Następstwa braku wojny Rosji z Ukrainą (cz.1)

fot. red. MSPO 2018

Od pojawienia się wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą minęły prawie dwa miesiące. Jednak już wyraźnie widać, że ani w tym roku, ani w przyszłym nie będzie szeroko zapowiadanej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Również nie będzie militarnej próby odzyskania kontroli Kijowa nad zbuntowanymi republikami, Doniecką i Ługańską. Taka próba teoretycznie mogła być pretekstem dla pojawienia się na obszarze Ukrainy wojsk rosyjskich, w ramach pomocy obrońcom zbuntowanych republik.

Niedawnym sygnałem dla Ukrainy do powstrzymania się od działań wojskowych było oświadczenie państw zachodnich, że w razie konfliktu zbrojnego Ukraina nie uzyska wsparcia wojskowego ze stron państw NATO, ponieważ nie jest członkiem tego paktu. Zarówno Antony Blinken, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych, jak i Jens Stoltenberg, szef NATO oficjalnie poinformowali o tym, że w przypadku rosyjskiej agresji Kijów może liczyć wyłącznie na nadzwyczajnie ostre sankcje skierowane przeciwko Moskwie. W podobnym tonie wypowiedział się brytyjski minister obrony oświadczając, że jest „wysoce mało prawdopodobne aby ktokolwiek wysłał wojska na Ukrainę,  aby rzucić wyzwanie Rosji”.  Bez wojskowej pomocy ze strony NATO Ukraina szybko by wojnę przegrała.

Ponieważ gorący konflikt został zażegnany, można na spokojnie przedstawić teoretyczne spekulacje na możliwy przebieg niedoszłej rozgrywki. Mogły w nim wziąć udział trzy podmioty, Ukraina, państwa NATO i Rosja. Przy czym zaangażowanie członków paktu wojskowego byłoby bardzo zróżnicowane, od zerowego do udziału w pełnym wymiarze.

Przygotowanie do konfliktu ze strony NATO, które rzucały się w oczy, to przebazowanie do Europy Wschodnie samolotów wojskowych F-15, których zadaniem jest przenoszenie rakiet typu Tomahawk. Do Europy również przyleciały bombowce amerykańskie przeznaczone do przenoszenia rakiet typu Tomahawk. Tego typu rakiety mogą być uzbrojone w ładunki jądrowe, ale jest oczywiste, że pomysł na tego typu ładunki nie przyszedłby politykom czy wojskowym do głowy.

Rosja czyniła przygotowania na swój sposób. W pierwszej kolejności zaobserwowano, że wszystkie rosyjskie okręty o napędzie atomowym opuściły porty i ukryły się w morzu na dużych głębokościach. W dalszej kolejności następowały akty dające „dużo” do myślenia. Rosyjska rakieta zestrzeliła stary sputnika, jeszcze z czasów ZSRR. Był to sygnał, że rosyjskie wojsko jest w stanie zestrzelić amerykańskie satelity, które przeciętnym zjadaczom chleba zapewniają usługę w postaci nawigacji GPS, a amerykańskim rakietom możliwość precyzyjnego trafiania w wyznaczone cele. Brak GPS-u w pewnym sensie oślepiłby część rakiet przeciwnika.

Najbardziej rzucającym się elementem rosyjskich przygotowań była postępująca koncentrację wojsk przy granicy z Ukrainą. Była czyniona w sposób demonstracyjny, bez śladów maskowania. Ze zdjęć satelitarnych zamieszczanych w Internecie przeciętny zjadacz chleba mógł policzyć liczbę zgromadzonych helikopterów, samolotów wojskowych, czołgów, jednostek artylerii, a na podstawie liczby samochodów przeznaczonych do transportu ludzi oraz liczby namiotów, liczbę skoncentrowanych żołnierzy. Liczbę żołnierzy nad granicą szacowano na 90 tys. do 110 tys. Podobno w styczniu lub lutym przyszłego roku ich liczebność miała się zwiększyć do 170 tysięcy.

