Niektóre mendia nakręcają gospodarczą panikę – kreacja rzeczywistości

fot.red.

Niektóre mendia (tu i dalej w tekście nie ma błędu w tym słowie) nakręcają gospodarczą panikę. Pełno jest tytułów – krzyczących – o skutkach zamknięcia gospodarki na początkowy czas pandemii i wprowadzonych ograniczeń. Czytamy i słyszymy w wypowiedziach licznych „ekspertów”, że świat już nie będzie taki sam, że nie ma powrotu, koronawirus wszystko zmienia. Globalne łańcuchy zależności gospodarczej mają się załamać. Przemysł ma wrócić do Europy lub się z niej całkiem wynieść. W ogóle to USA idzie na wojnę gospodarczą z Chinami. Do tego jest jeszcze susza – lub powódź, albo nagły powrót mrozów – to dodatkowe argumenty tłumaczące zdaniem „ekspertów” – istotny wzrost cen żywności w gospodarce. Pojawiają się nawet „wrzutki” o grożących nam brakach żywności, bo nie ma kto zbierać plonów lub rolnicy zmniejszają pogłowie ptactwa lub innych smacznych zwierzaków.

W tym wszystkim jest trochę prawdy, ale nie o prawdę tutaj chodzi. To klasyczny przykład kreowania rzeczywistości i stanu pożądanego przez mendia, korzystające ze swojej uprzywilejowanej pozycji. W mediach rządzi skala. Proszę to zapamiętać – nie ważne, czy się dobrze pisze, czy źle, ważne – jaką ma się skalę dotarcia do odbiorców, jeżeli jest odpowiednio duża, to ma się rację, ponieważ tutaj działają prawa wielkich liczb i społecznej słuszności – wielu ludzi coś słyszało i uznaje, to ZA FRAGMENT RZECZYWISTOŚCI.

Życie po koronawirusie, będzie życiem z koronawirusem i licznymi ograniczeniami. Obecne działania rządzących, którzy siedzą ramię w ramię w kawiarni, a równolegle ich służby siłowe – wlepiają ludziom mandaty i grzywny za udział w demonstracji na wolnym powietrzu – nie są wiarygodne. To nie jest normalne, że pan premier z kolegami siedzi na kawie i jest to tłumaczone, że dystans społeczny to tylko zalecenie, a zarazem Policja karze ludzi niosących transparent po chodniku w Warszawie. Równolegle większość społeczeństwa nie nosi masek naciągniętych na nos lub w ogóle ich nie nosi, to jest uciążliwe. Nie ma dyscypliny społecznej, ponieważ zły przykład idzie z góry.

Gospodarka potrzebuje stabilności do działania, mieliśmy wyłączenie wielu branż, istne przystopowanie rzeczywistości. W tej chwili to wszystko powoli będzie się zbierało do życia. Niektóre branże rzeczywiście nie odrobią strat, bo to nie jest możliwe tam, gdzie przychody wynikają z procesów, które dzieją się w czasie. Czasu straconego w hotelarstwie, czy w branży rozrywkowej nie da się nadrobić. Co więcej, w niektórych rejonach kraju, gdzie np. bardzo ważne są przychody generalnie rozumianej branży turystycznej – będzie odczuwalny ogólny spadek koniunktury. Mamy w Polsce miasta uzależnione znacznie od turystyki – Kraków jest przykładem, który uzależnił swoją gospodarkę od modelu masowej, taniej turystyki przyjazdowej, która zniknęła i jej nie ma. Oznacza to poważne komplikacje dla całego szeregu podmiotów i ludzi oraz mniejsze wpływy podatkowe – jest mniejszy obrót w gospodarce.

Nie brakuje również dziwnych sygnałów makroekonomicznych. Agencje ratingowe straszą obniżaniem ratingu, co w sumie nie ma żadnego znaczenia, ponieważ załamanie ma charakter systemowy. Robienie ratingu w tych realiach mija się z celem i jest czystym imperializmem gospodarczym, mającym na celu szczucie na słabszych i lansowanie takich pomysłów jak np. wieczne obligacje, co publicznie robi pewien amerykański miliarder, m.in. węgierskiego pochodzenia.

