Religia i państwo

Nie dla wojny domowej! Nie zabierajcie ludowi jego opium!

fot. red.

Kościół płaci cenę za poparcie polityczne, moralne, środowiskowe i rzeczywiste dla opcji politycznej dobrej zmiany. Odpalono przeciwko niemu “broń atomową” w postaci systemowego oskarżenia o krycie pedofilii przez jego struktury i inne zarzuty. Jednak to nie Kościół jest celem tych akcji, pełni rolę medium pośredniego w tym przypadku wzmacniającego siłę uderzenia. Rzeczywistym celem jest dobra zmiana i Prawo i Sprawiedliwość – całe środowisko, które jest z tą partią związane.

Sam problem oskarżeń związanych z pedofilią jako procesem zinstytucjonalizowanym jest potworny, oczywiście oskarżeni mają pełne prawo do obrony i nie są obciążeni infamią, do póki nie zostaną skazani. Nie podlega jednak żadnej dyskusji, że mamy do czynienia z problemem systemowym, mającym bardzo liczny i złożony wymiar dramatów jednostkowych. Trzeba pamiętać o dramacie poszkodowanych w ocenie tej sprawy, szanując ich często tragiczne doświadczenia życiowe.

To, że kryzys wybuchł teraz jest tylko dowodem na to, co w sumie jest ekstremalnie szokujące, że to nawet nie nasi politycy decydują o odpalaniu kolejnych figur w politycznej grze wewnętrznej. Widać bowiem tutaj rękę demiurga, który ma silne wsparcie ze strony niesłychanie potężnych i mających ochronę dyplomatyczną (w szerokim rozumieniu tego słowa) mediów zagranicznych w Polsce. Jest to tak jawne i tak jednoznaczne, że nie pozostawia żadnych wątpliwości, chociaż nieco dziwi fakt, że wielki demiurg odważył się pokazać twarz prawie bezpośrednio.

Prawdopodobnie gra toczy się już o wszystko i jest to ich ostatni bój, o rzeczywisty kształt naszego kraju w kolejnych latach. Jeżeli bowiem nikomu nie przeszkadzał pedofil i zboczeniec jako wysoki kościelny funkcjonariusz w Poznaniu, którego oskarżyło kilkadziesiąt dzieci! Jeżeli także nikomu nie przeszkadzał wybitny reżyser, ścigany przez naszego wielkiego sojusznika – skazany za czynności seksualne z nastolatką! Natomiast nagle odpala się wielką “bombę atomową” w oparciu o nagrania pół logicznych wypowiedzi m.in. bardzo starych ludzi, rzekomo przyznających się do czynów przestępczych – to jest bardzo źle. Cel jest jeden – przywalić w Kościół, zohydzając i złamać jego autorytet, tak żeby ludzie odsunęli się od tego, co on rozgłasza.

Czekają nas właśnie trzy kolejne wybory, we wszystkich przy tak ekstremalnie spolaryzowanej scenie politycznej jak nasza i przy tak preferującej lepszy wynik ordynacji wyborczej – liczy się głównie frekwencja. Gra na frekwencje  poprzez mobilizowanie polaryzacyjne elektoratu jest najbardziej efektywna, decydują wielkie liczny – czysta statystyka jako narzędzie marketingu politycznego. Ograniczając rozgłos Kościoła wielki demiurg zyskuje dwie rzeczy po pierwsze mniej ludzi w ogóle pójdzie do wyborów, z tych którzy chodzą do Kościoła – z zasady głosujących na dobrą zmianę. Po drugie zarazem, więcej ludzi nie chodzących do Kościoła, a z zasady głosujących na opozycję – z większym prawdopodobieństwem zmobilizuje się i pójdzie na wybory.

Tutaj chodzi o 2-5% ogółu. Mniej więcej tyle, co błąd w sondażach wyborczych oraz 1%. Dysponując niwelacją tych głosów, można w naszym kraju przejąć władzę.

Dodatkowo już wiadomo, dlaczego powstało ugrupowanie o nazwie pewnej pory roku, które jednoznacznie jest antyklerykalne w wymowie i zachowaniach politycznych głównego lidera. Oskarżanie go o niedostateczne rozstrzygnięcie kwestii związanych z oskarżeniami obyczajowymi nie ma znaczenia. Jego partia i ludzie, których grupuje jako środowisko polityczne, może być przysłowiowym języczkiem u wagi. Podobnie jak z drugiej strony – patrioci o ukierunkowaniu nacjonalistycznym i konserwatywnym.

Zaskakuje jednak wściekłość ataku na Kościół, albowiem to jest największy błąd jaki można zrobić, gdy chce się skrzyżować szable z tą instytucją. Przede wszystkim wyjść w pole z takim przeciwnikiem, rzucając mu wyzwanie w taki sposób – to szaleństwo. Polska, to nie jest Irlandia, ani to nie jest Chile. W naszym kraju Kościół dominujący jest elementem tożsamości i samookreślenia się większej części społeczeństwa – i tak będzie, czy to się komukolwiek podoba, czy nie! Właśnie ta okoliczność zmienia postrzeganie zagadnienia w stopniu radykalnym.

