NATO pana Joe Bidena – jedno wielkie nieporozumienie? (cz.1)

fot. red. MSPO 2018

NATO pana Joe Bidena – jedno wielkie nieporozumienie? Nie ma go, nie istnieje, jest fikcją, służącą głównie wygodnemu życiu dość licznej elity politycznej i wojskowej w wielu krajach będących członkami tego tak zwanego Sojuszu. Realnie jednak, tego tworu nie ma, a na pewno nie ma go w tym kształcie w jakim został zbudowany i pomyślany, jako blok państw zachodnich, ukierunkowany obronnie przeciwko ZSRR. Próba ukierunkowania go przeciwko Rosji – podejmowana od lat, przynajmniej od momentu naszego członkostwa w tym pakcie – jest nieudana. NATO, to relikt Zimnej Wojny, a Rosja to nie jest ZSRR. Jak można tego nie rozumieć?

Żeby zrozumieć, dlaczego można mówić o NATO jako o fikcji trzeba się przyjrzeć temu mimo wszystko sojuszowi – nie strzelających do siebie jawnie – bo do tego się on sprowadza – z dwóch perspektyw. Pierwszą jest geostrategiczna i geopolityczna perspektywa najważniejszego członka. Drugą jest perspektywa ściśle wykonawcza, niesłychanie przyziemna – w istocie ograniczona do logistyki, oczywiście sojuszniczej i wspólnej, zdolnej do uruchomienia machiny wojskowej, wprawienia jej w ruch i podtrzymania – w celu – prowadzenia wojny. Bez logistyki, a zwłaszcza bez paliwa – nie ma możliwości prowadzenia wojny. To nie jest możliwe, a od września 1939 roku, to wiadomo na pewno i nie ma żadnych wątpliwości i nie można ich mieć.

Nasza analiza będzie podzielona na te dwie perspektywy, oczywiście dotkniemy zagadnienia jedynie sygnalnie. Ponieważ to są sprawy jawnie wiadome i to od lat, zwłaszcza drugi aspekt – dotyczący logistyki jest czymś oczywistym i uwarunkowanym historycznie. Perspektywa pierwsza zaś, to coś nowego, to naprawdę poważna zmiana. Jednak to się dzieje na naszych oczach. A jeżeli rozważamy kolejne sankcje wobec Rosji i awanturowanie się z poparciem dla oligarchów rządzących na Ukrainie, to musimy przyjrzeć się realnym możliwościom działania.

Z perspektywy pierwszej, czyli geostrategicznego i geopolitycznego oglądu spraw przez Stany Zjednoczone pana Joe Bidena, wszystko co zostało powiedziane wyrażono przez „AUKUS”, czyli porozumienie między Australią, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi w sprawie wymiany technologii i innych kwestii, a w praktyce będące porozumieniem ukierunkowanym na powstrzymywanie Chin, a może na coś więcej.

Ich w ujęciu dynamicznym nie interesuje już Europa bardziej, niż musi ich interesować, przy czym układ granic nie ma dla nich znaczenia. Liczy się to, żeby nie obciążała ich w sposób finansowy, co bardzo wyraźnie przekazał pan Prezydent Trump. Polityka pana Bidena się tutaj nie zmienia. USA nie mają zasobów na to, żeby trzymać za twarz Europę, powstrzymywać Rosję i prowadzić ofensywne działania przeciwko Chinom, a jak trzeba i w świecie inno-kulturowym. To znaczy nie mają takich zasobów w przypadku jak gospodarka jest na torach cywilnych, w przypadku mobilizacji, to byłoby zupełnie coś innego, jednak na to nikt nie ma odwagi. Być może brakuje Pearl Harbor?

