Ekonomia

Nie ma niczego bardziej państwotwórczego, niż wspólna micha (cz.2)

 Należy się przygotować na najczarniejszy scenariusz, a tego nie robimy. Nie chodzi o to, że uprawiamy tutaj czarnowidztwo, chodzi o realia. Zawsze przygotowujemy się na najczarniejszy scenariusz, jak będzie łatwiej – jesteśmy wygrani, jak będzie bardzo źle, to zwalniamy rezerwy na inwestycje. To podstawa każdego sensownego planowania strategicznego.

Nie mamy żadnych realnych rezerw państwowych, nie mamy rezerw kapitałowych, co najgorsze – rezerwy ludzi są żałośnie śmieszne i wyczerpane. Ilu z nas może żyć przez rok lub dłużej na posiadanym poziomie po utracie źródła dochodów? Znalezienie pracy, ze względu na konkurencję ze strony pracowników z poza Unii Europejskiej jest praktycznie niemożliwe. Konkurowanie z młodszymi ludźmi, którzy godzą się pracować za grosze jest praktycznie niemożliwe. Jedynym polem manewru dla wielu Polaków jest opuszczenie własnego kraju, ponieważ są z niego wypychani przez konkurencję zagraniczną. Jak będzie kryzys na Zachodzie, w tym w kontekście Brexitu – o pracę nawet śmieciową będzie trudniej.

Niesłychanie interesującym elementem całości jest problem stosunku do Euro. W kontekście zawirowań wokół banku centralnego już nie wiadomo o co chodzi. Społeczeństwo zostało zajęte skandalicznymi pensjami dwóch pań od PR-u pana prezesa banku, a równolegle w ogóle wyłączono jakąkolwiek dyskusję o Euro. Opozycja nawet jak macha unijną flagą przed oczami, to nie mówi o Euro. Tymczasem to jest kluczowa kwestia dla naszej suwerenności i tożsamości ekonomicznej w ogóle. Grecja pomimo utraty faktycznej suwerenności i totalnego kryzysu jednak nie odeszła od Euro. Czy Polacy rozumieją dlaczego? Ktoś z ekspertów uczciwie to wytłumaczył? Proszę się zastanowić dlaczego.

Sytuacja na dzień dzisiejszy i w najbliższej perspektywie kilku lat jest tak niepewna, że nie wiadomo czy większym ryzykiem jest posiadanie waluty narodowej, czy też przejście na Euro. Nie ma na dzisiaj odpowiedzi. Jak również nie ma odpowiedzi na to, jak powstrzymać luzowanie ekonomiczne? W ogóle na to nasze społeczeństwo nie jest gotowe. Powiedzieć dzisiaj ludziom, że mają się przygotować na zaciskanie pasa, to jest mniej więcej tak, jakby mówić o niczym. Społeczeństwo woli „czuć piniądz”. To oznacza, że strategia rozdawnictwa jak nie będzie już skąd pożyczać, a to co się rozdaje pożre inflacja – zemści się politycznie na dobrej zmianie.

Ekonomia nie zna litości dla słabych, a w ogóle jej nie ma dla głupich. Jak się nie ma własnych zasobów, to trzeba je pożyczyć – w gospodarce kapitalistycznej – żeby mieć na rozwój. Jeżeli jednak model rozwoju buduje się przez przejadanie, to mamy do czynienia z odwróceniem realiów. Zwłaszcza jak układ wymiany gospodarczej ustawiono tak, że żeby żyć – trzeba pożyczać. Czego najlepszym przykładem jest nasze państwo. Można wierzyć w to, że konsumpcja napędzana przez rozdawnictwo będzie istotnym czynnikiem podtrzymywania rozwoju, jednak nie ma cudów. Gospodarka to nie jest perpetuum mobile, które działa samo. Zwłaszcza gospodarka tak niesłychanie ostro uzależniona od więzi międzynarodowych jak nasza.

Na dzień dzisiejszy może nas uratować tylko rewolucja technologiczna, która dałaby światu nieograniczony dostęp do praktycznie darmowej energii. Jednak do tego jeszcze jest bardzo daleko, raczej nie ma na to szans w perspektywie 50 lat. Oznacza to, że jeżeli chcemy być konkurencyjni jako kraj starych ludzi, którzy nie chcą zgodzić się na wielokulturową immisję z zagranicy, musimy przeorganizować swoje życie społeczne i gospodarcze w ten sposób, żeby zużywać mniej zasobów do produkcji dóbr i usług z których musimy korzystać, żeby żyć. Co więcej, musimy osiągać większe stopy zwrotu, a o to bardzo trudno.

