Historia

Nie ma się czego wstydzić wspominając osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej

 Nie ma się czego wstydzić wspominając osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, dwadzieścia pięć lat bezkrytycznego plucia i likwidowania pozostałości osiągnięć naszej państwowości pod hasłem transformacji, to wystarczająco długi czas, żeby móc przynajmniej spróbować dokonać bilansu tamtej epoki.

Podstawową przyczyną jaka skłania nas do konieczności propagowania obiektywnego spojrzenia na PRL jest pozorność sukcesów transformacji, w zderzeniu z realiami odbudowy i scalania państwa, z jakimi zmagała się nasza ludowa Ojczyzna. Przecież nawet w sprawach tak banalnych jak prędkość podróżowania na głównych trasach kolejowych – dopiero, co wracamy do wartości, jakie na przełomie lat 70-tych i 80-tych były wartościami standardowymi. Oczywiście nie można twierdzić, że transformacja nie zmieniła naszego państwa, ale trzeba też obiektywnie spojrzeć na przyczyny klęski PRL-u.

Może to będzie niepopularne i nie spodoba się wielu, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – klęska gospodarki PRL-u miała swoją funkcję w ciągłych strajkach koordynowanych przez ówcześnie rodzące się związki zawodowe, a sankcje jakie nałożono na PRL po wprowadzeniu Stanu Wojennego po prostu zabiły naszą gospodarkę wraz ze zmianą wartości dolara i kwot oprocentowania długu dolarowego po zakończeniu wojny wietnamskiej i szokach paliwowych. Uwaga nikt tutaj nie twierdzi, że gospodarka socjalistyczna była super wydajna, jednakże mamy porównania – nikt w tym samym okresie nie głodował ani w NRD, ani Czechosłowacji lub na Węgrzech. Nie było różowo, ale coś takiego jak nasz „tylko ocet” w sklepach – było w Czechosłowacji niemożliwe. Skoro, więc tam działała tak samo „głupia ideologicznie” gospodarka, to dlaczego nie działała u nas? No jak miała działać, jeżeli miliony ludzi z zasady sabotowało pracę i cały system, a warto pamiętać, że ostatnie prace renowacyjne – na Zamku Królewskim w Warszawie prowadzono jeszcze w latach 80-tych, naprawdę odbudowa kraju ze zniszczeń to był olbrzymi wyczyn okupiony olbrzymim wysiłkiem społeczeństwa.

Trzeba też pamiętać, że przez cały okres PRL-u utrzymywaliśmy armię na serio. To znaczy Ludowe Wojsko Polskie było stosunkowo silne jak na możliwości naszego wyniszczonego wojną i przesuniętego na mapie kraju. Praktycznie zawsze mieliśmy stosunkowo dużo sprzętu, który nadal stanowi dominującą część siły naszego wojska. Co więcej odbudowaliśmy i zbudowaliśmy na nowo niesłychanie kosztowny przemysł zbrojeniowy, który przez lata produkował olbrzymie ilości sprzętu i wszelkiego rodzaju wynalazków dla potrzeb krajów demokracji ludowej i innych walczących wówczas z imperializmem. Koszty utrzymania tego olbrzymiego potencjału ponosiło społeczeństwo, ciągle przerażająco biedne przez cały okres PRL, z wyjątkiem powiewu świeżości w pewnej części dekady Gierka. Wielu z nas wspomina tamten okres jako najlepszy okres w życiu.

To PRL uwolnił nas z pańskich i kościelnych folwarków, przecież jeszcze przed wojną w lokalnych układach rządził „dziedzic” i proboszcz, przedstawiciele państwowej administracji byli przeważnie tożsami z lokalnymi układami – niższe szczeble się nie liczyły, rządzący mieli inne pochodzenie klasowe od reszty społeczeństwa i dawali temu wyraźny dowód. Reformie rolnej – „o dziwo” niezdelegalizowanej po odzyskaniu niepodległości zawdzięczamy wyjście z „czworaków” na wsiach a zmianom klasowym w miastach wyjście z „suteren” do czystych i jasnych bloków, jak ktoś ma czas i ochotę może sprawdzić w statystyce publicznej, że nadal budujemy mniej mieszkań rocznie jako gospodarka kapitalistyczna niż oddawano co roku w PRL-u.

