NATO pana Joe Bidena – jedno wielkie nieporozumienie? (cz.2)

fot. red. MSPO 2018

Proszę powyższe myśli zawarte w części pierwszej naszych rozważań właściwie zrozumieć opierając się na pragmatycznych realiach – wielkie imperium amerykańskie, ma swoje aktywa i jednym z nich jest sojusz jaki ma w Europie. Od powołania sojuszu z Australią i Wielką Brytanią przeciwko Chinom, NATO już nie jest głównym miejscem zaangażowania się USA. Trzeba to zrozumieć w naszej optyce, państwa, które jest w strefie zgniotu wielkiego imperium amerykańskiego – i chętnie tą rolę przez swoje (w przeważającej większości): zdradzieckie i po prostu głupie elity wypełni! Wszystko, co osiągnęliśmy przez ponad 30 lat transformacji, to przejście ze strefy zaplecza strategicznego działań imperium radzieckiego/rosyjskiego, do bycia zderzakiem imperium amerykańskiego. Ciekawe, który z sojuszy jest bardziej wiarygodny? Obyśmy nigdy nie musieli się przekonać.

Fakt istnienia NATO, jako sojuszu obronnego (trzymamy się deklaracji oficjalnych) można dodatkowo zweryfikować na płaszczyźnie wykonawczej – pytając o logistykę wojskową i na rzecz prowadzenia wojny. Tego testu nie zdajemy jako sojusz i to nawet bez pytania o coś takiego jak produkcja półprzewodników, niezbędnych do sprzętu wojskowego, czy doskonałych jakościowo stali pancernych i kompozytów. To się sprowadza z Tajwanu lub pewnego małego bliskowschodniego kraju (nie jest to Liban). Wystarczy zapytać o możliwości przerzucania sprzętu wojskowego (gdyby był), na duże odległości, a później zapewnienia zaopatrzenia i utrzymania go w warunkach przeciwdziałania przeciwnika. Mówimy o trakcji kołowej jeżeli mówimy o realiach i to przy założeniu, że będą kierowcy chętni do prowadzenia ciężarówek, bo jak wiadomo to wcale nie jest pewne.

W powyższym zakresie możliwości logistyczne europejskiej części NATO, kończą się tam, gdzie kończy się europejski rozstaw torów oraz sieć autostrad i dróg szybkich. W pierwszym wypadku to Województwo Podlaskie i Podkarpackie, a w drugim to generalnie oś Warszawa-Katowice. Nie udało się zbudować Via Baltica, która miałaby znaczenie strategiczne na gospodarki regionu i możliwości logistycznych na wypadek zagrożenia wojennego na osi Północ-Południe.

Transport lotniczy to kilka samolotów wspólnie używanych przez kraje NATO z bazą na Węgrzech, może Francja ma kilkanaście rzeczywiście sprawnych samolotów transportowych i zdolności w szybkim transporcie morskim sprzętu wojskowego – jednak to wszystko to mało. To nie jest potencjał pozwalający na zaopatrzenie militarne kontynentu, nawet w przypadku konfliktu z Turcją, a co dopiero z Rosją.

Generalnie, jeżeli gdzieś można dojechać ciężarówką, to w ten sposób należy rozumieć logistykę wojskową europejskich krajów NATO, gdzieniegdzie da się pociągiem w warunkach pokoju. W warunkach przeciwdziałania przeciwnika i niszczenia węzłów kolejowych, na kolej raczej nie ma co liczyć, przynajmniej na wschód od Odry. W ogóle problemem jest nośność mostów i przepraw drogowych, więc wszelkie rozważania na ten temat należałoby oprzeć na mapie. W ten sposób bardzo szybko dojdziemy do wniosku, że jedyny transfer z Zachodu na Wschód jest możliwy dwoma pasami autostradowymi – A4 na południu i A2 od Świecka na Wschód. Północ-południe to A1, wszystko inne jest problemem logistycznym, a połączenie się z krajami bałtyckimi jest jakąś kpiną i jeżeli ma być na poważnie rozważane, to trzeba mieć do tego 2000 nowoczesnych czołgów i być zdecydowanym na używanie taktycznej broni jądrowej na szczeblu operacyjnym. Czy to jest przypadek, że od tylu lat nie udało się zbudować infrastruktury drogowej, pozwalającej na szybki i względnie bezpieczny transport wojskowy pomiędzy Polską a krajami Bałtyckimi? Może zapytajmy dalej – czołgi ze Słowacji i Węgier, mają się wspinać po serpentynach koło Nowego Sącza, żeby dostać się do Polski?