Chodzi o gospodarkę energooszczędną, nisko emisyjną, taką w której system produkcji dóbr i dostaw usług, będzie skracał łańcuchy logistyczne pomiędzy producentem/dostawcą a odbiorcą. Nic takiego jednak nie następuje, potencjał naszej wsi – umożliwiający wyprodukowanie dowolnej ilości żywności, jak również co jest super ważne – bardzo dużej części potrzebnej energii dla gospodarki – jest marnowany. Tego fenomenu nie da się pojąć nawet kategoriami szkodzenia własnemu krajowi przez elitę. Mówimy o pieniądzach na wyciągnięcie ręki. Co lepiej – spalać wierzbę energetyczną z własnych pól, we własnych piecach i nie płacić za to za emisję gazów cieplarnianych, czy spalać importowany węgiel, na który potrzeba dewiz i za spalanie którego płacimy kary? Jeżeli to się opłaca w Holandii czy Finlandii, gdzie generalnie jest drożej, to dlaczego nie opłaca się w Polsce?

Potrzebujemy zmiany sposobu myślenia o naszej rzeczywistości. Wina ciąży na politykach i relacjonujących ich słowa dziennikarzach, to czego doświadczamy od pewnego czasu, to nasilenie się bzdur i kłamstw w przestrzeni publicznej. Swobodna dyskusja nie jest możliwa, co więcej nie ma czegoś takiego jak pluralizm. Jest plucie na siebie i nienawiść, udowadnianie swoich racji, poprzez deprecjonowanie słów przeciwnika. Tymczasem nie ma niczego bardziej państwotwórczego, niż wspólna micha. Doskonale wie o tym opozycja i jej zewnętrzni mocodawcy, jak tylko pojawi się szansa na dociśnięcie nas za pomocą kryzysu, to będzie nas czekać. Trzeba brać na to poprawkę. Alternatywy brak.

9 komentarzy

  1. Brak alternatywy.

    Ale granice, jak na razie – są otwarte.

    Zostaną tylko 50-cio latki PLUS …

    Smutna perspektywa.

    Macondo.

  2. Bardzo słuszne wnioski jeżeli chodzi o energetykę.

  3. My potrzebujemy ukojenia, bajek o wspaniałości, niezłomności, prawości i wyjątkowości, a Pan wymaga logiki i konsekwencji. To się nijak do siebie nie ma w polskiej narracji.

  4. Dzisiaj na “sojuszniczej Ukrainie” dzień pamięci mordercy Polaków oficera SS Szuchewycza! A my dalej “Na nas pluja a my że deszcz pada, albo milczą” Hańba!

  5. Kurs Złotego Polskiego w stosunku do Euro jest od lat tak sztywny, że można go śmiało uznać za pewną formę Euro. Złotówka jest wymienialna na każdą inną walute.
    Problem polega na “szaleństwie” jakie rząd dobrej zmiany wyprawia z naszymi finansami.

  6. Dlaczego nie widzę mojego komentarza w treści którego odniosłem
    się do tematu:

    – wspólnej waluty

    – alternatywnych form pozyskiwania energii (cieplnej)

    – ?

    DLACZEGO NIE WIDZĘ DAROWIZNY OD PANA NA KONCIE FUNDACJI UTRZYMUJĄCEJ SERWER? WEB. JÓZ.?

  7. krolowa bona

    Wiele panstw w UE nie przyjelo waluty €uro min.W.Brytania i Dania i dzieki temu pozostala im swoistego rodzaju suwerennosc i nie musialy one posprzedawac kazdego mostu i kazdej lawki w parku portow i kazdego budynku historycznego….i tadna ‘trojka” nie moze im nakazac wyglodzenie narodu…..i nie przyjedzala tam niemiecka cesarzowa by wygrazac i straszyc wszyskim dookola supremacja Niemiec w Europie….