Równie łatwo można było rozpoznać i nasz „udział” w przygotowaniach. Prezes rządzącej partii, oficjalnie ogłosił stan wojny hybrydowej na granicy z Białorusią, i zapowiedział powiększenie naszej armii do 300 tysięcy żołnierzy. Ogłoszono plan zakupu 150 ciężkich czołgów Abrams oraz dodatkowych samolotów bezzałogowych. Przez nasze i światowe media przelała się niespotykana fala histerii i dramatycznych relacji z granicy. Od momentu ogłoszenia wojny hybrydowej rosła w oczach liczba imigrantów chcących nielegalnie przekroczyć granicę, aby w kulminacyjnym momencie osiągnąć wartość ok. 3- 4 tysięcy. Pomimo faktu, że duża część potencjalnych imigrantów to były kobiety i dzieci, na terenie przygranicznym z Białorusią rozmieszczono cztery polskie dywizje zmechanizowane, standardowo wyposażonych w czołgi, artylerię i rakiety. Przez Internet przemknęły krótkie filmy pokazujące transporty przez nasz kraj ciężkiej artylerie amerykańskiej oraz słowackiej, podobno zmierzające na manewry w okolice Orzysza. Czyli w okolice, gdzie od dłuższego czasu przebywają dwie amerykańskie brygady ciężkich czołgów. Informacje o ukrytych w lasach mazurskich ciężkich czołgach niemieckich raczej należy włożyć między bajki. Najprawdopodobniej była to celowa dezinformacja mająca zmylić potencjalnego przeciwnika. Podobnie jak wiele innych dezinformacji takich jak ta informująca o dacie rozpoczęcia rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę, w styczniu lub na początku lutego 2022 roku.

Zapraszamy na cz. 2 i 3 w najbliższych dniach.

Autor: Mikołaj Kisielewicz

26 komentarzy do “Następstwa braku wojny Rosji z Ukrainą (cz.1)

  • 23 grudnia 2021 o 09:37
    Permalink

    Czyli znów Rosjanie skutecznie odstraszyli NATO od pomysłów rozpętania III wojny światowej. Mało tego Unia Europejska, na prośbę swojego zamorskiego patrona podjęła próbę “zagłodzenia” Rosji przez odmowę importu jej surowców energetycznych. Szczęśliwie Rosjanie okazali się graczami na tyle zręcznymi by owe “głodzenie” przekuć w wielkie zyski na “mrożeniu” swoich przeciwników. Pozostaje więc tylko pytanie: Czy europejscy przywódcy państw NATO są zdolni do wyciągnięcia prawidłowych wniosków? Wydaje się bowiem, że USA wciąż konsekwentnie usiłują doprowadzić do postulowanego w “Wielkiej Szachownicy” podboju Europy i Azji, w czym mieli by jej pomóc skłóceni ze sobą Europejczycy. Czy też może światli europejscy przywódcy spacyfikują wojennych podżegaczy i pójdą za radami Emmanuela Todda: “Jeśli Europa ma się stać mocarstwem, by wyzwolić się spod kurateli Ameryki, będzie potrzebowała poparcia potężnej Rosji.” Nic bowiem nie wskazuje by Stany Zjednoczone były zdolne przetrwać próbę atomowego podboju świata. Pozbawione zaś europejskiego poparcia, będą zmuszone do porzucenia wojennych planów i zadbania o narastające sprzeczności wewnętrzne. Wydaje się więc, że trwanie przy ich militaryzmie coraz bardziej staje się drogą donikąd.

    Odpowiedz
  • 23 grudnia 2021 o 09:39
    Permalink

    Ukraina, oczywiście za zgodą i z poparciem USA coś szykowała, bardzo możliwe, że atak na Donbas. Rosjanie jasno dali do zrozumienia, że to będzie oznaczało wojnę. No i wygląda na to, że USA się wycofało? Acz chodzą jakieś plotki, że Amerykanie dostarczyli na UPAdłą broń chemiczną, aby ta mogła zrobić jakąś większą prowokację. Trudno powiedzieć czy to prawda, czy fake, bo na Dzikich Polach wszystko jest możliwe…

