Religia i państwo

Nastały inne czasy – słabsi wyginą

 Wojna już trwa, jest wokół nas. Zło wypełzło z najczarniejszych zakamarków i zaatakowało podstawy naszego funkcjonowania w dotychczasowym układzie odniesienia. Atakowane przez kulturowego przeciwnika państwa Zachodu nie są w stanie nawet właściwie uświadomić sobie zagrożenia, są małe szanse, że zrobią to zanim będzie za późno. Właśnie to jest największym zagrożeniem – percepcja większości mieszkańców kontynentu jest pozbawiona rdzenia, nie ma punktu odniesienia, nie ma trwałych wartości, nie ma rozumienia przyczyn wynikania i zależności. Poza funkcjami posiadania i egzystowania – jest jedna wielka bezradność wypełniana przez substytuty kulturowe.

Europa, która odrzuciła Boga musi zginąć, ponieważ taka jest naturalna kolej rzeczy – nie ma Boga, to znaczy, że nie ma nadrzędnego przesłania stanowiącego podstawę wszelkiego porządku. Możecie się państwo powoływać na Karty ONZ, ale mają one mniej więcej taką wartość, jaką ma spalony budynek, w którym się znajdują. Realnie liczy się tylko SIŁA. Prawo stanowione – konsensualne jest niczym bez odwołania do Boga. BÓG TO NAJWYŻSZA SIŁA W NASZYM PORZĄDKU NORMATYWNYM. W układzie konsensualnym w każdej chwili można wszystko zmienić, a jak można wszystko zmienić – to nie ma się czego bać, wystarczy mieć siłę i można wszystko. Samo uznawanie Boga oznacza, że nie można wszystkiego. Można tylko tyle na ile On pozwolił, chyba że łamie się Jego prawo. Uwaga to jest jedyna metoda na pokojowy podział dóbr w warunkach ograniczonej podaży zasobów. Demokracja w warunkach rzadkości prowadzi do chaosu. Świecka, odrzucająca Boga Europa nie ma żadnych szans w starciu z ludźmi opierającymi swoje życie, dosłownie w każdym jego aspekcie na Bogu. Osoby umownie określane jako “Niewierzący” (ale to w istocie złe pojęcie) mogą sobie zrobić wirtualny „totemik” albo wierzyć przykładowo we fragment przestrzeni, lub cokolwiek, w tym w nieistnienie Boga – jak najbardziej wolno im i należy szanować ich prawo, jednak pod warunkiem, że będą uznawać te elementy systemu, które gwarantują porządek. Inaczej rozłożą system od środka, co już się skutecznie dzieje (gender i inne dzieła szatańskie).

Jeżeli chcemy przetrwać musimy być przede wszystkim silni. W tej chwili, jako wspólnota narodowa i unijna – jesteśmy bardziej niż bardzo słabi. Największą naszą słabością jest chciwość, która doprowadziła do sytuacji, że W Unii Europejskiej przeciętnego człowieka nie jest stać na założenie rodziny, – jeżeli chce żyć zgodnie z dominującym wzorcem kulturowo-cywilizacyjnym. Nie ma możliwości funkcjonować w cywilizacji technicznej zgodnie z jej zasadami, jeżeli otrzymuje się wypłatę, poniżej kosztów utrzymania! Zapłaciliśmy za outsourcing do Azji możliwościami akumulacji klasy średniej. Funkcjonowanie za śmieciowe pieniądze nie jest możliwe, to powoduje degradację jednostek i depopulację zbiorowości – najlepszym przykładem tego stanu rzeczy jest Polska i Litwa – [tutaj mocne słowo], którzy do tego doprowadzili powinni zostać skazani co najmniej na wygnanie (jeżeli Kodeks Karny na to by pozwalał). Drugim problemem powodującym eskalację słabości naszych struktur jest brak przywództwa. Obecne elity w Polsce – z nielicznymi wyjątkami, również należy skazać w najlepszym wypadku na wygnanie (profilaktycznie), nie jest lepiej z Unią – to, co zrobiła Angela Merkel Niemcom i Europie to cios, po którym ani Niemcy, ani Europa nie będą już takie jak wczoraj. KTO POZWOLIŁ TEJ KOBIECIE NA TAKĄ WŁADZĘ? KTO POZWOLIŁ TEJ KOBIECIE O TYM ZADECYDOWAĆ? Czy inni liderzy europejscy poza panem Kaczyńskim, panem Orbanem, panem Fico i jeszcze kilkoma politykami – nie rozumieją?