Darmowe szkolnictwo, rozdawnictwo mieszkań, opieka zdrowotna, przedszkola, dostępność kultury, prawa socjalne, emancypacja kobiet, silna armia i inne składowe – to wszystko to były zdobycze naszego społeczeństwa służące, co do zasady wszystkim. Oczywiście nie brakowało oszustw, przemocy, zbrodni, sklepów za żółtymi firankami itd. Jednakże to PRL nas ukształtował, zarówno w sensie granic zewnętrznych, – których przecież nikt, nawet najbardziej zagorzali antykomuniści nie kwestionuje, jak również w sensie mentalnym, albowiem jesteśmy dzisiaj zupełnie innym społeczeństwem niż przed laty.

Nie ma się czego wstydzić wspominając osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, PRL – pomimo wszystkich narzuconych mu ograniczeń był okresem bardzo istotnych reform społecznych i gospodarczych, które stały się fundamentem naszego dzisiejszego bytu i naszej powszechnej świadomości. Czy widząc dziedzica – rzucacie się państwo na kolano, zdejmują czapkę, żeby ucałować jego pierścień?

19 komentarzy

  1. Żyje jeszcze pokolenie pamiętające II RP…a jeśli jakiś
    piewca Polski sanacyjnej,zechce idealizować tamten system(sanacja – umowne określenie Polski przedwrześniowej,
    niech zapyta jeszcze żyjących,a nie słucha opowieści
    na “użytek telewizora”,jak to “dobrze było ,przed wojną”…
    “Cukier na wsi nie istnieje. Większość dzieci [w powiecie rzeszowskim] nie widziała go nawet nigdy, chyba w formie cukierków na odpustach. Sól używa się obecnie szarą, nieraz nawet czerwoną bydlęcą; na wiosnę w okresie przednówka z braku gotówki nawet na te najgorsze gatunki stosuje się kilkakrotne gotowanie ziemniaków w tej samej raz osolonej wodzie”Historia.329
    Do wybuchu II wojny światowej na wsi rarytasem był cukier, sól, jaja, tłuszcze, nie mówiąc już o mięsie. Ograniczano spożycie nawet tak podstawowych artykułów jak chleb, mleko. W gospodarstwach 1-2 morgowych chleb od Nowego Roku do żniw był rzadkością. Dla oszczędności mąki żytniej, chleb pieczono z dodatkiem mąki jęczmiennej, ziemniaków i łubinu. Jaja były przeznaczane praktycznie wyłącznie na sprzedaż. Mięso jadano tylko w okresie świąt kościelnych, w przypadku poważnej choroby członka rodziny bądź wtedy, gdy padło zwierzę. Skoro oszczędzano na żywności to tym bardziej oszczędzano na dobrach przemysłowych. Oszczędzano na opale, często domy były nieogrzewane całą zimę. Były problemy z oświetleniem. Wieczorami na ogół siedziano po ciemku albo używano kaganków i łuczywa. Choć dziś zabrzmi to absurdalnie, to dużym problemem był zakup zapałek. Kupowano je na sztuki (4 za grosz), a dla zaoszczędzenia dzielono je na dwie, a nawet cztery części! Gdy i to okazało się zbyt kosztowne, zaczętko używać hubki i krzesiwa. Praktykowano także przenoszenie ognia od chaty do chaty w kubełku bądź odpowiednio podziurawionej puszce. Podobnie jak zapałki, również papieros był na wsi rzadkościąHistoria.329 Jeszcze po drugiej wojnie światowej buty ubierano tylko na mszę, przy czym do kościoła chodzono boso, a dopiero przed wejściem obmywano nogi i ubierano obuwie. Skarpetki były również rarytasem. Nowożeniec, by wyglądać elegancko na ślubie, po prostu malował je sobie na stopach”.