    Odpowiedz
  • 23 grudnia 2021 o 09:51
    Permalink

    Celne obserwacje i uwagi.
    Ale jest takie przysłowie, “co się odwlecze, to nie uciecze”, czy jakoś tak. Obawiam się, że to była kolejna próba sprawdzenia sił Rosji i znalezienia luki w ich obronie, aby w sprzyjających okolicznościach zaatakować. A potem będą następne i następne. Nie skończy się to dopóki społeczność międzynarodowa nie zrozumie, że tylko pokój i współpraca może uratować planetę a dla zachodnich psychopatów, którzy zniszczyli ostatnimi laty wiele krajów i kultur pilnie potrzebna jest nowa Norymberga. Te światowe pasożyty nie cofną się przed niczym, więc jesteśmy w sytuacji bez wyjścia w strefie zgniotu. Jeszcze śmiecie nazwali nas flanką wschodnią, jak to pięknie literacko brzmi.
    Te zachodnie pasożyty liczyły, że jak zainstalują nowy faszyzm na Ukrainie, w Polsce i krajach bałtyckich, to będą mogli z nas zrobić mięso armatnie. To jest strategiczny błąd, bo nawet kontrolując nastroje w mediach społecznościowych nie są w stanie ocenić prawdziwego potencjału neutralności Polaków lub wręcz poparcia dla Rosjan, a na pewno braku poparcia dla jakiejkolwiek wojny.

    Muszą zrozumieć, że u nas w razie “W” nie znajdą oparcia, a wręcz przeciwnie.
    Podejrzewam, że gdyby nie to, że Putin zagroził w doktrynie wojennej, iż w razie ataku na Rosję pierwsze rakiety spadną na zachodnich pasożytów, to już byśmy mieli walki na flance wschodniej, bo zrobiliby prowokację na bank.
    Polskie służby powinny teraz pilnować okupacyjne wojska, aby nie zrobiły jakiejś prowokacji, bo potem może być już za późno i wyparujemy ku uciesze Niemców, chcących od tysięcy lat zająć nasze tereny.

    Nie wiem też, czy droga energia na zachodzie nie wpisuje się w retorykę podburzania społeczeństw zachodnich przeciwko Rosji, bo propaganda wmawia swoim zachodnim poddanym, że to wina Rosji, a nie ich błędnej polityki energetycznej. Głodny i biedny lud może zostać wykorzystany przez swoich pasożytów jak mięso armatnie. Jednym słowem nieciekawe czasy nadchodzą, bo pasożytom się grunt pod nogami pali.

    Odpowiedz
  • 23 grudnia 2021 o 10:31
    Permalink

    Czyste spekulacje.

    Nie będzie żadnej wojny, wystarczą rosnące ceny gazu i ropy.

    Oraz nadchodząca zima.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 23 grudnia 2021 o 12:45
    Permalink

    Śniło mi się, że na naszym globie zaczęło brakować bogactw naturalnych, w tym węgla kamiennego. Niektóre tylko państwa posiadały rozbudowane systemy wytwarzania prądu z naturalnych sił przyrody – słońca, wiatru i zbiorników wody. Pozostałe kraje, w których naukowcy nie wypracowali rewolucyjnego systemu wytwarzania prądu, a rządzący nie zrewolucjonizowali całego systemu państwowego – te kraje w różnym stopniu znalazły się na poziomie wymierania. W państwach, w których sytuacja była najgorsza, ludność zachowywała się jak podczas Wielkiego Głodu na Ukrainie – ludożerstwo stało się sposobem na przetrwanie.