Niestety dzisiaj jesteśmy już na etapie – prawie obrony własnych domów. Obcy ludzie domagający się nie wiadomo dlaczego prawa do życia na poziomie, za który nie są w stanie zapłacić, ani do którego nie mają prawa ze względu na pochodzenie – wchodzą do naszych domów. Gdyby przeciętny Europejczyk np. Polak otwarł naczepę ciężarówki (TiR-a), na przejściu granicznym w Calais, to prawdopodobnie zostałby spałowany przez francuską Policję. Potem zostałby przeciwko niemu wytoczony cały aparat prawno-karny, wymuszający odszkodowanie, karę więzienia, pozbawienie praw publicznych itd. Jeżeli to samo nagminnie robią inni kulturowo obcy mężczyźni – to nie ma problemu, państwo francuskie nie reaguje. Gdyby w Niemczech przykładowo polscy gastarbeiterzy spróbowali w dużej grupie obmacywać niemieckie kobiety na głównym placu dużego miasta w zachodnich Niemczech, bić je, okradać i ewentualnie niektóre z nich gwałcić, to przyjechałaby niemiecka Policja i po prostu prawie na pewno strzelałaby do bandy polskich przestępców, a w całych Niemczech byłoby polowanie na Polaków. Jeżeli jednak robią to inni kulturowo obcy mężczyźni, to nie ma problemu – Policja udaje, że nic się nie stało, dziennikarze milczą, ponieważ obowiązuje poprawność polityczna. Niemieckie państwo – wydaje własnych obywateli na rzeź i gwałty, to są już potwierdzone fakty. To się dzieje na naszych oczach. Teraz. Dzisiaj. Kilkaset kilometrów od nas!

Jeżeli jednak rząd Węgier zbudował sobie ogrodzenie na własnej granicy, po swojej stronie – to słyszeliśmy, że to Holokaust, że to łamanie praw człowieka, że to niestworzone historie – czy ktoś jest w tej Europie jeszcze istotą myślącą czy mamy do czynienia z samymi debilami i ciężkimi przypadkami autosadomasochizmu kulturowego? Uwaga nikt tutaj nawet nie śmie sugerować, że mielibyśmy odmawiać komukolwiek prawa do rozpatrzenia wniosku o azyl, absolutnie nie, – ale nie można pozwolić, żeby „ubiegający się” rozbiegli się po kraju, kradli, napadali na ludzi, okradali samochody, niszczyli mienie i powodowali zamieszki. BEZ [tutaj mocne słowo] JAJ! Chyba nie jesteśmy jeszcze tak słabi, ani tak bezgranicznie głupi?

Jeżeli termonuklearna Francja nie potrafi poradzić sobie z problemem kilkunastu tysięcy ludzi okupujących okolice Calais metodami policyjnymi, to powinna rozważyć zastosowanie metod wojskowych – po prostu każdy, kto się na danym terenie nie podporządkuje – może zostać wobec niego zastosowana siła, w tym w przypadku zbiegu dramatycznych okoliczności istnieje ryzyko, że może zostać nawet zabity. Proszę się nie ekscytować, tylko wygodnie się rozsiąść w fotelu – przecież pozwalają na to przepisy każdego państwa, proszę sobie poczytać polskie przepisy o stanach nadzwyczajnych, są dostosowane do europejskich – władza może, jeżeli musi – w celu zaprowadzenia porządku – zabijać. Nie wiedzieliście państwo o tym? No, wprost się tego nie pisze, ale jeżeli można legalnie zezwolić na użycie broni – to proszę się zastanowić, jaki to może mieć skutek, jeżeli jest używana ostra amunicja? Hmmm? Tak, Szanowni Czytelnicy i Czytelniczki, to właśnie za zezwoleniem na użycie broni przez siły porządkowe kryje się pozwolenie na zabijanie ludzi w interesie państwa. No, tak to działa. Tylko, dlaczego rządy stosują to tylko wobec autochtonów? Przykładowo kibiców? Jeżeli inni kulturowo młodzi mężczyźni demolują dzielnicę pod Paryżem, spalając np. 1400 samochodów i paraliżując życie setek tysięcy ludzi – to nie ma problemu? Jeżeli jednak masz zły szalik klubowy, to Policjant może cię zabić – jak uzna, że stawiałeś opór? Gdzie jest logika? Gdzie jest sprawiedliwość? Pały i kule są tylko dla autochtonów?