Logistycznie nie jesteśmy systemem zdolnym do zapewnienia działania armii, oczywiście jeszcze trzeba ją mieć, bo jak nie ma czego i dla kogo wozić, to ciężko w ogóle mówić o potrzebie logistycznej. Musimy jednak mieć świadomość, że jeżeli myślimy na poważnie o obronie i to przeciwko Rosji, to musimy mieć potencjał co najmniej zdolny do zrównoważenia potencjału rosyjskiego. Takiego czegoś nie widać, tego po prostu nie ma i to nie dlatego, bo nikt o tym nie pomyślał. Przede wszystkim – nie było potrzeby myślenia o infrastrukturze transportowej, magazynach i zaopatrzeniu jako o zapleczu do prowadzenia wojny. Potrzebny jest bowiem ktoś, jakiś ośrodek władzy, który takie plany koordynuje i tak wpływa na tworzenie i operowanie infrastrukturą transnarodową, żeby służyła także właśnie do celów wojskowych. Tego w NATO w sferze realnej nie ma. Są bankiety, są dyskusje, są kolejne centra doskonalenia, dużo propagandy, ale jeżeli chodzi o realia – w pełni jesteśmy zdani na to, co mają poszczególne państwa, a mają niewiele.

O to, jakie zapasy ropy mają armie europejskie i ile mają paliwa lotniczego, to nawet nie ma po co pytać, to oczywiście dane tajne, jednak trzeba być silnie sceptycznym. Naprawdę proszę się nie dziwić tym pytaniom. To są realia. Nie masz logistyki, nie masz paliwa, nie masz materiałów wojennych – to na Twoim terenie będą je mieli ci, którzy je mają. Jak przyjdą i ten teren zajmą. To proste i znane od wieków.

Czym więc chcemy się bronić? Jak chcemy wojować? Amerykanie nie są zainteresowani żadnymi realnymi działaniami wiążącymi ich potencjał. Kilka tysięcy Żołnierzy, trochę samolotów, jakieś okręty – to wszystko, na co można liczyć. Istotnym elementem, ale w kategoriach celów dla rosyjskiej taktycznej broni jądrowej będzie baza w Redzikowie. Jeżeli doszłoby do szybkich działań manewrowych, w których duże jednostki pancerne działałyby na nizinach Europy-Środkowej, nie byłoby niczego realnego z naszej strony, a na pewno na dłużej niż kilka dni.

O tych słabościach, czy wręcz całej – systemowej słabości NATO i zmianie jego postrzegania przez USA doskonale wiedzą w Brukseli, Paryżu i Berlinie, nawet w Budapeszcie i Pradze. Dlaczego nie chcą przyjąć tego do wiadomości w Warszawie? Przecież – uwaga – i to jest najważniejsze, wiadomo o nich od dnia wstąpienia Polski do NATO, dosłownie niczego realnego nie zrobiono na rzecz urealnienia sojuszu, niczego poza naszym własnym wysiłkiem.

22 komentarze do “NATO pana Joe Bidena – jedno wielkie nieporozumienie? (cz.2)

  • 10 grudnia 2021 o 05:54
    Permalink

    Należy przpomnieć, że
    “… udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego.”

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 06:25
    Permalink

    Autor w końcu zszedł na ziemię – tę Ziemię i powstał świetny artykuł.

    Wniosek jest taki, że decydenci polityczni I woskowi nadal tkwią mentalnie w latach 90-tych, gdy rozpadał się ZSRR i zagrożenia ze Wschodu miało już nie być.

    Powstała gotowość do “wojenek” interwencyjnych u boku Wielkiego Brata zza Oceanu, w celu NIESIENIA DEMOKRACJI na Bliskim Wschodzie.

    Czym to się skończyło – wszyscy wiedzą.

    Jest kac i po nim boli głowa od tego niesienia Dobra w krajach muzułmańskich.

    Wielki Brat usiłuje odzyskać autorytet, robi nawet konferencje na temat demokracji w świecie.

    Ale po 30-tu latach mamy już inną sytuację w świecie.

    Dochodzą do głosu Chiny i powoli wyłania się nowa równowaga, o ile nikt nie da się sprowokować i nie zacznie strzelać na jakiejś granicy …

    To muszą sobie uświadomić rządzący Zachodem, w tym nawet nasze pożal się Boże ELITKI, dalej bełkocące o Międzymorzu, Trojmorzu, c
    Czworokąrach czy Trójkątach .