    Odpowiedz
    • 23 grudnia 2021 o 21:24
      Permalink

      @BSC. “Sen mara-Bóg…wiara…” Droga Pani. 🙂 Zauważa “Niektóre tylko państwa posiadały rozbudowane systemy wytwarzania prądu z naturalnych sił przyrody – słońca, wiatru i zbiorników wody. Pozostałe kraje, w których naukowcy nie wypracowali rewolucyjnego systemu wytwarzania prądu, a rządzący nie zrewolucjonizowali całego systemu państwowego – te kraje w różnym stopniu znalazły się na poziomie wymierania.” 🙂 domyślam się że że w p. ocenie tylko globalni postępowcy niosą pozytywne treści na odcinku
      pozyskiwania energii odnawialnej i że to jest coś wyjątkowego i chwalebnego .Błąd! A to z tego powodu że nie wrzucamy wszystkich ‘jajców” do jednego koszyka (dywersyfikacja). Źródła odnawialne (alternatywne) a i owszem
      lecz wyłącznie jako forma uzupełnienia.Najlepszym wkrótce sprawdzającym tych “fanów Gretki” będzie sam GENERAŁ MRÓZ.
      Un z’weryfikuje, i naprawdę nie zna się na żartach i chciejstwach postępaków.
      Przekonali się na własnej skórze czym jest poleganie na nowoczesnych źródłach energii odnawialnej niedawno np. mieszkańcy Teksasu, przyzna pani tam klimat mają bardziej sprzyjający człowiekowi, zwłaszcza zimą. Resumując: trwajmy przy tym co dobre i sprawdzone, tylko zdrowy um pozwoli przetrwać naprawdę ciężkie czasy, które oni -nam niechybne zasponsorują jako kolejny element zakulisowej układanki. Pro: głód ( po co z taką aż estymą? 🙂 ) Obecny w tamtych latach był nie tylko na ziemiach okrainnych, ‘zauważalny”
      był tez m.in. na Powołżu i jeszcze w paru innych miejscach, Może Sz. napisze co było przyczyną
      tylko proszę nie cytować info. ogólnie znanych i przyjętych za obowiązujący dogmat.

      Ps. Przynajmniej w okresie Bożonarodzeniowo-Noworocznym, życzę bardziej kolorow(sz)ych snów od wyngla (kretynizm: neutralność węglowa) i jeśli pani zaakceptuje ten trynd, z prolongatą na dalsze miesiące albo i lata całe…. 🙂
      Polecam ostatni rolik na kanale “eMisja tv” gdzie rozmówcą był A. Szcześniak…

      Pro ludojadów: niektórzy postępacy w “wolnym” świecie już napomykają ‘cośtam” że “ludzina” nie jest taka tabu, że z przesądami i ciemnogrodem trzeba skończyć, że ….

      Odpowiedz
      • 24 grudnia 2021 o 11:34
        Permalink

        @Krzyk58:
        “Pro: głód ( po co z taką aż estymą? Obecny w tamtych latach był nie tylko na ziemiach okrainnych, ‘zauważalny”
        był tez m.in. na Powołżu i jeszcze w paru innych miejscach, Może Sz. napisze co było przyczyną
        tylko proszę nie cytować info. ogólnie znanych i przyjętych za obowiązujący dogmat.”

        Ale ja nie znam niestety przyczyn innych niż te ogólnie znane. Może zleceniodawca tej tragedii chciał skompromitować komunizm, na tej samej zasadzie, na której państwo Pol Pota stanowi dla wielu ilustracją komunizmu, podobnie jak Korea Północna? Młodsze (i coraz młodsze) pokolenia będą wspominać komunizm: komunizm to takie państwa jak Demokratyczna Kampucza, PRL, Korea Północna…

        Odpowiedz
      • 24 grudnia 2021 o 18:07
        Permalink

        @krzyk58:
        “Polecam ostatni rolik na kanale “eMisja tv” gdzie rozmówcą był A. Szcześniak…”

        Z tego filmu wywnioskowałam tyle, że rządy krajów Europy, w tym Polski kumulują pieniądze w budżetach. Na wojnę? A w samej Polsce także na koszty, które zapewnią dalsze istnienie marionetkowej sceny politycznej, szczególnie rządu i służb. Taki marionetkowy kraj jest – moim zdaniem – konieczny dla amerykańskich planów strategicznych. Dużo by USA straciły, gdyby Polska przestała być flanką Zachodu w planach wobec Rosji.

        Ile razy słyszę o przyczynach “czegoś tam” globalnych, podejrzewam manipulację.

        Odpowiedz
    • 24 grudnia 2021 o 12:58
      Permalink

      do BSC: głodowe wieści to doskonały przykład działania ameryckiej propagandy.
      W latach dwudziestych w Ameryce- USA był głód w wyniku którego zmarło kilka (szacuje się około 10 milionów) milionów ludzi. Ale o tym ameryckim “hołodomor” cicho.