Sytuacja, w której kierowane przez poprawnych politycznie idiotów rządy doprowadziły do wrzenia europejskie społeczeństwa, prawdopodobnie zmiecie Europę jaką znamy i prawie na pewno doprowadzi do rozwiązania problemu obcych na kontynencie. Właśnie na ten moment trzeba być przygotowanym, ponieważ wówczas zacznie się czas zabijania, słabsi wyginą. Jak już raz zaczniemy zabijać, to zabijanie będzie trwało. Jeżeli Europejczycy dadzą się podpuścić siłom zła z pewnej byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami, to może być niewesoło, ponieważ celem wyznaczonym będzie Moskwa. Jeżeli Europejczycy będą umieli dbać o swoje interesy, to tylko powtórzymy wyprawy krzyżowe w nieco szerszym zakresie terytorialnym. Szaleństwo będzie trwać, wojna będzie permanentna, będzie przez długie lata tak samo normalnym stanem, jak od końca ostatniej wojny był nim pokój. Gwarantowała go równowaga sił, zapewniana przez Armię Czerwoną od NRD po Alaskę. Jak zabrakło tej naturalnej cywilizacyjnej równowagi, stworzonej przez państwo rosyjskie, zaczęła się destrukcja i entropia wszelkich układów i systemów. No, a światowy szeryf pokazał swoje prawdziwe oblicze jako zwykły bandyta (zresztą nieudolny i atakujący tylko słabszych).

Czy teraz wszyscy państwo rozumiecie słowa pana Władimira Putina, który wiele razy podkreślał, że upadek Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich był największą katastrofą XX wieku?

22 komentarze

  1. Zawsze tak było w przyrodzie…. Wygrywali silniejsi.

  2. Fasci di Combatimento

    Bardzo mocny, słuszny, realistyczny i nie pozostawiający złudzeń punkt widzenia. Moim zdaniem tekst roku jak do tej pory.

  3. Gdyby nie było Boga ,to ludzie i tak by go wymyślili.Jestem pod wrażeniem kolejnego tekstu Krakauera,gdyby nie było Krakauera to ludzie i tak by go wymyślili!

  4. Brutalnie szczere, tak się zaczytałem, że przez cały tekst mieszałem herbatę…

  5. To przykre, ale Autor słusznie zauważa dokąd i z czyjej inspiracji zmierza Europa i świat. Zamiast dalszego komentarza pozwolę sobie podsunąć Czytelnikom słowa które napisałem wczoraj pod tym artykułem: https://obserwatorpolityczny.pl/?p=38338
    Czy zdołamy się jeszcze opamiętać, bo kres naszej cywilizacji jest już bliski. Ja, chociaż to dzisiaj niemodne, z największą nadzieją spoglądam na Wschód. Bo tam dostrzegam ostatni bastion cywilizacji opartej na chrześcijańskich korzeniach. A krzyż cerkiewny niewiele różni się od rzymskiego.

    • Tak, i to jest chyba jedyny ratunek przed zaoceanicznym zniewoleniem…
      No cóż…,
      – od dzieciństwa karmi się Wypasaczypreriowych bajkami o zdobywaniu dóbr, władzy nad Swiatem, Ludzkością itp. To już któreś ich pokolenie, które tym żyje.
      Prawdopodobnie ci ludzie (!?) nie są już w stanie się zmienić i mam poważne obawy, iż dobrowolnie na pewno nie oddadzą zdobytej pozycji i zaprzestaną swojej dalszej działalności.
      Tu trzeba chyba “resetu”. Takiego resetu, jak 1945
      Tylko, czy my (jako Ludzkość) w ogóle to przetrwamy?

    • Właśnie skończyłem czytanie raportu GUS “Prognoza ludności na lata 2014-2050”. http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/prognoza-ludnosci/prognoza-ludnosci-na-lata-2014-2050-opracowana-2014-r-,1,5.html
      Matematyczne wyliczenia wykazują że weszliśmy już na ścieżkę nieodwracalnego trendu dystrofii demograficznej.To nie są zjawiska trudne do modelowania matematycznego. Wystarczy znajomość ciągów geometrycznych na poziomie maturalnym. Nie ma takiej możliwości aby polscy i europejscy przywódcy nie mogli przed ćwierćwieczem poznać nieuniknionych następstw swojej polityki za 50 lat. Znali je a jednak brnęli w tym kierunku. Dziś nie powinniśmy pytać “dlaczego tego nie przewidzieli?” lecz “dlaczego tak postanowili ?”