    Jak na razie to wygrywa Covid-19 oraz inflacja przy realnym kryzysie zasilania w prąd w Polsce.

    Pamiętamy 16-te czy 12-te stopnie zasilania w schyłkowym PRL-u, tylko teraz wszystko dzieje się szybciej, bo według neoliberalnej doktryny ZAPASÓW MA NIE BYĆ, wszelkie zaopatrzenie ma być na STYK, wszystko ma dostarczyć jakiś In Post w paczkomacie …

    A tu tak się nie da, co cennie w zakresie logistyki wojskowej opisał Autor.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2021 o 17:39
      Permalink

      @Inicjator.
      …Jak na razie to wygrywa Covid-19…BO, “na razie” zarządza inna (pisowska) lewica, dopuśćmy do władzy nastojaszczą i wręcz predysponowaną do, ŻĄDZENIA ‘tym krajem i narodem” … a (ś)wirus zniknie wkrótce 9wraz z nasilenjem….)

      “bo według neoliberalnej doktryny ZAPASÓW MA NIE BYĆ, wszelkie zaopatrzenie ma być na STYK, wszystko ma dostarczyć jakiś In Post w paczkomacie … ZAMAŻENIE wszelkich lewic ma szansę ziścić się Niereformowalni totalni – totalniacy …. 🙂
      …ziścim nam

      spuści nam

      kyrie elejson…

      Witajcie w Nowym Wspaniałym LEWICOWYM (do szpiku kości) Świecie …
      ———————————–
      https://marucha.wordpress.com/2021/12/08/gdzie-sie-podzialy-kwiaty/#more-97088

      Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 08:15
    Permalink

    To nie jest istotne! NATO czyli USA może narozrabiać głównie via Ukraina. Dziś na Sputniku jakiś gość z Dumy powiedział coś, co nawet średnio bystrym przychodzi od dawna do głowy – prowokacja na Ukrainie w styczniu ( co w odwróconej wersji głosi od dawna USA i jego psy).
    Ponieważ Ukraina upada , dojdą jeszcze mrozy, będą mieli wytłumaczenie dla kolejnego (!) dużego ataku na Donbas i kolejnego mordowania, oczywiście niezauważonego przez zachód!

    Putinowi nie zazdroszczę! Zupełnie. Jest w kropce. Musi ( chyba) zareagować na kolejny cykl mordowania własnych obywateli. Tylu ich już banderland tam zabił. Jednocześnie rozmowy Biden – Putin NIC nie dały . Z zachodniej strony nadal groźby. W Niemczech brak Merkel. Jest ta (piiiiiiii)) Baerbock – obecnie min. spraw zagr. I już wygłosiła ostrą deklarację nieustępliwości Niemiec razem z NATO . Pojawiają się groźby z kongresu USA o “instrumentach dla zniszczenia ekonomicznego Rosji” – choćby Swift !!!

    Tymczasem to zachód atakuje . Jedno słowo Bidena i Upadlina zaczęłaby realizować porozumienia mińskie. Ale to słowo nie pada!

    Sądzę, że gdyby nie Swift i zablokowanie rozliczeń Rosji w handlu z pomocą $ Putin byłby śmielszy. Tak zrobiłby KAŻDY prawdziwy wódz. Putin ustępował za cenę nieprzyjmowania Upadliny do NATO . Obecnie NATO mówi – żadnych czerwonych linii. Jest więc GROŹNY pat!

    Gdyby nie to, to jedynym normalnym wyjściem byłoby zajęcie części terytorium Upadliny z Donieckiem, Ługańskiem i tą łączówką koło Mariupola. Ale wtedy zacznie się dziać ! Może nie jądrowo, ale zachód będzie starał się KOMPLETNIE pogrążyć Rosję , nie zważając na tragedie ludzkie .

    Ergo – zdolność NATO do przemieszczania się i podobne, ma małe znaczenie. Chodzi o SPROWOKOWANIE Rosji i jej dalsze pogrążenie, oczywiście “na skutek jej agresji” poprzez działania jego psów.

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 09:16
    Permalink

    Jak już napisałem, USA/NATO nie muszą bać się o SWOJE czołgi, logistykę itp. Rozegrają to poprzez Ukrainę. I to Ukry i Rosjanie będą tam ginąć. Żaden Angol czy Niemiec. NATO ma to oczywiste zaplecze napalonych rosofobicznie państw – od Ukr. począwszy przez Polskę/Wolskę na małych czopkach pribałtyckich skończywszy. Rosja nie dysponuje niczym takim na płk. zachodniej. To oczywiste!