Oficjalni funkcjonariusze Kościoła i środowiska z nimi związane już się otrząsnęli po projekcji filmu pewnych panów, z których jeden ma autentyczny talent do wyszukiwania i prezentacji publicznie trudnych tematów. Ponieważ zastosowano wobec hierarchów doktrynę szoku i przerażenia, w kierunku wymuszenia zmian personalnych przez centralę tej instytucji, to w odpowiedzi – w kontrze nie będzie litości. Tutaj nikt nie będzie nikogo przepraszał, ani nikomu współczuł. Za chwilę zostaną wytoczone takie działa i w takiej ilości, że nikt i nic tego nie powstrzyma. Co jest najważniejsze, nikt nawet nie będzie ich widział. Ponieważ największą siłą działania Kościoła jako aktora relacji społeczno-politycznych jest zdolność do bycia w cieniu i osiągania swoich celów poprzez czekanie lub posługiwanie się podstawionymi aktorami, pełniącymi role pomocnicze i usłużne. Proszę pamiętać, że nie mówimy o byle jakiej instytucji, mówimy o najpotężniejszej instytucji na świecie, która w swojej historii zmagała się już nie tylko z takimi problemami.

Możemy być więc pewni, że nastąpi reakcja. Uwaga – w odpowiednim momencie. Właśnie jej trzeba się bać, ponieważ ona może nas cofnąć w stosunkach tworzących naszą rzeczywistość do stanu z początku lat 90-tych. Nie chcemy w kraju wojny domowej, nie chcemy zabierać ludziom ich opium! To się nam nie opłaca, ponieważ nie jesteśmy gotowi do rewolucji na tej płaszczyźnie relacji. Nie ma planu na organizację bez religii, a chaos nie jest alternatywą. Proszę mieć na uwadze, że nikt tutaj nie tworzy alegorii ciemnogrodu, jednak lepszy jest znany stan, na pewno nie idealny, ani nawet nie zadowalający – ale jednak wolność słowa (w pewnych granicach) i ciepła woda w kranie, niż chaos, entropia i zamordyzm jako ostateczna instancja zapewnienia ładu zbiorowego. Alternatywą może być ostatecznie tylko religia, bo na konsumpcję nas nie stać. Proszę to przemyśleć, warto!

Sprawa jest złożona, właśnie widzieliśmy jej pierwszy akt w nowej rozgrywce. Przed nami odpowiedź zaatakowanej instytucji i potężnego obozu politycznego, którego pan prezes nie pozwoli na to, żeby go rozegrano jak małe dziecko w piaskownicy obsikanej przez pieski… Naprawdę, bez złudzeń! Proszę pamiętać, tutaj nie będzie litości – tutaj będą koszty, straty i ofiary i to my je będziemy ponosić… Nic dobrego z tego nie będzie. W ocenie sytuacji proszę oddzielić kwestię samych czynów przestępczych, od celów politycznych, które są realnymi celami tego ataku. Uwaga przestępcy powinni być ukarani, co do tego nie ma żadnych wątpliwości, aczkolwiek jeżeli zgadzamy się na obecność odniesień metafizycznych w życiu publicznym (religii), to należy również uwzględnić specyfikę zagrożeń obecnych w jej przesłaniu. Ponieważ kij ma dwa końce.

Ujawnione sondaże są problematyczne dla rządzących, albowiem bez względu na ich celowość i fokusowanie na konkretnej tezie – zawsze pokazują jakiś trend. Ten w tej chwili może być trudny dla rządzących, bez względu na grę jaka się toczy – dobra zmiana ją zaczęła przegrywać. Wystarczyło kilka chwytów medialnych, uderzenie w Kościół i słupki spadają… Warto jeszcze mieć na uwadze to, co się działo w Sejmie, to rzeczy niesłychane – prawie doszło do rękoczynów. To niepotrzebne podgrzewanie atmosfery z którego nic nie wynika, poza zagrożeniem dla państwa jako całości. Kto na tym zyskuje? Ile chleba z tego przybędzie? Proste pytania pozwalające na falsyfikację i testowanie realnego kształtu rzeczywistości…

20 komentarzy

  1. Jan Bereza vel Kamiński

    bardzo lubię czytać klasykę OP w wydaniu krakauera. to prawdziwa uczta dla ducha i głębokie źródło refleksji…

  2. Mnie to boli

    Media sztucznie dmuchają w balon pedofilii, kilku – kilkudziesięciu księży, kilkaset ofiar kontra miliony zbawionych dusz … nie można z patologii robić wizytówki całej struktury. Podobnie jest w innych środowiskach, w wojsku, w szkołach, wszędzie ….

  3. “Prawdopodobnie gra toczy się już o wszystko i jest to ich ostatni bój, o rzeczywisty kształt naszego kraju w kolejnych latach.”
    Bój to jest(będzie) ‘ich” ostatni… dość żerowania na mocno zwiędniętych już”hiacyntach”! Uważam
    też że Najwyższy Czas, rozliczyć umoczonych hierarchów (i szeregowych)
    uprawiających od kilku dekad ‘permanentną (lewicową) rewolucję” na odcinku KK..
    Ps. Nooo, i TO rozumiem proste, jasne i logiczne =2!

  4. Zasadniczo nie zgadzam się z większością tez. Otóż walka z pedofilią w Kościele nie zaczęła się dziś przed wyborami. To problem który ma charakter globalny i narasta od lat 70-tych w Stanach Zjednoczonych, kiedy zaczęły na światło dzienne wychodzić na masową skalę przypadki nadużyć seksualnych księży. Ludzie na świecie nie chcą dominacji tak zgniłej moralnie instytucji, jeżeli ona nie zacznie postępować po ludzku i chrześcijańsku, jeżeli nadal będzie utrzymywać wręcz mafijne stosunki.