    Francja i Wlochy nie wyjda z bardzo glebokiego i bardzo niebezpiecznego kryzysu mentalnego i ekonomicznego, dopoki beda pozostawac w sferze €, gdyz €uro pasaje tylko i wylacznie Niemcom i Hollandii, choc i tak jest to nie zupelnie zgodne z prawda, gdyz €uro jest duzo za miekkie ( za slabe ) dla odzwierciedlenia produkcji Niemiec i placi za to spoleczenstwo niemieckie prekariatem i nedza bo kapital musi miec swoj przychod i zysk…

    Dla np.Wloch, Francji, Portugalii czy Hiszpanii jest €uro “za twarde”, gdyz odzwierciedla stosunki ekonomiczne Niemiec a dokladniej skumulowanemu kapitalowi niemieckiemu ,powstalemu jeszcze podczas obydwu wojen swiatowych….

    Kryzys €uro i calej UE z tego powodu trwa i moze nawet skonczyc sie wojna……

    Pierwszym i najwaznieszym krokiem by wyjsc z tego kryzysu i marazmu polegal by na tym, by Niemcy i Hollandia opuscily sfere €uro i przyjely dla siebie walute €uroGulden ale siedzacy na stolkach u koryta trzymaja sie jak tonacy brzytwy i nawet konsekwencje tego stanu w postaci wojny nie moze zmusic ich do podjecia jakiegokolwiek dzialania, siedza i patrza jak w gabinecie figur woskowych, Jean-Claude Junker taki “dziadek do orzechow ” ledwo co chodzi i mysli, nie zdolny jest wogole do ogarniecia tematu….on tego wogole nie kapuje, zatrzymal sie cos w epoce sprzed ok.30-tu lat wstecz…..

    We wtorek 05 marca 2019 wydrukowaly wszystkie gazety “pozwy” E. Macrona co do UE i mowia mu w oczy, ze to co on glosi i to co on robi to 2-ie sprzecznosci….

    Wlasciwie E. Macron jest zupelnie spalony, we Francji odbywa sie krwawa rewolucja a on na to reaguje wysokimi represjami, francuska policja chyba juz nigdy nie bedzie mogla wyczyscic sie ze swojego “image” kata i mordercy, wybijajacemu ludziom oczy z oczodolow i cale rece ze stawow barkowych…do czego to niby ma prowadzic, do zakneblowania ust ?

    E.Macron to gadatliwy “romancier ” i nieudajny i okrutny zarzadzca i we Francji powinny miec miejsce narychmiast nowe wybory….

    Do tego wykonczyli roznymi procesami sadowymi Marine Le Pen, ktora przeprowadzila by pasujace reformy i nie klekala by przed cesarzowa czy innym Alemanem….

    Przede wszystkim trzeba by Niemcy zmusic do opuszczenia sfery €uro i zaczac UE przeksztalcac w Unie obywateli z Uni koncernow i lobbystow kapitalu….
    W tej kwestii to juz ostatni dzwon sie dawno odezwal…..

    Musi byc zapoczatkowane odchodzenie od neoliberalizmu….

    Zarysowane w felietonie problemy gospodarczo-polityczne, w tym problem przymusowych pozyczek na tzw.wolnym rynku w zamian za obligacje poszczegolnych rzadow do finansowania dzialalnosci panstwowej to bolaczka wszystkich panstw i wynik systemu polityczno-gospodarczego neoliberalizmu, bez zmiany systemu beda dlugi tylko rosly, to jest przez “kapital” i finansiere chciane….

    Podobnie ma sie w calej Europie: problem demograficzny ze starzejacym sie spoleczenstwem….

    Gdy tymczasem oficjalnie donosi sie, ze Chiny staly sie 1-szym na swiecie mocarstwem militarnym, wiec ze strony Chin beda teraz dyktowane wszelkie warunki….

    Pozostawanie Polski poza sfera €uro to w obecnych warunkach jedyny atut gospodarczy, mianowicie tanich rak do pracy, podstawa gospodarki…..gdy to odpadnie a nowe technologie i “darmowa” energia nie spadna z ksiezyca moze pojawic sie kryzys nowej generacji i to z koleji moglo by miec katastrofalne skutki, przeto nie wolno dopuszczac irrationalnych tez o sile waluty €uro, gdyz ta waluta tej sily nie ma, wrecz odwrotnie jej pochopne wprowydzenie zniszczylo cala UE i nikogo nie widac na horyzoncie by to wszystko przywrocic do normalnosci….

  8. Pytanie: O co chodzi w przesłaniu prezydenta Francji?
    Odpowiedz: Prezydent Francji wypowiedział się również w imieniu Niemic. Jest to wspólna “troska” obu państw o przyszłość Europy. A lepiej powiedzieć, troska o swoja przyszłość. Piszę “troska” – myślę element wielkiej gry strategicznej.

