NATO za drogo kosztuje Amerykę?

graf. red.Pan Donald Trump powiedział to, co wielu ludzi w Pentagonie od lat mówi, a o czym również doskonale jest wiadomo w licznych stolicach europejskich. Obrona Europy poprzez mechanizm NATO kosztuje niewspółmiernie dużo naszego głównego amerykańskiego sojusznika. Nakłady na obronę ponoszone przez państwa europejskie w stosunku do wysiłku USA są o klasę niższe. Armie europejskie samodzielnie nie posiadają możliwości prowadzenia działań na skalę wyzwań i bezpieczeństwa kontynentu. Kluczem do wszystkiego jest amerykańska logistyka oraz szeroko rozumiana sfera informacji wojskowej. Bez tych dwóch komponentów, to ile czołgów stoi w Portugalii – nie ma najmniejszego znaczenia. Amerykanie przestają udostępniać swoje dane wywiadowcze np. ze zwiadu elektronicznego – armie europejskie praktycznie są ślepe i głuche, jedynie Francuzi i Brytyjczycy mają własne systemy rozpoznania satelitarnego i naziemne stacje nasłuchowe dalekiego zasięgu. Kwestia działań wywiadowczych jest fundamentalna – ale jej poza USA, w zasadzie nie ma. Chyba że chcemy bazować w pełni na możliwościach Wielkiej Brytanii i Francji.

Nie można się dziwić Amerykanom, że narzekają na jakość swoich europejskich sojuszników, jest to najbardziej bolesne w kontekście krajów uważających się za najbardziej zagrożone na wschodniej flance NATO, których terytoria są nie do obrony, a jednak ich rządy przez praktycznie dekadę od momentu przyjęcia do NATO prowadziły politykę oszukiwania i pasożytowania na Sojusznikach. Trzeba pamiętać, że np. państwa bałtyckie przez lata wydawały na obronność zdecydowanie mniejszą część PKB niż zalecało NATO. Chyba jednak najgorszym przykładem są tutaj Niemcy, kraj który w ogóle odpuścił kwestie obronne. Z drugiej jednak strony, to właśnie Niemcy mówią o wspólnej unijnej armii.

Pan Donald Trump mówił jeszcze więcej na temat dwóch interesujących nas krajów. Pierwszym jest Izrael, któremu zadeklarował wszelkie możliwe wsparcie, w tym możliwość rozmontowania nuklearnego porozumienia z Iranem. Drugim z tych krajów jest Federacja Rosyjska, wobec której pan Trump nie podziela pesymistycznej wizji spraw podsycanych przez propagandę. Niesłychanie istotne jest to, jak trzeźwe spojrzenie wyraża ten polityk wobec kwestii ukraińskiej wojny domowej, gdzie po prostu nie widzi potrzeby amerykańskiego zaangażowania się w kwestie grożące III-cią wojną światową z Rosją.

Te i inne słowa pana Trumpa to nowa wizja amerykańskiej polityki zagranicznej, w przypadku, gdyby ten kandydat dostał się do Białego Domu. Trzeba przyznać, że to wizja zupełnie innego realizmu, odchodzącego od przegniłych schematów zimnowojennego polowania na komunistyczne czarownice.

Trudno jest powiedzieć, czy pan Trump wygra wybory, czy ich nie wygra. Liczy się natomiast to, że powinniśmy bardziej samodzielnie stawiać na bezpieczeństwo własne, we własnym wykonaniu. Dalsze oglądanie się na Stany Zjednoczone jest obarczone dwoma ryzykami – po pierwsze niepewnością adekwatności amerykańskiej reakcji wobec naszego zaangażowania, a po drugie – ryzyko wciągnięcia w kolejną zamorską awanturę, gdzie Amerykanie będą znowu wprowadzać demokrację i wartości neoliberalne.