    W Polsce problem wybuchł na szerszą skalę dopiero w 2014 roku bodajże w sprawie biskupa Wesołowskiego i ks. Gila na Dominikanie. A wtedy jeszcze nie było “dobrej zmiany” przy władzy i nikt nie myślał o politycznym niszczeniu kościoła. Wtedy to Kościół po tej sprawie mógł wyprzedzająco załatwić problem we własnych szeregach, ale nie zrobił nic, a dopiero teraz został do tego zmuszony. Przecież gdyby tu chodziło o każdą inną instytucję w której kierownictwo ukrywałoby przypadki pedofilii to jestem pewny, że postawiono by temu kierownictwu zarzuty działania i współdziałania w zorganizowanej grupie przestępczej (jest to bodajże art. 258 kodeksu karnego), a tu nic, biskupi są bezkarni, mimo, że co do niektórych służby, gdyby chciały i się postarały, miały przyzwolenie polityczne, to zebrałby na to dowody. Dlaczego nikt nie składa zawiadomienia o przestępstwie przeciwko biskupom z art. 258 kodeksu karnego, Sekielski powinien to zrobić, jeżeli ma dowody na ukrywanie pedofilii. Dochodzi do tego przestępstwo poplecznictwa i pewnie wiele innych.

    Tak naprawdę nie będzie żadnej rewolucji, to tylko pomoc w oczyszczeniu Kościoła z bagna moralnego, bo sam Kościół się z tego nie oczyści, co przyznają sami normalni księża i chwała im za to. To że opozycja obecnie będzie chciała wykorzystać ten fakt w walce wyborczej jest marginalny praktycznie, a Kościół może wyjść z tego moralnie wzmocniony, jeżeli oczyści swoje szeregi z przestępców i fanatyków palących książki, siejących mowę nienawiści.

    Kościół powinien podziękować Sekielskim, ateistom, agnostykom i swoim najbardziej świadomym katolikom za pomoc w oczyszczeniu z bagna zła, jakie się tam zalęgło. Zaś fanatycy “dobrej zmiany” powinni zacząć myśleć, a nie bronić zła w kościele, bo tylko podważają politykę PiS. To co “dobra zmiana” może zrobić najlepszego dla Kościoła i dla siebie, to nie bronić go za wszelką cenę tylko włączyć się w nurt jego oczyszczenia, a wyjdzie na tym dobrze, tak samo jak cała Polska kultura, jeżeli ma pozostać przy chrześcijaństwie.
    https://demotywatory.pl/4926994/Obejrzal-film-o-kryciu-pedofilow-w-Kosciele-chce-walczyc-ze

    Zgniłe ziarno nie da plonu, lepiej je z kompostować, co wyjdzie z pożytkiem dla przyszłych plonów.
    Jeżeli to nie nastąpi to efekt będzie taki:
    https://demotywatory.pl/4927168/Najwyzszy-czas
    https://demotywatory.pl/4927073/Jeszcze-nie-widzialem-nikogo-kto-stracil-wiare-czytajac
    https://demotywatory.pl/4926646/Kosciol-nie-potrzebuje-ateistow-ktorzy-kpia-z-wiary-jesli
    https://demotywatory.pl/4926956/Pedofilia-w-kosciele

    Scenariusz Irlandzki jest jak najbardziej możliwy. I to będzie wina Kościoła a nie liberalnych mediów.
    Nawet Terlikowski to zrozumiał, więc polecam tym razem Sz. Krakauerowi opinię Terlikowskiego.
    https://demotywatory.pl/4927214/Albo-zaczniemy-oczyszczac-sie-sami-rzeczywiscie
    https://demotywatory.pl/4926815/Polsko-dotarlo
    https://demotywatory.pl/4926740/Kiedys-lotrow-wieszano-na-krzyzach
    https://demotywatory.pl/4926721/No-i-skonczylo-sie-przepraszanie-ofiar
    https://demotywatory.pl/4926717/Trafne-porownanie

    I na koniec, także się nie zgadzam z tak radykalnym postawieniem sprawy:
    “Polska, to nie jest Irlandia, ani to nie jest Chile. W naszym kraju Kościół dominujący jest elementem tożsamości i samookreślenia się większej części społeczeństwa – i tak będzie, czy to się komukolwiek podoba, czy nie! Właśnie ta okoliczność zmienia postrzeganie zagadnienia w stopniu radykalnym.”
    – Tak naprawdę to są tylko pozory płytkiej wiary i trochę tradycji. Jeżeli Kościół nadal będzie postępował tak jak postępuje, gdzie dominuje mowa nienawiści na kazaniach a pazerność i chciwość są cechami kleru, to wkrótce będzie pozamiatany i może się okazać, że Polska co coś więcej niż Irlandia i Chile. Bo Polska to Słowiańska kultura, która się budzi po zniszczeniu przez okupacyjną religię.

    • Chłopie nie pokazuj jakichś głupowatych demotywatorów bo to poniżej poziomu. mamy realny problem co zrobimy jak narodek przestanie wierzyć w gusełka. Nie ma na pyfko i wieprzowinkę dla wszystkich, nie wszyscy moga grillować – nie da się zaspokoić ludzkich ambicji nawet tych prymitywnych poprzez konsumpcję bo na nią nas nie jest stać. Lepiej jak się ludziska boją ciemnego GOGA… Artykuł doskonały, w samo sendo.

      • Jak narodek przestanie wierzyć w gusełka, to “jaśnie państwo” będzie zmuszone ten narodek wreszcie oświecić i znaleźć inny paradygmat życia na tej planecie, niż żerowanie na narodzie wierzącym w gusełka.
        Oczywiście to jest ból dla nowoczesnego feudalizmu, stąd taka nachalna promocja religijności, nawet w Rosji, aby tylko ludek trzymać pod okupacją religijną. Niestety ewolucja przyśpiesza.