Stany Zjednoczone pana Bidena patrzą na Europę w sposób statyczny – to układ państw, połączonych współzależnościami, których Amerykanie nie rozumieją, nawet jeżeli kiwają głowami pełni podziwu dla naszych odrębności, mniejszości i polityk nazywania ogórka – bananem lub podobnych głupot. W relacjach z Rosją, Europa może być dla nich – kartą przetargową w postaci zabezpieczenia logistycznego Rosji w konflikcie z Chinami, albo strefą zgniotu służącą do szachowania Rosji, gdyby nie chciała być co najmniej neutralna w ich konflikcie z tym państwem. Na pewno jednak nie chcą do Europy dokładać zasobów, które mogą poświęcić na budowę swojego potencjału gdzieś indziej, tam gdzie to będzie potrzebne.

Proszę więc nie oczekiwać, że zobaczymy setki tysięcy Marines lądujących w Europie, a tysiące Abramsów będą rozładowywane w porcie w Amsterdamie. Wiadomo już, że USA nie wyślą Żołnierzy na Ukrainę, co więcej – nie zamierzają w żaden sposób, niż poprzez izolowanie się – angażować w trudną do zrozumienia politykę władz tego mimo wszystko państwa. To wszystko oznacza mniej więcej tyle, że myślenie kategoriami stref wpływów, jest jedynym uprawnionym z punktu widzenia geopolityki wielkich mocarstw. One prowadzą politykę, a państwa mniejsze, albo są jej widzami, albo aktorami, ewentualnie ofiarami. Zdarzają się również kozły ofiarne, ale to są bardzo wysublimowane przypadki – specjalnie do tego celu hodowane przez lata.

22 komentarze do “NATO pana Joe Bidena – jedno wielkie nieporozumienie? (cz.1)

  • 9 grudnia 2021 o 06:31
    Permalink

    Doskonały artykuł.

    No i ta puenta, nas dotycząca: “Zdarzają się również kozły ofiarne, ale to są bardzo wysublimowane przypadki – specjalnie do tego celu hodowane przez lata.”.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 10:55
    Permalink

    No cóż, weźmy pod uwagę, że Afgańczycy udowodnili, iż można wygrać wojnę praktycznie bez paliwa a na dodatek tylko w klapkach byle z kałasznikowem w ręku i odpowiednią mentalnością.

    NATO spełnia doskonale swoją rolę straszaka, ale głównie państwa zachodnie prowadzą wojnę na poziomie mentalności społecznej używając do tego m.in. LGBT, gender i innych wpływów kulturowych, aby rozbijać jedność zaatakowanego społeczeństwa i jego podstawowe wartości. Potem gdy to się uda i rozbicie mentalne nastąpi, wówczas robią kolorową rewolucję i instalują swoją pseudodemokrację neokolonialną, bywa że z pomocą natowskich bomb.

    Niestety imperialny zachód ze swoim NATO trafił na ścianę kulturową nie do przejścia, czyli chiński komunizm wspomagany filozofią konfucjańską i rosyjski patriotyzm wspomagany przez prawosławie. Dlatego zachód już przegrał, jest kulturą schodzącą, to widać i czuć ten smród rozkładającego się mózgu zachodniej arystokracji postkolonialnej.
    Jeżeli Rosja zamknie swoje bezpieczeństwo w elektromagnetycznej bańce na granicach oraz wzmocni słowiański kod kulturowy będą nie do pokonania.
    https://wolnemedia.net/panika-dowodztwa-izraela-po-ataku-elektronicznym-na-mysliwce/

    Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 18:44
      Permalink

      Miecławie, musicie wziąć ‘pod uwagie” że Afgańcom “wszystko sprzyja” od ukształtowania terenu , poprzez klimat do Allacha włącznie (na pewno pominąłem jeszcze parę istotnych atrybutów).
      Że nie wspomnę o tak nic nie znaczącym fakcie że to urodzeni żołnierze, tzn. partyzanci, z odwieczną
      tradycją wojowania, nie to co “te lewackie ciotki” na zachód od linii Odry!
      NOOOOO i b. istotny “szczegół” – po krowi to nasi bracia R1a1…. 🙂 wychodzi na to że rodzina i to w daleko większym/biższym stopniu (po krowi) niż np. Czesi, czy ‘jacyś” ukraincy…. 🙂

      Odpowiedz
      • 9 grudnia 2021 o 21:40
        Permalink

        @krzyk58

        Jednym słowem genetyczni bracia zwyciężyli, jest więc nadzieja i dla nas.:-)
        Znam stronę tego ojczulka, ale dzięki za link, widzę że ulepszył i dodał wiele informacji. Dawno go nie odwiedzałem.

        Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 19:05
      Permalink

      Miecławie, “Dlatego zachód już przegrał,…” Jeszcze słońce nie zaszło, znasz to powiedzenie: nie chwal dnia przed zachodem słońca, dopóki piłka w grze … wszystko może zdarzyć się. A dzisiejsza Rosja tak naprawdę,
      (tak było zawsze) może liczyć na tyle, na ile liczył niegdyś Car Imperium Aleksander III (?).

      Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 10:58
    Permalink

    @Miecławie, nawiązując do wczorajszego. Ja się pochylam nad losem żołnierza, tylko PO CHOLERĘ on tam się znalazł ! To była najbezpieczniejsza granica. A te “wzmorzenia” mogą się źle skończyć.
    Np. silne parcie przy wypróżnieniu u otyłych z wysokim ciśnieniem mogą dać udar/zawał .

    Jak pisałem wczoraj się czyściłem (serio) duchowo słuchając Karela Gotta. Zwykle czyszczę duszę przy muzyce, ostatnio Karel to mój nr.1 mimo, że za PRL niekoniecznie. Link niżej
    https://www.youtube.com/watch?v=aM5MY6RT0gQ

    Powala ilość piosenek zapamiętanych, bo Czesi śpiewali liczne covery. No i kawał ciacha z Gotta.

    Ale nie o tym chciałem. Miecławie, zwróć uwagę ( inni pamiętający też) jak BEZTROSKO się wtedy żyło, mimo ewidentnych braków w zapatrzeniu. I BEZPIECZNIE !!! To kluczowe.
    Nawet w 1981 r. kiedy w Opolu śpiewali “wejdą , nie wejdą ” NIKT normalny się nie bał !

    Co mamy teraz “dzięki” Wielkiemu Szatanowi i styropianowi ? WIECZNE zagrożenie ze str. “Ruskich” . Lansowane przez wszystkie MENDIA dzień po dniu, bo jest się czego bać przez zamieszanego w sprawę Wielkiego Szatana !

    Zrobiłem krótki bilans od kiedy to WCHODZĄ ! Wyszło ze 13 lat! URWAŁ NAĆ !
    Policzmy – w 2007 Saka prowokuję Rosję. I masa tekstów medialnych, że najpierw Gruzja, potem …, a potem MY !

    W 2008 Saka z poduszczenia W.Szatana napada na Osetię ( co potwierdziła nawet komisja UE ) – u na WYCIE – Rosja NAPADŁA na Gruzję ! Mać ! I oczywiście – bla, bla, bla … a potem MY.
    Potwierdza to “prezydent tysiąclecia” lecąc do Gruzji i zachęcając ich do walki, bo wg. onego … potem MY ! Dobrze, że prezydent Francji mediuje i się uspokaja.

    W 2010 znowu zaostrzenie sytuacji bo TU 154 robi tzw. CFIT w Smoleńsku, lecz okazuje się, że to Putin ( z Tuskiem) zrobili sztuczną mgłę, bombę termobaryczną a nawet był i hel rozpylony! MAĆ!

    Sytuacja od tego czasu jest stale napięta. Każde rutynowe manewry wojsk FR to oczywiście przygotowania onych do ataku na Wolskę !

    Po 2014 r. i majdanie, popieranym przez naszych świrów, jest już tylko gorzej, bo banderowcy wyganiają LEGALNEGO prezydenta i po 1 chyba dniu wywalają do kosza protokół podpisany przez ministrów spr. zagr. Francji, Niemiec i Polski.

