Nie będzie wyjścia z impasu będzie eskalacja

Hammer-1 By Shakespeare z angielskiej Wikipedii, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5988968

Nie będzie wyjścia z impasu, będzie eskalacja konfliktu. Prawo i Sprawiedliwość popełniło strategiczny błąd z wyjęciem jak królika z kapelusza sprawy aborcji, która stała się zapalnikiem olbrzymiej eksplozji gniewu. Gnojówka się wylała, szambo wypłynęło, ale jeszcze może wybuchnąć, niestety w naszym kraju, w tym wśród protestujących są osoby, które widzą swój interes w tej eksplozji i będą do niej sterować biegiem spraw.

To przerażające jak łatwo można zdestabilizować kraj w dobie mediów masowych, w tym mediów społecznościowych. Cała prawda przez całą dobę i jedynie słuszna prawda wyborcza, to wystarczający zasób przekazu do podtrzymania przeświadczenia u dużej części społeczeństwa, że właśnie obiera właściwą drogę, że trzeba zburzyć system. Pandemia nie ma już znaczenia, jest drugoplanowa.

Bez względu na to, jak cyniczni nie byliby ci, którzy chcą władzę zdobyć, winę za sytuację ponoszą rządzący. Chyba się nie spodziewali, nie mogli być tak naiwni i – nierozumiejący rzeczywistości – żeby oczekiwać, że nie ujawnią się wilki w chwili próby? Niestety po działaniach pana premiera w sprawie cmentarzy, nie można już nawet mieć nadzieli, że ktoś tam myśli i jest zdolny do jakiegokolwiek planowania. Rządzący są skompromitowani i sparaliżowani, ponieważ nie mają jednoznacznego kierownictwa – ono się rozchodzi, pomiędzy wszechwładzą jednego z wicepremierów, a tymi którzy płacą twarzą za nieudolność władzy. System nie może być sprawny i skuteczny bez lidera, a system w kryzysie bez lidera – dąży do rozkładu, ponieważ wysiłek jego składników oznacza ryzyko, a po co się wychylać i je ponosić?

W ogóle uświadommy sobie prostą okoliczność w sposób obiektywny. Otóż, sytuacja, w której dowolna grupa ludzi, pod dowolnym pretekstem – nawet słusznym i uzasadnionym, w ramach protestu na wielką skalę, ośmiela się domagać od demokratycznie wybranego rządu dymisji, to jest próba dążenia do zamachu stanu. Proszę to dobrze zrozumieć, w demokracji parlamentarnej, nie ma równowagi dla rządu. Jakikolwiek by on bowiem nie był, to jest gestor władzy wykonawczej w kraju, która pochodzi od parlamentu – organu reprezentującego całe społeczeństwo. Nie ma w państwie demokratycznym nikogo i nie może być, kto miałby mandat równoległy do domagania się dymisji rządu, jeżeli nie ma mandatu demokratycznego. Oczywiście może to robić opozycja, ale jeżeli w zamian grozi się blokowaniem kraju i sięga się w sposób wulgarny po stosowanie przemocy, to trzeba się liczyć z tym, że znajdą się siły i czynniki, które ten dialog za pomocą wulgaryzmów i przemocy będą chciały podjąć i eskalować. To się już dzieje w Polsce.

Jak wówczas ma się zachować państwo, którego aparat podlega rządowi? Ma chronić tych, którzy uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, kto nie może sprawować władzy? Czy ma tolerować tych, którzy chcą siłą przekonać tych pierwszych, że jednak rzeczywistość nie jest różowa i nie składa się bicia w bębenki i robienia serduszek z dłoni?

Jakby ktoś nie zrozumiał, to jeżeli uznajemy za uprawnioną sytuację, w której stosujemy kryterium uliczne – to trzeba się liczyć z konsekwencjami. Pojawią się ofiary, po prostu ranni i zabici. To spowoduje jeszcze głębsze podziały i podstawę do pogłębienia eskalacji. To jest konsekwencja podniesienia poprzeczki w dyskursie publicznym poprzez wulgaryzmy, na poziom rękoczynów. Jeżeli jakaś grupa społeczeństwa, jakakolwiek – uzurpuje sobie prawo do blokowania przestrzeni publicznej w sposób uporczywy i ciągły, to w końcu znajdzie się druga grupa, która będzie chciała ten stan odwrócić. Wówczas dochodzi do sporu, konfliktu i starcia, a ono powoduje ofiary. Czy wszyscy, którzy popierają protesty w ramach kryterium ulicznego to rozumieją? Czy blokujący dzisiaj skrzyżowania, drogi i mosty będą mierzyć tą samą miarą, jak to oni będą zablokowani i ktoś powie im „wypierda lać” (spacja pomiędzy literą „a” i literą „l” jest tutaj kluczowa, proszę przeczytać ze zrozumieniem, biorąc oddech w miejscu spacji)?