    Tak,Tak – Państwo “Solidarni” – to Wasz IDEAŁ modelu państwowego do którego
    tak uparcie dążycie…

    http://ciborowski.host247.pl/prl.htm

    I dlatego też należy pozostawić PRL na zawsze w pamięci jako (prawie) doskonały model organizacji życia
    politycznego,gospodarczego i społecznego.Jak dotąd
    niedościgniony!

  2. Coraz więcej osób uznawanych za autorytety twierdzi, że okres PRL to były lata najkorzystniejsze na przestrzeni wieków jak chodzi o zwykłych obywateli. Powstaje też historia PRL-u pisana niezależnie od IPN i to się chwali.

    • Jeżeli twoim zdaniem czekanie na mieszkanie przez 20 lat, na zakup pralki i lodówki kolejki kilkumiesięczne, a na samochód większość nie doczekała się w PRL nigdy, chociaż mieli książeczki samochodowe, ma być przyczyną zadowolenia z PRL, to żyj sobie dalej w swoich komunistycznych złudzeniach. Przegraliście z kretesem pierwsze częściowo wolne wybory. Wasi kandydaci nie weszli do sejmu i trzeba było łamać prawo, aby mogli wejść.

      • Zgadzam się, że w latach 80-tych XX wieku na mieszkanie czekało się około 20-lat jednak biorąc pod uwagę, że 10 milionów pracujących strajkowało to trudno się dziwić, kto miał budować mieszkania?
        Obecnie jeżeli ktoś ma zdolność kredytową to oczywiście może kupić mieszkanie od dewelopera za kredyt hipoteczny, który będzie spłacał przez 30-35 lat. Jeżeli taka osoba straci pracę i nie będzie mogła spłacać rat to traci mieszkanie i niestety pozostaje z kredytem jak również z komornikiem. W latach 60-70 XX wieku na mieszkanie czkało się 5 do 10 lat. Kupno pralki czy lodówki to już nadinterpretacja tamtego okresu, z samochodami owszem były problemy jednak wystarczało wykazać cierpliwość. Obecnie wszystkie te towary są do kupienia od ręki, tylko ponad 70% społeczeństwa na nie zwyczajnie nie stać. Tak na marginesie przypomnę jeszcze o bezdomnych i bezrobotnych w obecnych czasach, w PRL były to pojęcia nieznane.

      • Bo się zaplujesz od powtarzania propagandy Solidarności i JPII, nikt ci nie kazał czekać na półdarmowe mieszkanie lub samochód, trzeba było kupić na wolnym rynku jak inni którym się spieszyło albo wybudować dom. A na wybudowanie domu stać było w PRLu nawet wdowę z 5 dzieci i to obłożnie chorą. Miałem taką sąsiadkę na ulicy. Państwo nie balowało za podatki obywateli tylko liczyło grosz do grosza i nikogo w rowie nie zostawiało. Od tego jest państwo. Pozdrowienia dla 50-latów którzy ganiali się z ZOMO podkręceni przez zachodnią agenturę Solidarności a teraz nie mają szans na kupienie mieszkania, a pensje dla starych coraz niższe aż za 5 lat będzie out na ulicę.

  3. inicjator_wzrostu

    Dobry i wyrównany artykuł.
    Oddaje właściwe proporcje, co po 25 latach KOLONIZACJI Polski – widać wyraźnie.

  4. PRL zbankrutowała w 1988 roku, był to skutek rządów komunistów od 1945 r. Nie zwalajcie na strajki, bo strajki zawsze mają jakąś przyczynę, a w PRL strajkowanie groziło poważnymi konsekwencjami łącznie z zamordowaniem przez nieznanych sprawców. Gomułka odszedł w niesławie, z krwią na rękach tak jak jego poprzednik, Bierut. Jaruzelski tak samo miał krew na rękach. Doprowadzili kraj do zacofania technicznego i ruiny. Po 1989 roku trzeba było remontować dosłownie wszystko – domy mieszkalne, sieci i instalacje gazowe, elektryczne i wodociągowe, oraz te fabryki, które umiały produkować towar na przyzwoitym poziomie. Polska już w latach 60 była zacofana w stosunku do zachodu o 20 lat, a to się pogłębiało i osiągnęliśmy ok 50-letnie zacofanie na koniec rządów Jaruzelskiego.