    Pytanie: Swoją przyszłość czy Europy?
    Odpowiedz: Raczej obszaru Europy, który będzie obejmowała przyszła Unia.

    Pytanie: Czym podyktowana jest ta troska?
    Odpowiedz: Złożonością czynników zewnętrznych oraz wewnętrznych jakie pojawiły się w ostatnim czasie. Np. nowe wybory mogą prowadzić do takiej sytuacji w Unii, że to nie pies będzie machał ogonem, ale ogon psem.

    Pytanie: Na czym polegają te zewnętrzne czynniki?
    Odpowiedz: Państwo posiadające największą na świecie gospodarkę, armię oraz wpływy polityczne postanowiło utrzymać swą potęgę w każdej dziedzinie. Nie jest zainteresowane ustąpieniem nikomu miejsca w najmniejszym calu.

    Pytanie: Jaką metodę stosują Stany?
    Odpowiedz: Teoretycznie, Stany mogły wybrać dwie, zasadniczo różne drogi aby realizować swój cel. Jedna z nich mogła polegać na swoim dalszym, szybkim rozwoju nie pozwalając innym na zbliżenie się.

    Pytanie: Próbowały tej metody?
    Odpowiedz: Może i myślały o tej metodzie. Tyle, że w rzeczywistości metoda okazało się niemorzliwa do zrealizowania.

    Pytanie: I jak postanowiły działać Stany?
    Odpowiedz: Wybrały metodę “spowalniania” szybkości rozwijania się państw, które zostały uznane za najbardziej niebezpiecznych przeciwników.

    Pytanie: Jakie państwa masz na myśl?
    Odpowiedz: Chiny, Rosja i Niemcy to czołowe zagrożenie dla dominacji naszego strategicznego sojusznika.

    Pytanie: Jak widać te działania?
    Odpowiedz: Sankcje nakładane na Rosję prawdopodobnie miały na celu osłabienie jej gospodarki a pośrednio spowolnienie odbudowy jej potęgi militarnej.

    Pytanie: A Chiny?
    Odpowiedz: Początkowo można było odnieść wrażenie, że dodatkowe cła miały na celu poprawienie bilansu handlowego z tym państwem. Ale ostatnie ataki na chińskie nowoczesne technologie (np. 5G) i lądowe szlaki jedwabne pokazują, że jest to działanie strategiczne znacznie głębsze.

    Pytanie: A jak widać działania anty niemieckie, czy anty unijne?
    Odpowiedz: Pierwszym wyraźnym działaniem było przywrócenie sankcji na Iran. To pozbawiało państwa unijne dostępu do obecnych i przyszłych irańskich zasobów finansowych. Drugim działaniem jest tworzenie na obszarze Wschodniej Europy obszaru oddzielającego starą Unię od Rosji, Chin czy Iranu.

    Pytanie: Wracajmy do przesłania prezydenta Francji.
    Odpowiedz: Jak powiedziałem wcześniej, prezydent Francji wystąpił w swoim i niemieckim imieniu. A raczej niemieckim. Pośrednio dał do zrozumienia, ze konglomerat Francja-Niemcy jest ludnościowo zbyt mały aby konkurować ze Stanami czy Chinami. Potrzebują i innych udziałowców, czyli nadal są zainteresowani Unią. Tyle, że ci przyszli członkowie musza się zdecydować do której bramki grają.

    Pytanie: Za jaką cenę?
    Odpowiedz: Wcześniej kanclerz Niemiec powiedziała, że członkowie będą musieli zgodzić się na częściową utratę suwerenności.

    Pytanie: W każdej dziedzinie?
    Odpowiedz: Prawdopodobnie tak.

    Pytanie: Co może być “marchewką”, zachęcającą do udziału w takim zmodyfikowanym związku unijnym?
    Odpowiedz: Najbardziej prawdopodobne będzie zgoda podzielania się przez Niemcy swoimi “skarbami” gospodarczymi.

    Pytanie: Czyli czym?
    Odpowiedz: Przez ostatnie kilkanaście lat Niemcy wspomagały swoją wspaniałą gospodarkę importem siły roboczej, głównie z byłych państw socjalistycznych. Ten czynnik się kończy.
    Potem był eksperyment z emigrantami, który się nie udał. Potrzebują nowej strategii aby utrzymać status potęgi gospodarczej jaką są obecnie.

