Społeczeństwo

Niewykorzystany potencjał „młodych emerytów” – zmarnowana szansa pokolenia „50+”

 Problem demograficzny warunkuje zdolność państwa do wypłat emerytur. Nasz system emerytalny opiera się na dzietności aktualnie aktywnych zawodowo pokoleń, jeżeli warunki mikroekonomiczne są ciężkie nie rodzą się dzieci – a to stymuluje kryzys. Z takim mechanizmem mamy do czynienia w Polsce od 22 lat transformacji. Podwyższenie kosztów życia, brak perspektyw na dorobienie się przynajmniej tego, co osiągnęło pokolenie rodziców i systemowa niewydolność mechanizmu ekonomicznego, w którym normalnie pracujący człowiek o przeciętnych zdolnościach, w przeciętnej pracy i za przeciętne dochody – pragnący żyć w przeciętnych warunkach jest skazany na bycie biednym pracującym. Dlatego nie można mieć pretensji do obecnego pokolenia 20-30 latków, że nie myślą o dzieciach, rodzinach, stabilizacji. Nie ma możliwości uzyskania stabilizacji w czasach tak niesłychanie turbulentnych. Nawet praca za granicą nie daje już szansy na sukces, albowiem dla przeciętnego Polaka wyjazd na zachód to kariera „na zmywaku”, to nie wszystkich satysfakcjonuje. Płacimy straszną cenę w zamian za koszta transformacji na żywym organizmie, pokolenie „50+” wygrało życie, niestety kosztem swoich dzieci.

Żeby jakoś zaradzić sytuacji – rząd wymyślił koncepcję zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz podwyższenia go do 67 lat. W praktyce oznacza to, że mniej osób dożyje do momentu otrzymania emerytury, a wszyscy będą tą emerytura pobierać krócej. Można to nazwać tylko jednym słowem: s………..o. Po prostu, nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie ma znaczenia opowiadanie bajek o zmianach demograficznych i technologicznych, które spowodują, że rynek pracy będzie chłonął 60 latków jak świeże bułeczki. Władza ma tak niski stopień zaufania społecznego, że nikt nie wierzy w to, że za 30 kilka lat otrzyma większą niż głodową emeryturę dzięki temu, że będzie pracował więcej. Raczej należy przygotować się na to, że jakieś 3-5 lat przed otrzymaniem emerytury zostanie się bez dochodów.

Rząd nie zrozumiał, że ludzi przeraża starość i bezradność, obecnie przeciętnemu Polakowi lub Polce, zmagającym się z idiotyzmami i niewygodą naszego systemu publicznego – dotrwać od poniedziałku do soboty! A co dopiero jeszcze dwa długie lata dłużej „ukradzione narodowi” przez rząd pana Donalda Tuska! To prawdziwy skandal, wyzysk i dehumanizacja – zwłaszcza w przypadku osób pracujących fizycznie.

Czy nie ma innej alternatywy? Co możemy zrobić, żeby w mitycznym 2050 roku utrzymać zdolność systemu do wypłacania emerytur i rent, a zarazem nie zadłużyć państwa ponad poziom umożliwiający jego stabilne funkcjonowanie, (czyli ponad poziom, na którym nikt nam nie pożyczy). Ekonomiści nie widzą innych rozwiązań, największe sławy polskiej ekonomii oceniają propozycję rządu, „67” jako doskonały pomysł – a dodatkowo postulują cały szereg innych reform wspierających. Niestety nikt lub prawie nikt nie mówi o możliwości urealnienia systemu, czyli wypłacania tylko takich emerytur, na jakie państwo stać – już obecnym emerytom (globalnie do poziomu składek), co ulżyłoby poziomowi zadłużenia i spowodowało, że na przyszłość też można by się zadłużać – tym razem nie na ekstra emerytury wedle stopy zastąpienia, powyżej 80% ale utrzymać poziom około 50% dla o wiele większej rzeszy emerytów w przyszłości.

Jakiekolwiek zmiany wymagają wprowadzenia rzeczywistej solidarności, to znaczy odebrania wszystkich przywilejów wszystkim. Co stoi na przeszkodzie, żeby specjalne systemy emerytalne – tak hojnie rozdawane przez państwo już od dzisiaj przysługiwały w momencie odejścia ze służby mundurowej, – ale były wypłacane dopiero od momentu uzyskania 65 roku życia przez uprawnionego? Jaka to by była kolosalna oszczędność dla systemu, gdyby nie musiał utrzymywać „młodych emerytów” – w stanie spoczynku wojskowych, policyjnych i prawniczych – przez 10-20 lat dłużej niż w rzeczywistości powinno się to im należeć. Dlaczego nasz system jest tak skrzywiony, że dopuszcza taki nonsens? Czy jesteśmy w stanie określić personalnie odpowiedzialnych za taką zaszłość i prawdziwy relikt PRLu? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zwolniony z wojska 50 latek jeszcze 15 lat popracował w realnej gospodarce – przecież można wykorzystać doświadczenie, wiedzę i często UNIKALNE umiejętności tych ludzi w wielu dziedzinach gospodarki – jak np. zabezpieczenie przeciwpowodziowe, porządek lokalny, obrona cywilna, biura projektowe (jak ktoś miał techniczne doświadczenie) i inne podobne setki zastosowań. Niestety państwo zupełnie nie dba o zwalnianych ze swojej służby! Żołnierz lub policjant – po zdjęciu munduru idzie do pracy „za ciecia” po parę złotych za godzinę, – co go zadowala, bo przecież ma emeryturę. Tym sposobem zepsuto zawód pracowników ochrony, zmarnowano potencjał dziesiątek tysięcy Polaków – zdolnych do stworzenia najlepszego systemu przeciwdziałania klęskom żywiołowym i obrony cywilnej/terytorialnej, jaki widział świat.

Przecież wypłacając żołnierzowi/policjantowi wcześniejszą emeryturę – tylko marnujemy te pieniądze – gdyby ci ludzie otrzymywali etaty zgodne z ich wiedzą i doświadczeniem w samorządach – z pewnością zdecydowanie podniosłoby to nasze zdolności do radzenia sobie z klęskami żywiołowymi, obroną przed zagrożeniami różnego typu a nawet podniosło zdolność militarną Polski – albowiem nawet 60 kilku letni mężczyzna nie odzwyczaił się nawyków nabytych przez lata w armii lub policji. Przeraża w jak głupi i idiotyczny sposób marnujemy potencjał, fundując tym ludziom frustrację na emeryturach.

Wystarczy tylko chcieć, a zawsze znajdzie się sposób i pomysł na to jak wykorzystać potencjał tkwiący w społeczeństwie. Niczego nie można marnować, zwłaszcza w kraju bez dzieci. Każde ręce do pracy są cenne. Można jedynie ubolewać, że obecny rząd nie jest wstanie dostrzec potencjału tkwiącego w „młodych emerytach”.

3 komentarze

  1. Mój znajomy, policjant, za 2 lata idzie na emeryturę, w wieku 35 lat. Przesiedział ten okres w większości za biurkiem, bądź patrolując ulice. Gdyby zobaczył bandytę, bandzior by szybko nogi zawinął, byle nie mieć na sumieniu zemdlałego przedstawiciela prawa;-) To jest sk….o.

  2. Bardzo ciekawy temat poruszył autor.
    Do tego ujął to LAPIDARNIE, gratulacje!

  3. Znakomity, mądry, komentarz Krakauera do obecnej sytuacji.
    Gratuluje i serdecznie pozdrawiam!
    Emil Zin

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.