    Oj tam, oj tam – drobiazgi. Wygonienie legalnego prezydenta … a komu ( na zachodzie) to przeszkadza. NIKOMU ! Wszyscy rżną głupa! Podobnie “umyka” im spalenie ŻYWCEM 2 maja 14 r. 52 osób przez motłoch banderowski. Oj tam! Bardzo ich za to obchodzi los “trutego” Nawalnego, który żyje i …wrócił do swej trucicielskiej ojczyzny!

    Potem każde normalne manewry FR na terenie SWOJEGO kraju, wywołują HISTERIĘ mendiów “demokrtycznych”. Kiedyś Antoni M. chlapnął nawet, że użyli na ćwiczeniach taktyczną broń jądrową! On ZAWSZE chlapie bzdury, ale co dziwne cały czas JEST w kursie! Oczywiście obecność sił W.Szatana 15 tys. kilometrów od domu nikogo nie dziwi. Wręcz przeciwnie. Mać !

    Potem MY i czopki pribałtyckie uznajemy KTO MA BYĆ prezydentem na Białorusi.

    Potem próba “demokratyczna” przewrotu u w/w , uchodźcy płot za 1,5 mld. itd. itd.

    Dlatego rekomenduję powrót do starych, dobrych czasów przy jakimś alkoholu, dla zrzucenia z siebie tego szamba którym nas oblewają “wolne, demokratyczne media” już od 32 lat ! pzdr.

    Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 19:15
      Permalink

      @fly. ……….tylko PO CHOLERĘ on tam się znalazł ! “Poniekąd masz rację został tak wykreowany, być może nawet wbrew swej woli został oklaskiwanym BOHATEREM “narodowym”. BO, jak pisałem miesiące temu, nachodźcy to tak naprawdę “temat zastępczy”,
      poboczny…
      na pewno pamiętasz/kojarzysz taką piosenkę zaczynająca się od słów: Rosną w miastach domy z czerwoniutkiej cegły…. itd. dlajej to szło tak “czuwać musi żołnierz, czuwać musi żołnierz by nie zaskoczył wróg” 🙂

      Mógłbym podrzuć namiar na b. żołnierza piszącego na “neonie’ co sądzi w temacie “tej hutzpa’h”… 🙂

      ……którym nas oblewają “wolne, demokratyczne media” już od 32 lat!” I tutaj też zgoda! ciągle lewicowo-liberalne mendia…

      Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 19:52
      Permalink

      Cd. Jeszcze pro: “tego szamba którym nas oblewają “wolne, demokratyczne media” już od 32 lat !” 🙂
      Właśnie zabieram się za odsłuchanie podcastu Tomasza Wróblewskiego temat: ‘Jak marksistowska
      lewica zniszczyła wartości liberalne”, jeszcze cieplutki! Podrzucę! A tymczasem posklejaj fuzle, ów
      narrator jest synem Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego (wygóglaj sobie) TAK, tego od “Polityki”. 🙂
      Stypendysta Fulbrighta w czasach gierkowskich, i takie tam… czy myślisz że tubylec z nad Wisły,
      ‘Kowalski” mógł w tamtych czasach ‘tak sobie pojechać”?Jeśli tak sadzisz TO błąd logiczny,
      decydowały ‘inne” kryteria!AJJJJJJJJJJJJ! Lubie prostować wasze pokrętne ścieżki, mógłbym “ująć dłużej i szerzej” (perspektywicznie) cofając się w przeszłość… ( w pieriod w proszłoje) ale na przeszkodzie stoją wypracowane po 1989 r. lewicowo-neokomunistyczne “standardy” politpoprawności! 🙂 Jeszcze raz jęk – ajjjjjjjjjjjj!
      Mieszam w tyglu? 🙂

      Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 21:54
      Permalink

      @fly

      Owszem znalazł się tam żołnierz, ale z politycznego rozkazu. Więc to polityczne świry odpowiadają za stan na granicy. Żołnierz może tylko służyć ojczyźnie, kwestia jak? Dobrze lub źle – taka jest prawda. Ale za to, że żołnierz źle się przysłużył ojczyźnie wysłany na zachodnie imperialne wojny, on nie odpowiada, jest tylko narzędziem w rękach politycznych świrów, a tych świrów wybiera naród, bo nie ma innego wyjścia skoro cała polityka jest opanowana przez takich psychopatów na usługach zachodniego imperializmu. Więc jak widzisz koło niemocy się zamyka. Dopóki naród nie zmądrzeje i nie zaprowadzi ponownie władzy ludowej, nic dobrego nas nie czeka.