Proszę pamiętać, abstrahujemy od słuszności aktualnych protestów, co więcej – nawet uznając postulaty (w części) za słuszne i rzeczywiście potrzebne dla naszego kraju, nie można zgodzić się na to, żeby wyjście na ulicę było jedynym sposobem na spowodowanie zmiany politycznej.

Całość ma jeszcze odniesienie generalne, bo nawet jeżeli uznajemy, że można sobie tak luźno traktować własne kartonowe i źle rządzone państwo. To nie dziwmy się w przyszłości, jak znajdą się kolejni ludzie, którzy będą kontestować – kolejne władze – być może wyłonione w wyniku kryterium ulicznego. Po nich pojawią się jeszcze następni, potem kolejni itd. Czy o to nam chodzi? Czy naprawdę nie lepiej, jeżeli załatwia się te sprawy w ramach dialogu politycznego, jakkolwiek ułomnego i jakkolwiek nudnego, ale jednak gwarantującego wypłatę emerytur?

8 thoughts on “Nie będzie wyjścia z impasu będzie eskalacja

  • 4 listopada 2020 o 08:35
    Permalink

    Nieco kasandryczna wizja, ale dobitnie pokazująca że dzieje się źle w kraju i ktoś ma w tym interes.

    Odpowiedz
  • 4 listopada 2020 o 11:04
    Permalink

    Bardzo OTRZEŹWIAJĄCY artykuł.

    Chodzi o rozsądek i to z obu stron publicznego sporu.

    Bo jak nastąpi eskalacja i sytuacja protestu wymknie się spod kontroli?

    Już Wielki Sąsiad nie zaproponuje BRATNIEJ POMOCY w USPOKAJANIU sytuacji w Polsce, bo przestał być NASZYM WIELKIM BRATEM, a nawet za rok może zamknąć rurociągi z gazem …

    Musimy liczyć tylko na własne siły.

    A one akurat będą w szpitalach liczyć łóżka.

    Paranoja.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 4 listopada 2020 o 18:26
    Permalink

    Ależ to nie tak. Proszę spojrzeć na to z innej perspektywy i postawić pytanie, czy w ogóle Polacy, Polki mają jakieś inne wyjście niż spontaniczny uliczny protest, (pomijam jego formy mniej lub bardziej akceptowalne) w sytuacji gdy “żond” nie liczy się w ogóle z opinią większości narodu (sondaże akceptują tzw. kompromis aborcyjny) i po dyktatorsku narzuca w interesie jednej instytucji religijnej i grupki fanatyków prawa nie akceptowalne społecznie?

    Przecież tylko paranoicy mogą posuwać się do takich form działania niszczących i tak już kruche fundamenty demokracji a nie prawdziwi mężowie stanu i odpowiedzialni demokraci. Demokrata to nie człowiek sfanatyzowany i uwarunkowany swoimi pseudowartościami, ale człowiek trzeźwo oceniający interes wszystkich grup społecznych w sposób wyważony i liczący się ze zdaniem większości społeczeństwa, idący na kompromisy, bo każde wartości to tylko pewna perspektywa praw i wolności, która może ulec zmianie na skutek zmiany kultury.

    Niech najpierw ewolucyjnie zmienią system społeczny i jego kulturę bez państwowego przymusu, a wtedy nie trzeba będzie przepisów prawnych. Wielki Polak prawnik i filozof Leona Petrażycki pisał przed wojną, że prawo powinno wychowywać społeczeństwo a nie niszczyć. Oni stanowiąc prawo wbrew interesom społeczeństwa, niszczą naród.

    To jest skrajna nieodpowiedzialność rządów PiS-u, nie mającego prawdziwego większościowego mandatu społecznego do rządzenia. Ta demokracja z takimi przepisami wyborczymi to fikcja medialna, nic więcej. Tym bardziej powinni oni liczyć się ze zdaniem większości społeczeństwa i przekonywać do swoich racji ewentualnie, a nie narzucać siłą przymusu państwowego swoje dyktatorskie cele i pseudo-wartości stosunkowo niewielkiej grupy fanatyków religijnych.

    Popieram to mocne przesłanie.
    https://demotywatory.pl/5033705/Mocne-przeslanie-polskich-kobiet-i-mezczyzn-Wyjawiaja-dlaczego
    Dość niszczenia narodu i Polski przez styropian i Kościół.