    O zakłamaniu USA ws. czerwonych linii, świadczy fakt, że zupełnie jakoś zapomnieli o doktrynie Monroe dającej im od XIX wieku jeszcze WYŁĄCZNE prawo do rządzenia na półkuli zachodniej i stale obowiązującej.

    Interesujące też niezmiernie (oby nie) , jak zachowałby się sejm razem z opozycją w przypadku klasycznego konfliktu na granicy Donbasu. To, że uznaliby Rosję za agresora – to oczywiste, ale czy te świry (większość) uznałyby np. za konieczne wsparcie “bratniej” Ukrainy tzw. “naszymi chłopcami”. Ciekawe !

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2021 o 17:44
      Permalink

      Nadal powtarzam. ” Ukry i Rosjanie będą tam ginąć” napisał fly. A dlaczego? Dlaczego nie mogą ginąć np Angole po jądrowym ataku na Walię i Anglię. Szkocję proponuję oszczędzić – tam bić tylko w infrastrukturę militarną.
      Zniszczyć Brukselę, Ramstein i lotniska ameryckie w Europie.
      Czy Amis zaryzykują swoim terytorium?
      Efekt – ukry się cofną i nikt na Upadlinie nie ruszy na braci Słowian. I nikt nie zechce do NATO.\
      A rosja dostanie takie same sankcje, jakie i tak są przewidziane i jakie są po prostu nieuchronne, ale uwaga, po zniszczeniu połowy wyspy np Niemcy nie przyłączą się już do sankcji, Holendrzy też nie.

      Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 11:51
    Permalink

    Tuż po 11-tej na Sputniku pojawił się tekst zaskakujący nieco po wyciu kundli z “flanki wschodniej”, że USA chcą poprawy stosunków i “kanałów informacji” – cokolwiek by to znaczyło. Piszą, że jeden z kundli był wściekły. Ciekawe który ? Inne też wyły.

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 11:57
    Permalink

    Ze spraw smutnych – Angole wydali Assange’a Szatanowi !

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 12:27
    Permalink

    Po pierwsze:
    “Trzeba to zrozumieć w naszej optyce, państwa, które jest w strefie zgniotu wielkiego imperium amerykańskiego – i chętnie tą rolę przez swoje (w przeważającej większości): zdradzieckie i po prostu głupie elity wypełni!”
    – najwyższy czas, aby naród, czyli owieczki wreszcie doznały oświecenia i zrozumiały, że “jaśnie państwo” z lokajami od czasów II wojny światowej zdradzały naród mozolnie podnoszący się z ruin wojennych. Jedni pozostając na zachodzie knuli tam, drudzy knuli w kraju sabotując powstanie socjalistycznego społeczeństwa. Na pokaz biegali do kościółka, aby być wzorem dla owieczek pod władzą plebanów, a potem w ciszy razem z plebanami knuli jak obalić system przy pomocy zmanipulowanych owieczek. No i udało się. Obecnie te “elity” idą same na zatracenie, bo im nigdy rozumu nie stykało. Z zemsty na narodzie za utracone mająteczki obalili system za judaszowe zachodnie srebrniki, a teraz muszą grać rolę jaką im nakazano.

    Po drugie:
    “Wszystko, co osiągnęliśmy przez ponad 30 lat transformacji, to przejście ze strefy zaplecza strategicznego działań imperium radzieckiego/rosyjskiego, do bycia zderzakiem imperium amerykańskiego. Ciekawe, który z sojuszy jest bardziej wiarygodny? Obyśmy nigdy nie musieli się przekonać.”
    – prawda jest jednak taka, że przez te 30 lat transformacji utraciliśmy cały swój potencjał obronny i gospodarczy zbudowany we wspólnocie bloku wschodniego. Już ten fakt wystarczy do oceny wiarygodności tamtego sojuszu, a nie obecnego realizującego tylko i wyłącznie interesy zachodniego imperializmu.
    https://marucha.wordpress.com/2019/11/25/kolonizacja-ekonomiczna-polski-przyczyny-i-skutki/
    https://fakty-kontra-news.neon24.pl/post/156018,celowe-zniszczenie-polski-ludowej