      Odpowiedz
      • 24 grudnia 2021 o 14:58
        Permalink

        @Jeden z trzystu spartan. Był, głód w USA. Ale ten w ZSRR był wytworzony przemyślaną perfidnie
        pułapką Zachodu i USA – zmienili oni bowiem reguły gry w warstwie dotyczącej sposobu zapłaty za dostarczane linie technologiczne, otóż ni mniej ni więcej jak wykoncypowali że nie chcą “złota ni pieniędzy”, a zależy im na rosyjskim ziarnie … resztę możesz sobie dopowiedzieć.

        Odpowiedz
  • 23 grudnia 2021 o 13:09
    Permalink

    Rosja rozlokowała swoje siły uderzeniowe w odległości 250- 400 km od granic Ukrainy.
    Amerykanie, w odległości kilkudziesięciu kilometrów od punktów zapalnych, lub wręcz na terytoriach okupowanych.
    Media pisza swoje…..

    Ukraińcy przesunęli swoje bataliony w kwietniu, co spotkało się z kontrakcją w postaci mobilizacji rosyjskich sił.
    Kolejny raz, w październiku, co wywołało kolejną kontrakcję.
    Amerykańscy, kanadyjscy czy izraelscy, tureccy instruktorzy, szkolą w posługiwaniu się bronią podarowaną, lub kupioną na kredyt za 2,5 miliarda $.
    Armia gruzińska kupiła broń za 8 miliardów, i to nie pomogło…

    Zabawa w przepychanki stref wpływów właśnie się skończyła.
    Jasno zostały określone granice.
    Egzekwowanie ich po dobroci nie skutkuje.
    Cóż pozostaje, poza siłą?
    Chyba jedynie granie na czas, sprzyjający raczej Wschodowi niż Zachodowi.

    Polska niestety jest w strefie zgniotu, dzięki naszej polityce “robienia laski”.

    Odpowiedz
  • 23 grudnia 2021 o 21:13
    Permalink

    Zbliża się chwila, kiedy z naszego kraju pozostanie kadłub wielkości księstwa warszawskiego.
    Na początku lat dziewięćdziesiątych w Tbilisi na spotkaniu europejskich polityków pewien Niemiec zapytał Szewardnadze, czy ZSRR ma coś przeciwko powrotowi Śląska i rejonów bałtyckich do zjednoczonych Niemiec i czy Rosja wystąpi przeciwko takiemu rozwojowi sytuacji. Nie mamy nic przeciwko temu, Polsza przecież już nie jest naszym sojusznikiem, odpowiedział wtedy już gruziński prezydent.
    Tydzień temu Rosja wystosowała ultimatum USA. Tam są ciekawe żądania (żadne prośby). Np. żadnego przyjęcia do NATO Gruzji, Ukrainy i Mołdawi. Np. Powrót do stanu sprzed 1997 roku w Europie czyli obce wojska precz z terenów dawnych demoludów. Czyli baza amerycka w Rumunii won, wojska ameryckie z Polski won, Bundeswehr z Litwy won, Royal Army z Estoni won.
    Ruscy mają dwadzieścia wariantów aby to osiągnąć, bo mają strategiczną przewagę nad Yankees a nie muszą się wcale pytać o zdanie Europy. Zrobią, co będą uważali za słuszne podejmując kroki „wojenne i wojenno/techniczne”
    Przeczytałem też ciekawostkę, która dzisiaj brzmi fantastycznie. Otóż w podzięce za brak wdzięczności Germanii za zjednoczenie i wyjście stamtąd wojsk radzieckich (dodajmy: u nas też widać wyraźne oznaki braku wdzięczności za „wolność i demokrację” otrzymaną od ZSRR) należy wskrzesić NRD w szerszych granicach czyli z dołączeniem Śląska, Pomorza, Ziemi Lubuskiej Warmii i Mazur. Ale to logiczny zamysł, gdyż skoro nie ma u Polaków wdzięczności, to wychowani przez czterdzieści lat wschodni Niemcy nie żywią nienawiści do Rosjan i mogą się okazać bardziej lojalnym partnerem niż Polska.
    Tak więc nadchodzi koniec czwartego eRPu. Steropianowy bękart przestanie istnieć, bo oczywiście Zachód i USA nie przyjmą tego ultimatum, a więc to Rosja zmieni układ sił i granice w Europie. A na usprawiedliwienie poczynań Moskali:
    1. To NATO zbliżyło się do granic Rosji ze swymi groźbami a nie Rosja do NATO.
    2. Najpierw dokonano aneksji NRD i to była pierwsza zmiana granic w Europie,
    3. Rozpadł się ZSRR i to była druga zmiana granic w Europie,
    4. Niemcy (bo to oni byli najbardziej aktywni) zniszczyli Jugosławię i to była trzecia i czwarta zmiana granic w Europie (bo Kosowo – co to było?),
    5. Nastąpiło zjednoczenie Krymu i Rosji – piąta zmiana.
    Skoro tyle tych zmian, to nie powinny nas dziwić kolejne, za to my głosowali w 1989 roku. A ja mam czyste sumienie. Ja na solidurność nie głosowałem.