  5. Nikt tego nie zauważył, co Autor.

    Chodzi o zamieszanie i atak na ugrupowania dobrej zmiany – Kościół z przykrą (jednak) pedofilią – jest tylko celem zastępczym.

    Z tym że beneficjenci z obecnej KE nie zasługują na poparcie, bo pamiętane jest ich 8 lat rządów “ciepłej wody w kranie” oraz dalsze sprzedawanie naszych “sreber narodowych” obcemu kapitałowi.

    Decydują interesy DEMIURGA zza Wielkiej Wody.

    Obecne i przyszłe (dla nich), w tym ewentualne zyski z aktu 447 plus miliardy dolarów za uzbrojenie.

    Do tego szantażuje się pewien Kraj nad Wisłą (Macondo plus), że jeśli nie zareaguje pozytywnie i szybko na żądania wynikające z ustawy 447 – to Fort Trump – w nim nie powstanie. Nie będzie parasola nad Macondo plus.

    Jedyna logiczna odpowiedź, to przewartościowanie całej tej splątanej sytuacji i wyciągnięcie wniosków.

    Ugrupowania, które u Wielkiego Demiurga stoją za żądaniami finansowymi wynikającymi z ustawy 447 – niewielkim kosztem (media, listy, naciski) – są bliskie sukcesu.

    Między innym dlatego, że rządzący w Nadwiślańskim Macondo postawili jako najważniejsze – oparcie swego bytu o sojusz z Zaoceanicznym Mocarstwem i Demiurgiem Dobra i Zła na całym świecie.

    I to dotyczy obu rządzących formacji (obecnej i poprzedniej), które oparły na tym założeniu SWOJE ISTNIENIE, przy jednoczesnym psuciu relacji z europejskimi sojusznikami.

    W tej sytuacji rządzący w Nadwiślańskim Macondo politycy MUSZĄ kupić mnóstwo BARDZO DROGIEJ BRONI i chcąc mieć stałą obecność Wojsk Wielkiego Sojusznika (m.in. jako idei pt. FORT TRUMP) – rozważyć ROZPOCZĘCIE spłat z ustawy 447.

    Rozpoczęcie spłat, tak żeby zaspokoić najbardziej cwanych i krzykliwych (za Oceanem i nie tylko tam) – czyli jakieś 8 – 12 miliardów USD, jak sądzę.

    Wnioskowanie po naszej stronie powinno być takie:

    1) czy te miliardy wydane na uzbrojenie, opłaty za pobyt (gwarantowane 2 mld USD rocznie!) plus SPŁATA żądań według Ustawy 447 – wystarczą?

    2) czy powyższe działania zapewnią obronę naszego kraju i w jakim stopniu, wobec faktów, że wojska ewentualnego przeciwnika w samym TYLKO rejonie graniczącym z Nadwiślańskim Macondo wystarczą do pokonania jego wojsk, ze słynnymi Wojskami OT – na czele?

    3) czy jest inny scenariusz rozwikłania klinczu, do którego sami się doprowadziliśmy, poprzez wieloletnie rozkręcanie Rusofobii w Nadwiślańskim Macondo?

    Bo źródło spirali wmawianego nam strachu – tkwi w naszych głowach.

    Czy nie ma innych scenariuszy?

    A chociażby pokazanie lobbystom ustawy 447, że jeśli powiążą jej realizację z ideą Fortu Trump – to, gdy ją zablokują – w efekcie mogą się CAŁKOWICIE POZBAWIĆ nadziei na jakiekolwiek kwoty kiedykolwiek …

    Po prostu w najczarniejszym scenariuszu, brak osłony Nadwiślańskiego Macondo przez STAŁĄ obecność wojsk Wielkiego Sojusznika, może wykluczyć możliwość ewentualnych spłat …

    Żądający miliardów dolarów rzekomych odszkodowań od Nadwiślańskiego Macondo, muszą zapewnić jego istnienie – przynajmniej do momentu ZAKOŃCZENIA spłaty …

    Podobno to są bardzo mądrzy biznesowo ludzie i powinni to sobie uzmysłowić, że powiązanie idei Fortu Trump z KONIECZNOŚCIĄ spłat rzekomych odszkodowań – jest NIELOGICZNE.

    Żeby móc strzyc owcę, trzeba zapewnić jej przeżycie.

    Amen.

    A Macondo trwa.

  6. Problem pedofilii jest problemem sztucznym, istniejącym jedynie w europejskim obszarze kulturowym.
    Na innych obszarach, może być nawet dominujacą normą społeczną.
    Można na glob patrzeć europocentrycznie, przez pryzmat wypracowanych przez wieki – a raczej dwa ostatnie jedynie- standardów .
    Narzucić ich globalnie, nikt nie jest w stanie.

    A co do KK….
    W momencie gdy głoszone prawdy rozmijają się z praktyką, potworny dysonans poznawczy podważa autorytet instytucji kreującej sie na strażnika wartosci i moralności.
    Nie może być tak, by prawdy głoszone z ambony nie miały zastosowania na plebanii.
    I tu KK przegrywa na całej linii.