    Po trzecie:
    “Potrzebny jest bowiem ktoś, jakiś ośrodek władzy, który takie plany koordynuje i tak wpływa na tworzenie i operowanie infrastrukturą transnarodową, żeby służyła także właśnie do celów wojskowych. Tego w NATO w sferze realnej nie ma. Są bankiety, są dyskusje, są kolejne centra doskonalenia, dużo propagandy, ale jeżeli chodzi o realia – w pełni jesteśmy zdani na to, co mają poszczególne państwa, a mają niewiele.”
    – to wynika w faktu, że zachód działa innymi metodami, a NATO potrzebne jest im tylko do postawienia kropki nad zainstalowaną “demokracją” przy pomocy manipulacji świadomością danego narodu. Oni działają na pobudzanie w narodzie najniższych atawistycznych instynktów, a to jest tańsze i bardziej opłacalne niż zbrojenie się. Stąd antagonizowanie społeczeństw, korupcja polityczna i okupacja ekonomiczna. Dlatego u nas poprzez agenturę rozpoczęto kult “żołnierzy wyklętych” służący wybielaniu faszyzmu, a pożyteczni idioci wbrew interesom narodu zaczęli ten mit realizować. On się świetnie nadaje do ustawienia Polaków przeciwko Rosji, podobnie jak kult banderowców na Ukrainie. Zobaczcie tylko jaka jest cisza, minimalnie tylko od czasu do czasu pojawi się jakiś zachodni głos potępienia dla odwrócenia uwagi, a realnie nie robią nic, wręcz pomagają stworzyć na Ukrainie nowe banderowskie oddziały, które będą mogli wykorzystać do wojny przeciwko Rosji. Cała retoryka jest ukierunkowana na propagowanie atawistycznych zachowań na Ukrainie i jeżeli ten naród się nie przebudzi w porę, to zostanie wykorzystany i poniesie ofiary w nie swoim interesie.

    Po czwarte:
    “Czym więc chcemy się bronić? Jak chcemy wojować? Amerykanie nie są zainteresowani żadnymi realnymi działaniami wiążącymi ich potencjał. Kilka tysięcy Żołnierzy, trochę samolotów, jakieś okręty – to wszystko, na co można liczyć.”
    – tu nie chodzi w zachodniej polityce o naszą obronę. My mamy tylko posłużyć jako mięso armatnie do wywołania konfliktu i go ciągnąć do ostatniego Polaka, a potem Niemiec, Anglik, czy Francuz wejdą tu jak na swoje pogodzą się z Rosją i będą nadal robić interesy, z tym że Rosja będzie miała już bliżej swoich granic te hieny. Zapewne zachodnia arystokracja była w szoku, gdy Putin ogłosił swoją doktrynę wojenną, że już nigdy na terenie Rosji nie będą prowadzić działań obronnych-wojennych. Zachodni psychopaci doskonale zrozumieli po demonstracji siły w Syrii, że już nie są bezpieczni w swoich zachodnich stolicach i posiadłościach, bo tam nastąpi uderzenie obronne. Każdy z tych zachodnich psychopatów musi liczyć się z tym, że taktyczny ładunek jądrowy uderzyć może nie tylko na jakieś dzielnice Paryża, Londynu, Berlina, czy miasta Wielkiego Szatana, ale także na ich posiadłości i zameczki na wsiach. Nowoczesna przyszła potencjalna wojna to nie walka z ludnością poddaną, ale likwidacja mózgu zarządzającego tą psychopatyczną strukturą. Ludność uwolniona od tych psychopatów szybko odbuduje pokojowo swoje państwa i struktury zarządzania, gdy zabraknie “jaśnie państwa”. Tak było po wojnie w Polsce Ludowej, gdy naród pod kierownictwem światłych ludzi odbudował sobie kraj. Zaplute karły reakcji nie były w stanie tego znieść, byli w szoku, że jest możliwe stworzenie inkluzywnego systemu.

    Po piąte:
    “Przecież – uwaga – i to jest najważniejsze, wiadomo o nich od dnia wstąpienia Polski do NATO, dosłownie niczego realnego nie zrobiono na rzecz urealnienia sojuszu, niczego poza naszym własnym wysiłkiem.”
    – zachodowi nie jest to potrzebne. Nie powstanie żadna infrastruktura, bo oni umieją kalkulować i wiedzą, że w przypadku konfliktu z Rosją mogą szybko to utracić. My jesteśmy tylko ich flanką wschodnią, a to oznacza strefę zgniotu i potencjalnego zniszczenia, gdzie wszelkie inwestycje się nie opłacają. Dlatego u nas nie powstaną biura projektowe, nie będzie inwestycji w naukę i technikę na najwyższym poziomie. Tylko tyle ile wystarczy na podtrzymanie sił życiowych mięsa armatniego. Połączenie więc autostradą z krajami bałtyckimi jest dla zachodu nieopłacalne. Strefa zgniotu jaką jesteśmy wraz z krajami bałtyckimi jest poświęcona na ewentualne wymarcie. Ponadto zachód wie doskonale, że lud się budzi i nie chce być mięsem armatnim. Na pewno stawiają sobie pytanie, dlaczego jeszcze nie ma prowokacji i żaden Polak nie zaatakował np. Białorusina na granicy – tu brawo dla ministra i dowódców za żelazne nerwy i unikanie prowokacji – bo to byłoby dla zachodu wygodnym pretekstem do kolejnych wojennych planów. Jednym słowem zachód nie jest pewny Polaków, czy zechcą walczyć w ich interesie i w razie wojny ilu przejdzie od razu na stronę Rosji, czy Białorusi. Takie są fakty i oby nigdy nie doszło do realizacji zachodnich scenariuszy na naszym terenie.