    • To takie zachłyśniecie się wolnością umysłu. Społeczeństwa dokonały ewolucji do sytuacji gdzie nie ma przewodnich nakazów, celów oraz podanych z góry na tacy prostych odpowiedzi. Najwyraźniej ludzie sobie z taką sytuacją nie radzą. Niestety ewolucja tych słabszych od razu testuje i próbuje zastąpić silniejszym, którzy o drogę nie pytają bo najpierw walą w łeb, tak na wszelki wypadek. Antidotum w postaci powrotu do korzeni chrześcijaństwa to obecnie chyba tylko już mrzonki pozostaje więc ciemna droga dyktatur. Chyba, że przybysze też zachłysną się wolnością i szybko rozmyją się w szarej masie.

  6. Europę gubi hedonizm, chęć odczuwania ciągłej przyjemności, eliminowanie wszelkich trudów i trosk, ale one i tak przychodzą bo na tym polega życie. Hedonista to ktoś o upośledzonej odporności na pokonywanie trudności.

    • Sama “odporność na pokonywanie trudności” nie wystarczy.

      Potrzebne są sens życia i powiązana z nim radość życia. Hedonizm, materializm i odrzucenie norm tego nie zastąpią.

  7. Już nie ma czasu na półśrodki, oni, jeśli chcą istnieć jako poszczególne Narody będą zmuszeni przeprowadzić
    REKONKWISTĘ. Tylko czy genderowe społeczeństwa Europy
    Zachodniej potrafią jeszcze sięgnąć do myśli i dorobku
    katolickich poprzedników? W 1500 r. Cisneros powiedział: “Nie ma w mieście nikogo, kto nie byłby chrześcijaninem, a wszystkie meczety są teraz kościołami”.I taki stan resetu – rozumiem, jest niezbędny.. Nie meczetami, nie synagogami…Europejczycy, po odrzuceniu Boga, religii chrześcijańskiej
    pozostali zdezorientowanym łatwym łupem a jednocześnie ofiarą “fanatów’ religijnych,innokulturowych.Z tendencją aż – do samounicestwienia.

    Ps. Niech Dobry Bóg, przywróci jasność umysłu
    rządzącym europejskim kołchozem, gdyż póki co –
    – nie wiedzą co czynią…

    Amen.