    Zostali totalnie ośmieszeni:
    https://demotywatory.pl/5033432/Dramat-ministra-Andruszkiewicza-ktory-broni-katedry-w
    https://demotywatory.pl/5033698/Na-strazy-kosciolow
    https://demotywatory.pl/5033470/Dzielni-o-odwazni-narodowcy-bronia-koscioly-przed-atakami
    https://demotywatory.pl/5033262/Mocny-wpis-Grzegorza-Maleckiego-skierowany-do-kiboli-Legii
    https://demotywatory.pl/5033480/Czy-ktos-pomyslalby-jeszcze-kilka-miesiecy-temu-ze-laicyzacja
    https://demotywatory.pl/5033693/Trudno-sie-nie-zgodzic

    Młode pokolenia nie mają już wyboru, jeżeli nie chcą skończyć w religijnym i feudalnym skansenie bez perspektyw, muszą coś zrobić, jak ich pradziadkowie z pokoleń przedwojennych, które postawiły na rewolucję społeczną. Ta rewolucja się tli i to od rządzących zależy, czy ten bunt wykorzystają pozytywnie do budowy lepszej Polski, czy pogrożą naród w totalitaryzmie i dyktaturze prawicowo-religijnej.
    https://demotywatory.pl/5033445/Jasne-Odchodzcie-z-chlodnym-wyrachowaniem

    I kasa pójdzie jak zwykle w błoto, zamiast na szczytne cele i budowę miejsc pracy:
    https://demotywatory.pl/5033632/Amerykanskie-organizacje-chrzescijanskie-wydaly-ok-280-mln-USD

    Prawica nadal w szoku, o biedni. 🙂

    Odpowiedz
  • 4 listopada 2020 o 21:24
    Permalink

    “domagać od demokratycznie wybranego rządu dymisji” – nic niesłychanego na Ukrainie, na Białorusi, dlaczego Lechistan ma być wyjątkiem? Przecież media (sprostytuowane ale panujące na inforynku) podawały to jako sukcesy demokracji – obalenie Janukowycza i atak na łukaszenkę. Ponadto ten polskojęzyczny rząd naprawdę nie ma demokratycznego mandatu.
    1989 rok ludzie zagłosowali jak lemingi i to jest przyczyna. W pierwszym kraju demoludów udała się kolorowa rewolucja. Jak udała się jedna, to uda się i druga i następna, bo ogłupieni kościołem ludzie są super łatwi do manipulacji. Przykład pracowników PGRów – sami zlikwidowali własne miejsca pracy. Ale tak właśnie czuli się wtedy Polacy_ jak pracownicy PGRów.

    Odpowiedz
    • 4 listopada 2020 o 23:39
      Permalink

      @Daniel

      No właśnie, co racja to racja. Nie nastąpiła przemiana moralna w narodzie utrzymywanym w religijnej ciemnocie, co z chrześcijaństwem prawdziwym nie miało nic wspólnego. Za to niewdzięczność katolicka i hipokryzja sięgała zenitu. U mnie na wiosce powstałej na ziemi z parcelacji po folwarku, ludzie zamiast pomniki postawić komunistom i lewicy laickiej za wyzwolenie z jarzma feudalizmu, oświatę, elektryfikację, służbę zdrowia itd., to postawili figurkę przydrożną bo nie wypadało, aby wioska nie miała swojej świętej figurki. Oczywiście teraz chodzą do Kościoła i modlą się pod dyktando kleru za tych, co chcieli nadal ich trzymać w feudalnej niewoli, zaś figurkę odnawiają co jakiś czas nawet obecnie. Czy taki naród zasługuje na lepszy los? Młode pokolenia to widzą i wyciągają wnioski. Oj nie będą one przychylne wobec ludzi pozbawionych honoru.
      https://demotywatory.pl/5033601/Nowa-wesola-ciezarowka-wyjezdza-na-ulice

      Odpowiedz
  • 6 listopada 2020 o 15:46
    Permalink

    Okres Solidarnosci +Stan wojenny, pokazal, ze brak jakiegokolwiek dialogu politycznego, gwarantuje wypłatę emerytur !!! panstwo, a polityka to rozne GOT, prosze, nie straszyc !!!

    autor napisal (…) Czy naprawdę nie lepiej, jeżeli załatwia się te sprawy w ramach dialogu politycznego, jakkolwiek ułomnego i jakkolwiek nudnego, ale jednak gwarantującego wypłatę emerytur?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.