    Kościół ubogich, pokrzywdzonych, nijak ma się do wypasionych pałaców biskupich……

    • krolowa bona

      @wmw
      No komentator zartuje,o jakim to sztucznym rzekomo problemie pedofii w europeskim obszarze kulturowym komentator mowi…
      Miarka sie przelala w Stanach Zjednoczonych i ktos tam ktos tam “sr*l ” koncertowo na purytanskie tradycje i odkryl swiatu skandale kk stojacego pod kazdym wzgledem ponad prawem, pedofila i inne przestepstwa obyczajowe oraz obrazen ciala oraz defraudacje majatkowo-podatkowe zaczely wyplywac na swiatlo dzienne…i zaczelo sie odkrywanie kart w Australii, gdzie wysocy dygnitarze kk dopuszczali sie od dlugich, dlugich lat pedofilii i innych przestepstw obyczajowych i obrazen ciala w niepotykanej wrecz formie i frekwencji, zawsze w towarzystwie defraudacji finasowych i podatkowych i zawsze powolujac sie na to, ze kk a juz biskupi i kardynalowie stoja ponad prawem i to w szczegolnej formie ochrony i w zwiazku z tym wolno im wszystko, nawet utworzenie biblinej Sodomy i Gomory jest im bezkarnie dane….. Jak sie w Australii zaczely procesy sadowe o pedofilie itd., to oskarzonych biskupow i kardynalow trzeba bylo od linczu ulicy chronic …..Degrengolada spoleczna byla wielka

      W Chile i Argentynie tez nie ma konca degeneracji kk i pedofilii, bolesnej pikanterii przeszywajacej az do szpiku kosci jest poplatanie sie kk w wojskowe, brutalne pustche wojkowe i toturowanie ofiar oraz ich zaginecie, takze zaginecie ich zwlok ….

      Do dzis w Chile i Argetynie krewni zaginionych domagaja sie od rzadu ukarania winnych oraz wydania reszek zwlok….o jaki to sztuczny fenomen z europejskiego obszaru kulturalnego chodzi komentatorowi ?….ta instytucja jest zdewociala i kryminalna od ponad 2000-cy lat, gdzie nie postawila nogi, siala degeneracje i ponizenie oraz dopuszczala sie bezkarnie pedofilii i innych przestepstw obyczajowych i ciezkiego obrazenia ciala, czesto konczacych sie smiercia ofiar, zaczyna sie mowic o pedofilii ciemnoskorych ksiezy w Afryce u innych koloniach….

  7. “mamy realny problem co zrobimy jak narodek przestanie wierzyć w gusełka.’
    ???
    Mamy, zrobimy… my, tzn. KTO? Kogo (jakie ciemne siły) masz na myśli? 🙂
    Ogarnij się (intelektualnie), BO nie przystoi naśladować tych co to mówią – od 44′,’ten naród” (narodek)…
    Bije po oczach w twoim poście (lewicowa, kosmopolityczna) pogarda do Polski i Polskości!
    “gusełka”…hmmmm! Odsyłam do zalinkowanego videorolika
    z Olszańskim “TYLKO NIE MÓW NIKOMU! Pedofile na tę chwilę – wybory, wybory, wybory…”… gdzie jest mowa o tym że Kościół po odtrąceniu
    ‘śmiecia duchownego” wzejdzie jasnym słońcem.. a wówczas będzie
    płacz i zgrzytanie zębów pośród lewactwa, komunistów i złodziei, mówiąc
    obrazowo – ‘przyjdzie kryska na Matyska”, gdyż czas powoli dopełnia się,
    co pośrednio w tekście zauważa K.
    I TO, co stanie się udziałem … będzie logicznym dopełnieniem…BO, inaczej
    być nie powinno… i BYĆ NIE MOŻE!
    Amen.

  8. Polecam wszystkim tekst napisany w 1930 roku.
    Bertrand Russell – CZY RELIGIA WNIOSŁA POŻYTECZNY WKŁAD DO CYWILIZACJI?

    “Mój pogląd na temat religii jest taki jak Lukrecjusza; uważam ją za chorobę zrodzoną z lęku i źródło niewypowiedzianych nieszczęść rodzaju ludzkiego. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że wniosła ona pewien wkład do cywilizacji. W dawnych czasach na przykład pomogła naszym przodkom opracować kalendarz; sprawiła także, że kapłani egipscy tak starannie rejestrowali zaćmienia słońca, że w końcu nauczyli się je przewidywać. Te dwie zasługi religii gotów jestem uznać, nic mi jednak nie wiadomo o żadnych innych.
    (…)
    Religia jest przede wszystkim zjawiskiem społecznym. Kościoły mogą zawdzięczać swój początek nauczycielom o silnych osobistych przekonaniach, jednak założyciele ci rzadko mieli wpływ na Kościoły, które powołali do życia. Tymczasem wpływ Kościołów na społeczeństwa, w których powstawały i rozkwitały, był ogromny. Prawdę tę dobrze ilustruje życie i nauczanie Chrystusa, jakie znamy z Ewangelii. Z pewnością nie ma ono wiele wspólnego z moralnością praktykowaną przez chrześcijan. Ze społecznego i historycznego punktu widzenia najważniejszy w chrześcijaństwie jest nie Chrystus, lecz Kościół. Jeśli zatem chcemy oceniać chrześcijaństwo jako siłę społeczną, nie możemy się opierać na tym, co napisano w Ewangeliach.
    Chrystus nauczał, że majątek powinniśmy rozdać biedakom, że nie powinniśmy chodzić do kościoła, że nie wolno nam ze sobą walczyć ani karać nikogo za cudzołóstwo. Jednak u katolików i protestantów trudno dostrzec jakiekolwiek przejawy skłonności do kierowania się tymi naukami. Wprawdzie niektórzy franciszkanie próbowali głosić doktrynę apostolskiej biedy, jednak papież ich potępił, a ich doktrynę uznano za heretycką. Nie lepsze były losy słynnej Chrystusowej przestrogi: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”? Czy miały one jakikolwiek wpływ na Inkwizycję lub działalność Ku Klux Klanu?!