  8. Witam Szanownego Autora, witam czytelników.
    Pomimo, że bardzo cenię poglądy Krakauera w tym przypadku nie mogę nie odnieść się krytycznie do niektórych z nich. Zresztą nie pierwszy raz. Już kiedyś, powiedzmy, “wymienialiśmy poglądy” na ten temat.
    Zauważając drastyczne zmiany ostatniego okresu w EU, autor odwołuje się do “wiary w boga”, a wręcz próbuje udowodnić, iż “odrzucenie boga” jest bezpośrednią przyczyną ostatnich zmian.
    Nie Szanowny Panie, wiara/niewiara nie ma tu nic do rzeczy!
    To wynik PLANOWANEGO DZIAŁANIA I PRóBY PODPORZąDKOWANIA SOBIE następnego regionu i następnej grupy Ludzkości na naszej planecie Ziemia!
    Z doświadczenia powiem Panu, że tego typu hasła (odwoływanie się do “boga” i jego “praw”) nie licząc starszych tzw. “mocherów” polskiego zaścianka, nie przemówi do nikogo, ani nikogo w Europie, ba, nawet na Swiecie do niczego nie przekona.
    Co innego, bazowanie na naszej kulturze, tradycjach, narodowych powiązaniach, wspólnych, europejskich interesach, racjonalizm itp., to może do ludzi (jeszcze!) przemawiać.
    “Bóg” i jego typowo “polska” interpretacja (obnoszenie się z tym!) raczej zadziała z odwrotnym skutkiem, a wręcz zniechęci większość do “takiej” Polski i jej polityki.
    Tak na marginesie, przoszę spojrzeć na Czechów. Wiekszość z nich ma ateistyczne poglądy, KK ma tam bardzo słabiutką pozycję, a chyba nie powie Pan niczego negatywnego o Czechach i ich polityce ?
    Moim zdaniem, bazowanie na takich hasłach, nie wniesie niczego konstruktywnego, ani niczego nie zmieni.
    Co do pozostałych rozważań, zgadzam się z Panem całkowicie.
    Szczególnie z wnioskiem, że powinniśmy być “silni”. Co to dokładnie oznacza i na “ile” możemy być silni, to inna sprawa,ale nie o tym chciałem.
    Nie dalej, jak przedwczoraj czytałem w niemieckim czasopiśmie fachowym “c’t Computertechnik” (www.heise.de – od kilku lat cyklicznie opisywane są metody działania i wykorzystywana do tego technika NSA) artykuł na temat działalności Preriowychwypasaczybydła w Pakistanie.
    To jest przerażające do czego doszło!
    W ciagu ostatnich kilku lat Wypasacze, na podstawie technik wprowadzonych przez NSA “wykryli” i za pomocą dronów ZAMORDOWALI KILKA TYSIęCY Pakistańczyków podejrzanych o “terroryzm”.
    Wszystko polega na tym, iż inwiliguje się obywateli na każdym kroku (najczęściej poprzez komórki, smartfony i PCty), potem specialny program wyłania za pomocą SAMOUCZąCYCH (t.j. w wielu przypadkach PRZYPADKOWYCH!) się algorytmów (synonim chyba SKYLAKE, czy jakoś tak) z potężnej bazy danych inwiligowanych ludzi (tzw. BigData) potencjalnych “terrorystów”.
    Na wytypowanych po prostu wysyła się uzbrojone drony i ich się MORDUJE.
    BEZ DOWODóW, BEZ PROCESóW I BEZ śWIADKóW !!!
    Jak w. powiedziałem jest już kilka tysięcy ofiar i na oficjalną reakcję pakistańskiego rządu, Wypasacze (rząd USA!) lapidarnie odpowiedzieli, “że była to walka z wrogiem”
    W jakim my żyjemy Swiecie !?
    Wracając do Pana rozważań, kiedyś, po którymś Pana artykule-apelu o wprowadzenie zezwoleń na posiadanie broni byłem raczej temu przeciwny.
    Obecnie, po przeczytaniu wiadomości o działalności Wypasaczy i NSA w Pakistanie, jestem tego samego zdania, co Pan (autor)
    Tak, jeśli to ma się tak dalej posuwać, to prędzej, czy później w całej EU zostanie wprowadzony “dronowy nadzór” zwzgl. na potencjalnych “terrorystów”.
    Wówczas jedynym ratunkiem dla szarego obywatela będzie przynajmniej posiadanie broni, by w razie zagrożenia zestrzelić nadlatującego drona.
    W sumie, już nigdy nie będzie wiadome, czy czasem nie nadlatuje z “wyrokiem śmierci” na nas.
    A uchodźcy i związane z tym całe zamieszanie w EU ?
    Proszę nie obwiniać tym “szarych” Niemców, Francuzów, Belgów, Szwedów, czy innych. Tym bardziej jakichś “sił nieczystych”, “multikulti”, czy innych “genderów”…
    – NIC SAMO SIę NIE DZIEJE !!!
    Kilkupokoleniowe życie w dobrobycie i Swiecie bez jakichkolwiek zagrożeń przytępiło u tych ludzi instynkt samozachowawczy.
    Na przykładzie Niemców mogę powiedzieć, iż nawet w snach nie dopuszczaliby żadnej myśli, że ich życie może ulec jakiejś zmianie, pogorszeniu, czy, że mogłyby się pojawić jakieś zagrożenia.
    Dotychczas, czegokolwiek nie zrobili by ich politycy, zawsze Narodowi wychodziło na dobre, więc ostatnie decyzje Adolfiny Makrel jej rządu (już pisałem, że zasłyszane, ale mi się podoba), przynajmniej teoretycznie, były słuszne.
    No cóż, ktoś CHCE WYKORZYSTAć TO UśPIENIE i naprędce doprowadzić do sytuacji w której trzeba będzie zbudować Europę POLICYJNą.
    Z zastępami policji, wojska, PEŁNą INWILIGACJą I KONTROLą SPOŁECZEńSTWA!
    W razie nieposłuszeństwa ?
    – uzbrojony dron nad domem!
    Jeśli pozwolimy sobie teraz założyć te kajdany, to nawet nasze prawnuki nie będą zdolne ich ściągnąć!
    Pyta Pan (autor): “KTO POZWOLIŁ TEJ KOBIECIE NA TAKĄ WŁADZĘ? KTO POZWOLIŁ TEJ KOBIECIE O TYM ZADECYDOWAĆ?”, a ja kiedyś na tym forum zadałem podobne pytanie: KTO ZA TYM STOI !?
    Pozdrawiam wszystkich