    Odpowiedz
    • 24 grudnia 2021 o 09:42
      Permalink

      @daniel

      “Na początku lat dziewięćdziesiątych w Tbilisi na spotkaniu europejskich polityków pewien Niemiec zapytał Szewardnadze, czy ZSRR ma coś przeciwko powrotowi Śląska i rejonów bałtyckich do zjednoczonych Niemiec i czy Rosja wystąpi przeciwko takiemu rozwojowi sytuacji. Nie mamy nic przeciwko temu, Polsza przecież już nie jest naszym sojusznikiem, odpowiedział wtedy już gruziński prezydent.”
      – masz jakieś źródło na tą wypowiedź? Podaj, nawet książkowe, przyda mi się, bo to świadczy z jaką zdradą styropianu i Kościoła w Polsce mamy do czynienia. Te bezmyślne tumany na usługach zachodu zgotowały nam straszny los, aż nie chcę myśleć co nas może czekać w przyszłości.

      Już w pod koniec lat 80-tych w moich kręgach wiedzieliśmy, że Zachód i Niemcy tylko czyhają na upadek bloku, dziwiliśmy się, że Rosjanie są tak naiwni i ufają tym psychopatom robiąc u siebie pseudodemokrację. Tylko Chińczycy okazali się odporni na ich oszustwa i teraz są na topie.

      Odpowiedz
      • 24 grudnia 2021 o 12:24
        Permalink

        @Miecław:
        „dziwiliśmy się, że Rosjanie są tak naiwni i ufają tym psychopatom robiąc u siebie pseudodemokrację”

        Rosjanie przechodząc z komunizmu na kapitalizm wytrącili z rąk argument strategom USA. Bo teraz czym Amerykanie „usprawiedliwią” swoje działania zaczepne i agresywne wobec Rosji?

        Odpowiedz
        • 24 grudnia 2021 o 14:33
          Permalink

          @BSC. …Bo teraz czym Amerykanie …Tym samym co Rosja jeszcze sowiecka (nie ZSRR) za dominacji s-ki Lenin & Trocki – z permanentną rewolucją …
          Ameryka &”Miasto jaśniejące na Wzgórzu” jest w warstwie politycznej tym czym była niegdyś
          Rosja (sowiecka), do czasów umocnienia pozycji Stalina, na Kremlu – koniec lat 30′.

          Odpowiedz
          • 24 grudnia 2021 o 19:51
            Permalink

            @krzyk58:
            Ale Rosja sowiecka nie rzucała się na USA.
            Nienawiść do komunizmu była w USA i pewnych kręgach w Polsce przeogromna. Niektórzy “nie skręcają w lewo nawet na skrzyżowaniach” (cytat z filmu). A gdy Rosja odeszła od komunizmu, antykomunistyczne zajadłe świry straciły argument. Stany Zjednoczone i Polska nie mogą już uzasadnić swojej wrogości do Rosji komunizmem. Pozostała czysta wrogość. Stała się widoczna czysta wrogość.