      Co do życia w PRL, potwierdzam twoje wspomnienia, żyło się wtedy beztrosko i bezpiecznie. To były piękne czasy. Gdy opowiadam swoim dzieciom, a nawet dorastającym już wnukom, to uwierzyć nie mogą. Bo jak można było żyć na dwóch programach telewizyjnych i mieć dzięki temu tyle wolnego czasu na uciechy cielesne i inne przyjemności. 🙂
      W stanie wojennym najlepsze były domówki. Ach te czasy i dziewczyny, prawda. 🙂

      Odpowiedz
      • 10 grudnia 2021 o 09:05
        Permalink

        @Miecław.
        “W stanie wojennym najlepsze były domówki. Ach te czasy i dziewczyny, prawda.”
        Popierdywania (pobekiwania) starych dziadów z cyklu … a pamiętasz…..???????????????? 🙂

        Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 22:03
      Permalink

      @fly

      Jeszcze jedno. Zazdroszczę ci tego czasu emerytalnego na słuchanie muzyki. Też bym tak chciał, no ale jeszcze parę latek pracy pozostało.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 11:05
    Permalink

    Sorki za parę niezręczności styl., nigy nie koryguję przed wysł. Są drobne.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 11:37
    Permalink

    …myślenie kategoriami stref wpływów, jest jedynym uprawnionym z punktu widzenia geopolityki wielkich mocarstw. One prowadzą politykę, a państwa mniejsze, albo są jej widzami, albo aktorami, ewentualnie ofiarami.
    Zdanie wieńczące tekst to już ostatnie stadium upadku, curiosum, zoologiczny przypadek który zakrawa w sumie na “sztokholmski”!

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 13:54
    Permalink

    To się nazywa V ta kolumna?

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 14:09
    Permalink

    @krzyku, dzisiaj normalnie i pięknie kończysz . Syndrom sztokholmski to jednak chyba zbyt mało!
    Raczej zaawansowana SCHIZOFRENIA !

    Autorze, błagam, znowu Żołnierze ! A jak będą strzelać do naszych, albo innych niewinnych jak robią to od lat to też przez Ż ?

    Właśnie mija jakaś okrągła rocznica, chyba 60-ta, kiedy to ci Żołnierze ( tfu ) Wielkiego Szatana zaczęli rozpylać na Wietnamem, Kambodżą , Laosem tzw. Orange Agent. Jeszcze za prezydentury Kennedyego . Ponoć zapewniano go, że jest nieszkodliwy . I znowu Nawalny “otruty” się kłania.
    W tamtym rejonie jest do MILIONA ofiar orange agent DO DZIŚ ! Do dziś rodzą się uszkodzone dzieci. I to POWAŻNIE – np. bez oka czy kręgosłupa !

    Dlatego też mam odruch wymiotny na dzisiejsze ZBYDLĘCONE ZAKŁAMANIE !

    Wielki Szatan coś chyba jednak rozpyla, takiego psychotropowego, bo Wolska złożyła znowu do KE wniosek o ukaranie Gazpromu , jednocześnie PGNiG wniósł do w/w o ….zwiększenie dostaw gazu!

    Tu musiałbym wypisać potok najgorszych WULGARYZMÓW ! Czy ktoś to rozumie? Jak Boga kocham, takiej schizy NIGDY nie było!

