ciekawych moim zdaniem spostrzeżeń i będę chciał się nimi podzielić m. in. z Tobą ale na razie się wyciszam słuchając przepięknej muzyki i pieśni podrzuconych przez
    Krzyka. Jestem zauroczony Anną German jak śpiewa zwłaszcza w j. rosyjskim. Natomiast, żeby nie pisać w OP językiem wulgarnym, słucham nadal muzyki i pieśni oraz rozważań Jabłonowskiego. Pyrsk.

  9. krolowa bona

    U wujka taka niska moralnosc, ze nawet nie kapuja, ze upadli na kolana.. te kampanie wyborcze, to jak zawody obrzucania sie borowina czy tam blotem, zabawa na 102….no ubaw po “pachi”….te E-maile” tej Bilowej Clintonowej to nic, zupelnie nic..ona przyjela od Wall Street, Bill Gate, Georga Sorosa, ruskich oligarchow i 100 innych finansowych rekinow 2 miliardy czy 2 billiony $ / juz mi sie te wysokosci kreca w glowie “darowizn” tj.lapowek niby na kampanie wyborcza a potem bedzie robic ustawy, ktoryvh gotowe teksty przyniosa jej ci darczyncy by ” splacic” te darowizny zarzucaja hej z uwagi na te darowizny najwiejsza korupcje / lapowkarstwo w skali swiatowej…ludzie zobaczcie sobie w necie info o prof.Harvardu Larry Lessing, ktory takie kampanie wyborcze jako czysta korupcje / lapowkarstwo wysoko krytykuje jako kompletne odejscie od demokracji ….

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

eighteen + 13 =