Nie róbcie z „kukizmu” – terroryzmu!

graf. red.Rozpoczęło się straszenie antysystemowym „kukizmem”, czyli jakimś dziwnym nowym stanem, z którym obecny establishment rządzący nie jest w stanie sobie poradzić umysłowo, którego nie rozumie, którego nie akceptuje i który postrzega jako zagrożenie – głównie dla swoich uprzywilejowanych pozycji, ale o tym głośno nie mówi.

„Kukizm” rzeczywiście nadchodzi, ale definiowanie go mniej więcej w taki sposób jak zrobił pewien pan profesor żyjący za publiczne pieniądze w pewnym banku to najdelikatniej mówiąc bezczelne chamstwo. Nie ma bowiem nic złego w tym, że pojawiła się w kraju grupa osób, oceniająca dotychczasowy establishment negatywnie i domagająca się oderwania jego przedstawicieli od bezpiecznych i sytych posadek, gdzie ośmiorniczki na maśle smakują wybornie, oczywiście za państwowe pieniądze. Jak bezczelnym człowiekiem trzeba być, żeby w ogóle ośmielić się definiować „kukizm” jako coś negatywnego, na zasadzie przyrównania zamiarów do anihilacji. Jednakże jeżeli tak establishment i to ten państwowy stawia sprawę, to dobrze, bo przynajmniej widać z kim mamy do czynienia. Można zadać pytanie, kto takiego człowieka powołał na tak ważne stanowisko, ale może nie trzeba, ponieważ ten pan nareszcie przestanie być prezydentem.

Ciekawą formułą straszenia społeczeństwa „kukizmem” jest czarnowidztwo w przedmiocie rentowności naszych papierów dłużnych. Podobno rynki mają antycypować ewentualne zmiany na naszej scenie politycznej, a to oznacza że wycena naszego długu będzie dla nas mniej korzystna i trzeba w związku z tym przygotować się do zwiększenia kosztów jego obsługi. Są to okoliczności obiektywne, na które władza nie ma wpływu w postaci dekretu, wycenia to rynek. Wszystko co można zrobić to ze strony przedstawicieli „kukizmu”, nie skąpić zapewnień o cywilizowanym wymiarze planowanych potencjalnie przemian, ze strony mediów wszelakich – nie pisać i nie powielać głupot, idiotyzmów i kretynizmów a ze strony polityków konkurencyjnych partii – nie robić z „kukizmu” – terroryzmu!

Niestety, wszystko na to wskazuje, że będzie wręcz odwrotnie, straszenie „kukizmem” będzie nabierało na sile i będzie dotyczyło coraz większej ilości sfer życia publicznego w naszym kraju. Oczywiście pomocne w tym będą usłużne media, dla których walka z „kukizmem”, to w zasadzie być albo nie być, gdyż właśnie na tworzeniu sztucznej rzeczywistości alternatywnej, dominująca większość wiodących redakcji oparła swój byt, a „kukizm” to realizm, to ludzie, to ulica.