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 17:14
    Permalink

    Krzyku, tego gościa jest ponad godzina i 20 min. Pojechaaał ! Na razie mi się nie chce słuchać tego płaskoziemstwa. Skromny ci on nie jest – “witam za milionami radioodbiorników” . Hehehe !
    Jak papież za komuny. Temat zupełnie ABSURDALNY. Ale ty kochasz takich dziwaków wypełniających internet. Czekam na wykład o zagrożeniu dla UE ze strony mieszkańców wysp Tonga! pzdr

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2021 o 22:45
      Permalink

      Cd. od. 1:00 min. jestem antysemitą, ale mam też i wady”
      coś wspaniałego, takie superaśne określenie.
      Muszę zapamiętać.
      Doskonałe ujęcie. Majstersztyk! 🙂

      Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 18:21
    Permalink

    Krzyku, przesłuchałem to. Ja mówię to samo o rozgrywkach USA i naszej “klasie” politycznej “ino” bardziej cywilizowanie. Facet robi z siebie błazna! Oczywiście ZERO o wspólnej napaści USA i FR na Chiny. To tylko głupi wabik. Ogólnie ŻENADA !

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2021 o 22:42
      Permalink

      @fly. Wybacz, ale to ty jesteś “chodzącym dramatem”. Niczego nie sugeruję – ale ………………… czy na pewno nie nosisz w plecaku “trąbki sygnałowej” w poszukiwaniu “jawnych antysemitników”? BO pasi
      mi do układanki twój lewacki profil “antyfaszystowski” – lewicowego faszysty, udzielający się w “tej”
      co to ośrodek monitoruje… a ichniejszy herszt lewacki zbiegł przed grożąca odpowiedzialnością karną do Norwegii. Lewacki chuligan – Dodam że lubię Palestyńczyków, lubię Syryjczyków np. Nabila Al Malazi więc uważam iż jestem …filosemitą! A, w kwestii tzw. antysemityzmu, p. Nikt wypowiedział znamienne zdanie, poszukam i podrzucę. Twoje postrzeganie realiów jest co najmniej jeśli nie chore to mocno skrzywione w “pewnych” tematach, czemu dajesz wyraz we frazie :Np. “przypieprzanie się do Ikonowicza czy młodego Śpiewaka to plugastwo!” Drzyj w obronie dobrego imienia – rytualnie szaty,
      wrzeszcz- giewałt, zatykając przy tym uszy. “Alboś” pierwszy z brzegu naiwniak-ignorant, LIBO z “tamtej paczki. I tak źle, i tak niedobrze!

      “Как США и Китай поделят Россию (Андрей Школьников)” zajawka z kanału “Radio Aurora”.
      Nu i czto?

      Żegnam chłodno.

      Ps. “Trzecia i ‘puł” jak i cały “wolny zachodni świat” 🙂 jest dosłownie zawalony lewactwem i komunizmem (neo, neo). Polska Ludowa pod tym względem była wolna narodowa i suwerenna! Trochę żyje na tym świecie więc mam skale porównawczą!
      Niczego nie sugeruję… ale z twoich wypowiedzi wynika ze otarłeś się o “filmówke”, myślę mimo wszystko z nadzieją (?) że nie jesteś z “tych” kolegów z roku”, co to w połowie 50’ zwracali się do Bohdana Poręby:
      Co ty tu robisz? Czy myślisz ze MY pozwolimy tobie kręcić filmy?
      Ps.. Zerknąłem w stronę kalendarza , a, aaa dziś mamy piątek – stąd te twoje BREDNIE?

      Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 18:30
    Permalink

    Oj, jeszcze zapomniałem – antysemityzm powinien mieć jednak jakieś granice, podobnie jak wygłupy tego gościa. Np. przypieprzanie się do Ikonowicza czy młodego Śpiewaka to plugastwo!
    Jeśli ten WUJ zrobi dla ludzi 1/50 tego co w/w może dopiero popatrzeć w lustro.
    Nie czerp natchnienia z takich świrów! Na Myśli Polskiej czy OP masz podane podobne treści w sposób cywilizowany!!!

    SZANOWNY PANIE PO PIERWSZE CZUJEMY SIĘ ZASZCZYCENI PORÓWNANIEM DO MYŚLI POLSKIEJ, TO WYBITNE MIEJSCE W NASZYM INTERNECIE, JEDNAK NIE DO KOŃCA – TO PO DRUGIE – ZGADZAMY SIĘ ZE STWIERDZENIEM, ŻE MAMY U NAS COŚ PODOBNEGO DO ANTYSEMITYZMU, JEŻELI PAN TO GDZIEŚ WIDZI PROSZĘ WSKAZAĆ LINK – NATYCHMIAST TO USUNĘ. JESTEŚMY BEZWZGLĘDNIE PRZECIWNI ANTYSEMITYZMOWI I WSZELKIM FORMOM KSENOFOBII W OGÓLE, ACZKOLWIEK TO NIE MOŻE OZNACZAĆ OGRANICZENIA WOLNOŚCI SŁOWA. JEDNAK JAK PAN GDZIEŚ U NAS WIDZI ANTYSEMITYZM PROSZĘ MI TO NATYCHMIAST WSKAZAĆ BĘDZIEMY BARDZO ZOBOWIĄZANI JA WSZYSTKIEGO NIE DAM RADY WYŁAPAĆ, A ZA OSTRE FILTRY KASUJĄ KOMENTARZE POZDRAWIAM WEB JÓZ.

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 20:38
    Permalink

    Czarny scenariusz, w którym polską armię paraliżują braki kadrowe, nie jest badawczą hipotezą. To realne zagrożenie, opisywane choćby przez raporty NIK-u, niezależne think-tanki czy organizacje zajmujące się obronnością.

    Gdy politycy tkają swoje baśnie z mchu i paproci o ćwierćmilionowej armii, kolejne tysiące wyszkolonych niegdyś rezerwistów osiągają wiek, do którego mniej pasuje mundur i Beryl, a bardziej Geriavit i okulary do czytania z grubymi szkłami.
    https://tech.wp.pl/boomerzy-w-50-letnich-bwp-ach-czyli-czego-brakuje-polskiemu-wojsku-6713905551305408a
    ===========

    Czyż Styropian nie był genialny w swych działaniach rozmontowywania dziedzictwa PRL?

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 21:19
    Permalink

    Szanowny WEB JÓZ, zupełnie nie miałem na myśli OP ws. antysemityzmu. Może jakaś niezręczność formy. Antysemicki jest @krzyk, a polecany przez niego pan Nikt – to już szczyt. To miałem na myśli.pzdr.

    PISZCIE PAŃSTWO O OWOCACH, WARZYWACH – JEST TYLE POŻYTECZNYCH! NAWET NIE WIECIE JAK CZUŁE SĄ ROBOTY W INTERNECIE ! POZDRAWIAM WEB JÓZ.

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 21:20
    Permalink

    Wracając do tematu.

    Nie zrobiono KOMPLETNIE NIC, by umozliwić zachodowi wojnę ze wschodem.
    Poza kampanią propagandową.

    Nie da się masowo przemieścić sprzętu ze względu na braki infrastruktury kolejowej, drogowej, logistycznej, umozliwiającej przesunięcie masowych transportów ciężkich pojazdów na wschodnie rubieże.
    62 tonowy Abrams nie jest dostosowany do polskich mostów drogowych i kolejowych.

    Stan gotowosci armii niemieckei, belgijskiej, to jakieś 25% stanu sprawności.
    Przygotowanie mentalne społeczeństw zachodnich do konfliktu, pozostawia sporo do życzenia.
    Armia polska nie ma samobieżnych ołtarzy, kropideł bojowych, zdalnie sterowanych klęczników.

    Cała ta wojenka przebiega w sferze MENTALNEJ, nie realnej.
    I nie zmienią tego enuncjacje Morawieckiego, czy Dudy.