    Wszelkie prawdy na temat chrześcijaństwa w tym samym stopniu odnoszą się do buddyzmu. Sam Budda był uprzejmy i oświecony, jednak na łożu śmierci śmiał się ze swoich uczniów, gdy ci wyrazili przypuszczenie, że ich nauczyciel jest nieśmiertelny. Duchowieństwo buddyjskie, wszędzie tam, gdzie cieszyło się dużymi wpływami lub dzierżyło władzę (jak w Tybecie), było zacofane, skłonne do tyranii i okrutne w najwyższym stopniu.

    Nie ma żadnej przypadkowości w tym, że nauki głoszone przez założycieli religii dzieli przepaść od tego, co głoszą i praktykują powstałe na ich podstawie Kościoły. Jeśli bowiem uznamy, że w tym, co mówi jakiś człowiek, zawarta jest prawda absolutna, nieuchronnie pojawia się grono ekspertów, którzy objaśniają słowa proroka. Eksperci ci niezawodnie przejmują władzę – wszak w ich rękach znajduje się klucz do prawdy – i jak każda inna uprzywilejowana kasta, używają tej władzy dla własnej korzyści. Pod jednym wszakże względem eksperci ci są gorsi niż inne uprzywilejowana grupy. W ich interesie leży przecież wykazanie niezmiennej natury i absolutnej doskonałości ujawnionej niegdyś „prawdy”, na straży której stoją. Sprawia to, że nieuchronnie stają się oni przeciwnikami wszelkiego postępu moralnego i intelektualnego. Kościół potępiał Galileusza i Darwina, a w naszej epoce krytykuje Freuda. W czasach swojej największej potęgi posuwał się znacznie dalej w swojej niechęci do życia umysłowego. Papież Grzegorz Wielki napisał kiedyś do pewnego biskupa list zaczynający się od następujących słów: „Dotarły do nas wiadomości, o których trudno mówić bez uczucia wstydu, że jego ekscelencja objaśnia gramatykę niektórym swoim przyjaciołom”. Autorytet papieża zmusił biskupa do zaniechania tego niegodziwego zajęcia, w wyniku czego łacina nie poprawiła się aż do czasów Renesansu.

    Religia jest szkodliwa intelektualnie, ale również moralnie, przez co rozumiem przede wszystkim fakt, że zasady etyczne, jakie głosi, nie sprzyjają ludzkiemu szczęściu. Gdy kilka lat temu ogłoszono w Niemczech plebiscyt, w którym zapytano, czy pozbawiona władzy rodzina królewska powinna zachować prawo do korzystania ze swojej własności, Kościoły niemieckie oficjalnie oświadczyły, że pozbawienie jej tego prawa byłoby sprzeczne z chrześcijańską doktryną. Kościoły, jak dobrze wiemy, sprzeciwiały się zniesieniu niewolnictwa tak długo, jak długo ośmielały się to czynić, a obecnie – z wyjątkiem kilku dobrze nagłośnionych przypadków – sprzeciwiają się wszystkiemu, co mogłoby nas zbliżyć do ekonomicznej sprawiedliwości. Papież oficjalnie potępił socjalizm.”
    Całość obszernej analizy pod tym linkiem:
    http://www.humanizm.net.pl/czyreligia.html

    • Miecławie – wiara, człowiekowi towarzyszy od zawsze i nic w temacie nie zmienisz, musisz pogodzić się z faktem …
      Pamiętaj że w ZSRR w miejsce prawdziwego Boga (wiary) organizowano “tematy zastępcze” które nakazywały wiarę w “borodatych
      bogów”, tzw. czerwone kąciki, z Leninem jako ‘wiecznie żywym bogiem”.
      Zdecydowana większość Rosjan zdawała sobie sprawę iż padła ofiarą perfidnej podmianki/manipulacji ‘komunistycznyj”, no i ta nowa świecka/religijna tradycja nie przyjęła się, zwłaszcza pośród ‘ludu pracującego miast i wsi” ZSRR, z inteligentami było nieco inaczej, ale
      to już temat na oddzielny esej czy nawet powieść humorystyczną! 🙂
      Sekta Starowierow https://www.youtube.com/watch?v=AbOpbBFOe54

      Ps. Czy na pewno wiesz kim był i co robił “Frojd” Keynes i inni zboczyńcy?
      Takij wopros… 🙂

      • Bertrand Russell pisał swoja krytykę religii w aspekcie destrukcyjnego systemu, jaki ona tworzy, nawet niezgodnie z własnymi dogmatami co doskonale wykazał. Nie odnosił się do wiary jako takiej, a to nie jest tożsame z religią, więc twoje zarzuty są bezpodstawne. Potrzeba wiary jest naturalna dla człowieka, zaś religie wszelkiego rodzaju, a raczej kasty kapłanów tworzące te religie – tą potrzebę wiary, jako naturalną potrzebę egzystencjalną człowieka wykorzystują nikczemnie do własnych celów. I czas to sobie uświadomić. Korzystają na tym również politycy i magnaci. Dlatego tak częsty jest w historii sojusz tronu z ołtarzem.