Problem jest wielokrotnie złożony, ponieważ na pytanie czy „kukizm” jest propozycją rewolucji, należy odpowiedzieć, że byłoby dobrze, żeby nią był, ponieważ wtedy jedynie będzie autentyczny, pełny i zdolny do zmiany stosunków. Jednak nie bardzo wiadomo kto, jak i na jakich warunkach – przeciwko komu dokładnie, miałby tą rewolucję przeprowadzić i to jest najsłabsza strona „kukizmu”. Sama propozycja JOW-ów, nie ma większego sensu, pragmatyzm wymaga nie tylko, żeby się z niej umiejętnie wycofać, ale przede wszystkim pójść dalej – tam gdzie jest centrum zła, czyli do samej zasady tworzenia list kandydatów. Zatem chodzi o to, żeby dokonać ewolucji systemu, nawet bardzo głębokiej, ale ma być to ewolucja, na zasadach i z poszanowaniem praw nabytych i uprawnień wszelakich, tak żeby system się nie zawalił, tylko zmodyfikował. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ideę JOW-ów zastąpić propozycją otwartych list partyjnych tj. obowiązku wpisywania na nie, każdego kto się zgłosi, uzyskując poparcie danej partii i zbierze określoną ilość podpisów pod swoim nazwiskiem. Ilość podpisów z poparciem może decydować o miejscu na liście. Żeby uzdrowić ordynację, można wprowadzić osobną listę kandydatów „poza blokowych”, w każdym okręgu. Byłoby to nic innego jak znana z dawnych czasów lista krajowa, na którą się głosowało i wszystkim to odpowiadało – wielkie nazwiska polityczne, nie blokowały w okręgach miejsca lokalnym działaczom. Dzisiaj, po prostu w każdym okręgu przyjmowano by zgłoszenia na taką samą listę – każdego kto się zgłosi i przedstawi wymaganą ilość podpisów. O miejscu na liście decydowałaby ilość podpisów, a w razie ich równowagi – losowanie. Państwowa Komisja Wyborcza miałaby więcej pracy, ale nie ma w tym nic złego. Tego typu listy poza blokowe, w stopniu wystarczającym rozładowałyby przewagę partii politycznych i siłę ich liderów. System dalej by działał, tak jak działa, ale działacze musieliby się natrudzić ze zbieraniem podpisów, a jak ktoś nie dogadałby się w partii mógłby startować właśnie z listy poza blokowej, którą możemy nazywać listą społeczną. Przydział głosów byłby taki jak w metodzie d`Hondta, różnica taka, że lista kandydatów poza blokowych – społecznych, uczestniczyłaby na równych prawach i była równolegle liczona przy rozdziale mandatów. Proste, automatyczne, demokratyczne i zapewniające ciągłość systemu na zrozumiałych zasadach bez rewolucji.

Tymczasem pan Paweł Kukiz mógłby założyć sobie wideo blog na popularnym serwisie wideo i na nim, codziennie komentować sytuację polityczną w kraju, tak żeby od razu rozprawiać się z idiotami, którzy chcą zrobić z niego politycznego terrorystę. Niestety – kłamstwo powtarzane wielokrotnie zaczyna żyć własnym życiem. Nie da się zwyciężyć z systemem posługując się jego metodami, ale to nie znaczy, że trzeba te metody odpuścić. Ten błąd popełniła pani Ogórek, ze zrozumiałym rezultatem, chociaż w świetle jej wyjaśnień nie za bardzo miała inne opcje.

19 komentarzy do “Nie róbcie z „kukizmu” – terroryzmu!

  • 28 maja 2015 o 04:58
    Permalink

    Tak, to nie ulega wątpliwości że pan Kukiz będzie oblewany fekaliami i wyszydzany. Niestety taki los społeczników którzy sprzeciwili się systemowi.

    Odpowiedz
  • 28 maja 2015 o 09:51
    Permalink

    No cóż. I PiS i PO skompromitowały się przed społeczeństwem. Cóż więc czeka partie, które utraciły swoją ideowość i stały się grupami wąsko pojmowanego własnego interesu? Powtórzę za Orwellem: “ewaporacja”. Coraz więcej wyborców nie chce w znów mniejszego zła. TR, PSL o SLD są już w stanie uwiądu . Powstało więc miejsce dla nowych partii. Ruch Kukiza jest pierwszą z nich. Aż ciśnie się na usta piękny wiersz A. Asnyka. Pozwólcie Czytelnicy, że Wam go przypomnę:

    “Daremne żale – próżny trud,
    Bezsilne złorzeczenia!
    Przeżytych kształtów żaden cud
    Nie wróci do istnienia.

    Świat wam nie odda, idąc wstecz,
    Znikomych mar szeregu –
    Nie zdoła ogień ani miecz
    Powstrzymać myśli w biegu.