            Odpowiedz
          • 24 grudnia 2021 o 21:40
            Permalink

            @BSC. “Nienawiść do komunizmu była w USA i pewnych kręgach w Polsce przeogromna.’

            Tak, to prawda – lecz jest jedno ‘ale” ….ale to już było… dziś, tzn. od kilku dekad to cała Ameryka ( za wyjątkiem kilku konserwatywnych stanów)
            czerwienieje, (nie tylko ośrodki uniwersyteckie) też Ludowa Republika Kanady i stąd nienawiść do Rosji konserwatywnej, chrześcijańskiej, nieważne białej czy czerwonej BO, nawet w pewnych okresach nawet będąc czerwona –
            stwarzała pozytywne wrażenie państwowotwórczego Konserwatywnego Imperium.

            “Niektórzy “nie skręcają w lewo nawet na skrzyżowaniach” 🙂

            Swego czasu chyba w latach 50’ był TAM taki wysoki urzędnik ( naprawdę wysoki) ministerialnego szczebla
            w polityce zagranicznej który tak był zafiksowany na punkcie ZSRR że z okrzykiem “Ruskie idą”
            wyskoczył z również naprawdę wysokiego piętra – takiego doznał pietra (umysłowego)! 🙂 Zabił się zresztą na śmierć, co było do przewidzenia zważywszy że fruwać nie potrafił ….

            Odpowiedz
        • 24 grudnia 2021 o 22:29
          Permalink

          @BSC

          Doskonałe rozumowanie. Pisałem o tym już dawno temu. Ale masz rację, teraz to my wiemy, ale wtedy na początku lat 90-tych dziwiliśmy się właśnie temu. Nie mieliśmy pojęcia o jaką stawkę idzie, jaka nowa gra się rozpoczyna.

          No i brawo za poniższy post do @krzyk58, wreszcie może kobieta wyprostuje mu splątane neurony, mi się nie udało od kilku już lat. 🙂

          Odpowiedz
          • 25 grudnia 2021 o 20:17
            Permalink

            @krzyk58

            No bądź bardziej kulturalny. 🙂 Ja wiem, że od prawiczków wiele wymagać nie można, ale jednak Ty, jako bardziej oświecony, postaraj się lepiej. 🙂

            Odpowiedz
      • 24 grudnia 2021 o 12:24
        Permalink

        To było na jakiejś internet stronie i nie jestem pewien, czy to była polska strona czy ruska. i było to dawno, więc nie zapamiętałem gdzie, a nie gromadzę tych danych. Ale zapamiętalem. Natomiast fantastyka na temat NRD to z wczorajszej albo przedwczorajszej strony rusvesna. Duzo tam propagandy i przypuszczam, że jak na razie to tylko propagandowa wstawka. Ale wszystko możliwe, nasz biedny naród naprawdę nie wiedział, jaką otworzył puszkę Pandory w roku 1989. Ja wtedy też tylko się domyślałem, że to cyniczna robota Zachodu. Te wszystkie wichry, jakie wyjdą z tej szkatuły, dotkną przede wszystkim obecnie administrujące i zawodowo aktywne pokolenie Polaków oraz przyszłe pokolenia. Pokolenie idiotów nie wzięło odpowiedzialności za los swoich dzieci i wnuków. Ale ja mam czyste sumienie, ja wtedy występowałem aktywnie przeciw solidurności, ja nie tylko nie głosowałem na debilizm, ja z tym debilizmem walczyłem. Groch o ścianę.
        Ale jest wyjście, gdyby żył Lepper, on by w tym kierunku poszedł, dlatego został zamordowany. Iść w stronę Rosji na kolanach. jeszcze dzisiaj można na kolanach, bo jutro będziemy się czołgać.
        A jeżeli dzisiaj Amis nie przyjmą propozycji moskiewskiej, to jutro nastąpić może powrót nie do sytuacji z 1997 roku ale do roku 1945 ale z granicą na holenderskich wałach.. Np thesaker.is uważa, że bez tego nie dostąpią zachodnie psychopatyczne elity żadnego otrzeźwienia

        Odpowiedz
      • 24 grudnia 2021 o 14:16
        Permalink

        @Miecław. “…– masz jakieś źródło na tą wypowiedź?” Nie podniecaj się zbyt mocno Miecławie, to stary wątek, “te temata” poruszane były na poważnie jeszcze w “dobrych” czasach komunistycznych.
        Masz TU ciągoty polityczno-handlowe zięcia niejakiego Chruszczowa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksiej_Ad%C5%BCubej
        Jak tam było, tak tam było, ale coś musiało być na rzeczy. 🙂 I było!