    • @jazmig, jazmig…wyjaśnialiśmy sobie “niektóre” problemy
      związane ze “stanem” i PRL-em na “AdNovum”. Zachowujesz
      się co najmniej, jak nie przymierzając politruk
      solidarnościowy – sławy ni chwały ci to nie przyniesie.
      Bronisz z uporem godnym lepszej sprawy,czegoś od czego
      zorientowani w temacie odcięli się w początkach 92,93′
      🙂

    • BREDNIE DZISIAJ POLSKA JEST BANKRUTEM PRL WYPTACOWAL MAJATEK TRAŁY LICZONY W BILIONACH ZŁOTYCH>>>

    • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

      Chłopie, gdybyś Ty wiedział jakie Ty bzdury wygadujesz to zapadałbyś się pod ziemie codziennie po parę razy. Nawet nie chce mi się tłumaczyc Tobie wszystkiego. Za dużo tego. Pozostań więc z tą wiedzą jaką masz, a my Ci nawet przytakniemy, żeś taki mądry. Naprawdę. Tylko mamy prośbę, nie płódź dzieci ok?

  5. Droga Wieczorynko i Drogi krzyku!Szkoda energii, by tłumaczyć ludziom pokroju @jazmig,jazmig, mającym mózgi zlasowane propagandą IPN-u. Trzeba im współczuć.

  6. @jazmig Brak mi jeszcze w tej wypowiedzi trzech złotych myśli: 1/ LWP to byli komuniści, przebrani w wojskowe mundury, 2/ połowa społeczeństwa popiera również obecnie konieczność wprowadzenia stanu wojennego, bo to jest efekt doskonałej propagandy Jaruzelskiego, która ogłupiła społeczeństwo – (takie argumenty 13 grudnia w Polsat News wypowiadał współczesny “historyk”) oraz brak hasła “raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Do takiego poziomu jak wyżej, to powiedzenie pasuje “jak ulał.

    @wieczorynka – mieszkania od końca wojny do lat sześćdziesiątych były kwaterunkowe, całkowicie bezpłatnie. Całe nowe osiedla Muranów, Żerań, Praga II, MDM, Mariensztat były zasiedlane kolejno przez mieszkańców, których kamienice i rudery były wyburzane. W latach 60-tych powstały spółdzielnie mieszkaniowe, gdzie na mieszkania czekało się 2-5 lat najwyżej, póżniej coraz dłużej. Ale były to mieszkania za kilka pensji miesięcznych. Można je było po latach wykupić i sprzedać na wolnym rynku za normalną cenę.

    • No tak ktoś kiedyś napisał ze POLSKA LUDOWA BYLA OTOCZONA DRUTEM KOLCZASTYM>>twoje wpisy to Himalaje sa małymi górami..

  7. Zanim powiemy sobie o porażkach PRLu zdajmy sobie sprawę że 1945 roku Polski i Polskiego Narodu poprostu nie było, a tylko wycięczeni wojną Polacy uchodźcy z całego swiata na skrawku ziemi która nie przypominała Polski. Miliony Polaków nigdy nie wróciło. Polska straciła 40% populacji w wyniku wojny i umów Stalina z zachodem.

    Z mieszanki bohaterów, zdrajców, sprawiedliwych, spekulantów, uczciwych, kolaborantów, banderowców, volks-deutchów i reichs deutchów, narkomańskiej arystokracji i skorumpowanego Kościoła i polityków, wiernych, innowierców i swieżo upieczonych ateistów, ruskich, polskich i żydowskich komunistów, lewica, wbrew realistycznej ocenie Stalina, można powiedzieć w akcie desperacji, jako jedyna siła polityczna (chociaż mała) podjęła wezwanie utworzenia nowego, bardziej sprawiedliwego państwa i narodu opartego na polskiej idei narodowej a nie na etnicznych czy rasowych kryteriach lub na podziale klas.