Nasze ciała finansowe również nie zachwycają. Zmniejszenie stóp procentowych powoduje, że coś takiego jak lokata bankowa – nie ma żadnego sensu, poza samym przechowywaniem elektronicznego pieniądza w sposób bezpieczny dla właściciela. Nikt nie powiedział wprost jednak, że przy tak wysokiej inflacji, państwo w ten sposób – opodatkowuje posiadaczy oszczędności. A inflację napędza i będzie napędzało drukowanie pustego pieniądza przez państwo. Model jaki stworzono jest destrukcyjny – tak postępowały państwa III-ciego świata, drukując masowo swoje waluty i doprowadzając do hiperinflacji. Dzisiaj taką politykę prowadzi cały Zachód.

Ponieważ nakręcanie paniki dzieje się równolegle w wielu krajach, trzeba być wyjątkowo ostrożnym w odbieraniu komunikatów medialnych. Mendia krajowe to już w ogóle nadzwyczajny przypadek, co prawda wiele tłumaczy problem wyborów, które determinują treść naszego dialogu publicznego. Jednak właśnie dlatego trzeba być jeszcze bardziej ostrożnym i w percepcji i w ocenie. Proszę pamiętać, że to co „ONI” by chcieli, żebyśmy uznali ZA FRAGMENT RZECZYWISTOŚCI, wcale nią nie musi być. Może być kreowanym układem elementów, być może w celu – samo spełniającej się przepowiedni? Joseph Goebbels Reichsminister für Volksaufklärung und Propaganda, już kiedyś wyraźnie i jednoznacznie zdefiniował jak należy postępować z informacjami w przestrzeni publicznej… To nie straciło na aktualności…

6 myśli na temat “Niektóre mendia nakręcają gospodarczą panikę – kreacja rzeczywistości

  • 25 maja 2020 o 05:16
    Permalink

    Słuszny i ostrożny artykuł.

    Nie bierzmy na serio tego co podają “mendia”.

    Zalecam umiar i spokój.

    Odpowiedz
  • 25 maja 2020 o 05:56
    Permalink

    Dokładnie wmawiają nam rzeczy których nie ma.

    Odpowiedz
    • 25 maja 2020 o 19:08
      Permalink

      Problem tylko w tym, że większość nie potrafi tego dostrzec…

      Odpowiedz
  • 25 maja 2020 o 16:26
    Permalink

    90% “poliniaków” bierze za dobrą monetę, info. zasłyszane w tell-avizorni, czy innych polskojęzycznych szmatławcach. ZERO refleksji, czoło NIGDY nie zmarszczone za/dumką – zwłaszcza pośród lewicowych,
    “oświeconych”, postępowych jewropejczyków. ONI w TO wierzą – BO ‘napisano i powiedziano” Normalnie – MASAKRA. 🙂
    Pozwoliłem sobie na ‘wytłuszczenie” refleksji kom. o nicku “katabas”.
    “Dokładnie wmawiają nam rzeczy których nie ma.” Mnie nic nie sprzedadzą gonię lichwiarzy, oszustów i domokrążców, unikam jak zarazy łże-meNdiów… A, ciemny lud (dosłownie!) TO kupuje! Zgroza!

    Odpowiedz
    • 25 maja 2020 o 23:20
      Permalink

      „Niestety, ludzkość w 90% składa się z idiotów. Narzucili oni całej reszcie swój model cywilizacji” – Marek Oramus, pisarz, w:„Polska The Times”. Cyt. za: Przegląd nr 15/2020, s. 3.

      Odpowiedz
  • 26 maja 2020 o 22:04
    Permalink

    Niestety i bardzo dobrze ludzkość w 90 procentach nie składa się z idiotów tylko wręcz przeciwnie. Ci co uważają ludzkość za idiotów niech sami sobie odpowiedzą na pytanie kim oni są.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.