        @daniel. …to wychowani przez czterdzieści lat wschodni Niemcy nie żywią nienawiści do Rosjan i mogą się okazać bardziej lojalnym partnerem niż Polska.

        Dlatego że TAM czuć duch ruski tzn. pruski… TO stąd tam takie wzięcie ma Alternatywa dla Niemiec w której szeregach spełnia się też politycznie wielu autochtonów Serbołużyczan…
        Politpoprawne, lewicowe Zachodnie Niemcy tradycyjnie ciążą w stronę”wolnego” świata, Ameryki.
        Zarówno Niemiecka Alternatywa jak i polskie Kamractwo nie mają dobrej prasy … podumaj poczemu.
        No dobrze podpowiem, jest nagonka lewicy, lewactwa, komunistów i kosmopolitów…wygóglaj sobie “Kalisz -potępienie” w domyśle polskich faszystów … tak TO działa. Piłka jest krótka, zależna jest od tego po której stronie opowiesz się… czy bliżej tobie do: lewicy, komunistów, kosmopolitów i złodziei czy po stronie
        POLAKÓW?

        W Bundesrepublik “wskazujący palec” też celuje w stronę tych którym tęskno w proszłoje, w DDR – oni wedle narracji lewicowych, zachodnich Niemców – też faszyści! 🙂

        Odpowiedz
        • 24 grudnia 2021 o 21:05
          Permalink

          Nie o proszłoje a o przyszłoje chodzi. Obojętne za kim czy przeciw komu ja będę, nie zmieni to rozkładu. Prezydent Putin powiedział: nie będziemy działać w zależności od rozmów, będziemy działać w zależności od naszej oceny naszego bezpieczeństwa. jak moge być za komunizmem ja z moją ekonomiką? jak mogę być ja z kosmopolitami za pan brat? A ze złodziejami? Złodziej, który okrada złodziei nie jest moim wrogiem.
          Krótko; na pewno nie jestem za trwaniem steropianowego bękarta, chociaż odniosłem z tego korzyści.
          Jestem słowianofilem i widzę tylko Rosję jako przywódcę Słowian. Polska taką okazję przeżyła i przepuściła czterysta lat temu. To się nie wróci. Daremna z tym walka. Historia wystawiła nam rachunek i rzecz w tym, żeby nie wystawiła nowego.
          Pamiętam zebranie pewnej konserwatywnej partii na początku tego wieku. rzekłem wtedy, że powinniśmy handlować z Rosją, a więc musimy mieć z Rosją dobre stosunki. jaką dostałem odpowiedź od prowadzącego zebranie? Oczywiście, ale nie na kolanach. Bo wówczas Polacy uważali każdą równoprawnych partnerów rozmowę miedzy Rosją a Polską za rozmowę “na kolanach”.
          No to teraz leżem i kwiczem.

          Odpowiedz
          • 24 grudnia 2021 o 22:01
            Permalink

            @daniel. “Jestem słowianofilem i widzę tylko Rosję jako przywódcę Słowian. Polska taką okazję przeżyła i przepuściła czterysta lat temu. ” Co jest powodem że “nam” nie wiedzie się” ?? Może (na pewno) prawilną diagnozę stawia
            narrator n/z. – rolika? A “o czym” JA ciągle – krzyczę!

            Как заменили народ в Польше / Тщательно скрытая история

            https://www.youtube.com/watch?v=ylI1S-tAU9k&t=119s

            Odpowiedz
  • 25 grudnia 2021 o 12:22
    Permalink

    ….No, co jest Gospoda? 🙂

    POBUTKA!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.