Polityka

Niezależność Rosji – bohatera pozytywnego

 Rosja od stuleci, bez względu na to pod czyją wodzą stanowi mocarstwo, mocarstwo na które ostrzyło i połamało sobie zęby wielu liderów. Na planach podbicia naszego wschodniego sąsiada przejechał się i Hitler i Napoleon Bonaparte. Przeliczyli się przywódcy koalicji antyhitlerowskiej, doprowadzając do zimnowojennego podziału świata. Co więcej nawet złudzenie, że pojedynek USA kontra Rosja (tak wiem, że przez kilkadziesiąt lat był to Związek Radziecki ale naród jest narodem) po zakończeniu zimnowojennego podziału świata został wygrany przez zachodnie mocarstwa jest bardzo złudny, wprawdzie pod wodzą Jelcyna w Rosji zapanował chaos, ale po przejęciu władzy przez Tandem Putin – Miedwiediew Rosja ustabilizowała się i powoli wraca na fotel niekwestionowanego mocarstwa.

Rosja, ma jedna przewagę nad każdym innym Państwem na świecie, jest realnie niezależna, może sobie pozwolić na każde działanie nawet takie, które tzw. społeczność międzynarodowa powita z oburzeniem. Ostatnio jednak po pomoc do Rosji zgłosił się człowiek, który rozbił w puch resztki złudzeń o „czystej” demokracji w USA. Edward Snowden, przylatując do Moskwy mógł być pewien jednego, to jedyne państwo na świecie, które nie zastosuje procedury ekstradycyjnej, ponieważ nikt nawet Barak Obama nie jest w stanie nakazać czegokolwiek Prezydentowi Władimirowi Putinowi. Stany pozwalają sobie przyjmować postawę światowego moralizatora, sumienia oraz wzorca demokracji a tymczasem ich demokracja sama mocno kuleje gdyż nigdzie tak bardzo jak w USA o zwycięstwie nie decydują gigantyczne pieniądze (fundusze na kampanie wyborcza podczas wyborów prezydenckich liczy się już w miliardach dolarów) i nigdzie władza tak bezpośrednio nie łączy się z realnymi przychodami. Ostatnia odmowa Prezydenta USA spotkania z Prezydentem Federacji Rosyjskiej obnaża totalną słabość naszego Północnoamerykańskiego sojusznika. Tam gdzie nie da się wysłać dronów, tam gdzie nie da się zastosować nacisku ekonomicznego Obama nic nie może. A polityka wprowadzania „na siłę” demokracji w rozumieniu amerykańskim okazała się totalnie nieskuteczna (północna Afryka, wcześniej Irak – to tylko ostatnie najświeższe przykłady).

Obecna sytuacja można powiedzieć, że spadła naszemu wschodniemu sąsiadowi jak gwiazdka z nieba, taki prezent to jak trafienie trzech 6 w lotto w kolejnych losowaniach. Po kilu wpadkach wizerunkowych np. z „Pussy Riots” (swoja drogą ciekaw jestem jednak, jak by zareagowali polscy katolicy, zwłaszcza Ci związani z pewnym radiem na podobny sposób ekspresji politycznej i społecznej wykonanej np. w bazylice w Licheniu) Władimir Putin pokazał, gdzie w dniu dzisiejszym jest Rosja, udzielając tego azylu (teoretycznie rocznego) przeprowadził dowód przez wskazanie, że Rosja wróciła na fotel światowego lidera. Lidera, który jest niezależny ekonomicznie, energetycznie ze stabilną sytuacją wewnętrzną.

Zarzuty, że stabilna sytuacja wewnętrzna jest wymuszana żelazną ręką władzy wprawdzie się pojawiają ale skoro jest to skuteczne to wara wszystkim od tego. To co się dzieje w Rosji ma akceptacje większości społeczeństwa – taki zastosowano model i jeśli akceptujemy fakt istnienia państw typu Arabia Saudyjska, Katar, Iran, ZEA czy na innym biegunie Izrael i USA z ich modelami państwowości, które z demokracją nie mają nic lub mają niewiele wspólnego to musimy zaakceptować skuteczną politykę wewnętrzna kreowaną w Federacji Rosyjskiej. Oczywiście po ludzku wszystkim łatwo nam się współczuje odsiadującym długoletnie wyroki w koloniach karnych ludziom związanych z biznesem ale tak naprawdę nikt z nas nie jest w stanie uczciwie osądzić czy wyroki nie są przypadkiem zasadne, bo czy komukolwiek z obrońców Chodorkowskiego przez usta by przeszedł protest gdyby podobny wyrok otrzymał Marcin P. Prezes Amber Gold, albo inny rodzimy aferowicz?

Rosja na arenie międzynarodowej nie ukrywa, że dba o swoje interesy – bo o czyje ma dbać? Rosja nie kreuje się na sumienie narodów – bo nie ma w tym żadnego interesu. Ale Rosja potrafi skutecznie powiedzieć nie. Jeśli administracja Obamy, postanowi wejść na kurs kolizyjny z Rosją to wynik tej kolizji będzie dla USA upokarzający. Jedynym wyjściem „z twarzą” dla Stanów z obecnej sytuacji, jest wzmożona współpraca i zrozumienie, ze demokracja w wersji „Made in USA” nie jest jedynym sposobem na politykę wewnętrzna i międzynarodowa a świecie.

One Comment

  1. Pax americana, kończy się, na szczęście,moze i dla samej USA.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 × five =