        Nie wiem czy dobrze zrobiłeś pytając, “Czy na pewno wiesz kim był i co robił “Frojd” Keynes i inni zboczyńcy?
        Takij wopros… ?”
        Bo wiesz, że na na taka okazję, mam zawsze odpowiedni cytacik. 🙂

        Tak wiem, znam badania Keynesa. Nic nadzwyczajnego, ot zwykłe badania seksualności człowieka, co do których można mieć wątpliwości jeżeli chodzi o rzetelność i etykę ich prowadzenia, ale z perspektywy lat można przyjąć, że obraz jest dość zbliżony do prawdziwego. Poczytaj sobie wyniki badań seksualności Polaków, a możesz się zdziwić. 🙂
        Polecam książki seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego, “Seksualność Polaków na początku XXI wieku: Studium badawcze”, Wyd. UJ, 2012 i “Seks po polsku” z 2003 roku.

        No a teraz masz za swoje, czyli o zboczeńcach w kościele katolickim, których w średniowieczu nie brakowało, że aż na synodach biskupich ich potępiano i uchwałami piętnowano.
        Przykładowo Franciszkanin Alvaro Pelayo, papieski penitencjariusz i następnie biskup, twierdzi o swoich czasach, tj. przełomie wieków XIII-XIV, że laicy są świętymi w porównaniu z klerem świeckim i zakonnym. Źródło: Felix Sartiaux, Foi et science Au moyen âge, Paris 1926, s. 173.
        Synod odbyty w Lambeth roku 1281 uchwala: „Ponieważ rozpusta z zakonnicami zachodzi bardzo często, duchowni i laicy, którzy rozpustę ową uprawiali, winni odtąd być rozgrzeszani tylko przez biskupa z wyjątkiem wypadków in articulo mortis”. Synod w Akwizgranie w roku 836 stwierdził: „Niektóre klasztory żeńskie stały się omal burdelami”. Źródło: profesor biskup C.J. v. Hefele, Konziliengeschichte, t. IV, s. 221 i 91.

        I ty śmiesz wytykać zboczenia jakiemuś tam nawiedzonemu badaczowi seksualności. Widzisz ile zberezeństwa i zboczeń było w tym twoim kościele przedsoborowym, tak wychwalanym przez ciebie. A to jest zaledwie promil danych, które są dostępne w różnych źródłach na ten temat. Czas się przebudzić i zrozumieć, gdzie leży źródło zła i wszelkich zboczeń seksualnych, dewiacji intelektualnych itd.

        Światli ludzie dostrzegali brak związku praktyki religijnej kleru z wiarą i jej kanonami praktycznie w każdej epoce i pisali, pisali, wiersze i fraszki wyśmiewające kler oraz pokazujące ten łez padołu stan kleru.

        Oto jeden z nich, przedwojenny, bo wiesz, że w PRL cenzura nie puszczała krytyki kleru.
        Czołowy poeta grupy „Czwartaka” Emil Zegadłowicz (1888-1941), i wyobraź sobie, że on dobrze urodzony, słusznego pochodzenia, z samych Wadowic, takie rzeczy pisał:
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Zegad%C5%82owicz

        „Do wczoraj jeszcze wszystkim byłeś mi o Chryste,
        Wierzyłem wbrew nadziei i wbrew rozumowi,
        Że staną się żywotem słowa Twe przeczyste,
        I tę ziemię grosz zbawi, ten jeden grosz wdowi.

        Dziś widzę, Ty na próżno umarłeś krzyżowo,
        Na próżno krew rozlałeś, na próżnoś chleba łamał –
        Wyrosło lasem kaźni każde Twoje słowo –
        Możeś dobry człowieku, sam przed sobą skłamał.

        Ukuto łańcuch zbrodni z każdej Twojej racji,
        Miłość przekuto w hasła na własną obronę –
        Prawdy Twoje rzucono na żer agitacji,
        Aby tępić, by się tuczyć Twoim strasznym zgonem.

        Kłamstwo stało się wszystko, złem i potwornością,
        Kościół wyrósł ostoją głupoty i zbrodni –
        Kler frymarczy zbawieniem, frymarczy miłością
        W imię Twoje – mordują wyznawcy wyrodni …

        Pachołkowie ciemności, żyjący w obłędzie,
        Rzucam wzgardę w twarz waszą i czekam godziny
        Śmierci waszej, kłamstw waszych, obłudy i cudów.
        Widzę płonące gniewem widmo gilotyny,
        Ostrzone nienawiścią chrześcijańskich ludów.”
        Zmory 1935, s. 416.

        Każdy chrześcijanin powinien sobie przeczytać to ze zrozumieniem.

        • ‘No a teraz masz za swoje, czyli o zboczeńcach” 🙂 No, właśnie – no właśnie…
          taki “ałtorytet”(wątpliwy i waniający) podsuwasz mi pod nos… pomijam
          pochodzenie jaśniepańskie, ty TO też też akceptujesz… 🙂 byle ‘robił chlew”
          w Cywilizacji Łacińskiej. Nieprawa’ż?
          Napisałem dziś rano sążnistą polemikę do twojego posta z dn. wczorajszego 23:21 niestety zmagania z matematyką uwolniły zapis “na amen” a jestem
          zbyt leniwy by ponownie gonić wcześniej podjętą myśl – więc wyluzowałem,
          było też odniesienie do ‘Pochwały lenistwa” tegoż “magika myśli”, no cóż
          miał liczne grono “fanatów” do którego zaliczał się też niejaki Einstein…
          “Sami swoi” rozpoznają się… po czym? Po zapachu? Jakie jest twoje zdanie?

