Wojskowość

Nie ma broni defensywnej

 Nie ma czegoś takiego jak broń defensywna, każda broń służy do zabijania – inaczej nie byłaby bronią. Można jeszcze wyróżnić środki ochrony osobistej – pomagają zwiększyć szanse na przeżycie na polu walki, w wyniku działania innej broni. Jednakże kamizelka kuloodporna lub hełm to nie jest broń, nie służy to z istoty swojej konstrukcji – nie jest przeznaczone do niszczenia i/lub zabijania.

NIE MOŻNA WIĘC MÓWIĆ O BRONI DEFENSYWNEJ, takowa nie istnieje, bardziej decyduje cel jej użycia i kontekst taktyczny. Można wyróżnić bierne środki bojowe, których zasadą jest działanie reaktywne – np. miny, pułapki itp. Jednakże również służą do zabijania i np. mina rozmieszczona na terytorium przeciwnika w istocie jest bronią służącą do napadu, a skutecznie staje się nią, jak patrol przeciwnika na tą minę wejdzie (na współczesne miny bojowe nie trzeba wchodzić – bardzo popularne są miny z czujnikami temperatury, ruchu i drgań – aktywują się, jak w stosownym pobliżu komputer stwierdzi pojawienie się celu – można tylko dodać, skoro już mówimy o minach, że te nowoczesne działają sieciowo, czyli czujnik jednej miny – może się komunikować z inną a detonować ostatnią w sieci, jak pierwszy z patrolu wejdzie na pole minowe i ostatnią w sieci jak będzie już na nim ostatni – proszę pamiętać z minami nie ma żartów). Podobnie fortyfikacje nie są bronią defensywną, ponieważ w ogóle nie są bronią, być może automatyczne urządzenia bojowe – jak automatycznie i zdalnie sterowane autonomiczne urządzenia bojowe można zakwalifikować w ten sposób, ale broń jest zawsze bronią przy czym rozmieszczona w fortyfikacjach służąca do ochrony – może być uznana za broń użytkowaną defensywnie.

Tego typu urządzenia jak radary pola walki umożliwiające rozpoznawanie po trajektorii lotu pocisków – miejsce ich prawdopodobnego wystrzelenia i upadku – to także jest broń służąca co do zasady zabijaniu, ponieważ istotą ich użycia jest kierowanie własnej artylerii – lub innych dostępnych środków prowadzenia ognia pośredniego, bezpośrednio na miejsca dyslokacji środków ogniowych przeciwnika.

Podobnie broń przeciwlotnicza, również można jej użyć do napadu na środki powietrzne przeciwnika, w zależności od miejsca prowadzenia ognia. Użycie tej broni nad własnym terytorium, będzie użyciem w celach defensywnych – powstrzymywania przeciwnika, ale użycie jej nad terytorium nieprzyjaciela – jest już elementem działań ofensywnych w ramach których prowadzone są działania ochrony przeciwlotniczej.

Jak widać, decyduje cel użycia broni i jej generalne przeznaczenie, aczkolwiek co do zasady każdą broń można wykorzystać tak, żeby jej działanie zaadaptować do wymaganych warunków.

Przekazując broń państwu w trakcie konfliktu wojskowego, wszelkie możliwości wpływania na sposób, miejsce i wariant użycia broni wyczerpują się w momencie jej przekazania stronie walczącej. Jedynym czynnikiem, który może zapewnić względnie przewidywalne użycie danej broni w sposób zgodny z jej przeznaczeniem jest obietnica przekazania kolejnej partii broni, części zamiennych i świadczenie usług serwisowych. Przy czym większość nowoczesnej elektroniki użytkowanej na polu walki umożliwia zaprogramowanie swoich parametrów, czy też może do swojego działania wymagać wpisania specjalnych kodów i dodanie potwierdzeń np. w postaci chipów elektronicznych, które należy okresowo co jakiś czas odnawiać, żeby urządzenie w ogóle działało. W ten sposób można sprzedać urządzenie – wraz z licencją na np. kluczowe elementy oprogramowania, decydującą o jego pełnej użyteczności. Wówczas jeżeli nabywca chce użytkować sprzęt zgodnie z warunkami – musi co jakiś czas odnowić licencję. W ten prosty sposób producenci uzbrojenia zapewniają sobie stały strumień dochodów oraz możliwość kontrolowania wstecznego pracy danego urządzenia (które przeważnie archiwizują to co robiły). W przypadku stwierdzenia użycia innego niż politycznie autoryzowane, nie przedłuża się licencji. To są powszechne praktyki znacznej części producentów zaawansowanego sprzętu wojskowego z zagranicy.