    Co jest pocieszające.
    Dekadenckie Imperia nie są w stanie toczyć wojen.
    Bo nie są w stanie stworzyć odpowiedniej ilości wojowników chcących umierać za SPRAWĘ.
    Umieranie zaś za pederastów, pedofilów, interesy korporacji, nie jest tym co tygrysy lubią najbardziej.
    Nie da się stworzyć milionowych armii chcących umierać jedynie za kasę.
    Trwa wojna nerwów.
    Jedynie.

    Wschód stosuje zdaje się zasadę wu wei:

    Wu wei (chin. trad. 無為, upr. 无为, pinyin: wú wéi; kor. muwi, jap. mui, wiet. vô vi, tyb. bja.bral) – podstawowa zasada taoizmu, mówiąca o tym, że należy pozwolić rzeczom istnieć zgodnie z naturą, a zdarzenia mają biec tak, jak biec mają, bez wszelkiej ingerencji i narzucania czegokolwiek. Po chińsku wu wei znaczy „niedziałanie”. Odnosząc się do życia jednostki, wu wei przeciwstawia się wszelkiemu formalizmowi dotyczącemu moralności, wszelkim przykazaniom, czy zaleceniom, które są sztuczne i maskują prawdziwe uczucia. Człowiek nie powinien być dobry dlatego, że takie ma rozkazy, czy zalecenia, tylko powinno to być dla człowieka w pełni naturalne, nie powinno wymagać od niego jakiegokolwiek wysiłku. Duchowy stan całkowitej naturalności, pozwalający, w myśl zasady wu wei, czynić dobro bez wysiłku/starania się, nazywa się w taoizmie Mocą lub Cnotą (chin. de). W taoizmie politycznym zasada wu wei głosi, że najlepszy władca to taki, który powstrzymuje się od ingerencji. Polityczna zasada wu wei jest najbliższa anarchizmowi.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wu_wei

    Odpowiedz
    • 11 grudnia 2021 o 22:03
      Permalink

      @wmw

      Wu wei – no właśnie, wystarczy że Chiny i Rosja będą stosowały tę zasadę w polityce zagranicznej, jednocześnie wzmacniając własne siły obronne i nacjonalizm oraz moralność własnych społeczeństw, a dekadencki zachód pod ciężarem własnej karmy i kultury głupoty sam się zawali, to już trzeci świat, jak widać po ulicach miast amerykańskiego snu.
      Wyżej @krzyk58 linkował od Maruchy felieton z filmami już rodem prawie z Mad Max. To powinno się raz na dzień puszczać w TV dla polskich widzów, aby zobaczyli czym kończy się globalizacja i liberalny kapitalizm. Niedługo tak będą wyglądać ulice Paryża, Londynu, Amsterdamu, Berlina i innych europejskich miast antykultur. Gdzie nie gdzie slamsy już tak wyglądają.

      Odpowiedz
  • 10 grudnia 2021 o 21:27
    Permalink

    Szanowny WEB JÓZ, pisząc o Myśli Polskiej i OP miałem na myśli podobne, trzeźwe podejście do polityki, w tym wschodniej. Roli USA i Ukrainy. Ten polecany przez @krzyka gość ma podobne, tyle, że niestrawnie podane. Dlatego polecałem w/w nie korzystanie ze dddd, a porządnych portali.

    ALENIE OBRAŻAMY NIKOGO. DZIĘKUJĘ WEB JÓZ.

    Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 19:32
    Permalink

    Może więc lepiej było by nam przeanalizować konsekwencje dymitriad i udziału w napoleońskiej wyprawie 1812 r. Sugerują one rezygnację z perspektywy wielkich zdobyczy na Wschodzie. Może raczej skupić się na obronie aktualnego stanu posiadania, bo Ukraińcy zgłaszają roszczenia terytorialne do naszego południowego wschodu, a i wkrótce (pod wpływem naszego rządu pojawią się niemieckie roszczenia wobec Ziem Uzyskanych w wyniku ustaleń Konferencji Jałtańskiej i Poczdamskiej. Niekoniecznie w naszym interesie leży wzmacnianie siły militarnej UPA-iny i rewizja granicznych ustaleń z lutego i sierpnia 1945 oraz 2 traktatów z 1990 roku. Niestety, ale to wielkomocarstwowe zapędy z lat 30. XX wieku doprowadziły naszych Dziadów do tragedii II wojny światowej. Szybko zapomnieliśmy o podziale łupów z podboju Iraku: “Amerykanie biorą naftę, a Polacy ofiary wojny”. Sparafrazować więc trzeba Hegla: “Historia dowodzi, że [Polacy] niczego się z niej nie nauczyli.”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.