    Trzeba z żywymi naprzód iść,
    Po życie sięgać nowe…
    A nie w uwiędłych laurów liść
    Z uporem stroić głowę.

    Wy nie cofniecie życia fal!
    Nic skargi nie pomogą –
    Bezsilne gniewy, próżny żal!
    Świat pójdzie swoją drogą.

    Odpowiedz
    • 28 maja 2015 o 11:51
      Permalink

      Chyba domyślam się któż to ukrywa lico pod maską
      anonimowości… 🙂

      Na trop naprowadza cytowana treść wiersza, z którym
      ostatnimi czasy “gdzieś” miałem spotkanie.
      Czyż nie warto odkryć przyłbicę?
      🙂

      Odpowiedz
      • 28 maja 2015 o 21:36
        Permalink

        Coś chyba źle wysyłam, bo wrzuca mi “Anomim” zamiast mojego stałego Pozorovatel. Pozdrawiam.

        Odpowiedz
    • 28 maja 2015 o 17:02
      Permalink

      Dziękuję za przypomnienie wiersza Adama Asnyka, całkowicie się zgadzam “świat pójdzie swoją drogą”

      Odpowiedz
    • 29 maja 2015 o 17:38
      Permalink

      Hey!!!
      Co to znowu za komentator “@Anonim” ?
      Prosze sie raz jeszcze zameldowac, bo sluzby specialne zaatakowaly OP i kasuja pseudonymi komentatorow, by nas tu wnerwiac i zniechecac. do wszystkiego i analiz historycznych…

      SZANOWNA PANI TO NIE SĄ ŻADNE DZIAŁANIA Z ZEWNĄTRZ, NASZ SYSTEM UMIERA. POTRZEBUJEMY WSPARCIA NA PRACE INFORMATYCZNE, POTRZEBNA JEST KAŻDA POMOC. z GÓRY DZIĘKUJEMY. w NAJBLIŻSZYCH DNIACH UKAŻE SIĘ APEL. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 29 maja 2015 o 18:00
        Permalink

        Nawoluje wiec do akcji ratunkowej, kazdy z nas przynajmniej 1 zl , innaczej skonamy kolektywnie i nic po nas nie zostanie ! A przeciez “nic o nad bez nas” !!! A wiec do dziela !!!
        Nam tez inny pomysl finansowania OP , zwroce sie niebawem do redakcji.., ale to spiewka przyszlisci, na informatyka konieczna jest pomoc natychmiastowa ….

        Odpowiedz
      • 29 maja 2015 o 21:35
        Permalink

        @krolowa bona
        Miast łowić anonimowych, “krolowa…” winna
        czytać treści kom.- podpowiadam.
        @Pozorovatel 28maja 21:36 “Pacz” wyżej. 🙂

        Odpowiedz
      • 30 maja 2015 o 02:29
        Permalink

        “@krzyk58”,29.05’2015 21:35
        dzieki, dzieki “krolowa” przeczytala komentarz-wyjasnienie “@Pozorovatel”, ale musza sie wszyscy mobilizowac i sprawdzac czy nie skasowany zostal pseudonim, bo jak wspomina WEB.JOZ. system informatyczny OP”sypie sie” w gruzy….ja tu troche jako”porzadkowa”, bo WEB.JOZ. stracil humor, takie problemy a funduszy brak ….

        TAK TO JEST POWAŻNY PROBLEM, JEŻELI NIE ZNAJDZIEMY FINANSOWANIA – MOŻEMY BYĆ ZMUSZENI DO OGRANICZENIA UŻYTECZNOŚCI SERWISU. POZDRAWIAM WEB JÓZ.