          “Tak wiem, znam badania Keynesa. ”
          Teraz wiem, że nic nie wiesz – (nie jestem zdziwiony ani zaskoczony, gdyż “u ciebie” to norma) kim był “ten pan”. Nasz znany “ałtorytet”
          noo, wiesz ten polski guru, gadająca głowa w TV -Andrzej S. był ( już nieświętej pamięci- dlatego używam czasu przeszłego )
          przy “dokonaniach” Keynesa – ‘NIEWINNĄ OFIARĄ”, drogi p. Miecławie. Woot! 🙂 Wyimaginuj sobie waćpan że…ale nic nie za/podam, dlatego BO
          do rana szukałbyś “kopary” wraz z uzębieniem w zawiłościach okablowania
          internetów… 🙂

          • Hola, hola, co ma do tego wiersz poety szlachcica? On był tylko dodatkiem. A cytowane uchwały synodów średniowiecznych są tego dowodem. Nie mam czasu ci szukać i cytować podobnych uchwał synodów polskich biskupów, ale kiedyś ci to zrobię, jak będzie trzeba, bo i to mam w swoich zbiorach. 🙂

            Chlew to cywilizacja łacińska sama sobie zrobiła i nikt nie musi im tego robić, wystarczy tylko obserwować i zbierać dowody. Co oczywiście czynią także światli katolicy, chrześcijanie pragnący oczyścić to bagno, nie tylko moralne.

            Najbardziej światli księża to doskonale rozumieją i śmiało się o tym “chlewie” wypowiadają tylko jakoś do prawiczków intelektualnych ta prawda nie może dotrzeć. Sami sobie szkodzicie, nie przyjmując do wiadomości prawdy. A i jest to dowód na to, jak sprane macie mózgi.
            Akurat w Tygodniku Powszechnym wypowiedział się światły ks. Prusak. Skrót jest na interia.pl, której nie można linkować, ale wyguglaj sobie i poczytaj.

            “Ks. Prusak: Abp Głódź powinien podać się do dymisji”
            cyt. kilka mądrych opinii tego światłego duchownego:
            “Wiedziałem, że istnieje w naszym środowisku ksiądz pedofil, choć oczywiście wtedy nie znałem takiej nazwy, ani nie rozumiałem wszystkiego. Wiedziałem, że robi krzywdę niektórym moim kolegom, ale jako nastolatek nie umiałem go jeszcze z tym skonfrontować, choć sam umiałem się oprzeć. On mnie nie mógł skrzywić, gdyż mam taki charakter, że sobie mnie odpuścił” – mówi jezuita.
            Duchowny zaznacza, że ksiądz-pedofil “cieszył się w środowisku ogromnym autorytetem i był bardzo przebiegły”.
            “Zobaczyłem, jak przebiegli potrafią być przestępcy oraz jak silnie ochrania ich funkcja i struktura” – mówi.
            “Mamy do czynienia z największym kryzysem w Kościele powszechnym od czasów Reformacji – i stworzyliśmy go na własne życzenie. Przecież to nie kosmici wykorzystują dzieci w Kościele, ani nie zlecają im tego wrogowie Kościoła” – mówi w rozmowie z “TP” jezuita.
            Ks. Prusak był też pytany o to, co zrobiłby, gdyby mógł decydować, z pomnikiem ks. Makulskiego – wieloletniego kustosza sanktuarium w Licheniu, na którym ciążą poważne oskarżenia o nadużycia seksualne wobec nieletnich.
            “Usunąłbym bez skrupułów” – mówi rozmówca “Tygodnika Powszechnego”.

            Gdyby wszyscy księża byli tak światli to żaden wróg kościoła nie byłby wiarygodny i nie miałby żadnego argumentu przeciwko religii, poza zaszłościami historycznymi, które tak pracowicie ci wynajduję i cytuję. 🙂

            Kogo ty bronisz? Pomyśl lepiej ile zbrodni ma na swoim koncie ta instytucja, ile ofiar i wcale nie chodzi o marginalną pedofilię w obecnych czasach.

  9. Mieszkaniec Polski Powiatowej

    Mądre obserwacje, synteza rzeczywistości. Myślę że rzeczywiście mamy problem, bo ludziki z ludu 500 plusowego, nie wyobrażają sobie innej rzeczywistości, niż taka jaką znają ze Złotogównopolskich i innych kreacji fikcji, które przeplatają się im z rzeczywistością od której starają się uciekać. Taki mamy klimat panowie i panie. Mieszkam w takim złoto-gówno-polskim miasteczku i uwierzcie mi kochani, że do Katowic to my mamy lata świetlne, a co dopiero do Poznania, nie mówiąc już o Krakowie … Warszawy nie biorę pod uwagę bo się po prostu nie udała. Ostatnim sukcesem tam było jak wiadomo Powstanie, no i tą miarą sukcesu … pozostają mierzeni dalej…

  10. Scena z filmu “Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” poruszająca temat pedofilii w Kościele. Takie teraz na czasie.
    https://joemonster.org/filmy/97740/Kiedy_czlonek_gangu_ksiezy_wpadnie_na_herbatke

  11. WALKA TRWA MIĘDZY OBOZEM PATRIOTYCZNO- NIEPODLEGŁOŚCIOWYM A TOTALNĄ TARGOWICĄ!!!

    • Targowica jako symbol – zdrady i zaprzaństwa…
      Strona patriotyczno-niepodległościowa… – jasna strona mocy? Skąd my TO znamy?
      ” BATORY” mocno tkwi w utrwalonych schematach,
      powiela narzucone kiedyś przez ‘oświeconych” – jedynie słuszne” stereotypy.
      Jakie TO jasne i proste (nie tylko na użytek wyborczy) – nieprawdaż?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.