Nie możemy zapominać że trwa kampania wyborcza – odrzućmy tematy zastępcze

Nie możemy zapominać, że w kraju trwa kampania wyborcza, dlatego odrzućmy tematy zastępcze, które media próbują nam narzucić dla zamaskowania porażki programowej wiodących partii politycznych na naszej scenie politycznej.

W ostatni weekend mieliśmy w kraju konwencje wyborcze największych partii. Padły na nich bardzo istotne deklaracje programowe, zarówno ze strony dążącej do władzy opozycji jak i próbującej chyba już przegrać z honorem opcji rządzącej. W szczególności propozycja partii rządzącej wzbudziła zainteresowanie komentatorów sceny politycznej, ponieważ nie wiadomo tak naprawdę, o co w niej chodziło? Poza tym im bardziej dziennikarze drążą ten problem tym bardziej prominentni przedstawiciele partii i rządu plączą się w wyjaśnieniach, może z wyjątkiem super kompetentnego pana ministra Szczurka – rzeczywiście znającego się na finansach. Generalnie jednak propozycje PO, bardziej są na papierze i bardziej odnoszą się do stanu przyszłego – nie ma tam nic konkretnego, co chcieliby zrobić po wygranych wyborach.

W przeciwieństwie do PO, Prawo i Sprawiedliwość prowadzi kampanię totalną, naprawdę dobrze to robią. Mamy spójność przekazu na każdym poziomie – zmniejszenie wieku emerytalnego, 500 zł na każde drugie dziecko itd., wiele innych pomysłów, które bez względu na to jak demolują finanse publiczne – podobają się znacznej części ludzi, albowiem przeciętnej kobiecie, która ma troje dzieci w Polsce B, po 500 zł na każde dziecko – jak jest biedna, to wręcz niewyobrażalna kwota, często przekraczająca miesięczne dochody! Mówimy o realnych pieniądzach. Co prawda z zapewnień PiS nie wynika, czy to brutto, czy netto, ale to już tak naprawdę nie będzie miało znaczenia – poza wizerunkowym. Skutecznie powtarzają przekaz i odnoszą w tym sukces. Ludzie już wiedzą w największych dziurach i w blokowiskach wielkich miast, że „Kaczyński chce dać po 500 na każde dziecko”. Nie ma znaczenia, co to ma wspólnego z prawdą i nie będzie się liczyło, to co będzie w praktyce realizowane. Liczy się to, że w wariancie propagandowym to mistrzostwo świata. Naprawdę wielki szacunek. Uwaga – nie ma znaczenia, że to myślenie wbrew interesowi państwa, ponieważ nie możemy się bardziej zadłużać. Liczy się tylko władza, wszystko dla jej zdobycia jest usprawiedliwione i ma sens. Zwycięzcy nikt nie rozlicza, zawsze będą mogli powiedzieć po przejęciu władzy, że stan państwa jest o wiele gorszy niż się spodziewali i muszą zawiesić realizację programu dla oszczędności i ratowania państwa.

Tymczasem jednak poza dyskusją polityczną, mieliśmy już próby wrzucenia kilku tematów zastępczych. Najbardziej bolesnym była próba odgrzania sporu aborcyjnego. Jedynie dzięki temu, że Kościół się za bardzo nie włączył, to wyciszono. Przy czym uwaga – proszę sobie rozważyć we własnym zaciszu pomiędzy uszami, w czyim interesie dzisiaj było tak naprawdę rozpalenie afery wokoło aborcji? Jaka partia zyskałaby w sondażach, gdyby inna partia musiała opowiedzieć się za wartościami, które są jej wykładnikiem? To bardzo ważne, żeby w tym kontekście oceniać naszą scenę polityczną, tu nie ma czarnego i białego, złego i dobrego. Obie główne strony są równie zdeterminowane, proszę pamiętać gra toczy się o stawkę max. Tu nie ma i nie może być przypadków.

Druga sprawa, – z wielu ale taka na jaką warto zwrócić uwagę, to działania nazwijmy to antykorupcyjne wokół jednej z partii interesu klasowego. To, co obserwujemy jest z jednej strony kampanią oszczerstw, a z drugiej – wyszukiwaniem wszelkich możliwych nisz, w które można wetknąć rozpalone do czerwoności szczypce. To nie jest normalne, że taką nagonkę na jednego z ważnych Posłów robi się przed samymi wyborami. Oczywiście w grę wchodzi wszystko, zwłaszcza problemy regionalne, gdzie koledzy się podcinają na ile się da. Jednak tu także nie ma przypadku, ponieważ to za gruba sprawa się z tego zrobiła, poza tym sama w sobie uderza w jedną z partii – stale obecnych na naszej scenie politycznej, czyżby komuś zależało na jakimś silnym wstrząsie w tych środowiskach, nazwijmy je – interesu klasowego?

W końcu mamy temat nielegalnych imigrantów, który niestety nie do końca jest tematem zastępczym, ale biorąc pod uwagę to, jak bardzo jest zagmatwany i zmanipulowany w dominującej części mediów mainstreamowych w kraju, to niestety trzeba go traktować, jako poboczną płaszczyznę walki politycznej, która zaskoczyła obie największe partie, jednak rządzący mogą tu tylko ograniczać straty. Opozycja ma o wiele łatwiej, albowiem wystarczy konsekwentnie powołując się na kwestie bezpieczeństwa odmawiać zgody na relokację. Sukces gwarantowany, a rząd za każdego sprowadzonego nielegalnego imigranta – będzie miał negatywną ocenę wyborczą. Powtórzmy, temat sam w sobie jest istotny, ale skala jego zakłamania w niektórych mediach poraża i czyni z niego problem zastępczy.

Tego typu tematów jest więcej, należy mieć na uwadze to, że prezydent państwa przycichł, po tym, co zrobił mu pan prezydent Poroszenko. Dziwne, że rządzący tego bardziej nie wykorzystali w swojej retoryce politycznej, widocznie bali się zagrać na nucie anty ukraińskiej? Nie powinni mieć złudzeń, ponieważ w drugą stronę to tak nie działa. Nie możemy zapominać że trwa kampania wyborcza – odrzućmy tematy zastępcze, mobilizujmy się dla kraju.

2 myśli na temat “Nie możemy zapominać że trwa kampania wyborcza – odrzućmy tematy zastępcze

  • 15 września 2015 o 14:33
    Permalink

    Nie uda się Wam ogłupieni przez sprostytuowane,polskojęzyczne media GGGGGGGGi przeciwdziałać zamysłom polskojęzycznego rządu – marionetek USA pchających was bezmyślnie do wojny z Rosją –——— ale macie wyjście ————– nie musicie tym zdrajcom ——————marionetkom USA pomagać i na nich głosować –————– i to wystarczy –————— resztę wykona Rosja nie z miłości do was ale dla własnego interesu, bo Niemcy i Francja tracą już kontrolę nad obecna sytuacją w Europie…
    JEST WYJŚCIE:
    TRZY MIESIĄCE B*u A POTEM 15% WZROSTU ROCZNIE…
    https://www.youtube.com/watch?v=lI2VuXu4_40&feature=related

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.