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 14:29
    Permalink

    Pan Krzysztof Podgórski pisze tak:

    “Wideokonferencja Prezydenta USA Joe Bidena i Prezydenta Rosji Władimira Putina o czym rozmawiano co ustalono.
    ☝Uprzedzając histeryków piszących u mnie komentarze. Niczego nie komentuję, acz polecam tłumaczenia komunikatów wydanych przez Administrację Białego Domu i Kremla po dzisiejszym spotkaniu.
    Zobaczą Państwo jak to się ma do tego co czytacie w naszych mediach 🙂
    👉komunikat Białego Domu
    “Prezydent Joseph R. Biden, Jr. przeprowadził dziś bezpieczną rozmowę wideo z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, aby omówić szereg kwestii z agendy amerykańsko-rosyjskiej.
    Prezydent Biden wyraził głębokie zaniepokojenie Stanów Zjednoczonych i naszych europejskich sojuszników eskalacją sił otaczających Ukrainę przez Rosję i dał jasno do zrozumienia, że USA i nasi sojusznicy zareagują silnymi środkami gospodarczymi i innymi w przypadku eskalacji militarnej.
    Prezydent Biden potwierdził swoje poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji.
    Dwaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania, a Stany Zjednoczone zrobią to w ścisłej współpracy z sojusznikami i partnerami.
    Prezydenci omówili także dialog amerykańsko-rosyjski dotyczący stabilności strategicznej, odrębny dialog dotyczący oprogramowania ransomware, a także wspólne prace nad kwestiami regionalnymi, takimi jak Iran.”
    👉Komunikat administracji Kremla
    “W formie wideokonferencji Władimir Putin odbył długą rozmowę z prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki Josephem Bidenem.
    W szczególności rozmawiano o realizacji ustaleń szczytu rosyjsko-amerykańskiego, który odbył się w Genewie w czerwcu 2021 roku. Zwrócono uwagę na wagę konsekwentnej realizacji osiągniętych na najwyższym szczeblu porozumień oraz o zachowanie „ducha Genewy” przy rozpatrywaniu kwestii stosunków dwustronnych i innych problemów pojawiających się między Rosją a Stanami Zjednoczonymi.
    W tym kontekście prezydenci przypomnieli sojusz obu krajów podczas II wojny światowej. Podkreślali, że poniesionych wówczas strat nie należy zapominać, a sam sojusz powinien służyć jako przykład do budowania kontaktów i wspólnej pracy w dzisiejszych realiach.
    Dominujące miejsce w rozmowie zajęły problemy związane z wewnętrznym kryzysem ukraińskim oraz brakiem postępów w realizacji porozumień mińskich z 2015 roku, które są niekwestionowaną podstawą pokojowego rozwiązania. Prezydent Rosji na konkretnych przykładach zilustrował niszczycielską linię Kijowa, zmierzającą do całkowitego demontażu porozumień mińskich i porozumień zawartych w „formacie normandzkim”, wyraził poważne zaniepokojenie prowokacyjnymi działaniami Kijowa przeciwko Donbasowi.
    Ze swojej strony Joseph Biden podkreślił rzekomo „groźny” charakter ruchów wojsk rosyjskich w pobliżu granic Ukrainy i przedstawił sankcje, które Stany Zjednoczone i ich sojusznicy byliby gotowi zastosować w przypadku dalszej eskalacji sytuacji .
    W odpowiedzi Władimir Putin podkreślił, że nie należy przerzucać odpowiedzialności na barki Rosji, gdyż to NATO podejmuje niebezpieczne próby podboju terytorium Ukrainy i buduje swój potencjał militarny u naszych granic. Dlatego Rosja jest poważnie zainteresowana uzyskaniem wiarygodnych, prawnie ustalonych gwarancji, które wykluczają ekspansję NATO na wschód i rozmieszczenie ofensywnych systemów broni uderzeniowej w państwach sąsiadujących z Rosją.
    Przywódcy zgodzili się poinstruować swoich przedstawicieli o zaangażowanie się w merytoryczne konsultacje w tych drażliwych kwestiach.
    Wymieniając poglądy na temat bezpieczeństwa informacji, obie strony podkreślały znaczenie aktywnego i toczącego się dialogu na ten temat. Wyrazili gotowość do kontynuowania praktycznej współpracy w zakresie spraw karno-procesowych i operacyjno-technicznych w obszarach zwalczania cyberprzestępczości.
    Rozważono stan rzeczy dotyczący wokół Wspólnego kompleksowego planu działania w sprawie irańskiego programu jądrowego. Prezydent Rosji zwrócił uwagę na znaczenie jej pełnego wdrożenia we wstępnie uzgodnionych ramach. Liderzy wyrazili nadzieję, że wznowione pod koniec listopada w Wiedniu negocjacje w tej sprawie odbędą się w konstruktywnym duchu i pozwolą na podjęcie decyzji akceptowalnych dla wszystkich uczestników.
    Omówiono kwestie dwustronne. Stwierdzono, że współpraca jest nadal niezadowalająca. Przejawia się to w szczególności w trudnościach, jakich doświadczają w swojej pracy „okrojone” placówki dyplomatyczne obu krajów. Władimir Putin podkreślił, że wszystko to jest konsekwencją linii władz amerykańskich, które pięć lat temu zaczęły praktykować na dużą skalę restrykcje, zakazy i masowe wydalenia rosyjskich dyplomatów, na co zmuszeni jesteśmy reagować w lustrzany sposób .
    Strona rosyjska zaproponowała zniesienie wszystkich nagromadzonych ograniczeń w funkcjonowaniu misji dyplomatycznych, co mogłoby służyć także normalizacji innych aspektów stosunków dwustronnych.
    Prezydenci wyrazili opinię, że Rosja i Stany Zjednoczone, biorąc pod uwagę ich szczególną odpowiedzialność za utrzymanie międzynarodowego bezpieczeństwa i stabilności, będą kontynuować dialog i niezbędne kontakty.
    Ogólnie rozmowa była szczera i rzeczowa. ”

