Niestety wywołano wiodący temat zastępczy największego kalibru czyli aborcję

Niestety, bo to bardzo zła wiadomość, ale wywołano ponownie wiodący temat zastępczy i to największego kalibru, spośród całego szeregu innych spraw w naszym kraju, czyli aborcję. Nie ulega wątpliwości, że obowiązujący kompromis aborcyjny w kraju to w znacznej mierze fikcja, albowiem wystarczy przemieścić się za granicę i skorzystać ze standardowej medycznej usługi, bez filozofii, ryzyka i jakiegokolwiek ostracyzmu. Wystarczy mieć pieniądze zresztą nie jakieś wygórowane jeżeli chodzi o usługę – nazwijmy to w standardowych warunkach opieki medycznej. Oczywiście większość kobiet „załatwia” sprawę przy pomocy środków farmakologicznych (tzw. pigułka po), które zdaje się w naszym kraju przestają właśnie być dostępne. To wszystko, właśnie w powiązaniu z wywołaniem kwestii zmiany prawa w zakresie możliwości przerywania ciąży – powoduje naruszenie kompromisu aborcyjnego, a tym samym w rzeczywistości wrzuca nam się do obiegu publicznego temat zastępczy.

Nie ulega wątpliwości, że aborcja człowieka to zło i jako zło powinna być potępiona, albowiem jej istotą jest co najmniej powstrzymanie procesu rozwoju człowieka. Nie ma sensu się wdawać w dyskusję do którego miesiąca płód jest płodem a nie człowiekiem, ewentualnie nie ma sensu dyskutować o tym, że są poronienia naturalne, albo nawet po zapłodnieniu dochodzi do obumarcia płodu jak również zdarzają się inne znane medycynie przypadki. Mówimy o klasycznym zabiegu ginekologicznym (lub reakcji organizmu na środki farmakologiczne), którego istotą jest ingerencja w naturalny rozwój komórek ludzkich – do stanu, jaki znamy w momencie porodu. Właśnie w tym kontekście, zwłaszcza z punktu widzenia tego płodu – aborcja to zło i nie ma z czym dyskutować, chyba że ktoś chciałby być abordowanym płodem, ale to jest nielogiczne samo w sobie i zmienia dyskusję w abstrakcję.

Nie ulega również wątpliwości, że brzuch należy do Kobiety, która posiada go jako cześć składową swojego ciała. Również nie ulega wątpliwości, że brzuch (w szerokim rozumieniu tego słowa), jako element ciała Kobiety jest jej i tylko jej własnością, co więcej tylko Kobieta jako właścicielka swojego brzucha, może o nim decydować – co więcej może nim rozporządzać np. może sobie na nim namalować motylka pisakiem, jeżeli odczuwa taką potrzebę.

Istotą sporu aborcyjnego jest próba pogodzenia tych dwóch oczywistych faktów, z którymi się chyba każdy zgodzi? Oczywiście prawo dziecka do życia to kwestia równoważna, jak również prawo Ojca do decydowania o dobru dziecka poczętego – to wszystko są elementy, które trzeba uwzględnić przy ewentualnej dyskusji. W tej jaka się szykuje, niestety nic tego nie zapowiada.

Nasz narodowy problem polega mniej więcej na tym, że część społeczeństwa a za nim część elit uważa, że brzuch jak najbardziej jest własnością Kobiety, ale w przypadku przejścia procesu zapłodnienia, państwo – zbiorowość ma prawo wypowiadania się na temat sposobów postępowania z jego zawartością. W tym miejscu zaczynają się problemy, których nie da się przełamać w sposób błahy i banalny. Właśnie dlatego nasz dotychczasowy kompromis aborcyjny, chociaż niedoskonały – stanowił istotną wartość.

Obecnie w kraju w epoce szybko kroczącej dobrej zmiany, mamy przed nami cały katalog wyzwań i problemów. Nie ma czegoś takiego jak jakiś luz w sferze publicznej, który przynajmniej stworzyłby cień możliwości do zmieszczenia się z tak radykalną zmianą systemu, o jakiej od pewnego czasu mówi Episkopat pewnego Kościoła, jak również, którą popiera pani premier Beata Szydło. Chodzi o to, że ta sprawa jest gatunkowo tak ciężka, że ona nie przejdzie niezauważona.

Dlatego można podejrzewać, że ten niesłychanie ciążący na naszym życiu publicznym temat, wywołano nie przypadkowo. Na nim skupi się uwaga znacznej części opinii publicznej, nastąpi przysłonięcie problemu nie konstytucjonalności kwestii nawarstwionych wokół Trybunału Konstytucyjnego, jak również być może innych pomysłów dobrej zmiany na zmianę rzeczywistości, które póki co jeszcze nie znalazły swojego miejsca w katalogu tematów politycznych rządu. W konsekwencji – pójdzie znowu wiele pary w gwizdek, będzie spór tak ostry, że lepiej o nim w ogóle nie myśleć, a całość posłuży do zamaskowania innych kwestii, o których po prostu władza nie chce słyszeć wśród najważniejszych wydarzeń telewizyjnych przekazów informacyjnych.

Kwestia aborcji, ze względu na głęboki szacunek dla macierzyństwa kobiety, jak i dla życia ludzkiego, wymaga przede wszystkim spokoju. Tutaj nie powinno się podchodzić emocjonalnie, chociaż to prawie nie możliwe, w kraju gdzie większość podchodzi doktrynalnie – zgodnie z obowiązującym przekazem religijnym.

W obecnych warunkach nie da się znaleźć konsensusu dla rozpatrzeniu tej sprawy i koniecznej wokół niej dyskusji publicznej.

4 myśli na temat “Niestety wywołano wiodący temat zastępczy największego kalibru czyli aborcję

  • 1 kwietnia 2016 o 08:22
    Permalink

    Krakauerze,aborcja to wbrew poglądowi ,nie temat zastępczy,dotyczy wielu kobiet,jest świadectwem hipokryzji gdzie bogaty może wszystko,jak również mitem o świeckości naszego państwa i łamania sumień inaczej myślących! Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2016 o 14:53
      Permalink

      Przylaczam sie do slow zawartych w komentarzu @wlodek

      Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2016 o 17:03
    Permalink

    Już obecna ustawa antyaborcyjna obowiązująca w Polsce jest zbyt restrykcyjna (zasługa prezydenta dwóch kadencji) i dotyczy osób ubogich. Przede wszystkim powinny być powszechnie dostępne środki zapobiegające ciąży. We Francji, Holandii (nie wiem jak w Niemczech) są obowiązkowe badania prenatalne, dlaczego kolejni rządzący nie chcą pomóc rodzinom, opiekującym się niepełnosprawnymi. Można w nieskończoność jednak temat jest powszechnie znany.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.