        Odpowiedz
    • 29 maja 2015 o 17:42
      Permalink

      Wywod “@Anonim’ popieram, przepiekny i b. madry wiersz A.Asnyka takze dedykuje wszystkim, mi towarzyszy ten wiersz od zawsze i pomaga klarownie ujac mysli w chwilach waznych i w desperacji …

      Odpowiedz
  • 28 maja 2015 o 10:25
    Permalink

    Nie stało się nic nadzwyczajnego w obozie władzy,delikatne
    przestawienie fotela, czynią to sami swoi,zmiany będą pozorowane, tak zmieniać, by nie zmienić nic.
    Idzie głównie o to by WYKLUCZENI , czyli tak “na oko”,
    z 60% Narodu – nie było w stanie zorganizować
    struktur i wyłonić autentycznych reprezentantów.
    “Kukińszczyzna”… owszem popierający wyrażają słuszne
    niezadowolenie, jednak para pójdzie w gwizdek,czyli
    wzmocni układ rządzący,zmniejszając szanse autentycznie
    rysującej się opozycji systemowej – której na imię
    ” ZMIANA”!

    I to jest główny cel układu rządzącego,taką, przypisaną
    rolę na najbliższy okres ma do wykonania “Kukińszczyzna”.

    Ps. Kukiz będzie wiarygodny, gdy wspólnie ze ‘ZMIANĄ”
    zewrą szeregi, jako alternatywa dla układu rządzącego Polską.
    Czy taki alians niezadowolonych jest możliwy??

    To będzie(byłby) test na wiarygodność.

    Odpowiedz
    • 30 maja 2015 o 02:35
      Permalink

      Tez mi sie tak wydaje: Kukiz &”Zmiana” jako koalicja niezadowolonych i test na wiarygodnosc !!!

      Odpowiedz
  • 28 maja 2015 o 15:29
    Permalink

    Zarzut dla pana Kukiza śpiewania piosenki o księdzu proboszczu i jednocześnie przyznawania się do bycia chrześcijaninem brzmi trochę zabawnie. Co ma wspólnego krytyka opilstwa i chciwości kleru z wiarą w Boga?

    Odpowiedz
  • 28 maja 2015 o 16:20
    Permalink

    Ciężko będzie “odspawać” p. Kukiza i jego zwolenników od idei JOW. Może DWUMANDATOWE Okręgi Wyborcze?
    Jeden zdobywany metodą dotychczasową, z pewnymi modyfikacjami o listy społeczne (powyżej 100 000 podpisów), a drugi – jak w “czystym” JOW?
    Coś z tym trzeba zrobić, żeby ruszyć beton PO-PiS w Polsce.

    Odpowiedz
    • 30 maja 2015 o 02:41
      Permalink

      No wlasnie, zeby ruszyc beton ….!
      Ludzie pamietajcie, ze dinozaury byly wielkie i tez wymarly … analogicznie podobny bieg zdarzen moze dotyczyc raptem PO i PiS …

      Odpowiedz
  • 28 maja 2015 o 17:39
    Permalink

    Mój punkt widzenia, pan Kukiz jest mi znany z piosenki/utworu “..Ksiądz proboszcz już się zbliża, już puka do mych drzwi..” następnie światopogląd pana Kukiza zmienił się o 180 stopni, nie mam zamiaru wylewać na pana Kukiza wiader “źródlanej wody” ale tym bardziej nie widzę powodu aby miał moje poparcie. Nie popieram żadnych radykałów, cenię umiarkowanie, to moje dywagacje a świat i tak pójdzie swoją drogą – słowa klasyka.

    Odpowiedz
    • 29 maja 2015 o 17:52
      Permalink

      Radykalne sily ksztaltuja b rzeczywistosc, gdyz z przestrachu przed takim radykalnym obrotem rzeczy powstaje antyteza do tego radykalizmu, czesto ta antyteza jest radykalna , z tych tez i antytez powstaje (wywazona) synteza, umiarkowana wlasnie …tak dziala dialektyka , czyli teoria rozwoju spoleczenstw, wiec mysle , ze ten pan K. ma swoje istotne miejsce w politycznym pejzazu i prowadzi do umiarkowanych zmian …

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.