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 16:12
    Permalink

    Estado Undense No soi humanos! Malvinas son Argentinas

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 20:51
    Permalink

    @krzyku, wiem kto to stary Wróblewski i młody. Na stypendia do USA od czasów Gierka wyjeżdżała MASA ludzi z PRL. Raczej ( podkr.) raczej musieli być w PZPR.
    Wytworzył się nawet snobizm wśród ludzi kultury, uczonych itp. na tych co byli za kałużą i nie.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 21:02
    Permalink

    @Grzegorz z Kotliny, dzięki za tekst. Jest jednak oczywiste, że nasze psy łańcuchowe USA, takoż ukraińskie i czopków z pribałtyki jak zawsze o wszystko co złe oskarżą Rosję. To tak, jak z opisaną przeze mnie wyżej histerią wojenną. Jest podżegana z USA . Mogą dzięki temu sprzedawać nam drogą i niepotrzebną broń i blokować NS2.

    Przy okazji, jakiś ześwirowany kongresmen wspomniał, że USA powinny pomyśleć o możliwości (!) użycia broni jądrowej jako pierwsze ws. Ukrainy.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2021 o 21:32
    Permalink

    Po tym, jak mister Biden NIE zaprosił na SZCZYT panów Erdogana i Orbana, ten klub dżentelmenów (NATO) ma wypędzić ze swoich świętych szeregów Turcję i Węgry. A zamiast nich przyjąć kraj 404 I Kiribati. I z góry, jako członka honorowego, lidera (liderkę) Demokratycznej Białorusi.

    https://pbs.twimg.com/media/FGLI7LbVEAcViMS?format=jpg&name=medium

    Pan Prezydent i Pani Lider(ka) Demokratycznej Białorusi na SZCZYCIE (na rzecz).
    Jesteśmy odpowiedzialni za tych, których oswoiliśmy (do emerytury).
    Przygarnęli sierotkę, to tak po chrześcijańsku. Dobrze, że dziewczyna jest dojrzała seksualnie – nie trzeba karmić piersią.
    P.s.
    A jakie prześliczne dołeczki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.