W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że potrzebujemy nowego systemu bezpieczeństwa regionalnego, który siłą rzeczy musiał będzie się opierać na Federacji Rosyjskiej, ponieważ bez porozumienia z tym krajem, niezwykle trudno jest sobie wyobrazić jakiekolwiek trwałe porozumienie pokojowe w regionie. Również takie pomysłu jak wspólna armia europejska zyskują na ważności, ponieważ lepsza jest wspólna armia europejska – niż silna armia niemiecka. Kto jak kto, ale nasi prawicowi politycy, jeżeli nie są oderwani od rzeczywistości w 100%

Z naszej perspektywy pan Donald Trump jako Prezydent Stanów Zjednoczonych to przede wszystkim koniec fikcji, w tym znaczeniu że skończą się bajki i dorozumienia na temat tego, czego oczekujemy od Amerykanów, a o czym oni nie mają bladego pojęcia, chociażby dlatego bo inaczej postrzegają te same kwestie.

Oczywiście im szybciej zmienimy politykę wschodnią, a w niej postrzeganie Rosji – tym lepiej, ponieważ może się okazać że zupełnie nie będziemy pasować do regionalnej układanki, a na żadną, dosłownie żadną amerykańską pomoc – w jakiejkolwiek realnej formule nie będzie można liczyć – i sami Amerykanie powiedzą o tym światu wprost w sposób jednoznaczny.

Co wówczas? Czy mamy na to scenariusz? Jesteśmy przygotowani? Uwaga – generalnie takie nastawienie Amerykanów, można traktować jako wielką szansę dla Europy. Tylko czy znajdzie się polityk zdolny szansę uniezależnienia się dostrzec?

13 myśli na temat “NATO za drogo kosztuje Amerykę?

  • 23 marca 2016 o 05:43
    Permalink

    Pan Putin czeka już na pana Trumpa na Kremlu 🙂

    Odpowiedz
  • 23 marca 2016 o 07:55
    Permalink

    I dobrze że czeka w nich nadzieja a nie w euro matołkach!!!

    Odpowiedz
  • 23 marca 2016 o 09:42
    Permalink

    Terrorysta-WRÓG. Czy zawsze i wszędzie? Czy walka AK była terroryzmem, czy patriotyzmem? To samo należy odnosić do Arabów,których kraje i religie niszczy cywilizacja zachodnia.
    Bombami, ogniem, mordami i gigantyczną grabieżą zasobów ropy i gazu. Bliski wschód płonie podpalany przez agresję US/NATO. Terror i masowe wędrówki ludów są już nie do zatrzymania

    Odpowiedz
    • 23 marca 2016 o 11:47
      Permalink

      Analizie @Wojciech nie mozna odmowic racji…od rozpadu Imperium Osmanskiego zachodnie mocarstwa glownie Francja i Anglia i zagrozona tymi akcjami Rosja walcza zawziecie na terenach bylego Imperium Osmanskiego o zyski z surowcow mineralnych i z uwagi na polozenie geograficzne o punkty strategiczne ….potworzyly sztuczne po 1 WS sztuczne panstwa, ktore ani tradycji kulturalnej ani religinej, ktora tam odgrywa kolisalba role nie uwzglednialy, z Powyspu Arabsiego expirtowali krola Fazala do Mezopotamii = Iraqu, ktory byl innej orientacji religinej i zaczela sie tam juz zapoczatkowane w 1857 roku “czystki” etniczne ( mordy na calych narodach), ktore do dzis trwaja ale tylko dzieki sztucznie narzuconemu przez zachod i kolonistow porzadkowi …. cos okropnego, do czego ludzka chciwosc doprowadza….widzimy to na zalaczanych nam obrazkach w wiadomiscisch i ns wlasnej skorze: zamachy,zamachy, zamachy to ich jezyk , bo innym nie trafiali do wladcow zachodnich mocarstw i uchodzcy i ci uciekajacy przed wojna i glodem i ci, ktorzy maja “zachod” nauczyc …ja mysle , ze to ewolucyjne przemiany w ludzkich glowach, one nas tu przetasuja do nowych porzadkow na ziemi i przynajmniej polowa populacji swiata bedzie musiala opusic nasza planete to bedzie troche spokoju i ludzie nie beda sobie deptzc po pietach, to jest przerazajace ale tak mysle, podobnie rozmaite naukowe teorie ….takze epoka ropy naftowej musi przesc do lamusa …bo to glowny motor zachodu, by zkolonizowac = podporzadkowac sobie tamte tereny i ludzi uczynic niewolnikami na terenach od 1000-cy lat zamueszkiwanych przez nich…, albo bedzie energia supernowoczesna np. z rozbicia atomow wodoru albo wroci ludzkosc do atawistycznych / pierwotnych forn bytowania na ziemi…wlasciwie nikt nie kogo za chwile ta “nowa ewolucja “= zamachy, wojny it’d. “sprzatnie z powiechni ziemi”, mize byc ze i mnie …a ja np.we wtorek bylam na takich duzych dworcach kolejowych , mogly i we mnie trafic te zamachy…teraz wszystko tak wysoko chybotliwe ….A Francja i Anglia od 1857 -1888 bronia chrzecijanska ludnisc w Grecji, Armeni, Serbii , na terenach dzisiejszej Bulgarii, Rumunii, takze w na tetenach dzisifjszej Pakestyny, Libanu, Syrii…te konflikty religine maja taka wiekowa tradycje …komentator @krzyk58 mowil i to z okazji Dnia Kobiet, ze jak sie zacznie tska misje “stabilizacyjna demokracje” na wschodzie to nie mozna jej nigdy skonczyc …pomyje sie wylaly i wojny kolonizacyjne ostatnich stuleci zawedrowaly do Brukselii …