    Jeżeli ktoś myśli że to wszystko było na nic, i nie byłoby różnicy gdyby Polska była włączona do ZSRR, a to było poważnie rozpatrywane, trzeba było przejechać się, w latach siedemdziesiatych, do Brześcia, 1.5 godziny od Warszawy i przejść się po ulicach żeby zobaczyć że się żyło w wolnym kraju, gdzie z polskich kościołów i ruskich cerkwi, nie zrobiono magazynów do których wjeżdżają ciężarówki z cementem.

    Niestety nie udało się lewicy, bo została skorumpowana od góry,od dołu i ze wschodu. A strajki nie miały z tym nic wspólnego a były raczej konwulsją tego dobrego w Polsce co umierało.

    Chociaż socjalizm jako idea, upadł w Polsce , to zwycieżył on i został wprowadzony w życie na zachodzie Europy i w Skandynawii. To socjalizm podniósł poziom życia w sposób bezewenementowy w skali światowej, niestety za pomocą wyzysku obcych i sprzedaży/smuglowania broni/technologii wschód-zachód i do krajow 3-go świata.
    Przypomnijmy że Austria i Szwecja były nielegalnymi, handlarzami broni do krajów objętych embargiem ONZ, a ci co zamordowali presidenta Allende in Chile w 1974 r. przyjechali do jego pałacu na świeżo wyprodukowanych czołgach ze Steyr w Austrii. Ale socjalizm to mieli. Ludzi było stać. Tylko w Chile socjalizmu nie wolno było mieć.

    Ale na drodze do „piekła” zrobiono tak wiele dobrego w Polsce, wbrew zachodowi i ich embargom, oraz samym Polakom, urodzonym przed wojną, zainfekowanych pseudo feudalną propagandą, którzy stanowili 70% populacji, że ten kulawy system społeczno polityczny, daleki of ideii socjalizmu, okazał się jednak szczytem rozwoju humanizmu cywilizacyjnego w 1000+ letniej historii Polski.

    Od tego czasu Polska i świat zaczęły się staczać spowrotem w dobrze znaną ciemność wieków.

    Do zobaczenia PRL, za 1000 lat, może, ale wątpię że będzie wtedy jakakolwiek Polska, bo wszystkie książki już spalili a ostatnie ludzkie niedobitki sumienia wkrótcie odejdą.

    • Zgadzam się z jazmigiem.
      Chociaż teraz nie jest różowo – bo dalej rządzi ta sama banda co przed 1989, jest bezrobocie, nierówności społeczne można by jeszcze wyliczać to czas komuny czy jak niektórzy wolą socjalizmu to okres dla Polski stracony. Do tego co wyliczył Pan/Pani Jazmig dodam inflacje – nic nie można bylo zaoszczędzić ani kupić bo w sklepach wszystkiego brakowało.Dodatkowo w latach pięćdziesiątych naród został okradziony a nazywało się to reformą walutową. Zresztą co tu dużo gadać, wystarczy porównać 2 narody:Niemcy i Koreańczycy – z socjalistycznego “raju” każdy chciał wyjechać, a jakie były produkty danego kraju to chyba każdy wie. Mysle ze na tym forum jest zbyt dużo piewców ideii tych dwóch xxxxx – Lenina i Marksa.

      • Sam “to” wymyślił 🙂
        czy może tata- “kum batant” solidarnościowy
        podpowiedział?
        🙂

      • Bez przesady z tym brakiem towaru, można było kupić ocet. Dwójka z rodziny (obecnie około czterdziestki) dzięki diecie octowej wyrosła na ponad 180cm wzrostu, niestety z powodu nadmiaru szczęścia w III RP do którego nie nawykła wyjechała na przysłowiowy zmywak.

  8. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    @Krzyk, podpowiedzieli mu wscieci, wpolityce, tata popił na imprezie to gadał, no co? Ile tego jest, z każdej strony!

  9. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Krakauer, na stowarzyszenieklubinteligencji dokładnie te same słowa wypowiedizałem, że “nie ma się czego wstydzić”

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.