Właśnie w powyższym kontekście trzeba spoglądać na problem tzw. broni defensywnej, która rzekomo nie służy do zabijania. W istocie bowiem – w przypadku najbardziej zaawansowanych urządzeń bojowych jest odwrotnie, niewinnie wyglądający radar pola walki – może przyczynić się do bardzo znacznego zwiększenia skuteczności ognia artylerii w terenie.

Mówienie o broni defensywnej ma tylko i wyłącznie wymiar polityczny i na ten użytek jest przedstawiane. Jako slogan służy do usprawiedliwienia działania polityków, którzy dostarczając broni defensywnej – rzekomo działają na rzecz szybszego zakończenia wojny lub bezpieczeństwa atakowanych. Nawet jeżeli w różnych sytuacjach w jakiejś części może to być prawdą, to broń zawsze służy do zabijania. Nie można zapominać o jej okrutnym przeznaczeniu.

3 komentarze

  1. “takowa nie istnieje” – co to za nowo mowa, to są słowa z ambony; albowiem, takowa, nie prościej powiedzieć “taka nie istnieje”

  2. inicjator_wzrostu

    Jak to nie istnieje?
    Istnieje w Polsce (wg. Konstytucji) społeczna gospodarka rynkowa, jak kiedyś istniała DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA …
    To i broń defensywna też MUSI ISTNIEĆ.
    Wystarczy do każdego egzemplarza broni (karabinu, wyrzutni, działa, miny, itp) dołożyć (dokleić, donitować, itd) TABLICZKĘ: Broń do celów DEFENSYWNYCH.
    Zabronione używanie podczas ataku własnych wojsk.
    Rozumiem że chodzi o ZACZAROWANIE broni i amunicji przekazywanej przez Polskę w rejon konfliktu, gdzie giną ludzie.

    Poszedłbym dalej.
    Skoro defensywna – to ma służyć obronie, nie ZABIJANIU.
    Czyli dopisałbym, żeby używając jej do celów DEFENSYWNYCH, starać się nie ZABIJAĆ.
    Z uwagi na propagowanie treści VII.-go Przykazania: NIE ZABIJAJ, konieczna byłaby obecność DUCHOWNYCH przy wyruszaniu transportu z bronią w rejon konfliktu.

    Gdzie nadal się NIESTETY zabijają …

  3. Wszystko zależy od skali konfliktu, czy to globalna wojna czy lokalna.

    W lokalnej wojnie mamy trzy rodzaje broni.

    1. Czysto defensywna, miny, inne ładunki wybuchowe improwizowane, instalacje obronne stałe z bronią o zasięgu mniejszym niż 100 km.

    2. Czysto ofensywa. Każda broń o zasięgu większym niż 100 km , samoloty bojowe, okrety na i podwodne, rakiety, wojska powietrzno i morsko desantowe, bojowe systemy satelitarne, elektroniczna wojna, zagluszanie itp.

    3. Broń podwójnego użytku. 90% wszystkich broni. Nie muszę wyliczać.

    W globalnej wojnie wszystko co może razić bazy przeciwnika jest bronią ofensywną.
    Wszystko co Amerykanie chcą dać banderowcom to broń podwójnego użytku.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.