    Pytanie: Na czym może polegać ta nowa strategia?
    Odpowiedz: Zamiast ściągać zagranicznych pracowników do swoich fabryk i przedsiębiorstw, mogą eksportować fabryki do państw gdzie jest nadwyżka siły roboczej.

    Pytanie: Czy to jest realny plan?
    Odpowiedz: Będzie realny jeżeli uzyskają większą “kontrolę” na państwami do których zechcą przenosić swoje fabryki.

    Pytanie: Czy ta nowa Unia nie będzie przypominało byłego ZSRR?
    Odpowiedz: Będzie.

    Pytanie: Tyle psów powieszona na tamtym związku. Nie mają obaw o stabilność nowej Unii w kształcie byłego ZSRR?
    Odpowiedz: Kto wieszał psy , ten wieszał.
    Po rozpadzie ZSRR, byłe republiko oraz państwa socjalistyczne uzyskały suwerenność i nie potrafiły z niej skorzystać w dziedzinie gospodarczej. Może ktoś je namówił, albo przymusił, aby pozbyły się części swoich “gospodarek”. Wybrały “rozwój” w oparciu o założenie, że “ktoś” zbuduje im nowoczesną gospodarkę i uczyni je militarnymi potęgami”. Nie myślę aby taki cel przyświecał nowej Unii.

    Pytanie: Czyli?
    Odpowiedz: Czyli nowa Unia odbierze suwerenność państwom członkowskim w wielu dziedzinach. Oczywiście ta suwerenność przypadnie w udziale Niemcom.

    Pytanie: Na terenie naszego państwa już działa ogromna liczba montowni. Czy musza coś zmieniać?

    Odpowiedz: Czym innym jest lokowanie montowni na obszarze innego państwa, a czym innym przenoszenie do innych państw zakładów przemysłowych, mających strategiczne znaczenie i stosujących nowoczesne technologie. Chiny są tego przykładem.

    Pytanie: Co masz na myśli mówiąc o Chinach?
    Odpowiedz: Sukces Chin jest oparty na czterech czynnikach. Po pierwsze, na prawie nieograniczanym dostępie do taniej siły roboczej. Drugie i trzecie, to dostęp do amerykańskich, nowoczesnych technologii oraz amerykańskiego rynku. Czwarte to zachowanie własnej suwerenności co pomogło Chinom stać się niezależnym graczem na arenie światowej. Potem konkurentem Stanów.

    Pytanie: A jakie korzyści może przynieść Niemcom ograniczenie suwerenności innych członków?
    Odpowiedz: Po pierwsze, może chcą się zabezpieczyć przed takimi wypadkami, kiedy zmiana partii rządzącej wywraca do góry nogami układy stworzeni za rządów poprzednie partii rządzącej. Po drugie, tworząc nowy “ZSRR” nie chcą popełnić błędu jaki popełnił były ZSRR. To znaczy, kiedy ZSRR się rozpadał, prawie wszystkie republiki i socjalistyczni “sojusznicy” uzyskując prawie pełna suwerennośc pokazali mu środkowy palec.

    Pytanie: A co z nami?
    Odpowiedz: Może być nam trudno odnalezć się w nowej rzeczywistości. My ciągle naiwnie liczymy na to, że “ktoś” zbuduje nam nowoczesna gospodarkę i uczyni z nas regionalną potęgę militarną.

  9. Taka uwaga: NIC NIE MUSIMY
    Chcąc nie chcąc wymrzemy bo DEMOGRAFIA jest nieubłagana. Więc jak już niechybnie mamy wymrzeć to może zróbmy to na własny warunkach?
    A reszta tego o czym ostatnio pisze Autor specjalnie już nie ma znaczenia. Nie jest za pięć dwunasta ale co najmniej parę godzin po. Na stan demografii wpływa CAŁA formuła “Nowego Wspaniałego Świata” obecna i na wschodzi i na Zachodzie.
    Demografia, jej struktura przekłada się na wszystko. Możemy tak nieustannie “farmazonić” na temat każdego skutku ale przyczyna pierwsza jest w Demografii.
    Druga w poziomie wiedzy z Nauk (nie mulić z ich humanistycznym erzacem).

    @królowa bona
    UK i Dania to było nie było monarchie i to takie zreformowane do ludzkiego poziomu. Może w tym tkwi cały sekret?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.