      Odpowiedz
  • 23 marca 2016 o 12:02
    Permalink

    Europejscy członkowie NATO są zagrożeni? A któryż to spośród krajów nie należących i nie aspirujących do NATO stwarza zagrożenie pokoju w Europie? NATO ma w Europie dokładnie tyle zagrożeń (włącznie z terroryzmem) ile samo sobie stworzy. Czyżby Państwo Islamskie powstało bez wpływu NATO? Czyżby Rozpad Libii, wojny domowe w Syrii, Afganistanie i Ukrainie , upadek Iraku, wzmocnienie Turcji; były zdarzeniami niezależnymi od NATO? Czyżby exodus ludności Lewantu był rezultatem wrogich zamiarów ich państw wobec Europy? Czy poczujemy się bezpieczniejsi gdy Niemcy wystawią 2-milionową armię uzbrojoną w najnowsze środki bojowe? Czy celem tej armii na pewno będzie obrona Polski przed ukraińskimi zakusami terytorialnymi?
    Odpowiedzmy sobie na te pytania zanim więc zaczniemy wspierać wzrost europejskich nakładów zbrojeniowych.

    Odpowiedz
    • 23 marca 2016 o 13:18
      Permalink

      Z analiza i wywodem komentatora @Pozorovatel identyfikuje sie calkowicie i zupelnie, @Pozorovatel”ujal” tematyke ….( “Sie haben erfasst !” )

      Odpowiedz
    • 23 marca 2016 o 22:51
      Permalink

      Właściwie to i jest główne pytanie. Jaki wróg wymagający dla przeciwdziałania sobie współczesnych armii z czołgami, lotnictwem i rakietami zagraża jednocześnie Kanadzie, Polsce, Grecji i Portugalii?

      Odpowiedz
  • 23 marca 2016 o 16:52
    Permalink

    Będzie dziwnie jak Trump dogada się z Putinem a Polska zostanie wydana Niemcom

    Odpowiedz
    • 23 marca 2016 o 18:31
      Permalink

      Komentarz jest wart przemyślenia, ja wybieram prezydenta FR, nie wiem tylko czy prezydent FR zechce patronować III RP.

      Odpowiedz
  • 23 marca 2016 o 17:53
    Permalink

    Mamy to pewne jak lokata w Banku Watykańskim tylko dla katolików! Wielka stanie się Mała. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 23 marca 2016 o 20:56
      Permalink

      @ wlodek, od kilku dni czytam twoje wpisy a ty cały czas jesteś na “NIE” i jak w tym kraju czyli Polsce ma być lepiej skoro tyle pesymizmu.
      Swoim zwyczajem dodam wersję odwrotną – pesymista to realnie myślący optymista – pozdrawiam jo-aśka.

      Odpowiedz
  • 23 marca 2016 o 21:22
    Permalink

    Wieczorynka nie od kilku dni a od zawsze na Nie,wobec głupoty,braku wyobraźni, traktowania ludzi jak idiotów, myślę że wystarczy. Na Tak wobec kobiet o imieniu na J,pozdro,i 500+,i kotów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.