    • Świetny komentarz, podpisuję się pod nim. Być może są szczegóły gdzie mam inne zdanie, jednak chodzi o ogólny wydźwięk tekstu.

  9. Bardzo rzeczowy tekst, tak właśnie jest i tak właśnie będzie. Aktualne władze UE to rasiści.Dla Polski też graja larum.Właśnie przeczytałem tekst wystąpienia ministra spraw zagranicznych. Ten facet nic nie rozumie, nic nie widzi, ma klapki na oczach, wlazł w buty poprzedników.Larum grają dla Polski

  10. Słabsi może i wyginą, ale pozostaną NAJSILNIEJSI i NAJSPRYTNIEJSI.

    Godząc się przed 26 laty na zmianę ustroju, musimy przyjąć tytułową tezę artykułu.

    To jest turbokapitalizm z XIX wieczną “troską” o ludzi pracy, plus manipulacje socjotechniczne usłużnych mediów i sprzedajnych “prawodawców”.

    Amen.

  11. panie nie ministrze spraw zagranicznych,jeśli leming jest zniesmaczony, to ja musiałbym nazwać cię słowami które z kolei nie dopuści p.Józef. Dlatego szkoda słów, exposé hańby!

  12. Czytam, was od marca 2014 kiedy to wybiórcze gówno zrobiło z was zdrajców narodu i szpiegów. Po dzisiejszych artykułach już nie mam wątpliwości że być może jesteście szpiegami ale… hmmm w drugą stronę. Powodzenia dalej nie ustepujcie, jakbyście wiedzieli kto was czyta,…

  13. g jak g….Nie obrażaj ludzi!Ja nie oglądam Trwam bo musiałbym robić podobnie,poważnie traktuje miłość bliżniego zawartą w kanonach religii katolickiej.Bezbożniku!!!

  14. Pozorovatel,nie trzeba być wizjonerem,wystarczy znać mechanizmy kapitalizmu opartego na kryzysach.Wraz z kryzysem społeczno ekonomicznym przychodzi kryzys demograficzny.Bez stabilizacji to proces nieunikniony .Kropka.Pozdrowienia.

  15. Drugi mój wpis dotyczy analogii z historycznymi ideologiami.

    Były już kiedyś takie pomysły, żeby w zorganizowany sposób, szybciej niż jedno pokolenie – dokonać swoistej SELEKCJI społeczeństw, takiej żeby zostali najbardziej PRZYDATNI i do tego spełniający wymyślone “normy rasowe”.

    Po drodze był holocaust i wojna.

    Nie udało się, mimo milionów ofiar.

    A teraz zaczyna się to udawać, w tym zastrzyk nowej krwi w postaci milionów MŁODYCH uchodźców z Bliskiego Wschodu.

    Mechanizmy TURBOKAPITALIZMU zrobią to, czego nie udało się IDEOLOGOM FASZYZMU, tylko trochę dłużej to potrwa.

    Jedną z metod jest i będzie ograniczanie dzietności wśród gorzej uposażonych członków społeczeństwa.

    Najlepszy środek antykoncepcyjny – kredyt hipoteczny.

    Czy nikt tego nie widzi?

    Depopulacja – to jeden z wielu środków wyłonienia NOWEGO SPOŁECZEŃSTWA poprzez wyselekcjonowanie pożądanego typu człowieka.

    W socjalizmie łudzono się, że NOWEGO CZŁOWIEKA da się ukształtować.

    Nie udało się to poprzednio, ale obecny system zaczyna mieć sukcesy.

    Co na to Kościół dominujący w Polsce?

  16. Zapomniałem o POGARDZIE dla innego człowieka, która zawsze stała na czele procesów DEHUMANIZACJI.

    Ta pogarda, obecnie szczelnie opakowana w poprawność polityczną – nadal obowiązuje wobec słabszych i biedniejszych.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.